Dodaj do ulubionych

Korwinowe myślenie....

18.02.20, 09:40
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25706234,posel-konfederacji-o-wykluczeniu-komunikacyjnym-niech-ludzie.html#s=BoxOpImg5
Nich każdy sobie kupi auto - jeszcze lepiej dwa - i po kłopocie.


--
Pozdrawiam,
galtom

"When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
Obserwuj wątek
          • olivkah Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 12:46
            Teraz te mityczne dwie osoby w autobusie to są osoby zdesperowane, które nie maja innego wyjścia. Po wizycie w przychodni muszą czekać kilka godzin, żeby wrócić do domu, bo autobus jeździ tylko dwa razy dziennie. Cała reszta wioski jedzie samochodami, żeby stać w mieście w korkach razem z wami. Czasami po kilka razy dziennie, jak dzieciom kursy się kończą w różnych godzinach.
              • olivkah Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 13:12
                duze_a_male_d_duze_m napisał:

                > Wszystko zależy od skali, są miejsca gdzie dojeżdżam trolejbusem, ale często to
                > bezsens.
                >

                Jak pasuje trolejbusem, to jedziesz trolejbusem, chcesz rowerem to masz ścieżkę rowerową, a jak musisz samochodem to bierzesz samochód.
                  • galtomone Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 19:00
                    duze_a_male_d_duze_m napisał:

                    > Tak robię, właśnie o wolny wybór chodzi.
                    >

                    No wlasnie. Korwinowe myslenie odbiera ten wybor. Albo sobie kup auto albo maszeruj....

                    Trasport publiczny, podobnie jak sluzba zdrowia nie musi na sibie zarabiac.

                    Podobnie jak kultura, sztuka i pare inych rzeczy...


                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: Korwinowe myślenie.... 19.02.20, 10:44
                      galtomone napisał:

                      >
                      >
                      > Podobnie jak kultura, sztuka i pare inych rzeczy...
                      >
                      >

                      No tak, z historii wynika jednoznacznie, że w czasach socjalizmu zawsze następuje eksplozja kultury i sztuki na najwyższym poziomie. A nie, czekaj..


                      --
                      .
                      -Z TDCI NA ST, a teraz italia z bananami-
              • olivkah Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 13:41
                bimota napisał:

                > Gdyby to sie oplacalo, to zaraz by sie znalezli busiarze... Ale wy wolicie zmar
                > nowac miliony, zamiast zwolnic busiarzy z podatku...
                >
                To sie nigdy nie będzie opłacać w niektórych miejscach w sensie wyników finansowych danej linii. Ale opłaca się w ogólnym rozrachunku (gdy mniej ludzi pcha się do miasta swoimi samochodami i jest lepsza siatka połączeń, wszyscy na tym korzystają).
                • vogon.jeltz Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 14:33
                  > To sie nigdy nie będzie opłacać w niektórych miejscach w sensie wyników finansowych danej linii.

                  Będzie się opłacać, jak kierowcy zaczną w pełni pokrywać koszty, które generują - nie tylko infrastrukturalne, ale zdrowotne, środowiskowe i wszystkie inne. Nagle okaże się, że jeżdżenie wszędzie swoim samochodem jest luksusem. No ale liberałowie i korwiniści uwielbiają prywatyzować zyski i upubliczniać koszty.
                  • olivkah Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 14:41
                    vogon.jeltz napisał:

                    >
                    > Będzie się opłacać, jak kierowcy zaczną w pełni pokrywać koszty, które generują
                    > - nie tylko infrastrukturalne, ale zdrowotne, środowiskowe i wszystkie inne. N
                    > agle okaże się, że jeżdżenie wszędzie swoim samochodem jest luksusem. No ale li
                    > berałowie i korwiniści uwielbiają prywatyzować zyski i upubliczniać koszty.

                    No nie wiem. Jak to konkretnie policzyć?

                    Aktualnie podobno autobusy nie opłacają się nawet w Warszawie:

                    "Warszawski system komunikacji miejskiej finansowany jest z budżetu miasta oraz budżetów gmin objętych zasięgiem transportu organizowanego przez miejską jednostkę – Zarząd Transportu Miejskiego, a także przez pasażerów, którzy kupują i kasują bilety. Wpływy ze sprzedaży biletów, które w 2018 r. planowane są w kwocie 918,4 mln zł, pokryją około 35,2% kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej. Oznacza to, że do każdego 20-minutowego biletu kosztującego 3,40 zł, miasto dopłaca 6,26 zł."

                    Zlikwidować?
                    • bigzaganiacz Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 16:21
                      Oznacza to, że do każdego 20-minutowego biletu kosztującego 3,40 zł, miasto dopłaca 6,26 zł."

                      miasto nic nie doplaca bo nie ma z czego ,
                      miasto redystrybuuje to co wczesiej zabierze mieszkancom


                      z podatku dochodowego płaconego przez mieszkańców Warszawy 36,4% 6 254 909 261

                      Zlikwidować?

                      na poczatek poprawic wydajnosc , ale dziennie transport w warszawie obsluguje ponad milion ludzi ,
                      to troche cos innego niz jeden pasazer w wypizdziewie gornym , zero pasazerow w wypizdziewie dolnym , jeden pasazer w zapizdziewie , bardziej oplacalene by bylo zamowienie im ubera
                  • bimota Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 15:03
                    A DLACZEGO TYLKO KIEROWCY ? A PASAZEROWIE NIE ? A KLIENCI ? TOWAR DO SKLEPU WOZI FURMANKA ? MOZE NIECH CI KRZYKACZE SRODOWISKOWI POKAZA CZYM SAMI JEZDZA, ILE ENERGII ZUZYWAJA, ILE SMIECI PRODUKUJA... JA SIE CHETNIE Z NIMI POROWNAM... POMIJAJAC, ZE NIE MA TO ZWIAZKU Z TEMATEM...

                    --
                    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • schweppes1 Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 10:33
      Czerwone myślenie przewiduje zakup autobusu do wożenia 2 osób. Dlatego m.in. w PRL na spodnie wranglera musiałeś wydać całą pensję, a żeby uzbierać na nowego Opla Kadetta musiałbyś żyć 200 lat.
    • olivkah Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 11:22
      To jest takie błędne koło: im rzadziej autobus jeździ, tym jest mniej chętnych, im mniej chętnych, tym rzadziej puszczają autobus, aż w końcu linia jest likwidowana. I ludzie jakoś sobie radzą, bo nie mają wyjścia. Dzięki temu sprzedałam swój stary samochód kobiecie, która była przerażona perspektywą prowadzenia, ale już nie dawała rady dojeżdżać do pracy rowerem w każdą pogodę.
      • qqbek Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 12:11
        vogon.jeltz napisał:

        > > Korwinowe myślenie
        >
        > Tytuł wątku to podręcznikowy przykład oksymoronu.

        😆
        Korwinoidy nie rozumieją, że zbiorkom to taka sama zdobycz cywilizacyjna, jak ciepła woda w kranie, kibel pod dupą i prąd w gniazdku.
        A dlaczego?
        Powiem tobie - gdybyś postawił przed gniazdkiem elektrycznym jakiegoś kołtuna z polskiej wsi sprzed 200 lat i nawet zdołał, jakimś cudem, wytłumaczyć co to takiego i czemu to służy, to i tak kołtun nie widziałby najmniejszej potrzeby posiadania tej zdobyczy cywilizacyjnej.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • only_the_godfather Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 12:35
          Coś w tym jest, mam znajomego który pochodzi z okolic Bolesławca. Opowiadał (oczywiście zna to z opowiadań) jak po wojnie ludzie przesiedleni z kresów wschodnich wyrywali całe instalacje elektryczne, wyrzucali lodówki itd pozostawione przez wysiedlanych Niemców. Bo nie znali tego i na co im to.
          • trypel Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 12:45
            Prawda. A w kiblach w domu robili schowki bo kto to widział w domu srac.


            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • schweppes1 Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 12:46
            Sowieci za to wyrywali z naszych ścian krany i montowali u siebie myśląc, że poleci z nich woda. No ale oni byli komunistami, a jak wiadomo, komuniści nie używają mózgów, dlatego nigdy nic nie wynaleźli, tylko kradli pomysły z zachodu. Takie pół-zwierzęta.
            • tbernard Re: Korwinowe myślenie.... 19.02.20, 10:54
              schweppes1 napisał:

              > Sowieci za to wyrywali z naszych ścian krany i montowali u siebie myśląc, że po
              > leci z nich woda. No ale oni byli komunistami, a jak wiadomo, komuniści nie uży
              > wają mózgów, dlatego nigdy nic nie wynaleźli, tylko kradli pomysły z zachodu. T
              > akie pół-zwierzęta.

              Tylko jakimś cudem do kosmosu pierwsi polecieli. Podpatrzyli pewnie jak inni to robią.
          • qqbek Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 13:07
            Ja mam opowieści z pierwszej ręki :)
            Rodzina mojej babci przeprowadziła się po wojnie z Zamościa do Wrocławia.
            Pradziadek był technikiem instalacji grzewczych i po wielokroć spotykał się z sytuacjami w których ludzie (głównie właśnie z kresów) wypruwali instalacje grzewcze i wraz z grzejnikami sprzedawali na złom, a w miejsce CO do przydzielonych im z kwaterunku pomieszczeń wstawiali "kozy".

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • loyezoo Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 14:01
      Myślę, że w takich małych miejscowościach (sam mieszkam pod miastem) można chyba się dogadać z sąsiadem, jednym czy drugim i jeździć jednym autem.Mimo, że mam kilka aut, mój sąsiad 2, to często jak się zgadamy, że mamy po kilka spraw do załatwienia w mieście, jedziemy jednym.
      Tak samo jego dzieciaki do szkoły odwozi żona i zabiera dzieci sąsiadów.Z kolei oni (sąsiedzi) odbierają i podwożą pod dom po lekcjach. Jak się chce to się da.

      --
      Life is too short to drive boring cars
      • vogon.jeltz Re: Korwinowe myślenie.... 18.02.20, 14:37
        > (sam mieszkam pod miastem)

        To jest zdanie - klucz. Dla was z de facto przedmieść wyprawa do miasta, w którym jest wszystko, to chwila. Dla kogoś z interioru dojechanie do miasta do wyprawa na cały dzień. I nie zawsze może być sąsiadowi po drodze. Obstawiam, że raczej częściej nie będzie. Że już nie wspomnę, że sąsiadem może być starsza osoba bez prawa jazdy i samochodu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka