Dodaj do ulubionych

testy ncap bez sensu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 16:54
jest tak, ponieważ samochody walą w nich w ściane czyli w coś co sie nie
odkształca i nie rusza się a wiekszość wypadków to zderzenia dwóch pojazdów
renault modus uzyskał w nich 5 gwiazdek
założmy że zderza się czołowo z uazem ( taki stary samochód terenowy )
według testów modus jest ze 100 razy bezpieczniejszy od uaza
w testach samochody rozpędzane są do 60 km\h i walą w ściane
stosując prawo zachowania pędu ( p=m*v )możemy łatwo dojść do wniosku że
samochody o małej masie mają mniejszy pęd czyli siła uderzenia będzie
mniejsza i osiagają one lepsze wyniki w tych testach
jednak gdy zderzy się modus z uazem ten drugi z powodu większej masy a co za
tym idzie pędu poprostu staranuje i zmiażdży modusa mimo że ma 0 gwiazdek a
modus zaszczytne 5
jeśli ktoś potrafi podważyć moją teorię to bardzo proszę napisać
Obserwuj wątek
    • Gość: esso Boże! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:15
      Jeszcze ktoś w Polsce potrafi myśleć! Cud nad Wisłą! Chyba dam więcej na tacę z
      tej okazji.
    • Gość: W8 Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:16
      > jest tak, ponieważ samochody walą w nich w ściane czyli w coś co sie nie
      > odkształca i nie rusza się

      W testach Euro NCAP (i Australijskich) samochód uderza czołowo w odkształcalną
      przeszkodę. Podobnie w przypadku uderzeń bocznych-w samochód uderze
      odkształcalna przeszkoda. Trzeci test to uderzenie metalową rurą w bok, już
      nieodkształcalna, co symuluje uderzenie w latarnię, któa się nie odkształca.

      > stosując prawo zachowania pędu ( p=m*v )

      Prawo zachowania pedu jest tutaj bezużyteczne. Miedzy innymi dlatego, że
      zderzaja się obiekty, z których przynajmniej jeden, (jak sam słusznie
      zauważyłeś) jest odkształcalny.

      > możemy łatwo dojść do wniosku że
      > samochody o małej masie mają mniejszy pęd czyli siła uderzenia będzie
      > mniejsza i osiagają one lepsze wyniki w tych testach
      > jednak gdy zderzy się modus z uazem ten drugi z powodu większej masy a co za
      > tym idzie...

      Masz częściowo racje. Istotniejsza jest jednak energia kinetyczna. Cięższy
      samochód ma większą energię kientyczną.

      Co do zderzenia UAZa, to masz sporo razji, ale testy symuluja typowe warunki
      ruchu drogowego a UAZy nie są zbyt często spotykane na naszych drogach.
      Zderzenie dwóch samochodów o podobnych masach, np. Mercedesa G czy ML z UAZem
      wypadnie na korzyść nowszej konstrukcji.
      Crash-testy symuluja sytuacje podobne do tych, jakie maja miejsce w
      rzeczywistych wypadkach. A każdy wypadek to niepowtarzalne zdarzenie.
      Ocenę bezpieczeństwa na podstawie analizy prawdziwych wypadkó drogowych
      przeprowadza Folksam ( www.folksam.se ) i ich rezultaty wykazują dużą korelację
      z wynikami crash-testów.
      • Gość: ciekawy Re: testy ncap bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:40
        przyznaję że trochę prowokowałem ale wkurzają mnie spece od marketingu którzy
        wmawiają ludziom że malutki samochodzik jest bezpieczniejszy od dużego
        porządnego wozu z grubej blachy
        ps. wiadomo że przy zderzeniu aut podobnej wielkości bezpieczniejsze jest to
        nowsze
        ps.2 dalej uważam że testy, w których samochód oceniany na 5 podczas wypadku z
        samochodem mającym 0 jest bardziej niebiezbieczny,
        SĄ BEZ SENSU
        • Gość: Gamoń Re: testy ncap bez sensu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.04, 23:42
          Aż tak całkiem bez sensu to chyba nie są. Trzeba tylko odróżnić dwie kwestie - stan samochodu po zderzeniu od stanu osób w nim jadących.
          Osoba w Modusie prawdopodobnie przeżyłaby takie zderzenie z Uazem - dzięki kontrolowanym strefom zgniotu, napinaczom pasów, poduszkom powietrznym i temu podobnym "pedalskim wynalazkom" (cytat z kolegi, który jest - w swojej własnej opinii - hardcore'owym specem od motoryzacji) - nawet jeśli samochód zostałby "skasowany" (w Polsce i tak by go wyklepali, ale to już temat na inną dyskusję). Kierowca Uaza zginie na miejscu lub dozna zancznych obrażeń, bo co prawda jego auto ma znacznie mniej widocznych śladów zderzenia (ach ta pancerna blacha i mocna konstrukcja ramowa), to jednak pozostają duże - być może śmiertelne - przeciążenia działające na ludzi (nie "wygaszone" przez kontrolowane strefy zgniotu, pasy i poduszki). Do tego dochodzą urazy w wyniku uderzenia w niełamiącą się kolumnę kierownicy, twarde i ostre elementy wnętrza auta etc.
    • Gość: myślący pierdyknij tym UAZ-em w drzewo IP: 62.233.232.* 05.09.04, 21:27
      To zapraszam do UAZ-a, a ja zasiądę w Modusie.

      Rozpędźmy do 50 km/h i pierdolnijmy czołowo w drzewo - ja w Modusie, Ty w UAZie.
      Zobaczymy kto z tego wyjdzie. Ja raczej na pewno bez szwanku, a Ty?
    • Gość: wojciech j. Re: testy ncap bez sensu IP: *.238.112.214.adsl.inetia.pl 05.09.04, 22:28
      Jest w tym dużo racji. W stanach oprócz wyniku crashtestu podaje się praMETR
      WEIGHT czyli waga. Twierdzą tam, że ten parametr ma decydujące znaczenie przy
      zderzeniu dwóch samochodów.
      Gwiazdki dotyczą zderzenia z nieruchomą przeszkodą.
      www.crashtest.com
      • Gość: Wiktor Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 01:08
        Za www.crashtest.com/explanations/weight/ie.htm:
        Weight Class - Statistics show that if two vehicles with the same NHTSA full
        frontal rating crash into each other head on, but one vehicle weighs twice as
        much as the other, the occupants of the lighter one (2000 lbs / 909 kgs) are
        eight times more likely to be killed than the occupants of the heavier vehicle
        (4000 lbs / 1818 kgs). However, vehicle weight offers no safety advantage or
        disadvantage in single-vehicle crashes.

        ... czyli w zderzeniu samochodu ciężkiego (1818 kg) z lekkim (909 kg) kierowca
        ciężkiego ma 8 (!) razy większe szanse przeżycia niż lekkiego. Pozdrawiam!
    • Gość: TakMaByc Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 00:53
      Wszystkie sytuacje na drodze i kombinacje zderzen roznych samochodow sa
      niemozliwe do przetestowania.Dlatego robi sie testy zderzeniowe ( w tych samych
      warunkach )aby wiedziec (porownac)jakie beda skutki zderzenia np.Punto i
      np.Poloneza z ta sama przeszkoda czy samochodem.
    • wichura Re: testy ncap bez sensu 06.09.04, 15:26
      A najbardziej wkurwiają mnie testy zderzenia z pieszym. "Gwiazdki" powinny
      służyć potencjalnym nabywcom do oceny auta przed zakupem, więc co mnie do ch***
      obchodzi, co się stanie pieszemu?
      Albo lepiej: auto uzyskało łączny wynik * * * * (słabo wypadły zderzenia
      czołowe i boczne, za to pieszemu nie zrobił najmniejszej krzywdy). Idiotyzm.
      • Gość: W8 Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 15:34
        > Albo lepiej: auto uzyskało łączny wynik * * * * (słabo wypadły zderzenia
        > czołowe i boczne, za to pieszemu nie zrobił najmniejszej krzywdy). Idiotyzm.

        Zauważ, że oddzielnie ocenia sie bezpieczeńśtwo pasażerów (zderzenia czołowe i
        boczne z odkształcalną przeszkodą i boczne ze słupem) a oddzielnie
        bezpieczeństwo pieszych. Te dwie oceny nie mają na siebie wpływu. Np. Laguna ma
        5gwiazdek za bezpieczeństwo pasażerów a w przypadku zderzenia z pieszym wypada
        raczej słabo.
        • wichura Re: testy ncap bez sensu 06.09.04, 16:42
          No faktycznie.
          Tylko po co test zderzenia z pieszym? Jeśli już, to powinni oceniać zniszczenia
          auta - kupujący wybrałby najmniej zniszczone.
          • Gość: wredny Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 16:52
            wichura napisał:

            > No faktycznie.
            > Tylko po co test zderzenia z pieszym? Jeśli już, to powinni oceniać
            zniszczenia
            >
            > auta - kupujący wybrałby najmniej zniszczone.

            a twoje w dziecko to ktory najlepiej powinien trafic ?
            • wichura Re: testy ncap bez sensu 07.09.04, 13:20
              Tylko czekałem na podobną wypowiedź.
              Nie mam dzieci, a jak już będę miał, to przede wszystkim będę ich pilnował
              (albo matka, babka etc.).
              Nie jest to odpowiedź na pytanie "po co test zderzenia z pieszym".
              Potencjalnego nabywcy nic to nie obchodzi (a może się mylę? Może ktoś z Was
              zrezygnowałby choćby z 1% własnego bezpieczeństwa na rzecz 5% bezpieczeństwa
              pieszego?). Jeśli publikują wyniki tych testów, to w założeniu mają one jakiś
              krąg odbiorców. Kogo???
              • Gość: wredny Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:04
                wichura napisał:

                > Nie jest to odpowiedź na pytanie "po co test zderzenia z pieszym".

                Nie przyszlo Ci na mysl,ze te testy niejako wymuszaja ( konkurencja )na
                producentach konstruowanie samochodow z uwzglednieniem bezpieczenstwa pieszego ?
    • Gość: RF Re: testy ncap bez sensu IP: 57.66.193.* 06.09.04, 17:36
      Speca mamy, może Cię zatrudnią w dziale konstrukcyjnym?
      A widziałeś Ty amerykańskie wielkie krążowniki typu Cadillac i tym podobnez lat
      60-tych?
      Wyglądały bezpieczne co nie? Po wypadku były nienaruszone ale kierowca był
      TRUPEM!!! Tak więc Twoja teoria jest NIC nie warta.
      Oczywiście że przy zderzeniu dużego z małym, mały jest skazany na większe
      zniszczenia. Sęk w tym jak w tym małym ma przeżyć kierowca i pasażerowie pomimo
      zniszczeń i w tym, że żadne auto podobnej wielkości nie daje na przeżycie
      takich szans jak jak Modus oczywiście w określonych granicach a nie tak jak
      sobie niektórzy wyobrażają, że można jadąc 150 przyłożyć w TIR'a. 60km/h to tak
      jak spaść z 3 piętra.
    • Gość: marek Bardzo łato ją podważyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 00:39
      Nawet nie chce mi się robiś wywodów teoretycznych. Wystarczy spojrzeż na
      czołówkę Smarta z Klasą S Mercedesa. Wynik podobny. W konfrontacji Uaz i Modus
      przy prędkości 50+50 zgileliby pasażerowie obu samochodów. Jeżeli 25 + 25
      stawiam na modusa. W uazie raczej nikt nie przeżyje. Dlaczego? Bo samochodów
      nie buduje sie na zasadzie czolgu. To ni ma znaczenia kto jest generalnie
      wytrzymalszy. On ma byc wytrzymaly w stosunku do wlasnej masy. Modys dgniecie
      sie do pewnego stopnia a potem odbije od Uaza. W uazie pasażerowie po prostu
      zdeżą się z np. kierownicą lub deską. I jeszce jeden przykład: jeżeli załoga
      czołku udeży w sztywną przeszkodę z prędkością 50km/h to wszyscy zginą.
      Wystarczy? Jezeli nie to wytłumaczę na gg1054857
    • Gość: fan VW Przyspieszenia ujemne IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 11:57
      Wysiłki konstruktorów aut zmierzają do tego aby zderzenia samochodów w jak
      najmniejszym stopniu przypominały zderzenia kul bilardowych (określane w fizyce
      mianem zderzeń doskonale spreżystych). Choć kule bilardowe nie ulegają
      odkształceniu, to ich wyimaginowani pasażerowie podlegaliby bardzo dużym
      przyspieszeniom ujemnym.

      To właśnie przyspieszenia ujemne są powodem ciężkich obrażeń ciała podczas
      wypadku. Przyspieszenie ujemne powstaje w sytuacji gdy początkowa prędkośc
      samochodu np 60 km/h (ok 17 m/s) zostaje wytracona w krótkim odcinku czasu. I
      tu dochodzimy do sedna sprawy: jeśli ma miejsce zderzenie z drzewem, to
      wytracenie całej prędkości następuje w przykładowym sztywnym Uazie w ciagu
      około 0,06 s, zatem przyspieszenie ujemne wynosi 277 m/s2 (metry na sekunde
      kwadrat) czyli ok. 28 g. Uaz będzie miał około półmetrowe wgniecenie z przodu i
      generalnie będzie do "wyklepania". Natomiast jego pasażer będzie miał dużo
      większe obrażenia, gdyż tak duże przyspieszenia ujemne są już grożne dla życia
      (dla porównania pilot myśliwca styka się z przyspieszeniami rzędu 5 g).

      Natomiast jeśli zamiast Uaza podstawimy nowoczesny samochód ze strefą
      kontrolowanego zgniotu, to zderzenie zajdzie w dłuższym czasie. Konstrukcja
      samochodu "pozwoli" aby pień drzewa wniknął w nią nie na odległośc pól metra,
      ale np jeden metr (cała maska). Ponadto konstrukcja pozwoli by częśc pędu
      przejęły na siebie elementy samochodu, np. blok silnika, który wsunie się pod
      kabinę pasażerska. Samochód nie będzie się już nadawał do "wyklepania".
      Wszystko to po to aby pasażer odczuł w jak najmniejszym stopniu utratę pędu i
      aby odbyło się to w jak najdłuższym czasie. (czas zderzenia wynosi już np 0,24
      s co daje przyspieszenie "tylko" 7,5 g).

      Co to oznacza w praktyce? Do zderzeń z drzewami i latarniami będzie dochodziło
      nadal. I tu większe szanse na przeżycie dają samochody nowej konstrukcji, niż
      przykładowy Uaz. W zderzeniu Uaz-Uaz giną prawdopodobnie wszyscy. W zderzeniu
      Uaz-Modus pasażerowie Modusa (lżejszego) narażeni są na większe przyspieszenia
      ujemne, gdyż ich samochód zostanie najpierw wyhamowany do zera, a nastepnie
      zacznie przyspieszać w tył pod wpływem oddziaływania pędu auta cięższego
      (Uaza). Trudno przewidzieć skutki: kierowca Uaza wali głową w kolumne
      kierownicy, kierowca Modusa ląduje w objęciach poduszki powietrznej.

      Jedno jest pocieszające: Uazów i innych "twardych" aut z biegiem czasu będzie
      coraz mniej. Nowe "miekkie" konstrukcje aut pozwalają na lepszą absorbcję
      energii zderzenia, dzięki czemu efekty zderzenia nawet auta cięzszego z
      lżejszym sa mniej odczuwalne dla pasażerów.

      Pozdrawiam
      • Gość: fan VW Przyspieszenia ujemne - ilustracja IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 12:14
        Doskonała ilustracja: fatcat.ftj.agh.edu.pl/~jarek/applet.php?id=17

        Można wybrać opcjonalnie:
        zderzenie doskonale spręzyste - elastic collision
        zderzenie doskonale niespręzyste - inelastic collision

        MOżna podawać masę pojazdów i prędkośc początkową (koniecznie ze znakiem "-"
        jednego pojazdu aby jechały naprzeciw siebie)

        Można to także obejrzeć w zwolnionym tempie (slow motion).

        Polecam!!!
        Pozdrawiam
      • Gość: wojciech j. Re: Przyspieszenia ujemne IP: *.238.113.229.adsl.inetia.pl 07.09.04, 14:10
        Ja myśle ze ten uaz który ma mase powiedzmy 2 razy większą, a więc przy tej
        samej predkości energię kinetyczna 4 razy wiekszą skasuje w tej małej renówce
        wszystkie strefy zgniotu, ale to nie wszystko. Po skasowaniu stref zgniotu
        bedzie miał nadmiar energi kinetycznej który pozwoli mu skasować pasażerów tego
        renault. Przy czym przyśpieszenia jakichs doznaja pasażerowie renówki bedą
        kilkakrotnie większe niz UAZA.
        Efekt będzie taki że UAZ przepchnie swoja ofiarę o kilkanaścike do
        kilkudziesięciu metrów w kierunku przeciwnym do kierunku jej ruchu, o ile
        oczywiście renówka wcześniej się nie rozpadnie na czynniki piewrwsze.

        z komsosmolskim pozdrowieniem.
        • Gość: W8 Re: Przyspieszenia ujemne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:29
          > Ja myśle ze ten uaz który ma mase powiedzmy 2 razy większą, a więc przy tej
          > samej predkości energię kinetyczna 4 razy wiekszą

          Nieprawda! Energia kinetyczna rośnie z kwadratem prędkości i jest w prost
          proporcjonalna do masy.
          Jeśli UAZ ma dwa razy większą masę to przy tej samej prędkosci energia
          kinetyczna UAZa jest dwa razy większa...
          • Gość: wojciech j. Re: Przyspieszenia ujemne IP: *.238.115.145.adsl.inetia.pl 07.09.04, 21:01
            oczywiscie masz racje.
    • Gość: zgryzliwy Re: testy ncap bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 00:07
      Gość portalu: ciekawy napisał(a):

      > jeśli ktoś potrafi podważyć moją teorię to bardzo proszę napisać

      a jak brzmi Twoja teoria ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka