Dodaj do ulubionych

Jak zdać to cholerne PRAWKO?????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:24
hej, ma ktos moze sprawdzona recepte na pomyslne przejscie egzaminu na prawko!
Juz trzy razy zdawalam i za kazzdym razem nawet nie udalo mi sie z placu
wyjechac!! na kursie za to robie wszystko bezblednie!
Mam dosc czepialskich egzaminatorow!Juz nawet myslalam, zeby ich jakos
przekonac do siebie(wsuwajac do kieszeni pare grosikow), ale nie odwaze sie
na bank!
No to tyle! Tylko prosze nie piszcie, ze zdawaliscie po 10 razy bo to mnie
jeszcze bardziej dobija! ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar pytanie źle zadane IP: *.skorosze.2a.pl 22.08.04, 21:48
      Nie JAK tylko ZA ILE... System zdawania jest tak opracowany, żebyś MUSIAŁA dać
      w łapę. Nawet kierowca z 10 letnim stażem NIE PRZEJEDZIE pomiędzy tymi słupkami
      bez błędu, o ile wcześniej nie poćwiczy kilkunastu godzin. Pokonanie tego placu
      samochodem większym od corsy (np. dużym kombi) jest wręcz NIEWYKONALNE, bo auto
      nie zmieści się w takich przesmykach. Równie dobrze mogłabyś próbować wjechać
      maybachem w miejsce po cinquecento na parkingu...
      • Gość: GOŚĆ Re: Podobno żyjemy w państwie prawa ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:50
        Na placu masz jeszcze szansę zdać bo są świadkowie, ale gorzej na mieście! Jeździesz sama z egzaminatorem, któremu zależy aby Cię uwalić - ma płacone za ilość osób zdających egzamin. Na mieście nie masz żadnych świadków, że jechałaś dobrze.
        Kiedyś na tylnim siedzeniu podczas egzminu siedział instruktor, któremu zależało aby kursant zdał, więc szanse były wyrównane. Było jak w sądzie oskarżyciel (egzaminator który chce udowodnić, że wogóle nie potrafisz jeździć) i obrońca (instruktor który przejeździł z Tobą trochę godzin i wie jak jeździsz). Nie rozumiem dlaczego to zmieniono. Zmiana ta jest jak ciche przyzwolenie na łapówki!
      • Gość: FenixNY Re: pytanie źle zadane IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.08.04, 15:12
        no wiesz ja zdalem za pierwszym razem i zeczywiscie ten plac to jest tak
        dograny ze qrwa ledwie sie miescisz miedzy tymi slupkami ale da sie wszsytko
        zrobic!!!! jak sie chce!!! ja nie dawalem w lape ale chyba egzaminujacy czekal
        na to ja to pojebalem i czekalem co bedzie czy zaliczy czy nie!!! no i zaliczyl
        a nie bylem zbyt dobrym kierowca na poczatku teraz to inna sprawa ok pozdrawiam
        i zycze powodzenia!!! ale z tego co wiem lepiej dac w lape!!!!!
      • Gość: tomek Re: pytanie źle zadane IP: *.malopolska.mw.gov.pl 26.08.04, 15:34
        nie chrzań człowieku. zdać można bez problemu - trzeba umieć jeździć. jesli
        ktoś nie umie jeździć po 20 godzinach podstawowego kursu to znaczy że nie
        nauczy się jeździć nigdy. chyba należysz do antytalenów którzy nigdy nie nauczą
        się jeździć...
        • Gość: Instruktor Re: pytanie źle zadane IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:46
          Co ty chrzanisz człowieku! Nikt nie nauczy sie dobrze jeździc po 20 godzinach
          choćby był geniuszem jazdy.
        • zanna1 Re: pytanie źle zadane 27.08.04, 12:48
          phi obronca lapowkarzy sie znalazl...a moze jstes egzaminatorem
      • Gość: Elizabeth Re: pytanie źle zadane IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 26.08.04, 17:59
        E, bujda. Ja nie dałam nikomu nic. Jazd dodatkowych nie brałam. Poszłam na
        plac - zdałam za pierwszym razem. Dodajmy, że uparłam się, by zdawać na
        Lanosie. Jeśli chodzi o mojego egzaminatora - po prostu dostawał białej
        gorączki, kiedy widział, iż zdający się denerwuje. Szbko to podpatrzyłam i
        dlatego starałam się ani jednym gestem czy słowem nie zdradzić, iż cokolwiek
        mnie to stresuje... no i po godzinie było już po wszystkim :)
        • inez_22 Re: pytanie źle zadane 27.08.04, 07:26
          U mnie było dokładnie tak samo- zdałam za pierwszym razem, zero stresu i
          denerwowania się...
          Wkurza mnie opinia ze bez łapówki egzaminu na prawko się nie zda!! Sami ludzie
          nauczyli tych egzaminotorów brania 'w łapę'. Jesli komus na prawde zależy na
          prawku to pójdzie i sześć razy na egzamin aż w końcu zda.
      • Gość: peemi@autograf.pl Re: pytanie źle zadane- bzdura IP: 212.182.74.* 27.08.04, 11:38
        prostopadłe przodem zrobiłem passatem!!!! :-)
      • Gość: zo Re: pytanie źle zadane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:26
        Zdaje sie na Punto a nie kombi. Poza tym dają w łapę niedouczone głąby. Ja
        jakoś zdalem za pierwszym bez placenia tak jak i moi znajomi. Niektórzy za
        drugim lub trzecim ale kazdy wiedzial gdzie popelnil bledy i nigdy nie dawal
        zadnej lapowki. Wiec trzba po prostu nauczyc sie jezdzic. Akurat jestem
        dokladnie z 10 letnim stazem i uwazam, ze egzaminy na prawo jazdy sa smiesznie
        proste. Zbyt proste skoro za kierownica spotykam potem takich głabów, ktorzy
        pojecia nie maja o kierowaniu samochodem.
    • Gość: kierowca Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.Astral.Lodz.PL 22.08.04, 21:52
      Jedyny sposob to wsuniecie tych paru grosikow. Ja, wstyd sie przyznac tak
      wlasnie zrobilem...;) Kiedy mialem zdawac poraz czwarty to dalem gosciowi 300zl
      a on tylko kiwnal glowa i po sprawie. Wiem ze to nieuczciwe, ale to byl jedyny
      sposob bo umiem jezdzic. Masz dwa wyjscia:Albo dac pare zlotych albo zdawac do
      upadlego :)
      Pozdrawiam
      • jerry123 Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 26.08.04, 14:07
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Jedyny sposob to wsuniecie tych paru grosikow. Ja, wstyd sie przyznac tak
        > wlasnie zrobilem...;) Kiedy mialem zdawac poraz czwarty to dalem gosciowi
        300zl
        >
        > a on tylko kiwnal glowa i po sprawie. Wiem ze to nieuczciwe, ale to byl
        jedyny

        jeździeć to pewnie i umiesz ale z manewrami to założe się że pożal się Boże. W
        efekcie człowiek stawia samochód na parkingu - wraca i tu wgniecenie tam
        zarysowanie itp.
        > sposob bo umiem jezdzic. Masz dwa wyjscia:Albo dac pare zlotych albo zdawac
        do
        > upadlego :)
        > Pozdrawiam
    • mmario Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 22.08.04, 22:05
      Co Wy gadacie!!?? Ja zdawałem 4 razy (kat. ABCE) i nigdy nikomu nic nie
      płaciłem.
      TRZEBA SIĘ NAUCZYĆ JEŹDZIĆ !!!
    • Gość: Siwy Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? ... IP: *.telia.com 22.08.04, 22:12
      ... aaa ma Twoj Tata krowe ?,albo pare warchlakow ?,-handel wymienny sie nie
      skonczyl,nie jezeli chodzi o prawo jazdy. Powodzenia na egzaminach Ci zycze .
      • lobuzek1 Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? ... 22.08.04, 22:17
        Ja zdałem z pierwszym razem i bez płacenia komukolwiek. A egzamin zdałem na
        Lanosie, więc się da.
        • Gość: Mar oczywiście, że się da.... IP: *.skorosze.2a.pl 23.08.04, 00:04
          Przypadki zdania za pierwszym razem to wyjątki potwierdzajce regułę. Przyczyny
          nogą być różne:
          szczęście - jak w totolotku
          spodobałaś/eś się egzaminatorowi (bodźce erotyczne)
          ktoś obserwował - egzaminator jest na cenzurowanym i nie chce podpaść
          opanowałeś/aś małpim sposobem manewry po milionie godzin na placu i dwóch
          spalonych sprzęgłach...

          ZADEN kierowca nie jest w stanie "z marszu" powtórzyć idiotycznych manewrów na
          placu. Próbowałem to zrobić mareą, a potem punto - nie udało mi się "bez
          powtórek". Obserwowałem jak ćwiczy mój kolega i jakich instrukcji udziela mu
          instruktor. Nie da się przejechać tego placu nie ustawiając lusterek INACZEJ
          niż do normalnej jazdy, szkolenie przypomina tresurę małpy ("2 i 3/4 obrotu
          kierownicą w prawo, jak zobaczysz pachołek za bocznym słupkiem!!!!). Kto tak
          kurwa normalnie jeździ???? Ja na przykład mam za dużo szacunku do siebie, żeby
          wjeżdząć w takie ciasne luki - parkuję tam, gdzie mogę drzwei otwoerzyć na
          oścież i wytoczyć swoją dupę z godnością, a nie przeciskać się poiędzy innymi
          samochodami.
          • tomek854 Re: oczywiście, że się da.... 23.08.04, 02:14
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > ZADEN kierowca nie jest w stanie "z marszu" powtórzyć idiotycznych manewrów na
            > placu. Próbowałem to zrobić mareą, a potem punto - nie udało mi się "bez
            > powtórek". Obserwowałem jak ćwiczy mój kolega i jakich instrukcji udziela mu
            > instruktor. Nie da się przejechać tego placu nie ustawiając lusterek INACZEJ
            > niż do normalnej jazdy, szkolenie przypomina tresurę małpy ("2 i 3/4 obrotu
            > kierownicą w prawo, jak zobaczysz pachołek za bocznym słupkiem!!!!). Kto tak
            > kurwa normalnie jeździ???? Ja na przykład mam za dużo szacunku do siebie, żeby
            > wjeżdząć w takie ciasne luki - parkuję tam, gdzie mogę drzwei otwoerzyć na
            > oścież i wytoczyć swoją dupę z godnością, a nie przeciskać się poiędzy innymi
            > samochodami.

            Nieprawda ze ZADEN. NIedawno moja dziewczyna robila prawko na punto. Tez twierdzila "ze sie nie da". Ja wjechalem duzym fiatem na jej plac i zrobilem pol placyku zanim mnie instruktorzy pogonili :)

            Fakt ze duzy fiat jest kanciasty i idealny do manewrow, ale za to wielki i niezwrotny jak cholera.

            Inna sprawa ze robienie manewrow z dokladnoscia do centymetra "na slupkach" uwazam za bezsens. Co innego jak sie jezdzi iles tam swoim samochodem - wtedy sie go po prostu czuje jak ja swojego fiata, czy firmowe uno i couriera. Ale do egzaminu? Przesada.
          • Gość: damian Re: oczywiście, że się da.... IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 23.08.04, 15:06
            > Przypadki zdania za pierwszym razem to wyjątki potwierdzajce regułę.

            Czyżby?
            Ja zdałem za pierwszym razem podobnie jak dwóch moich kolegów, a dwóch trochę
            gorzej więc jest 3 do 2 dla zdających za pierwszym podejściem.

            Przyczyny
            > nogą być różne:
            > szczęście - jak w totolotku

            Wtedy zdawałaby jedna osoba na niecałe 14000000, bo takie jest
            prawdopodobieństwo trafienia szósteczki.

            > spodobałaś/eś się egzaminatorowi (bodźce erotyczne)

            Byćmoże! Nie znałem upodobań mojego egzaminatora. W każdym bąć razie nie dam mi
            do zrozumienia, że mnie "polubił".

            > ktoś obserwował - egzaminator jest na cenzurowanym i nie chce podpaść

            Tego nie wiem, Ty też nie, ale nawet gdyby tak było, to nie może to być jedyna
            przyczyna pchnięcia egzaminu.

            > opanowałeś/aś małpim sposobem manewry po milionie godzin na placu i dwóch
            > spalonych sprzęgłach...

            Po 15 godzinach na placu i 5 godzinach na trasie (pierwszy raz wsiadłem za
            kierownice na kursie(punto)). Jeszcze podczas mojego szkolenia rodzice kupili
            CC700 to trzeba dodać jakieś 3 godziny na "pięciorzędnych" drogach.
            A że małpim sposobem - no cóż, zależało mi aby zdać ten egzamin, a jeździć to
            każdy uczy się jeszcze przez kilka miesięcy.

            > ZADEN kierowca nie jest w stanie "z marszu" powtórzyć idiotycznych manewrów
            na
            > placu.

            Oprócz tych świeżo po egzaminie, bo ci jeszcze pomiętają małpi sposób
            wykonywania manewrów - nie całkiem idiatycznych. Nie sądzę żeby porkowanie
            przodem, tyłem, po skosie, czy "koperta" to idiotyczne manewry. Szczególnie ten
            ostatni bardzo przydatny w mieście. Idiotyczne to jest przykładanie do nich tak
            wielkiej wagi na egzaminie. Przecież na parkingu jeszcze nikt nie zginął, a w
            trasie to i owszem. A jak ktoś nie umie to może robić nawet 10 korekt na
            parkingu pod blokiem i nikomu to nie będzie przeszkadzało. Tymczasem na
            egzaminie dopuszcza się tylko jedną.

            Próbowałem to zrobić mareą, a potem punto - nie udało mi się "bez
            > powtórek". Obserwowałem jak ćwiczy mój kolega i jakich instrukcji udziela mu
            > instruktor. Nie da się przejechać tego placu nie ustawiając lusterek INACZEJ
            > niż do normalnej jazdy,

            Bo lusterka nie muszą być ustawione jak do normalnej jazdy. W kilku nowych
            samochodach, po wrzuceniu wstecznego lusterka same się opuszczają.

            szkolenie przypomina tresurę małpy ("2 i 3/4 obrotu
            > kierownicą w prawo, jak zobaczysz pachołek za bocznym słupkiem!!!!). Kto tak
            > kurwa normalnie jeździ????

            Nikt!!!!! Każdy instruktor wie, że w 20 godzin to jeździć się nauczy jedna
            osoba na tysiąc. Dlatego nie uczą tylko tresują.

            Ja na przykład mam za dużo szacunku do siebie, żeby
            > wjeżdząć w takie ciasne luki - parkuję tam, gdzie mogę drzwei otwoerzyć na
            > oścież i wytoczyć swoją dupę z godnością, a nie przeciskać się poiędzy innymi
            > samochodami.

            Ja mam to samo co Ty. Ale egzamin to egzamin. Tu wszystko musisz robić z
            przesadą, żeby było wyraźne i widoczne. Jak tu wjedziesz samochodem o
            szerokości 180 cm w garaż o 220cm to nikt nie ma wątpliwości, że wjedziesz
            pomiędzy samochody na parkingu oddalone o 300cm.
          • Gość: m Re: oczywiście, że się da.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:29
            Słusznie. Trzeba parkować z godnością:) Ale egzamin to egzamin. Całki tez nie
            są Ci do niczego potrzebne a były na studiach.
        • tomek854 Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? ... 23.08.04, 02:10
          Ja za drugim i na polonezie. I nie bylo korekt, robilo sie komplet manewrow i tylko raz mozna bylo popelnic blad.

          Nie marudzic tylko cwiczyc. Jak sie nie bedzie czego przyczepic, to sie nie beda mogli przyczepic. Tego sie da nauczyc. Inna sprawa: po co? Mozna sie tez nauczyc tanczyc w pletwach, ale nie o to chodzi.

          A inna rada? Pojechac do czech, tam zdac prawko bez udziwnien i przepisac na polskie.
    • Gość: gosc Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: 212.160.99.* 23.08.04, 09:34
      jak żeś do tej pory nie zdała to lepiej nie próbuj więcej bo jeszcze może sz
      kiedy w przyszłość zdać a następnie wymusić na mnie na jakiejś uliczce
      pierwszeństwo i spowodować wypadek ... nie wszyscy są predysponowani do
      jeżdzenia samochodem a w szczególności baby - one niech lepiej garów pilnują -
      od tysięcy lat tak było i niech lepiej tak zostanie bo po co burzyć stary
      porządek, i mieć kłopoty z wypłatą odszkodowania z ubezpieczalni
      • Gość: kicia Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 12:05
        Sam sobie szoruj garnki! Ja nie zamierzam! Zdam to prawko i bede jezdzic. A ty
        jak taki cwany jestes, wysiadz zza kolka i idz na polowanie! Jak to bylo od
        dawien daawna! Niektorzy faceci (po Twoim poscie wnioskuje, ze sie do nich
        zaliczasz) to dupy i nie potrafia sobie poradzic w zyciu! KObieta musi nie
        rzadko na nich pracowac dlatego musi jedzic autem! Ja akut\rat nie zamierzam
        zarabiac na faceta ale chce miec prawko, zeby byc bardziej niezalezna!
        I nie odpisuj na ten post, bo nie chce mi sie pisac DUZYMI LITERAMI i tlumaczyc
        Ci rzeczywistosci! C-ya!
        • fragile_a Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 25.08.04, 20:23
          Fajna jesteś :).
          Powodzenia!
      • Gość: marano Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: 81.210.124.* 26.08.04, 15:54
        Zdać się da, ale nie po 20 godzinach kursu, trzeba także jeździć samochodem
        samemu na własne ryzyko gdzieś na bocznych drogach o małym natężeniu ruchu lub
        po osiedlu. A co do tych paru groszy każdy egaminator czeka na nie i egzamin
        jest zdany wtedy jeżdzisz po łatwych drogach i co najwyżej 15 minut, a nie 25-30
        minut. I nie każdy ma smykałkę do jazdy jeden szybko to obcyka a drugi będzie
        uczył się dłużej. Nie ma co się załamywać, na tym świat się niekończy.
    • niknejm Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 23.08.04, 15:14
      Ten plac da się przejść, bo próbowałem.
      Tyle, że od kilkunastu lat jeżdżę samochodem.

      A prawko zrobiłem za pierwszym podejściem, ale:
      1. Wtedy było chyba łatwiej.
      2. Kurs praktyczny trwał nie 18, tylko koło 30 godzin (mój wybór, dopłaciłem za
      dodatkowe zajęcia).

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: easyrider Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.css.net.pl / 83.238.14.* 23.08.04, 15:19
        JEDŻ DO ŁOMŻY :DWA RONDA, BEZ TRAMWAJÓW , TIRY PUSZCZONE OBWODNICĄ , ZDAŁEM ZA
        PIERWSZYM, BO W WAWIE NIE MA SZANS
        • Gość: emplo Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:53
          Jak widac Wawa jezdzi do Lomzy a Krakow do Tarnowa :-) Ale w Krakowie tez sie
          da zdac za pierwszym razem...
          • Gość: Tomek Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.comarch.pl 30.08.04, 15:35
            Jasne, że się da :)
            Ja zdałem za pierwszym razem. Ale dokupiłem sobie 20 dodatkowych godzin jazdy
            na kursie. Na placu manewrowym miałem w sumie 6 godzin. Nauka manewrów odbywała
            się metodą na małpkę, ale też ze zrozumieniem podstawowych zasad (kiedy trzeba
            zwracać uwagę na przód samochodu, kiedy na tył itp.) Mój instruktor większe
            znaczenie przykładał do jazdy po mieście. Niestety nie wyjechaliśmy ani razu w
            trasę, a to też powinien być obowiązkowy element nauki jazdy.
    • febi Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 23.08.04, 15:32
      ja zdałam za pierwszym razem, to było kilka miesiecy temu, NIKOMU NIE DAŁAM W
      ŁAPĘ- I TO JEST KRZYWDZĄCE, ZAWISTNICY, GDY MÓWICIE, ŻE ZAWSZE TRZEBA ZAPŁACIĆ-
      ja zdałam sama i jestem z siebie dumna-
      • Gość: uny Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 15:58
        tiaa trzeba mieć szczęście.
        ja miałem szczęście! był taki korek na Powstańców Śląskich że nik z
        egzaminowanych nie wyjechał z placu manewrowego. Panom egza.kur..minatorom się
        nie chciało w korku stać. Oblewali wszystkich jak leci.
        jak ktoś chce zobaczyć gangstera niech jedzie do WORD-ów i sobie popatrzy.
        Szczególnie żałosny był tam taki jeden pacan z linijeczką.
        Ludzie nie płaćcie im bo nie warto. tak czy siak i tak z ciebie wyciągną kasę
        np: przez dodatkowe opłaty za egzamin.
        pzdr (z wyłaczeniem panów z WORD)
    • Gość: Karolinka Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 23.08.04, 18:43
      Ja też zdałam za pierwszym razem ale dlatego że przyszłam na egzamin ubrana w
      obcisłą bluzeczkę i krótką mini króra w samochodzie jakoś tak się układała że
      było mi widać majtki. Pan egzaminator wcale nie patrzył na drogę. A jak już
      skończyłam egzamin i wysiadłam podszedł do mnie i zaczął obmacywac a ja wtedy
      dałam mu w twarz. Wiedziałam że umiem manewry i za którymś razem zdam nawet bez
      dawania w łapę ale spieszyło mi się więc zrobiłam to tak i nie żałuje.
      • Gość: Rocco [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: damian [...] IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 24.08.04, 00:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: RDrwisz [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 00:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mobile Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 24.08.04, 16:07
          Masz się czym popisywać,ćwoku.
          • Gość: Bridgit Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 18:47
            Witaj! Ja jestem świeżo po zdania prawka. Udało mi się za pierwszym razem i to
            bez dawania komukolwiek w łapę. Udało mi się nerwy opanować i to był sukces!
            Spróbuj jeszcze raz podejść do egzaminu na luzie - wiem, że to nie jest proste-
            bo do teraz nie wiem jak mi sie udało opanować nerwy. Trzymam kciuki. PS. Co z
            tego, że jeżdżę bezbłędnie między słupkami jak boję się jeździć po mieście??!!
            Miałam nadzieję, że mnie tego na kursie nauczą - ale nic z tego. Więc się nie
            załamuj.
    • Gość: Al Gore Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 01:17
      Żal Mi was wszystkich. Zdałem normalnie za drugim razem w Warszawie na
      Powstańców Śląskich. Bez łapówek, bez niczego. Tylko się JEŹDZIĆ trzeba
      nauczyć. Ofermy się prześcigają i pomagają sobie nawzajem w usprawiedliwianiu i
      użalaniu się nad sobą. Jeździć w ogóle nie potrafią i powtarzają sobie wszyscy
      między sobą, że "Tam się nie da zdać". Pierwszym razem zawaliłem jakiś manewr,
      bo świeżo po kursie byłem, poszedłem wziąć 10 dodatkowych godzin, wróciłem i
      zdałem śpiewająco. Manewry WSZYTSKIE za pierwszym razem. Miasto bez problemu.
      Wokól Mnie mnożyli się tacy, co w ogóle rezygnowali z prawa jazdy, bo zdać nie
      mogli, albo kupowali. Ofermy, niedołęgi i pokraki. Ja zdałem spokojnie, tylko
      jeździć trzeba umieć profani.
      • Gość: :> Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.crowley.pl 24.08.04, 20:54
        A ja zdalem za pierwszym i kto tu jest oferma Al Gore? :>
        • Gość: mobile Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 24.08.04, 23:26
          A ja zdawałem dwa razy i dwa razy zdałem za pierwszym razem.
    • Gość: Al Gore Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 01:31
      Żal to wszystko czytać. Jak ci nie żal samej siebie, sieroto. Do roboty.
      Ogarnij się, otrząśnij, pozbieraj, weź w garść. Wstyd. Nieudacznico. Ręce k..wa
      i nogi masz ? Do czego ty się nadajesz, jak ty przejechać między słupkami nie
      potrafisz. Najprostszego wyzwania nie jesteś w stanie podjać ? Znasz coś
      takiego jak pogarda ? To powinnaś sobą gardzić jeśli tego nie zrobisz. Nie
      czujesz w ogóle, że jesteś śmieciem jeśli nie dasz rady nawet między pachołkami
      przejechać ? Jesteś gównem. Zal Mi cie.
      • Gość: uny Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 10:24
        mówisz: 10 godzin dodtkowo i manewry zdałeś śpiewająco? widać prawdą jest, że
        nawet małpę idzie nauczyć manewrów.
        mam nadzieję, że swojego tak łatwo uzyskanego "prawa jazdy" nie wykożystujesz
        jako pasażer na ostatnim siedzieniu w pojazdach marki IKARUS albo MAN.
        a swoją drogą gwarantują ci, że gdybyś poszedł teraz na egzamin nie zdałbyś go.
        pzdr
        • Gość: Al Gore Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:25
          Jeśli Ja mogę zdać i jeśli szympansa można nauczyć to kim, razczej czym ty
          jesteś ? Gówniarzu, wara od samochodu synku, to dla dorosłych jest zabawka. Ha,
          ha, ha... Pomyśl k..wa zanim jakąś ripostę wymyślisz, bo sam się gnoisz.
          Autobus ? Chcesz rozmawiać o autobusie ?!? To powinien być chyba drażliwy dla
          ciebie temat, co ?? Ha, ha... Jak na razie to jest twój świat, nie ? Co,
          trzęsie trochę w drodze do pracy rano, co ?? Haaa, ha, ha... A może jeszcze do
          szkoły ??, Haaaaaaaaaa, ha, ha. Bardzo dobrze. Powodzenia gnojku. Obyś z tego
          nie wyszedł. A o prawie jazdy WSZYSCY mówią od dobrych pięciu lat, jak to teraz
          jest trudno, a wcześniej było łatwiej. Wszytko to gówno prawda. Zrobiło się
          trudno parę lat temu i jest jak jest. Jak zdawałem to historia z linijką i
          centymetrami była znana od dawna. Dobre pięć lat temu ludzie przenosili się do
          innych ośrodków, jeździli do mniejszych miast i kręcili, że żal. Ty się wczoraj
          urodziłeś i myślisz, że jesteś pierwszy, który ma ciężko. Gnój. Koło Mnie też
          zdawali po 7 i 9 razy i też były znane rekordy poszczególnych ośrodków
          wynoszące 13, czy 15. I wszystko to gówno warte. Tak jak wtedy dobrzy zdają,
          łamagi odpadają. Bardzo dobrze, że wam tego nie dadzą. Bo wy gnoje jesteście,
          nic nie potraficie i w głowach wam się poprzewracało. Oszołomy głupie. Na Moich
          oczach jakaś laska w obcasach wsiadła do samochodu, uwaliła natychmiast na
          pierwszym manewrze, wysiadła i powiedziała, że tu się nie da zdać. Haa, ha, ha,
          ha... Dobre... Ledwo kierować potrafiła i zdawać jej się zachciało... Potrafisz
          zdajesz, nie potrafisz nie zdajesz, koniec kropka i święta racja. Bardzo
          dobrze. A ciebie nieudaczniku informuję, że mogę zdać ponownie o każdej porze
          dnia i nocy dziesięć razy pod rząd za pierwszym razem. A ty się jeżdzić naucz,
          matołku.
          • Gość: uny Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 09:53
            co małpa cię zabolała? no dobra wyrałeś! nagrodą niech będzie możliwość
            odpisania. Tworzysz całkiem niezłe epistoły, aczkolwiek sączące jad na
            wszystkie strony. żeby wprawić cię w jeszcze gorszy nastrój powiem ci, że mam
            prawo jazdy i jeżdzę autem już kilka lat. A "gnoja" zostaw sobie dla kolegów.
            mam wrażenie, że mylisz zwykłe cwaniactwo panów z WORD z durnotą niektórych
            zdających (pani w szpilkach). osobiście jestem zdania, że pewni ludzie nie
            powinni kierować pojazdami mechanicznymi. jeśli po 6-7 próbie egzaminacyjne
            sami nie dochodzą do tego wniosku to coś z nimi jest nie tak. rozgrzeszeniem
            może być to, że wiadome osoby widząc jelenia wycisną go jak przysłowiową
            cytrynę oblewając go kilka razy z rzędu. egzaminatorzy to też ludzie, mają
            swoje słabości, też są złośliwi, miewają "złe dni" i też im się nie chce.
            mimo wszystko pozdrawiam
          • Gość: Avathar Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: 213.76.137.* 27.08.04, 17:51
            zenujace do prawdy, znakomity Nick Al Gore i post typowy -> amerykanski,
            zenujace doprwdy
      • Gość: kicia [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 16:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Al Gore [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 19:57
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: mobile Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 24.08.04, 20:36
            O kurcze,ale z ciebie musi być GOŚĆ.
          • Gość: :) Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.crowley.pl 24.08.04, 21:18
            co on tak wszystkich nazywa gowniarzami?:) pewnie sam ma ok 20 lat;)
          • Gość: tiaa Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 09:57
            a jeździ PORSHE TURBO! na zamkniętej trasie w NEED FOR SPEED :):):):):):)
          • niknejm Tja... 'S kórtórom na ty' :-( 25.08.04, 10:37
            Skąd się biorą tacy dziwni frustraci wylewający kubły pomyj na Forum? I jaką
            mają motywację? Rajcuje ich to, czy co? Odreagowują swoje beznadziejne życie?

            A może to po prostu wygłupy pryszczatych trzynastolatków? Jeśli tak, to
            są 'seriously uncool', jak powiedziałby Clarkson :-)

            Na szczęście jest jeszcze trochę normalnych na tym Forum...

            Pzdr
            Niknejm
      • Gość: ?! Do Ala Gore IP: *.acn.waw.pl 25.08.04, 19:39
        Takiego chama jeszcze nie widziałam! A Ty to niby jesteś taki wspaniały,
        świetny i doskonały?! Na pewno niejedno Ci się w życiu nie udało, na pewno coś
        zawaliłeś, bo to samo życie. To, że akurat zdałeś dobrze egzamin na prawo jazdy
        daje Ci niby prawo do osądzania innych i do bezczelnego gardzenia nimi?!
        Przyjrzyj się najpierw dokładnie sobie, bo nie ma ludzi doskonałych!
    • nulus1 Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 24.08.04, 13:53
      Może to znak, że Ci Bozia talentu w tej kwestii poskąpiła ?? Bo ten egzamin
      można zdać i to za pierwszym razem, po parunastu godzinach kręcenia po placu. A
      niestworzone historie o tym, że egzaminatorzy ganiają z linijką to mit tworzony
      przez tych, którzy tego talentu za grosz nie mają. Przynajmniej tak jest w
      Poznaniu. Bzdurą też jest, że jeśli już ktoś ma zdać ten egzamin za pierwszym
      razem, to to musi byc facet. Siostra mojej żony wykonała manewry na placu z
      uśmiechem na ustach, z trasy po mieście wrociła tak samo promienna i po dwóch
      tygodniach odbierała kwity. Tyle, że żyłkę do tego ewidentnie posiada...więcej
      takich bab za kierownicą.
      • Gość: uny Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 14:20
        linijka w łapce pana egzaminatora to fakt. WORD - powstańców śląskich, warszawa.
        swego czasu czytałem ustawę w której napisano jak ma przebiegać egzamin. w
        jednym z punktów jest napisane, auto ma być zaparkowane w środku wyznaczonego
        pola. a co znaczy w środku??? oto miejsce do popisu dla pacanów z WORD-a! pan
        przecież może sobie pomyśleć że środek oznacza przecież geometryczny punkt
        przecięcia osi symetrii prostokąta!!! (linijka nieodzowna). nikt nie przejdzie
        takiej próby.
        swoją drogą od mojego egzaminu minęło już 110tyś km i powiem szczerze że może
        10 razy zaparkowałem auto zgodnie ze "sztuką" wykładaną na placu manewrowym. w
        wiekszości przypadków musiałem poprawić. dajcie mi kogoś kto zaraz po
        egzaminie zaparkuje auto "w kopercie" za pierwszym razem w warszawie, w strefie
        nie objetej parkometrami, w godzinach szczytu.
        pzdr
        • Gość: RDrwisz Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:31
          Żal to czytać, naprawdę. Wszystko to mity. Niektórzy po prostu tego nie
          potrafią, zdolności nie mają. Jeździć trzeba potrafić, mało kto o tym pamięta.
          • Gość: Paweł Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.tmxnet.pl / 82.160.69.* 24.08.04, 21:46
            Jedna z moich sasiadek zdala za pierwszym razem a to dlatego ze byla juz w dosc
            zaawansowanej ciazy 7 miesiac i wziela troche na litosc egzaminatora, oraz
            powiedziala ze przy nastepnej probie to ona chyba sie juz niezmiesci "za
            kólko":]
            Natomiast moja druga sasiadka z tego samego podworka, poszly razem na kurs i u
            tego samego egzaminatora zdawala i... nie zdala... 2 raz tez nie zdala... 2
            takze nie zdala... i w koncu postanowila "dac" i to nie mało... egzaminator
            powiedzial wprost 1000zł albo Pani jeszcze troche pojezdzi, ale pocieszyl ja 13
            raz by zdawala za darmo:D
    • grissley Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? 25.08.04, 12:56

      Ja zdawalem dwie kategorie (nie na raz), obydwie poszly za pierwszym
      podejsciem. Po prostu trzeba sie nauczyc tych manewrow tak, zeby wychodzilo za
      kazdym razem, a nie "czasem". A jak kiedys szlag cie bedzie trafial na widok
      trzech gosci zajmujacych 6 miejsc parkingowych to zrozumiesz, po co byl ten
      caly placyk. I moze nawet napiszesz na tym forum za jakis czas "przy********c
      tym malolatom wiecej godzin na placyku, bo mnie na parkingu obtarli!" ;)

      pozdrofka
    • rootka cwiczenie czyni mistrzem 25.08.04, 16:14
      wiele godzin, technika typu: kiedy slupek pojawia sie w prawym lusterku, jeden
      obrot kierownica; kiedy slupek znika, kierownica do oporu w lewo, itp.

      zdalam za pierwszym razem bez zadnej lapowki

      zycze powodzenia i pozdrawiam
    • Gość: aga123 Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.08.04, 16:18
      Nie ma recepty, ja zdałam za pierwszym razem. Nie uważam, żeby instruktorzy
      byli jacyś czepialscy( przynajmniej we wrocławiu)czy wredni. zrobiłam manewry,
      pojechałam na miasto , nie robbiłam błedów itd.. no i zdałam...( ale swoja
      droga to do dzisiaj jeszcze nie mogę uwierzyć..)
      • Gość: pflanze Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:50
        Ja zdalam za pierwszym razem, bez placenia komukolwiek, nie musialam sie
        tez 'specjalnie' ubierac. Placyk zaliczylam bez klopotow, na miescie tez sie
        wszystko udalo. Moze i mialam szczescie jak w totolotku, nie wiem. Wiem
        natomiast, ze instruktor przygotowal mnie bardzo dobrze, nie musialam brac
        tysiaca jazd dodatkowych. No i od 2 lat jezdze sama i parkuje sama. Czyli sie
        da!
      • Gość: x Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.wsa.gov.pl 26.08.04, 10:06
        Ludzie!
        Bez przesady! Ja zdałam za drugim razem w warszawie na Powstańców śląskich. ,
        absolutnie nie dałam żadnej łapówki, ubrana byłam normalnie. Poprostu nauczyłam
        się manewrów - może i jak małpa ale za to skutecznoie. A egzaminbator był
        bardzo ok. Jak wjechałam w kopertę i zamierzałam dać jescze trochę do tyłu, to
        facet powiedział spokojnie - no starczy, chce pani oblać?
        I tyle. Pewnie wiele zalezy do tego na kogo sie trafi.
    • Gość: JM Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:51
      A ile godzin przejechałaś?
      Ja zdałam za pierwszym razie, ale po 40 godzinach kursu :) Po normalnej liczbie
      byłam okropna i w dodatku ciągle wyjeżdżałam na wakacje i po powrocie było
      gorzej. Ale te 40 godzin dało mi niezłą praktykę i zdałam za pierwszym razem
      bez żadnych łapówek (których nie polecam).
      To jest możliwe. Może to że na egzaminie ci nie idzie to kwestia kiepskiej
      koncentracji albo stresu?
      Trzymam kciuki na przyszłość.
    • Gość: płacisz i zdajesz. Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.gisz.sti.net.pl / 217.153.85.* 25.08.04, 17:18
      Znam osobę której podczas egzaminu na środku skrzyżowania zgasł samochód i
      zdała!! Nie pytałem jakim cudem. Bo to albo cud, albo..... sami sobie
      dokończcie.
      • Gość: karola Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:14
        bo podczas egzaminu nie musza cię oblać za to, ze zgaśnei ci auto, w końcu nie
        jestes do niego przyzwyczajony/a. natomiast jak zgaśnie 2 razy to z reguły
        oblewają :( mnie zgasł 4 razy, ale miałam wyrozumiałego instruktora :) uszy do
        góry, będzie dobrze !
    • Gość: Radian Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 25.08.04, 19:31
      ja zdalem za pierwszym razem i nie bylo zadnych problemow(moze i na normalnego
      czlowieka trafilem) a Ty chyba nic na to nie poradzisz,przykro mi!
    • Gość: Viking Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.elisa-laajakaista.fi 25.08.04, 19:34
      Kicia, nie dawaj w łapę bo ten proceder trzeba zlikwidować. Pomyśl sobie, że
      sama się nauczysz tak jeździć, że niejedne "portki" ci będą zazdrościć.
      Ten egzamin z manewrów to rzeczywiście dziwne utrudnianie sobie życia. Tak się
      nie jeździ, poza kopertą , która jest bardzo przydatna. No ale swoje trzeba się
      nauczyć na tych manewrach..
    • Gość: L. Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.stacje.agora.pl 25.08.04, 19:43
      Może to Ci pomoże?
      auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,53021,2032490.html
      Głowa do góry:-)
      L.
    • Gość: raq Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:53
      Ja zdałem we Wrocku, za 4 razem... wszystkie 3 oblałem na ...łuku... za
      każdym, razem wg. szanownego egzaminatora dojeżdżałem za daleko albo za blisko
      linii. W końcu gdy próbowałem po raz czwarty i egzaminator po pierwszym błędnym
      przejeździe łuku kazał wysiąść zeby mi pokazać, to że rzekomo stoję za daleko
      od lini wysiadłem a byłem tak wściekły z powodu marnowania kasy i czasu na te
      wszystkie zbedne jazdy, szkolenia no i stanie w kolejce żeby się zapisać więc
      jak spojrzałem na niego to chyba się przestraszył, gdyż drugą próbą zaliczyłem,
      chociaż widziałem że sie wachał no a później wszysto łącznie z miastem poszło
      szybko i bezboleśnie... Powodzenia !!
      • Gość: Mała Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: 81.210.66.* 26.08.04, 12:34
        JA zdałam za drugim razem w Warszawie za każdym razem wyjeżdżając z placyku! Da
        się to zrobić jak się przyłożysz.
        Powodzenia
    • Gość: Jurek Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 22:49
      Musisz uwierzyć, że trzeba nauczyć się jeździć. Najlepiej weź sobie ze 3 godz.
      jazdy przed egzaminem. Wjedź po prostu na egzamin po 3 godz. jazdy po mieście w
      godzinach szczytu i nie martw się napewno zdasz. Najtrudniejszy egzamin będzie
      dopiero kiedy już będziesz miała w ręku prawo jazdy i po raz pierwszy
      zasiądziesz w swoim samochodzie już bez instruktora u boku i będziesz musiała
      jechać po mieście przez najbardziej ruchliwe skrzyżowania w godzinach szczytu.
      Na razie jeszcze masz ten komfort, że jeszcze bezkarnie możesz sobie wyćwiczyć
      tego czego nie umiesz, a uwierz mi, że po 20 godzinach nauki na kursie wielu
      rzeczy jeszcze się nie umie. Powodzenia będzie dobrze
      • Gość: Hanka Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:10
        Alescie mnie przestraszyli...Ja wlasnie dzis zdlam teorie i za miesiac mam
        praktyczny i od razu zastanawiam sie czy pomoze 10 godzin, czy jak sie nie
        powiedzie dawac pierwsza w zyciu lapowke...Kicia nie martw sie,w grupie
        razniej;)
    • pawellewinski Ja wiem jak zdac..... 26.08.04, 08:38
      ....bo mam to za sobą. Poszło za pierwszym razem i to bez dawania w łape ( Dla
      tych co dają mam totalny brak szacunku ) A recepta na zdanie: Plac manewrowy to
      problem, nawet wiekszy od miasta ( Moje prywatne zdanie ) Tu pomaga spokój i
      godzinki odwalone na kursie, trza sie po prostu otrzaskac i jakos pójdzie.
      Pamietajmy ze przysługuje nam korekta toru jazdy ( Mi pomogło, tyłem do garazu
      pakowałem sie na dwa razy ) !! A co do miasta to mam jedną rade.....dajmy sie
      poniesc brawóze i .......cisnąc ile w garach ( ale nie ponad przepisy ) !!!
      Wiekszosc oblanych jazd w miescie pada za "Niepewna postawe za kierownicą". A
      łopatologicznie mówiąc to jesli trafi sie okazja wyprzedzic to to robimy !!
      Jesli mozemy sie wcisnąc na skrzyzowanie nie wymuszając pierwszenctwa to gaz i
      jazda, a nie czekamy na kilometrową przerwe miedzy pojazdami. No to miłego
      zdawania.
      • Gość: smORF Re: Ja wiem jak zdac..... IP: *.microb.uni.wroc.pl 26.08.04, 10:28
        Mi też się udało za pierwszym razem i to bez dodatkowego wsparcia finansowego
        dla egzaminatora. Przede wszystkim spokój, nawet jak na manewrach facet drze
        się na Ciebie. Po prostu olej gościa i rób swoje (przecież po tylu wyjeżdżonych
        godzinach musisz umieć jeździć. Pamiętaj jesteś tylko Ty i samochód). Na miasto
        są dwa sposoby. Pierwszy to niedzielne poranne (godz. 5.00- mały ruch)
        spotkania ze znajomym, który jest zmotoryzowany i będzie z Tobą jeździł. Drugi
        sposób, który dobrze jest już zastosować na egzaminie To zagadanie gościa na
        śmierć (no... prawie, bo musi się jeszcze podpisać na formularzu). Egzaminator
        pomyśli, że świetnie jeździsz, bo nawijasz mu makaron na uszy lub będzie miał
        dość Twojego gadania, podpisze formularz EGZ.ZDANY i szybko Cię wypuści. Mi się
        tak udało. Życzę powodzenia.
    • Gość: Fasoliusz Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: 80.51.230.* 26.08.04, 09:06
      Ja zdalem bez zbednych ceregieli lapowek i kombinowania Nic trudnego!! Miesiac pozniej wymusilem pierszenstwo i skasowalem samochod
    • Gość: Adamus Re: Jak zdać to cholerne PRAWKO????? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 26.08.04, 10:20
      Ja zdałem za pierwszym razem wiec moze jednak ci egzaminatorzy nie są tacy
      czepialscy...zwłaszcza że razem ze mną zdawał mój brat bliźniak i tez zdał...ale
      tak naprawde to żadnej recepty nie ma na ten upragniony sukces.Trzeba po prosu
      do znudzenia rzeźbić plac i panować nad samochodem na ulicy...chociaż ja
      zdawałem pare lat temu to chyba spokój i opanowanie nadal są najkrótszą droga do
      prawa jazdy.Trzymam kciuki i życze powodzenie...ADAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka