Dodaj do ulubionych

Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE?

22.07.15, 21:11
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18405167,kierowcy-zaczna-ustepowac-pieszym-sejmowa-komisja-za-nowymi.html?lokale=katowice#BoxNewsImg
"Ostatecznie, po kilku etapach prac legislacyjnych w komisji i podkomisji, przewodniczący komisji infrastruktury Stanisław Żmijan (PO) złożył we wtorek wniosek o przystąpienie do pracy nad projektem ustawy. Mimo sprzeciwu posłów PiS projekt przegłosowała komisja infrastruktury."

Bo w sprawach ochrony zycia to oni dosc glosni sa... a tu taka odmiana??? Nie rozumiem...
Obserwuj wątek
    • qqbek Ani chybi... 22.07.15, 21:50
      poseł Kurski wraca do "macierzy". Po tym jak się "madryccy" skompromitowali "jeżdżeniem tanimi liniami" potrzebują kierowcy z krwi i kości... a nie udawanego ;)
    • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 22.07.15, 22:05
      Może sa tam jakieś lub czasopisma. Może to gra. Może informacja jest nie do końca prawdziwa.
      Kto to wie. Poczekamy zobaczymy ale i tak z tego nic nie wyjdzie.
    • kos52 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 22.07.15, 22:33
      źródło: statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

      w 2010 3 482 9,0% 196 5,0% 3 518 7,2%
      w 2011 3 678 9,2% 238 5,7% 3 684 7,4%
      w 2012 3 581 9,7% 223 6,2% 3 621 7,9%
      w 2013 3 647 10,2% 242 7,2% 3 672 8,3%
      w 2014 3 855 11,0% 296 9,2% 3 798 8,9%
      • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 22.07.15, 22:42
        Zmiana przpisow dot. pieszych sytuacji na pewno nie pogorszy a ma sznase poprawic. Jedno nie wyklucza drugiego. Nie wszedzie da sie zrezygnowac z przejsc dla pieszych. I dlatego, takie przpisy sa konieczne, potrzebne I niezbedne!
        • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 15:05
          Od braku bezpieczeństwa gorsze jest tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
          W wodnym prawie drogi małe jednostki muszą ustępować większym. Nie jest to żadne prawo dżungli, tylko rezultat pragmatycznego założenia, że jednostki o większej manewrowości powinny ustępować jednostkom o manewrowości mniejszej. Prawdopodobnie gdyby wprowadzić jednolite zasady dające pierwszeństwo na zasadach niezależnych od wielkości, liczba wypadków i ofiar by wzrosła.
          • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 15:43
            Super. Tylko ile masz na wodzie miejsc takich jak centra miast z tysiacami samochodow I pieszych.
            Gdyby wprowadzic twoj pomysl w zycie, to przez wiele przejsc dla pieszych przejsc by sie nie dalo bo sznur aut nie ma konca.
            • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:36
              Ja nie postuluję wcale przenoszenia prawa 1:1. Uważam, że to co mamy, jest rozsądnym kompromisem.
              • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 20:31
                Gdyby to byl jak piszesz, rozsadny kompromis, to na tle innych krajo nasze statystyki (niskie) by to pokazywaly. Skoro jednak u nas pieszych ginie na przejsciach dla pieszych wiecej niz na zachodzie, to znaczy, ze ten kompromis nie jest rozsadny, tylo do dupy.
                • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 25.07.15, 07:39
                  To wina pieszych. Gdyby poczekali az wszyscy przejada bylo by ok. A tak leza przez przejscia i przeszkadzaja.
          • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 18:40
            liczbynieklamia napisał:
            > Od braku bezpieczeństwa gorsze jest tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
            > W wodnym prawie drogi małe jednostki muszą ustępować większym.

            Ale nie dyskutujemy o prawie wodnym, lecz o drogowym. Gdzie jadac poltoratonowym pierdziszonkiem masz takie same prawo oczekiwac pierwszenstwa przed 40sto-tonowcem, jak rowerzysta czy pieszy przed Toba.
            • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 21:41
              > Gdzie jadac poltoratonowym pierdziszonkiem masz takie same prawo oczekiwac pierwszenstwa
              > przed 40sto-tonowcem, jak rowerzysta czy pieszy przed Toba.
              Albo przed pociągiem lub tramwajem... Oh wait...
              • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 21:43
                liczbynieklamia napisał:
                > Albo przed pociągiem lub tramwajem... Oh wait...

                Nie rznij glupa. Przed pociagiem zwykle nie masz pierwszenstwa. Przed ciezarowka bardzo czesto.
                • bunkum Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 23:19
                  > Nie rznij glupa. Przed pociagiem zwykle nie masz pierwszenstwa. Przed ciezarowk
                  > a bardzo czesto.

                  Ty rzniesz glupa. A moze nie, bo nim jestes.
                • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:40
                  > Przed pociagiem zwykle nie masz pierwszenstwa.
                  Naprawdę? Nie czujesz się potraktowany niesprawiedliwie? Przecież masz takie same prawo oczekiwać pierwszeństwa!
                  • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 13:52
                    liczbynieklamia napisał:
                    > Naprawdę? Nie czujesz się potraktowany niesprawiedliwie? Przecież masz takie sa
                    > me prawo oczekiwać pierwszeństwa!

                    Jesli na przejezdzie kolejowym nie mam jako prowadzacy samochodu znaku "droga z pierwszenstwem przejazdu", a maszynista nie ma znaku "ustap pierwszenstwa przejazdu", to nie mam prawa oczekiwac pierwszenstwa od pociagu.

                    Ergo nie wiem, o co bijesz teraz piane.
                    • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 14:30
                      Pierwszeństwo można mieć i bez znaków (podpowiedź: skrzyżowanie równorzędne).

                      > Ergo nie wiem, o co bijesz teraz piane.
                      Próbuję cię bezskutecznie przekonać, że wbrew temu, co twierdzisz "prawo większego" obowiązuje i na lądzie, ma sens i na dodatek się sprawdza.
                      • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 14:41
                        liczbynieklamia napisał:
                        > Pierwszeństwo można mieć i bez znaków (podpowiedź: skrzyżowanie równorzędne).

                        Znasz skrzyzowanie rownorzedne kolei z droga? Nie znasz? To czemu dywersujesz?

                        > Próbuję cię bezskutecznie przekonać, że wbrew temu, co twierdzisz "prawo większ
                        > ego" obowiązuje i na lądzie, ma sens i na dodatek się sprawdza.

                        Ano wlasnie poza nielicznymi wyjatkami (pojazdy szynowe vs. pojazdy drogowe) w ruchu ladowym prawo wiekszego ani nie obowiazuje, ani tym bardziej sie nie sprawdza.

                        Stad bezskutecznosc wywodow o czarnosci bieli i vice versa.
                      • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 20:37
                        liczbynieklamia napisał:

                        > Próbuję cię bezskutecznie przekonać, że wbrew temu, co twierdzisz "prawo większ
                        > ego" obowiązuje i na lądzie, ma sens i na dodatek się sprawdza.

                        I masz racje, tylko by byc uczciwym powiniens dodac, ze dziala to w szczegolnych przypadkach.

                        W przypadku pociagu faktycznie to wielkosc jest powodem tego, ze zwykle ma pierszenstwo + fakt, ze nie wiezie kilku osob a jest komunikacja pubiczna.

                        W przypadku tramwaju powodem nie jest wielkosc a fakt, e nalezy do komunikacji publicznej, ktora powinna miec (gdzie sie da) priorytet nad transportem prywatnym - stad np. pasy dla autobusow.
                        • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 20:55
                          galtomone napisał:
                          > W przypadku pociagu faktycznie to wielkosc jest powodem tego, ze zwykle ma pier
                          > szenstwo + fakt, ze nie wiezie kilku osob a jest komunikacja pubiczna.
                          >
                          > W przypadku tramwaju powodem nie jest wielkosc a fakt, e nalezy do komunikacji
                          > publicznej, ktora powinna miec (gdzie sie da) priorytet nad transportem prywatn
                          > ym - stad np. pasy dla autobusow.

                          W przypadku taboru kolejowego pierwszenstwo wynika z niskiego tarcia stalowych kol o szyny, a wiec niskiego mozliwego opoznienia przy hamowaniu, a przez to drastycznie dlugiej drogi hamowania (niealeznie od masy).

                          Kilkutonowa drezyna czy szynobus hamuje praktycznie tak samo zle, jak lokomotywa.
                          • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 22:25
                            Doladnie. Ale to wyjatki a nie regula. Zas porownywanie (jak kolega) ruchu wodnego I drogowego to juz wogole kosmos. Rownie dobrze mozna by zastosowac do kierowcow reguly lotniczne I w tedy tez by pewnie bylo mniej wypadkow, choc podroz bylaby mocno skomplikowana I droga.
                          • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 25.07.15, 11:16
                            > W przypadku taboru kolejowego pierwszenstwo wynika z niskiego tarcia stalowych
                            > kol o szyny, a wiec niskiego mozliwego opoznienia przy hamowaniu, a przez to dr
                            > astycznie dlugiej drogi hamowania (niealeznie od masy).
                            Sam na siebie kręcisz bata w tej dyskusji. Samochód jadący nawet z przepisową prędkością 50km/h ma drastycznie długą drogę hamowania w porównaniu do pieszego. Czyli?
                            • crannmer Byty urojone 25.07.15, 11:53
                              liczbynieklamia napisał:
                              > Czyli?

                              Czyli:
                              liczbynieklamia napisał:
                              > Próbuję cię bezskutecznie przekonać, że wbrew temu, co twierdzisz "prawo większ
                              > ego" obowiązuje i na lądzie, ma sens i na dodatek się sprawdza.

                              Jestes w stanie podac choc jeden przepis ustawy prawo o ruchu drogowym lub StVO regulujacy pierwszenstwo przejazdu w zaleznosci od masy pojazdu? Nie jestes? Jak myslisz, czemu?

                              Prawo wiekszego _nie_ obowiazuje w ruchu drogowym. Ergo w dalszym ciagu usilujesz dyskutowac o bytach urojonych. Ja o bytach urojonych w kontekscie ruchu drogowego dyskutowac nie bede.
                              • liczbynieklamia Re: Byty urojone 26.07.15, 10:20
                                > Jestes w stanie podac choc jeden przepis ustawy prawo o ruchu drogowym lub StVO
                                > regulujacy pierwszenstwo przejazdu w zaleznosci od masy pojazdu?
                                A gdzie ja twierdziłem, że "prawo większego" funkcjonuje w nieograniczonym zakresie? Tak nie jest nawet na wodzie. Przejawem "prawa większego" jest choćby art. 25 ust. 2.

                                No to teraz oczekuję od ciebie odpowiedzi na proste pytanie: skoro ze względu na znaczną dysproporcję drogi hamowania względem samochodów możemy dla bezpieczeństwa przyznać im pierwszeństwo, dlaczego pomimo znacznej dysproporcji drogi hamowania pomiędzy samochodami a pieszymi powinniśmy dla bezpieczeństwa powinniśmy przyznać pierwszeństwo pieszym, a nie - jak wskazywałaby analogia - samochodom?
                                • crannmer Re: Byty urojone 26.07.15, 12:28
                                  liczbynieklamia napisał:
                                  > A gdzie ja twierdziłem, że "prawo większego" funkcjonuje w nieograniczonym zakr
                                  > esie?

                                  Interesujace. Jak sie nie da utrzymac wczesniejszej tezy, to ograniczamy wypowiedz, zeby sie nie dalo jej zupelnie zaprzeczyc? Erystyka to symptom ostrego braku argumentow.

                                  Przypomnijmy:
                                  liczbynieklamia napisał:
                                  > Próbuję cię bezskutecznie przekonać, że wbrew temu, co twierdzisz
                                  > "prawo większego" obowiązuje i na lądzie, ma sens i na dodatek się sprawdza.

                                  Prawo wiekszego nie obowiazuje na ladzie, ergo nie mozna nijak twoerdzic, ze sie sprawdza.

                                  > Przejawem "prawa większego" jest choćby art. 25 ust. 2.

                                  Bzdura. Bawisz sie w zimnego i linkujesz zrodla bez ich czytania?
                                  2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma [na skrzyzowaniach drog rownorzednych] pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża

                                  Szynobus czy drezyna bedac pojazdem szynowym ma w takiej sytuacji pierwszenstwo przez wieksza i ciezsza (w stosunku do drezyny nawet znacznie) ciezarowka DMC 38 t.

                                  Tam zadnego "prawa wiekszego" nie ma.

                                  > No to teraz oczekuję od ciebie odpowiedzi na proste pytanie: skoro ze względu n
                                  > a znaczną dysproporcję drogi hamowania względem samochodów możemy dla bezpiecze
                                  > ństwa przyznać im pierwszeństwo, dlaczego pomimo znacznej dysproporcji drogi ha
                                  > mowania pomiędzy samochodami a pieszymi powinniśmy dla bezpieczeństwa powinniśm
                                  > y przyznać pierwszeństwo pieszym, a nie - jak wskazywałaby analogia - samochodo
                                  > m?

                                  Dlatego, ze nie dajemy pierwszenstwa ciezarowkom DMC 38 t nad osobowkami klasy A, motocyklami, moto- i normalnymi rowerami.

                                  Dlatego, ze miasto czy kraj jest dla ludzi, a nie dla samochodow.
                                  • liczbynieklamia Re: Byty urojone 26.07.15, 16:10
                                    > Bzdura. Bawisz sie w zimnego i linkujesz zrodla bez ich czytania?
                                    Nie. Wiem, co tam jest napisane.

                                    > Tam zadnego "prawa wiekszego" nie ma.
                                    Jest, ale dotyczy kategorii, nie jednostek. Kategoria pojazdów średnio znacznie cięższych (tramwaje, pociągi, ale też drezyny) ma pierwszeństwo nad kategorią pojazdów średnio znacznie lżejszych (skutery, motocykle, samochody osobowe, ale też ciężarówki). Jest to różnica czysto techniczna, pozwalająca na unikanie wątpliwości, a równoważna w 99.9% przypadków. Exceptio probat regulam.

                                    > Dlatego, ze miasto czy kraj jest dla ludzi, a nie dla samochodow.
                                    Żeby to było logiczne, musiałbyś napisać, że jest dla ludzi i pociągów, a nie samochodów. Nie tylko nie brzmi to już tak przekonująco, ale wręcz idiotycznie.

                                    > Dlatego, ze nie dajemy pierwszenstwa ciezarowkom DMC 38 t nad osobowkami klasy
                                    > A, motocyklami, moto- i normalnymi rowerami.
                                    Droga hamowania pieszego z typowej prędkości to mniej niż metr. Samochodu osobowego - ok. 40 metrów. Ciężarowego - ok. 120m. Pociągu - ok. 1000m.
                                    Samochód osobowy / pieszy = 40x
                                    Samochód ciężarowy / samochód osobowy = 3x
                                    Pociąg / samochód osobowy = 25x
                                    Droga hamowania samochodów ciężarowych i osobowych mieści się w jednym rzędzie wielkości, pociągów i samochodów oraz samochodów i pieszych już nie.
      • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 15:06
        > Ochroną życia jest zmiana infrastruktury a nie jednego przepisu.
        Co więcej, nie ma żadnych podstaw, by stwierdzić, że ten przepis cokolwiek poprawi. Zapewne większość zabitych pieszych miało pierwszeństwo już przy dzisiejszych przepisach. Według nowych przepisów mieliby jeszcze bardziej pierwszeństwo, co dałoby tyle, że byliby równie martwi.
        • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 15:44
          No patrz... a na zachodzie na takich przejsciach jak u nas w identycznych sytuacjach piesi nie gina. Lepsze hamulce? okulary?
          • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 19:47
            > na zachodzie na takich przejsciach jak u nas
            Jasne, na Zachodzie są takie same przejścia, wymalowane na takich samych drogach, po których jeżdżą takie same samochody.

            Wypadki drogowe mają 3 zasadnicze przyczyny - droga, samochód i kierowca. Wiemy na 100%, że mamy gorsze drogi i samochody niż na Zachodzie, a mimo tego usilnie upatrujemy zwiększonej wypadkowości w tej trzeciej przyczynie.
            • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 10:04
              liczbynieklamia napisał:

              > > na zachodzie na takich przejsciach jak u nas
              > Jasne, na Zachodzie są takie same przejścia, wymalowane na takich samych drogac
              > h, po których jeżdżą takie same samochody.
              >
              > Wypadki drogowe mają 3 zasadnicze przyczyny - droga, samochód i kierowca. Wiemy
              > na 100%, że mamy gorsze drogi i samochody niż na Zachodzie, a mimo tego usilni
              > e upatrujemy zwiększonej wypadkowości w tej trzeciej przyczynie.

              No... w sumie masz racje. Tyle, ze skoro zmiana infrestruktury drogowej I taboru samochodowego zajmie nam nastepne 50 lat to w miedzy czasie -skoro nie mozemy zmienic przepisow I wyraznie powiedziec kierowcom, ze musza bardziej uwazac - zdelegalizujmy pieszych.

              A po ch... sie maja jakies buraki przy drogach, na chodnikach platac? Nie bedzie pieszych, nie bedzie problemu!

              Chyba, ze masz inny pomysl?
              • liczbynieklamia Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:41
                > skoro nie mozemy zmienic przepisow I wyraznie powiedziec kierowcom, ze musza bardziej uwazac -
                > zdelegalizujmy pieszych.
                Czyli zamiast zmiany przepisów proponujesz zmianę przepisów i sam wykazujesz, że prowadzi to do absurdu.
    • po_matador Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 22.07.15, 23:44
      Najwyższa pora, żeby ktoś wyłamał się z nieustannego przysrywania kierowcom. POwska swołocz kierowana z Berlina dla dobra swojego "krula" w Brukseli nie może, to padło na dewotów Kaczyńskiego.
      • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 12:11
        Pieszy będzie miał pierwszeństwo nie tylko na pasach ale już oczekując na chodniku na przejście? To jakiś żart? w ten sposób powstaną korki bo kierowcy będą ustępowali każdemu pieszemu który jest obok pasów (i nie wiadomo czy chce wejść czy tylko tam stoi) a co odważniejsi piesi będą na bezczela wchodzili przed nadjeżdżające auta bo będą mieli pierwszeństwo już na chodniku i będą się czuli panami szos...:)
        • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 12:43
          Misiaczku nie wyjezdzaj za granice. Bo tam to dziaka od lat. Ogolnie przyzwyczajaj sie. Mozzesz juz teraz zaczac przepuszczac pieszych. I nie zapieprzaj jak wariat to dasz rade zauwazyc i wychamowac przed p.ieszym
          • nazimno niech lepiej wyhamuje 23.07.15, 12:51
            • samspade Re: niech lepiej wyhamuje 23.07.15, 13:09
              A to zalezy od niego. Z tego pisze to chamuje.
          • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 16:50
            samspade napisał:

            > Misiaczku nie wyjezdzaj za granice. Bo tam to dziaka od lat. Ogolnie przyzwycza
            > jaj sie. Mozzesz juz teraz zaczac przepuszczac pieszych. I nie zapieprzaj jak w
            > ariat to dasz rade zauwazyc i wychamowac przed p.ieszym

            Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz....jeśli pieszy wtargnie mi tuż przed maskę to na pewno nie zdążę wyhamować....za granicą to działa? ciekawe gdzie? pewnie we Włoszech? Lepiej tam jako pieszy nie próbować wchodzić na jezdnie i za wszelką cenę egzekwować swego pierwszeństwa...tam się jeździ na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy":)
            • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 20:44
              Pieszy na przejściu wtargniecie ci przed maskę? Wbiegnie jeśli już. Bo inaczej jesteś dupy a nie kierowca.
              A gdzie działają takie przepisy? Choćby we wspomnianych przez ciebie Włoszech. I w wielu innych krajach.
              A swoją drogą nie boisz się ze z drogi z pierwszenstwem wtargniecie ci przed maskę samochód.
              • qqbek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 23:22
                Ano właśnie.
                Polecam Misiaczkowi pojeżdżenie chwilkę po Zjednoczonym Królestwie... tam pieszemu wolno właściwie wszystko, włącznie z wlezieniem na przejście na czerwonym.
                A wypadków z udziałem pieszych (z resztą wszystkich wypadków śmiertelnych) jest tam wielokrotnie mniej niż w Polsce (w przeliczeniu na ilość zarejestrowanych pojazdów).
                • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 18:47
                  a ja polecam Qubusiowi powrót do Polski.....co kraj to obyczaj....trzeba zwiększać świadomość....w UK jest większa kultura wobec pieszych i dlatego jest mniej potrąceń a nie dlatego że są przepisy inne....podobnie Włochy.....tam lepiej nie wchodzić na droge bo kierowcy nie zatrzymują się by przepuścić pieszych oprócz czerwonego światła:) kumasz??
                  • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 25.07.15, 07:05
                    Tacy "kierowcy" jak ty powoduja ze u nas jest nizsza "kultura" wobec pieszych.
                • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 00:35
                  > Polecam Misiaczkowi pojeżdżenie chwilkę po Zjednoczonym Królestwie... tam piesz
                  > emu wolno właściwie wszystko, włącznie z wlezieniem na przejście na czerwonym.

                  qqbek, to nie jest do końca tak. Pieszemu nie wolno przechodzić na czerwonym, ale jesli to nikomu nie szkodzi, to jest to tolerowane. To jest różnica mentalnościowa a nie prawna. W Polsce stróże prawa są od tego, żeby dopie...ć tym, którzy się do niego nie stosują. W UK stróże prawa są od tego, żeby pilnować porządku. Jeśli ktoś przechodzi na czerwonym przez pustą jezdnię to żaden problem to nie jest, więc nie reagują.

                  Jeśli pieszy wejdzie na przejście na czerwonym i zostanie potrącony przez samochód to sąd uzna jego winę w bodajże 90% i do tego moze zostać mu odebrane prawo jazdy. Rozmawiałem o tym z tłumaczym, który w sądzie tłumaczył w podobnej sprawie.
                  • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 00:41
                    Aż sprawdziłem, bo nie pamiętałem.

                    Samo przechodzenie na czerwonym nie jest wykroczeniem. Natomiast jeśli przechodzisz na czerwonym i wpadniesz pod samochód, to będzie Twoja wina :)
                  • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 08:06
                    A u nas dostanie sie mandat nawet jezeli w zasiegu wzroku nie ma samochodu. Czerwone trzeba stac. Plus przechodzenie poza przejsciami. Trzeba sie pilnowac czy od przejscia jest 100 metrow. I byc pewnym ze miejsce gdzie przechodzimy jest skrzyzowaniem.
                  • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 10:45
                    tomek854 napisał:

                    > Jeśli ktoś przechodzi na czerwonym przez pustą jezdnię to żaden problem to
                    > nie jest, więc nie reagują.

                    Jeśli nie przez pusta to tez nie reagują, dopóki robi się to bezpiecznie.
              • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 18:44
                no i co z tego że we włoszech działają te przepisy skoro są martwe a włosi nie przepuszczają pieszych? bo widzisz....państwo policyjne nie zdaje egzaminu...nakazy, zakazy, POdnoszenie mandatów o 500% lepiej zastąpić kampanią informacyjną...
                • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 25.07.15, 07:06
                  Dzialajce przepisy sa martwe? Czy ty czytasz co piszesz?
        • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 15:45
          Wytlumacz mi zatem, jak to jest, ze korki w Londynie glownie sa na obwodnicach a nie tam gdzie przejscia dla pieszych z takim wlasnie pierszenstwem.
          Twoja durna teoria nie jest warta funta klakow, bo rzeczywistosc sie z nia nie pokrywa/
          • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 16:56
            galtomone napisał:

            > Wytlumacz mi zatem, jak to jest, ze korki w Londynie glownie sa na obwodnicach
            > a nie tam gdzie przejscia dla pieszych z takim wlasnie pierszenstwem.
            > Twoja durna teoria nie jest warta funta klakow, bo rzeczywistosc sie z nia nie
            > pokrywa/
            >
            Bardziej chodziło mi o Londek Zdrój niż o Londyn bo to polskie prawo... polskie realia i warunki drogowe a brytyjskie to niebo a ziemia więc twoje porównania z Londynu nie są warte złamanego grosza....miałem na myśli sytuację na drodze krajowej gdzie się jedzie 90-110 km/h a tu nagle piesi wchodzą na pasy i musimy im ustąpić....i co się dzieje? nagłe hamowanie i korek bo zanim kolumna wyhamuje ze 110 i znowu sie rozpędzi minie minuta...korek....proste...
            • galtomone Twoja głupota jest porażajaca 23.07.15, 17:28
              Nie wiem, po co sie do ciebie odezwalem.
              Cofam poprzedni post!
              • misiaczek1281 Re: Twoja głupota jest porażajaca 23.07.15, 19:38
                galtomone napisał:

                > Nie wiem, po co sie do ciebie odezwalem.
                > Cofam poprzedni post!

                tez cofam....szkoda gadac z kims kto mnie obraża
            • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:44
              Przejscie dla pieszych jest widoczne z dala, jak nie potrafisz dostosowac predkosci tak aby ustapic innym uztkownikom ktorzy maja pierwszenstwo to prosze nie wsiadaj za kierownice, bo stanowisz smiertelne zagrozenie dla innych...
      • crannmer Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 18:40
        po_matador napisał:
        > POwska swołocz kierowana z Berlina dla dobra swojego "krula" w Brukseli nie może,

        Lecz sie na nogi.
        • jestklawo Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:33
          crannmer napisał:

          > Lecz sie na nogi.

          właśnie, przecież mamy cudowny rząd, który pozwala pluć na Polaków jak na barbarzyńców. Szef FBI powiedział i nie zamierzał odwołać, ze to polscy naziści mordowali Żydów, Obama mówił o polskich obozach śmierci, a prezydent Komorowski jedzie czcić zbrodniarza Stauffenberga (który uważał Polaków za niższą rasę) i nie ma czasu aby się pojawić na rocznicach bitwy o anglię czy rzezi wołyńskiej.

          Plują na nas, a władze udają że to deszcz pada. To oczywiście wszystko dla dobra Polaków, a nie "dla dobra swojego "krula" w Brukseli"
          • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 20:32
            Doprecyzowalbym, ze nie na nogi... ale moze jeszcze na stopy dasz rade...
    • to.niemozliwe Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 12:58
      Nie bardzo wiadomo dlaczego. Chyba chodzi o to, że ma być inaczej niż chce PO.
    • klemens1 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 17:04
      PiS jest z definicji na "nie". Nieważne, czego sprawa dotyczy.
      • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 17:29
        No wlasnie do podobnych wnioskow dochodze. Nie wazne o co chodzi... jak to nie my to sie nie zgadzamy! Przeciez nie bedzie sobie PO doliczac potem skucesow naszymi glosami! :-)
    • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 23.07.15, 22:23
      jeśli dobrze pamiętam, to był to jeden z nielicznych przypadków w których PiS miał rację - oni sprzeciwiali się prawu w wersji, w której de facto pieszy może wejśc na jezdnię "na pałę" bez patrzenia i ZAWSZE będzie wina kierowcy (chwalonej na sąsiednim forum, btw.).

      Wersja w której pieszy ma pierwszeństwo po tym, jak upewni się, że inni widzą i mu ustępują (jak kierowca karetki) to wersja słuszna i w takiej wersji prawo obowiązuje w cywilizowanych krajach. W wersji proponowanej wcześniej bodajże przez posłankę Bublewicz - tylko w Rosji.
      • elpik Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 11:05
        W Rosji?
        W Rosji pieszy ma jakieś prawa?
      • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:49
        Nie na jezdnie, tylko na przejscie tutaj tkwi zasadnicza roznica...

        Pieszy na przejsciu ma pierwszenstwo i to kierowca wjezdza na przejscie a nie pieszy wchodzi na jezdnie... taka subtelna roznica... ale dla polskich "Panow i Wladcow" za kolkiem jest to nie do ogarniecia...

        A jesli powolujesz sie na prawo w innych krajach to radze sie zapoznac z dokladnymi zapisami Konwencji Wiedenskiej ktora dawno temu ratyfikowalismy, ale od siebie dopisalismy furtke w przepisach o "wtargnieciu", bo nie bedzie nam "pieszy plebs" jazdy utrudnial...
        • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 12:56
          Akurat konwencja wiedeńska ma zapis analogiczny do wtargniecia, wiec kula w płot. Nie chce mi się teraz szukać na komórce, pisałem dokładny cytat przy okazji którejś z poprzednich dyskusji w tym temacie.
          • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 13:09
            Nie ma najmniejszego zapisu zwalniajacego z odpowiedzialnosci kierowce... oczywiscie sa zapisy o zachowaniu ostroznosci przez pieszego... ale czegos takiego, ze on mi wtargnal i dlatego go wzialem na maske nie ma...
            • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 14:37
              Artykuł 20, punkt 6a:
              6. (a) Pedestrians wishing to cross a carriageway shall not step on to it
              without exercising care; they shall use a pedestrian crossing whenever there is
              one nearby.


              6b podpunkt 3:

              pedestrians shall not step on to
              the carriageway without taking the distance and speed of
              approaching vehicles into account.


              oraz punkt c.

              (...)pedestrians shall not step on to the carriageway without first making sure that
              they can do so without impeding vehicular traffic


              Dodatkowo punkt 7 tego samego artykułu mówi o tym, że sygnatariusze mogą wprowadzić ściślejsze wymagania dla pieszych chcących przejść przez jezdnię.

              Jeśli dla Ciebie sytuacja w której pieszy wkroczył na jezdnię nie zachowując ostrożności (6a), nie patrząc na to, że nadjeżdzające pojazdy znajdują się o 10 metrów od niego i jadą z dużą prędkością (6c) i nieupewniając się, że jego wejście nie zmusi ich do zatrzymania (punkt 7), czyli kiedy pieszy wszedł na jezdnię łamiąc trzy zapisy konwencji wiedeńskiej nie powoduje, że ponosi on chociaż częsciową winę za to, że został potrącony, to nie mamy o czym rozmawiać.
              • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 18:11

                Tak jak pisalem jest to o zachowaniu ostroznosci pieszego i czego nie powinien robic (caly artykul 20), ale nie ma nic o zwolnieniu z odpowiedzialnosci kierowcy....
                wiec moze cytaty z artykulu 21?
                "1. Every driver shall avoid behaviour likely to endanger pedestrians."
                "2. b) If vehicular traffic is not regulated at that crossing by traffic light signals or by an authorized official, drivers shall approach the crossing only at a speed low enough not to endanger pedestrians using, or about to use, it; if necessary, they shall stop to allow such pedestrians to cross."

                W UK jesli potracisz pieszego na przejsciu automatycznie podpadasz po powyzsze artykuly i zadne wykroczenie czy nieostroznosc pieszego Ciebie jako kierowcy z tych artukolow nie zwalnia...


                • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 20:54
                  > "1. Every driver shall avoid behaviour likely to endanger pedestr
                  > ians."
                  > "2. b) If vehicular traffic is not regulated at that crossing by traffic light
                  > signals or by an authorized official, drivers shall approach the crossing only
                  > at a speed low enough not to endanger pedestrians using, or about to use, it
                  > ; if necessary, they shall stop to allow such pedestrians to cross
                  ."

                  No, tylko żeby móc się tak zachowywać to owych pieszych muszą widzieć. Dlatego w zapisie jest "pedestrians using or about to use" czyli używających albo zamierzających użyć (przejścia) a nie "pedestrians that might want to use" czyli potencjalnych pieszych mogących chcąc użyć.

                  Dlatego też własnie to na pieszych spoczywa obowiązek upewnienia się, że nawet jeśli nie są widziani, nie wejdą wprost pod koła. Konwencja jest tu rozsądna: wiedzą, że nie ma możliwości żeby pieszy wiedział, czy jest widziany, czy nie. Dlatego ma tak wejść na jezdnię, aby nie spowodować niebezpiecznej sytuacji. Czyli jeśli na jezdnię wchodzi powodując niebezpieczną sytuacje - wina jest jego.

                  > W UK jesli potracisz pieszego na przejsciu automatycznie podpadasz po powyzsze
                  > artykuly i zadne wykroczenie czy nieostroznosc pieszego Ciebie jako kierowcy z
                  > tych artukolow nie zwalnia...

                  Oczywiscie mylisz się.

                  "In the majority of cases motorists will be found at fault for not approaching the zebra crossing with due care – although a you might be found as a pedestrian to have contributed to your injuries if care was not taken when using the crossing."
                  www.accident-claim-expert.co.uk/car-accident/pedestrian-crossing-accidents.html
                  Choć przypadki, w których pieszy ponosi 100% winy zdarzają się wyjątkowo rzadko (ja o takim nie słyszałem), jest całkiem normalne, że pieszy ponosi część odpowiedzialności. Mój znajomy potrącił kiedyś pieszego na przejściu, który wszedł zza zaparkowanego (nielegalnie) samochodu w słuchawkach na uszach. Koledze uznali 50% winy, nielegalnie zaparkowanemu kierowcy 30% i pieszemu 20%.
                  • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 28.07.15, 22:21
                    Ale cala moja walka z bzdurnymi przepisami w Polsce to walka z pojeciem "wtargniecia" ktore zwalnia z odpowiedzialnosci kierowce... on po prostu moze miec w d... pieszego ktory usiluje przejsc przez jezdnie doputy nie znajduje sie on na przejsciu, a jak juz jednak wkroczy miedzy autami w ciagu to sie nazywa "wtargnieciem"... Czyli tak naprawde czekasz na przerwe lub litosc, a przejscie to takie smieszne oznaczenie, zeby pieszy wiedzial gdzie moze przechodzic...
                    Co do reszt to ja tez nie znam przypadku gdy wina na oznakowanym przejsciu spadla na pieszego... ba nie znam przypadku gdy mimo uznania nieostroznosci pieszego kierowca nie byl glownym sprawca...
                    A odpowiedzialnosc 10,20 czy nawet 40% w przypadku jak jestes pieszym ktory traci zycie/zdrowie to naprawde bzdura ktora nie zmienia nic... bo jak pieszego nie powstrzyma instynkt samozachowawczy to i odpowiedzialnosc 20% tez go nie powstrzyma...
                    Piszesz o niewidocznosci pieszego... w przypadku oznakowania przejscia nie ma szans aby kierowca nie widzial pieszego chyba, ze pruje ile fabryka dla majac w d... oznaczone przejscie i zwalniajac dopiero jak dostrzeze pieszego... a odruch wzmozonej ostroznosci ma wywolywac samo oznakowanie przejscia... to jest jak znak "ustap pierwszenstwa"... to ze pieszy nie ma szans w przypadku zdarzenia nie powinna zmieniac zachowania kierowcy wzgledem prawa... jak dojezdza do drogi z pierwszenstwem to w 99% przypadkow sprawdzi 3x zanim przejedzie... ale pieszy... niech plebs czeka...
                    Ponawiam prosbe o nie manipulowanie... jak jest przejscie to nie pieszy wchodzi na jezdnie gdzie jest wg Ciebie intruzem... to kierujacy wjezdza na przejscie. gdzie pieszy jest u siebie... doputy nie zmienisz perspektywy nigdy nie zrozumiesz o czym my tu z Toba piszemy...
                    • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 00:28
                      > Ale cala moja walka z bzdurnymi przepisami w Polsce to walka z pojeciem "wtargn
                      > iecia" ktore zwalnia z odpowiedzialnosci kierowce...

                      Ale powinno być jak najbardziej pojęcie "wtargnięcia" które zwalnia z odpowiedzialności kierowcę. Na przykład jeśli ktoś przeskakuje przez barierki i wbiega na jezdnię zza zaparkowanej ciężarówki to cała wina powinna być jego (znam podobny przypadek).

                      > A odpowiedzialnosc 10,20 czy nawet 40% w przypadku jak jestes pieszym ktory tra
                      > ci zycie/zdrowie to naprawde bzdura ktora nie zmienia nic... bo jak pieszego ni
                      > e powstrzyma instynkt samozachowawczy to i odpowiedzialnosc 20% tez go nie pows
                      > trzyma...

                      Pieszemu różnicy nie zrobi, ale zrobi różnicę kierowcy, który w przypadku kiedy będzie np. współwinnym połowy wydarzenia nie pójdzie do pierdla, choć poszedłby, gdyby z automatu uznano jego winę całkowitą.

                      > Piszesz o niewidocznosci pieszego... w przypadku oznakowania przejscia nie ma s
                      > zans aby kierowca nie widzial pieszego chyba, ze pruje ile fabryka dla majac w
                      > d... oznaczone przejscie i zwalniajac dopiero jak dostrzeze pieszego...

                      No ja przy przejściach zwalniam tylko, jeśli widzę w ich pobliżu pieszych. NIe próję ile fabryka dała, zwykle jadę (jeśli warunki pozwalają) w okolicach maksymalnej dozwolonej prędkości w danym miejscu, jak wszyscy.

                      Jeśli są piesi to zwalniam, jeśli mają pierwszeństwo albo jestem w ciągu samochodów to się zatrzymuję i ich przepuszczam. Jeśli za mną nikt nie jedzie, to się (o ile pierwszeństwa nie mają) nie zatrzymują, bo ich pół sekundy więcej nie zbawi.

                      Z tego co zaobserwowałem, wszyscy tak jeżdżą i w Wielkiej Brytanii, i w NIemczech i w całej tej mitycznej Europie po której przez parę lat jeździłem zawodowo.

                      > Ponawiam prosbe o nie manipulowanie... jak jest przejscie to nie pieszy wchodzi
                      > na jezdnie gdzie jest wg Ciebie intruzem...

                      Jeśli oczekujesz niemanipulowania to zacznij od siebie i nie manipuluj. NIgdzie nie napisałem, że pieszy jest intruzem na jezdni. Chodzi mi jedynie tylko o to, żeby nie mógł na pałę włazić przed samochód nie patrząc na to, czy kierowca go widzi, czy nie, czy ustepuje czy nie. Bo nawet jeśli będzie miał pierwszeństwo ale kierowca go stuknie, to jak słusznie zauważyłeś, konsekwencje będą gorsze dla pieszego.

                      Dlatego dobrym rozwiązaniem jest rozwiązanie stosowane w całej Europie, zapisane (choć nie wprost) w konwencji Wiedeńskiej a u nas obecnie dość niezręcznie sformułowane jeśli chodzi o pieszych (i to wymaga zmiany) ale dobrze zapisane jeśli chodzi o autobusy wyjeżdzające z zatoki czy pojazdy uprzywilejowane: te ostatnie mają pierwszeństwo, ale także wciąż mają obowiązek upewnienia się, że im się tego pierwszeństwa ustępuje. Bo jeśli jesteś kierowcą autobusu który wyjedzie z zatoki bez patrzenia w lusterka to najwyżej Ci ktoś wjedzie w dupę. Jeśli będziesz pieszym który wejdzie na przejściu wprost pod koła nieustępującemu mu kierowcy to skończysz na cmentarzu.

                      Naprawdę niewidzisz, że konieczność upewnienia się przez pieszego że mu się ustępuje to nie jest stawianie kierowców na uprzywilejowanej pozycji tylko zwykły samozachowawczy zdrowy rozsądek? Ja patrzę czy auta stoją nawet jak przechodzę na zielonym...
                      • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 00:29
                        A. Bo zapomniałem napisać: zwróć uwagę, że choć na kierowcach pojazdów uprzywilejowanych stoi obowiązek upewnienia się, że inni ustępują im pierwszeństwa, nie widzi się karetek stojących godzinami na wylocie z podporządkowanej.
                      • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 08:37
                        Wtargniecie powinno zniknac. Jest to obecnie wymowka. Zapisywanie w przepisach obwiazku upewnienia sie idzie w podobna strone. To kierowca ma sie upewnic, to kierowca ma ustapic. Uwazam ze przyklad z pojazdem uprzywilejowanym nie jest trafiony bo mowa jest w tym przadku o zachowaniach "poza" PoRD czy zmianie pierwszenstwa w porownaniu ze znakami. Tutaj mowa jest o tym zeby znak przejscie byl tozsamy ze znakiem ustap.
                      • galtomone Ech (2) 29.07.15, 10:43
                        tomek854 napisał:

                        > Ale powinno być jak najbardziej pojęcie "wtargnięcia" które zwalnia z odpowiedz
                        > ialności kierowcę.

                        Na przejście dla pieszych?!?!?!?! BO O TYM ROZMAWIAMY!!! A nie skakaniu przez barierki!
                        • tomek854 Re: Ech (2) 29.07.15, 14:42
                          Tak. Na przejście tez. Przykładowa sytuacja : przy właśnie skończył przechodzić przez przejście. Samochody ruszają a ten zmienia kierunek o 180 stopni i Wbiega in pod kola...
                          • galtomone Re: Ech (2) 29.07.15, 17:08
                            tomek854 napisał:

                            > Tak. Na przejście tez.

                            To nie mamy już o czym dyskutować.
                      • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 14:35
                        Gdzie Ty masz przejscia z barierkami do przeskakiwania i legalnym parkingiem dla ciezarowek je zaslaniajacych?

                        Wlasnie kierowcy ma robic roznice i jakos zmusic naszych polskich "miszczow kierownicy" do tego, zeby zwracali uwage na pieszych i ustepowali tym korzystajacym z przejsc...
                        A juz nie mowie o tym, zeby jednak stosowali sie do ograniczen przed przejsciami, bo to na wszystkich wielopasmowkach uwlacza ich godnosci...
                        W swoich puszkach sa Panami i wiedza, ze pieszy im specjalnej krzywdy nie zrobi, poza zdradzieckim i wrecz chamskim wstrzymywaniem ich w drodze...

                        Co do przejsc i ograniczen to niestety to w poblizu maksymanej dozwolonej predkosci to zwykle jest +10-20km/h z marudzeniem, ze jakis urzedas dal bezsensowne ograniczenie, z zupelnym olaniem faktu, ze 50-100metrow dalej jest przejscie dla pieszych...
                        Ot mam wrazenie, ze 90% kierowcow w Polsce praktycznie nie dostrzega przejsc... a juz rozbawia mnie fakt, jak na drodze z ograniczeniem 30km/h (3Maja w Krakowie) jestem traktowany klaksonem, gdy przepuszczam pieszych na przejsciu lub rowerzystow na przejezdzie... albo wyprzedzany na przejsciach i to przez pas czesciowo wylaczony ktory wlasnie przestal byc parkingiem bo smiem tam jechac 40km/h a im sie spieszy...

                        Co do Twoich zasad jazdy na przejsciach to dodaj jeszcze, ze na przejsciu nie puszczasz pieszych, zeby im ratowac zycie, bo widzisz, ze ten za Toba na sasiednim pasie to sie na pewno nie zatrzyma... I juz bedziesz klasycznym polskim kierowca...

                        A Ty widzisz roznice miedzy tym, ze pieszy ma sie upewnic czy moze przejsc bezpiecznie (tego nie neguje, ciezko negowac zwlaszcza gdy pieszy ten moze stracic zdrowei czy zycie), a zwolnieniem z odpowiedzialnosci kierowcy ktory nie zachowuje bezpieczenstwa dojezdzajac do miejsca gdzie pieszy ma pierwszenstwo?

                        Dajesz przyklady z 4 liter o autobusach czy pojazdach uprzywilejowanych, a nie mozesz zaakceptowac wielokrotnie przytaczanego najprostszego przykladu... oznaczone przejscie dla pieszych jest jak droga z pierwszenstwem... dojezdzajac upewniasz sie, ze mozesz przejechac i czy nie wymusisz pierwszenstwa na tym ktory wg prawa ma pierwszenstwo, a jak trzeba sie nawet zatzrymujesz, nawet jak nie ma znaku STOP... to samo jest jak dojezdzasz do przejscia...
                        Oczywiscie bedac kierowca na drodze z pierwszenstwem i tak masz obowiazek zachowac ostroznosc i jechac tak aby w razie wymuszenia moc wyhamowac lub uniknac zagrozenia... tak samo pieszy zblizajac sie do przejscia musi zachowywac ostroznosc bo stawka jest jego zycie...
                        Ale to on ma miec na przejsciu pierwszenstwo.

                        Tez jezdzilem, a takze bylem pieszym w takich krajach jak UK, Niemcy, Francja, Holandia, Austria, Stany czy Włochy... i nawet w tych ostatnich gdzie czesto gesto olewa sie takie drobnostki jak kolor swiatel i ruch pieszych i pojazdow jest zwykle jednoczesny to i tak na przejsciu czulem sie pewniej (mimo ze przede mna i za mna przejezdzaly pojazdy) niz w Polsce... a w pozostalych krajach jednak naturalnym jest, ze jak podchodzisz do przejscia to jadacy droga Ci ustepuja i to nawet jak jada jaco jedyni, albo maja jeden samochod za nimi... tam nikt nie patrzy na to, ze strace 0,5s... pieszy ma pierwszenstwo i tyle...
                        Co nie znaczy, ze pieszy ma sie pchac pod pedzacy samochod... tzn. tylko i az tyle ze kierowca nie powinien tam pedzic... Ale widze, ze nie jestes w stanie ogarnac tej zmiany perspektywy...


                        • tomek854 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 14:49
                          Przejścia nie można traktować tak samo jak drogi z pierwszeństwem z prostego powodu : na drodze z pierwszeństwem statusie jest jasna : samochód nakręca w twój kierunku albo nie. I zwykle dzieje się to pod kątem do twojego kierunku jazdy.

                          Piesi mogą poruszać się wzdłuż jezdni i nagle skręcić na przejście. Kierunkowskazów nie mają. Jest znacznie ciężej ocenić czy dany przy będzie przechodzić czy nie. A jeszcze można takiego nie widać na przykład kiedy wychodzi ze znajdującego się przy przejściu budynku, przecina chodnik o szerokości półtora metra i wchodzi od razu na przejście.

                          Są różne sytuacje, także na przejściach, kiedy kierowca może mieć trudności z oceną sytuacji. Wy mówicie "jego problem, karac, jak nie umie ocenić to niech się zatrzyma i zapis czy dany przy będzie przechodzić". Ja mówię "piszemy korona z głowy nie spadnie jak się upewni czy może przejść bezpiecznie a na płynność ruchu wpłynie to pozytywnie. Działka w Europie, nie widzę powodu dla którego nie ma działać u nas". I będzie działać, bo wprowadzono takie przepisy, jakie posrulowalem.
                          • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 17:08
                            Zobaczymy jak bedzie dzialac. Albo inaczej czy bedzie potrzeba zeby dzialalo.
                    • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 08:29
                      Co do niewidocznosci pieszego na przejsciu mozna sie spierac. Szczegolnie po ciemku gdy w ramach oszczednosci latarnie wlaczane sa pozniej lub wylaczane wczesniej. Mialem kiedys taki przypadek. Poczatek stycznia przed 7 rano. Ciemno latarnie juz wylaczone. Przejscie przez 4 pasy po 2 w kazda strone. W jedna strone jechaly 2 samochody obok siebie ja w przeciwna strone. Piesza poczekala az tamci przejada i przechodzila. Dostalem swiatlami po oczach (czy to taka wielka sztuka dla diagnostow sprawdzac ustawienie swiatel?).
                      W kazdym razie mialem szczescie, piesza tez. Nie jechalem szybko wiec kiedy ja zobaczylem przed soba dalem rade wyhamowac. Choc przyznaje ze coraz wiecej lamp ledowych i proceder oszczedzania zanika/ jest w mniejszym stopniu.
                      • gzesiolek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 13:49
                        Tutaj jednak dotykamy spraw innych niz pierwszenstwo pieszych na przejsciu... Przejscia musza byc widoczne i oswietlone, tak aby kierowca jadacy przepisowo mial nadmiar czasu na reakcje i dostosowanie sie do tego, ze ma przejscie przed soba... Ale nie zmienia to faktu, ze na widocznym i oznaczonym przejsciu pieszy ma miec bezwzgledne pierwszenstwo...
                    • galtomone Zgadzam sie! 29.07.15, 10:41
                      Zlikwidowac pojecie wtargniecia - bo to furtka i fikcja!
                      Kierowca przy przejściu dla pieszym ma jechać tak, by pieszy nie był wstanie tego zrobić.
              • galtomone Ech.... 24.07.15, 20:39
                O czym innym dyskusja a ty co innego cytujesz.
                Nie rozumiesz polskiego czy angielskiego?

                tomek854 napisał:

                > Artykuł 20, punkt 6a:
                > 6. (a) Pedestrians wishing to cross a carriageway shall not step on to it
                > without exercising care; they shall use a pedestrian crossing whenever there is
                > one nearby.


                Dla ciebie nie ma rzicy miedzy przejsciem przez jezdnie w miejscu (jak to mowia) nie strzezonym a przejsciem przez przejscie dla pieszych?
                • tomek854 Re: Ech.... 24.07.15, 20:56
                  No, Ty chyba nie rozumiesz ani polskiego ani angielskiego.

                  Z faktu, że pieszy powinien używać przejść kiedy znajdują się one w pobliżu nie wynika, że jak przechodzi na przejściu może przechodzić na pałę bez zwracania uwagi na to, że właśnie wchodzi 5 m pod zderzak jadącego 30 mph tira.
                  • galtomone Re: Ech.... 24.07.15, 22:27
                    Ja tam nie widze nic o przejsciach dla pieszych, szczegolnie takich gdzie pieszy ma bezwzgledne pierszenstwo. Jak zapewne wiesz, w UK sa I taki I takie. I przy tych oznaczonych na zolto praktycznie mozesz wchodzic na jezdnie bez patrzenia.
                    Miedzy innymi dlatego, ze nawet jak sie kierowcy rzucisz pod kola to I tak on bedzie winny.
                    W zwiazku z tym zaden normalny kierowca nie dopuszcza do takiej sytuacji.
                    • tomek854 Re: Ech.... 26.07.15, 19:51
                      > Ja tam nie widze nic o przejsciach dla pieszych, szczegolnie takich gdzie piesz
                      > y ma bezwzgledne pierszenstwo. Jak zapewne wiesz, w UK sa I taki I takie. I prz
                      > y tych oznaczonych na zolto praktycznie mozesz wchodzic na jezdnie bez patrzeni
                      > a.

                      Bzdura, polecam zapoznanie się z Highway Code.

                      W dziale "przepisy dla pieszych" z punktem 18:

                      At all crossings. When using any type of crossing you should always check that the traffic has stopped before you start to cross or push a pram onto a crossing

                      Czyli nie wolno wchodzić na przejście zanim nie upewnisz się, że auta Cię przepuszczają - czyli dokładnie tak samo jak u nas i w konwencji wiedeńskiej.

                      Dla zmotoryzowanych z kolei, nie ma czegoś takiego jak "przejścia oznaczone na żółto", pewnie chodziło Ci o te oznaczone zebrą z mrugającymi żółtymi kulami - - pierwszeństwo ma pieszy który "has moved onto a crossing". (art. 195 IIRC). W dziale dla pieszych też o tym piszą: "Remember that traffic does not have to stop until someone has moved onto the crossing" (19).

                      Wy jakieś takie macie zawody tutaj kto się wykaże większą niewiedzą argumentując z dupy i powołując się na przepisy, których nie zna?
                      • galtomone Re: Ech.... 29.07.15, 10:35
                        tomek854 napisał:

                        > At all crossings. When using any type of crossing you should always chec
                        > k that the traffic has stopped before you start to cross or push a pram onto a
                        > crossing
                        >
                        > Czyli nie wolno wchodzić na przejście zanim nie upewnisz się, że auta Cię przep
                        > uszczają - czyli dokładnie tak samo jak u nas i w konwencji wiedeńskiej.

                        A czy tam auto musi się zatrzymać by wpuscic pieszego na zebre?
                        • tomek854 Re: Ech.... 29.07.15, 14:33
                          Powinno. W brytyjskim kodeksie bardzo dużo jest SHOULD, SHOULD NOT a stosunkowo niewiele MUST, MUST NOT.

                          czyli procedura wygląda tak. Pieszt chce przejść. Na pierwszeństwo wiec patrzy na samochody. Jeśli one stają jak powinne to przechodzi. Zwykle stają, wiec nie jest to dla niego żadna uciążliwość. Jeśli nie stają jak powinne to nie przechodzi. Dzięki temu nie ginie pod ich kołami.

                          Nie uważasz ze jest to rozsądniejsze niż :
                          Pieszy ma pierwszeństwo wiec wchodzi nie patrząc na to, czy auta stanęły. Ginie pod ich kołami, bo akurat nie stanęły. Kierowca ponosi 100% odpowiedzialności.
                          • galtomone Zrob eksperyment! 29.07.15, 17:07
                            tomek854 napisał:

                            > Powinno. W brytyjskim kodeksie bardzo dużo jest SHOULD, SHOULD NOT a stosunko
                            > wo niewiele MUST, MUST NOT.

                            Upewnij się, ze policja cie dobrze w aucie widzi, a potem przez zebre (ta z oltymi swiatlami) przy której stoja piesi przejedz wymuszając pierszenstwo.
                            I daj znac jak ci poszlo z wyjaśnianiem roznic miedzy "should" i "must".

                            Have fun!
                    • tomek854 Re: Ech.... 26.07.15, 19:51
                      > Miedzy innymi dlatego, ze nawet jak sie kierowcy rzucisz pod kola to I tak on b
                      > edzie winny.

                      Oczywiście że nie będzie, część winy (jak się rzucisz pod koła to nawet może i cała) będzie po Twojej stronie.
                      • galtomone Re: Ech.... 29.07.15, 10:35
                        Ale nie umnieszy ona odpowiedzialności kierowcy - jak u nas.
                        • tomek854 Re: Ech.... 29.07.15, 14:35
                          Oczywiście ze umniejszy. Jeśli sąd uzna 30% winy pieszego to przecież kierowca będzie winien najwyżej pozostałych 70%. Suma win musi wynosić 100%.
                          • galtomone Re: Ech.... 29.07.15, 17:07
                            Gratuluje wiedzy prawniczej z matematyki - szkoda, ze to tak nie działa.
                            • tomek854 Re: Ech.... 29.07.15, 19:00
                              Nie? A kiedy przestało?

                              (przypominam: w tej gałęzi mówimy o UK).
    • piotr33k2 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 13:44
      pis zawsze wszedzie i na wszystko jest na NIE nawet tylko dlatego że to nie on wnosi ustawe czy zmienia jakieś przepisy . jeszcze tego nie wiesz? , he he.
      • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 18:49
        skończ waść....straszeniem PiS-em już nie działa :)
        • piotr33k2 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 22:34
          misiaczek1281 napisał:

          > skończ waść....straszeniem PiS-em już nie działa :)
          >
          mówie jak jest neptyku .
          • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 24.07.15, 22:36
            piotr33k2 napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > skończ waść....straszeniem PiS-em już nie działa :)
            > >
            > mówie jak jest neptyku .

            mówisz jak jest według ciebie...
          • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 25.07.15, 09:12
            PiSem nie trzeba straszyc.
            PiS - myslacych - sam straszy.
            Wystarczy posluchac Maciarewicza czy Koguta.
            • misiaczek1281 Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 17:36
              galtomone napisał:

              > PiSem nie trzeba straszyc.
              > PiS - myslacych - sam straszy.
              > Wystarczy posluchac Maciarewicza czy Koguta.

              nie pzyklejaj latek...i nie wrzucaj wszystkich do jednego worka....a prezydent elekt? spoko jest ...mlody wyksztalcony i ladnie mowi:)
              • samspade Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 17:51
                Posluchaj do konca co mowi.
                • galtomone Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 18:31
                  Po co, skoro on albo nie zrozumie albo nie wyciągnie realych wnioskow na to co mozna a czego nie...
                  Przeciez napisał na jakie WAZNE RZECZY on zwraca uwagę

                  misiaczek1281 napisał:

                  > a prezydent
                  > elekt? spoko jest ...mlody wyksztalcony i ladnie mowi:)

                  Najwazniejsze mowic ladnie - można i bzdury, bo elektorat PiS i tak tego nie analizuje.
                  Poza tym ludzie na nich glosujacy maja poglądy (gospodarczo) mocno lewicowe - należy się i każdy kto ma więcej to na pewno ukradl.

                  Swoja droga ciekawe, ze nie pytaja z czyich pieniędzy PiS finansuje rozne rzeczy oraz np. kto jak i z czego dorobil się na SKOKACH.
                  Durne ośmiorniczki przeszkadzaj - to jest okradanie podatnika (ch.. ze na drobne) ale już faktem tego, ze SKOKI nie tyle były zle zarzadzane, to ze system po to był tak stworzony by z nich legalnie wyciagnac nie swoja kase... to już nikogo z glosujacych nie zastanawia.
              • qqbek Re: Ktos wie, czemu PiS byl/jest na NIE? 29.07.15, 18:23
                Wpierw SKOK na kasę, za który zapłacą wszyscy bez wyjątku posiadacze kont bankowych w tym kraju.
                Teraz SKOK na Belweder.
                Ale szefa ma takiego, że panie nawet księżyc podpierdzielił swego czasu (o spółce "Telegraf" i Fundacji Prasowej "Solidarność" nie wspomnę, bo cóż one przy księżycu znaczą).

                Młodzi, wykształceni... z trupem w szafie.
                • galtomone Fascynuje mnie ofermowatosc PO 29.07.15, 18:34
                  Gdyby sytuacja była o 180 st. odwrotna, to przy takich aferach pewnie bylaby już wojna domowa a na 100% zamieszki na ulicach warszawy.

                  A tu okradli ludzi w bialych rękawiczkach i wszystko jest OK.

                  Samcik pisal o tym, ze skoki były zle zarzadzane.. a to nie prawda. Były super zarzadzane, bo to nie zarabianie skokow było celem zarzadzajacych a maksymalne wyprowadzanie kasy z kas.
    • oixio Tak dyskutowali w Sejmie 24.07.15, 20:48
      www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=97&dzien=3&wyp=220

      Od 2011 do 2014 w wyniku nieodpowiedzialnego gadania zabito na przejściach dla pieszych 215 osób więcej niż średnio w 2010 !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka