Gość: malmar1 IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 15:48 Czy kupując nowy samochód wpłacacie zliczkę? Czy to zwyczaj czy konieczność wynikająca z praw kodeksu handlowego? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Gamoń Re: zaliczka? IP: 195.47.201.* 12.10.04, 16:12 Tego żądają dealerzy, zabezpieczając się przed ewentualnym "oj, zmieniłem zdanie", zostawiającym dealera z niepotrzebnym nikomu samochodem na placu. Nie przypomina mi się, żeby jakiekolwiek przepisy powszechnie obowiązujące nakładały taki obowiązek. Jedyne co wynika z prawa (kodeksu cywilnego) to potrzeba (bodajże dla celów dowodowych, nie pod rygorem nieważności) stwierdzania pismem umowy o "znacznej wartości" (chyba powyżej 2000 zł). Link Zgłoś
Gość: Michu Re: zaliczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 18:49 Z kodeksu cywilnego wynika, ze jeśli dealer nie wyrobi się w umówionym czasie lub się buchnie i sprowadzi Ci furę niezgodną z umówioną oferetą to... musi ci zwrócić 2 krotną wartośc ZADATKU (nie zaliczki). Radzę wieć zarzadać zmiany tego słowa w umowie... Link Zgłoś
Gość: malmar1 Re: zaliczka? IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 20:25 A co w przypadku, kiedy zostawiam stary samochód w rozliczeniu? Oczywiście spisuje umowe. Umawiamy sie pod pewnymi warunkami na cene po której diler weźmie samochód w rozliczeniu, ale diler mi zaliczki/zadatku/ przecież nie płaci? Też mogę usłyszeć od dilera "oj zmieniłem zdanie" i zostaje ze starym samochodem "na placu"? Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zaliczka? IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 22:38 Jaki samochód zostawiasz w rozliczeniu? Chętnie kupię coś dla żony zamiast jej seicento. Potrzebuję czegoś czterodrzwiowego bo córka ma już 6 lat i gramolenie się przez jedną parę drzwi do tyłu już drażni. Napisz proszę na priva co to za samochód i ile ma kosztować (w ciemno daję 500zł więcej niż dają Ci w przydealerskim komisie). zdecydowany4@gazeta.pl Link Zgłoś
Gość: Gamoń (@home) Re: zaliczka? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 23:00 Gość portalu: malmar1 napisał(a): > A co w przypadku, kiedy zostawiam stary samochód w rozliczeniu? Oczywiście > spisuje umowe. Umawiamy sie pod pewnymi warunkami na cene po której diler > weźmie samochód w rozliczeniu, ale diler mi zaliczki/zadatku/ przecież nie > płaci? Też mogę usłyszeć od dilera "oj zmieniłem zdanie" i zostaje ze starym > samochodem "na placu"? Trochę odwracasz kota ogonem. Przecież Ty - w odróżnieniu od dealera - nie musisz "ściągać" swojego samochodu w zamówionej przez dealera wersji skądśtam, biorąc na siebie zobowiązanie finansowe wobec dostawcy. A dealer - i owszem. Zamawia u oficjalnego importera auto jakie Ty sobie wybrałeś i z racji tego zamówienia zobowiązuje się zapłacić importerowi określone w umowie dealerskiej pieniądze. I aby mieć większą pewność, że klient się nie wycofa w ostatniej chwili, dealer bierze zaliczkę. Bo przecież jeżeli zrezygnujesz, to on nie może ot tak sobie odesłać dostarczonego samochodu z powrotem na plac do fabryki czy importera, aby tam czekało na kogoś, kto zamówi toczka w toczkę taką samą wersję (silnik, wyposażenie, kolor nadwozia i tapicerki etc.) jak Ty. A sytuacja, w której dealer "zostawia Cię na placu" ze starym gratem jest raczej wydumana - przecież to dealerowi zależy, abyś Ty kupił od niego nowy samochód i jeżeli Twoja decyzja uzależniona od tego, czy on odkupi od Ciebie stare auto, to po zawarciu stosownej umowy salon raczej od niej nie odstąpi. Będzie przecież zobowiązany zawarta umową. Link Zgłoś
Gość: malmar1 Re: zaliczka? IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 23:18 Pozostaje wierzyć w uczciwość dealera.Dealer będzie zobowiązany umową. Ja- mimo zobowiązania muszę wpłacać pieniądze i czekać czy " salon raczej nie odstąpi" od umowy. W moim przypadku czas oczekiwania może wynieść ok. 4 miesięcy a więc swoją cierpliwość muszę wystawić na długą próbę. Wydaje mi się, że układ bez wpłacania zaliczek byłby o wiele sprwiedliwszy. Link Zgłoś
Gość: Gamoń (@home) Re: zaliczka? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 00:05 Być może i byłby sprawiedliwszy... Niemniej rzeczywistość mamy taką jaką mamy - nie słyszałem o sytuacji, w której dealer nie domagałby się jakiejśtam zaliczki. I tak - albo kupujemy nowy samochód i płacimy zaliczke, albo szukamy niewiadomego pochodzenia i przebiegu "używki" i kupujemy ją na zasadzie "100% kasy z ręki do ręki". A o tym, że na dany model czeka się w salonie tyle ile się czeka, to chyba w większości przypadków (nie twierdzę, że zawsze!) sprzedawcy uprzedzają. Link Zgłoś