adaxis01
19.10.17, 08:48
Witam, po 2 mies. od jazdy przez Austrię otrzymałem listowne wezwanie do zapłaty "mandatu" 45 Euro. Przekroczenie prędkości na autostradzie (miałem 118, a ogr. 100).
Jednak nie ma żadnych dowodów, brak fotki z radaru, itd. Jak to wygląda? Nie powinno być dowodów? Podpowiedzcie czy płacić czy prosić o dowody? Pozdrawiam