trypel
05.02.20, 19:35
Od 3 dni jeżdżę wynajętym chargerem, byłem mocno wkurzony że nie było v8 ale gość przeprosił, obniżył cenę i wziąłem 3,6 coś koło 300 koni.
Nigdy na codzień nie jeździłem takim autem i póki co bardzo mi się podoba. Kupa miejsca. Fotel można tak ustawić że prawie jak w suvie siedze. Jazda bajka. Jak czlowiek chce to zrywa przyczepnosc na kazde zawolanie a jak spokojnie to przy 100/godz ma 1300 obrotow na 8 biegu. Wkreca sid prawie na 7000 i na dwojce przekracza setke. Wielki kufer i kupa miejsca z tylu. No i pp 3 dniach i 250 km w duzym miescie srednia spalania to 9.5 l, bez start stop. Za to z zajebistym uruchamianiem na odlegosc.
Bawię się jak dawno się nie bawiłem i teraz jak namówić żonę na takie auto? Nawet dałnsajzingowe.