Dodaj do ulubionych

fenomen diesli - handlarze

02.06.15, 10:21
Zastanawia mnie upór handlarzy przywożących nieustająco auta na handel z silnikiem Diesla. Obecnie, przy tak małej różnicy w cenie benzyna/ropa i kosztownym utrzymaniu (choćby ten filtr cząstek stałych) jezdzenie dieslem ma mało sensu - moim zdaniem oczywiscie. A oni ciagną te sztrucle z Belgii, Niemiec, każdy oczywiście "śliczny", "zobacz", "nie wymaga wkładu finansowego" itp itd. Tak jakby czas zatrzymał się w latach 90 albo i wcześniej.
Nie, nie mam z tym problemu, to tylko luźna moja refleksja.
Obserwuj wątek
    • samspade Nasz klient nasz pan. 02.06.15, 10:31
    • wujaszek_joe Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 10:53
      Może chodzi o to, że diesel pali sześć a benzynowy dziesięć?
      • koza_oddam Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 11:08
        Koszt jazdy zagazowaną benzynową V-ką o mocy około 200KM będzie niewiele większy od kosztów jazdy dizlem, w którym te wszystkie magiczne oszczędności na niewielkiej różnicy ceny paliwa szlag trafią przy pierwszej poważnej awarii. A nie oszukujmy się, bo te ściągane nalatane swoje mają i kolejna to nie kwestia 200tys km tylko często gęsto już po 20-30tys coś się dzieje. Co innego nowy, ale rozmawiamy o autach używanych. Dlatego też moje następne auto będzie miał co najmniej 6 cylindrów w układzie V i będzie wolnossącą benzyną. Niech pali 20l gazu, spoko - to odpowiednik około 9l benzyny. To gdzie tu sens kupowania dizla, się pytam co pali 7 a jak się ciśnie to i 8? Przecież komfortu jazdy nie da się porównać, nie ma to żadnego sensu.
        • wujaszek_joe Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 12:47
          wyleczyłem się z oszczędzania gazem. za dużo mnie to kosztowało i było awaryjne.
          A dieslem przejechałem 120tys km i jedyna nadprogramowa awaria związana ze sposobem zasilania kosztowała 2500zł. Także opłaciło się.
          No i lubię jeździć dieslem z dużym momentem przy niskich obrotach.
          • koza_oddam Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 12:58
            Widzisz, ja mam gaz w czwartym w sumie aucie i w żadnym nie miałem awarii spowodowanej instalacją LPG. Ale jak się źle dobiera instalacje, oszczędza na montażu i nie serwisuje, to nie dziwne że są kłopoty. No i nie każdy silnik się nadaje. Mnie z dizla wyleczyli znajomi, a to robiąc turbinę, a to walcząc z wtryskami, a to panewki się obróciły w silniku VW - dziękuję, postoję. V-ka też ma fajny moment, a kultury pracy nie mamy co porównywać nawet.
            • wujaszek_joe Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 15:38
              taki urok gazu. musi byc dobrze dobrana, właściwy silnik i przede wszystkim dobry warsztat. w dwóch autach mi te wszystkie elementy nie zagrały. bezpieczniej się czuję z dieslem
        • klemens1 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 15:06
          Tylko to tankowanie co 200 km ....
          • galtomone Znowu cos tam sobie ubzdurales..... 03.06.15, 14:58
            a twoja ziwja ma się nijak do rzeczywistości... ale co tam. ważne ze się znasz!
    • schweppes1 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 10:57
      Bo turbodiesel fajnie "idzie", a tak samo fajnie idąca benzyna spala już znacznie więcej paliwa, a turbobenzyna jest równie droga w eksploatacji i również spala więcej paliwa, w związku tym, jeżeli komuś nie chce się bawić w LPG, a trzepie duże przebiegi i koszty paliwa są kluczowe, zostaje diesel. Paniemaju?
      • schweppes1 PS2. 02.06.15, 11:01
        Jak (turbo)benzynę się trochę pogoni, to od razu spalanie wzrasta o 2-3 litry. W dieslu wzrośnie o połowę mniej.
      • carnivore69 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 12:56
        > Paniemaju?

        Ech, to mlode pokolenie z angielskim i niemieckim wylacznie w szkolach... ;-)

        Pzdr.
        • schweppes1 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 14:25
          Też ubolewam nad tym, że już rosyjskiego nie uczą ;(
      • kura_wuja Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 22:33
        > Paniemaju?
        Ja - panimaju
        Ty - panimajesz.
        A jesli juz to ponial? Panimajesz tiepier?
        P.S. Tez mialem ruski w szkole a kolega chyba nie bardzo uwazal.
        • qqbek Re: fenomen diesli - handlarze 04.06.15, 22:43
          A mienija zawod..
          a maja familia...
          Miło spotkać bratnią duszę, co się jeszcze w trybie przymusowym w szkole uczyła ruskiego (bo ci, co "z wyboru" póżniej, to ani nie pamiętają najczęściej, ani nie panimają a do tego mówią o jakimś śmiesznym "rosyjskim" a nie naszym powszednim "ruskim" :D )
    • schweppes1 PS. 02.06.15, 10:59
      Ja tylko nie rozumiem kupujących diesle w samochodach klasy premium.
      • samspade Re: PS. 02.06.15, 11:22
        Czytałem opinie o x6 z silnikiem diesla. Bodajże 3,0. Według autora jeździ bardzo ale to bardzo plus zadowala się rozsądną iloscia paliwa.
        • schweppes1 Re: PS. 02.06.15, 11:27
          A to swoją drogą, że 3.0d BMW to chyba jeden z najlepszych diesli na świecie. Więc może tutaj bym zrobił wyjątek, ale co z resztą?
          • carnivore69 Re: PS. 02.06.15, 12:58
            Bo dwulitrowy turbodiesel to najtansza droga do pojezdzenia samochodem klasy E.

            Pzdr.
          • nfplakto Re: PS. 02.06.15, 13:01
            Poprostu przewaga silników benzynowych w stosunku do diesli jest już tak mała, ze nawet w klasie premium ludzie wola wydawać mniej na paliwo. Argument, ze jak kogoś stać na premium to i stać na paliwo gra jakaś role może w stosunku do bardzo bogatych ludzi. Większość nabywców takich samochodów jak BMW 530d lub Mercedes 350 CDI albo słabszych to klasa średnia, która liczy pieniądze. A jak weźmiesz pod uwagę np. Niemcy, wysokie prędkości i fakt, ze przy 180km/h taki diesel pali 4-5 litrów mniej od porównywalnej benzyny, to argument spalania robi się ważniejszy, a akustyczna przewaga benzyny wtedy maleje.

            Zreszta ty chyba jestes większym pasjonatem motoryzacji i dźwięk silnika gra dla ciebie większa role niż dla wielu innych.
          • samspade Re: PS. 02.06.15, 13:54
            A reszta jest taka że tzw. samochody premium to pojęcie bardzo szerokie. Ludzie je kupujący również. Dla sporej części osób nie jest istotne co jest pod maską. Ma dobrze jeździć i spalenie też bywa ważne dla wielu. To reszta.
            Jak ktoś chce samochód palący 20 na 100 w mieście ale z v8 to sobie kupi.
      • 4slash Re: PS. 02.06.15, 15:51
        Trochę jeździłem dieslem Jaguarem S-type V6 2,7 biturbo ciut ponad 200 KM. Wrażenia z jazdy doskonałe, silnik grał tak, że radia nie włączałem. Do 300 k km nie było problemów z silnikiem i znalazł kupca od ręki.
    • lazy.eye Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 11:30
      To nie upór handlarzy tylko polityka państwa, które konsekwentnie tępi tych, którzy próbują być uczciwi. Diesle ściąga się m.in. dlatego, że cofanie liczników jest bezkarne a ciężko znaleźć benzynę z przebiegiem ponad 300k.
      • misiaczek1281 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 14:32
        ile oszczedza Diesel w stosunku do benzynki? 10 zl / 100km? miesiecznie 100 zl....rocznie 1200zl....a jak turbo,wtryski lub dwumasa strzeli to 2 000 zl czyli dwa lata oszczedzania idzie w bloto :) hehe
        • klemens1 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 15:08
          Kto jeździ dieslem 12 tys. rocznie, dziecko?
          • samspade Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 16:26
            Całkiem dużo osób.
            Szczególnie używanymi.
            • klemens1 Re: fenomen diesli - handlarze 03.06.15, 13:07
              samspade napisał:

              > Całkiem dużo osób.
              > Szczególnie używanymi.

              I co 25 tys. km psuje im się na zmianę turbo, wtryski i dwumasy.
              Miałem TD z przebiegiem 240 tys. km i silnik działał idealnie.
              • samspade Re: fenomen diesli - handlarze 04.06.15, 21:30
                Oczywiście ze nie pada co chwila wszystko po kolei. Są rzeczy bardziej i mniej narażone na awarie. W zależności od użytkowania i świadomości właścicieli. Przebieg nie jest jakimś specjalnym wyznacznikiem stanu technicznego. W nowych dieslach ma największe znaczenie jeżeli chodzi o filtr cząstek. Chodzi o "mokre" wymieniane co x km filtry.
                A że misiaczek co chwila pisze bzdury to inna rzecz.
                Dochodzi jeszcze jedna sprawa czemu ludzie kupują diesle zamiast benzyn. Bo są często tańsze, dużo tańsze.
                • misiaczek1281 Re: fenomen diesli - handlarze 07.06.15, 19:35
                  samspade napisał:

                  > Oczywiście ze nie pada co chwila wszystko po kolei. Są rzeczy bardziej i mniej
                  > narażone na awarie. W zależności od użytkowania i świadomości właścicieli. Prze
                  > bieg nie jest jakimś specjalnym wyznacznikiem stanu technicznego. W nowych dies
                  > lach ma największe znaczenie jeżeli chodzi o filtr cząstek. Chodzi o "mokre" w
                  > ymieniane co x km filtry.
                  > A że misiaczek co chwila pisze bzdury to inna rzecz.
                  > Dochodzi jeszcze jedna sprawa czemu ludzie kupują diesle zamiast benzyn. Bo są
                  > często tańsze, dużo tańsze.

                  sam piszesz bzdury że Diesle są tańsze od benzyn... spójrz w katalogi nowych aut: Diesle są droższe nawet o 10-15 tys.zł ... używane Diesle też są droższe od benzyn o te kilka tysięcy...
          • galtomone Re: fenomen diesli - handlarze 03.06.15, 15:02
            Ba.... znam takich co robia o wile mniej.
            Wszystkie te Ibizy, 208, Corsy z sielnikami 1.2/1.4 d to myślisz ze często z mista wyjezdzaja.
            Tez nie wiem po co to kupować ale większość znajomych tymi autami rocznie robi 7-10k
        • schweppes1 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 15:12
          Tylko że wolnossąca benzynka będzie totalnie zamulasta przy użytecznych obrotach w porównaniu do diesla o tej samej mocy, a jeżeli będziemy chcieli tą benzyną jeździć równie dynamicznie, to spali o wiele więcej niż diesel. A benzyna turbo nie dosć, że spali więcej, to jeszcze w naprawach będzie równie droga. Przypominam, że z wolnossących benzyn już producenci praktycznie odchodzą.
          • poohdell Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 20:19
            Jest takie powiedzenie, że benzyna zaczyna się tam gdzie diesel kończy. Jak ktoś lubi jeździć to kupuje benzynę. A z turbo benzyna diesel juz w ogóle wymiEka.
          • liczbynieklamia Re: fenomen diesli - handlarze 04.06.15, 10:04
            > Tylko że wolnossąca benzynka będzie totalnie zamulasta przy użytecznych obrotach w porównaniu do diesla o tej samej mocy
            No bo wolnossąca benzyna ma ok. trzykrotnie większy zakres użytecznych obrotów niż turbodiesel, a co za tym idzie trzykrotnie większy zakres mocy maksymalnych dla danych obrotów w tym zakresie.

            > Przypominam, że z wolnossących benzyn już producenci praktycznie odchodzą.
            Co wynika z uwarunkowań prawnych, podatkowych i kosztów produkcji, a nie ze względów technicznych.

            > A benzyna turbo nie dosć, że spali więcej
            To mit, wynikający głównie z tego, że ludzie porównują jazdę w granicach momentu maksymalnego w dieslu i mocy maksymalnej w benzynie. Zużycie diesla jest wtedy istotnie niższe, ale osiągi (rzeczywiste, a nie subiektywnie odczuwalne) też.

            > to jeszcze w naprawach będzie równie droga
            Kolejny mit - to, że turbobenzyna ma te same komponenty nie znaczy jeszcze, że są one równie drogie i awaryjne. Niski poziom sadzy w spalinach robi kolosalną różnicę dla turbosprężarek i EGR, a niski poziom wibracji i niższy moment obrotowy dla układu przeniesienia napędu, od koła dwumasowego począwszy.
    • liczbynieklamia Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 16:11
      Odpowiedzi na to pytanie nie znajdzie się od strony popytu, bo ona jest od strony podaży.

      Handlarz, żeby zarobić, musi tanio kupić i drogo sprzedać. Co jest tanie na Zachodzie? Samochody z ogromnymi przebiegami i uszkodzone. W tej pierwszej grupie są praktycznie same diesle, bo ludzie dużo jeżdżący kupując nowe samochody wybierają diesla (z oczywistych przyczyn). W tej drugiej grupie także jest więcej diesli - no bo skoro te samochody więcej jeżdżą, to statystycznie mają więcej kolizji.

      Stąd się bierze nadreprezentacja diesli, a nie z wymagań kupujących. Nawet gdyby handlarze chcieli ściągać z Zachodu więcej benzyniaków, to przy zachowaniu cen i marży nie są w stanie tego robić.
    • trypel Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 21:55
      oczywiscie poza tymi wszystkimi dislami z przebiegiem po 0,5 mln skręcanych u nas do 150 tys trafiają sie tez inne historie.
      2 tyg temu mielismy do wyboru dwa auta za dokładnie taka samą kasę:
      - xsara diesel, 2007 rok, diesel 1.6 90 KM (bez dpfa, bez dwumasy, bez turbo o zmiennej geometrii), z przebiegiem 89 tys
      - benzyna 2.0, automat, 4x4, dokładnie 5 lat starsza

      głowa mnie do dzisiaj boli ale moja zona zechciała ten drugi, mimo że wg instrukcji spala 13,5 l w miescie (xsara 7), jak mi powiesz że przeciez benzyna bedzie tańsza w utrzymaniu to strzele sobie z łuku w torbę.

      ja bym kupił xsarę! miała wszystko co trzeba i stoliki z tyłu i koszyk na zakupy w bagazniku! shit!
      • kura_wuja Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 22:49
        To i trzeba bylo kupic te xare. U mnie chca sprzedac auto z podobnym silnikiem bo juz stare, bo sie opatrzylo, bo cos tam cos tam. Ja mowie, ze zatluke jesli to zrobia. Auto kompletnie bezproblemowe.
      • piotr33k2 Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 22:57
        no ale gdyby to była benzyna 1.6 to by paliła o litr wiecej od tego diesla ,ja sie wyleczyłem z diesla kiedy umarła epoka wolnossących diesli z przebiegami siegajacymi setek tys bez remontu silnika i wtryskiwaczy po 150 zł sztuka .obecny diesel dobry jak nowy, powyżej 100 tys robi sie niebezpieczny i zeby kupowac takie autko trzeba tez miec kase
        "na zaś" ,taka jest prawda takie sa fakty .
        • dr.hayd Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 23:04
          I dlatego samochód kupuje się nowy, a stary sprzedaje.
          Kupujecie złom, który powinien zostać poddany utylizacji i narzekacie, że są z nim kłopoty.
          W warzywniaku tez wybieracie zgniłe jabłka i zgniłe gruszki, a potem zastanawiacie się czy większa sraczka po gruszkach czy po jabłkach?
          • kura_wuja Re: fenomen diesli - handlarze 02.06.15, 23:06
            W warzywniaku nie wydajesz od kilku do kilkunastu srednich krajowych. Przyklad z dupy wziety.
    • qqbek A od kiedy to "benzyniak" pojedzie: 02.06.15, 23:05
      1. na "opale"?
      2. na "oszczędnościach" łaskawego TIR-owca?
      3. na kartę paliwową firmowego dostawczaka?
      4. na "rolniczym"?

      Tutaj, w nie mniejszym stopniu niż w wypadku rzeczywistych czy urojonych oszczędności na paliwie, upatrywałbym nieustającego importu aut z silnikiem Diesla.
      Bo jeżdżą na tym co nie tylko tańsze, ale i sporo tańsze... wystarczy pokombinować.
      Z "benzyną" już tak łatwo nie jest.
      • poohdell Re: A od kiedy to "benzyniak" pojedzie: 03.06.15, 09:33
        Strzał w "10".
        Na wsiach tak jest - a tu paliwo rolnicze, a tutaj śwagier Zenka to łon na tirach jeździ, ropę ma za darmo ("łon nie kradnie przecież, fszyscy tak robią").
        Mam troche związku z branżą transportową i nie znam kierowcy tzw. TIRa, który by miał auto na benzynę (może sie statystycznie jakis trafi).
        • nieznajacy_sie Re: A od kiedy to "benzyniak" pojedzie: 03.06.15, 12:26
          Bo taki kierowca TIR-a kocha to kle, kle, kle...
        • only_the_godfather Re: A od kiedy to "benzyniak" pojedzie: 03.06.15, 14:53
          Pracowałem jakiś czas też w transporcie nie ciężarówki a autobusy ale 90% kierowców miała auta na ON te 10% to ci co się dopiero przyjęli do pracy i jeszcze nie zmienili na diesla ewentualnie tacy co nie mieli auta.
      • divak2 Re: A od kiedy to "benzyniak" pojedzie: 03.06.15, 15:50
        Do niektórych diesli to ja bym opału czy innych wtnalazków jednak nie lał...
    • chris62 Re: fenomen diesli - handlarze 03.06.15, 14:39
      A mnie tam rybka co handlarze zwożą i tak nic od nich nie kupię.
      Co do diesla to lubię i nie wyobrażam sobie tego samego auta z powolnossakiem - mało tego lubię dwumasę bo autem nie trzepie i lubię dpf bo nie kopci i mam czyste rury.
      LPG miałem sprawowało się bezawaryjnie ale wadą było zajmowanie przestrzeni w bagażniku niemniej mając porównani ew tym samym modelu jak np Ford Focus 1,6 PB I 1,6ON WYBIERAM TEN DRUGI - JEDZIE BARDZIEJ DYNAMICZNIE I MNIEJ SPALA A PRZEDE WSZYSTKIM OFERUJE WYŻSZY POZIOM KOMFORTU jedzie ciszej.
      Turbo benzyna to co innego ale tu często mamy do czynienia z downsizingiem i koło się zamyka mała wyżyłowana pierdziawka nie każdemu odpowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka