Dodaj do ulubionych

OT: Nowe domy

10.07.20, 00:54
Tak z nudow zaczalem grzebac po rynku domami w Polsce i zastanawia mnie jedno - czy rzeczywiscie pojecie wygody w domu jest tak inne w Polsce jak w USA..

A pytanie dlatego tutaj bo wiem ze tu ludzi swiatowi, niektorzy zasobni wielu posiadaczy wlasnych domow no i wszyscy maj swoje zdanie na kazdy temat :).

Rozumiem ze w Polsce ludzie buduja moze mniejsze i skromniejsze bo maja ograniczone fundusze itp ale sa przeciez domy drogie i ciagle wg mnie malo funkcjonalne czy tez nie maja wszytkich wygod do mieszkania....
Jak kupuje gotowy to musz sie liczyc z kompromisami ale jak juz buduje swoj to dlaczego nie miec wszytkiego co wazne?
Ale wiele ludzi jest juz zamoznych i buduje duze i drogie domy ktore ciagle nie sa wg mnie wygodne i w pelni funkcjonalne i wcale nie bylyby wiele drozsze.

Zastawiam sie dlaczego tak trudno znalezc dom (wolnostojacy oczywiscie) ktory bedzie mial te wszytkie - wg mnie podstawowe i konieczne rzeczy:
- garaz na co najmnieje 2 samochody. Pisze co najmniej bo powinno sie swobodnie zmiescic 2 samochody i kilka rowerow czy motocykl oraz maszyny do ogrodu jesli nie ma osobnego pomieszczenia gospodarczego.
- parter na ktorym jest duza kuchania z wyspa a na wyspie nie bedzie zlewu, kuchenki etc- te rzeczy najlepiej funkcjinuja na scianach (tam jest prad, rury i wydechy ) a wyspa ma byc do prac kuchennych,, picia, itp. Ok jak ktos preferuje miec piec czy zlew na wysepce to jestem OK...
- na parterze oprocz salonu, lazienki wspolnej i pokoju rodzinnego bedzie sypialnia w miare duza z wlasna i w miare duza lazienka obowiazkowo z prysznicem i wanna ( najlepiej z drzwiami taka do ktorej mozna wejsci i usiasc.) To na wypadek kiedy ktos nie moze chodzic po schodach aby np mozna bylo sie obrocic czy wjechac wozkiem. No i to wygoda i na starosc albo dla gosci zeby sie po domu nie platali..
- jak dom pietrowy to na pietrze rowniez przynajmnije jedna duza sypialnia z prywatna lazienka.. Lazienka nie musi byc duza ale taka gdzie nikt oprocz NAS tam nie wlazi czyli wejscie z sypialni....
- na pietrze kilka sypialni i wtedy jest OK wspolna lazienka..

Nie wiem czym jest podyktowane to ze nowe - nawet milionowe domy, z reguly (bo na pewno takie sa ale raczej nie widac ich na sprzedaz ) nie maja tego wszystkiego... Bogaty kuzyn wybudowal pare lat temu piekny i okazaly dom ktory ma to wszytko z wyjatkierm sypialni i pelnej lazienki na dole. (no i nie ma klimatyzacji)
Buduje sie domy ponad 300mkw i w takim domu tego nie ma... A to jeden garaz, i lazienki 3 czy 4 ale wszytkie "wspolne" na dole i gorze a kuchnia skromna i wszytkie szafki i blaty na scianie...

I tak wlasnie mysle czy te moje wymagania to nie sa podstawowe rzeczy w domu ktory przeciez w Polsce buduje sie na pokolenia... ???

No i w zadnym domu nie widzialem aby byla klimatyzacja... Ok, za drogo? Sa opcje aby to zrobic tylko w niektorych pomieszczeniach albo kontrolowac gdzie ma byc akurat teraz chlodno...
W obecnej sytacji klimatycznej gdzie macie cieplo i wilgotno - nie wiem jak o czyms takim zapomniec?

No wiec jesli sie buduje i osczedza to dlaczego nie przygotwac przynajmnije domu do tego co moze kiedys byc koniecznoscia...zwlaszcza ze w Polsce sie buduje "na mur" i nie jest latwo rpzestawiac scianki czy dokladac rury czy instalacje gazowe/ elktryczne/

Moze sie i Wam nudzi :)

Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 07:16
      Szuka sobie znajomy Fin Markku domu w USA i widzi takie drogie duże domy a wciąż niewygodne i niekompletnie wyposażone. Bo nie wszystkie maja saunę. A przecież wiadomo ze domu bez sauny sie nie buduje bo on jest niesprzedawalny. I nawet w bloku każdym jest sauna w piwnicy.
      Także ten
    • wtop.ek Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 07:30
      Tekst autora wątku jak z wujka Mietka co 40 lat temu wyjechał na azbest, a teraz przysyła w paczkach pomarańcze, sól i zapałki.

      Ze stekiem bredni nawet nie ma co dalej polemizować.
      • waga170 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 07:50
        Troche racji ma. Ale on wyobrazil sobie swoj "dom marzen" na wygodna starosc i porownuje go z tym co deweloper ze szwagrem szybko zbudowali i od razu sprzedaja. A jak ktos ma dom zgodny z oczekiwaniami Engina to go ma po to zeby w nim na starosc mieszkac i takich nie ma do sprzedania w ogloszeniach. A mnie najbardziej razi spotykane czesto szkaradztwo, wytwor wyobrazni domoroslych archikurwatektow. Ze dostaja pozwolenie na budowe...
        • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 07:54
          Na starość to lepsze bedzie mieszkanie z tarasem żeby tam wystawiać grzyba i winda żeby ze schodów nie spaść, blisko szpitala żeby samemu sie doczołgac w razie czego.
            • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 08:15
              Wiem
              Sami to planujemy na bazie doświadczeń w rodzinie. Babcia 96 lat. Na 4 piętrze kamienicy z której się nie wyprowadzi bo tam się wprowadziła po wojnie.
              A jak ją już pogotowie 3 x znosilo to sam się zdziwiłem że z balkonu nie zrzucili
                • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 08:42
                  Babcia ma ziecia lekarza. Poza tym cukrzycę, rozrusznik i parę innych spraw.
                  Wagowo je więcej tabletek na śniadanie niż ważą moje sadzone. 3.
                  I jak ma formę to wciąż z przystankiem na drugim piętrze (krzesło stoi) potrafi zrobić cała trasę na dół i na górę. Problem mają inni jak babcia akurat formy nie ma
                  • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 08:51
                    No ale, bicz pliz, babcia ma 96 lat. To jest grubo powyżej średniej umieralności nawet w najbardziej długowiecznych społeczeństwach świata. Dla niej wejść na czwarte to jak dla nas wbiec na SkyTower.

                    Ale swoją drogą, ten upór starych ludzi w niechęci do zmiany czegokolwiek - nawet jeśli miałoby to drastycznie podnieść komfort ich życia - jest niesamowity. Znam w rodzinie jeden taki przypadek (nie słyszy, co się do niego mówi, ale aparatu słuchowego nie kupi, bo "jak raz założy, to będzie musiał nosić do końca życia") i mam złudną nadzieję, że sam taki nie będę.
                    • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 09:54
                      Mam to już z ojcem i dokładnie z aparatem słuchowym
                      I oczywiście żadnej szansy na wyprowadzke w lepsze bezschodowe warunki bo starych drzew... I takie pieprzenie
                      A ja czekam jak pewnego dnia zleci że stromych schodów i się polamie na dole i żadne pogotowie go z tej dziury nie wyciągnie
                      • kokosowy15 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:03
                        Przeprowadzka dla starego człowieka, od lat mieszkającego w tym samym miejscu może bycc bardzo uciążliwa. Trzeba uczyć się na nowo rozkładu mieszkania, miejsca różnych codziennych przedmiotów. W innym miejscu jest sklep, przychodnia, apteka. Brak dotychczasowych sąsiadów, nie da się nawiązać kontaktów z nowymi, szczególnie młodymi. Nawet pokłócić się nie ma z kim, bo nikog nie znasz.
                        • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:13
                          Ale to jest w głowie. Kwestia otwarcia na nowe. I oczywiście nie jak masz 90 lat tylko 70 i wiesz że nadejdą gorsze chwilę.
                          Wtedy warto mieć windę, wygodna łazienkę z kabiną a nie wanna. Taras gdzie zawsze będzie można wystawić fotel pod parasolem itd.
                          Mój teściowie już to zaakceptowali i powoli szukamy. Oczywiście w tym samym mieście ale nie 2 piętro bez windy ale dowolne z winda i garażem itd
                        • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:23
                          > Przeprowadzka dla starego człowieka, od lat mieszkającego
                          > w tym samym miejscu może bycc bardzo uciążliwa.

                          Ten zupełnie idiotyczny ośli upór seniorów dotyczy nie tylko zmiany miejsca zamieszkania.

                          Żeby pozostać w tematyce forum: rok temu pozbywałem się Hyundaia Getza. Ojciec ma starą trzydrzwiową Yariskę, więc mówię mu: sprzedaj Toyotę i kup ode mnie Hyundaia - jest co prawda w tym samym wieku, ale ma 5 drzwi (będzie ci łatwiej wozić wnuczki), klimatyzację, większy bagażnik, instalację gazową, dzięki czemu jeździsz taniej i jest bardziej dynamiczny od pierdziawki 1.0 w Yarisie. Odpowiedź: ale Toyotę znam i jestem przyzwyczajony.

                          I chuj, że jeździłem tym Getzem dwa lata i mogłem zaręczyć, że to dobry, sprawdzony, solidny wóz (który własnoręcznie serwisowałem zresztą). I że wziąłbym od niego tyle, ile dostałby ze sprzedaży Yarisa, więc nie musiałby dołożyć ani złotówki. On Toyotę zna i jest przyzwyczajony.

                          Minął rok i teraz pluje sobie w brodę, że nie wziął. Bo się okazało, że Toyota od spodu zgniła tak, że doprowadzenie jej do stanu używalności pochłonie z grubsza tyle, ile wynosi jej wartość. Cóż, okazało się, że jednak jej tak do końca nie znał...

                          A Getz poszedł do znajomej szwagra. Z tego co wiem, jest bardzo zadowolona.
                      • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:17
                        trypel napisał:


                        > A ja czekam jak pewnego dnia zleci że stromych schodów i się polamie na dole i
                        > żadne pogotowie go z tej dziury nie wyciągnie

                        Czyli ty jesteś przygłupem nie tylko z powodu rozmów z misiaczkiem...
                        • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:07
                          Misiaczek nie szkodzi. Jego się ignoruje a jak ktoś tego nie potrafi to ma problem ze sobą.
                          No i lepiej być przyglupem niż kucem korwina
                          Wchodzę w to.
                            • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:21
                              > Zdecydowanie lepiej być kucem korwina niż czekać na śmierć ojca.

                              Zawsze powtarzam, że korwinizm bierze się z braku umiejętności czytania ze zrozumieniem i interpretacji przeczytanego tekstu.

                              Jak ktoś robi coś niebezpiecznego i drugi mówi mu: "tylko czekam, aż coś sobie zrobisz", to przecież wcale nie czeka, aż mu się coś stanie - tylko dokładnie odwrotnie. Ot taki niuansik, poza zasięgiem typowego korwinisty, który może nawet czasem mieć i wysokie IQ, ale inteligencję emocjonalną ma na poziomie żaby.
                              • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:35
                                vogon.jeltz napisał:


                                > Zawsze powtarzam, że korwinizm bierze się z braku umiejętności czytania ze zroz
                                > umieniem i interpretacji przeczytanego tekstu.

                                Mówisz o przygłupach z TVN, którzy zrozumieli w sposób dosłowny, że Dupa nie uznaje LGBT za ludzi? Oni tak raczej średnio są korwinistami.
                                • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:41
                                  > Mówisz o przygłupach z TVN, którzy zrozumieli
                                  > w sposób dosłowny, że Dupa nie uznaje LGBT za ludzi?

                                  Naprawdę, na twoim miejscu, z twoim poziomem rozumienia znaczeń kontekstowych, nie szedłbym tą drogą. A i mnie się nie chce bawić w tłumaczenie ci takich rzeczy, bo jest to bezcelowe i przypomina bardziej partię szachów z gołębiem (gdzie ty jesteś gołębiem).
                                  • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:50
                                    To już tobie tłumaczę. Dupa oczywiście nie miał na myśli dosłownie, że ludzie z LGBT nie są ludźmi, natomiast TVN, wiedząc że oglądają ich miliony bezzębnych przygłupów, wykorzystała ten fakt i zinterpretowała to w sposób dosłowny, pierdoląc o tym codziennie, a nawet zapraszając matkę Biedronia, która oświadczyła wszem wobec widzom, że jest człowiekiem. Nie da się, żeby gdziekolwiek było głupiej niż w demokracji. Na szczęście zostało jeszcze tylko 10 godzin tego przygłupstwa.
                                    • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:58
                                      > To już tobie tłumaczę.

                                      Nie tłumacz, bo i tak ci to nie wyjdzie, skoro sam ewidentnie tego nie rozumiesz. Ba, nawet nie wiesz, że to wcale nie zaczęło się od Du*y. I wątpię, byś zrozumiał,, dlaczego takie odczłowieczanie budzi sprzeciw, skoro sam z upodobaniem posługujesz się czysto nazistowskimi stwierdzeniami typu "... to zwierzęta".
                            • samspade Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:27
                              schweppes1 napisał:

                              > Zdecydowanie lepiej być kucem korwina niż czekać na śmierć ojca. Lewactwo to są
                              > jednak zwierzęta.

                              Serio chciałeś to napisać. I potwierdzić że jesteś przygłupem?
                      • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:31
                        Uwaga tłumaczenie tekstu dla tepych wyznawców korowina:
                        Oryginal:A ja czekam jak pewnego dnia zleci że stromych schodów i się polamie na dole i żadne pogotowie go z tej dziury nie wyciągnie

                        Tlumaczenie- każdy niespodziewany telefon od rodziców odbieram bojąc się że tym razem ojciec nie utrzymał się schodząc w dół i leży tam połamany i nie ma go jak wyciągnąć. A ja jestem parę h od nich.

                        Głupota niektórych poraża
                        Już człowiekowi się wydaje że gorzej być nie może a jednak może
                    • trypel Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 09:55
                      Odkąd ja ja znam czyli jakieś 15 lat to na święta zawsze jakiś kieliszek wina czy nalewki ale nic więcej.. nie jest dobrym przykładem niestety
        • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 17:44
          Nie dokladnie tak jest... To ze chcesz miec na parterze sypialnie i lazienke to nie na starosc wylacznie ale ludzi lamia kosci i wtedy sa problemy. I jak maj gosci to goscie za badziej zadowoleni bo maja swoja prywatnsc - moga sie po nicy platac i nie przeszkadzac itp.... Zwykla wygoda w ciagu calego zycia.
          I jka wszedzie - tam gdzie wazna cena czesto z tego sie rezygnuje.
          No i u nas praktycznie nikt domu nie buduje a develower buduja jak najtaniej wiec czesto tnie koszty...
          Ale ja pisze zw Polsce wiekszosc buduje wlasne i wileu ma kazse ale ciagle nie robi domu wygodnego - moze wiec to jest uwazane za wygode?

          Patrze w Polsce ktos wystawil dom za 12M PLN.... i ma to wszytko co pisalme jest wygodne ale oszczedzil na kuchni i ta jest jak w domu za 500 tys.... i dlatego sie zastanawiam czy przestronna i wygodna kuchnia nie jest wazna ?
      • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 17:38
        No wiec nie wtracaj sie alebo uzyyj jak to robisz to wyzycia sie....
        Widze ze ludzi podkurzylo i nie wiem z jakiego powodu? Przeciez zyjemy obecnie w swiatach porownywalnych - i moje pytanie bylo proste - jakie wygody sa wazne a jakie nie ...
        A to na co nas stac i dlaczege jedne mamy a innych nie to inna dyskusja bo zycie jest zyciem...a domu z tzw drugiej reki kupuje si ejak uzywane auta - nie mzna miec wszytkiego
        I ja sam nie ma tego co bym chcial bp bez pewnych rzeczy mozna si eobejsc- nie mnije jednak uwazma je za wazne i gdybym budwal to bylyby absolutnie.
    • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 08:45
      Po co klimatyzacja? Klimatyzacja żre prąd, wymaga regularnej konserwacji i może być szkodliwa dla zdrowia, a tak naprawdę do niczego nie jest potrzebna. Odpowiednia izolacja termiczna zapewnia ciepło w zimie i chłód w lecie. Zresztą, we Włoszech mam klimatyzację, ale włączyłem ją może raz, przez całe pięć lat - żeby sprawdzić, jak się włącza. I to pomimo, że izolacja termiczna mieszkania jest żadna. Po prostu nie ma potrzeby używania klimy. W zamkniętych pomieszczeniach biurowych to co innego, ale w domu?

      I druga rzecz: skąd ta obsesja prywatnej łazienki? Łazienka to jest pomieszczenie, które nazwałbym "przykrą koniecznością", korzysta się z niej dlatego, że trzeba, a nie dlatego, że się chce. Wchodzić do wanny i siedzieć w niej? Kompletny idiotyzm. Prywatna łazienka potrzebna jest chyba tylko tym, którzy - jak na filmach - bunkrują po szufladach ochnaście pudełek z lekami przepisanymi przez ich psychiatrę i nie chcą, by ktoś się o tym dowiedział. W normalnych warunkach jedna ogólnodostępna łazienka na piętro wystarczy w zupełności.
      • waga170 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 09:27
        "W normalnych warunkach jedna ogólnodostępna łazienka na piętro wystarczy w zupełności."

        Co to sa te normalne warunki? Ze klozet jest niezatkany albo umywalka nie w trakcie naprawy, albo co nie daj boze dwoch naraz nie chce sie wysrac?

        "Wchodzić do wanny i siedzieć w niej?" Byl jeden co mieszkal w beczce po chuj mial siedziec jak mogl lezec?

        Glosowales na Gomulke bo myslales ze bedziesz jadl kielbase i bulke? Chuja, on Gomulka myslal jak Ty:
        Jedna wspolna lazienka na pietro W BLOKU powinna wystarczyc.
        • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 10:02
          Ja to cię nawet rozumiem, waga. Przebywanie na lądzie musi męczyć cię okrutnie, z kolei prawo Archimedesa sprawia, że siedzenie w wannie może dla ciebie być nie tylko przyjemne, ale wręcz korzystne dla twojej psyche. A to ci się zdecydowanie przyda, skoro "jedną łazienkę na piętrze" w domu jednorodzinnym interpretujesz jako wyraz myślenia gomułkowskiego.
      • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 17:57
        Kiedys tak mowiono o klimatyzacji w samochodach...
        Ktos kto mowi "po co klimatyzacja" nigdy chyba jej w domu nie mial.
        Jezdze do Polski i widze i czuje.....W lecie sa upaly ponad 30 st i duza wilgotnosc a wiec w domach trudno wytrzymac Mozna sie obejsc jak widac i kto mowi ze klimatyzacja ma pracowac 24/7
        Ja mam w domu i uzywam ja moze w sumie 2 tygodnie w roku ale wtedy zaplacilbym z ainstalacje bo tak sie przydaje... Wileu sasiado nie ma bo mozna sie obejsc i nie chce sie im teraz inwestowac... Ale nie mowia ze nie jest przydatna.
        Oczywiscie ze zalezy od klimatu ale jak ktos buduje do m za 300 czy 500k i nie widzi sensu didlozyc nastpne 10k....to mnie zastanawia.
        Klimatyzacja nieuzywane nic nie kosztuje.. ZERO... Jaka konserwacja?
        Lazienki. Znw to samo. Jakbys mial prywatna lazienke to szybko bys sie przyzwyczail do tego ze jest wazniejsza niz nie tylko osobisty recznik ale prywatna szczoteczka do zebow..... Kiedys przecie uzywano jedej szczoteczki na rodzine,v jednego recznika a cal rodzina sie w jedej wodzi kapla w wannie?
        No wiesz pomijam juz to ze mlodzi ludzie moga miec o wiele bogatsze i spontanczniejsze zycie intymne pomiedzy sypialnia i lazienka (no taka 2x2 gdzi ejest zlew i prakla i trojkana wann to nie nazywam laziekna oczywiscie) ... .Prywatna lazienka to prywatnosc.. A sranie i mycie sie to tez prywatnosc...nie chcesz aby kto wiedzila kiedy i jak uzywasz czy jakie odglosy wydajesz. Uzywasz tego kiedy chcesz i nikt ci nie przeszkadza ani ty nikomu. I wiesz ze nikt ci nie zaklocil czystosci...
        Mozes tam isc goly i nie martwisz sie jak sie ubraz zeby ktos na korytarzy ni dojrzal....
        • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 22:53
          > Ktos kto mowi "po co klimatyzacja" nigdy chyba jej w domu nie mial.

          Którego słowa w zdaniu: [i[we Włoszech mam klimatyzację, ale włączyłem ją może raz przez całe pięć lat[/i] nie rozumiesz? Skoro we włoskim klimacie - który jest chyba dość zbliżony do kalifornijskiego wybrzeża - w zasadzie nie używam klimy, to chyba śmiało mogę napisać "po co klimatyzacja?".

          > Klimatyzacja nieuzywane nic nie kosztuje.. ZERO... Jaka konserwacja?

          Mówiono mi, że klimatyzacja wymaga jakiegoś okresowego serwisowania czy cuś. Może dotyczyło to tylko chodzącej na okrągło klimy w biurowcach - nie wiem, nie znam się.

          > Jakbys mial prywatna lazienke to szybko bys sie przyzwyczail do tego
          > ze jest wazniejsza niz nie tylko osobisty recznik ale prywatna szczoteczka do zebow

          Pewnie bym się przyzwyczaił. Do wielu zbędnych gadżetów można się przyzwyczaić - co nie zmienia faktu, że są one zbędnymi gadżetami.

          > Prywatna lazienka to prywatnosc.. A sranie i mycie sie to tez prywatnosc...
          > nie chcesz aby kto wiedzila kiedy i jak uzywasz czy jakie odglosy wydajesz.

          To ty nie chcesz. Mnie to zwisa smętnym kalafiorem, czy ktoś będzie wiedział, że akurat jestem w łazience.

          > Mozes tam isc goly i nie martwisz sie jak sie ubraz zeby ktos na korytarzy ni dojrzal....

          I bez tego zdarza się, że chodzę po domu goły, big fucking deal. Wiem, że u was w co poniektórych stanach można mieć z tego powodu problemy, jak cię zobaczą dzieci albo wścibski sąsiad przez okno, więc do pewnego stopnia jestem w stanie zrozumieć twoją potrzebę prywatnej łazienki - ale tu jest Europa, tu się na takie rzeczy nie zwraca uwagi.
      • samspade Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 21:24
        Zachowujesz się jak engine. Ktoś chce mieć prywatny kibel przy każdym pomieszczeniu? Niech ma. A wanna i idiotyzmy? Idiotyzmem jest mieć wannę i się nie kąpać w niej.
        A całkiem na serio to jedna łazienka na piętro to trochę mało szczególnie gdy wszyscy szykują się rano na tą samą godzinę.
        • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 22:58
          > Zachowujesz się jak engine. Ktoś chce mieć prywatny kibel przy każdym pomieszczeniu? Niech ma.

          Zgoda, niech ma. Ja z nim po prostu polemizuję - bo na tym zdaje się polega to forum - punktując te wymagania, które wydają mi się wydumane lub zbędne.

          > A wanna i idiotyzmy? Idiotyzmem jest mieć wannę i się nie kąpać w niej.

          No cóż, w takim razie popełniam od lat idiotyzm. Na szczęście potomstwo nie idzie w moje ślady i uwielbia się taplać w wannie - jest szansa, że nie zostaną idiotami.

          > A całkiem na serio to jedna łazienka na piętro to trochę mało szczególnie
          > gdy wszyscy szykują się rano na tą samą godzinę.

          Jak kogoś stać na chatę, w której każdy domownik ma swoją łazienkę, to stać go także na to, żeby nie musieć wychodzić rano zawsze na określoną godzinę.
          • samspade Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:17
            Tam od razu łazienka dla każdego. Ale 2 to wcale nie najgorzej.
            Ale gdy czytam wpisy endżina zaczynam rozumieć jego bul (celowo). Do kiedy nie miał prywatnej łazienki kąpał się w ubraniu. Jest to uciążliwe. Ale teraz on ma swoją łazienkę. Prywatną. Jego żona też. Ja z żoną jesteśmy takimi ekshibicjonistami że widzieliśmy się nawzajem nago. I to nie raz czy dwa. Dla nas prywatne łazienki były by bez sensu.
            • waga170 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:41
              No wlasnie, co dwie glowy to nie jedna, co dwie lazienki to nie jedna. Ale ja Engina rozumiem. Wiesz co? Ja i zona mamy lazienki swoje! U mnie wanne przerobilem na prysznic, stoja na kontuarku mydlo do golenia, maszynka do golenia, puder do jaj, meskie perfumy, szczoteczka i pasta do zebow, jeden grzebien i to by bylo na tyle.
              Ale u baby lusterka, lokowki, kremy, mazidla, olejki, jakies szampony z trocinami, obrazki, kaktusiki, muszelki , motylki i chuj wie co tam jeszcze, ale najgorsze sa plywajace po wannie swiece dymne i ich smrod:) Na golaska to sie spotykamy w sypialni a nie w lazience:)
              • engine8 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 00:54
                LOL

                Dokladnie..... Ona mam jakies scierki szmatki i siatki do mycia i jeszce kurna po kapieli potrafi zastawic majtki na kranie.... nic bardzije wkurzjacego...

                No a jak bierzesz maszynke do golenia a tam jakies krecone wloski? "Bo sie pomylila"?
                LOL

                No i teraz jak jestes mlody i masz ochote na "funky punky" w wannie czy pod prysznicem to we wspolnej na korytarzu trudno liczyc na prywatnosc....
                Albo jak kobieta zaraz "po" lecie sie myc..... i tak kuran 3 razy w ncy bedzie biegac ze scisnietymi kolanami zeby sie kots potem nie poslizgnal?
                • bwv1080 Re: OT: Nowe domy 12.07.20, 20:04
                  engine8 napisał(a):
                  > Albo jak kobieta zaraz "po" lecie sie myc.....

                  Właśnie miało miejsce szczytowanie. Błogość i totalne odprężenie rozgrzanych, splecionych ze sobą ciał. Oksytocyna zalewa receptory, powolny odpływ w słodkie otępie...
                  ZGRZYT IGŁY PRZECIĄGNIĘTEJ PRZEMOCĄ PRZEZ CAŁĄ SZEROKOŚĆ PLYTY
                  ... i sprint do łazienki. WTF?

                  To ganianie zaraz po akcie jakiś hamerykański zwyczaj czy przesąd higieniczny? Metoda antykoncepcji? Zemsta ewangelikalnych, coby normalnym przyjemność seksu ograniczyć? Potrzeba jak najszybszego usunięcia wszelkich śladów aktu z własnego ciała?

                  Nie wystarczyłby dyskretnie zdeponowany przed aktem w zasięgu ręki ręcznik/rolka ręczników papierowych itp.?
                  • jestklawo Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 18:49
                    bmw1100 skopiował:

                    > Właśnie miało miejsce szczytowanie. Błogość i totalne odprężenie
                    > rozgrzanych, splecionych ze sobą ciał. Oksytocyna zalewa receptory,
                    > powolny odpływ w słodkie otępie...
                    > ZGRZYT IGŁY PRZECIĄGNIĘTEJ PRZEMOCĄ PRZEZ CAŁĄ SZEROKOŚĆ
                    > PLYTY... i sprint do łazienki. WTF?\

                    :))) jprdl, skąd cranmer może wiedzieć takie rzeczy?
                    Wyobrażacie sobie mieć takiego kumpla? Kompana do zabawy na imprezie? Jest jakaś kobieta zdolna znieść jego towarzystwo? Nagą kobietę to on widział na monitorze ;)
                • samspade Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 10:29
                  Krótko mówiąc jesteś syfiarzem ze swoją żoną? I na wuj twoja żona czy kobieta z która akurat śpisz zaraz po biegnie do łazienki? Może powinna iść do lekarza bo coś jest z nią nie tak.
                    • samspade Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 18:07
                      W sumie w który otwór to już twoja sprawa. Skoro piszesz od strony naziego to lepiej żeby była myta.
                      Może kiedyś dotrze do ciebie że Polska od czasów twojego wyjazdu mocno się zmieniła.
                      • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 19:22
                        Dotarlo - Polska sie zmienila mocno ale swiat tez nie stal w miejscu i wyobraz sobie ze ja pare lat Polske odwiedzam i widze co jest i jak jest.
                        Kurna nie wiem kiedy Ty z tych komplekow wyjdziesz?
                        Zmienilo sie, jest lepiej i na tyle dobre ze teraz nie wim czy bym wyjedzal (gdybym nie wiedzila jak wtedy co mnie czeka ale gdzybym wiedzila to bym si eani chwili nie zastanawial) a ciagle Polska jest mniej wiecej 20 lat do tylu...
                        Tak ze przestan pierdzielic farmazony...
          • engine8 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 00:58
            Absolutnie mozna zyc z jedna lazienka i z jedym wychodkiem i jedna szczoteczka do zebow i jednym recznikime na rodzine..... Tylko po co?
            Mnie to zastanawia poniewaz te rzeczy kiedy sie buduje wlasny dom nie sa niczym szczegolenie skomplikowanym albo super drogim... i poniewaz coraz wiecej ludzi ma coraz wiecej kasy i dlatego sie zastnawima dlaczego tego nie ma? I dlaczego wiekszosc domow ma ciagle garaz na jedno auto kiedy optymalnie dobrze bylo by miec na 3 ?
    • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 10:21
      To policzmy sobie na szybko:
      1. Garaż na 2 auta - 40m2
      2. Pomieszczenie gospodarcze - 20m2
      3. Salon - 50m2
      4. Kuchnia - 20m2
      5. Łazienka wspólna - 15m2
      6. Pokój rodzinny - 20m2
      7. Sypialnia - 15m2
      8. Łazienka przy sypialni - 15m2
      9. Klatka schodowa - 10m2
      10. Przedpokój - 10m2
      Daje to łącznie 215m2. Przy dwóch piętrach - 420m2. Dlaczego jest tak mało takich domów? Może dlatego, że to powierzchnia dwukrotnie większa od typowego amerykańskiego domu?
        • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 17.07.20, 08:20
          A co chcesz zrobić nad garażem? Pustą przestrzeń, która będzie niewiele tańsza od przestrzeni zagospodarowanej? Taras, który musi być od tej samej strony świata, co garaż (garaż powinien być od północy, a taras nie powinien być od północy)? Jeśli chcesz budować efektywnie, musisz to zagospodarować. Jeśli budujesz nieefektywnie, to i tak płacisz jak za dom 400m2.
        • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 17.07.20, 08:17
          Oczywiście. Pod warunkiem, że:
          - garaż na dwa samochody i kilka rowerów to będzie garaż na 2 smarty i 3 rowery jednokołowe
          - wyspa w kuchni będzie miała wymiary 60x60
          - wanna będzie do kąpieli na stojąco
          - itp., itd.

          Narobienie setek pomieszczeń na niewielkiej powierzchni nie ma żadnego sensu - koszty są bardzo wysokie (każde dodatkowe pomieszczenie to ściany, instalacje, tynki, drzwi, obwody ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji), a efekt niewielki, bo zamiast pokoi masz klitki.
          • waga170 Re: OT: Nowe domy 17.07.20, 08:41
            liczbynieklamia napisał:

            > Narobienie setek pomieszczeń na niewielkiej powierzchni nie ma żadnego sensu -

            Swieta prawda. Istnieja "mieszkania" zajmujace cale pietro jakiejs starej fabryki lamp czy cos.
            Gdybym budowal dom to tez bym tak zrobil. Gdzies tam po rogach za scianka jakies lazienki, ale kuchnia juz nie za scianka tylko za barem a zwlaszcza nie ze swoimi drzwiami!, W srodku otwarta przestrzen. Tylko meblami poprzedzielana na jakies sekcje, biblioteke, telewizornie, spalnie. No ale mowie o przypadku dwoch osob bez dzieci czy pani Krysi, bo wtedy to inna bajka.
            • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 17.07.20, 11:07
              Lofty nie są takie fajne, jak się wydaje. Najczęściej są w kiepskich lokalizacjach i mają bardzo wysokie koszty utrzymania (ogrzewanie i klimatyzacja), a to boli jeśli się patrzy przyszłościowo, bo w przypadku domu zwykle lepiej zbudować dom drogi, ale tani w eksploatacji, niż odwrotnie, bo nigdy nie wiemy jaka będzie nasza sytuacja finansowa w przyszłości.
                • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 30.07.20, 09:21
                  > W jaka ilosc? Ilosc nie ma znaczenia...
                  Przecież wyliczyłeś, ile pomieszczeń potrzebujesz i wychodzi kilkanaście, nie uwzględniając komunikacji, łącznie z komunikacją wyszło mi dokładnie 19 (licząc osobno garaż i pomieszczenie gospodarcze i minimalną liczbę sypialni spełniającą wymogi). Przy 250m2 całości to jest 13m2 na pomieszczenie. Biorąc pod uwagę, ile metrażu nadrobią garaż dwustanowiskowy, salon, duża sypialnia na górze, duża kuchnia, trzy duże łazienki, to reszta siłą rzeczy musi wyjść jako klitki po kilka metrów.
                  • liczbynieklamia Re: OT: Nowe domy 04.08.20, 08:48
                    No i jeszcze jedno - wracając do motoryzacji. Dlaczego w Maybachu czy Rollsie masz tylko 4 miejsca, skoro w mniejszym Fiacie Panda masz 5, a auta są sporo dłuższe i szersze od 9-osobowego VW Caravelle?
                        • engine8 Re: OT: Nowe domy 06.08.20, 01:04
                          O trafilem tu na YT kanal mlodej Polskiej rodziny mieszkjacen w N Carolina i w jednym a w zasadzie 2 filmikach mowi tu Pani Kruk o domu..
                          Domy so troche inne tam niz tu. Oni mmieszkja w wynajmowanym i takim no starej daty - gdzie ma wiekszosc rzeczy ktorych u nas nie ma... Jak np drewniany siding, linoleum czy odsuwane okna gora/dol Ale genralnie pokazuje to co jej sie podoba...
                          www.youtube.com/watch?v=mXZFVE7KP3Q
                          www.youtube.com/watch?v=oJ-LKPb0ERI
      • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 11:40
        Przecież ani engine, ani żaden inny właściciel opisanego domu - czy to w Kalafiorni, czy w Bolandzie - nie myje okien sam, tylko zatrudnia do tego Juanitę/Swietłanę. To co mu za różnica, czy trzeba wchodzić na drabinę?
            • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 18:06
              No wiesz jak ja bym chcial pokazywaz jak ubogo mieszkja Polacy to znalazlbym mase zdjec....
              Dlaczego kazdz dyskusja zaraz zjezdza a w Ameryce to murzynow bija?

              • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:00
                > Dlaczego kazdz dyskusja zaraz zjezdza a w Ameryce to murzynow bija?

                To nie ja tym razem. Ale jak zaczynasz dyskusję od: "u nas w Hameryce mamy wszystko lepsiejsze", to się nie dziw reakcji.
                • engine8 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 00:35
                  Nie nasalem ze mamy wszytko lepsiejsze ale wygodniejsze.
                  I to nic nowego - wszedzie i wszem wiadomo ze amerykanie cenia sobie wygode wszedzie a nie zwracja uwagi na wyglad.... i tu podobnie.
                  I tez nie jest tajemnica ze wygody amerkanskie powpli plyna przez ocean i Polacy jest tez doceniaja.. tak jak amerykanie zmienja sie i coraz czesciej liczy sie rowniez wyglad..

                  I pytanie dlaczego w Polsce do wygladu nie doklada sie wygody?
                  • aron2004 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 10:02
                    Bo dla Ciebie USA = Kalifornia. Nie rozumiesz że gdzieś w Alabamie czy Arkansas wiele osób może sobie pomarzyć o standardzie życie jaki jest w biednej Polsce nawet na wsi. Choćby to że jak idziesz na operację wyrostka do szpitala to nie musisz sprzedawać samochodu.
                    • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 17:43
                      Podejrewam ze jakbym przejchal cal Alabame i przez tybe glosil ze organizuje darmwoy transport do Polski i tam maja gwarantowane mieszkanie i prace to nie wiem czy by sie jedna osoba zglosila....
                      Teraz jakbym tak przejchal przez jedno wojewodztwo w Polsce - takie tez bedniejsze, Powiedzmy Maloposke i Podkarpackie ( mniej wiecej tyle ludxi co w Alabamie) i glosil ze za darmo transportuje do USA a tam bedzie mieszkanie i praca - to jak myslisz ile by sie zglosilo?

                      A jak idziesz na operacje wyrostak to ci gwara ntuje ze samochdu sprzedwac nie musisz... Moze po wysciu ale na pewno nie przed.... Zreszta samchodu ci nie kaza nigdy sprzedawac - nawet jak zyjesz z pomocy spolecznej - jeszcze na paliwo ci doloza... A jak nie masz kasy to za zadna operacje nie zaplacisz.. Tyle razy juz ci tlumacxylem a Ty ciagle nie pojmujesz? Kurna co sie z ta edukacja w Polsce porobilo - tlumokow produkuja. .
                      • bywalec.hoteli Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 17:47
                        Myślisz, że ludzie tak by się masowo garnęli do pracy w Walmarcie czy na budowie w Alabamie i mieszkaniu w trailerze bez ubezpieczenia ani kodeksu pracy ani urlopu? To nie te czasu, Endżinku, jak wyjeżdżałeś, nie te czasy.
                        • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 19:10
                          No jakby mieli prawo do pracy to znaczy ze byliby legalnie i dostawaliby minimum $12 /godz plus ubezpieczenie i 2 tyg urlopu.... Juz by sobie tam zaraz przeliczyli ile to na Polskie.... a jakby taki po angielsku szwagotal.... A na budowie placa min $15/godz..
                          No a ja np takiemu co mi palmy obcina - musi miec mala pile motorowa i noz i slupolazy i nie bac sie wysokosci ale za 10 palm i 4 godziny roboty dostanie $400.. a jak przyprowadzi pomocnika i da mu $100 to za 3 godz skoncza...
                          W Trailerze by mieszkali..
                          A co wam ten Kodeks pracy tak naprawde daje?
                          • bywalec.hoteli Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 20:26
                            No z 12 dolarów na godzinę - czyli zaledwie 48 zł - minus podatki, koszty życia i podróże to by nie przywiózł do Polski majątku a byłby nędzarzem w Stanach. Fantazjujesz Endżin.
                            Tu dobrzy budowlańcy mają pewnie ze 100 zł na godzinę.
                            • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 20:38
                              No kurna,, tu dobrzy budowlancy maja $50/godz i $100 i wiecej.
                              No wiesz jak chcesz byc nedzarzem to wszedzie bedziesz... a jak chcesz pracowac i zarobic to zarobisz. Fachura za malowanie drzwi liczy sobie $100 za jedna strone... i ja kupuje farbe. Jedyne co musi umiec to dobrze malowac bo ja kurna rozchlapie dookola i pomaze wszystko i stara mnie goni od farby... :)
                              Jak przyjedziesz tutaj legalnie i potrafisz sie porozumiec i masz dobry fach to zupelnie co innego niz przyjedziesz bez niczego.... to czego oczekujesz? W Polsce jak przyjdzie do Ciebie jakis obcy z ktorym sie nie mozesz dogadac to ile mu zaplacisz?
                                  • bywalec.hoteli Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 00:12
                                    a była to naprawdę łatwa robota (mieli owszem narzędzia), byli też po godzinach w swojej normalnej pracy.
                                    Serio - Endżin - ja to rozumiem, że Meksykańcy i Latynosi przyjeżdżają do was do pracy. I że wasz kraj zbudowali imigranci. I że w Chicago jest milion Polaków. I że Mońki i Łomża i górale i Podkarpacie. I że odnalazłeś w USA swój amerykański sen i że Ameryka umożliwiła ci zdobycie fortuny.
                                    Ale Polacy obecnie jeżdżą do stanów do fizycznej pracy? Na czarno i bez opieki zdrowotnej? Jak w UE mogą zarobić jak i w samej PL i mają opiekę zdrowotną i robią legalnie.
                                    No jednego znam co tam pojechał do pracy. Ale on jest specem IT i pracował w MS a teraz u Larry'ego i Siergieja robi.
                                    • engine8 Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 02:32
                                      Nie polacy tu nie jezdza do pracy jedynie na zwiedzanie...
                                      Zdarzaja sie bo sa [olskie firmey ale to rzadkosc aby ktos pracowal nielegalnie.
                                      Ci co jada do pracy nie jada tutaj ale raczej do Chicago.. i na czarno bez legalnej pracy absolutnie ja bym nikomu nie radzil...
                                      Ale poniewaz generalnie zarobki sa tutaj w $ jak w PL w PLN tak ze masz prawie 4:1...wiec wiele osob przyjezdza legalnie i pracuje w firmach gdzie maja zarobki porownywalne... ale i koszaty prownywalne
                                      Jednak koszty w stosunku do zarobkow inzyniera no sa nizsze i tu inzynier niech zarobi tylko $10k net to za $4.5 sie utrzyma i reszte moze oszczedzac.. I jak trafi na startup i dostanie akcje to ciagle nie jest zle.
                                      Ja ja przyjechalem to byly zupelnie inne czasy.. po pierwsze przyjechalme i na granicy dostalem pobyt staly a wiec dostpe do wszytkiego. Bylo juz mase firm i startupow, nie byo azjatow wiec pracy bylo wszedzie pelno i pracownikow traktowano dobrze i wynagradzano hojnie... zwlaszcza jesli chodzi o akcje... na tym sie zarabialo...
                                      Teraz pomimo ze Goggle placi dosc dobre jest masa konkurencji hinduskiej a koszty mieszkania i utrzymania sa bez porownania...
                                      Ciagle to chyba dobry interes ale to juz nie to.
                                      • aron2004 Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 08:26
                                        Ale znowu wyjeżdżasz z Kalifornią i Chicago. Rozmowa była o tym że USA to nie tylko Kalifornia i Illinois ale też np. Alabama gdzie tak różowo nie jest w porównaniu z Polską. Jak Ty wyjeżdżałeś to nawet Alabama była dla Polaka snem złotym a dziś już jednak nie jest.
                      • olivkah Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 12:14
                        engine8 napisał(a):

                        > Podejrewam ze jakbym przejchal cal Alabame i przez tybe glosil ze organizuje da
                        > rmwoy transport do Polski i tam maja gwarantowane mieszkanie i prace to nie wie
                        > m czy by sie jedna osoba zglosila....
                        >
                        To są ci z Alabamy? :) Sympatyczni ludzie

                        youtu.be/kRh1zXFKC_o?t=44
                      • aron2004 Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 15:19
                        Podejrzewam że jakbyś przywiózł paru ludzi z Alabamy do Warszawy czy Krakowa i zaproponował im pracę tu np. na budowie to kto wie czy któryś by się nie zgodził ( szczególnie wtedy gdyby porównał cenę mieszkania do Nowego Jorku).

                        No bo gdybyś ich przywiózł do jakiegoś PGRu to na pewno by im sie nie spodobało
                        • trypel Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 15:26
                          Nie ma co podejrzewać. W mojej poprzedniej amerykańskiej firmie było sporo pracowników stamtąd. Zasadniczo żaden z nich po 2-3 latach w Europie już nie chciał wracać. Ale fakt - oni byli albo z okolic centrali czyli Michigan, albo jak mój szef z Karoliny południowej
                          Nie było nikogo z Kalifornii
                          • engine8 Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 18:38
                            Ale oczywiscie ze w Polsce mozna zyc i pracowac i wcale niezle..
                            Znam wielu co wyjchali do Europy i nie wracaja... Jeden Polak wyjechal do Londynu, Drugi amerykani tez do Londynu.
                            No i mam tez znajomego mlodgo z Kaliforni co pojechal do Polski na wakacje z 10 lat temu i tam zostal....
                            No bo tu z tym co oferowal ze swoja edukacja (ksiegowosc) i charakterem nikt mu pracy nie dal a jak dal to po 3 miesiacach odebral... on sie tylko wiecej domagal niz oferowal.
                            A w Polsce to on byl Amerykanin i nie tylko z Kaliforni ale z Doliny Krzemowej... I imponowal dziewczynom bardziej jak tu aktor z Hollywood. No a ten akcent..
                            Prace dostal jako glwny ksiegowy w firmie sprzedjacej amerykanskie urzdzenia jakies tam przemyslowe. A wiec od razu "ktos". Auto sluzbowe, koputer, telefon...
                            Zyc nie umierac bo tu w tej zasranej Kaliforni to jak niewolnik za grosze musila pracowac..
                            No i wpadl z ladna Ukrainka, ozenil sie i jakos zyje poniewaz wie ze wracajac z Polski to co sobie napisze na Resume niewiele bedzie znaczyc.
                            No i jak pisalem jak wyjedziesz z Kaliforni to wrocic trudno..
                            Czyli mozna - trzeb jedynie chciec ...
                            Zreszta podobnie robil Taiwan dano temu - oferowali Kalifornijskim Taiwanczykom super prace i super warunki i wileu pojechalo - zawiezli im amerykanskie "know how" i kontakty.. Sam pozniej wspolpracowalem z jedna firma kta kolega zawiadywal.... Bo to latwiej..
                          • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 20.07.20, 16:54
                            > Zasadniczo żaden z nich po 2-3 latach w Europie już nie chciał wracać.

                            Bo oni tam w USA zasadniczo nie mają zielonego pojęcia o Europie. Tak jak tak gościówa, która mało nie dostała orgazmu na widok "niemieckich" (tj. europejskich) okien. Dlatego test engine'a "zaproponujmy paru wieśniakom z Alabamy" jest bez sensu, bo oni nawet nie będą rozumieli, co im się proponuje.
                            • olivkah Re: OT: Nowe domy 31.07.20, 13:56
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Zasadniczo żaden z nich po 2-3 latach w Europie już nie chciał wracać.
                              >
                              > Bo oni tam w USA zasadniczo nie mają zielonego pojęcia o Europie. Tak jak tak g
                              > ościówa, która mało nie dostała orgazmu na widok "niemieckich" (tj. europejskic
                              > h) okien. Dlatego test engine'a "zaproponujmy paru wieśniakom z Alabamy" jest b
                              > ez sensu, bo oni nawet nie będą rozumieli, co im się proponuje.

                              Jeśli ktoś chce zobaczyć Amerykanki prawie płaczące na myśl o tym, że miałby wrócić z Europy (w tym z Polski) do Ameryki, tam znowu żyć i pracować, to też takie filmiki są :). Powody: 1) subiektywne poczucie bezpieczeństwa 2) urlopy macierzyńskie.

                        • engine8 Re: OT: Nowe domy 14.07.20, 18:24
                          hahahahaa na ulice by wyszli i protestowali a jakby zobaczyli ze w kolejce na SOR musza czekac i jeszcze ze w szpitaly takie jedzenie? albo ze za malo socjalu daja
                          Pewnie by poszli na latwizne - rabowac...
        • olivkah Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 11:51
          No cóż, mylisz się w dwójnasób, po pierwsze engine sam myje okna (niedawno był tu wyciągnięty stary wątek o kiepskim dniu), po drugie chyba nie uważasz na poważnie, że jeśli to Juanita spadnie na beton a nie właściciel to problemu nie ma.
          • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:02
            > po drugie chyba nie uważasz na poważnie, że jeśli to Juanita spadnie na beton
            > a nie właściciel to problemu nie ma.

            Proble jest, ale dla samej Juanity. Jeśli działa jako przedsiębiorca-usługodawca, to sama musi sobie zapewnić bezpieczeństwo wykonywanej pracy. Jeśli robi na czarno... cóż, w Bolandzie uległych wypadkowi nielegalnych pracowników wywozi się gdzieś, gdzie można zasymulować inny wypadek, bogaci Kalifornijczycy też na pewno mają jakieś sposoby.
            • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:24
              Wyprzedziliśmy Grecję i Portugalię pod względem PKB na głowę w parytecie siły nabywczej, a Ty dalej Polskę Bolandią nazywasz? A nie, przecież to nie z powodu zamożności, tylko z powodu mentalności, którą ma przeciętny Janusz dzięki twojemu kochanemu realnemu socjalizmowi :D
              • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:30
                > A nie, przecież to nie z powodu zamożności, tylko z powodu mentalności,
                > którą ma przeciętny Janusz dzięki twojemu kochanemu realnemu socjalizmowi

                Bzdura. Tzw. "realny socjalizm" nie istnieje w Polsce od 30 lat. Mentalność przeciętnego Janusza to mieszanka neoliberalnej sieczki i zaściankowego katolicyzmu.

                A w ogóle czemu miałoby być coś złego w nazywaniu Polski Bolandą? Nazywam se jak chcę, bo generalnie nie mam szacunku - i nie ma to nic wspólnego z PKB. Od tego sojuszu korwińsko-naziolskiego nagle ci się patriotyzm włączył, czy jak?
                • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:19
                  Ale przecież w Polsce nigdy LGBT nie było penalizowane, w przeciwieństwie do prawie całego zachodu, więc jak już ktoś tutaj jest zaściankowy, to prędzej zachód. I nie - misiaczek nie włamał mi się na konto. U nas pedały mogły sobie swobodnie chodzić po ulicy, jak na zachodzie biegali za nimi z nożami w zębach. Widziałeś kiedyś przeciętnego Brytola z klasy robotniczej noszącego swoją zakazaną mordę po pubach? Słyszałeś o czym oni rozmawiają i widziałeś jak się zachowują? Polski Janusz to przy nim arystokrata.
                  • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:23
                    > Ale przecież w Polsce nigdy LGBT nie było penalizowane,

                    No nie było - i jaki to ma konkretnie związek z tematem usług utrzymania domu zapewnianych przez gastarbeiterów?
                    • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:25
                      Taki, że masz mylne wyobrażenie o mentalności w Polsce w stosunku do mentalności tzw. "zachodu" - a zapewne to jest przyczyną używania przez ciebie tego określenia.
                • schweppes1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:29
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Bzdura. Tzw. "realny socjalizm" nie istnieje w Polsce od 30 lat.

                  Ale w głowach wielu Polaków nadal istnieje i ten mental jest przekazywany dalej. Wszystko dzięki twoim czerwonym ziomalom.

                  > A w ogóle czemu miałoby być coś złego w nazywaniu Polski Bolandą? Nazywam se ja
                  > k chcę, bo generalnie nie mam szacunku - i nie ma to nic wspólnego z PKB. Od te
                  > go sojuszu korwińsko-naziolskiego nagle ci się patriotyzm włączył, czy jak?

                  Jest różnica między patriotyzmem a zwykłym szacunkiem do Ojczyzny. Z jakiego powodu nie masz szacunku do Polski?
                  • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 13:50
                    > Jest różnica między patriotyzmem a zwykłym szacunkiem do Ojczyzny.
                    > Z jakiego powodu nie masz szacunku do Polski?

                    A z jakiego miałbym mieć? W ogóle szacunek do jakichś abstrakcyjnych tworów nieożywionych (jak państwa), albo wręcz zmyślonych (jak obiekty kultu religijnego) uważam za totalną bzdurę. Mogę docenić pewne rzeczy, które są niezłe w Bolandzie, ale szacunek i nabożną cześć dla kraju zostawiam patriotom i innym świrom.
        • kokosowy15 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 11:56
          W Amerykańskich realiach zainwestował bym raczej w opancerzenie ścian, szczególnie zewnętrznych. Przy powszechnych strzelaninach ulicznych zranienie lub choćby uszkodzenie mieszkania przez pociski, przebijające ściany zdarza się dość często (LA Times sprzed kilku miesięcy). Nie mówiąc już o tym, że jak się potkniesz o dywan to możesz znaleźć się głową w kuchni.
              • klemens1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 15:46
                trypel napisał:

                > Czyli amerykańskie budownictwo ma po prostu strefy zgniotu i 5 gwiazdek w testa
                > ch
                >
                >

                Właściwie to te tekturowe ściany działowe mają problem zazwyczaj na filmach z Terminatorem i podobnych, gdzie są zawody, kto zrobi więcej tuneli tym drugim.
                U nas w firmie też są ściany z jakiegoś kartongipsu i tylko w jednym miejscu jest wgniecenie po bucie, gdy programista się wkurwił uświadomiwszy sobie jaki durny błąd popełnił.
                Więc da się z tym żyć.
    • marekggg Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 12:41
      tradycyjne jednopietrowe domy w europie sie buduje nastepujaco:
      parter:
      - kuchnia, jadalnia, salon pokj goscinny, lazienka z toaleta
      pietro:
      - sypialnia wlascicieli, duza lazienka, toaleta, pokoje dzieciece
      piwnica:
      - pomieszczenie techniczne, jakas spyziarnia, lodowka, zamrazarka, czasami jakis kont na majsterkowanie, czy jakies inne hobby

      jezeli z roznych wzgledow nie oplaca sie czy nie ma jak zrobic -1 no to sie to przesuwa na parter.

      nie rozumiem po co mam miec dwie wielkie sypialnie w domu? jak raz na jakis czas ktos przyjedzie? no to jest pokoj goscinny.

      i faktem jest ze architektura w polsce szczegolnie ta z lat 90 to masakra.najbardziej idiotycznie wygladaja te pseudo-dworki z kolumnami przy wejsciu i z wiezyczkami gdzie popadnie. do tego rozne schodki miedzy kuchnia/jadalnia/salonem itp.
      niestety architekt jest zakladnikiem inwestora, wiec nawet najlepszy architekt bedzie musial zrobic to co chce inwestor. no chyba ze architekt ma na tyle cojones ze mu podziekuje za wspolprace.
      • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 18:18
        No wlasnie o tym pisze ze tak sie tradycyjnie buduje i zastanawiam sie dlaczego tak i tylko tak bo wg mnie mozna miec dom w sumie wygodniejszy...
        No wiec piszesz ze tradycyjnie na parterze jest pokoj goscinny i jedna toaleta... Ja jedynie proponuje poprawke aby ta toaleta byla prywatna dolaczona do niego. Dodatkow mala ogolna lazienka - nawet tylko sraczyk i umywalka.. Wtedy i goscie i Ty jak potrzeba bedzie masz prywatnosc.
        Bo jak masz gosci i chca isc spac wczesniej to lataja po przedpokoju z pokoju do lazienki?

        A na pietrze sypialnia wlascicieli z prywatna lazineka a takze wspolna lazienka dla reszty pokoi...

        Co ja zauwazam ze w Polsce nie ma przyklado innych rozkladow i kazdy robi tak jak maja znajomi... Takie sa gotowe projekty i ludzi sie tak przyzwyczili i tak jest taniej. I ja sie z tym zgadzam...
        Przexciez nawet niedawno w hotelch byly pokoje bez lazienki.... Przyzwyczili si eludzi do publicznych sraczykow i pulicznych toalet i sa z Tym Ok ale Lazienka to troche wiecej niz sranie.
        Ale moje pytanie bylo czy nie uwazacie ze tak jest nawygodniej?
        • klemens1 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 19:13
          Ale tak się teraz robi - popatrz na typowe projekty architektoniczne. Standardem są 2 "pełnowymiarowe" łazienki - z czego jedna z dostępem tylko od sypialni + WC.


          • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 19:22
            No ale to nic nie znaczy co jest "standardeem" - wlasnie wtym jest caly problem.... Nie daje si eludziom opcji poprawini stadardow i zastanwiam sie dlaczego?
            Architekci do D?
            Ludzi nie maj odniesieni do czegos wcale nie drozszego ale wygodniejszego...

            Co zauwazylem ze ci co odwiedzli Stany a potem budowali domy zbudowali ze w wieksza iloscia wygod - wlasnie to co zauwayzli tutaj.

            I kto w Polsce teraz ma jeden samochod? Malo. A ciagle domy buduje sie z zgarazem na jeden samochod..
            I np duzy garaz oddzielony od domu ma czy mila moze swoje zalety ale teraz wypbraz sobie ze przywozisz zakupy a tu leje i jak je wyladowujesz? Albo postawisz auto w garazu i ciagle musisz sie dostac do domu albo rano dostac sie z domu do auta? I tu sie pokazuje wygoda garazy pod jednym dachem.
            • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:33
              > ale teraz wypbraz sobie ze przywozisz zakupy a tu leje i jak je wyladowujesz?

              Zamawiasz zakupy online i dostarczają ci pod drzwi. To nie tylko modne i wygodne, ale zalecane ostanio ze względów zdrowotnych.
              • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:45
                No moze Ty tak robiles, robisz i bedziesz robil. Zdecydowana wiekoszosc ludzi ciagle robi sama zakupy i sam przywozii rozldowuje.. nawet obecnie i nawet tutaj jako ze malo ludzi kupuje "mleko" "ser" czy maslo" czy"marchewke" - wieszosc che widziec i wziac do reki to co kupuje i jak nie ma ich marki to sami decyduja...
                • vogon.jeltz Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:56
                  Ja też sam robię zakupy, lubię sobie pojechać na targ z produktami bio od lokalnych farmerów. Ale jak leje, to fajnie mieć opcję zamówienia zakupów z dostawą do domu.
            • klemens1 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 21:07
              engine8 napisał(a):

              > No ale to nic nie znaczy co jest "standardeem" - wlasnie wtym jest caly problem

              Jak "nic nie znaczy"? Trudno znaleźć dom z mniej niż 2 full łazienkami + WC.

              > .... Nie daje si eludziom opcji poprawini stadardow i zastanwiam sie dlaczego?

              Co ty bredzisz? Co znaczy "nie daje się opcji"? Każdy może wybrać, co chce i jeszcze modyfikować - nawet zachęcają do tego.

              > I kto w Polsce teraz ma jeden samochod? Malo. A ciagle domy buduje sie z zgara
              > zem na jeden samochod..

              Dużo - większość ma 1 samochód. Ja mam 1 i więcej nie będę miał, a i tak wybiorę garaż na 2. Żeby bambetle trzymać.

              > I np duzy garaz oddzielony od domu ma czy mila moze swoje zalety ale teraz wypb
              > raz sobie ze przywozisz zakupy a tu leje i jak je wyladowujesz?

              Ale co ty chrzanisz? Ktoś komuś zabrania mieć garaż w bryle budynku? Większość ma w nowych domach garaż połączony z resztą.
              Są jednak tacy, co chcą się trochę zahartować i nie są z cukru - tych jest mniejszość, ale ty piszesz tak, jak by nie było wyboru.

        • marekggg Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 22:08
          stary, gdzie ty zyjesz???

          Przexciez nawet niedawno w hotelch byly pokoje bez lazienki.... Przyzwyczili si eludzi do publicznych sraczykow i

          to chyba w paryzu okolo 1801
          • samspade Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 22:25
            marekggg napisał:

            > stary, gdzie ty zyjesz???
            >
            > Przexciez nawet niedawno w hotelch byly pokoje bez lazienki.... Przyzwyczili si
            > eludzi do publicznych sraczykow i
            >
            > to chyba w paryzu okolo 1801

            W hotelach robotniczych to pewnie i u nas jeszcze całkiem niedawno.
            • waga170 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:03
              "W hotelach robotniczych to pewnie i u nas jeszcze całkiem niedawno."

              Jakies dwa lata temu nocowalem w hotelu w Gizycku. On byl duzy, w centrum, po przerobkach, ale zabytek z czasow PRL. Ja i corka wzielismy wspolny pokoj dwuosobowy. Ku mojemu zdziwieniu, byly w nim dwie lazienki! Po sladach na suficie i scianach rozpoznalem ze tam oryginalnie byly dwie malenkie klitki z lozkiem i miejscem na stolik, ale ze swoja lazienka. Rozebrali scianki dzialowe, zamurowali jedno wejscie i z dwoch klitek zrobili jedna z dwoma lozkami, dwoma stolikami i dwoma lazienkami. Nigdzie takiego nie widzialem!
              • waga170 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:07
                To ten:
                www.google.com/search?q=hotel+wodnik+w+gizycku&tbm=isch&ved=2ahUKEwjD8pqXy8PqAhXyBzQIHdX-AjoQ2-cCegQIABAA&oq=hotel+wodnik+w+gizycku&gs_lcp=CgNpbWcQDFCYywFYruMBYKX7AWgAcAB4AIABcYgBzASSAQM2LjGYAQCgAQGqAQtnd3Mtd2l6LWltZw&sclient=img&ei=ENgIX8OqMvKP0PEP1f2L0AM&bih=755&biw=1232
              • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 23:48
                No wlasnie... W polsce chyba ciagle jeszcze zaklady i firmy wycieczkowe rezerwuja jeden pokoj w hotelu dwom obcym.. Tzn tu moze by wynajeli ale nikt by na taki uklad nie poszedl.. Nawet to ludziom do glwy nie przyjdzie...
                Wiec mamy juz jeden powod.. Ludzi w Polsce maja o wile mniejsza potrzeby czy tez wieksza tolerancje do braku prywatnosci.
                • waga170 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 00:00
                  W zakresie lazienek i prywatnosci, to przez dziesieciolecia bylo autokar staje w lesie, panie na lewo a panowie na prawo czyli poszanowanie prywatnosci bylo.

                • bywalec.hoteli Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 08:34
                  Na prośbę Wagi cytuje :)

                  engine8 napisał(a):

                  > No wlasnie... W polsce chyba ciagle jeszcze zaklady i firmy wycieczkowe rezerwu
                  > ja jeden pokoj w hotelu dwom obcym..

                  Tu chyba upadłeś na głowę :) W hotelu to się nie zdaza.
                  Owszem w hostelach czy schroniskach w górach są pokoje wieloosobowe, ale to nie są hotele i na całym świecie tak jest.
                  • engine8 Re: OT: Nowe domy 11.07.20, 19:03
                    No ja tam nie wiem.... Na pewno sie zmienilo ostatnio ale jeszcze niedawno slyszalem od swoich zaufanych PH ze tak bylo. Tzn nikogo nie zmuszaja ale podejrzewam iz z tego wzgledu ze w Polsce wszelkie delegacje i wydatki sluzbowe sa na bazie diet wiec ludzi sami to robia bo oszczedzaja a na wycieczkach podobnie ludzi chca zaoszczedzic i ta opcje maja..
                • jeepwdyzlu Re: OT: Nowe domy 12.07.20, 12:15
                  No wlasnie... W polsce chyba ciagle jeszcze zaklady i firmy wycieczkowe rezerwuja jeden pokoj w hotelu dwom obcym.. Tzn tu moze by wynajeli ale nikt by na taki uklad nie poszedl.. Nawet to ludziom do glwy nie przyjdzie...
                  Wiec mamy juz jeden powod.. Ludzi w Polsce maja o wile mniejsza potrzeby czy tez wieksza tolerancje do braku prywatnosci.
                  ----
                  Engine....
                  Jakie Ty bzdury czasami wypisujesz to masakra jest. Ponieważ mam w Nowym Jorku rodzinę i byłem w Stanach wiele razy powiem Ci krótko: standard życia zamożnych Polaków PRZEWYŻSZA standardy 90% Amerykanów. Może Twoich nie, ale też mozna dyskutować. O jachtach, bliskosci Alp, Wlochach na wyciągnięcie ręki, atrakcjach nie tyle Warszawy co Berlina, Pragi, Wiednia. Poziomowi kuchni. Bezpieczeństwa. Lecznictwu.
                  Zaznaczę - piszę o ludziach z kasą. Ale takich są już.w Polsce miliony.
                  Jesteś oderwany od tutejszych realiów, prawdopodobnie obracasz się po przyjeździe tu wśród ludzi biednych...
                  • engine8 Re: OT: Nowe domy 12.07.20, 18:37
                    Tzn porownujesz ludzi zamoznych w Polsce do zamoznych w Stanach czy zamoznych w Polsce do biednych w Stanach?

                    Alez tu zjezdzasz zniw w krzaki i zaczynasz porownywac standardy zycia, zamoznosci.....
                    A mnie jedynie chodzilo jersdynie o to dlaczego ciagle w polsce gdzie buduje sie domy "na miare" lazienki sa ogolne a nie ma albo bardzo rzadko sa tez "prywatne" ?
                    I tyle...
                    • samspade Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 10:15
                      Ty pierdolisz bez sensu. W jednorodzinnym domu dla 4 osób regularnie spotyka się 2 łazienki. Rzeczywiście sytuacja dalece niekomfortowa.
                      Polska od czasów twojego wyjazdu zmieniła się bardzo. Od dawna mamy łazienki w domach/mieszkaniach. Wspólne łazienki są może na campingach.
                      • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 17:48
                        No Ty nie pojmujesz o co mi chodzi? Macie lazienki ale wszytkie publiczne - nikt nie buduje lazienk przy sypilani z wesjciem z sypialni aby byla "prywatna"

                        Tak jak masz dw auta w domu to ty mas zjedno a on drugie... Wprawdzie mozna miec i jedno i dwa w 100% wspolne ale ja np ni elubie aby mi ktokolwiek cokolwiek w moim aucie i mojej lazience przestawial.
                        Tak ze wide ze Twoj rozum jeszcze do tego nie dorosl i uwazasz ze ja sa lazineki to juz super.... Kiedys tak mowiono o szczoteczkach do zebiw - byla jedna czy 2 na rodzine.... i bylo lepiej niz bez... Byla jedna lazienka na korytzrzu, potem w mieszknaiu i bylo dobrze,
                    • bywalec.hoteli Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 10:52
                      Pytanie Enginku jak byśmy porównali klasę średnia w PL i w US to kto ma wyższy standard życia.
                      Na pewno mamy wyższy standard wypoczynku - krócej pracujemy godzinowo, mamy dłuższe urlopy jak i większa ochronę przed utrata pracy.
                      • engine8 Re: OT: Nowe domy 13.07.20, 18:09
                        Wiesz std zycia to raczej to co czujesz a nie to co masz... Dlatego ja std zycia nie tykam. Pytam jedynie o wygody...

                        A macie mase przywilejow socjalnych ktorych to amerykanie boja sie jak diabel wody swieconej. Niczym tak ludzi nie wystraszysz jak socjalizmem....
                        A wiesz co mnie najbardzij przeraza w Polsce? - darmowa opiek medyczna..
                        Amerykanie wiedza jedno - jak rzad czyms zarzadza to juz jest maskara - bo jest rozdzielnik, kolejki i ogromne podatki a dostaja najwiecej nie ci co na to ciezko pracowali ale ci co sie opierdalali...
                        Tak ze nawet ja - co mam dosc dobre rozeznanie jak wyglada "jakosc zycia" tu i tam - zdecydowanie , bez zajakniecia wybralbym tutejsza.
                        Ok , moze nie jestem przecietnym ale i w Polsce nie bylbym przecietnym i praktycznie moglby jedynie lizac miod.. i korzystac tylko z prywatnej opieki medycznje itp... I ciagle powort do Polski bylby raczje krokiem w dol..

                        Jak ktos pracuje Polsce w firmie prywatnej to wcale nie pracujecie krocej - ba smiem twierdzic ze dluzej. Mam w rodzinie kiula osb zajmujach sie handlem... I jak policzyc godziny pracy te poza domem to pracujecie dlugo i za pol darmo..
                        A to ze ja mialem "oficjalnie" 2 tygodnie urlopu jakos mi nie przeszkadzalo jezdzic co drugi roko do Europy na co najmnieje 3 tygodnie... a pomimo ze nie ma tu zadnje ochrony pracy to w ciagu 33 lat ni epracowalem moze 3 miesiace za ktore zreszta w wiekoszsci mialem zaplacone poniewaz nigdy nie mialem na tyle przerwy aby brac zasilek dla bezrobotnych..
                        A jak porownam nasz i Polske wersje kapitalizmu i ukladow pracy to wy zaadoptowaliscie duzo z naszego ale ta najgorsza wersje.. bo pomimo ze macie tyle przepisow chronacych pracownikow to ludzi ciagle traktuja jak baranow...

                        Tak nie wlazmy na te grzaskie tereny... Jest ja jest. W polsce sie ogromnie poprawilo, Da sie zyc i to niektorym niezle ale zeby cos miec to tez trzeba harowac a mozliwosci tez nie leza na ulicy...
                        U nas jest masa biedy ale w wikoszsci jest to wybor a nie koniecznosc.. Tu jest o wiele latwiej nie byc biednym niz w Polsce.. Biedota zwykle jest wynikime glupoty i tego ze biedny tez sobie zyje i mu sie pracowac raczej ni chce czy nie oplaca...
                        Ot zobacz jak teraz wszyscy nauczyciele, pracownicy zakladow zamknietych itp placza ze do pracy nie chca wracac bo tak korona ich pozabija.
                        A tu nie korona tylko to ze siedzac w domu dostaja ponad $1tys/tydzien...
    • qqbek Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 14:48
      Co do klimatyzacji, to nie wiem, czy to aż tak istotne w naszym klimacie.
      Sąsiad dołożył ostatnio klimę w salonie i sypialni, raptem dwa "unity" i nawet piątki za to nie dał.
      Znaczy się klimatyzacja w dwóch pomieszczeniach kosztowała go tyle, ile kosztuje wybudowanie raptem metra powierzchni domu.
      Co do ilości łazienek to rzeczywiście jest tragedia, ale już więcej jest projektów (ostatnio się rozglądam, tak więc mam kilka broszur z projektami), gdzie normą, przy 3 sypialniach, są trzy łazienki (dwie ogólnodostępne i jedna przy największej sypialni), czy nawet cztery (ogólnodostępna na dole i po jednej przy każdej sypialni).

      Ja mam dwie kobiety w domu i po prostu nie wyobrażam sobie wybudowania domu z mniej niż trzema łazienkami (no dobra - ta "awaryjna" na dole może być tylko z kabiną prysznicową, żeby przykładowo szybki prysznic po jeżdżeniu na rowerze wziąć, ale dwie muszą być pełnowymiarowe).
      • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 18:29
        O wiedze ze Masz troche inny poglad.....
        No wiec jak masz rdzine i wszyscy mnie wiecej wstaj i tej samej porze i kobiety zaczna swoje toalety to moze sie zrobic rzeczywscie klopot...
        Ale ja nie tylko widze potrzebe posiadania wiekszej ilosci ale rowniez prywatnych.
        Czy sie mozna obejsc? Oczywiscie - obejsc sie mozna bez wielu rzeczy ale pytanie bylo ze jak obecnie ludzi buduja drogie domy dlaczego ciagle te "wygody" sa pomijane... i wlasnie zastanwiam sie dlaczego?
        Nic wiecej...
        Ja tez nie mam dwoch sypialni z prywatnymi lazienkami poniwaz kupujac "stary" dom nie masz wybry - wyboerasz najwazniejsze rzeczy a musisz sie pogodzic z kompromisem. I na wypadek koniecznosci posiadania prywatnego pokoju z prywana lazienka na parterze mam opcje szybkiego dostawienie prysznica bo jest pomieszczenie gdzie jest tylko kilbelek i zlew .. albo....wynajecie w poblizy domu ktory bedzie mial to co potrzebuje a podnajecie swojego...
        ale jakbym budowal to to co wazne dl amnie i uwazane za konieczna wygode byloby w projekcie nawet kosztem mniejszego salonu czy mniejszej kuchni.

        I jak piszesz to zaloze nie klimatyzacji nawet tylko w cesci nie jest drogie...
        A oczywiscie "potrzebnosc" to rzecz indywidualna .....Ale chcialbym zobaczyc kogos komu zaloze klimatyzacje, pozwole z nia zyc przez pare lat a potem zaproponuje "odkupienie" ??
        • olivkah Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 20:14
          engine8 napisał(a):


          > Czy sie mozna obejsc? Oczywiscie - obejsc sie mozna bez wielu rzeczy ale pytani
          > e bylo ze jak obecnie ludzi buduja drogie domy dlaczego ciagle te "wygody" sa p
          > omijane... i wlasnie zastanwiam sie dlaczego?

          A jak z tymi oknami engine? Wymieniłeś sobie na europejskie? Czy może jak przyjeżdżasz do nas na urlop też tak robisz:
          youtu.be/3dNuchjXa_M?t=154
          :)

          • engine8 Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 20:57
            Tak sie zachowywalem moze 20 lat temu? Teraz juz wiem jaki macie okna i na wasze warunki sa one Ok
            U nas tez moza by miec ale nie mam powodu aby wymieniac.. Na pewno gdybym budowal dom czy wymienila okna to bym sie przyjrzal tej opcji
            Ja mam inne - takie ktore mozna odsuwac na bok i suwajace sie panele wyjmowac a w nich miec zainstalowane siatki.
            Europejskie goruja nad naszymi dlatego ze
            - bardziej energro oszczedne.. U mnie bez znaczenia - zwykle sa i tak otwarte a energia nie tak droga.
            - tlumia glos... Bez znaczenia . Mieszkma z dal od szumow - bym chetnie cos tu uslyszal od czasu do czasu. Kuzym ktory spedzil tu troche czasu narzekal ze jedyny glos nie natury jaki slyszal to raz w tygodniu smieciarke. :)
            - bardziej bezpieczne. Bez znaczenia bo i tak zwykle otwarte i okna i czasami drzwi nawet jak nas nie ma. A do nas latwiej sie dostac przez zamkniete drzwi niz otwarte okno :)
            - latwiejsze do mycia. Tu sie zgadzam i wtedy zona moglaby to sama robic nie zawracac mi glowy.... Co zreszta robi - ja jej wyjmuje panele .... Ale wtedy to chcialem jej zrobic niespodzinake u umyc od zewnatrz z drabiny hehehehehe..

            • olivkah Re: OT: Nowe domy 10.07.20, 21:55
              engine8 napisał(a):

              > > U nas tez moza by miec ale nie mam powodu aby wymieniac.. Na pewno gdybym budo
              > wal dom czy wymienila okna to bym sie przyjrzal tej opcji

              Ale macie tam w ogóle taką opcję? Bo Amerykanie na youtube zachwycają się, jakby nigdy w życiu takich okien nie widzieli
              Tu inny filmik www.youtube.com/watch?v=LT8eBjlcT8s&t=1s