Dodaj do ulubionych

Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć?

30.04.15, 18:29
Z każdej lampki wychodzą trzy przewody: czarny, czerwony i biały.Domyślam się że czerwony do plusa stacyjki (na czerwony), czarny to masa a biały? Czy do plusa postojowych a jeśli tak to jednej lampy czy każdą podłączyć oddzielnie?
P.S.
Te światła mają mieć wbudowany automat do wyłączania się przy załączeniu postojowych i (następnie) mijania.
Obserwuj wątek
    • wsk175 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 19:14
      Trzy kabelki i popłoch...............
      Nie łatwiej podejść do akumulatora i sprawdzić ?
      Trwa to krócej niż ośmieszanie się na forum.
      • seat1201 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 19:35
        On się nie ośmiesza.Jeśli znasz odpowiedż to pomóż
        • who_cares Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 20:47
          Biały do zasilania pozycyjnych - napięcie na nim wyłącza DRL.
        • wsk175 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 19:59
          Mam pomóc osobie nie radzącej sobie z trzema kabelkami ? To jak tłumaczyć komuś że 2x2 równa się 4.
          Idiota nie zrozumie, głupek będzie miał wątpliwości.
          Szkoda czasu.
    • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 20:18
      To masz jakis badziew. Z moch wychodzily tylko dwa I podlaczala sie je bezpisrednio do akumulatora. Montaz zajal cale 20 min.
      • zartiepl Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 04.05.15, 11:16
        To ty masz kompletny badziew, jakieś lampki choinkowe, a nie samochodowe. Światła dzienne muszą się wyłączać po zapaleniu innego oświetlenia, nie mogę się doczekać kiedy wreszcie policja zacznie to egzekwować.
        • samspade Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 04.05.15, 14:03
          I zacznie zabierać dowody czy jak? Czy może ma odcholowywac samochody? Szczególnie ciekawe będzie to w przypadku fabrycznego oświetlenia.
        • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 04.05.15, 21:28
          ???? Cos ci się chyba pomyliło chłopczyku albo nie wiesz o czym piszesz.
        • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 04.05.15, 21:29
          Skad zalozenie, ze moje się nie wylaczaly, glabie?
    • rysiekk111 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 20:37
      w autach rejestrowanych po raz pierwszy do końca 2009 ( do sprawdzenia ) włatcy łaskawie zezwolili że można tak podłączyć by świeciły razem z pozycyjnymi i takie rozwiązanie zalecam ( by , dla własnego bezpieczeństwa, uniknąć tylnociemności ). No i sygnał sterujący ( albo wręcz prąd zasilający ) puszczamy przez przekaźniki WYłączane sygnałami: jeden sygałem od lamp mijania i drugi podłączony szeregowo sygnalem od długich
      • who_cares Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 30.04.15, 20:45
        Ale tylko tylnymi pozycyjnymi - zrobić taki układ to nie jest kilka kabelki niestety - można puścić dodatkowe zasilanie pozycyjnych przez diody.
        • rysiekk111 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 08:40
          who_cares napisał:

          > Ale tylko tylnymi pozycyjnymi - zrobić taki układ to nie jest kilka kabelki nie
          > stety - można puścić dodatkowe zasilanie pozycyjnych przez diody.

          tylne pozycyjne wąłczają się na ogół wraz z przednimi.
          Jezeli dzienne są małopoboroprądowe to można ryzykować ciągniecie ( za przeproszeniem ) prądu wprost z zasilania przednich pozycyjnych. ja żem tak zrobił i żadnego pożaru jeszcze nie mam
          • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 08:47
            A nie prościej po prostu patrzeć co się kupuje?
            Dobre dzienne ledy podpina się wyłącznie do akumulatora.
          • 4slash Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 09:50
            Jak z pozycyjnymi to dodatkowo świeci się oświetlenie tablicy i deski rozdzielczej i z 5W zużycia przy samych LED-ach robi się 40W (pozycyjne przód 10W, tył10W, tablica 10W, deska 5W, dzienne LED 5W). Po co oświetlenie tyłu w warunkach dobrej widoczności bo tylko w takiej można używać dziennych?
            • rysiekk111 tylne pozycyjne potrzebne gdy jesteśmy w ciemnym ! 01.05.15, 19:25
              4slash napisał:

              > Jak z pozycyjnymi to dodatkowo świeci się oświetlenie tablicy i deski rozdzielc
              > zej i z 5W zużycia przy samych LED-ach robi się 40W (pozycyjne przód 10W, tył10
              > W, tablica 10W, deska 5W, dzienne LED 5W). Po co oświetlenie tyłu w warunkach d
              > obrej widoczności bo tylko w takiej można używać dziennych?
              Po to, że jak jesteśmy w lekko choćby zaciemnionym miejscu to włączeni tylnych pozycyjnych , już wtenczas dobrze widocznych zwiększa nasze bezpieczeństwo. Taka sytuacja ma miejsce w każdym wypadku innym niż bezpośrednie oświetlenie naszego tyłu n.p. słońcem. n.p. gdy w dniu słonecznym wjeżdżamy do cienia.
              Nakaz przełączenia na lampy mijania jest wtedy gdy jesn "zmniejszona przejrzystość powietrza" co jest kryterium innym niż jasność miejsca gdzie jesteśmy.
              Ile razy jeszcze będę musiał to,.., tłumaczyć !!!!!!!!!!!!!!!????????????????
              • seat1201 Re: tylne pozycyjne potrzebne gdy jesteśmy w ciem 01.05.15, 21:09
                tak,tak,tak
              • 4slash Re: tylne pozycyjne potrzebne gdy jesteśmy w ciem 02.05.15, 14:47
                W warunkach dobrej widoczności w cieniu i w słońcu czerwone 5W lampki niczego nie zwiększają oprócz zużycia energii.
                • rysiekk111 wjedź w ciemny las to zobaczycz (abo nie ) 02.05.15, 21:27
                  a zobaczenie będzie zależało od włączenia lamp przez poprzednika

                  4slash napisał:

                  > W warunkach dobrej widoczności w cieniu i w słońcu czerwone 5W lampki niczego n
                  > ie zwiększają oprócz zużycia energii.

                  więc to nie ja mam kłopoty ze wzrokiem.
                  ciemne chmury, wąska ulica miedzy wysokimi budynkami, jazda drogą w gęstym lesie ... ileż jeszcze przypadków mam wymieniać !!??
                  • qqbek Zobaczę! 02.05.15, 22:08
                    rysiekk111 napisał:

                    > a zobaczenie będzie zależało od włączenia lamp przez poprzednika

                    Nie - od nieskrobania dupy szkłem przez następcę.
                    2x55W H1 w zupełności wystarczy, żeby nawet w ciemnej dupie (za przeproszeniem) dojrzeć wyłączone tylne światła dowolnego pojazdu.
                    Wystarczy nie montować do starego Punto I debilnych LED-ów "Made in China"... a w wypadku nowszego auta (fabrycznie wyposażonego w DRL) dopłacić za czujniki zmierzchu automatycznie włączające światła mijania.

                    > więc to nie ja mam kłopoty ze wzrokiem.

                    Masz kłopoty chyba ze wszystkim. Tych ze wzrokiem nie wykluczam od czasu publikacji tych sensacyjnych filmików.

                    > ciemne chmury, wąska ulica miedzy wysokimi budynkami, jazda drogą w gęstym lesi
                    > e ... ileż jeszcze przypadków mam wymieniać !!??

                    No i?
                    Albo już świecą się światła mijania.
                    Albo samochód je sam zapala po wjechaniu w takie miejsce.
                    Z resztą... jak ciemny musiałby to być las, byś nie widział na 90-100m przed siebie przynajmniej?
                    • samspade Re: Zobaczę! 02.05.15, 22:15
                      Te czujniki zmierzchu to tez w sumie bajer. Przynajmmiej dla mnie. Co z tego ze mam skoro nie korzystam? Bo i tak musze na mijania jezdzic. Na DRL miejsca brak.
                      • qqbek Re: Zobaczę! 02.05.15, 23:03
                        Ale jak masz w nowszym aucie DRL to naprawdę pożyteczna funkcja... ja codziennie jeżdżę na przykład pod wiaduktem kolejowym... swoim na mijania, drugim (często nim jeżdżę - rocznik 2014) na DRL + mijania na czujnikach zmierzchu... jakoś nie widzę różnicy w doświetleniu drogi... ani w czynnościach które muszę wykonać. Tak w jednym jak i w drugim aucie widzę "normalnie". A taki Rysiu po wjechaniu pod wiadukt ślepnie i skłonny jest jeszcze w coś przypierdzielić. Z oszczędności znaczy się.
                        • samspade Re: Zobaczę! 03.05.15, 08:00
                          Moj nowszy nie jest ma tyle nowy zeby miec fabryczne drl. Ale swoja droga zrobil bym obowiazek zeby w samochodach z dziennymi byl czujnik zmierzchu. Zawsze wlaczony.
                          • galtomone Re: Zobaczę! 03.05.15, 08:09
                            samspade napisał:

                            > Moj nowszy nie jest ma tyle nowy zeby miec fabryczne drl. Ale swoja droga zrob
                            > il bym obowiazek zeby w samochodach z dziennymi byl czujnik zmierzchu. Zawsze w
                            > laczony.

                            "Odwal się"!
                            Na cholerę maja mi się wlaczac przy wyjeździe z tunelu?
                            Żaden to pożytek dla kogokolwiek.
                            Jak wjezdzam w tynel wlaczam pozycyjne.
                            Z tylu zapalaja się mijania a z przodu dalej swieca dzienne + pozycja.
                            Ale tunel jest jasny (sztuczne oświetlenie), wiec nie specjalnie ma to znaczenie. W każdym razie jade na swiatlach i z tylu mnie widać (nawet w ciemnym lesie ;-) ).
                            • samspade Re: Zobaczę! 03.05.15, 11:06
                              Miałem na myśli opady deszczu. Deszcz naparza, za samochodem mgiełka spod kół a cichociemniak nie raczy włączyć świateł.
                      • galtomone Re: Zobaczę! 03.05.15, 08:07
                        A co masz za auto?
                        Jak masz czujnik to możliwe ze funkcje drl masz zbalokowana w komputerze.

                        Czesc BMW tak, am.
                        Czyli kazde może mieć DRL z długich, ale nie na każdym rynku...albo nie zawsze ktoś za to doplacil (opcja) albo, nie zawsze jakas funkcja (choć jest) wogole była oferowana jako opcja - nie pytaj dlaczego.

                        Zatem, być może w prosty sposób możesz DRL mieć?
                        • samspade Re: Zobaczę! 03.05.15, 11:10
                          c4. Z tego co czytałem i się dowiadywalem u mnie nie ma takiej możliwości. Pozostaje jazda na mijania. Bo halogenow nie chce usuwać, nie chce choinki wiejski tuning. A halogen + led jest drogie i nie wiem jak z homologacją.
                          • galtomone Re: Zobaczę! 03.05.15, 11:56
                            A który rok/ generacja? bo ich troche jest na rynku chyba...
                            • galtomone To taki jak Twoj? 03.05.15, 11:58
                              www.google.pl/search?q=citroen+c4+day+running+lights&rls=com.microsoft:en-GB:IE-SearchBox&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=qvBFVe64NITvas7VgLgK&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1536&bih=739#imgrc=-VYEYQRv_bUF7M%253A%3B71DNmNOp_9EPsM%3Bhttp%253A%252F%252Fimg.photobucket.com%252Falbums%252Fv219%252Fsonny1%252Ffrench.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fc4owners.org%252Fplugins%252Fforum%252Fforum_viewtopic.php%253F120221.30%3B800%3B600
                              • samspade Re: To taki jak Twoj? 03.05.15, 18:58
                                en.wikipedia.org/wiki/Citro%C3%ABn_C4#/media/File:Citro%C3%ABn_C4_Facelift_20090620_front.JPG
                                • galtomone Re: To taki jak Twoj? 04.05.15, 09:57
                                  No to faktycznie. Jedyne miejsce to pod zdezakiem na grillu... mogłoby fajnie wyglądać, Philips ma male ledy 4d. Albo może inny producent. Jest to w każdym razie wygodne i co dla mnie było ważniejsze, oszczedza glowne reflektroy.
                                  • samspade Re: To taki jak Twoj? 04.05.15, 11:12
                                    Przekroczony jest wtedy wymog 40 cm od zawnetrznego obrysu auta.
                                    • galtomone Re: To taki jak Twoj? 04.05.15, 21:29
                                      No to kiszka :-(
                    • galtomone Re: Zobaczę! 03.05.15, 08:04
                      qqbek napisał:

                      > Z resztą... jak ciemny musiałby to być las, byś nie widział na 90-100m przed si
                      > ebie przynajmniej?

                      Hmmmm... ciemny las, ciemna noca, w ciemnym kraju a przed toba ciemne auto z ciemnym typem za kierownica i doganiający je ciemniak ;-)
                      • qqbek Re: Zobaczę! 03.05.15, 12:43
                        galtomone napisał:

                        > Hmmmm... ciemny las, ciemna noca, w ciemnym kraju a przed toba ciemne auto z ci
                        > emnym typem za kierownica i doganiający je ciemniak ;-)
                        >

                        Znaczy się obydwaj już po reformach "Akademii Upośledzenia Publicznego" postulowanych przez Rysia?

                        Nie jestem sobie w stanie wyobrazić kurzej ślepoty w takim wymiarze, w którym uniemożliwiłaby dojrzenie w cieniu obiektu. Po ciemku (po zmroku) to owszem, nawet rowerzystę mi się udało kilka razy w ostatniej chwili dostrzec (bo akurat jechałem na mijania a nie drogowych). Ale w dzień?
                        • galtomone Re: Zobaczę! 03.05.15, 13:30
                          Zdadzą się.
                        • rysiekk111 marne masz wyobraźnie, jak u posłów 03.05.15, 20:17


                          qqbek napisał:

                          > Nie jestem sobie w stanie wyobrazić kurzej ślepoty w takim wymiarze, w którym u
                          > niemożliwiłaby dojrzenie w cieniu obiektu.

                          odpisałem obok o prawie do się zabezpieczania
                          Twa zdolność do wyobrażenia jest mniej więcej taka jak u niektórych zdolność widzenia
                          • qqbek Re: marne masz wyobraźnie, jak u posłów 03.05.15, 21:42
                            Masz prawo się zabezpieczyć.
                            Masz prawo używać świateł mijania.
                            Tylko do jasnej-ciasnej, nie korzystasz.
                            Twoja zdolność do autokrytyki jest podobna tej, charakterystycznej panom (p)osłom "madryckim".
                            • rysiekk111 Dyskryminacji dziennolampowców stanowcze nie !!!! 04.05.15, 21:06
                              qqbek napisał:

                              > Masz prawo się zabezpieczyć.
                              jeżeli popierasz opresyjny zakaz użycia tylnych pozycyjnych z dziennymi, bo tak rozumię fakta ze sie tu ze mna spierasz, to znaczy że dyskryminujesz świecących dziennymi

                              > Masz prawo używać świateł mijania.
                              > Tylko do jasnej-ciasnej, nie korzystasz.
                              Korzystam z mijania po primo gdy mnie prawo zobowiazywa, po drugo gdy jest sens
                              (oba kryteria nie są tożsame ). Nie mam zamiaru włączać ich bez sensu i nie chcę z tego powodu pogarszać bezpieczeństwa swego i publicznego
                              • qqbek Re: Dyskryminacji dziennolampowców stanowcze nie 04.05.15, 21:31
                                Nie dyskryminuję świecących dziennymi, które były homologowane wraz z ich pojazdami. Sam jeżdżę Ceed-ką na DRL-ach ostatnio. Bo są i nie trzeba nic włączać.

                                A co do świateł mijania - wytłumacz mi proszę, jak włączając dwie stare halogenowe żarówki H4 (no chyba, że masz ELX - wtedy masz nieśmiertelne wprost H1) pogarszasz swoje (i publiczne) bezpieczeństwo?
                                • rysiekk111 Re: Dyskryminacji dziennolampowców stanowcze nie 04.05.15, 22:09
                                  qqbek napisał:

                                  > Nie dyskryminuję świecących dziennymi, które były homologowane wraz z ich pojaz
                                  > dami. Sam jeżdżę Ceed-ką na DRL-ach ostatnio. Bo są i nie trzeba nic włączać.
                                  ale dyskryminujesz tych co maja niefabryczne, ale też halogomowane

                                  > A co do świateł mijania - wytłumacz mi proszę, jak włączając dwie stare halogen
                                  > owe żarówki H4 (no chyba, że masz ELX - wtedy masz nieśmiertelne wprost H1) pog
                                  > arszasz swoje (i publiczne) bezpieczeństwo?
                                  nie o to chodzi lecz o całkowicie legalne tylnozaciemnienie dziennolampo-świecących
                                  udawajcie dalej że nie rozumicie ! dawacie mnie preteksta do powtarzania prawdy co też uczynię
                                  • galtomone Re: Dyskryminacji dziennolampowców stanowcze nie 05.05.15, 09:33
                                    Zaciemnienie?
                                    LOL!

                                    Raczej zaćmienie... tyle ze u ciebie :-)
                    • rysiekk111 prawo do zabezpieczania przed ułomnością innych 03.05.15, 20:12
                      qqbek napisał:


                      > 2x55W H1 w zupełności wystarczy, żeby nawet w ciemnej dupie (za przeproszeniem)
                      > dojrzeć wyłączone tylne światła dowolnego pojazdu.

                      > Z resztą... jak ciemny musiałby to być las, byś nie widział na 90-100m przed si
                      > ebie przynajmniej?

                      NIc nie rozumisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Nie chodzi o rozpatrywanie "czy da sie zobaczyć" , lecz o prawo do zabezpieczenia się przed niedostrzeżeniem przez innych i.n.p. w tej sytuacyji gdy w ciągu dnia nawet po wjechaniu w las nie mają obowiązku włączania lamp mijania.

                      > Wystarczy nie montować do starego Punto I debilnych LED-ów "Made in China"...
                      w sumie dobrze że się sam kompromisujesz
                      • qqbek Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 03.05.15, 22:20
                        Mam takie prawo i z niego korzystam.
                        W aucie starszym korzystam ze świateł mijania. W aucie nowszym z DRL i czujnika zmierzchu.

                        Staropolski bełkot o braku obowiązku nie zastąpi nigdy zdrowego rozsądku.

                        A odnośnie "kompromisować" - a odkąd to takie słowo, imć pajacu, istnieje?
                        Pojechałeś bałwanie "staropolszczyzną"... tylko, że akurat zabrakło słów i żeś sobie coś wymyślił :) W sumie nie mniej pocieszne, niż reszta twoich pomysłów... gdyby tylko nie ta świadomość, że ty tak całkiem serio myślisz i wyrażasz się.

                        Łączę wyrazy szczerego współczucia.
                      • 4slash Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 04.05.15, 08:46
                        Co ty z tym wjeżdżaniem do lasu. Do lasu nie wolno wjeżdżać to wbrew przepisom.
                        Zapalone światła pozycyjne w ciągu dnia w cieniu lub w słońcu są zdecydowanie mniej widoczne jak np. tablica rejestracyjna nie mówiąc o całej reszcie. To czy zobaczę auto z 400 m czy dopiero z 350 m nie ma znaczenia.
                        • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 04.05.15, 21:13
                          4slash napisał:

                          > Co ty z tym wjeżdżaniem do lasu. Do lasu nie wolno wjeżdżać to wbrew przepisom.
                          Chodzi o drogę pośród lasu czy jakichkolwiek wysokich obiektów rzucjących cień

                          > Zapalone światła pozycyjne w ciągu dnia w cieniu lub w słońcu są zdecydowanie m
                          > niej widoczne jak np. tablica rejestracyjna nie mówiąc o całej reszcie. To czy
                          > zobaczę auto z 400 m czy dopiero z 350 m nie ma znaczenia.
                          Ma zaś znaczenie czy ten z tyłu zobaczy z jakiejkolwiek odległości czy dopiero zorientuje się po wjechaniu Tobie w tył.
                          Obywatel powinien mieć prawo do minimalizacji takiego ryzyka i nie ma powodów by świecących dziennymi dyskryminować pozbawiając tego prawa
                          • qqbek Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 04.05.15, 21:36
                            Obywatel, który w tak ciemnym otoczeniu, które nie pozwala na dostrzeżenie odblasków w świetle chińskich DRL-ów jedzie na swoich własnych DRL-ach zasługuje jedynie na wygrzmocenie policyjną "blondyną" i odstawienie na dołek.
                            Skoro nie dostrzeżesz w świetle "dziennych" na czas odblasków tylnych lamp innego auta (a to zakładasz, bojąc się że ktoś mógłby Ciebie nie dostrzec bez włączania tylnych pozycyjnych) to nie masz szansy zauważyć pozbawionego oświetlenia (za dnia mu wolno) rowerzysty lub pieszego.
                            A taka, skrajna nieodpowiedzialność (w imię wyimaginowanych oszczędności), zasługuje (i to w najlepszym wypadku) na edukacyjne manto od policji.
                            • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 04.05.15, 22:02
                              qqbek napisał:

                              > Obywatel, który w tak ciemnym otoczeniu, które nie pozwala na dostrzeżenie odbl
                              > asków w świetle chińskich DRL-ów jedzie na swoich własnych DRL-ach zasługuje je
                              > dynie na wygrzmocenie policyjną "blondyną" i odstawienie na dołek.
                              po primo nieprawda ze względów prawnych : nakaz przełączania na mijania zależy od "przejrzystości powietrza" i od zapadnięcia zmierzchu
                              po drugo nieprawda ze względów logicznych: jedynym logicznym kryterium przełączenia na mijania jest że kierowca nie widzi drogi i musi se doświetlić

                              > Skoro nie dostrzeżesz w świetle "dziennych" na czas odblasków tylnych lamp inne
                              > go auta (a to zakładasz, bojąc się że ktoś mógłby Ciebie nie dostrzec bez włącz
                              > ania tylnych pozycyjnych) to nie masz szansy zauważyć pozbawionego oświetlenia
                              > (za dnia mu wolno) rowerzysty lub pieszego.
                              NIEPRAWDA : stan niewidzenia przeze mnie jest radykalne ciemniejszy od tego stanu gdy juz widać tylne pozycyjne !!!!!!!!!!!
                            • samspade Rysio ma rację. Przez przypadek ale jednak. 05.05.15, 08:14
                              Najpierw państwo z całej swojej dobrotliwości nakazało jazdę na włączonych światłach. Niezależnie od warunków. Przy kolejnej swojej dobrotliwości pozwoliła na jazdę na drl. Nakazując ich wyłączanie przy włączaniu świateł pozycyjnych. A co komu przeszkadza że są włączone pozycyjne i drl? Nie rozgraniczam na chińskie homologowane fabryczne i chińskie homologowane montowane. Choć powinienem bo widziałem wiele samochodów z fabrycznymi chińczykami, w których drl działają razem ze światłami mijania.
                              A zaciemnienie niektórych czy ich problemy ze wzrokiem że nie zobaczą samochodu w cieniu to inna sprawa. Tutaj tylne pozycje nie pomogą.
                              • galtomone Re: Rysio ma rację. Przez przypadek ale jednak. 05.05.15, 09:38
                                Macie wydumany problem, bez związku z DLR.
                                Przez cale lata nie trzeba było jezdzic na swiatlach.
                                Przez cale lata w pewnych warunkach drgowych (mimo braku obowiązku) rozsadni kierowcy je wlaczali.
                                Nakaz jazdy na swiatlach/dziennych niczego tu nie zmienil.

                                Jak kos jest durny to albo nie zapali swiatel albo wyprzedzi na zakrecie na podwojnej ciaglej.
                                • samspade Re: Rysio ma rację. Przez przypadek ale jednak. 05.05.15, 09:52
                                  Oczywiście ze ślepota kierowców, głupota nie do końca jest skorelowana z drl. To w sumie osobne sprawy. Obowiązek jazdy na światłach 24/7 (dla mnie zbedny) a zachowania miszczow.Choc czasami się łączą kiedy miszcz uznaje ze nie ma potrzeby przy ulewne włączać świateł bo mam dzienne paaaaaanie.
                          • galtomone Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 09:35
                            rysiekk111 napisał:

                            > Ma zaś znaczenie czy ten z tyłu zobaczy z jakiejkolwiek odległości czy dopiero
                            > zorientuje się po wjechaniu Tobie w tył.

                            Ale to może zdecyduj się, czy mówimy o:

                            - jezdzeniu osob niedowidzących w dzień dla których swiatla innych bylyby pomocne) - tyle, ze niedowidzących chyba nie powinni jezdzic?
                            - jezdzeniu bez swiatel w nocy?

                            Nie wiem jak inaczej mialbym sam zauwazyc auto, dopiero jak w nie wjade i dopiero wtedy się zorientować....
                            • samspade Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 10:01
                              galtomone napisał:

                              > Nie wiem jak inaczej mialbym sam zauwazyc auto, dopiero jak w nie wjade i dopie
                              > ro wtedy się zorientować....

                              Możesz mieć uwalona szybę i jechać pod słońce. Ale tutaj tylne pozycję tez nie pomogą.
                              Możesz pisać smsa podczas jazdy i nie zauważysz ze samochód przed tobą chce skręcać. Tyle tutaj tez tylne pozycje nie pomogą.
                              Można jeszcze kilka przykładów wymyślić ale gdzieś będzie się przebijać niewłaściwe zachowanie kierowców, a właściwie przykrywac brak pozycji z tyłu.
                            • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 19:26
                              galtomone napisał:

                              > Ale to może zdecyduj się, czy mówimy o:
                              >
                              > - jezdzeniu osob niedowidzących w dzień dla których swiatla innych bylyby pomoc
                              > ne) - tyle, ze niedowidzących chyba nie powinni jezdzic?

                              zaczynasz dobrze kombinować, pokombinuj dalej to może sobie uświadomisz że czyjaś niedyspozycya jest wieloaspektowa i ciągła
                              i przeczytaj jeszcze raz tytuł podwątku o zabezpieczeniu przed ułomnością
                              • samspade Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 19:59
                                Rysiu pokombinuj to zobaczysz ze obecnie mozesz wlaczyc tylne swiatla.
                                Pokombinuj jeszcze troche to zauwazysz ze piszac o osobie niewidzacej ssmochodu w cieniu masz na mysli osobe z olbrzymia wada wzroku badz osobe, ktora nie traci czasu ma obserwacje otoczenia. W obu przypadkach tylne swieczki sa bezcelowe.
                                • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 20:17
                                  samspade napisał:

                                  > Rysiu pokombinuj to zobaczysz ze obecnie mozesz wlaczyc tylne swiatla.
                                  Przepis wyraźnie mówi ze "tylne pozycyjne nie włączają się gdy właczone są lampy jazdy dziennej". Kombinować można w ten sposób by dzienne wyłączały się na moment włączania tylnych pozycyjnych, ale to byłoby legalne ino wtedy gdy auto stoi

                                  > Pokombinuj jeszcze troche to zauwazysz ze piszac o osobie niewidzacej ssmochodu
                                  > w cieniu masz na mysli osobe z olbrzymia wada wzroku

                                  nie tylko . Główna ułomnością do jakiej żem się odnosił i która jest przyczyna prawie wszystkich wypadków jest nie to, że oko czegoś fizycznie nie widzi lecz to, że mózg informacyji właściwie nie obrabia . Zwykłe zagapienie, nieuwaga itp
                                  • samspade Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 20:42
                                    To przepis zabrania włączania świateł kiedy gorsza widoczność? Ciekawe rzeczy prawie nauczycielu.
                                    A co do drugie to nie zauważyłeś ze o tym pisałem. Taka twoja ułomnośc. Tylne światła na to nie pomogą.
                                    • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 06.05.15, 01:06
                                      samspade napisał:

                                      > To przepis zabrania włączania świateł kiedy gorsza widoczność?

                                      a widzisz w tym przepisie coś o widoczności ?
                                      poza tem widoczność to pojęcie odmienne od jasności, a to własnie spadek jasności powoduje że widać światła
                                      • samspade Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 06.05.15, 07:47
                                        Tyle ze ciągle aktualne jest to ze kiedy ktoś nie patrzy to żadne światła nie pomogą. A skoro robi się ciemno to wlaczasz światła w czym problem?
                                        Ogólnie przepis o używaniu świateł 24/7 jest niepotrzebny ale szukasz dziury w calym. Przecież nikt nie zabrania ci włączyć świateł.
                                  • galtomone Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 21:33
                                    rysiekk111 napisał:

                                    > samspade napisał:
                                    >
                                    > > Rysiu pokombinuj to zobaczysz ze obecnie mozesz wlaczyc tylne swiatla.
                                    > Przepis wyraźnie mówi ze "tylne pozycyjne nie włączają się gdy właczone są lamp
                                    > y jazdy dziennej".

                                    Bo to przpisa dla normalnych ludzi. Jako, ze w dzien nie maja one zadnego znaczenia I nie maja po co sie swiecic.
                                    Kazdy normalny czlowiek wlaczy je - tak jak I swiatla mijania, tam gdzie beda sie mogly przydac.
                                    Zas kretyn I tak pojedzie bez swiatel... zadnych.


                                    > Główna ułomnością do jakiej żem się odnosił i która jest przyczyna
                                    > prawie wszystkich wypadków jest nie to, że oko czegoś fizycznie nie widzi lecz
                                    > to, że mózg informacyji właściwie nie obrabia .

                                    No tak... ale co maja poradzic swiatla z tylu na brak mozgu lub fakt, ze u kogos nie pracuje???

                                    To co proponujesz ma taki sam sen, jak doswietlanie EKSTRA znakow zkazu wyprzedzania czy informujacych o zakrecie..., bo znajda sie tacy co nie zrozumieja co one oznaczaja -mozg (bo sie nie wyroznialy) nie zarejestruje inf.... I potem taki kretyn wyprzedza na zakrecie... bo mial nie oswietlony znak.
                                    • rysiekk111 Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 06.05.15, 01:13
                                      galtomone napisał:

                                      ja : Przepis wyraźnie mówi ze "tylne pozycyjne nie włączają się gdy właczone s
                                      > ą lampy jazdy dziennej".
                                      >
                                      > Bo to przpisa dla normalnych ludzi.
                                      Nie ! to przepis albo bezmyślny, albo dla ochrony brudnego interesa smierdzącego lobby

                                      >Jako, ze w dzien nie maja one zadnego znaczenia I nie maja po co sie swiecic.

                                      no rzeczywiście ktoś ma kłopoty ze wzrokiem

                                      > To co proponujesz ma taki sam sen, jak doswietlanie EKSTRA znakow zkazu wyprzed
                                      > zania czy informujacych o zakrecie..., bo znajda sie tacy co nie zrozumieja co
                                      > one oznaczaja -mozg (bo sie nie wyroznialy) nie zarejestruje inf.... I potem ta
                                      > ki kretyn wyprzedza na zakrecie... bo mial nie oswietlony znak.

                                      trzymajac się anallogji: to zniesienie zakazu takiego dodatkowego doświetlania
                                      • galtomone Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 06.05.15, 09:51
                                        rysiekk111 napisał:

                                        > trzymajac się anallogji: to zniesienie zakazu takiego dodatkowego doświetlania
                                        >

                                        No i.... żadne znaki nie sa dodatkowo oświetlone - nie licząc dużych tablic informacycjnych.
                                        Jakos nie widać, ze to problem.... I ze wogole jest korelacja miedzy wyprzedzającymi na zakrętach a brakiem dodatkowego oświetlenia takich znakow.
                                • galtomone Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 21:29
                                  O to chodzi!!!!
                                  Ludziom czasem swiatla stop to za malo, a te jednak swieca duzo jasniej :-)
                              • galtomone Re: prawo do zabezpieczania przed ułomnością inny 05.05.15, 21:28
                                Najlpeszym zabezpieczeniem (I jak dlamnie logicznym I rozsadnym) jest nie dawanie PRAWA do jazdy ludziom, ktorzy na nie (z roznych powodów) nie zaluguja.

                                Prawo jazdy to nie prawo naturalne, niezbywalne, przynalezne kazdemu. Stad tez (w warunkach PL) powinno byc tracone dozywotnio czesciej... Od razu bysmy mieli sporo wiecej luzu na drogach.

                                Np. ta slynna pani co do przejscia podziemnego mercedesem wjechala...
    • md.123 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 08:47
      Chodzi o to, by zapalały się po załączeniu zapłonu i gasły po włączeniu postojów.Pogrzebałem i znalazłem, ten drugi biały to od drugiego plusa, gdy zostanie podany to lampki zgasną.Można czyli mostkować, można nie.
      A co w pytaniu ośmieszającego?...kompleksy wywalaj na forum "Psychologia".
      • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 08:48
        JAk nie dales za nie dużo, to się nie mecz i kup np. Philipsy - podpinasz do aku i spokoj.
        • md.123 Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 09:00
          Rzeczywiście, cena raczej symboliczna około 25 PLN z dodatkowymi kabelkami, złaczkami i innymi dokupionymi drobiazgami.A czy podziałają-zobaczymy.Co z tymi Phillipsami? Mają czujniki natężenia pola elektromagnetycznego czy co?:) Jak to podpiąć i już?
          • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 09:22
            Maja czujnik napięcia i tyle.
            Podpinasz pod aku - zapalaja się.
            Potem po paru sek masz odpalicz silnik (skok napięcia) - pala się dalej.
            Gasisz silnk (napiecie spada do wyjściowego) - gasna.
            I już.
        • liczbynieklamia Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 02.05.15, 10:49
          I działa to poprawnie i zgodnie z przepisami, to znaczy gaśnie lub przygasa po włączeniu świateł mijania?
          • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 02.05.15, 11:05
            Oczywiście. Tam jest miernik napięcia a to się zmienia w z zaleznosci od tego czy silnik pracuje czy nie, czy masz wlaczone swiatla czy nie.
            Banalne to trochę - jak kupiłem tez się zastnawialem jak to będzie dzialac, i tka jak napisałem,

            Podpiszna pod aku zapalaja się i po chwili gasna
            Odpalasz silnik (napiecie się zwieksza) zapalaja ja się.
            Wlaczasz swiatla mijania (spada napiecie bo jest obciążenie) gasna.
            Gasisz swiatla - zapalaja się.

            Dla mnie to była brado fajna sprawa a asme ledy swiecily dobre i były widoczne. Wiec jaki sens jezdzic na swiatlach mijania.
            • liczbynieklamia Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 02.05.15, 11:21
              > Wlaczasz swiatla mijania (spada napiecie bo jest obciążenie) gasna.
              A jak włączysz zamiast świateł mijania np. ogrzewanie tylnej szyby to nie gasną?
              Rozwiązanie w ogóle jest rzeczywiście fajne i proste, pytanie tylko, czy w każdym samochodzie i w każdej sytuacji w 100% niezawodne.
              • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 02.05.15, 11:37
                Nie gasna :-)
    • marekggg Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 10:29
      nie rozumiem - po co chcesz grzebac w samochodzie ktory ma homologacje i mozesz spokojnie jezdzic na swiatlach mijania w ciagu dnia. instalowanie tych wszystkich dodatkow z supermarketow jest nielegalne.
      • nazimno Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 10:51
        I to jest to typowe krajowe badziewiarskie
        podejscie. Instaluje sie jakies chinskie g..no,
        ktore grozi nawet wywolaniem pozaru.

        Inni idioci wstawiaja nawet niebieskie LEDy
        gdzies w reflektorach - i jedzie taki dumny
        osiol po wsi i szpanuje jak pajac.

        A swiatla mijania jak oslepialy tak oslepiaja.
        Zalosny jarmark.


      • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 11:00
        Bzdura!
        Wystarczy kupic swiatla z homologacja I jesli sa zamontowane tak jak mowi prawo to nie ma zadnego problem.

        A plusem rozwiazania jest mniejsze obciazenie akumulatora/alternatora (w miescie na krotkich trasach to istotne, ze zuzywasz mniej pradu) I oszczedzasz reflektory, zeby w nocy swiecily efektywnie.
        Zobacza jak duzo au tez ma wypalone swiatla przednie, zniszczone odbysniki.

        W dzien jak wiemy nie wiele to daje - szczegolnie w miescie a potem w nocy, jak swiatla sa faktycznie potrzebe za przeproszeniem g..o widac.
        • samspade Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 11:05
          Problemem jest obowiazek swiecenia w dzien.
          A swoja droga ja mialem do wyboru likwidacja halogenow lub zrobic wiejski tjuning. Moglem jeszcze zamontowac w nieprzepisowej odleglosci.
          Tak wiec jezdze na mijania.
          • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 11:28
            Ja naszczescie milem w Ave fajne miejsce na listwy LED. Moze bym I nie kupowal, ale jak zobaczylem jak zniszczone sa reflektory od swiecenia non top (I tak musialem kupic calkiem nowe) to sie nie zastanawialem.
            Ale LEDY z homologacja I przpisowo zalozone.
            + nie trzeba o tym pamietac- super wygoda.

            A w Lexie sa fabryczne z dlugich...
            • marekggg Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:03
              a malesz homologacje na te LED-y? bo taki papierek kosztuje kilkarazy wiecej niz samochod.
              • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:20
                Na ktore?
                • marekggg Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:22
                  na te ktore zalozylesz. oraz na cala instalacje.
                  • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:33
                    Oczywiście, ze miałem homologacje.
                    Innych bym nie kupil. I nie przesadzaj ze słowem instalacja. Calos sprowadzala się do układu elektronicznego (badającego napiecie) i dwóch kablekow z uchwytami, które wpinalo się w + i - w akumulatorze. Toz, to nie kable zasilające i w instalacje elektryczna auta zupełnie nie ingerujesz.

                    Np. Philips DayLights 5 Led - oznaczenia homologacji były wytlocozne na plastikowej obudowie - dziś już nie pamiętam jakie literki - diagnosta sprawdzil, nie czepial się.
        • marekggg Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:05
          nie pisz glupot, "homologacja"nie obejmuje tylko jakies tam zarowki, ale cala instalacje.
          • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:26
            www.smartdriver.pl/swiatla-do-jazdy-dziennej-fakty-i-mity
            Samodzielnie zamontowane lampy są niezgodne z przepisami – mit

            Aby takie światła były legalne, należy spełnić kilka warunków. Już podczas zakupu świateł trzeba zachować czujność. Najtańsze zestawy często nie mają wymaganych przez prawo cech. Na szkle musi być wytłoczona homologacja E razem z numerem identyfikacyjnym kraju wystawiającego certyfikat (np. E04 Holandia, E11 Wielka Brytania, E1 Niemcy, E20 Polska).

            Obowiązkowe są również: oznaczenie typu reflektora RL z numerem wersji regulaminu, na podstawie którego został wystawiony certyfikat, numer certyfikatu oraz nazwa producenta.


            W tym wypadku reflektor to nie lampa która masz w aucie ale sama lampa LED.
            Jak kupisz produkt producenta oświetlenia, to ww oznaczenia znajdziesz na każdym.
            Tyle, ze to nie sa tanie zestawy, za swojego 4 ledowego (na lapme) Philipsa dalem ponad 200 zl.
            • marekggg Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 12:55
              No to OK, czyli zamieniasz lampe, czyli tylko zrodlo swiatla, podpiete do istniejacej instalacji elektrycznej. teoretycznie nie musisz zmieniac klosza reflektora, jezeli ma homologacje.
              ale montowanie NOWYCH swiatel, z kablami itp - to juz co innego.
              • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 13:48
                ?????
                Nie dotykasz reflektora.
                Takie swiatla maja wlasny kolsz - ten led to juz zabudowana calos. Montujesz to niezaleznie od reflektorow auta, byle w zgodzie z ustawa. Nie wiem czemu sie orginalnych reflektorow uczpeiles, skoro to dwie osobne rzeczy sa.

                Moje ledy byly np. w zderzaku zamontowane, gdzie bylo fajne miejsce na nie - akurat rowno 25 cm od asfatlu (a 25 cm to minimum - nizej nie moga byc).

                U mnie bylo tak: www.google.pl/search?q=t25+front+led+lights&rls=com.microsoft:en-GB:IE-Address&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=i2dDVeiQNc7qaMWngcAL&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1536&bih=739#rls=com.microsoft:en-GB:IE-Address&tbm=isch&q=toyota+t25+swiatla+dzienne&imgrc=oXcl_5SywHbRTM%253A%3BpEAG28z8rQDCZM%3Bhttp%253A%252F%252Fimg697.imageshack.us%252Fimg697%252F2796%252Fhellax.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Favensis.info%252Fviewtopic.php%253Ft%253D2994%2526start%253D225%3B1024%3B581

                A od nich kabelek do akumulatora I juz. Zatem dzialaly zupelnie neizalenie od instalacji auta.

                A... po wlasczeniu swiatel mijania oczywiscie gasly!
                • 4slash Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 14:25
                  Wpasowane lepiej niż niektóre fabryczne.
                  • galtomone Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 01.05.15, 14:38
                    To nie moja AVENSIS - tak gwoli scislosci...
                    Ale pasowaly w tym miejscu fajnie.
                • qqbek Mam panie "przepisowy" drobne pytanie... 01.05.15, 17:13
                  ...odnośnie takiej instalacji DRL.
                  Otóż - czy znajdują się one powyżej 250mm nad ziemią?
                  Avensis II słynie z małego prześwitu tak więc coś mi się wydaje, że walnięcie DRL poniżej przeciwmgielnych jest... kolega wybaczy... wątpliwie zgodna z przepisami.
                  • 4slash Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie... 01.05.15, 19:22
                    Jeżeli jest na "granicy" to trzeba uważać na wysokość bieżnika i ciśnienie powietrza :)
                    • wsk175 Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie 01.05.15, 20:03
                      gupek kupił świecidełka za całe wielkie 25pln..............i nie wie jak podłączyć
                      misiaczek powie, że przepłacił................
                      • seat1201 Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie 01.05.15, 21:00
                        Przestań ćpać! Misiu -nie odpowiadaj "gupkowi" .On żyje w swoim poje.....ym świecie!!!!!!!!
                  • galtomone Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie... 02.05.15, 10:05
                    qqbek napisał:

                    > ...odnośnie takiej instalacji DRL.
                    > Otóż - czy znajdują się one powyżej 250mm nad ziemią?

                    Lepiej pytac, po co czytac; forum.gazeta.pl/forum/w,20,157465259,157472188,Re_Swiatla_do_jazdy_dziennej_jak_podlaczyc_.html

                    > Avensis II słynie z małego prześwitu tak więc coś mi się wydaje, że walnięcie D
                    > RL poniżej przeciwmgielnych jest... kolega wybaczy... wątpliwie zgodna z przepi
                    > sami.

                    Zle Ci się wydaje.
                    • qqbek Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie... 02.05.15, 16:45
                      OK.
                      Nie doczytałem.
                      Przepraszam.
                      Nie jeż się.
                      Ale:
                      Zjedziesz 4mm bieżnika nowych opon (z 8 do [nadal bezpiecznych] 4mm) i już masz 246mm a nie 250. Albo sprężyny trochę "siądą" (bo z wiekiem te kilka milimetrów siadają). No i samochód jedzie do upierdliwego diagnosty.

                      Kwestii wpinania czegokolwiek bezpośrednio "pod akumulator" nawet nie chce mi się dyskutować.
                      • galtomone Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie 02.05.15, 19:10
                        qqbek napisał:

                        > Nie jeż się.

                        Nie jeze się :-) A tak wyglądam? :)

                        > Ale:
                        > Zjedziesz 4mm bieżnika nowych opon (z 8 do [nadal bezpiecznych] 4mm) i już masz
                        > 246mm a nie 250.

                        1. Ja nie mam.
                        2. Było na granicy ale bez przesady.

                        > Kwestii wpinania czegokolwiek bezpośrednio "pod akumulator" nawet nie chce mi s
                        > ię dyskutować.

                        Chodzi ci o podlaczenie czy kolowializm - bo nie do końca wiem czego się czepiasz (i nie jeze się)?
                        >
                        • qqbek Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie 02.05.15, 19:55
                          O podłączenie. Gdybym się miał gramatyki i ortografii kolegi czepiać, to miałbym pewnie szereg więcej szans, by tak uczynić :)
                          Jedno przetarcie kabla o masę (czyli o "cobądź" w komorze silnika) i pożar gotowy.
                          Dlatego w samochodach kable puszcza się w grubych, solidnie izolowanych i mocno przytwierdzonych wiązkach... a nie luzem.
                          • galtomone Re: Mam panie "przepisowy" drobne pytanie 03.05.15, 08:11
                            To już z pretensjami do philipsa. Ale dali caly zestaw, żeby to ladnie ulozyc + opisali w instrukcji by takich problemów uniknąć.

                            Mnie się nic przez rok nie przetarlo ani nie wskazywalo, ze może się przetrze. A dzialalo fajnie imontaz naprawdę był banalny.
                            • qqbek Kolejna wątpliwość. 03.05.15, 12:48
                              galtomone napisał:

                              > To już z pretensjami do philipsa. Ale dali caly zestaw, żeby to ladnie ulozyc +
                              > opisali w instrukcji by takich problemów uniknąć.
                              >
                              > Mnie się nic przez rok nie przetarlo ani nie wskazywalo, ze może się przetrze.
                              > A dzialalo fajnie imontaz naprawdę był banalny.
                              >

                              Załóżmy, że uśmiecha mi się podpiąć DRL Philipsa bezpośrednio do klem akumulatora.
                              Niestety akumulator mam... w bagażniku.
                              Co wtedy?

                              I nie, nie nabijam się - sześciocylindrowe e36, e46, część "Mietków", niektóre "France" czy chociażby (z nowszych) Audi A5 mają akumulator z tyłu.
                              • md.123 Re: Kolejna wątpliwość. 03.05.15, 12:54
                                Już podłączone, działa jak trzeba.I kolejne pytanko: czy jest jakaś zasada że w skrzynce bezpieczników podawane jest napięcie np. od góry, a na dolnym bagnecie bezpiecznika już poprzez bezpiecznik czy to przypadkowe?
                                • qqbek Re: Kolejna wątpliwość. 03.05.15, 21:40
                                  Miernik uniwersalny w dłoń i sprawdź która strona (wyciągnij któryś z mniej istotnych bezpieczników w tym celu i włącz zapłon).
                                  Zasadą jest, że po jednej ze stron są wszystkie niezabezpieczone. W przeciwnym razie miałbyś za skrzynką straszną "pajęczynę" kabli.
                                  Jak masz dwa rzędy bezpieczników to najprawdopodobniej prąd "idzie" od środka na zewnątrz, przy innych układach sprawdź albo na schemacie, albo właśnie miernikiem.
                                  • marekggg Re: Kolejna wątpliwość. 04.05.15, 14:30
                                    dobra, nie jestem elktrykiem, ale wiem od czego jest bezpiecznik. w jaki sposob chcesz sprawdzic " skad idzie prad"? bezpiecznik to tylko drot ktory sie przepala jak jest za specie. jak podlaczysz miernik do dwoch kontaktow bezpiecznika i go zle ustawisz, to najwyzej zepsujesz miernik. a jak drugi kontakt bezpiecznika nie jest prawidlowo polaczony to raczej bedzie zero.
                                    • qqbek Re: Kolejna wątpliwość. 04.05.15, 14:56
                                      Łopatologicznie:
                                      1. końcówka miernika do masy (silnik, albo bezpośrednio na klemę nawet)
                                      2. końcówka miernika do wyjętego bezpiecznika - z jednej strony masz prąd (należy włączyć ten nieistotny odbiornik którego bezpiecznik wypięliśmy, o ile nie włącza się sam po włączeniu zapłonu) z drugiej prądu nie ma (bo wyjąłeś bezpiecznik).

                                      Fakt - piszę "miernik" bo z lenistwa (łatwe do aplikacji "gdziebądź" końcówki) przyzwyczaiłem się do używania miernika - wystarczy żarówka 12V w oprawie i dwa kabelki.
                                      • marekggg Re: Kolejna wątpliwość. 04.05.15, 15:00
                                        no dobra - to juz daje jakis sens :-). glownie z ta zarowka. natomiast szukanie masy w kabinie to dla amatora problem.
                                        • qqbek Re: Kolejna wątpliwość. 04.05.15, 16:40
                                          No tak.
                                          Mam mądrze zaprojektowany samochód i bezpieczniki... pod maską :D
                                          Nawet nie pomyślałem :)
                              • galtomone Re: Kolejna wątpliwość. 04.05.15, 10:02
                                qqbek napisał:

                                > Załóżmy, że uśmiecha mi się podpiąć DRL Philipsa bezpośrednio do klem akumulato
                                > ra.
                                > Niestety akumulator mam... w bagażniku.

                                Nooo... to trochę taki problem jak... "Panie - do dupy te swiatla, jak to zalozyc jak ja nie mam samochodu?!"

                                A bardziej na serio... ich montaż nie jest obowiązkowy- to raz.
                                Nie chcesz, nie umiesz - nie musisz.

                                A dwa - ze samodzielny tez nie jest obowiązkowy - kupujesz, jedziesz do elektryka - zakłada.

                                > Co wtedy?

                                Czujesz się poinformowany? :-)
    • liczbynieklamia Re: Światła do jazdy dziennej-jak podłączyć? 02.05.15, 10:45
      Najlepiej sprawdzić w instrukcji.

      Prawdopodobnie:
      1. Czarny - masa.
      2. Biały - plus postojówek, obojętnie która strona, na pewno nie do dwóch naraz.
      3. Czerwony - do stacyjki lub ewentualnie prosto do akumulatora (ale tylko wtedy po podpięciu na krótko do akumulatora zapalają się dopiero po włączeniu silnika). Czerwony dobrze byłoby puścić na wszelki wypadek przez przekaźnik, na 100% trzeba przez bezpiecznik.

      Sprawdź potem funkcjonowanie:
      1. Wyłączony zapłon - nie palą się.
      2. Włączony zapłon - palą się lub nie (zależy, czy podłączone przez stacyjkę czy automat wykrywa włączony silnik).
      3. Włączony silnik - palą się.
      4. Włączone światła postojowe, mijania lub drogowe - gasną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka