Dodaj do ulubionych

Dałnsajzing ale fajny

05.02.20, 19:35
Od 3 dni jeżdżę wynajętym chargerem, byłem mocno wkurzony że nie było v8 ale gość przeprosił, obniżył cenę i wziąłem 3,6 coś koło 300 koni.
Nigdy na codzień nie jeździłem takim autem i póki co bardzo mi się podoba. Kupa miejsca. Fotel można tak ustawić że prawie jak w suvie siedze. Jazda bajka. Jak czlowiek chce to zrywa przyczepnosc na kazde zawolanie a jak spokojnie to przy 100/godz ma 1300 obrotow na 8 biegu. Wkreca sid prawie na 7000 i na dwojce przekracza setke. Wielki kufer i kupa miejsca z tylu. No i pp 3 dniach i 250 km w duzym miescie srednia spalania to 9.5 l, bez start stop. Za to z zajebistym uruchamianiem na odlegosc.
Bawię się jak dawno się nie bawiłem i teraz jak namówić żonę na takie auto? Nawet dałnsajzingowe.


--
Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
Obserwuj wątek
      • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 05.02.20, 21:03
        Nie, mam negatywne zdanie na temat downsizingu w silnikach uturbionych wlasnie dlatego ze nimi jeździłem. Tutaj zrobili to tak ze obniżyli pojemność ale za to dodali z 2000 obr w górę. W ten sposób jak chcesz cicho to jedziesz poniżej 2000 obr a jak chcesz ostro to masz dyspozycji całe 7000 z idealnym dozowaniem gazu.

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 13:04
            Lubię silniki o dużej rozpiętości obrotów użytecznych i o mocy przyrastajacej wraz z obrotami do samego końca. Charakterystyka silników doładowanych jest zupełnie inna i mi nie odpowiada.
            Poza tym kwestia zupełnie innego wchodzenia na obroty (i łatwość zerwania przyczepności na życzenie ale kontrolowane życzenie) .

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 14:46
              trypel napisał:

              > Lubię silniki o dużej rozpiętości obrotów użytecznych i o mocy przyrastajacej
              > wraz z obrotami do samego końca.

              W doładowanych nie przyrasta od pewnego momentu, bo już wcześniej jest osiągana.
              I nadal nie rozumiem, po co ci duży zakres obrotów, skoro przy 2x wyższym momencie obrotowym i 2x węższym zakresie obrotów samochód będzie jeździł IDENTYCZNIE.

              • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 15:41
                Ty tradycyjnie nie chcesz zrozumieć
                Ja nie chce tej mocy wcześniej tylko stopniowo rosnoca w górę wrqz z obrotami. Długo. I kompletnie nie obchodzi mnie co robi z tym samochód. Ważne co robię ja.


                --
                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 17:12
                  trypel napisał:

                  > Ty tradycyjnie nie chcesz zrozumieć
                  > Ja nie chce tej mocy wcześniej tylko stopniowo rosnoca w górę wrqz z obrotami.

                  Ale ja nie o to pytam. Opisałem tylko, że z turbo masz tę moc wcześniej, dlatego nie przyrasta później, bo już przyrosła. Jak lubisz mieć to samo później, to twoja sprawa.
                  To tak, jak byś zarabiał przez rok co miesiąc np. o 1000 więcej poczynając od 1000. W grudniu miałbyś zarobek 12000.
                  Ja wolę mieć te 12000 już w maju i tyle samo do końca roku.

                  Ale - jak już pisałem - nie o tym mowa.
                  Po co ci obroty do 7000 zamiast do 3500 przy 2x wyższym momencie obrotowym (połowa, żeby się łatwiej liczyło)?
                  Wrażenia z jazdy będą dokładnie takie same - z wyjątkiem obrotów. Pomijam tu kwestię rozwijania mocy (taka sama) turbo itp. Pytam tylko o te obroty.
                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 17:19
                    Bo lubię.
                    Pokaz mi doładowany pojazd rozwijający moc max przy 3500 którym ruszysz na II i na tej dwójce dojdziesz do 110.
                    Który przy 100 bedzie miał na obrotomierzu 1/5 obrotów mocy max na najwyższym biegu.
                    Czyli 700 obrotów. I który na tej setce moze jechać na jednym z 7 biegów. (Na jedynće już nie)
                    No i ostatnie co lubię, niskie wolne obroty. Pokaz mi mały doładowany silnik który trzyma wolne 500/min a jednocześnie od tych wolnych potrafi aktywnie przyspieszać

                    --
                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                    • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 17:28
                      trypel napisał:

                      > Bo lubię.
                      > Pokaz mi doładowany pojazd rozwijający moc max przy 3500 którym ruszysz na II i
                      > na tej dwójce dojdziesz do 110.
                      > Który przy 100 bedzie miał na obrotomierzu 1/5 obrotów mocy max na najwyższym b
                      > iegu.
                      > Czyli 700 obrotów. I który na tej setce moze jechać na jednym z 7 biegów. (Na j
                      > edynće już nie)
                      > No i ostatnie co lubię, niskie wolne obroty. Pokaz mi mały doładowany silnik kt
                      > óry trzyma wolne 500/min a jednocześnie od tych wolnych potrafi aktywnie przysp
                      > ieszać

                      Nie o to pytam. W ogóle nie pytam o porównanie do uturbionych.

                      Masz silnik, który kręci się do 7000 obrotów i drugi, który różni się dwoma cechami:
                      - kręci się do 3500
                      - dla każdych obrotów ma 2x wyższy moment
                      Czyli charakterystyka na poszczególnych biegach jest IDENTYCZNA (przekładnia główna oczywiście wydłużona 2x dla niskoobrotowego).
                      Gdyby ci obrotomierz pokazywał obroty zawyżone dwukrotnie, to miałbyś te same wskazania przy obu pojazdach.
                      Zależy ci z jakiegoś względu na tym, który się kręci do 7000 zamiast do 3500 ?

                      • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 17:54
                        Nie.
                        Ale wtedy zależało by mi na tym co powyżej napisałem. czyli przy 100, 1/5 obrotów max. Czyli taka elastyczność żebym na II mógł ruszyć i jechać setka. Ala żeby III jechać 20/godz i 140.
                        Jesli byłoby to zrealizowane w silniku mającym moc max przy 3500 obr to prosze bardzo. Tylko żeby ta moc nie była osiągana wczesniej, tylko rosła równo od wolnych do 3500

                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                          • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 19:28
                            ty masz zawsze pojęcie
                            Tylko nikt nie wie o czym

                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                              • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 20:47
                                A może napisalbys jakaś gruba księgę? Albo lepiej swoje mądrości wyryl na kamiennych tablicach. Dawno tego nie było i mogłoby się udać. Mniej syfu by było na świecie

                                --
                                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                        • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 10:14
                          trypel napisał:

                          > Nie.
                          > Ale wtedy zależało by mi na tym co powyżej napisałem. czyli przy 100, 1/5 obrot
                          > ów max. Czyli taka elastyczność żebym na II mógł ruszyć i jechać setka. Ala żeb
                          > y III jechać 20/godz i 140.

                          Nie wiem, po co to komu - chyba że notorycznie jeździsz w przedziale 20 - 140, ciągle przyspieszając i hamując.
                          Niskie obroty przy 100 też mi się podobają - tutaj liderem są skrzynie cvt - tam masz nawet 1/6 albo 1/7 obrotów max.
                          Bardziej od zakresu prędkości na biegu przydaje mi się zakres przyspieszeń na biegu. Dlatego wolę turbo.

                          To był tylko komentarz z mojej strony.
                          • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 11:59
                            No właśnie, a mnie nie interesuje zakres przyspieszeń na danym biegu bo po to mam biegi zebyvsobie dobrać ale lubię mieć duży zakres. Sprawia mi przyjemność jazda do czerwonego pola i potem hamowanie silnikiem. Przy tylnym napędzie zwłaszcza

                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                            • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 18:33
                              trypel napisał:

                              > No właśnie, a mnie nie interesuje zakres przyspieszeń na danym biegu bo po to m
                              > am biegi zebyvsobie dobrać ale lubię mieć duży zakres.

                              Czyli nie lubisz zmieniać biegów. Ale musisz zmienić, żebyś dobrze przyspieszał. Czyli masz dylemat - przyspieszenie czy zmiana biegu. No chyba że cały czas utrzymujesz obroty tartaczne.

                              > Sprawia mi przyjemność jazda do czerwonego pola i potem hamowanie silnikiem. Przy tylnym napędzie zwłaszcza

                              Czyli tobie nie chodzi o przyspieszanie jako takie, lecz o to, jakie są obroty? A do czego ci to potrzebne?
                              I co tu daje tylny napęd? Myślałem, że on do driftu ma sens, a tu się okazuje, że jest jakaś różnica przy hamowaniu silnikiem nawet.

                              • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 15:01
                                Turbo lub jego brak nie wpływa na hamowanie silnikiem. Ale jadąc dynamicznie z turbo jesteś zazwyczaj na niższych obrotach niż w nieturbo. A silnik o pojemności ok 2 l zaczyna odczuwalnie hamować jak masz np 4000 obrotów albo i 5000. I II albo III bieg. I teraz jak jedziesz mając np 100 na godz na II biegu i puszczasz gaz to zupełnie inaczej zachowa się rwd a inaczej fwd zwłaszcza w zakręcie
                                Ja to lubię. Dlatego im wyżej czerwone pole tym lepiej. I dlatego turbo nie przyjmuje się w motocyklach. Tam i użytkownik i zawodnik woli żeby z 600cc było wyciągnięte 130 KM przy 15 tyś obr plus jeszcze 2 tyś do czerwonego. Niż ta sama moc przy 6000 z turbo. Hamowanie silnikiem przy takich obrotach jest tak silne że montuje się sprzęgła antyhoppingowe

                                --
                                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                • bimota Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 15:57
                                  Turbo lub jego brak nie wpływa na hamowanie silnikiem.

                                  A CO WPLYWA ? BO JEZDZILEM ROZNYMI AUTAMI, WSZYSTKIE BEZ TURBO I DIAMETRALNIE SIE ROZNILY POD TYM WZGLEDEM...

                                  --
                                  NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 16:33
                                    Na pewno obroty i pojemność pojedynczego cylindra ale przy rozmowie o silnikach R4 o pojemności ok 2 l nie ma to większej różnicy
                                    Np bokser bmw 1200 hamuje przy tych samych obrotach dużo mocniej niż rzedowa czwórka 1250.
                                    A singiel 800 cc hamować tak że nagle odpuszczenie gazu na II gwarantowało poślizg tylu a sprzęgła nie było.

                                    --
                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                      • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 17:57
                                        Nie wiem. Pewnie jeszcze długość przełożenie całkowitego. Ale ogólnie jeśli ten sam silnik będzie z turbo lub bez to na hamowanie to nie wpłynie
                                        A jak zwiększysz obroty to hamowanie się zwiększy

                                        --
                                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                        • bwv1080 Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 18:45
                                          trypel napisał:

                                          > Pewnie jeszcze długość przełożenie całkowitego. Ale ogólnie jeśli ten
                                          > sam silnik będzie z turbo lub bez to na hamowanie to nie wpłynie

                                          Na siłę hamowania silnikiem wpływ (zwykle osłabiający) ma obecność zmiennych faz rozrządu.
                                          • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 19:27
                                            Które filozofie? Ze turbo nic nie zmienia podczas hamowania? Czy ze większy cylinder hamuje mocniej?

                                            --
                                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                              • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 21:42
                                                A to nie teoria. Wystarczy zrobić PJ wsiąść i spróbować samemu czy hamuje bardziej przy 2000 czy przy 6000

                                                --
                                                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 09:56
                                                    Nie, Ja pisałem że jadąc silnikiem z turbo jedzie się na niższych obrotach niż w nieturbo (jadąc dynamicznie) a wtedy hamowanie silnikiem jest słabsze.
                                                    Bo im wyższe obroty tym hamowanie silniejsze


                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 10:27
                                                    Powiedziałbym że nawet ze 100 aut którymi jeździłem w życiu i z których każda hamowalo lepiej na wysokich niż niskich obrotach.
                                                    Nawet głupie dsg o tym wie i jak ustawisz tempomat na zjeździe z górki to redukuje trzymając nawet w dieslu 4000 obr


                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 10:58
                                                    > Nawet głupie dsg o tym wie i jak ustawisz tempomat na zjeździe z górki
                                                    > to redukuje trzymając nawet w dieslu 4000 obr

                                                    Najlepiej to w ogóle widać w hybrydach. Jak zjeżdzasz z górki, to najczęściej działa tylko silnik elektryczny (w trybie generatora), a obroty silnika spalinowego wynoszą zero. I wtedy nie hamuje w ogóle. Jak włączysz tryb "B" w skrzyni biegów czyli hamowanie silnikiem spalinowym, to wtedy wchodzi na obroty i hamowanie jest wyraźne.
                                                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 13:47
                                                    Ja wiem o czym ja pisze. A co do Ciebie to tego nie wie nikt.

                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 14:56
                                                    Cały czas do tego
                                                    A Ty?
                                                    Nie wiem. Pewnie jeszcze długość przełożenie całkowitego. Ale ogólnie jeśli ten sam silnik będzie z turbo lub bez to na hamowanie to nie wpłynie 
                                                    A jak zwiększysz obroty to hamowanie się zwiększy 


                                                    --
                                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                                  • bwv1080 Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 17:46
                                                    trypel napisał:
                                                    > A co do Ciebie to tego nie wie nikt.

                                                    Po takim stażu na A-M winieneś wiedzieć, na czyje pseudopytania nie ma sensu odpowiadać.
                                                    I to nie tylko na tematy techniczne, ale w ogóle na żadne.
                                                  • bwv1080 Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 13:14
                                                    trypel napisał:

                                                    > Bo im wyższe obroty tym hamowanie silniejsze

                                                    Bez dwóch zdan. I praktyka i teoria to potwierdza. W tym punkcie w ogóle nie ma dyskusji.
                                                    Siła hamowania silnikiem na stałym biegu rosnie ponadproporcjonalnie do obrotów.
                                                    Na wykresie krzywa nr 3.


                                                    Redukcja biegu znacznie polepsza hamowanie silnikiem - jednoczesnie podnosi obroty i zwiększa przełożenie, czyli moment na kołach konieczny do pokonania momentu hamującego silnika.
                                              • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 23:45
                                                Bimota, plyniesz na lodce w moim kierunku a ja Ci strzelam w czolo raz na sekunde. Czyli dostajesz impuls sily raz na sekunde, co bedzie zwalniac lodke w jakims tam tempie. A teraz zaczalem strzelac dziesiec razy na sekunde. Dostajesz impuls sily hamujacej czesciej, no to bedziesz zwalnial bardziej, nieprawdaz? Wiec z hamowaniem silnikiem jest podobnie, kapisz? Czestsze impulsy sily beda przy wyzszych obrotach. Idz na te swoje forum Rowery.
                                  • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 17.02.20, 19:00
                                    Sila hamowania silnikiem w malym stopniu zalezy od tarcia wewnetrznego, prawie cala pochodzi z faktu ze przepustnica jest zamknieta, powietrze nie wpada, a tlok w czasie suwu ssania po stronie korbowodu ma cisnienie atmosferyczne a po stronie denka "proznie". Tak jakbys wzial strzykawke, wypchnal z niej powietrze, zatkal igle palcem i pociagnal za tloczek. No wiec ta sila hamowania zalezy od lacznej powierzchni tlokow i od wielkosci podcisnienia wytwarzanego w rurze ssacej, bo przepustnica nigdy nie jest calkowicie zamknieta. No i od tarcia wewnetrznego troche tez.
                      • gzesiolek Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 20:18
                        Tylko żeby mieć przy każdych obrotach wysoki moment to musisz mieć dodatkowy kompresor elektryczny dmuchajacy od 1 rpm lub mieć silnik o znacznie większej pojemności... więc tak wolałbym silnik który ma od 0 wielokrotnie większy moment i który rozwija moc harmonijnie wraz ze wzrostem obrotów... Niestety zwykłe turbo mimo rozwoju (zmienna geometria, podwójne sprężarki) nadal obejmuje swym wsparciem około połowy obrotów silnika wolnossacego...
                        • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 08.02.20, 10:32
                          Nie piszę, że przy każdych.
                          Ale przy niższych.

                          Tak czy owak - rozkminiłem dylemat.
                          Turbo daje to, co wolnossak, ale dodatkowo jest lepiej przy niższych obrotach.
                          Jak zabierzesz turbo i odpowiednio zwiększych pojemność, to masz przy niższych to samo co wcześniej z turbo, ale przy wyższych jest lepiej.
                          I tak na zmianę.
                          Nie ma więc sensu porównywać, bo zawsze dla każdego przykładu któregoś z silników podasz przykład "konkurenta", który albo ma tę samą pojemność i turbo, albo pojemność większą i któryś parametr będzie miał lepszy przy nie gorszych pozostałych.
                          • gzesiolek Re: Dałnsajzing ale fajny 08.02.20, 17:35
                            Jak dodasz do wolnossaka turbo to masz doładowanie (więcej momentu i mocy) w zakresie obrotów działania doładowania, zwykle 1.5-4.5k rpm... Czyli miast 2.0 lepiej mieć 2.0 Turbo... Tutaj nikt nie zaprzeczy... Bo w zakresie powyższych obrotów przy odpowiednim traktowaniu będzie miał moc silnika prawie 2x wiekszego... Ale jak porównasz z tym 2x większym silnikiem już tak różowo nie jest... więc zwykle porównuje się z czymś pośrednim czyli silnikiem o tej samej mocy maks, ale niższych parametrach w obrotach gdzie ma kopa doładowany, a nie tak znowu niższych parametrach poza nimi... I wtedy jest kwestia co kto lubi... Turbo jest ok, ale nie jest św. Graalem, ma swoje cechy nie wszystkim pasujące...
                        • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 00:21
                          gzesiolek napisał:

                          > Tylko żeby mieć przy każdych obrotach wysoki moment to musisz mieć dodatkowy ko
                          > mpresor elektryczny dmuchajacy od 1 rpm lub mieć silnik o znacznie większej poj
                          > emności...

                          Tak zwane sequential turbo troche rozwiazuje ten problem. Przy pojedynczym turbo, na niskich obrotach silnika male turbo daje rade, ale przy wiekszych by sie rozsypalo wiec jest ten wastegate, czyli praktycznie odciecie turbo przy pewnych jego obrotach i przeplywie powietrza. Ale zamiast spaliny na wysokich obrotach silnika "wastowac", puszcza sie je w drugie male turbo i teraz jest cos w rodzaju co dwie glowy to nie jedna. Cala krzywa momentu jest podniesiona, nie tylko jej poczatek.


                          > Niestety zwykłe turbo mimo rozwoju (zmienna geometria, podwójne sprężarki) nadal obejmuje swym wspa
                          > rciem około połowy obrotów silnika wolnossacego...

                          Owe zmienne geometrie sluza poprawieniu doladowania przy jeszcze nizszych obrotach silnika niz zrobiloby to klasyczne male turbo z wastegate, a dwustopniowe sprezanie tylko podnosi cisnienie ale nie ilosc sprezanego powietrza ktora by byla potrzebna silnikowi przy wyzszych obrotach.

                          Faktem jest i masz tu racje, ze "dobre" czy "wyscigowe" silniki maja supercharger (moc pobierana z walu) a nie turbocharger (moc pobierana ze spalin ktore wylatuja do atmosfery). Ale klania sie ekonomia...
                          • gzesiolek Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 09:33
                            Parę mała sprężarka + duża sprężarka stosuje Mazda w swoich aktualnych dieslach.
                            Ok dzięki temu jest większa płynność i dostęp momentu i nisko i wysoko, ale to i tak jest zjechanie na dole do 1200rpm i na górze podbicie użytecznych obrotów do 4000rpm...
                            A najlepsze, że dzięki temu nie ma aż takiego skoku niutków jak w tradycyjnym TDI z dużą sprężarką i ludzie narzekają, że silnik jest jakiś taki mało dynamiczny... i zupełnie nie doceniają tej prawdziwej elastyczności którą ten silnik posiada...

                            PS. Inna sprawa, że diesle Mazdy nie cieszą się opinią pancernych (w przeciwieństwie do benzyniaków), a w aktualnym mieli wpadkę z sypiącymi się wałkami rozrządu w pierwszych 2 latach produkcji (była akcja i wymieniali kilkadziesiąt tysięcy wałków)...
                            • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 18.02.20, 09:52
                              Wszystkie te fontanny i gwizdki w dieslu nie dadza rady zaprzeczyc prostemu faktowi: Diesel jest lepszy od benzyny jako silnik stacjonarny (generator pradu, pompa, chlodziarka) czy pracujacy glownie pod stalym obciazeniem (lokomotywa, holownik, osiemnastokolowiec), a benzyna jest lepsza jako silnik w aplikacjach typu ruch miejski samochodu osobowego. Gnojowkarze, zamknijcie sie bo nie bede was i tak sluchal.
                      • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 12:01
                        Wiem
                        Ale tym razem zapytał normalnie to normalnie odpowiedziałem
                        Tymon & transistors "Lubie" znasz?

                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 10:15
                  waga170 napisała:

                  >
                  > > przy 2x wyższym momen
                  > > cie obrotowym i 2x węższym zakresie obrotów samochód będzie jeździł IDENTYCZNIE
                  >
                  > Identycznie to on bedzie jechal z gorki na luzie.

                  A przy 2x wyższym momencie obrotowym i 2x węższym zakresie obrotów już nie?
                  Ty może lepiej się zajmij przygodami typu wrzucanie gówna do studni - tylko na tym polu masz sukcesy.

    • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 09:42
      "byłem mocno wkurzony że nie było v8 ale gość przeprosił, obniżył cenę i wziąłem 3,6 coś koło 300 koni."

      To jest 309 koni, ten sam silnik 3,6 z Jeepa Grand Cherokee (290 koni) tylko ma dodane zmienne fazy rozrzadu.
      Nastepny rozmiar silnika to V8 ale tylko o 70 koni mocniejszy (!) a samochod o 50 kg ciezszy, wiec zadna roznica oprocz dzwieku. Rozmowa zaczyna sie o oczko wyzej, 485 koni, bo nie mowimy o tych tam 800 koni 300 km/h. Ale gwarantuje Ci ze te 485 koni dobrze poprzedzic KTP, kontrola techniki pilotazu. Dlatego nie ma ich w wypozyczalniach.
      • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 11:36
        Takich nawet nie proponowali. Ale miało być v8 więc trochę się czułem oszukany. W sumie teraz wiem że ten silnik nie jest zły a skrzynia jest świetna. Razem fajne auto na codzień a jednocześnie jak człowiek chce to może się rozerwać:)
        W każdym razie o hellcacie już nie myślę bo trzeźwo oceniam swoje umiejętności po tych 300 koniach

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • gzesiolek Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 13:55
        Czyli to rozwojówka tego co było w 300C/Themie? Jeździłem kiedyś kilka dni Themą Sedan z 2013 z taką V6 z automatem...
        Lubiłem ten napęd, ale mimo odłączanych cylindrów ciężko mi było utrzymywać średnie spalanie poniżej 10l/100km.
        Szkoda, że to auto było takie wielgachne i niezbyt wyglądające i mało praktyczne jako auto rodzinne... Bo ofertę wtedy dostałem zacną... Na demo, schodzący wtedy model z poprzedniego rocznika u Zasady w Krakowie dawali mi prawie 50% rabatu od ceny katalogowej... Max wypas (nawet jakiś barek z tyłu był) poniżej 180k PLN...
        • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 04:46
          hutchence napisał:

          > Różnica jest ogromna. Nie pier....

          Jezeli Mongole nie potrafisz jasno przy tym ukladzie forum wskazac komu i na co odpowiadasz w stupiecdziesieciowpisowym watku, , to poeksperymentuj z opcjami, na przyklad "cytuj". A co do niepierdolenia, to jakbym pierdolila to bym dupa ruszala. Widzisz zebym ruszala? No to nie pierdol.
    • 4slash Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 11:01
      Ostatnio miałem do dyspozycji Audi Q2 1,5 150 KM dsg7.
      Auto skonfigurowane na ponad 160 000 zł.
      Silnik tak dziwnie pracował, że na początku myślałem, ze to 3-cyl 1,0 115 KM - musiałem zajrzeć pod maske i policzyć cylindry bo nie dostałem dowodu rej. do auta. 1,4 TFSI przy tym 1,5 TFSI brzmi o niebo lepiej.
      Trochę rozczarowało mnie dsg. Czas reakcji przy mocnym depnięciu: najpierw silnik wkręca się na 6000 rpm i po chwili dopiero załącza napęd - efekt jakby bieg wyskoczył i dopiero kopniak.
      Dynamika jednak bardzo dobra, próbująca rywalizacji MAZDA CX-5 przepadła z kretesem bez żadnych szans.
      Ogólnie bardzo sympatyczne auto do miasta i na krótkie trasy, z pazurkiem, w bardzo wysokiej cenie.
      Zawieszenie bardzo dobre do dynamicznej jazdy i zakrętów, twarde (felgi 18) ale wpadające w nerwowość na gorszej nawierzchni (głównie tylna oś).
      Zużycie paliwa na dystansie ok 300 km poniżej 7 l z tym, że naprawdę dynamicznie przejechane ale bez jazdy autostradą i prędkości powyżej 140 km/h.
      • qqbek Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 09:33
        Sąsiad z przeciwka ma od ponad 2 lat w tej lepszej wersji (ma przedlift, czyli 1,4 TFSI, ale też z DSG) i dupy toto nie urywa.
        Siedziałem kilka razy w środku na krótkich trasach i miejsca jest niewiele, jak porównam z moim Swetrem to nawet bardzo mało.
        Sąsiad pół roku temu "strzelił gola" (w domu, a nie "na wyjeździe"), a że jedno dziecko już ma, to jest nadzieja, że za jakiś kwartał Q2 zniknie mi w końcu sprzed oczu.

        Na plus - bardzo ładnie wykończone w środku, wzorcowa ergonomia, dobrze się prowadzi.
        Na minus - mało miejsca, DSG zamiast "prawdziwego" automatu.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • 4slash Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 10:25
          Pod kątem ilości miejsca to nie ma o czy mówić. Q2 jest na płycie Polo a Sportsvan to płyta MQB na której jest Golf, Passat i Superb. Deska przeniesiona z A3 materiały nieco gorsze niż a A3 ale jest taki trend, że SUV/crossover ma gorsze materiały niż odpowiednik klasyczny a jest o 20% droższy.
          • qqbek Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 10:55
            Tu jest karbon, sąsiad ma szczotkowane aluminium i jakieś dodatkowe pakiety podświetlenia.
            Ale że w samochodzie za grubo ponad stówę nie ma łopatek do zmiany biegów w kulejącej pod względem redukcji DSG (ani tutaj nie widzę, ani sąsiad nie ma)... toż to zupełnie do dupy.
            Jak zacząłem jeździć Swetrem, to się trochę podśmiewałem z tego, że 110-konny dupowóz ma łopatki do zmiany biegów... dopóki nie odkryłem tego, jak bardzo ułatwiają one życie z DSG na polskich drogach :D

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • klemens1 Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 11:17
              qqbek napisał:

              > Jak zacząłem jeździć Swetrem, to się trochę podśmiewałem z tego, że 110-konny d
              > upowóz ma łopatki do zmiany biegów... dopóki nie odkryłem tego, jak bardzo ułat
              > wiają one życie z DSG na polskich drogach :D

              Fanem DSG nie jestem, ale jakoś strasznie mi te redukcje nie przeszkadzają (zwłaszcza na trasie, gdzie z wyprzedzeniem wiem, kiedy przyspieszę).
              Bardziej mnie wkurza fanatyczne wręcz trzymanie niskich obrotów, gdy tylko wykryje, że chcę utrzymać prędkość.

            • 4slash Re: Dałnsajzing ale fajny 07.02.20, 19:59
              Łopatek faktyczne brakowało są dużo wygodniejsze niż dźwignia w trybie sekwencyjnym.
              Dodatkowy pakiet podświetlenia był - taka czerwona ledowa pajęczynka na wstawkach na desce rozdzielczej.
              Ja bym takiego auta nie kupił ale miałem wrażenie, że oglada się za nim co druga-trzecia kobieta i to niezależnie od wieku, chyba, że mnie kierowce tak wyeksponowało to Qzwei ;)
    • hutchence Re: Dałnsajzing ale fajny 06.02.20, 22:17
      Pentastar to dobry silnik. W połączeniu z 8 biegową skrzynią ZF daje fajne osiągi, na poziomie mojego starego HEMI, ze spalaniem 2.0 TSI czy cuś. Tylko z tą samą skrzynią HEMI jest niewiele mniej ekonomiczne, a osiągi, dźwięk i przyjemność z jazdy nieporównywalnie większa. Ja bym tego nie kupił. Charger tylko z V8. Pentastar jest dobry jak ktoś ma węża w kieszeni albo do Town&Country albo Pacifici.
      • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 08.02.20, 19:54
        liczbynieklamia napisał:

        > Ale naprawdę, naprawdę nie zazdroszczę doświadczeń motoryzacyjnych komuś, kto po prz
        > ejażdżce nim mówi "wow".

        Musisz pogadac z taksowkarzem z Istanbulu, ktory przejechal trzy miliony kilometrow Mercedesem 200D.
        • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 10.02.20, 22:17
          Podobny? Bo tu gdzie trafiłem na ferie to najpopularniejsza taksówka. I faktycznie niektóre wyglądają na mln km. A kierowcy na więcej

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • qqbek Re: Dałnsajzing ale fajny 10.02.20, 22:26
            trypel napisał:

            > Podobny? Bo tu gdzie trafiłem na ferie to najpopularniejsza taksówka. I faktycz
            > nie niektóre wyglądają na mln km. A kierowcy na więcej
            >

            [img]https://i.4pcdn.org/pol/1518216376761.jpg[/img]


            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • qqbek Re: Dałnsajzing ale fajny 10.02.20, 23:48
                Na Betelgezę, chodzę z psem wieczorami i o gwiazdach mam jako-takie pojęcie, co ta konkretna odjebała przez ostatnie dwa miesiące to się w pale nie mieści (a pies jest gupi i zawsze tępo patrzy się na lewo i w dół od Betelgezy na Syriusza przy tych naszych obserwacjach).


                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • waga170 Re: Dałnsajzing ale fajny 11.02.20, 00:50
                  www.rohacka.pl/czytelnia/rekreacja/53-jedno-oko-na-maroko

                  Chcialem sie w ten zakamuflowany sposob pochwalic ze zgadlem gdzie Trypel spedza ferie…
                  Swoja drogo to on codziennie po obudzeniu musi chyba przez chwile sie zastanawiac gdzie on jest tym razem.
            • trypel Re: Dałnsajzing ale fajny 11.02.20, 08:30
              Zdjęcie było skrzywione bo to był pierwszy dzień i robiłem z ukrycia idąc.
              Ale wiesz ze one są w świetnym stanie, nie puszczają żadnych dymków, nie rdzewieją. Z przodu siedzi zazwyczaj trzech. A z tylu nikt nie zliczy.
              A ci co nie maja na taxi korzystają z transportu darmowego, tylko trzeba zaryzykować przy wskakiwaniu i bardziej przy zeskakiwaniu


              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka