Dodaj do ulubionych

Obowiązkowe czujniki ciśnienia

10.10.14, 13:17
W moim aucie jest to kwestia wyświetlania grafiki na ekranie, ale w np. Lagunie (nie wiem czy całym Renault) jest dedykowane miejsce w na tablicy zegarów.
Zastanawia mnie kwestia rozwiązań technicznych w najtańszych autach produkowanych już kilka lat Raczej wątpię aby przeprogramowali komputery (zmienili zegary).
Może jakiś dodatkowe urządzenie ograniczające koszty bo jednak gdzieś tą informację trzeba przedstawić.
No i odpadnie kolejny gadget na liście opcji dodatkowych.
Swoją drogą, uważacie że to za dobry pomysł?


auto.dziennik.pl/garaz/artykuly/471705,wymiana-opon-drozsza-przez-obowiazkowe-czujniki-cisnienia.html
Obserwuj wątek
    • who_cares Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 13:31
      Kontrolki są już na wyświetlaczach wszystkim modeli od 2 - 3 lat - jedna lampka więcej. Teraz po prostu uaktywnią tę funkcję we wszystkich pojazdach.
      • nazimno Czujniki to swietny sposob na kase. 10.10.14, 14:02
        Istnieje w Europie cichy sojusz wytworcow tych czujnikow, legislatorow i producentow pojazdow.
        <Kilkadziesiat milionow sztuk rocznie> * <cena jednostkowa> = kasa.
        Niezla kasa.


        • zielona-galazka Re: w Twoim kikunastoletnim Golfie 13.10.14, 08:08
          przerdzewialym na wylot, z pierdzaca nakladka na rurze wydechowej i szybami oblepinymi czarna folia czujniki cisnienia sa rzeczywiscie zbedne.
    • terlek Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 13:51
      niech sobie zamontują czujnik ciśnienia w swoich łepetynach
      • nazimno Zeby zbadac cisnienie gazu z kapusty...? 10.10.14, 14:02
    • vogon.jeltz Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 14:38
      > Raczej wątpię aby przeprogramowali komputery (zmienili zegary).

      A co to za problem zmienić zegary czy dodać lampkę w dzisiejszych czasach, gdy "lifting" polegający na zmianie kształtu reflektorów, grilla i kokpitu robi się co trzy lata...
      • m_mazur Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 14:53
        Ja nie twierdzę, że to problem. Po prostu się zastanawiam jak to zrobią (znając życie ) najmniejszym nakładem środków. Pytanie taż czy to będą pełnosprawne czujniki (wskazanie konkretnego koła) czy pójdą na skróty i jedna kontrolka się zapali a ty szukaj koła.
        Cały czas mam na myśli najtańsze auta w których komputer pokazujący średnie spalanie jest za dopłatą.
        • who_cares Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 14:58
          W Daciach jest jedna kontrolka i niestety czujniki w kołach. Dziwne bo dużo prościej byłoby brać te dane z modułu ABS/ESP.
          • engine8 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 18:28
            I to sie robi ale ta metoda niestety jest nie najlepsza - ABS potrafi rozpoznac roznice cisnien (zmiana predkosci ze wzgledu na zmiane obwodu kola prz nizym cinieniu) ale nie radzi sobie kiedy np wszytkie kola traca cisnienie.
            Akurat mam dwa auta - jedna mo czujniki w kolach a drugie robi to uzywajac ABS i oba srwaju sie dobrze ki9edy sie zlapie gwozdzia ale kiedy cisnienie spada powoli albo kiedy cisnienie spada pod wplywem niskich temp to metoda ABS nie pracuje..
            Jak sie rozpwszechni pomiar cisnienia to cena czujnikow spadnie do poziomu takiego ze nikt nie zauwazy dodatkowych kosztow.
            • waga170 Jak sobie kupie Corvette..... 10.10.14, 18:44
              www.edmunds.com/chevrolet/corvette-stingray/2014/long-term-road-test/2014-chevrolet-corvette-stingray-we-love-the-tire-pressure-monitoring-system-and-display.html
              Tam sie stale pokazuje wartosc cisnienia w kazdym kole. Co tam Corvette, to jest w truckach.
              Jeszcze mozna kliknac na link pokazujacy jak to zrobil Cadillac, Chevrolet w porownaniu z nim to mistrzostwo swiata.
              • do.ki ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 18:53

                • waga170 Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 19:04
                  To znaczy BMW sie czegos nauczyl. Ja mialem w BMW (z 2003 roku) taka zolta "podkowe" z wykrzyknikiem (niby przekroj poprzeczny opony) i jak toto sie zapalilo to swiatelko trzeba bylo kasowac w trzynastoetapowej procedurze co bylo ponad moja glowke i tak sobie jezdzilem z tym swiatelkiem i z cisnieniomierzem w kasetce :)
                  • engine8 Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 19:44
                    Chyba nie jest az tak zle? Prawda jest ze BMW potrafi robic dobre uklady napedowe i zawiesznia ale z elektronika sa mniej wiecej 2 generacje (10 lat) do tylu.
                    W starszych BMW bylo wlasnie posredni pomiar (ABS) - Prosty sposob aby to zresetowac jesli sie nie zalamiesz w nauce obslugi iDrive gdzie nie bylo zadnej logiki :) Ja to rozpracowalem (siedzac w korkach) i moglem zmieniac co chcialem o 12 w nocy po 5 piwach....
                    A koles to nwet nie mogl przestawic stacji radiowej bo to wymagalo 25 krokow pozbawionych zreszta logiki... ale ja zwykle sluchalem CD a wiec nie problem.
                    W nowszych BMW jest bezposredni pomiar (czujnik cisnienia - na "wentlu") i wyswietla kolor na kazde kolo - i troche latwiej do tego dojsc i "zresetowac".
                    Musze przyznac ze kilka razy kiedy wyswietlila sie pokowa - nie wiedzialem ktore to kolo wizualnie ale mierzac bylo 10 psi mniej w jednym z nich a wiec przydatne.
                    • waga170 Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 20:19
                      U mnie byly czujniki w kolach, z cala pewnoscia bo je widzialem. To byl moj pierwszy samochod z takim ustrojstwem i wydawalo mi sie to niepotrzebne (moja kariera zaczela sie na oponach detkowych, lyzkach do opon i wulkanizatorkach) i upierdliwe bo nie pokazywalo ktore to kolo i potem trzeba bylo resetowac. I-drive to wedlug mnie nagroda Daewina ale to opowiesc na inny watek.
                      Koledzy wymieniali tu liczne zalety monitorowania cisnienia w kolach, jedna z nich jest przedluzona zywotnosc opon. Jestem jak najbardziej za tym systemem, tylko nie w wykonaniu jak w starym BMW. Musi pokazywac cisnienie w kazdym kole i chyba taki jak ten w Chevrolecie nie potrzebuje zadnego resetowania.
                      • engine8 Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 20:36
                        www.corvetteonline.com/tech-stories/wheels-tires/quick-tech-resetting-corvette-tire-pressure-monitor-sensors/
                        • waga170 Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 20:59
                          Hehe, napisane przez niejakiego Huizenge, gosciu ma szczescie ze nie mieszka w Polsce:) Ale to jest o starych Corvetach. Silny magnes do kalibrowania, olaboga, to juz wole pompke i wulkanizatorek. Ja mialem na mysli taki system jak w moim linku, jak ktores kolo nadaje ze ma na przyklad 25 psi to w czasie pompowania bedzie pokazywac 26, 27 itd, az przestaniesz pompowac. Zadne resetowanie, ba, reczny cisnieniomierz mozna dac wnukom jako ciekawostke.
                          • engine8 Re: ja mam coś takiego w BMW 11.10.14, 00:49
                            C6 to wcale nie tak stara - produkowana do 2013 roku :)
                            • waga170 Re: ja mam coś takiego w BMW 11.10.14, 00:52
                              Byla ladniejsza od obecnego Batmobila.
                              • engine8 Re: ja mam coś takiego w BMW 11.10.14, 01:37
                                Ehh... chyba bym jednak wybral C7
                                www.autocar.co.uk/car-video/supercar-shootout-video-corvette-stingray-vs-porsche-911-audi-r8-and-jaguar-f-type
                        • do.ki Re: ja mam coś takiego w BMW 10.10.14, 22:07
                          data.motor-talk.de/data/galleries/0/7/3687/54526125/rdc-4625219822176926543.jpg
                          To akurat inny pojazd od BMW, ale najwyraźniej system podobny. Nawet temperaturę kół podaje.
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: ja mam coś takiego w BMW 13.10.14, 10:48
                            No to akurat widok z BMW..
                            • do.ki Re: ja mam coś takiego w BMW 13.10.14, 19:05
                              duze_a_male_d_duze_m napisał:

                              > No to akurat widok z BMW..

                              Wiem, przepraszam za przeoczenie. Miało być, że to akurat widok nie z mojego BMW.
        • crannmer W poszukiwaniu utraconego cisnienia 10.10.14, 15:15
          m_mazur napisał:
          > kontrolka się zapali a ty szukaj koła.

          ... albowiem kol do skontrolowania w samochodzie osobowym jest sieset.

          Rozumiem, ze cisnienie w oponach kontrolujesz tylko, jak kontrolka sie zapali, i tylko i wylacznie we wskazanym kole?
          • m_mazur Re: W poszukiwaniu utraconego cisnienia 10.10.14, 21:11
            Niestety człowiek z natury jest leniwy i nie będę zaprzeczał że jestem inny.
            Odkąd mam auto z czujnikami ciśnienia i z dokładnym pomiarem poziomu oleju ani razu nie sprawdzałem obydwóch rzeczy z natury.
        • samspade Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 15:17
          m_mazur napisał:

          >Pytanie taż czy to będą pełnosprawne czujniki (wskazanie konkretnego koła) czy pójdą na >skróty i jedna kontrolka się zapali a ty szukaj koła.

          To rzeczywiści może być problem.
          Z ciekawości ile kół ma twój pojazd?
    • nazarstella Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 15:26
      Kolejny bezsensowny pomysł urzędasów z UE. Trzeba nabić kasę kolejnemu kolesiowi, bo nie będzie to miała praktycznie żadnego wpływu na bezpieczeństwo.
    • klemens1 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 15:29
      To jeszcze ktoś czujniki na kołach stosuje?
      U mnie jest analiza zachowania koła przez czujniki, ale ABS-u (chyba). Ale to plebejska marka, więc może dlatego.
      Oczywiście wymiana kół / opon jest w normalnej cenie.
      • nazimno Urzednicy z Brukseli. 10.10.14, 15:46
        Powiedz, skad oni moga wiedziec, ze mozna to zrobic inaczej. No skad?

        Skad taki urzedas moze wiedziec, ze opona o nizszym cisnieniu obraca sie z inna predkoscia
        niz powinna sie obracac przy cisnieniu nominalnym?

        Do tego trzeba miec wyksztalcenie przynajmniej w zakresie gimnazjum.
        No i znac trzeba wzor na obwod kola oraz wartosc liczby Pi.
        Oczekujesz zbyt wiele od tych poswiecajacych swoje zycie Europie ludzi.




        • crannmer Bezprzedmiotowe zarzuty 10.10.14, 15:55
          nazimno napisał:
          > Powiedz, skad oni moga wiedziec, ze mozna to zrobic inaczej. No skad?
          >
          > Skad taki urzedas moze wiedziec, ze opona o nizszym cisnieniu obraca sie z inna
          > predkoscia niz powinna sie obracac przy cisnieniu nominalnym?

          Za- i wyrzuty zupelnie bezprzedmiotowe.
          Dyskutowany przepis i normy homologacyjne EU nie definiuja konkretnego rozwiazania. Uklady dzialajace w oparciu o istniejace czujniki pojazdu, bez montazu czujnikow cisnienia w kolach, rowniez spelniaja wymogi.

          Ale dzien bez bezprzedmiotowego oczernienia EU to dzien stracony.
        • samspade A skąd wiesz że urzędnicy o tym nie wiedzą? 10.10.14, 15:56
          P
        • waga170 Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:20
          > Do tego trzeba miec wyksztalcenie przynajmniej w zakresie gimnazjum.
          > No i znac trzeba wzor na obwod kola oraz wartosc liczby Pi.

          "Obwod kola" samochodowego jest taki sam przy kazdym cisnieniu i nie zmienia sie nawet jak opone zdejmiesz z felgi. Tu jest uzyty zupelnie inny wzor bo ugiete kolo to juz nie jest kolo.

          > Skad taki urzedas moze wiedziec, ze opona o nizszym cisnieniu obraca sie z inna
          > predkoscia
          > niz powinna sie obracac przy cisnieniu nominalnym?

          A skad taki Nazi Mno moze wiedziec ze w samochodzie bez czujnikow w kolach lampka sie zapala na dlugich lagodnych lukach i pali sie nieustannie jak jedna z opon ma inny stopien zuzycia niz druga na tej samej osi.
          • klemens1 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:23
            waga170 napisała:

            > A skad taki Nazi Mno moze wiedziec ze w samochodzie bez czujnikow w kolach lamp
            > ka sie zapala na dlugich lagodnych lukach i pali sie nieustannie jak jedna z op
            > on ma inny stopien zuzycia niz druga na tej samej osi.

            Jakoś nie zauważyłem na tych długich łukach. Na krótkich też nie - a wtedy różnice w prędkości obrotowej są dużo większe.
            No i jak ci się jedna opona bardziej zużyje, to chyba dobrze być o tym poinformowanym?

            • waga170 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:28
              > No i jak ci się jedna opona bardziej zużyje, to chyba dobrze być o tym poinform
              > owanym?

              Poinformowany bylem jak ta opone zakladalem.
              • klemens1 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:30
                waga170 napisała:

                > > No i jak ci się jedna opona bardziej zużyje, to chyba dobrze być o tym po
                > inform
                > > owanym?
                >
                > Poinformowany bylem jak ta opone zakladalem.

                To powinieneś jeszcze - po każdej zmianie kół albo dopompowaniu - od nowa wykalibrować czujniki. U mnie następuje to przez nieco dłuższe przytrzymanie przycisku z kontrolką ciśnienia.
                • waga170 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:33
                  Juz dawno nie mam tego samochodu co zapalal lampke cisnienia na lukach. Dlugich i lagodnych bo wtedy chyba myslal ze jedzie na wprost. Teraz mam samochod ktory sam sobie kasuje lampke i musze przyznac ze lubie takie rozwiazanie.
                  • klemens1 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:45
                    waga170 napisała:

                    > Teraz mam samochod ktory sam sobie kasuje lampke i musze przyznac ze lubie takie rozwiazanie.

                    Sam kasuje? A skąd wie, że zmieniałeś koła?
                    • waga170 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 17:54
                      Wie ze kolo ktore wysylalo sygnal juz go nie wysyla. Podczas pierwszej jazdy po dopompowaniu lampka sie swieci i przy predkosci jakies 30 km/h gasnie. Az do nastepnego spadku cisnienia. Podobno baterie w czujnikach wytrzymuja 8 lat co mnie martwi bo postanowilem ten samochod trzymac dluzej. Ale czy to prawda z tymi bateriami- nie wiem.
                      • klemens1 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 11.10.14, 10:56
                        waga170 napisała:

                        > Wie ze kolo ktore wysylalo sygnal juz go nie wysyla. Podczas pierwszej jazdy po
                        > dopompowaniu lampka sie swieci i przy predkosci jakies 30 km/h gasnie. Az do n
                        > astepnego spadku cisnienia. Podobno baterie w czujnikach wytrzymuja 8 lat co mn
                        > ie martwi bo postanowilem ten samochod trzymac dluzej. Ale czy to prawda z tymi
                        > bateriami- nie wiem.

                        Ale ty o czym innym piszesz. Najpierw krytykowałeś system oparty na czujnikach ABS-u, a teraz piszesz o bezpośrednim pomiarze ciśnienia.
                        I jak to się ma (pomiar ciśnienia) do zużycia opony? Niby ci sygnalizuje, ale na jakiej podstawie?
                        • waga170 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 11.10.14, 16:53
                          Ja dalej uwazam ze system pomiaru cisnienia, jak zreszta kazdego innego pomiaru, powinien byc bezposredni i jest dokladniejszy od pomiaru opartego na jakims zgadywaniu, na przyklad na podstawie danych z ABS. Te czujniki w kolach ostrzegaja o niewielkim spadku cisnienia o ktorym bys prawdopodobnie nie wiedzial i tak jezdzil miesiacami. Jazda na niedopompowanych oponach powoduje przedwczesne zuzycie bieznika na brzegach kola.
                          • klemens1 Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 13.10.14, 09:46
                            Fajnie, ale nie wyjaśniłeś, dlaczego ciśnienie spada na zakrętach.
            • nazimno Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 23:21
              Waga cos nadaje, ale sam nie wie
              zbyt dobrze - "co".
          • nazimno Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 23:19
            Waga 170 - podaj zrodlo Twoich mnieman.

            Czekam.

          • nazimno Re: Gimnazjalista powiedzial co wiedzial 10.10.14, 23:38
            Ty waga cos slyszales ale nie do konca.

            Sprobuj sobie odpowiedziec na pytanie, co to jest wynikowy/efektywny promien toczenia,
            zalezny od cisnienia w oponie
            i jak on wplywa na pozorny obwod
            kola toczacego sie bez poslizgu.

            Sprobuj sobie odnalezc opis
            metod opartych na analizie
            tego przypadku. Istnieje biblioteka
            patentow na ten temat.

            I nie tworz dziwnych teori,
            nawet, jesli gimnazjum zaliczyles z czerwonym paskiem.




            • waga170 Cieplo, cieplo... 10.10.14, 23:42
              Jeszcze troche poczekam a Ty dla obalenia mojej teorii podasz link ktory ta teorie potwierdza.
              Po raz kolejny zreszta.
              • nazimno Re: Cieplo, cieplo... 11.10.14, 07:23
                Poszedlem sobie z psem na spacer...

                Ty waga170 rzniesz glupa od poczatku udajac wiedzacego.

                Czyli wg Ciebie wzor na obwod
                kola i liczba Pi nie sa potrzebne
                do obliczen, tak?

                A moze Ty wiesz cos wiecej, co?
                Wal smialo.


                ps
                To juz moj labrador jest madrzejszy..
    • jamesonwhiskey Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 16:58
      daniem Komisji Europejskiej spadek ciśnienia w oponach samochodu o 0,5 bara niż wskazują wytyczne producenta powoduje, że auto zużywa ok. 2,5 proc. więcej paliwa. W opinii urzędników prawidłowy poziom ciśnienia w ogumieniu zwiększa bezpieczeństwo, ogranicza zużycia paliwa i redukuje emisję szkodliwych substan


      no i wszystko sie zgadza, takze jak dlamnie pomysl nie jest zly
      • waga170 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 17:27
        > no i wszystko sie zgadza, takze jak dlamnie pomysl nie jest zly

        To jest jeden z najlepszych wynalazkow ostatnich czasow. Ale zawsze bedzie zgraja malkontentow ktorym to sie nie podoba bo trzeba "szukac kola". Jedyna upierdliwosc to ze trzeba potem lampke resetowac, ale w niektorych samochodach resetuje sie sama jak czujnik nie wysyla sygnalu.
    • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 17:37
      akurat takie urządzenie, które informuje o spadku ciśnienia powietrza w którymś z kół to kluczowa sprawa i coś, co zawsze wybrałbym z listy dostępnych opcji. Zwłaszcza gdy samochody nie mają już pełnorozmiarowych kół zapasowych "czujnik ciśnienia" oznacza różnicę między staniem w polu do rana a dalszą jazdą.
      • misiaczek1281 bzdury na resorach:) 10.10.14, 21:40
        do.ki napisał:

        > akurat takie urządzenie, które informuje o spadku ciśnienia powietrza w którymś
        > z kół to kluczowa sprawa i coś, co zawsze wybrałbym z listy dostępnych opcji.
        > Zwłaszcza gdy samochody nie mają już pełnorozmiarowych kół zapasowych "czujnik
        > ciśnienia" oznacza różnicę między staniem w polu do rana a dalszą jazdą.
        >
        Faszerowanie auta setkami zbędnych czujników to wyciaganie kasy na pierdoły , wszak ciśnienie w oponach można sprawdzić za darmo na każdej stacji paliw (co kilka km) i w razie potrzeby dopompować opony...można też wozić kompresorek (koszt od 40 zł)...ja dopompowuje opony raz na pół roku więc rzadko kiedy jest potrzeba... poza tym każdy dodatkowy system i czujnik w aucie zwiększa jego awaryjność ... a to wszystko kosztuje = najpierw zarabia salon a później serwis:)
        • do.ki to ty bzdurzysz, misiu 10.10.14, 21:59
          > wszak ciśnienie w oponach można sprawdzić za darmo na każdej stacji paliw (co
          > kilka km)

          Może tak jest w twojej wsi i w drodze do nastepnej. Tu u mnie część stacji życzy sobie wrzucenia do kompresora monety 50-centowej. Poza tym: będziesz na każdej stacji (co kilka km) się zatrzymywał? Bo wiesz, nawet kilkadziesiąt metrów przejechane bez powietrza i opona do wyrzucenia (dwa razy mnie to spotkało).

          > można też wozić kompresorek

          Kompresorek TRZEBA wozić, no chyba że masz Cayenne i możesz podłączyć się do kompresora zawieszenia pneumatycznego.

          > poza tym każdy dodatkowy system i czujnik w aucie zwiększa jego awary
          > jność ... a to wszystko kosztuje = najpierw zarabia salon a później serwis:)

          Traktuj to jako ubezpieczenie przed unieruchomieniem samochodu z powodu opony pociętej felgą. Mój czas kosztuje więcej niż czujniki.
          • misiaczek1281 Re: to ty bzdurzysz, misiu 11.10.14, 15:31
            do.ki napisał:

            > > wszak ciśnienie w oponach można sprawdzić za darmo na każdej stacji paliw
            > (co
            > > kilka km)
            > > Może tak jest w twojej wsi i w drodze do nastepnej. Tu u mnie część stacji życz
            > y sobie wrzucenia do kompresora monety 50-centowej. Poza tym: będziesz na każde
            > j stacji (co kilka km) się zatrzymywał? Bo wiesz, nawet kilkadziesiąt metrów pr
            > zejechane bez powietrza i opona do wyrzucenia (dwa razy mnie to spotkało)
            To raczej ty mieszkasz na wsi skoro musisz wrzucać monety żeby napompować opone i masz stacje co kilkadziesiąt km:) u mnie w mieście opony pompuje sie za darmo co kilkaset metrów jest stacja z kompresorem:) Kup sobie markowe opony a nie będziesz musiał co kilkadziesiąt km pompować...ja mam markowe opony i pompuje raz na pół roku co 6 tys.km:)
            >
            > > można też wozić kompresorek

            > > poza tym każdy dodatkowy system i czujnik w aucie zwiększa jego awary
            > > jność ... a to wszystko kosztuje = najpierw zarabia salon a później serwi
            > s:)
            >
            > Traktuj to jako ubezpieczenie przed unieruchomieniem samochodu z powodu opony p
            > ociętej felgą. Mój czas kosztuje więcej niż czujniki.
            Ja mam za darmo coś za co ty musisz płacić...bo w życiu trzeba być cwanym i nie dać sie skubać z kasy niepotrzebnie:)
        • thea19 Re: bzdury na resorach:) 10.10.14, 22:24
          a na tych stacjach to kompresorki sa zwyczajnie rozebrane i mozna sobie je w dooope wsadzic. no i najlepiej jezdzic antycznym polo, po co miec lepiej i wygodniej. jakby wszyscy tak plytko mysleli, to dalej bysmy syrenkami jezdzili i liczydel uzywali. w ogole to po co miec samochod, jeszcze sie wezmie i popsuje a to sa koszty.
          • misiaczek1281 Re: bzdury na resorach:) 11.10.14, 15:38
            thea19 napisała:

            > a na tych stacjach to kompresorki sa zwyczajnie rozebrane i mozna sobie je w do
            > oope wsadzic. no i najlepiej jezdzic antycznym polo, po co miec lepiej i wygodn
            > iej. jakby wszyscy tak plytko mysleli, to dalej bysmy syrenkami jezdzili i licz
            > ydel uzywali. w ogole to po co miec samochod, jeszcze sie wezmie i popsuje a to
            > sa koszty.

            łoooooooo....dziewczynka sie odezwała:) Lepiej jeździć Polo które pali 7 litrów PB niż jakimś smokiem na rope co pali 9 litrów ON i cieszyć sie ze paliwo potniało o 10 groszy:) hehe:)
        • zielona-galazka Re: zatrzymujesz sie misiu na kazdej stacji? 13.10.14, 08:10
          misiaczek1281 napisał:

          > , wszak ciśnienie w oponach można sprawdzić za darmo na każdej stacji paliw (co
          > kilka km) i w razie potrzeby dopompować opony...
          • misiaczek1281 Re: zatrzymujesz sie misiu na kazdej stacji? 13.10.14, 14:07
            zielona-galazka napisała:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > , wszak ciśnienie w oponach można sprawdzić za darmo na każdej stacji pal
            > iw (co
            > > kilka km) i w razie potrzeby dopompować opony...

            płacisz w salonie 2 tys.zł za pakiet czujników? po co skoro można za darmo sprawdzić na każde stacji ciśnienie? a to się zdarza raz na pół roku:)
            • thea19 Re: zatrzymujesz sie misiu na kazdej stacji? 13.10.14, 21:24
              i tu sie mylisz, cisnienie nalezy czesciej sprawdzac niz raz na pol roku nawet jak sie jedzie raz na tydzien do kosciola. zolc cie zalewa, ze inni maja cos na co cie nie stac? nie mozesz przebolec? rada za darmo: wez sie za robote i nie bedziesz plakac nad cenami gadzetow.
              masz w ogole cos w tej kosiarce poza kierownica?
    • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 22:17
      moj dylizans ma czujniki i wyswietla sie wartosc dla kazdego kola, czasem nawet zawola: przebita opona i ma racje. fajny gadzet bo w poprzednich autach tak czesto nie uzupelnialam powietrza (srednio co dwa miesiace ). nie placilam wiecej za zmiane opon.
      • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 22:25
        ale faktycznie dwa zestawy felg z czujnikami wychodzą troszkę drożej...
        • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 22:29
          a po co dwa zestawy felg?
          • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 10.10.14, 23:36
            Jeden dla opon zimowych, drugi dla letnich.
            • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 00:39
              ale takie same? bo kiedys mialam stalowe z kolpakami na zime i alusy na lato i bylo wiecej zachodu bo dluzej trwala zmiana z wywazaniem i ciezkie byly te kola. teraz mi to zwisa i mam jedne felgi fabryczne.
              • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 01:11
                Dobrze, no to inaczej: jeden zestaw opon do jazdy terenowej, drugi na asfalt.

                > . teraz mi to zwisa i mam jedne felgi fabryczne.

                Niszczysz felgi i opony takim ciągłym przekładaniem. Poza tym można z powodzeniem obejść się bez każdorazowego wyważania kół, więc zmiana kół razem z felgami jest szybsza i tańsza.
                • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 08:52
                  przekladam dwa razy w roku, opona ma jaka zywotnosc? 5 lat? albo iles tam km. przez 5 lat jest 5 razy opona przekladana i10 razy felga. predzej ze starosci sie rozleci. wywazanie jest potrzebne, mialam juz przypadek jak mi sie kola "odwazyly" i kierownica tlukla powyzej 120km/h jakis miesiac przed zmiana. ps zadnym autem nie udalo mi sie pojezdzic dluzej niz dwa lata, takie mam szczescie.
                  • nazimno Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 10:45
                    Przekladanie samych opon /lato, zima/ jest bez sensu.

                    Przekladanie kompletnych kol
                    jest optymalne.

                    Sezonowe przechowyanie majatku
                    nie kosztuje.
                    • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 18:06
                      nazimno napisał:

                      > Przekladanie samych opon /lato, zima/ jest bez sensu.
                      >
                      > Przekladanie kompletnych kol
                      > jest optymalne.
                      >
                      > Sezonowe przechowyanie majatku
                      > nie kosztuje.

                      przechowywanie opon jest bez sensu...starzeja sie traca na wartosci...najlepiej zalożyc wielosezonowki i śmigać nie martwiąc sie przekładkami:)
                      • tbernard Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 09:56
                        > przechowywanie opon jest bez sensu...starzeja sie traca na wartosci...najlep
                        > iej zalożyc wielosezonowki i śmigać nie martwiąc sie przekładkami:)


                        Też mam od kilku lat uniwersalne i w zimie nie odczuwam różnicy w porównaniu z zimówkami. Ale czy dla równomiernego zużycia nie jest zalecana wtedy zamiana kół między przodem i tyłem?
                        • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 14:12
                          tbernard napisał:

                          > > przechowywanie opon jest bez sensu...starzeja sie traca na wartosci...
                          > najlep
                          > > iej zalożyc wielosezonowki i śmigać nie martwiąc sie przekładkami:)

                          >
                          > Też mam od kilku lat uniwersalne i w zimie nie odczuwam różnicy w porównaniu z
                          > zimówkami. Ale czy dla równomiernego zużycia nie jest zalecana wtedy zamiana kó
                          > ł między przodem i tyłem?

                          owszem...raz na 3 lata zrobiłem przekładke
                          • samspade Kłamczuszku. 13.10.14, 14:21
                            Kiedyś pisałeś że wielosezonówki masz kupione razem z samochodem czyli 2 lata. A wcześniej pisałeś że masz energy savery.
                            Nos nie uderza ci w monitor?
                      • nazimno Mowilem o kompletnych kolach. 13.10.14, 10:26
                        Nikt nie trzyma gum 10 lat.
                  • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 15:58
                    thea19 napisała:

                    > przekladam dwa razy w roku, opona ma jaka zywotnosc? 5 lat? albo iles tam km. p
                    > rzez 5 lat jest 5 razy opona przekladana i10 razy felga. predzej ze starosci si
                    > e rozleci. wywazanie jest potrzebne, mialam juz przypadek jak mi sie kola "odwa
                    > zyly" i kierownica tlukla powyzej 120km/h jakis miesiac przed zmiana. ps zadnym
                    > autem nie udalo mi sie pojezdzic dluzej niz dwa lata, takie mam szczescie.

                    zamiast cieszyć sie ze spadku ceny paliwa o 10 groszy załóż wielosezonówki...oszczędzisz stówe na 2 wymianach w roku 2x50zł ...a po 5 latach to daje 5 stów czyli 3 baki paliwa gratis:) i nie bedziesz musiała kupować zimówek na zime czyli drugie 5 stów gratis....ucz sie oszczędzania od mistrza dziewczyno...hehe :)
                    • piotr33k2 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 18:29
                      tzw.opony wielosezone to podobnie jak tzw opony bieznikowane "miotologiczny" kicz i dziadostwo w jednym , he he.
                      • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 20:10
                        piotr33k2 napisał:

                        > tzw.opony wielosezone to podobnie jak tzw opony bieznikowane "miotologiczny"
                        > kicz i dziadostwo w jednym , he he.

                        bzdura! ostatnio testowali w pisemku motoryzacynym i w zimie markowe wielosezonówki spisują sie niewiele gorzej od zimówek !
                        • piotr33k2 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 14:31
                          misiaczek1281 napisał:

                          > piotr33k2 napisał:
                          >
                          > > tzw.opony wielosezone to podobnie jak tzw opony bieznikowane "miotologi
                          > czny"
                          > > kicz i dziadostwo w jednym , he he.
                          >
                          > bzdura! ostatnio testowali w pisemku motoryzacynym i w zimie markowe wielose
                          > zonówki spisują sie niewiele gorzej od zimówek !

                          spisuja sie duzo gorzej od zimówek i troche mniej ale tez gorzej od letnich .
                          • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 20:41
                            piotr33k2 napisał:

                            > misiaczek1281 napisał:
                            >
                            > > piotr33k2 napisał:
                            > >
                            > > > tzw.opony wielosezone to podobnie jak tzw opony bieznikowane "mio
                            > tologi
                            > > czny"
                            > > > kicz i dziadostwo w jednym , he he.
                            > >
                            > > bzdura! ostatnio testowali w pisemku motoryzacynym i w zimie markowe w
                            > ielose
                            > > zonówki spisują sie niewiele gorzej od zimówek !

                            > spisuja sie duzo gorzej od zimówek i troche mniej ale tez gorzej od letnich .

                            hahaha:) w zimie MARKOWE wielosezonówki spisują się LEPIEJ od letnich !!!:)
                    • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 20:53
                      za pozno, kupilam nowe opony w cenie wypierdzianego polo bo za 500zl to nawet jednej nie kupie, sobie mozesz nie wywazac kol, ja to robic bede.
                      ps 3 baki paliwa za 500zl? chyba do kosiarki.
                      • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 20:00
                        thea19 napisała:

                        > za pozno, kupilam nowe opony w cenie wypierdzianego polo bo za 500zl to nawet j
                        > ednej nie kupie, sobie mozesz nie wywazac kol, ja to robic bede.
                        > ps 3 baki paliwa za 500zl? chyba do kosiarki.

                        50 zł zmiana kół z wyważeniem x 2 razy w roku = 100 zł x 5 lat = 500 zł. 500zł=100 litrów paliwa czyli 3 baki po 30 l. Matematyka sie kłania dziewczynko:)
                        • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 22:14
                          chlopczyku, bak w moim aucie miesci 60l bo ja jezdze autem a nie melexem.
                        • mgr8 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 09:39
                          Misiek, napisz proszę, chociaż raz, że tak naprawdę to trolujesz i robisz sobie jaja na forum. Bo nie chce mi się wierzyć, żeby dorosła osoba była tak infantylna jak ty. Rozumiem że można robić z siebie kretyna dla żartów, ale tak naprawdę jesteś w miarę normalnym facetem, a nie takim kretynem, jak tutaj się prezentujesz.
          • klemens1 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 10:59
            thea19 napisała:

            > a po co dwa zestawy felg?

            Szybciej, wygodniej, oponiarze chętniej wciskają w kolejkę ("jak tylko przekładka, to da radę").
            • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 16:00
              klemens1 napisał:

              > thea19 napisała:
              >
              > > a po co dwa zestawy felg?
              >
              > Szybciej, wygodniej, oponiarze chętniej wciskają w kolejkę ("jak tylko przekład
              > ka, to da radę").

              a po co przekładki robić? samemu sobie odkręć i przykręć...50 zł w kieszeni+czas na stanie w kolejce u oponiarza:)
              • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 20:48
                no coz, nie mam "wywazarki", w kolejkach nie stoje. mam lepiej, auto samo jedzie na zmiane i samo wraca, nie musze brudzic rak i meczyc sie z kluczami, podnosnikami i innymi pierdami. nie jestem misiaczkiem, dam innym zarobic 50zl. ps ja za zmiane bardzo rzadko placilam bo wypadala w czasie przegladu serwisowego.
              • klemens1 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 09:50
                A o wyważaniu słyszałeś?
                Czy może jeździsz bez wyważania przez kilka lat, ciesząc się, jak to na przekładkach oszczędzasz, a przy okazji niszcząc sobie zawieszenie?
                • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 19:07
                  Myślisz, że można "zniszczyć" zawieszenie przez niewyważenie powstające wskutek normalnego zużycia opon? Takie, którego podczas jazdy nie czujesz?

                  Pytanie jest jak najbardziej serio.
                  • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 21:18
                    jazda taka jest niebezpieczna a na pewno bardzo niewygodna. doswiadczylam, to wiem (nie dlatego, ze zydzilam na wywazenie a sie "odwazylo"). myslalam najpierw, ze cos sie zepsulo ale po opisaniu objawow od razu mi powiedzieli w serwisie o co chodzi, wywazyli i bylo ok.
                    • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 21:41
                      KOło nie może nagle "się odważyć". Raptowna zmiana wyważenia jest zwykle spowodowana wpadnięciem w dziurę i zgubieniem ciężarka wyważającego albo skrzywieniem felgi. Stąd moje pytanie: zmiany spowodowane normalnym zużyciem zachodzą wolno i są niezauważalne.

                      Oczywiście jeśli czujesz niewyważenie, to nie ma dyskusji, że trzeba wyważyć od nowa. Ja pytam jaki ma sens wyważanie okresowo co ileś tam kilometrów czy miesięcy, jeśli "nic się nie dzieje".
                      • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 13.10.14, 22:01
                        nie wiem kiedy mi sie to zrobilo, zwyczajnie zdarzylo mi sie jechac na nowej trasie troche szybciej i kierownica strasznie tlukla. ponizej 120 km/h bylo ok
                  • klemens1 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 14.10.14, 09:38
                    do.ki napisał:

                    > Myślisz, że można "zniszczyć" zawieszenie przez niewyważenie powstające wskutek
                    > normalnego zużycia opon? Takie, którego podczas jazdy nie czujesz?

                    Może nie tyle "zniszczyć", co doprowadzić do szybszego zużycia. Kiedyś jechałem na ściachanych oponach z niedoważeniem 100g i dopiero ok. 80 km/h było czuć że coś jest nie w porządku.
                    A niedoważenie np. 20g to już sporo.
                    • do.ki Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 14.10.14, 10:21
                      > A niedoważenie np. 20g to już sporo.

                      Dlaczego uwazasz, ze 20g to "sporo"? 20 g czystej to malo... :-)
                      • klemens1 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 14.10.14, 11:51
                        do.ki napisał:

                        > > A niedoważenie np. 20g to już sporo.
                        >
                        > Dlaczego uwazasz, ze 20g to "sporo"?

                        Przy 130 na 16" kole to ok. 6,5 kg szarpiące wiele razy na sekundę w te i we wte.


                        • nazimno Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 14.10.14, 12:22
                          Masa jest niezmienna, chyba, ze mamy do czynienia z materialem radioaktywnym
                          rozszczepialnym. Sama masa bez przyspieszenia nie generuje zadnej sily.

                          Dynamicznie na przedmiot o ksztalcie obracajacego kola moze dzialac tylko sila wyrazona nie w "kg" tylko w Newtonach.



                          • klemens1 Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 14.10.14, 14:07
                            nazimno napisał:

                            > Masa jest niezmienna, chyba, ze mamy do czynienia z materialem radioaktywnym
                            > rozszczepialnym. Sama masa bez przyspieszenia nie generuje zadnej sily.
                            >
                            > Dynamicznie na przedmiot o ksztalcie obracajacego kola moze dzialac tylko sila
                            > wyrazona nie w "kg" tylko w Newtonach.

                            Zgadnij, jak to policzyłem. Podpowiem, że wynik podzieliłem przez 9,81, żeby uzyskać kg. Faktem jest natomiast, że policzyłem ciężar, a nie masę. Można to nazwać odpowiednikiem masy w naszym polu grawitacyjnym.





                            • nazimno Nie musze niczego zgadywac. 14.10.14, 14:42
                              I podpowiadanie tez jest zbedne.

                              Niezaleznie od tego, jaki sobie zadales trud - fizyka polega na scislosci argumentacji.
                              I tylko o to mi chodzilo.

                              Jesli nawet chciales dokonac porownania malarsko-obrazowego,
                              to projekcja taka (wprowadzenie masy "pozornie wykreowanej") nie ma sensu.

                              Sztuczki: "to jest duza kula", a "to jest mala kulka", ktora "rosnie" proporcjonalnie
                              do predkosci obrotowej jest obarczone manipulacja sztucznie wprowadzona
                              do argumentacji i calkowicie zaciemniajaca rzeczywiste zjawisko.

                              I nie mieszaj do tego pola grawitacyjnego.

                              Przypadek masy wirujacej mozna rozpatrywac w takim punkcie Kosmosu, gdzie
                              pola grawitacyjnego nie da sie praktycznie zmierzyc, a mimo to obowiazywac beda tam
                              rownania dla ruchu obrotowego zawieracace predkosc katowa i masy obiektow w tym ruchu bioracych udzial. Jesli cos nie bedzie wywazone, to nie ma znaczenia czy to jest
                              10 parsekow od Ziemi czy Pcimiu Dolnym.


                              • klemens1 Re: Nie musze niczego zgadywac. 14.10.14, 17:23
                                > I nie mieszaj do tego pola grawitacyjnego.
                                >
                                > Przypadek masy wirujacej mozna rozpatrywac w takim punkcie Kosmosu, gdzie
                                > pola grawitacyjnego nie da sie praktycznie zmierzyc, a mimo to obowiazywac beda
                                > tam

                                Pfffff ....
                                Pole grawitacyjne jest mi potrzebne, żeby przeliczyć siłę na kg.
                                Niedoważenie 20g przy 130 na 16" kołach odpowiada sile, jaką wywiera masa ok. 6.5kg w naszym polu grawitacyjnym (niewirująca). Często stosuje się skrót np. "siła nacisku xxx ton" i nikt z tego problemu nie robi.
                                Poczuj doceniony, że zauważyłeś, iż - ściśle rzecz ujmując - należało się wyrazić inaczej. Co w żaden sposób nie zmieniłoby żadnego postrzegania czy sensowności argumentacji, ale miej tę drobną satysfakcję.

                                I już się nie chwal swoją podstawową znajomością fizyki, bo zaczynasz mieszać pojęcia - vide "nie mieszaj pola grawitacyjnego", bo ci się coś wydawało, ale nie to co potrzeba.

                                • nazimno Krotko. 14.10.14, 18:08
                                  Gdybys przestrzegal podstawowej znajomosci fizyki, uwagi te bylyby calkowicie zbedne.

                                  PS
                                  Z satysfakcja nie ma to nic wspolnego.
                                  To raczej irytacja upraszczaniem do poziomu tlumaczenia "na motylkach".
                                  Na szczescie dla grawitacji nie masz na nia wplywu.


                                  • klemens1 Re: Krotko. 15.10.14, 11:16
                                    nazimno napisał:

                                    > Gdybys przestrzegal podstawowej znajomosci fizyki, uwagi te bylyby calkowicie z
                                    > bedne.

                                    Uwagi te są całkowicie zbędne, pomimo że nie przestrzegałem podstawowej znajomości fizyki. A zbędne są dlatego, że w mowie potocznej używa się jako zamiennika siły właśnie masy.
                                    I każdy wie o co chodzi, tylko niedocenione chłystki muszą się pochwalić, jacy z nich "fizycy".
                                    Przykład:
                                    www.sportfan.pl/artykul/zmierzyli-sile-ciosu-kliczki-wyszlo-700-kg-zobacz-42375
                                    • nazimno Wpadasz w korkociag. 15.10.14, 11:37
                                      Uzywanie masy jako zamiennika sily swiadczy jedynie o poziomie edukacji (zalosnym).
                                      Gdy zaczynasz czuc, ze sytuacja jest beznadziejna - wpadasz w korkociag.
                                      I stajesz sie niesterowalnie spadajacym obiektem.

                                      Stad biora sie niekonczace sie dyskusje z hannim, poniewaz "macie w sobie to samo".

                                      • klemens1 Re: Wpadasz w korkociag. 15.10.14, 12:44
                                        nazimno napisał:

                                        > Uzywanie masy jako zamiennika sily swiadczy jedynie o poziomie edukacji (zalosn
                                        > ym).

                                        Żałosne jest twoje "przyłapanie" mnie na nieścisłości. To nie jest kartkówka z fizyki, tylko mowa potoczna. A w mowie potocznej używa się masy jako zamiennika siły - dużo częściej usłyszysz "siła nacisku x kg" niż "x N".

                                        > Gdy zaczynasz czuc, ze sytuacja jest beznadziejna - wpadasz w korkociag.
                                        > I stajesz sie niesterowalnie spadajacym obiektem.

                                        Beznadziejny to ty jesteś. Ja nadal w rozmowach będę używał kg, bo tak jest przyjęte i wtedy każdy sobie jest w stanie to wyobrazić.
                                        I nie mam zamiaru przejmować się pokrzywdzonymi przez los ofiarami, które wykorzystują każdą sytuację, żeby się podbudować swoją upierdliwością.

                                        > Stad biora sie niekonczace sie dyskusje z hannim, poniewaz "macie w sobie to samo".

                                        Ja go tylko przypieram do muru i patrzę, kiedy przestanie odpowiadać na temat i jakich wykrętów użyje, byle na pytanie nie odpowiedzieć. I ja - w przeciwieństwie do niego - do błędów się przyznaję.
                                        To tak na szybko parę różnic. Jeżeli ich nie dostrzegasz, to naprawdę mi na tym nie zależy.


                                        • nazimno "mi to lata kolo..." 15.10.14, 13:07
                                          Sadzilem jedynie, ze sie zreflektujesz, ale "masa" twojego ego zaczyna tak przyspieszac,
                                          ze niedlugo Cie moze rozerwac. Wiec daje sobie spokoj.
                                          Sile mozesz sobie wyrazac nawet w ruskich pudach - lata mi to.
                                          • klemens1 Re: "mi to lata kolo..." 15.10.14, 14:19
                                            nazimno napisał:

                                            > Sadzilem jedynie, ze sie zreflektujesz, ale "masa" twojego ego zaczyna tak przy
                                            > spieszac,

                                            Ale co się zreflektuję?
                                            Że z fizycznego punktu widzenia masa i siła to zupełnie co innego?

                                            • nazimno ...przelicz sobie i nie mecz konia... 15.10.14, 14:31

                                              www.convertunits.com/from/pud+%5BRussia%5D/to/kilo
                                              • klemens1 Odezwał się ten, co nie męczy ... 15.10.14, 14:49
                                                Przypieprzyłeś się o nic, być może zrozumiałeś jakiego idiotę ze swoją pretensjonalnością zrobiłeś - to przynajmniej zamilcz.

                                                • waga170 Wiem gdzie trzymasz kilogramy sily 15.10.14, 15:15
                                                  W swoim pudelku o rozmiarach trzy na trzy na trzy metry szescienne.
                                                  • klemens1 Re: Wiem gdzie trzymasz kilogramy sily 15.10.14, 17:18
                                                    waga170 napisała:

                                                    > W swoim pudelku o rozmiarach trzy na trzy na trzy metry szescienne.

                                                    Dokładnie - taki właśnie jest poprawny zapis. Ale jeżeli ktoś użyje potocznego 3x3x3m, to nie będę się czepiał, jak niektórzy upierdliwcy.
                                                • nazimno chle chle chle .... dotarlo ... 15.10.14, 15:51
                                                  PS
                                                  Gdybys od poczatku nie chedozyl o tych "kg" (albo pudach) to bys teraz nie musial pajacowac.
                                                  • klemens1 Re: chle chle chle .... dotarlo ... 15.10.14, 17:21
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Gdybys od poczatku nie chedozyl o tych "kg" (albo pudach) to bys teraz nie musi
                                                    > al pajacowac.

                                                    Potocznie siłę określa się w kg. I tej jednostki nadal będę używał, bo prawdopodobieństwo spotkania niedocenionego upierdliwca twojego pokroju jest znikome.

                                                    P.S. Co niby do ciebie dotarło?
                            • crannmer Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 14.10.14, 19:14
                              klemens1 napisał:

                              > Zgadnij, jak to policzyłem. Podpowiem, że wynik podzieliłem przez 9,81, żeby uz
                              > yskać kg.

                              Napisalbys "kG" i nie byloby sie czego czepiac.
                              Poza uzyciem przestarzalej jednostki.
                              • do.ki Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 14.10.14, 19:33
                                OK, nie chce mi się przeliczać, choć podejrzewam, że prędkość obrotową wyliczyłeś z obwodu koła z oponą, a nie uwzględniłeś, że niedoważenie działa na średnicy felgi (bo tam je się mierzy).
                                Tak czy owak, to nie jest "6,5 kg, które szarpie kołem, tylko nacisk koła na nawierzchnię zmienia się o +/- 6,5 kG. Wiedząc, że każde koło przenosi mniej więcej 1/4 ciężaru pojazdu na nawierzchię, takie niedoważenie jest po prostu nieistotne.
                                No chyba że nie mówimy o wyważeniu w płaszczyźnie koła, tylko o tym, że siły wynikające z niewyważenia działają w kierunku równoległym do osi koła (czyli szarpanie kierownicy). To jednak jest łatwo wyczuwalne i każdego kierowcę skłoni do wizyty w warsztacie.
                                • klemens1 Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 15.10.14, 11:28
                                  do.ki napisał:

                                  > Tak czy owak, to nie jest "6,5 kg, które szarpie kołem, tylko nacisk koła na na
                                  > wierzchnię zmienia się o +/- 6,5 kG.

                                  I jest to szarpanie. Jeżeli na podłodze stoi stół o wadze 300 kg, a ty go próbujesz kilka razy na sekundę unieść i naciskać z siłą np. 20 kg, to jest to szarpanie.

                                  > Wiedząc, że każde koło przenosi mniej więcej 1/4 ciężaru pojazdu na nawierzchię, takie niedoważenie jest po prostu nieistotne.

                                  Szarpanie 40 razy na sekundę siłą (do domorosłych fizyków: siła jest to wartość, którą podam dalej, pomnożona przez 9,81, z fizycznego punktu widzenie to, co podam, nie jest siłą) 6,5 kg nie jest nieistotne.

                                  > No chyba że nie mówimy o wyważeniu w płaszczyźnie koła, tylko o tym, że siły wy
                                  > nikające z niewyważenia działają w kierunku równoległym do osi koła (czyli szar
                                  > panie kierownicy). To jednak jest łatwo wyczuwalne i każdego kierowcę skłoni do
                                  > wizyty w warsztacie.

                                  Ty chyba kpisz?
                                  Przy niedoważeniu 100g (kiedyś miałem takie - jechałem autem ze ściachanymi oponami) czuć, jakby się po tarce jechało. Na kierownicy - o dziwo - również.

                                  • do.ki Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 15.10.14, 20:40
                                    Takie "szarpanie" będzie odczuwalne tylko w przypadku wpadnięcia koła wraz zawieszeniem w rezonans. To może nastąpić przy jednej, określonej prędkości (raczej mało prawdopodobne, żeby udało się doprowadzić do rezonansu jeszcze przy którejś harmonicznej). Poza tym szarpanie z siłą 6kG rozmywa się w tle szarpania przez nierówności drogi.

                                    > Ty chyba kpisz?
                                    > Przy niedoważeniu 100g

                                    I naprawdę nie widzisz różnicy między 20 g a 100 g? Bo siła odśrodkowa jest proporcjonalna do masy.

                                    Dobra, chcesz się upierać, proszę bardzo. Tu u mnie jakoś nikt nie zaleca wyważania kół przy każdej wymianie, jakoś nikt nie odczuwa z tego powodu szarpania i jakoś nie ma epidemii zniszczonych zawieszeń. Stąd, z czystej empirii, były moje wątpliwości.
                              • klemens1 Re: Niescislosc fizyczna odnosnie "6,5 kg". 15.10.14, 11:30
                                crannmer napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Zgadnij, jak to policzyłem. Podpowiem, że wynik podzieliłem przez 9,81, ż
                                > eby uz
                                > > yskać kg.
                                >
                                > Napisalbys "kG" i nie byloby sie czego czepiac.
                                > Poza uzyciem przestarzalej jednostki.

                                Jednostki też podzieliłem. Konkretnie N przez m*s^(-2).
                                Kolejny niedoceniony ....

      • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 15:43
        thea19 napisała:

        > moj dylizans ma czujniki i wyswietla sie wartosc dla kazdego kola, czasem nawet
        > zawola: przebita opona i ma racje. fajny gadzet bo w poprzednich autach tak cz
        > esto nie uzupelnialam powietrza (srednio co dwa miesiace ). nie placilam wiecej
        > za zmiane opon.

        te wszystkie czujniki są dla gapowiczów którym trzeba o wszystkim przypominać...: "dopompuj opony"...."dolej oleju"...."zatankuj paliwo"...bystrzaki takie jak ja same potrafią sprawdzić ciśnienie i poziom oleju :)
        • thea19 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 11.10.14, 20:49
          zazdroscisz innym, ze nie musza?
          • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 20:06
            thea19 napisała:

            > zazdroscisz innym, ze nie musza?

            współczuję że nie potrafią i musza sie wspomagać systemami które myślą za nich:)
    • zomgo Re: Obowiązkowe czujniki ciśnienia 12.10.14, 14:40
      gdyby nie takie wymogi to pewnie 99% malych aut, ktore prowadzone sa statystycznie przez najgorszych kierowcow nie mialoby do dzis nawet ABS-u
    • jeepster I po co ten rwetes. 13.10.14, 17:42
      W USA i w Kanadzie czujniki ciśnienia istnieją od około siedmiu lat. W USA są obowiązkowe w Kanadzie zalecane. Generalnie są dwa systemy: system podstawowy informuje (poprzez specjalną lampkę lub komunikat), że „w którejś” oponie jest niskie ciśnienie. Do kierowcy należy sprawdzenie, która to opona. Drugi system natomiast informuje kierowcę, które koło ma za niskie ciśnienie. Np. na małym piktogramie koło, które ma niskie ciśnienie pulsuje lub się nie świeci. Inną odmianą tego systemu jest ogólna informacja, że któreś koło ma niskie ciśnienie a dodatkowa informacja które to koło jest dostępna przez menu informacyjne. W tym wypadku menu podaje ciśnienie każdego koła w postaci numerycznej. Dla ciekawych w USA/Kanadzie są to jednostki PSI. Jeśli chodzi zaś o ceny czujników (gdy ktoś potrzebuje dodatkowy zestaw kół) to wahają się one od $20 do $50 za sztukę.
      Osobiście uważam to za całkiem użyteczny patent. Właśnie kilka tygodni temu moja żona powiedziała mi, że świeci się u niej w aucie jakaś „dziwna” kontrolka. Po sprawdzeniu okazało się, że to właśnie jedno koło miało dziurawą oponę. Całe szczęcie, że w jej przypadku była to opona typu „run flat” więc jazda na takiej oponie jest jeszcze dopuszczalna nawet gdy jest przebita.
      Pozdrawiam…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka