szymi_mispanda
21.05.17, 07:05
Większości to nie zainteresuje ale ktoś tam pytał więc piszę jak jest:
1. Bank miał. 30 dni na rozpatrzenie reklamacji
2. Na kilka dni przed upływem terminu przysłali pismo ze potrzebują jeszcze 30 dni bo sprawa jest trudna, w domysle że mastercard sprawdza transakcję.
3. Parę dni temu przysłali pismo jedną stronę a4 w której napisali ze w załączniku sa dowody że transakcja się odbyła i ze mam w ciągu siedmiu dni przyjść do oddzialu i napisać oświadczenie czy to ja wykonałem transakcje czy nie.
4. Te dowody to były jakieś czarno białe cera z ebay ze jakiś Enrico costam zakupil kilkanaście sztuk samsunga s7 z adresem odbioru gdzieś w reichu.
5. Poszedłem do oddzialu i zrobiłem raban napisałem że to nie moja transakcja nie znam żadnego chwieja Enrice costam ani adresu w reichu i w pizdzie mam smartfony samsunga.
Pytam baby kiedy będzie moja kasa? Bank ubezpieczony, mastercard ubezpieczony, ebay pewnie też a no i paypal przez który jakoś tam dokonano transakcji mimo ze ja nie mam tam konta.
Baba nato ze no teraz jak się nie przyznaje do transakcji to w ciągu 30 dni zwroca.
Hehe już w to wierze. Jeszcze pytam czy z odsetkami za 90 dni bo już jebac moje dwie dychy ale jakby kogoś tak lykneli na dwiescie albo dwie duże banki?
Baba na to ze regulamin odsetek nie przewiduje.
Aha w międzyczasie nasza niezwyciezona prokuraturwa przysłała pismo o umorzeniu postepowania z uwagi na nie wykrycie sprawcy. Się założę ze ani do banku ani do mastercard ani do paypal się nawet nie zwrócili bo po co.
Także na razie tyle.
Pa!