nazimno 17.06.20, 11:53 www.radiowroclaw.pl/articles/view/97206/Zwierze-kontra-samochod-Coraz-wiecej-takich-zderzen-na-drogach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nousecomplaining Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 14:59 Na szczęście nie miałem takiego spotkania z dziką zwierzyną, ale przypomniało mi się, że kiedyś walnąłem fafika sąsiadki. Wyjątkowo wredne szczekliwe zwierzę. Lubię psy, ale tego fałszywca nie znosiłem. Lazła z nim (bez smyczy) i nagle wyskoczył na drogę, pewnie żeby mnie jak zwykle obszczekać. Ja po hamulcach, ale było za późno. Zawiozłem ich do weterynarza, w sumie skończyło się na złamanej kończynie, ale do dzisiaj sąsiadka patrzy na mnie z nienawistnym błyskiem w oczach - dla niej to oczywiście nie była wina jej ani psa, tylko moja. A ten mały gnojek ciągle żyje i na mnie szczeka : ) Odpowiedz Link Zgłoś
cheng2 Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 15:37 Niestety miałem zdarzenia ze zwierzętami. 1/ ok roku 1979 - pies, jazda szeregu dosyć wolo ok 50 km/h. Pies biegł wzdłuż drogi i nagle chciał wyskoczyć na drugą stronę. Żadnych szans. 2/ ok roku 1993 - sarenka, wieczorna szarówka, szybkość ok 50 km/h. Widziałem ją z daleka jak na mnie patrzyła i stała, zwolniłem z 90 a ta stała cały czas. Jak ją prawie mijałem wskoczyła i prawy reflektor przestawiła. 3/ rok obecny - sokół albo jakiś inny wielki ptak. Na liczniku ok 95 km/h. Droga pusta, w koło niewielki zagajnik i łąki. Ten łowca zapolował na moje lewe lusterko prawie prostopadle do kierunku jazdy. Lusterko i szyba lewa przy kierowcy do wymiany. Przed momentem uderzenia ptaszyska nie widziałem bo jak leci na ciebie to widać jedynie poziome kreski (skrzydła) o okrągły tułów więc jest to widok mało zwracający uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 16:02 A tak przy okazji- parę lat temu za jakieś grosze kupiłem gwizdki na allegro. Przykleilem do motocykla 3 lata temu jadąc do Finlandii. Zrobiliśmy wtedy parę tyś km w kraju w którym zwierząt jest nieco więcej niż u nas i lażą wszędzie. Przez tydzień nie widziałem nawet zająca. Od tamtej pory jak jadę motocyklem to nie spotykam żadnych zwierząt. Zero. A autem nawet pod domem regularnie sarny. Może takie wynalazki działaja Odpowiedz Link Zgłoś
nousecomplaining Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 18:19 Eeee, sorry, nie jeżdżę motocyklem, więc w temacie nie jestem. Co to za gwizdki? Jak to działa? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 18:29 Ultradźwiękowe, pęd powietrza napędza gwizdek. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 18:57 Na samochód też można nakleic. Tak jak niżej nazimno napisał. Ped powietrza podobno (bo my nie slyszymy) wywołuje dźwięki odstraszajace Kosztuje to jakieś 5 czy 7 PLN więc ryzyko żadne ale moze warto Odpowiedz Link Zgłoś
nousecomplaining Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 20:32 Warte przemyślenia. Ostatnio zawożę małżonkę do pracy skrótami prowadzącymi przez lasy i słyszałem już o wielu nieprzyjemnych kolizjach z dziczyzną na tej trasie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Jazda, a zwierzeta 17.06.20, 22:11 szukac: "SAMOCHODOWY ODSTRASZACZ ZWIERZYNY LEŚNEJ GWIZDEK" PS Ciekawe, czy to faktycznie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś