galtomone
06.05.14, 13:25
..szkoda tylko, ze malo ktory sie boi.
Tlumaczenie, ze sie rynek dostosowuje (forum.gazeta.pl/forum/w,20,150836768,150836768,cofanie_licznikow_.html) mnie nie przekonuje.
Gdyby wsztyscy handlarze byli uczciwi, to sporadycznie by sie w ogloszeniach pojawialo autoa ze smiesznym przebiegiem, od dziadka lekarza. A ile aut w ogloszeniach ma przebiego 300 - 400 tys widac... Ile jest ogloszen tez widac, zatem wiekszosc handlujacych to zwykli oszusci i tyle.
A do tego glaby!
Bo klienta trzeba sobie wychowac... Sami przyzyczalili ludzi (wlasna pazernoscia, zeby sprzedac szybciej i drozej), ze 100-150 tys to juz maks dla auta, i ze da sie kupic nie pukajaca igielki.