Dodaj do ulubionych

Przypadki smiertelnych zatruc tlenkiem wegla

27.08.15, 14:07
powstalym na skutek prcujacych silnikow w garazach.

www.heise.de/autos/artikel/Autohersteller-wegen-fehlender-Motorabschaltung-verklagt-2792132.html
Przed kalifornijskim sadem odbedzie sie rozprawa przeciwko producentom samochodow,
ktorzy wyposazyli samochody w stacyjki bezkluczykowe.
Stwierdzono przypadki nie wylaczenia silnikow, ktore w garazu pracowaly calymi godzinami,
a co prowadzilo do smiertelnych zatruc. Powinien byl zadzialac time-out automatycznego
wylaczenia silnika pracujacego na biegu jalowym.

W amerykanskich domach garaz ma czesto bezposrednie polaczenie z pomieszczeniami mieszkalnymi.


Obserwuj wątek
    • trypel Re: Przypadki smiertelnych zatruc tlenkiem wegla 27.08.15, 14:35
      czy amerykańscy użytkownicy aut są az takimi kretynami że nie widzą/słyszą kiedy silnik pracuje a kiedy nie?
      mam bezkluczykowe rozwiązanie i uważam że to jeden z genialniejszych wynalazków ostatnich lat.
      • nazimno Bingo! 27.08.15, 14:50
        Nie wszyscy Amerykanie sa tak bystrzy jak trypel.

        A niektorzy maja nawet wady sluchu, o czym nie wiedza, bo nie stac ich na badania audiometryczne.

        Dzieki temu nie stosuja ( bo i tego nie uslysza) militecu.
        • trypel Re: dobrze że ci ze sklerozą 27.08.15, 15:15
          nie skarżą producentów że zapomnieli gdzie zaparkowali a auto nie reaguje na imię Burek i nie podjeżdża samo.
          można im podrzucić taką "złotą" myśl (tym kretynom)
        • do.ki Re: Bingo! 27.08.15, 15:45
          > A niektorzy maja nawet wady sluchu, o czym nie wiedza, bo nie stac ich na badania audiometryczne.

          Do tego maja tez wade wzroku, bo nie widza, ze obrotomierz wskazuje >0.

          Samochody nie sa dla debili. Trzeba byc debilem, zeby zapomniec wylaczyc silnik po zakonczeniu jazdy w garazu.

          A tak poza tym, @galto, to nie musisz sie przejmowac. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie jest tak, ze jak kluczyka nie ma we wnetrzu samochodu, to silnik gasnie.
          • nazimno Nie do konca. 27.08.15, 16:32
            Prawnicy nie sa tacy glupi i zasiegneli opinii.
            Oni wiedza, dlaczego wniesli pozew.

            • do.ki kompletnie! po.... 27.08.15, 16:55
              nazimno napisał:

              > Prawnicy nie sa tacy glupi i zasiegneli opinii.
              > Oni wiedza, dlaczego wniesli pozew.

              Prawnicy wiedzą oczywiście jak działa amerykański system prawny. To tak jak z tym apokryficznym na poły pozwem przeciwko McDonaldowi o to, że na kubku z kawą nie było ostrzeżenia, że zawartość jest gorąca.
              To, że sąd przyzna rację powodom nie oznacza, że mają oni rację. Jest mnóstwo idiotycznych praw i uzusów prawnych i codziennie przybywa nowych idiotyzmów. Anglosasi przodują w idiotyzmach prawnych z powodów historycznych.
              Odszkodowanie o zatrucie dlatego, że jakiemuś debilowi nie chce się wyłączyć silnika...

              Może jednak warto rozważyć pomysł takiego modelu szkolenia kierowców, jaki obowiązuje pilotów samolotów, także amatorów. Na wszystko checklisty, procedury... z debilami nie da się inaczej.
              • nazimno Nie sadze. 27.08.15, 17:30
                Jesli jacys oswieceni inzynierowie cos wprowadzaja, to powinni zastosowac zasade
                "myslenia o konsekwencjach", tym bardziej, ze sygnaly juz byly o wypadkach.

                Kretynskie rozwiazania przy wymianie zarowek sa przykladem kretynskiego myslenia.

                Jedno od drugiego rozni sie jednak przedwczesnym zejsciem wlasciela wozu albo nawet
                calej jego rodziny.

                Jesli ma sie na tyle wyobrazni, aby wymyslic system "bezkluczykowy", to powinno sie miec
                rownie wiele wyobrazni, aby zrozumiec tego konsekencje.

                I zwalanie winy na uzytkownika jest typowym przykladem sposobu myslenia
                na temat babci "zrobionej na wnuczka", ze glupia byla.

                • gzesiolek Re: Nie sadze. 28.08.15, 01:27
                  Ja tez niezbyt rozumiem... jak mam system kluczykowy to po skonczonej jezdzie musze przekrecic kluczyk i zgasic silnik... gdy mam bezkluczykowy robie to samo przyciskiem...
                  W jednym i drugim przypadku moge sie zabic...
                  Tutaj stawiam, ze:
                  1. producenci mieli nakazane wprowadzenie systemu ktorego w autach nie bylo albo nie dzialal...
                  2. papugi wykorzystuja brak stosownego zapisu w instrukcji o obowiazku wylaczenia silnika
                  3. papugi wykorzystuja fakt, ze na przycisku w wiekszosci aut jest napis start, a zwykle nie ma napisu stop...

                  Generalnie podciaganie to pod oszustow nieco naciagane, bo nie wiem na czym by mieli w tym wypadku zarobic producenci...
                  • engine8 Re: Nie sadze. 28.08.15, 02:26
                    Ja tez niezbyt rozumiem... jak mam system kluczykowy to po skonczonej jezdzie musze przekrecic kluczyk i zgasic silnik... gdy mam bezkluczykowy robie to samo przyciskiem...

                    Tak jest to w teorii ale w praktyce stwarza to wieksze ryzyko wynikace z innego sposobu "obslugi" i innych przyzwyczajen.

                    W sytemie kluczykowym przyzwyczajamy sie ze auto nie zapali i nie zgasnie kiedy nie przekrecimy kluczyka a w systemie bezkluczykowym mozemy wyjsc z auta zapomnajac go wylaczyc majac w reku to cos co zastepuje kluczyk albo nacisniemy guzik ale auto sie faktycznie nie wylaczy. Np nie trudno sie pomyslic kiedy sie ma dwa rozne auta i takie same "kluczyki" z ta roznica ze w jednym uzycie jest "standartowe" tzn trzeba go wyciagnac z kiesznei czy torebki i wlazyc w dziurke a w drugim nie.
                    Rzeczywista sytuacja: Mam dwa auta z identycznie wygladajcymi "fobami" jeden trzeba wlozyc w dziurke a drugi nie. Podjechalem pod garaz , otworzylem pilotem i wyszedlem z auta aby przesunac wozek stojacy w garazu. Zona mnie zawolala aby jej cos pilnie przniesc z garazu wiec to zrobilem zwlaszcze ze po wjechani zaslonilbym sobie dojscie ... i majac ten fob - "kluczyk" w rece zawiesilem go myslac ze wprowadze potem a moze niech stoi bo bede musial moze do sklepu wyskoczyc...pomieszalo mi sie ktory to samochod.. Po godzinie wychodze a auto ciagle pracuje. Wprawdzie nikt sie nie zagazowal ale dziecko moglo wejsc i pojechac? Gdyby to by drugi samochod to szanse male abym wszedl do domu i nie zawiesil kluczyka -zauwazlylbym natychmiast ze niem nic w reku - robie to od kilkudziecieu lat przeciez... a wiec szanse na pomykle ciagle sa ale mniejsze. Gdyby np "Fob" wpadl w wibracje kiedy auto pracuje a my znajdziemy sie poza nim byloby lepiej?
          • nazimno To sie nazywa: Engine idle protection system 27.08.15, 16:42
            I sa nawet patenty.
            • do.ki mój nowy nr 1 27.08.15, 16:56
              na liście kompletnie niepotrzebnych urządzeń w samochodzie.
              • nazimno Tak calkiem na boku. 27.08.15, 17:04
                Wystarczy, ze masz jakiegos bardziej wypasionego merca, ktory na biegu jalowym
                jest prawie bezglosny.

                Wystarczy, ze nie masz najlepszego sluchu - zdarza sie.

                Wystarczy, ze zostawisz merca w garazu i przejdziesz do kuchni przez drzwi w sciance dzialowej, a kurtke z kluczykiem powiesisz na wieszaku przy sciance do garazu.

                I mozesz sie juz tylko pomodlic.

                Noooo, ale rodzina ma dobrych prawnikow i stac ja na honoraria.


                • engine8 Re: Tak calkiem na boku. 27.08.15, 18:24
                  i tak to wlasnie wyglada. Auta sa ciche i ich nie slychac. Drzwi do garazu musza byc grube i szczelne aby wytrzymac godzine pozaru w garazu i musza byc samozamykajace sie. Czesto garaz jest na parterze czy ponizej a wiec powirzchnia mieszklna moze byc 2 pietra ponad garazem. Ja np wieszam kurki i kluczyki zaraz obok drzwi do garazu (2m od samochodu?) .
      • engine8 Re: Przypadki smiertelnych zatruc tlenkiem wegla 27.08.15, 18:14
        Masz garaz polaczony z domem i piszesz to dlatego ze wiesz czy tez dlatego ze uwazasz ze wiesz lepiej?
        • nazimno A Ty? 27.08.15, 18:19
          Wyspowiadaj sie, bo i tak wiesz lepiej.
          • engine8 Re: A Ty? 27.08.15, 18:32
            Nie mowie ze wiem lpeiej ale mieszkam w Kaliforni i mam garaz polaczony z domem oraz auto ktore ma wlasnie takie opcje a auta sa bardzo ciche - jak zamkna sie drzwi to ich w ogole nie slychac - zwlaszcza ze w domach zwykle gra TV, ludzi gadaj i sa szumy zewnetrzne. A "kluczyk wisi na scianie garazowej od strony domu 2 metry od auta.
    • do.ki to jest właśnie to! 27.08.15, 19:20
      Nie bez kozery wspomniałem o samolotach. Bo samoloty traktowane są inaczej niż samochody. A samochody traktuje się niewłaściwie- jako przedmiot użytkowy, jak nie przymierzając szczoteczkę do zębów albo w najlepszym przypadku telewizor czy ekspres do kawy.

      Błąd! Samochód, i samolot też, to jest maszyna. Do niej trzeba z szacunkiem i ze znajomością rzeczy. Nie sadzam dupę i jadę, polegając na wspomagaczach, bo to się óńczy właśnie tak, jak w omawianej kwestii. Maszynę trzeba rozumieć. To trochę podobnie jak z jazdą konną. Koń to nie rower, że wsiadasz i jedziesz. Koń to zwierzę, które trzeba zrozumieć i liczyć się z jego stopniem komplikacji.

      > Jesli jacys oswieceni inzynierowie cos wprowadzaja, to powinni zastosowac zasade
      > "myslenia o konsekwencjach", tym bardziej, ze sygnaly juz byly o wypadkach.

      Inżynierowie od początku są kształceni do rozumienia maszyn. I być może błędnie zakładają, że inni też rozumieją.
      Dygresja: wprowadzenie Windows 95 na rynek odizolowało użytkowników od wiersza poleceń i konieczności grzebania we wnętrznościach systemu operacyjnego. Kiedyś linuksiarze potrafili zrobić wszystko z basha, dziś to już też tylko elita. MacOS przebył odwrotną drogę, po Darwinie pojawiła się konsola, z której można sprawnie administrować systemem, ale tylko ten, kto liznął Unixa wie, jak to robić. I tak kierowca ma się do zatrutego wyziewami z własnego silnika tak, jak administrator do klikacza. Czy należy chronić klikaczy? Moim zdaniem nie. Na pohybel profanom!

      > Wystarczy, ze zostawisz merca w garazu i przejdziesz do kuchni przez drzwi w sciance
      > dzialowej, a kurtke z kluczykiem powiesisz na wieszaku przy sciance do garazu.

      I chcesz mieć taki burdel w domu, że kurtka nie wisi w szawie, tylko na wieszaku?

      Ja mam garaż w osobnym budynku (jedyny taki dom w okolicy, ale tak jest lepiej, tylko lokalsi nie wpadną nigdy na takie rozwiązanie). Przed zamknięciem garażu zamykam samochód z pilota. Kwestia rutyny (albo procedury). W ogóle myślenie proceduralne w obsłudze samochodu jest ważne.

      Moja konkluzja nadal jest taka sama: technika przerosła wygodnickich debili, którzy nie rozumieją czym jest samochód (czy jakakolwiek inna maszyna bardziej skomplikowana od maszynki do mięsa na korbkę).
      • engine8 Re: to jest właśnie to! 27.08.15, 19:54
        Moze dla niektorych samochod jest jak samolot czy inna trudno osiaglna wymagajaca ogromnej wiedzy maszyna ale dla wiekszosci jest to juz "appliance" - podobny do pralki automatycznej czy suszarki do bielizny. Nikt sie nie zastanawia czy i jaki silnik ma (z wyjatkiem kiedy sie go "laduje". Wsiada sie, wlacza i jedzie a potem sie wylacza i wysiada. Od czasu do cxasu nalezy sie mu rutynowy servis.... Np suszarka ktora mamy ma podgrzewanie gazem (nie pradem) oraz ma podlaczona wode aby ulatwic usowanie fald i zgniecen... Nikt nie musial konczyc kursow obslugi i zona nawet nie wie ze to ustrojstwo jak nie bedzie pracowac to moze spalic i bielizne i dom albo zalac woda bileizne (kto by pomyslal ze w suszarce bedzie woda?) Naciska guzik na suszenie albo "odswiezenie" i tyle potrzebuje wiedziec...
        Producent natomiast musi dbac o to aby gaz sie nie ulatnial czy woda nie lala do srodka - a jak sie to stanie to wylaczyc jedno czy drugie ppniewaz urzdzenie nie zawsze pracuja tak jak inzynier zaplanowal i musza byc " Idiot proof" i podobnie powinny byc projektowane samochody. (wszytko idzie w tym kierunku zreszta)
        • do.ki Re: to jest właśnie to! 27.08.15, 22:15
          engine8 napisał(a):

          > Moze dla niektorych samochod jest jak samolot czy inna trudno osiaglna wymagaja
          > ca ogromnej wiedzy maszyna ale dla wiekszosci jest to juz "appliance" - podobny
          > do pralki automatycznej czy suszarki do bielizny.

          I od czasu do czasu okazuje się, że to nieprawda.
          Podobnie jak "komputer osobisty". To nie jest technologia dla laików.

          besides, nothing can be made completely foolproof, because fools are very ingenious.
          • engine8 Re: to jest właśnie to! 27.08.15, 22:27
            "Podobnie jak "komputer osobisty". To nie jest technologia dla laików"

            I znow sie nie zgadzam. Jestem otoczony laikami komuterowymi i wszyscy sobie dobrze radza z komputerami (idz na forum 60+ latkow i ererytow to zbaczysz.)
            Moze tak bylo wlatach 80-tych kiedy komputer "osobisty" wcale osobistym nie byl ale teraz kiedy myszka i obrazki zalatwiaja wszystko - zona mi nie pozwala nawet dotkanc swojego tableta, smartfona i laptopa ( a to wszytko skomplkowane komutery przeciez) poniewaz to bardzo osobista rzecz a ona nawet nie wie ze jest podlaczone do internetu przez wi-fi i kabel TV ... dla niej to pracuje albo nie pracuje. A jak nie pracuje to wylaczy, wlaczy i znow wszystko gra a jak nie to krzyczy ze to nie pracuje i ja poprawiam i ona nawet nie pyta co bylo zle - z samochdami podobnie.
            Dlatego tutaj jak sie komus powiem ze w Polsce na egazminie na prawo jazdy pytaja jak sprawdzic poziom oleju, plynow czy cisnienia w samochodzie to ludzie mysla ze to zarty... bo przeciez od tego sa fachowcy i kierowca nie musi wiedziec czy i gdzie ma silnik.
            • gzesiolek Re: to jest właśnie to! 28.08.15, 01:38
              Sam sobie odpowiedziale... urzadzenia takie jak komputer osobisty, samochod czy wiele wiele innych sa z zalozenia user friendly i nie wymagaja fachowej wiedzy by ich uzywac... do czasu gdy swoja niewiedza doprowadzimy do sytuacji gdy to uzywanie nie jest dalej mozliwe, albo jest czyms utrudnione... Jak masz wiedze to sobie mniej wiecej poradzisz, albo bedziesz przynajmniej potrafil wyjasnic fachowcowi co jest nie tak, gdy nie masz wiedzy tracisz nerwy, a czasem nawet zdrowie...
              Bo te proste urzadzenia to jednak skomplikowane systemy, ubrane dla niepoznaki w uproszczony mechanizm sterowania i wymiany informacji...
            • do.ki Re: to jest właśnie to! 28.08.15, 06:36
              engine8 napisał(a):


              > I znow sie nie zgadzam. Jestem otoczony laikami komuterowymi i wszyscy sobie
              > dobrze radza z komputerami (idz na forum 60+ latkow i ererytow to zbaczysz.)

              Wcale "sobie dobrze nie radzą"! Gdyby laicy dobrze sobie radzili, niepotrzebne byLyby programy antywirusowe. Każdy umiałby sam rozpoznać zagrożenie, a nawet usunąć je. Każdy sam skonfigurowałby sobie firewalla.
              Umiejętność klepania na fejsie to nie posługiwanie się komputerem. Ale nawet jeśli odejdziemy od zarządzania samym komputerem, ilu z tych dobrze radzących sobie wyedytuje zdjęcie w bardziej zaawansowany sposób niż klikanie w zautomatyzowane skrypty w Picasie? Nakłoni samodzielnie Excela do policzenia czegoś prostego, chociażby okresowego zużycia energii i przedstawienia tego w formie wykresu?
              Dla laików jest telewizor, i to też już coraz mniej. Ale wyobraź sobie, że telewizor też musiałbyś aktualizować, defragmentować, a od czasu do czasu by ci się zawieszał i musiałbyś go resetować podczas meczu. To jest właśnie różnica między appliance a technologią nie dla laików.

              A problem zatruć można rozwiązać irytująco, ale bardzo prosto. Mam w A6 taki patent, że silnik wyłącza się gdy kierowca wstanie z fotela. To irytujące, bo nie możesz zostawić silnika na chodzie i czegoś tam zrobić (np przestawić coś w garażu). Wraz z wyłączeniem silnika wyłącza się prawie wszystko, chowa się ekran na konsoli, milknie radio, gasną światła poza obrysowymi. Za każdym razem klnę na ten patent, bo nie lubię jak przedmioty usiłują być przesadnie bezpieczne. Ale to jest jakiś sposób na Amerykanów za głupich, by życ samodzielnie.
        • tbernard Re: to jest właśnie to! 28.08.15, 08:53
          engine8 napisał(a):

          > Moze dla niektorych samochod jest jak samolot czy inna trudno osiaglna wymagaja
          > ca ogromnej wiedzy maszyna ale dla wiekszosci jest to juz "appliance" - podobny
          > do pralki automatycznej czy suszarki do bielizny. Nikt sie nie zastanawia czy
          > i jaki silnik ma (z wyjatkiem kiedy sie go "laduje". Wsiada sie, wlacza i jedzi
          > e a potem sie wylacza i wysiada.

          Ale tu omawiany jest problem z tak nierozgarniętymi, którzy nawet o tej końcowej procedurze zapominają.
          • nazimno Inny przypadek. 28.08.15, 09:33
            Istnieja zelazka, ktore posiadaja automatykae wylaczajaca zelazko, jesli np. w ciagu ilus tam minut nie jest ono w ruchu. W ten sposob zapobiega sie pozarom spowodowanym przez zapominalskich. To bardzo proste rozwiazanie.

            W przypadku stacyjek bezkluczykowych wiele swiatowych koncernow rznie glupa.
            Zabraklo inteligencji.
            • nazimno Bez podawania nazwy firmy od zelazek: 28.08.15, 09:35
              The automatic shut-off function has been activated. It automatically shuts off after 30 seconds in horizontal position and after 8 minutes in vertical position.

              Jesli da sie zrobic w zelazku, to dlaczega NIE DA SIE w samochodzie?
          • trypel Re: to jest właśnie to! 28.08.15, 09:41
            tbernard napisał:

            >
            > Ale tu omawiany jest problem z tak nierozgarniętymi, którzy nawet o tej końcowe
            > j procedurze zapominają.

            to raczej nie problem tych idiotów tylko prawnicy wyczuli swoimi czułymi nosami że znów pojawia sie szansa zbicia majątku. A że to możliwe tylko w tamtym systemie prawnym to rzecz inna.

            Następny będzie pozew skierowany do producentów rowerów, dlaczego po zatrzymaniu się nie wysuwają sie automatycznie boczne podpórki bo już 7 idiotów nie zdjęło stóp z pedałów po zatrzymaniu i rąbnęło facjatą w krawężnik.

            To jest podobnej wagi problem jak ten z gaszeniem silnika.

            Nie wiem czy to "urban legend" czy nie - historia o amerykańskim włascicielu kampera który podczas jazdy włączył tempomat i poszedł na tył zrobić sniadanie, po wypadku tłumaczył sie że nie było nigdzie napisane że tak nie można. Wygrał proces z producentem.
            • nazimno Czujesz sie cywilizacyjnie wyzej, gdy to piszesz? 28.08.15, 10:58
              Sprawa jest jasna.

              Funkcja time-outu dla pracy silnika na biegu jalowym jest niezrealizowana.
              To sprawa ewidentna i prosta do rozwiazania, bo to tylko update softwareu.

              PS
              Problem z zamykaniem drzwi kokpitu w samolotach byl przyczyna niemozliwosci uratowania
              ludzi z rak kompletnego swira.
              Przez durnych inzynierow bez wyobrazni.
              • trypel Re: zaduma nad czyjąś głupotą 28.08.15, 12:17
                i tyle.

                Niezrealizowane jest jeszcze wiele funkcji (widać inżynierowie bez wyobraźni) - np przejście wentylacji na wyższy bieg przy wykryciu smrodu bździn, komunikat załóż okulary przeciwsłoneczne przy pojawieniu sie słońca od frontu (przecież ktoś niewidomy mógłby tego nie zauważyć) - totylko update softwaru

                tylko ciekawe kiedy następny idiota wpadnie że to musi być obowiązkowe wyposażenie i każe za to płacić.
                • nazimno ...p...sz jak zwykle od rzeczy... 28.08.15, 12:34
                  • trypel Re: Ty zwykle p...sz z sensem? kiedy? 28.08.15, 12:48
                    może wgraj sobie odpowiedniejszy software
                    • nazimno ... a Ty sobie skasuj p...nie... w EEPROMie 28.08.15, 13:06
                      Nie potrafisz zaakceptowac faktu, ze "tfurcy" systemow bezkluczykowych dali ciala?
                      I to tylko dlatego, ze jestes "nieomylnym beneficjentem nowinek technicznych"?
                      Sadzisz, ze wszyscy musza byc tacy wspaniali jak Ty?
                      Baby za kolkiem tez takie sa rozgarniete?

                      Mnie, osobiscie, nowinki techniczne nigdy nie przszkadzaly, co nie wstrzymuje mnie od tego,
                      iz wq...ja mnie ordynarne niedorobki, ktorych autorzy nagle uzmyslowili sobie, ze
                      wcale tacy wspaniali nie sa, a mimo to rzna glupa.





                      • trypel Re: ... a Ty sobie skasuj p...nie... w EEPROMie 28.08.15, 13:43
                        nie dali, to że paru kretynów nie umie sie obsługiwać urządzeniami mechanicznymi nie oznacza że ktoś dał ciała.
                        Jak sobie kosą obetnę nogę podczas koszenia to bedzie wina inżyniera czy mojej głupoty?
                        • nazimno Postaw mleko na kuchence gazowej 28.08.15, 13:52
                          bez bezpiecznika wyplywowego, zamknij mieszkanie i jedz na wczasy.
                          I nie p...sz juz wiecej.
                        • nazimno W HK za trzy minuty pracy jalowej silnika placa: 28.08.15, 14:10

                          www.epd.gov.hk/epd/english/environmentinhk/air/prob_solutions/idling_prohibition.html
                          PS
                          Kary sa wysokie.
                          Tylko - tam - chodzi o zwykle grzanie silnika, a nie o przypadkowa smierc.
              • gzesiolek Re: Czujesz sie cywilizacyjnie wyzej, gdy to pisz 28.08.15, 12:51
                > PS
                > Problem z zamykaniem drzwi kokpitu w samolotach byl przyczyna niemozliwosci ura
                > towania
                > ludzi z rak kompletnego swira.
                > Przez durnych inzynierow bez wyobrazni.

                Alez nie... to byla super hiper wprowadzona modyfikacja ktora miala dac bezpieczenstwo zalodze... a tym samym pasazerom...
                A okazala sie pulapka...

                Tak samo kazda nieprzemyslana i niewylaczalna funkcja zabezpieczajaca moze miec swoja mroczna strone... Zwalnianie ludzi z myslenia i ostroznosci zazwyczaj nic dobrego nie daje...
                • trypel Re: Czujesz sie cywilizacyjnie wyzej, gdy to pisz 28.08.15, 13:01
                  gzesiolek napisał:

                  > Zwalnianie ludzi z myslenia i ostroznosci zazwyczaj ni
                  > c dobrego nie daje...

                  to powinno się wyryć w kamieniu.

                  Nagrobkowym. Co po niektórych.
                  • nazimno ...p....sz... 28.08.15, 13:09
                    Kazdy wspolczesny samolot liniowy ma lacznosc satelitarna.
                    Przekazanie do avioniki "superkodu" odryglowania kokpitu jest mozliwe.

                    I to brak wyobrazni inzynierow doprowadzil swira do bram niebios, a razem z nim wszystkich innych. Takich rozgarnietych jak Ty - tez.


                    • tbernard Re: ...p....sz... 28.08.15, 13:17
                      > Kazdy wspolczesny samolot liniowy ma lacznosc satelitarna.
                      > Przekazanie do avioniki "superkodu" odryglowania kokpitu jest mozliwe.

                      A gdy tym świrem okaże się ten chcący wejść? Ten chcący wejść powie satelicie "ten w środku jest świrem i niech superkod otworzy". Zaś ten w środku powie satelicie "ten na zewnątrz chcący wejść jest świrem i nie wolno superkodem go wpuścić". Co ma zrobić algorytm lub operator satelity?
                      • nazimno Znowu hipotezy malego Kazia. 28.08.15, 13:24
                        Nadzor sytuacji w kokpicie i poza nim tez jest mozliwy i nikt nie bedzie w stanie tego wylaczyc.
                        Tak wiec instancja podejmujaca decyzje bedzie wiedziec, co ma zrobic.
                        Producenci beda modyfikowac obecny deadlock, zostana/zostali do tego zmuszeni.
                        W jaki sposob to zrobia - pozostanie to calkowicie utajnione.
                        Faktem jest, ze problem ten musi zostac rozumnie rozwiazany.






                        • trypel Re: przez hipotezy malego Kazia. 28.08.15, 13:41
                          rozumiesz wszystko co nie zgadza sie z Twoją rzeczywistoscia? i z Twoim punktem widzenia?
                          bo jestem ciekawy.

                          kiedyś była taka postać "Wszystkowiedząca Wiedźma Pleple" - ten ten Twoj software?
                          • nazimno krotko, trypel 28.08.15, 13:49
                            Albo starasz sie zrozumiec jak to "cos" dziala albo nie.
                            Jezeli uwazasz, ze "idle run security" jest bzdura i to kierowcy sa winni, to Twoj problem.
                            Ja mam inna opinie i napisalem to, nie pieprzac glupot tak jak Ty.
                            Amerykanie ze swoja naiwnoscia tez zostali przez Ciebie zakwalifikowani do odpowidniej
                            szulfladki.

                            Czyli ty TEZ jestes wszystkowiedzacym czarownikiem ???


                            • trypel Re: krotko, trypel 28.08.15, 14:18
                              nie, ja nie zwalam na innych (inżynierów, prawodawców, premiera i prezydenta) przyczyn moich błędów. Jak dam d*py to jest to moja d*pa i moja odpowiedzialność a nie szukam usprawiedliwienia że przecież na kubku kawy powinno pisać że moze być gorąca.
                              Widzisz różnicę?
                              • nazimno To nie jest zwalanie. 28.08.15, 14:26
                                Sygnaly o wypadkach byly i bylo ich dostatecznie wiele, aby producenci sie tym zajeli, bo problem jest realny, a nie wymyslony. Poniewaz nie bylo konkretnej reakcji z ich strony, adwokaci wzieli sie do roboty. Zebrali wystarczajaco wiele materialow, aby nie ryzykowac
                                przed sadem zbyt wiele. Bedzie wyrok, to i bedzie musiala byc reakcja, poniewaz
                                konkretne ofiary smiertelne juz sa.

                                Podobnie jest z pozwem rodzin osob z katastrofy wywolanej przez swira.
                                Ewidentnie ignorowano wiedze o badaniach psychiatrycznych.

                                I tyle.

                      • nazimno Obecny stan deadlocku: 28.08.15, 13:34

                        www.wired.com/2015/03/remarkably-easy-lock-pilot-cockpit/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka