Dodaj do ulubionych

niewielkie a wygodne auto

10.09.14, 09:50
czy to idzie w ogole w parze?
Marzy mi sie auto, gdzie nie martwiłabym sie przy stanie naszych dróg o moje plomby w zebach. Auto ma byc niewielkie (poprzednicy to Punto, Peugeot 206, Grande, Fabia, teraz Honda Jazz, ktora to jesli chodzi o komfort jazdy wypada najgorzej). Kazda dziure/nierownosc odczuwaja moje plecy.......nie przesadzam!!, obmierzło mi to auto i dojrzałam do jego wymiany (choc myslalam i mialam nadzieje ze uda nam sie byc razem troche dluzej.....), tylko na co?
Wszyscy mi mowia, ze w małym aucie komfortu nie znajde, ze tylko limuzyna :).
Auto potrzebuje do dojazdu do pracy (ok 60 km w jedna strone dziennie), czasem dłuzszych wyjazdow sluzbowych, wożę dziecko tu i tam, czasem jakas krótsza wycieczka, zakupy itd..
Rocznie ok 10 tys. km.
Nie jestem przywiazana do zadnej marki, auto ma byc bezawaryjne, ekonomiczne i wygodne!!!
Myslalam o: Mazda 3, Seat Leon (Altea), Meganka III (bo mi sie z zewnatrz podoba :) ), Bravo (to ze wzgledu na funcje City, ktora pokochałam :)), kwota jaka mam przeznaczona to ok 35 tys., mysle o używce max.z 2009 roku.
Podpowiedzcie pliss, moze moje typy sa o kant pupy...moze czegos nie wzielam pod uwage.....
dzieki z gory!!!
Obserwuj wątek
    • jarod17 Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 10:16
      NIe wiem jak jeździsz 10 tys km rocznie, jak z samych dojazdów licząc 20 dni pracujących miesięcznie jest 28800km/rok + jakakolwiek inna jazda wkoło komina to pewnie 40 tys km rocznie
    • chris62 Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 10:23
      Z tych nowszych co jeździłem mogę coś powiedzieć o:
      Ford Focus- jak na malucha jest komfortowy i dobrze się prowadzi.
      Nie wiem jak numer mniejsza Fiesta daje radę.
      • jbl25 Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 13:11
        Potwierdzam, że Fiesta jest pluszowa i wygodna, koniecznie w wersji Titanium. Nie jest to oczywiście auto na "wykruszenia" itp, bo umówmy się, 15" koła nie są na to stworzone, ale po relatywnie normalnych drogach to jak najbardziej.
        • chris62 Re: niewielkie a wygodne auto 12.09.14, 10:45
          jbl25 napisał:

          > Potwierdzam, że Fiesta jest pluszowa i wygodna, koniecznie w wersji Titanium. N
          > ie jest to oczywiście auto na "wykruszenia" itp,
          ----------------------------

          No, na wykruszenia to ja mam SUVa :)
          Fordzika dojeżdżam służbowo i raczej po ekspresówkach i autostradach ale po ich opuszczeniu są odcinki wyboiste jak wszędzie i tu IMO Focus jak na kompakta radzi sobie OK.
          Niemniej ma inne wady ale to już inksza inkszość.
    • jeepwdyzlu to jeszcze kilka 10.09.14, 10:31
      207
      clio
      mito
      może któryś koreańczyk? i30? i20?

      jeep
    • trypel Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 11:00
      pamiętam że clio poprzednie (2002) było zdecydowanie bardziej komfortowe od vectry B.
      a jesli chodzi o komfort po dziurach to ważniejszym jest posiadanie jak najwyższego profilu. Wszelkie niskoprofilowe opony zwłaszcza w małym aucie to własnie strata plomb na dziurze i wymiana opon i felg po większej wpadce. I na to zwracałbym większą uwagę niż na model.
    • galtomone Cos mi wyliczenia nie pasuja.... 10.09.14, 11:07
      troompka napisała:

      > Auto potrzebuje do dojazdu do pracy (ok 60 km w jedna strone dziennie), czasem
      > dłuzszych wyjazdow sluzbowych, wożę dziecko tu i tam, czasem jakas krótsza wyc
      > ieczka, zakupy itd..
      > Rocznie ok 10 tys. km.

      Liczac sama prace:
      i to 3 dni w tyg a nie 5 pracy oraz z 52 tyg. odejmiemy 10 tyg bo masz dlugi urlop, i nie doliczymy zadnych innych dojazdow to mi ponad 15kkm wychodzi...

      A ty piszesz ok 10....

      Ale z autem ci nie pomoge. Wg mnie Clio/Peugeoty sa wyjatkowo miekie jesli chodzi o zawieszenie ale dla mnie to nie komfort tylko stres na drodze bo jej nie czuje.

      A generalnie raczej celowalbym w jakis kompakt - wieszy rozstaw osi = wiekszy komfort zwykle. I najlepiej wlasnym tylkom poprobowac kazdego -bo komfort to jednak troche kwestia osobistego odbioru.
    • nieznajacy_sie Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 11:07
      Coś mi ten przebieg nie pasuje (10 kkm rocznie i 60km dziennie do pracy?).
      Nieważne.
      W temacie komfortu to proponuje szukać francuza, te zwykle są miękko strojone. Bujają się jak kanapy, ale co jak co, dziur specjalnie nie czuć (może dlatego, że wg drogowców w naszych drogach nie ma dziur<lol>)
      • jeepwdyzlu Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 11:16
        Coś mi ten przebieg nie pasuje (10 kkm rocznie i 60km dziennie do pracy?).
        ---------
        nie każdy pracuje we wszystkie dni tygodnia...
        • galtomone Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 11:45
          To patrz na moje wyliczenia. Nadal cos jest nie halo :-)
          • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 13:14
            hehehe-najwieksze jak widze poruszenie wywołał mój przebieg - brawo za czujnosc, choc wyjasnienie jest prozaiczne, czasem jezdze autem męża bo jest wygodniejsze :). Moze wyjdzie wiecej niz 10 tys, z 15-ale mniejsza o to.
            Dzieki za propozycje, musze poogladac i sie ustosunkowac :). Koreanczyka mamy, I30 wlasnie tylko kombi i buja fajnie (to mi sie podoba), ale za wielki jest.

            • kontik_71 Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 13:28
              Ich nie poruszyl Twoj przebieg a jedynie przebieg auta :D
              Na to pierwsze sa jednak, w wiekszosci, zbyt dobrze wychowani :)
              • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 13:33
                hmm-ze tak powiem.....10 tys rocznie to przy nawet najlepszych checiach z mojej strony to troche duzo jak na moj przebieg.....???, zreszta kto wie......jak ktos mocno temperamentny :)
            • jeepwdyzlu w kwesti wielkości auta 10.09.14, 22:41
              Najpierw piszesz tak:
              Myslalam o: Mazda 3, Seat Leon (Altea), Meganka III (bo mi sie z zewnatrz podoba :) ), Bravo (to ze wzgledu na funcje City, ktora pokochałam :)), kwota jaka mam przeznaczona to ok 35 tys., mysle o używce max.z 2009 roku.

              a potem tak:
              I30 wlasnie tylko kombi i buja fajnie (to mi sie podoba), ale za wielki jest.
              ---------------
              Wszystkie wymienione kompakty są równie "wielkie"

              Czyli czego szukasz? Auta klasy B?
              Jak miękkiego - to francuz.
              Jak wysoki - to suzuki sx4/sedici
              Jak wysokiej jakości - to japończyk

              Za 35 kupisz świeżą fiestę, puga 207, opla corsę...

              Może coś klasy prawie premium? Czyli MINI?


              jeep
              • gzesiolek Re: w kwesti wielkości auta 11.09.14, 10:56
                Ale MINI to raczej twardo zawieszone autko... wiec skoro Jazz by zbyt twardy (choc ja bym stawial jednak na przypadlosc egzemplarza, bo z tymi co ja mialem do czynienia to jakos szczegolnie od Punciaka czy Fabii nie odbiegaly) to MINI tez bedzie...
                • jeepwdyzlu Re: w kwesti wielkości auta 11.09.14, 11:24
                  prawda
                  mini twardy jak gokart
                  ale może skórzana tapicerka, dobry motor i osobowość
                  okażą się lepsze niż miĘTKie nastawy francuzów...

                  :-)
                  • troompka Re: w kwesti wielkości auta 11.09.14, 12:53
                    dzieki ponownie za rady.....
                    powiem tak!
                    Francuzów sie boje ze wzgledu na (znana z opowiesci) awaryjnosc, chyba ze po prostu sie odważę i przygrucham sobie jakąś cytrynkę.
                    Jezdzilam ostatnio pożyczoną Bravo i całkiem fajnie sie spisywala a w tej granicy cenowej kupie nawet z 2011.
                    Tylko zamieniac honde na fiata?
                    Mam czas do pazdziernika, tak wiec chetnie poczytam jeszcze Wasze spostrzezenia i mam nadzieje ze bardziej sie moje wizje wyklarują.
                    Mini tez ogladalam, ale za drogie są :), w tej cenie to albo starszy niz planuje, albo z niebotycznym przebiegiem.
                    • samspade Re: w kwesti wielkości auta 11.09.14, 18:45
                      Ta awaryjność pochodzi z ust wielbicieli niemieckiej motoryzacji.
                      Ja lubię samochody więc nie bałem się tych opowieści. I dobrze zrobiłem. Przesiadłem się z niemca do francuza i dobrze mi z tym. Ogólnie nie ma samochodów, które by się nie psuły. Kwestią jest jak sprawny dział PR danych koncernów.
                    • piotr33k2 Re: w kwesti wielkości auta 11.09.14, 23:09
                      troompka napisała:

                      > dzieki ponownie za rady.....
                      > powiem tak!
                      > Francuzów sie boje ze wzgledu na (znana z opowiesci) awaryjnosc, chyba ze po pr
                      > ostu sie odważę i przygrucham sobie jakąś cytrynkę.
                      > Jezdzilam ostatnio pożyczoną Bravo i całkiem fajnie sie spisywala a w tej grani
                      > cy cenowej kupie nawet z 2011.
                      > Tylko zamieniac honde na fiata?
                      tak tak zamien jazza na uzywane bravo clio czy inne punto a po pół roku bedziesz meza na kolanach błagac że chcesz z powrotem, i żaden urojony ból pleców juz ci nie bedzie przeszkadzał , he he.
                  • samspade Mini i dobry motor 11.09.14, 18:26
                    Który? Uturbiony 1.6 THP
    • qqbek BMW E81? 10.09.14, 13:23
      I wcale się nie nabijam.
      Z prawie 2,7m rozstawu osi i wielowahaczowym zawieszeniem z tyłu trudno znaleźć coś lepiej sobie radzącego z nierównościami.
      Tyle, że za rocznik 2009 musiałbyś jeszcze z 5 do tych 35 dołożyć.
      Jak chcesz "miękko" to Pug 308 albo cytryna C4 wchodzą w rachubę, ale tu to trzeba by było popytać specjalistów od aut na "F" (mam tylko jednego znajomego co C4 dłużej jeździ i sobie ją chwali - z tym, że kupił ją w salonie w Polsce, 6 lat temu, a nie na rynku wtórnym opanowanym przez "Mirków").
      • sterlecki Re: BMW E81? Może C4? 10.09.14, 14:35
        Jeżeli ważny jest komfort to polecam C4 drugiej generacji /od 2010r/. Nigdy nie jeździłem równie komfortowym, zwłaszcza jeżeli chodzi o zawieszenie kompaktem. Faktycznie na początku wydaje się, że trochę buja /zwłaszcza po przesiadce z twardej Hondy/, ale po chwili już tego nie odczuwasz. W tym roku pojechaliśmy tym autem w okolicę Andory via Paryż /powrót w dwa dni/ i moja rodzina nie była zmęczona, chociaż wcześniej wykańczała ją podróż nad morze. Fajna jest regulacja siedzeń /np. w ok. kręgosłupa lędźwiowego/. Jest to ekonomiczne auto, a w wersji 1.6 HDI nawet bardzo ekonomiczne auto. Poza tym w kraju kultu aut niemieckich /chociaż ja wolę japońskie i francuskie/ na czele z VW można stosunkowo tanio kupić C4, aczkolwiek lepiej poszukać samochód z polskiego salonu, bo niestety sporo jest aut powypadkowych, niezbyt fachowo naprawionych i wtedy łatwiej o problemy z elektroniką.
      • samspade Re: BMW E81? 10.09.14, 15:21
        Za te pieniądze można kupić C4 drugiej gen z 2011(mało ich w ogłoszeniach) bądź spokojnie starczy na I gen z 2010 roku. Koniecznie trzeba sprawdzić czy to w ASO czy w serwisie mającym pojęcie o tych samochodach. I nawet u Mietka można kupić coś porządnego. Tylko sprawdzić wcześniej. I jest to wygodny samochód.
    • derff Re: niewielkie a wygodne auto 10.09.14, 14:21
      Popatrz sobie na Fiata Sedici czyli Suzuki Sx4. To jest to samo, produkowane zreszta przez Węgrów. Widzę że kobiety lubią ten samochód. Ja też jeżdziłem i mogę pochwalić.
      • histe Re: niewielkie a wygodne auto 11.09.14, 13:11
        masz już H i30 to moze H. ix20 mniejszy ale nie mały silnik 1.4 i do przodu
        • piotr33k2 Re: niewielkie a wygodne auto 11.09.14, 15:23
          z tym komfortem francuzów czy raczej dobrym tłumieniem nierównosci itp to bym nie przesadzał, tłuka niewiele mniej jak inne a ta ich "miekkość" objawia sie przedewszystkim tym że np. z kolei łatwiej jak inne mozna wyleciec z drogi na ostrzejszych zakretach . duzo też wiecej sie wydaje i częsciej odwiedza warsztat samochodowy z naprawa zawieszenia .
          • chris62 Re: niewielkie a wygodne auto 12.09.14, 10:56
            piotr33k2 napisał:

            > z tym komfortem francuzów czy raczej dobrym tłumieniem nierównosci itp to bym n
            > ie przesadzał, tłuka niewiele mniej jak inne a ta ich "miekkość" objawia sie
            > przedewszystkim tym że np. z kolei łatwiej jak inne mozna wyleciec z drogi na
            > ostrzejszych zakretach . duzo też wiecej sie wydaje i częsciej odwiedza wa
            > rsztat samochodowy z naprawa zawieszenia .
            -------------------------------------------
            Miękkość he he- mój Scenic był jak taczki w porównaniu do "twardego" Golfa.
            Nigdy z drogi nie wyleciałem, przywiozłem nim kilka ton materiałów typu kleje cement wapno, palisady kostka kamień kafelki itp na budowę i owszem wymieniłem przednie sprężyny i amortyzatory bo oryginalne amorki cóż jeden miał wyciek wiec do wymiany obydwa.
            Po rozebraniu okazało się że sprężynki mają rozwarstwione końcówki na odcinku 2 cm więc skoro już rozebrane to do wymiany.
            Zapłaciłem wtedy ok. 3 tys z tym zawieszeniem + rozrząd kompletny + tłumiki+silnik wycieraczki tylnej+pasek akcesoriów + wymiana oleju filtrów itd.itp. no majątek prawda?
            A tylne zawieszenie do dziś oryginalne następca śmiga tym autkiem niedawno go widziałem pod marketem :)

            Fakt, że te nowe sprężyny były miękkie właśnie no cóż takie mechanior założył - z początku dziwnie się czułem ale po jakimś czas e się przyzwyczaiłem bo to kwestia przyzwyczajenia.
            Na pewno dzięki temu komfort jazdy po wyboistym asfalcie się poprawił a co do zakrętów to cóż gdzie tu sportowo pojeździć jak przed maska jakiś wypierdek 40 km/h się toczy?
            Realia drogowe to nie tor wyścigowy.
          • sterlecki Re: niewielkie a wygodne auto 12.09.14, 11:12
            Jakim francuzem jeździłeś ? Ja oprócz Hond Accorda i Civica /super auta, aczkolwiek naprawa wielowachaczowego zawieszenia w tyle civica kosztowało sporo kasy/ jeździłem służbowymi: Laguną II, Citroenem C5 II i Golfem ze 140-konnym silnikiem TSI. Z Laguną nie miałem żadnych istotnych problemów, chociaż w drugim takim aucie w firmie wypaliło gniazda /w mojej wymieniałem olej co 15 tys, w tej drugiej wg wskazań producenta co 30 tys km/, a C5 oprócz Accorda okazał się najmniej awaryjnym, a właściwie to całkowicie bezawaryjnym autem /auto zakupione w polskim salonie, ja jeździłem nim od 46000 do 167000 km/. O dziwo największa porazka to Golf, w którym przy 3000 km zaczął nawalać centralny zamek, a przy 42000 trzeba było wymienić silnik / na szczęście dzięki temu dostała mi się C piatka i tak już zostało/, a z tego co słyszałem po ok 100000 zaczęły się problemy z turbiną, ale to Golf więc szybko poszedł w inne ręce, bo dzięki odpowiedniemu PR w należących w dużym stopniu do Niemców mediach zajmujących się motoryzacją opinia o autach z koncernu VW tak bardzo nie ucierpiała, jak to miało miejsce przy wtopach np. z pierwszymi Lagunami II. Te teksty o większej awaryjności aut francuskich to przynajmniej od paru lat bzdura, bo auta sa coraz bardziej skomplikowane technologicznie, a jednocześnie producentom nie zależy by były one długowieczne.
          • sterlecki Re: niewielkie a wygodne auto 12.09.14, 11:13
            Jakim francuzem jeździłeś ? Ja oprócz Hond Accorda i Civica /super auta, aczkolwiek naprawa wielowachaczowego zawieszenia w tyle civica kosztowało sporo kasy/ jeździłem służbowymi: Laguną II, Citroenem C5 II i Golfem ze 140-konnym silnikiem TSI. Z Laguną nie miałem żadnych istotnych problemów, chociaż w drugim takim aucie w firmie wypaliło gniazda /w mojej wymieniałem olej co 15 tys, w tej drugiej wg wskazań producenta co 30 tys km/, a C5 oprócz Accorda okazał się najmniej awaryjnym, a właściwie to całkowicie bezawaryjnym autem /auto zakupione w polskim salonie, ja jeździłem nim od 46000 do 167000 km/. O dziwo największa porazka to Golf, w którym przy 3000 km zaczął nawalać centralny zamek, a przy 42000 trzeba było wymienić silnik / na szczęście dzięki temu dostała mi się C piatka i tak już zostało/, a z tego co słyszałem po ok 100000 zaczęły się problemy z turbiną, ale to Golf więc szybko poszedł w inne ręce, bo dzięki odpowiedniemu PR w należących w dużym stopniu do Niemców mediach zajmujących się motoryzacją opinia o autach z koncernu VW tak bardzo nie ucierpiała, jak to miało miejsce przy wtopach np. z pierwszymi Lagunami II. Te teksty o większej awaryjności aut francuskich to przynajmniej od paru lat bzdura, bo auta sa coraz bardziej skomplikowane technologicznie, a jednocześnie producentom nie zależy by były one długowieczne.
    • edek645 Re: niewielkie a wygodne auto 12.09.14, 11:04
      vw polo
      • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 10:34
        mam juz wybrane 2 typy: Bravo 1.4 90 KM z 2011 i Honda (jednak) Civic type S 1.4 100 KM z 2010 roku. Ceny podobne (Bravo 3 tys tansze), wyposazenie i przebieg niemal takie samo, Bravo sprowadzone, Honda nasza. Jezdziłam oboma, przy czym Bravo jakby lżejsze w prowadzeniu, no i to City które pokochałam bardzo. Honda w prowadzeniu ok, deska ładniejsza hehe wiem....banał, mniej trzęsie niz w Jazzie, po krótkiej jezdzie wiekszej ilosci zalet ani wad nie stwierdziłam.
        Musze podjac decyzje w zasadzie juz. Do zadnego nie jestem przekonana bardziej. Brano niby tansze, ale utrata wartosci wieksza niz w Hondzie. Rok młodsze jednak.
        Podpowiedzcie pliss....z góry dzieki!
        • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 11:15
          Ani jedno ani drugie "nie jedzie", ale do miasta styknie...
          Honda jest jednak praktyczniejsza dla rodzinki (wiekszy bagaznik, minimalnie wiecej miejsca na tylnej kanapie, do tego ciekawy patent z unoszonymi siedziskami), no i teoretycznie mniej awaryjna...
          Za to w Fiacie predzej LPG zalozysz.
          Ja osobiscie wzialbym Honde, ale przede wszystkim licza sie konkretne egzemplarze...
          Hondy 1.4 zwykle byly kupowane jako drugie auta lub do jezdzenia po miescie (na pierwsze auto lepiej bylo dolozyc te 5-6tys do wersji 1.8 140KM), zatem jest szansa na egzemplarz z malym przebiegiem...
          Aha dziwi mnie tez mala roznica w cenie... zwykle za cene Civica masz 2lata mlodszego Bravo... w stylu Civic 2008-2009 za 25-30tys i Bravo 2010-2011 za 25-30tys (obie 1,4 16V, kraj i I wlasciciel)
          • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 11:36
            roznica moze mala, bo w Bravo juz jest LPG, nie napisałam o tym (przy czym nie upieram sie przy LPG, moze byc ale nie musi).
            Auto ma byc jako 2 w rodzinie i glownie dla mnie lub ja+dziecko. Do dluzszych wypraw mamy kombi.
            Ceny jakie podales...hmmm z kolei mnie sie wydaja zanizone, chyba ze kupujesz bezposrednio od kogos, z komisow takiej ceny nie uzyskasz (a ja raczej w kierunku handlarzy, nie tyle ze chce, ale wygodnie mi w rozliczeniu zostawic poprzednie auto i nabyc nowe).
            • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 12:36
              Ceny wzialem usrednione z otomoto, z Polski, pierwszy wlasciciel... odrzucilem skrajonosci... i tak mniej wiecej wychodzilo...
              Choc oczywiscie w rzeczywistosci moze sie okazac, ze te ponizej 30tys to calkowite padla...
              LPG lepiej zakladac samemu, bo LPG zalozone przez handlarza to czesto porazka... wiec jednak poszukalbym Bravo z polskiego salonu, bez LPG, jesli juz...
              Oczywiscie ja obstaje przy Hondzie ;)
    • galtomone Wybor masz spory! 21.10.14, 12:10
      Lexusy IS, BMW 3, Audi A4/A3, Mercedes C. Wybor aut spory, wszystkie fajne, do tego masz wersje i kombi i sedan. Sa i diesle i benzyny. Spokojnie cos fajnego znajdziesz.
    • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 13:20
      nie rozważałam w ogole Audi, Golfów, VW głownie z powodu ich zajeżdżenia. Chcialam autko z niewielkim przebiegiem, a wymienione wczesniej zwykle 130 tys +.
      Mam juz wytypowane i decyzja musi zapasc najpozniej do czw., bo konczy mi sie polisa na stare autko a nie chce kupowac nowej. Zreszta juz dlugo szukalam, eliminowalam i staneło na tych dwu - mam juz konkretne "zaklepane", tylko decyzja z mojej strony które.
      • samspade Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 14:29
        troompka napisała:

        > Mam juz wytypowane i decyzja musi zapasc najpozniej do czw., bo konczy mi sie p
        > olisa na stare autko a nie chce kupowac nowej.

        To masz już kupca na stare auto?
        • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 14:45
          zostawiam w komisie w rozliczeniu
    • dr.hayd Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 17:01
      Nikt tu nie proponuje Citroena C3. A to moje pierwsze skojarzenie "mały komfortowy samochód". Dosyć miękkie zawieszenie, przyjemne "pluszowe" wnętrze.
      Wymieniany był wcześniej Hyundai i20 - wprawdzie bez problemów zmieścisz fotelik dziecięcy z tyłu (i to niejeden), jest bezawaryjny, ale komfortowy to raczej nie. Zawieszenie twarde, jak dziury nie poczujesz to na pewno usłyszysz.
      Natomiast duże wrażenie zrobił na mnie nowy Hyundai i10 - ale na tego 35 tys. nie starczy , bo w grę wchodzi tylko rocznik 2014.
      Przychodzi mi też do głowy Dacia Sandero - zawieszenie jest dosyć miękkie, duże baloniaste opony też robią swoje, choć wnętrze dosyć siermiężne.Dacie są raczej bezawaryjne, bo są bardzo proste i zastosowano w nich sprawdzone stare rozwiązania Renault-Nissan.
      • misiaczek1281 Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 19:36
        a co powiesz na Polo?:) oczywiście zadbane używane:)
      • osman71 Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 20:42
        Polecam Hondę Jazz!! Mam takie autko już 3 lata i jest super jeśli chodzi o wygodę,ilość miejsca, bagażnik no i spalanie. W mieście max6.5 litra silnik 1.4 100KM.
    • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 21:26
      ale ja wlasnie h jazz sprzedaje jako tą, z ktora sie wybitnie nie polubiłam.
      • misiaczek1281 Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 21:35
        troompka napisała:

        > ale ja wlasnie h jazz sprzedaje jako tą, z ktora sie wybitnie nie polubiłam.

        a ja się z moim Polo pokochałem :) Miłość od pierwszego wejrzenia:)
        • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 21:47
          no to zróbcie sobie dzieci i bedzie git :)
          • qqbek Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 22:48
            troompka napisała:

            > no to zróbcie sobie dzieci i bedzie git :)

            Próbował.
            Podsufitkę zepsuł :P
            • misiaczek1281 Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 23:35
              qqbek napisał:

              > troompka napisała:
              >
              > > no to zróbcie sobie dzieci i bedzie git :)
              >
              > Próbował.
              > Podsufitkę zepsuł :P

              pokolenie neostrady...nie widzą różnicy między miłością a seksem:)
              • qqbek Re: niewielkie a wygodne auto 21.10.14, 23:39
                misiaczek1281 napisał:

                > pokolenie neostrady...nie widzą różnicy między miłością a seksem:)

                Wypraszam sobie - ja jestem sprzed czasów SDI.
                Z czasów ftp.funet.fi gdzieś tam na korytarzu wydziału matematyki lokalnego uniwerku przeglądanego... z pomocą rozsypującego się IBM XT z Neo to możesz ty sobie być.

                A miłość bez seksu misiaczku... ech, co będę tłumaczył, doczyść lepiej tę podsufitkę zanim znów zabierzesz głos ;)
                • misiaczek1281 Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 10:13
                  qqbek napisał:

                  > A miłość bez seksu misiaczku... ech, co będę tłumaczył, doczyść lepiej tę podsu
                  > fitkę zanim znów zabierzesz głos ;)

                  Jesteś sprzed SDI? cóż...w pewnym wieku można już można tylko pomarzyć o seksie w aucie i plamieniu podsufitek:)
        • thea19 Re: niewielkie a wygodne auto 22.10.14, 16:29
          Zacznij sie rozgladac za nowa miloscia bo obecna dlugo nie pozyje.
          • misiaczek1281 Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 10:17
            thea19 napisała:

            > Zacznij sie rozgladac za nowa miloscia bo obecna dlugo nie pozyje.

            a co? planujesz mi ją rozwalić ?:) a mówią że kobiety łagodzą obyczaje:)
            • thea19 Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 21:56
              nie, sama zdechnie. zadna milosc nie trwa wiecznie, zwlaszcza jak ma tyyyyle lat. poza tym jakbym miala wjechac komus w kufer z premedytacja, to bym wybrala jakies fajne ciacho w fajnym aucie. poniewaz mam juz meza, to takie atrakcje nie dla mnie, niestety.
    • zeww777 Re: niewielkie a wygodne auto 22.10.14, 21:54
      Jeżeli nie wiesz jakie auto kupić dla siebie to ta strona tepojazdy.com/ pomoże Ci w wyborze, jest to porównywarka marek i modeli samochodów
      • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 08:29
        fajna stronka, ale decyzja juz zapadla-dzis odbieram honde. dzieki!!
        • samspade Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 08:49
          A sprawdzilas go u mechanila czy w aso?
          • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 10:36
            tak, podjechalismy do ASO, jest wszystko ok :). Mam nadzieje, że tu nam sie lepiej ułozy niz z Jazzem.
            • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 10:51
              3mam kciuki... choc co do Jazza dalej uwazam, ze trafilas ferelny egzemplarz... bo z moich doswiadczen, az tak bardzo sie od Civica nie roznila...
            • osman71 Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 20:26
              Możesz napisać co w jazzie ci nie spasowało? jaki miałaś rocznik,silnik? Nie wiem, ja jestem zadowolony, miejsca najwięcej w tej klasie samochodów,silnik wyjątkowo oszczędny i wystarczający tym bardziej do miasta,super!
              • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 23.10.14, 21:36
                najbardziej wkurzalo mnie to, ze czulam na kregoslupie kazda dziure, mamy drogi jakie mamy a moja droga do pracy jest wybitna pod tym wzgledem, bylam umeczona i wkurzona sama jazda. Byl mulasty, silnik 1.2, jak sama jechalam to jeszcze spoko, ale 3 osoby juz dawaly swoje. Z tylu 3 osoby normalnych gabarytow nie usiada, a przeciez jest 5 osobowy. Wyposazenie mial skromne. Plusy mial, chocby spalanie, czy bezawartjnosc, wyglad tez ok, ale juz tu wczesniej pisalam, ze jakos tak nie dopasowalismy sie.
                • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 01:11
                  Nie chce Cie martwic, ale ten Civic 1.4 nie jezdzi wcale lepiej (pod wzgledem mulastosci) od Jazza 1.2... wiec jesli odczulas wyrazna roznice to wybitnie cos z tym Jazzem bylo nie tak...
                  • troompka Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 08:53
                    odczułam (i nie tylko ja) zdecydowana roznice zarówno jesli chodzi o mulastosc jak przede wszystkim komfort jazdy. Nie wierze, że nie odczuwasz na swoim kregosłupie i plompach każdej nierówności drogi.
                    Kupilam jazza, bo mial bardzo dobre opinie, kazdy niemal byl nim zachwycony, no i ok, ale ja niestety nie (moj maz tez nie lubil nim jezdzic). Dostalam na szczescie dobra cene za niego (i tu na plus bo pewnie inne marki przez ten czas stracilyby wiecej), dolozyłam i troche pojezdze tym co mam. Wyleczylam sie juz z przywiązywania sie do aut.
                    No i w koncu mam bajerki które zawsze chcialam miec :) Nie ma aut idealnych (przynajmniej w moim zakresie cenowym), póki co bede sie wiec cieszyc swoim civiciem :)
                    • dr.hayd Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 10:18
                      No i gratulacje!
                      Wtrącę tylko, że w ocenie samochodów największą rolę grają subiektywne odczucia i wcześniejsze doświadczenia. "Komfort" czy "mułowatość" to kategorie jak najbardziej subiektywne. Ja też byłem zdziwiony, jak jakiś czas temu narzekałaś na Jazza. Trochę się dziwię, że o Civiku można myśleć "mały". Ja jak wsiadłem do Grande Punto to nawet nie chciałem wyjeżdżać na jazdę próbną, a jednak są ludzie, którzy ten samochód bardzo lubią. Wszystko jest względne.
                      • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 10:53
                        Ja tam Punciaka lubie... do miasta w sam raz... ma wszystko co trzeba (klima, elektryka, radio, a nawet glosnomowiacy)... jak cos mozna nim po miescie rodzinke przewiesc (5D)... prosty silnik 1.4 8v i nawet pali dosc umiarkowanie jak na przedpotopowego benzyniaka...
                        Mulasty jest, ale do miasta wystarcza...
                        No i nowy kosztowal (z wyprzedazy rocznika) z 10tys mniej od konkurencji (36tys brutto)...
                        O dziwo sie nie psuje... jeden drobiazg w elektryce dot. przelacznikow sterowania radia/BT na kierownicy na 4 lata i 50tys km...
                        Oczywiscie jest ok, jako drugie auto, bo wole Lancera ;)
                        • mariuszmatysiak Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 12:58
                          punto to takie policyjne mi się zawsze kojarzy;) bordowe, czarne i szare :) ja bym takiego auta nie chciał hehe
                      • piotr33k2 Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 14:23
                        dr.hayd napisał:

                        > No i gratulacje!
                        > Wtrącę tylko, że w ocenie samochodów największą rolę grają subiektywne odczucia
                        > i wcześniejsze doświadczenia. "Komfort" czy "mułowatość" to kategorie jak najb
                        > ardziej subiektywne. Ja też byłem zdziwiony, jak jakiś czas temu narzekałaś na
                        > Jazza. Trochę się dziwię, że o Civiku można myśleć "mały". Ja jak wsiadłem do G
                        > rande Punto to nawet nie chciałem wyjeżdżać na jazdę próbną, a jednak są ludzie
                        > , którzy ten samochód bardzo lubią. Wszystko jest względne.
                        ogólnie masz racje, ale jak ktos bredzi że civic jest mułowaty to po prostu nie umie jezdzić tym (a podejrzewam że innym tez nie specjalnie) samochodem ,nie sie nauczy najpierw dobrze przerzucać biegi w odpowiednim czasie i miejscu , he he.
                        • gzesiolek Re: niewielkie a wygodne auto 24.10.14, 14:52
                          Mowa o Civicu 1.4 100KM...
                          o 1,5 tonowym aucie z silnikiem 1.4 gdzie wystarczająca moc zaczyna się dopiero powyżej 5k rpm...

                          i ja milosnik japonskich aut przyznam to z cala swiadomoscia... ten silnik w tym aucie jest mulowaty... i nadaje sie tylko na miasto...
                          Oczywiscie przez pewien czas Civic ten 1.4 miał 83KM to mu nawet krecenie nie pomagalo...

                          Moja staruszka Hania VI generacji z 1.4 90KM to przy tej nowej to była rakieta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka