Dodaj do ulubionych

Świeża krew na forum

30.09.20, 11:22
Jako, że nasz hotelowy kolega prowokuje "Mamusine" tematy co chwile, to może mu pomożemy?

Tak jak napisałem tu: forum.gazeta.pl/forum/w,20,170558504,170558504,OT_a_za_miedza.html?t=1601457446#p170559073 - to kolejny post o złych kobietach z dziećmi...

Może warto Panie oficjalnie do nas zaprosić. Zawsze to więcej postów/tematów/nowe dyskusje/p. widzenia itd...

Już nawet kłótnie między nami są nudne i wtórne bo jasnym jest od dawna kto/co/za kim/itd...

Osobiście nie mam z tym żadnego problemu, żeby dołączyło do nas troche Pań. Najwyżej nie zostaną na długo.

Co Wy na to?

Ps. I to zakładając, że w ogóle będą chciały.... Ale może patrząc na posty bywalca byłby to sympatyczny gest?

Chyba, że wolicie nadal nasz "tradycyjne" napierdalanki?


Obserwuj wątek
    • hukers Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 11:28
      Ale przecież to jest otwarte forum, można tu wejść bez zaproszeń. Jeżeli któraś z pań uzna, że warto, to przyjdzie. Podobnie z forum emama, jeżeli chcesz sobie z nimi pogadać to przecież możesz.
      • klemens1 Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 11:42
        Dokładnie.
        Jakieś lotne nie są i próbują jedynie wyładowywać swoje napięcia tutaj.
        Poza tym takie zapraszanie jest z deka pedalskie - chyba wszyscy faceci tutaj to rozumieją. Oprócz niektórych wyjątków oczywiście. Dla nich mam radę jak przedpiśca - idźcie się przymilać na emamę.
        • galtomone Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 11:53
          klemens1 napisał:

          > Poza tym takie zapraszanie jest z deka pedalskie - chyba wszyscy faceci tutaj t
          > o rozumieją.

          Próbujesz sie dowartościować w oczach "kolegów" jak "młodzi gniewny" od Zbyszka.

          Zapraszanie kogoś gdzieś jest raczej przejawem kultury i dobrego wychowania a nie orientacji seksualnej.... ale ty na pewno wiesz w tym temacie znacznie wiecej niz ja.

          Ps. I w zasadzie to mialemna mysli. Kolejna pyskowka z toba skonczy sie tym samym tylko szybciej, bo juz mnie znudziles.
          • vogon.jeltz Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 12:00
            > Zapraszanie kogoś gdzieś jest raczej przejawem kultury i dobrego wychowania a nie orientacji seksualnej

            Wygląda na to, że zapraszanie ma wiele wspólnego z plasticzkami. Albo po prostu klemensowi wszystko się z dupą, pardon, orientacją homoseksualną kojarzy. Co w sumie nie dziwi.
          • klemens1 Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 12:01
            galtomone napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Poza tym takie zapraszanie jest z deka pedalskie - chyba wszyscy faceci t
            > utaj t
            > > o rozumieją.
            >
            > Próbujesz sie dowartościować w oczach "kolegów" jak "młodzi gniewny" od Zbyszka.

            Niby w jaki sposób? Jakieś projekcje znowu?

            >
            > Zapraszanie kogoś gdzieś jest raczej przejawem kultury i dobrego wychowania a n
            > ie orientacji seksualnej.... ale ty na pewno wiesz w tym temacie znacznie wiece
            > j niz ja.

            Tak to zrozumiałeś ...
            Nie mam na ciebie siły - jeżeli masz potrzebę dyskusji z nimi, to idź na emamę. Nie rób przynajmniej obciachu występując w imieniu pozostałych - wystarczy że z siebie pośmiewisko zrobisz.

      • galtomone Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 11:49
        Jakby nie patrzec ostatnio byly pewne "wojenki" miedzy grupami, wiec opinie o nas tam moga byc rozne.
        Zraeszta otwarte czy nie... wieksza szansa na nowych ludzi, gdy kogos zaprosimy niz gdy tego nie zrobimy.
    • samspade Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 12:01
      Ale czemu mamy je zapraszać? Nie jesteśmy właścicielami tego forum. Sami jesteśmy to gośćmi. Chcą to przyjdą.
      Na razie ich desant nie zachęca. Chcą niech przychodzą. Najwyżej będą ignorowane.
    • hotelarz.giuseppe Re: Świeża krew na forum 30.09.20, 12:03
      Powiem tak - forum tamto jest ciekawe, bo można znaleźć wątek na każdy, dosłownie każdy temat. O dzieciach, kupkach, kaszkach czy ciuchach jest niewiele - tyle co u nas.
      Natomiast tak jak vogon pisał przesiaduje tam x specyficznych kobiet, których ściągnięcie tutaj spowodowałoby jatki nie do wytrzymania.
      My sobie czasami powiemy jakieś przekleństwo czy damy po pysku - ale potem jest spokój.
      Tam są wielomiesięczne wojny podjazdowe.
          • galtomone Re: Po temacie 30.09.20, 17:37
            engine8 napisał(a):

            > i ciekawe kto to glosowal TAK? pedaly chyba jakies?

            Hmmm... pedały to by głosowały na TAK jakby padła propozycja zaproszenia kolegow z forum o pilce noznej albo kulturystyce. Cos ci sie pomylilo w zakresie zainteresowan.

            Pedały to raczej głosowały na NIE. Pewnie sie poczuli zagrozeni, ze im laski kolegów "odbija"....
              • galtomone Re: Po temacie 01.10.20, 11:24
                klemens1 napisał:

                > Nie trzeba być gejem, żeby być pedałem.

                Ciekawa teoria... Potwierdza dobitnie, że każdy może być idiotą.

                Ps. Jakbyś zgubił link do bicia piany to daj znać.
                • klemens1 Re: Po temacie 01.10.20, 12:11
                  galtomone napisał:

                  > > Nie trzeba być gejem, żeby być pedałem.
                  >
                  > Ciekawa teoria... Potwierdza dobitnie, że każdy może być idiotą.

                  Nie każdy pedał to idiota. Chociaż w twoim przypadku się to sprawdza.
                      • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 07:27
                        klemens1 napisał:

                        > Ale idiotyczne to, co wklejasz. I pedalskie.

                        OOO, zaciekawiłeś mnie. Pozwolę sobie dopytać.

                        1. Skąd wiesz, że pedalskie?
                        2. Co złego w pedalskich rzeczach?
                        3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                        • klemens1 Re: Po temacie 02.10.20, 11:27
                          galtomone napisał:

                          > > Ale idiotyczne to, co wklejasz. I pedalskie.
                          >
                          > OOO, zaciekawiłeś mnie. Pozwolę sobie dopytać.
                          >
                          > 1. Skąd wiesz, że pedalskie?

                          Pedalskie w kontekście, w którym wklejasz. Że niby jesteś taki bystry, że filmik z "biciem piany" wkleiłeś (tak wynika z twoich opisów, nie oglądałem go). Cała twoja postawa jest jakaś taka infantylna i naiwna - gadając z tobą czuję się jak bym gadał z dzieckiem.

                          > 2. Co złego w pedalskich rzeczach?

                          Dla pedałów - nic.

                          > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                          >

                          A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                          Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy się znaczenie.
                          Można mieć zamek nad jeziorem albo zamek w rozporku - tu też nie odróżniasz, gdy ktoś cię zaprosi "na zamek"?

                          • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 12:17
                            klemens1 napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > > > Ale idiotyczne to, co wklejasz. I pedalskie.
                            > >
                            > > OOO, zaciekawiłeś mnie. Pozwolę sobie dopytać.
                            > >
                            > > 1. Skąd wiesz, że pedalskie?
                            >
                            > Pedalskie w kontekście, w którym wklejasz.

                            Film powinien Cie zainteresować, bo piane jak widać lubisz bić.

                            Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?

                            > gadając z tobą czuję się jak bym gadał z dzieckiem.

                            A czuj sie jak chcesz. Nie wiem po co mi ta informacja...

                            > > 2. Co złego w pedalskich rzeczach?
                            >
                            > Dla pedałów - nic.

                            Ty to jednak głąb jesteś. Zrozumiałeś pytanie czy nie bardzo?

                            Zatem jeszcze raz dla głąba " Co złego jest w pedalskich rzeczach dla nie pedałów?"

                            > > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                            > >
                            >
                            > A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                            > Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy się znaczenie.

                            Ja sie nie sugeruje. Grzecznie pytam i sprawdzam czy ty wiesz co i jak, bo jak widać po odpowiedzi na pyt 2. ze zrozumieniem i po pytanie 1 - precyzyjne odpowiadanie - masz spory kłopot.
                            • klemens1 Re: Po temacie 02.10.20, 13:53
                              galtomone napisał:

                              > Film powinien Cie zainteresować, bo piane jak widać lubisz bić.

                              Nie wiem, jak ci to wytłumaczyć. To, co piszesz, to jest coś jak obciach, ale taki w dużym natężeniu. Starasz się być dowcipny i ironiczny, ale ci nie wychodzi - tzn. efekt jest żenujący.
                              Jesteś jak głupek klasowy, który za wszelką cenę chcę pokazać, że jest coś wart.
                              Spójrz choćby na ten tekst wyżej - o tym piciu piany. Przecież to żałosny suchar.

                              > Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?

                              To samo, co opisałem wyżej.

                              > > > 2. Co złego w pedalskich rzeczach?
                              > >
                              > > Dla pedałów - nic.
                              >
                              > Ty to jednak głąb jesteś. Zrozumiałeś pytanie czy nie bardzo?
                              >
                              > Zatem jeszcze raz dla głąba " Co złego jest w pedalskich rzeczach dla nie pedał
                              > ów?"

                              Opisałem wyżej.

                              > > > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                              > > >
                              > >
                              > > A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                              > > Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy się znaczenie.
                              >
                              > Ja sie nie sugeruje. Grzecznie pytam i sprawdzam czy ty wiesz co i jak, bo jak
                              > widać po odpowiedzi na pyt 2. ze zrozumieniem i po pytanie 1 - precyzyjne odpo
                              > wiadanie - masz spory kłopot.

                              Więc ci odpowiedziałem. Czegoś nie zrozumiałeś w tej odpowiedzi?
                              I owszem - sugerujesz się zapisem i fonetyką, bo zapytałeś o pedały w rowerze, które mają zupełnie inne znaczenie niż pedalstwo, o którym mowa.

                              • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 14:31
                                klemens1 napisał:

                                > galtomone napisał:
                                >
                                > > Film powinien Cie zainteresować, bo piane jak widać lubisz bić.
                                >
                                > Nie wiem, jak ci to wytłumaczyć.

                                Po co chcesz tłumaczyć. Widzisz tam gdzieś pytanie czy wydaje Ci sie, ze chciałbym wiedzieć...

                                NIE JESTEM ZAINTERESOWANY TWOJA OPINIA NA TE TEMAT

                                > > Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?
                                >
                                > To samo, co opisałem wyżej.

                                Tradycyjnie, zero konkretów.

                                Wyżej prawda opowiadałeś na pytanie "Skąd wiesz, że pedalskie?" (na które zresztą - źródło!!! - nie odpowiedziałeś z sensem) a nie na to co to znaczy pedalski, ale spoko.

                                Pytałem dla (swojego) świętego spokoju a nie licząc na to, ze tym razem mnie zaskoczysz i czegoś sie od ciebie dowiem.

                                Podsumowując.... Pedalskie jest wszystko co tak oceniasz, bo tak. A znaczy to tyle, ze należy sie wstydzić ze takie jest lub takie sie ma (rzeczy/poglądy).

                                > > > > 2. Co złego w pedalskich rzeczach?
                                > > >
                                > > > Dla pedałów - nic.
                                > >
                                > > Ty to jednak głąb jesteś. Zrozumiałeś pytanie czy nie bardzo?
                                > >
                                > > Zatem jeszcze raz dla głąba " Co złego jest w pedalskich rzeczach dla nie
                                > pedał
                                > > ów?"
                                >
                                > Opisałem wyżej.

                                No powiedzmy, ale zgadza się to z moim podsumowaniem.

                                > > > > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                                > > > >
                                > > >
                                > > > A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                                > > > Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy się znaczenie.
                                >
                                > >
                                > > Ja sie nie sugeruje. Grzecznie pytam i sprawdzam czy ty wiesz co i jak,
                                > bo jak
                                > > widać po odpowiedzi na pyt 2. ze zrozumieniem i po pytanie 1 - precyzyjn
                                > e odpo
                                > > wiadanie - masz spory kłopot.
                                >
                                > Więc ci odpowiedziałem. Czegoś nie zrozumiałeś w tej odpowiedzi?

                                Wytłumaczyłem Ci powód, bo pytałeś.
                                Jak nie jesteś ciekaw odp. to nie zadawaj pytań.

                                Ps. Przy okazji - przeczytaj ten post kilka razy, dokładnie i odnieś sie do zadanych pytań. Do pozostałych rzeczy nie musisz, bo skoro nie pytam, to odp. mnie nie interesuje i szkoda Twojego czasu. Oczywiście pisać możesz.... Twój czas, ale tylko grzecznie informuje.
                                • klemens1 Re: Po temacie 02.10.20, 15:12
                                  galtomone napisał:

                                  > Po co chcesz tłumaczyć. Widzisz tam gdzieś pytanie czy wydaje Ci sie, ze chciał
                                  > bym wiedzieć...
                                  >
                                  > NIE JESTEM ZAINTERESOWANY TWOJA OPINIA NA TE TEMAT
                                  >
                                  > > > Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?
                                  > >
                                  > > To samo, co opisałem wyżej.
                                  >
                                  > Tradycyjnie, zero konkretów.
                                  > Wyżej prawda opowiadałeś na pytanie "Skąd wiesz, że pedalskie?" (na które zresz
                                  > tą - źródło!!! - nie odpowiedziałeś z sensem) a nie na to co to znaczy pedalski
                                  > , ale spoko.

                                  Ale to była ta odpowiedź - która cię nie interesuje, a zaraz o nią dopytujesz.

                                  > Podsumowując.... Pedalskie jest wszystko co tak oceniasz, bo tak. A znaczy to t
                                  > yle, ze należy sie wstydzić ze takie jest lub takie sie ma (rzeczy/poglądy).

                                  Tak możesz to widzieć i nie zależy mi na tym, żeby cię wyprowadzać z błędu.

                                  > > > > > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                                  > > > > >
                                  > > > >
                                  > > > > A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                                  > > > > Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy się znaczenie.
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > Ja sie nie sugeruje. Grzecznie pytam i sprawdzam czy ty wiesz co i jak, bo jak
                                  > > > widać po odpowiedzi na pyt 2. ze zrozumieniem i po pytanie 1 - precyzyjne odpo
                                  > > > wiadanie - masz spory kłopot.
                                  > >
                                  > > Więc ci odpowiedziałem. Czegoś nie zrozumiałeś w tej odpowiedzi?
                                  >
                                  > Wytłumaczyłem Ci powód, bo pytałeś.

                                  I ten powód, dlaczego pedały w rowerze miałyby mnie brzydzić wynika z twojego "grzecznego sprawdzania czy ja wiem co i jak"?


                                  • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 15:22
                                    klemens1 napisał:

                                    > galtomone napisał:
                                    >
                                    > > Po co chcesz tłumaczyć. Widzisz tam gdzieś pytanie czy wydaje Ci sie, ze
                                    > chciał
                                    > > bym wiedzieć...
                                    > >
                                    > > NIE JESTEM ZAINTERESOWANY TWOJA OPINIA NA TE TEMAT
                                    > >
                                    > > > > Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?
                                    > > >
                                    > > > To samo, co opisałem wyżej.
                                    > >
                                    > > Tradycyjnie, zero konkretów.
                                    > > Wyżej prawda opowiadałeś na pytanie "Skąd wiesz, że pedalskie?" (na które
                                    > zresz
                                    > > tą - źródło!!! - nie odpowiedziałeś z sensem) a nie na to co to znaczy pe
                                    > dalski
                                    > > , ale spoko.
                                    >
                                    > Ale to była ta odpowiedź - która cię nie interesuje, a zaraz o nią dopytujesz.

                                    Ja tu nigdzie nie widzę PYTANIA, ale bij piane dalej, wiem ze lubisz...

                                    > > Podsumowując.... Pedalskie jest wszystko co tak oceniasz, bo tak. A znacz
                                    > y to t
                                    > > yle, ze należy sie wstydzić ze takie jest lub takie sie ma (rzeczy/pogląd
                                    > y).
                                    >
                                    > Tak możesz to widzieć i nie zależy mi na tym, żeby cię wyprowadzać z błędu.

                                    Najwyraźniej go nie popełniłem i podsumowanie jest trafne.

                                    > > > > > > 3. Pedały w rowerze Cie nie brzydzą?
                                    > > > > > >
                                    > > > > >
                                    > > > > > A dlaczego miałyby? Nie są pedalskie.
                                    > > > > > Nie sugeruj się zapisem czy fonetyką wyrazów - liczy si
                                    > ę znaczenie.
                                    > > >
                                    > > > >
                                    > > > > Ja sie nie sugeruje. Grzecznie pytam i sprawdzam czy ty wies
                                    > z co i jak, bo jak
                                    > > > > widać po odpowiedzi na pyt 2. ze zrozumieniem i po pytanie 1
                                    > - precyzyjne odpo
                                    > > > > wiadanie - masz spory kłopot.
                                    > > >
                                    > > > Więc ci odpowiedziałem. Czegoś nie zrozumiałeś w tej odpowiedzi?
                                    > >
                                    > > Wytłumaczyłem Ci powód, bo pytałeś.
                                    >
                                    > I ten powód, dlaczego pedały w rowerze miałyby mnie brzydzić wynika z twojego "
                                    > grzecznego sprawdzania czy ja wiem co i jak"?

                                    To była jedna z możliwości, stad pytanie. Teraz już nieistotne.
                                    • klemens1 Re: Po temacie 02.10.20, 16:30
                                      galtomone napisał:

                                      > > > Po co chcesz tłumaczyć. Widzisz tam gdzieś pytanie czy wydaje Ci sie, ze chciał
                                      > > > bym wiedzieć...
                                      > > >
                                      > > > NIE JESTEM ZAINTERESOWANY TWOJA OPINIA NA TE TEMAT
                                      > > >
                                      > > > > > Ale zacznijmy inaczej - Co to znaczy "pedalskie"?
                                      > > > >
                                      > > > > To samo, co opisałem wyżej.
                                      > > >
                                      > > > Tradycyjnie, zero konkretów.
                                      > > > Wyżej prawda opowiadałeś na pytanie "Skąd wiesz, że pedalskie?" (na które zresz
                                      > > > tą - źródło!!! - nie odpowiedziałeś z sensem) a nie na to co to znaczy pedalski
                                      > > > , ale spoko.
                                      > >
                                      > > Ale to była ta odpowiedź - która cię nie interesuje, a zaraz o nią dopytujesz.
                                      >
                                      > Ja tu nigdzie nie widzę PYTANIA, ale bij piane dalej, wiem ze lubisz...

                                      Ale odpowiedź była. Napisałeś, że nie jesteś nią zainteresowany, po czym bezpośrednio dalej dopytujesz o odpowiedź, o której wcześniej napisałeś, że nie jesteś nią zainteresowany.
                                      Jesteś tak głupi, że totalnie nie trzymasz kontekstu.

                                      > > > Podsumowując.... Pedalskie jest wszystko co tak oceniasz, bo tak. A znaczy to t
                                      > > > yle, ze należy sie wstydzić ze takie jest lub takie sie ma (rzeczy/poglądy).
                                      > >
                                      > > Tak możesz to widzieć i nie zależy mi na tym, żeby cię wyprowadzać z błędu.
                                      >
                                      > Najwyraźniej go nie popełniłem i podsumowanie jest trafne.

                                      A po czym wnioskujesz tę "najwyraźniejszość" i "trafność"?

                                      • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 17:08
                                        Kończę - tu sobie kliknij ten link, który już dostałeś, nie chce mi sie szukać - tudzież ogłoś sie "zwycięzcą".

                                        Mnie podsumowanie tego co i dlaczego jest wg ciebie pedalskie wystarcza, bo dokładnie tego sie spodziewałem.
                                        • klemens1 Re: Po temacie 02.10.20, 17:21
                                          galtomone napisał:

                                          > Kończę - tu sobie kliknij ten link, który już dostałeś, nie chce mi sie szukać
                                          > - tudzież ogłoś sie "zwycięzcą".
                                          >
                                          > Mnie podsumowanie tego co i dlaczego jest wg ciebie pedalskie wystarcza, bo dok
                                          > ładnie tego sie spodziewałem.
                                          >

                                          Dostałeś odpowiedź ode mnie - to nie jesteś zainteresowany i jednocześnie jesteś, bo o nią dopytujesz.
                                          Sam sobie dałeś odpowiedź na co innego - to wmawiasz sobie, że to moja odpowiedź.
                                          Jesteś pierdolnięty.
                • gzesiolek Re: Po temacie 01.10.20, 20:38
                  Gej to osoba homoseksualna...
                  a Pedał wg klemensa to osoba o innym guście estetycznym lub kierująca się w życiu innymi rzeczami niż on... czytaj zwracająca uwagę na takie "pedalskie" rzeczy jak wygląd auta, kolor, przytulność wnętrza, miękkie w dotyku powierzchnie... Prawdziwy nie-pedał powinien dobrze się czuć w kabinie z gołej blachy, jeśli tylko będzie miał odpowiedni silnik pod maską... Odpowiedni tzn. taki który będzie miał maksymalny moment poniżej 2k rpm, a moc maks poniżej 5k rpm, bo uszy klemensa są zbyt delikatne by słuchać obrotów silnika podczas wyprzedzania... aha i to nie jest pedalskie...
                  • nousecomplaining Re: Po temacie 01.10.20, 20:49
                    No ale tak po prostu jest, że określenie „pedalski” od dawna jest w naszym języku stosowane w celu podkreślenia, że coś jest „dupiate” albo w inny sposób chujowe, pardon my language. I nic na to nie poradzisz. Język to żywe zwierzę, które lubi się karmić często byle czym. A uzus to weryfikuje.
                    • gzesiolek Re: Po temacie 01.10.20, 21:02
                      O nie... "pedalski" i "chujowy" b. rzadko bywają synonimami...
                      jajco.pl/view/1844/Prawdziwy-mezczyzna-zna-tylko-3-kolory

                      Zwykle pedalskie jest coś co w sumie jest fajne, ale od samego przyznania, że fajne prawdziwy macho dostaje drgawek i wysypki...
                      Do takich rzeczy dla wielu osób należą suszarka do włosów, skrzynia automatyczna, łyżka do butów, nitka do zębów, czy instrukcja do TV... W sumie przydatne, ale wielu się do tego nie przyzna... ;)
                      Ale klemens ma swoją własną definicje... wszystko co on nie zaakceptuje jako praktyczne jest pedalskie i tyle...
                      • beneficia Re: Po temacie 01.10.20, 21:45
                        > Zwykle pedalskie jest coś co w sumie jest fajne, ale od samego przyznania, że f
                        > ajne prawdziwy macho dostaje drgawek i wysypki...
                        > Do takich rzeczy dla wielu osób należą suszarka do włosów, skrzynia automatyczn
                        > a, łyżka do butów, nitka do zębów, czy instrukcja do TV... W sumie przydatne, a
                        > le wielu się do tego nie przyzna...

                        Matkobosko
                        Nie zazdroszczę prawdziwym macho, mają dużo trudniejsze życie z tego co napisałeś
                        Ale w sumie dobór przykładów ciekawy :)
                        • hukers Re: Po temacie 01.10.20, 23:39
                          beneficia napisała:

                          > > Zwykle pedalskie jest coś co w sumie jest fajne, ale od samego przyznania
                          > , że f
                          > > ajne prawdziwy macho dostaje drgawek i wysypki...

                          Pedalskie było np zaproszenie emam na automoto wg Klemensa czy Schwepsa, nie pamiętam, obaj są dość radykalni w poglądach
                            • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 07:33
                              engine8 napisał(a):

                              > Pedalskie to dyskutowanie z babami na temat koloru samchodu czy tapicerki..

                              Mówisz....

                              A rozmawianie z tym faceta z facetem lub facetami o kolorach i tapicerce jest jakie w takim razie?
                                • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 12:23
                                  Z trudem...
                                  Grzesiolek Ci odpisał ;-)

                                  Tu już nawet nie intelekt chodzi, ale o nudę.... Wielu dobrnęło do ściany w zakresie argumentów/odp.

                                  Innymi słowy człowiek zna odpowiedź nim pytanie zada. Stąd np. taki Klemens jak ognia unika precyzyjnych i jasnych odpowiedzi a większość rozmów to "bicie piany" i pier...lenie bez sensu.

                                  Ale cóż... Nie można mieć w życiu wszystkiego.
                                  Zaś + takich gigantów jest to, że pozwalają wyjrzeć ze swojej bańki. Na żywo takich znajomych nie da sie posiadać. A czasem warto wiedzieć jakie są inne poglądy... nawet jak "gupie".
                                  • gzesiolek Re: Po temacie 02.10.20, 13:04
                                    Wiem, że nie do mnie, ale wg mnie mylisz się z tym "nie daniem się posiadania takich znajomości"...
                                    Mam kilku znajomych, z którymi na forach darłem i dre koty, bo poglądy mamy różne, ale na żywo jesteśmy b. dobrymi przyjaciółmi... Bo nie wszystkie poglądy, zwłaszcza polityczne definiują człowieka, no i można się "pięknie różnić"...
                                    No i te same słowa ubrane w gestykulacje i mimikę są odbierane zupełnie inaczej...
                                    Oczywiście nie każdy taki będzie, ale na pewno są tacy i zanim na żywo nie poznam, nie jestem w stanie ocenić, czy z takim klemensem. czy bimotą bym się nie dogadał...
                                    • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 13:23
                                      gzesiolek napisał:

                                      > Wiem, że nie do mnie, ale wg mnie mylisz się z tym "nie daniem się posiadania t
                                      > akich znajomości"...

                                      Dla mnie bylby to przejaw masochizmu, widywac sie na zywo z kims kto po 5 min mnie wkurwia. Ale moze sa tacy co to lubia...

                                      > Mam kilku znajomych, z którymi na forach darłem i dre koty, bo poglądy mamy róż
                                      > ne, ale na żywo jesteśmy b. dobrymi przyjaciółmi...

                                      Najwyrazniej unikacie na zywo tych tematow....

                                      Osobiscie wole znajomych o innm p. widzenia (religia, polityka, itd...) z ktorymi jednak na te tematy mozna rozmawiac.

                                      > Oczywiście nie każdy taki będzie, ale na pewno są tacy i zanim na żywo nie pozn
                                      > am, nie jestem w stanie ocenić, czy z takim klemensem. czy bimotą bym się nie d
                                      > ogadał...

                                      Nie oceniam, bo nie czuje takiej potrzeby bo ten hipotetyczny problem rozstrzasac.
                                      • gzesiolek Re: Po temacie 04.10.20, 09:18
                                        No właśnie wiele osób w necie ma syndrom "ktoś się myli i muszę go przekonać" którego nie ma na żywo. Nie zmieniają zdania, nie unikają tematu, ale do żywej osoby mają jakiś szacunek a do bytu stricte netowego niekoniecznie... I to nie są odosobnione przypadki...
                                        • galtomone Re: Po temacie 04.10.20, 13:01
                                          Tu się z zgodzę, ale... Czy szacunek dla drugiego człowieka to coś co można włączyć/wyłączyć w zależności od potrzeby chwili?

                                          A jeśli tak, to ile wart jest taki szacunek?
                                          • gzesiolek Re: Po temacie 04.10.20, 17:21
                                            Bardziej chodzi o jakieś takie odczłowieczenie kontrdysputanta w sieci... Po poznaniu się w 4oczy i sposób dyskusji w sieci się nieco zmienia... Poza tym, słowa pisane wypowiedziane z odpowiednią intonacją są odbierane zupełnie inaczej...
                                            • galtomone Re: Po temacie 05.10.20, 07:23
                                              gzesiolek napisał:

                                              > Bardziej chodzi o jakieś takie odczłowieczenie kontrdysputanta w sieci... Po po
                                              > znaniu się w 4oczy i sposób dyskusji w sieci się nieco zmienia...

                                              Wiem co masz na mysli, ale nie sasdze bym chcial znac kogos takiego. Jacy sa moi znajomi w sieci- nie wiem, ale chce wierzyc, ze nie tacy.

                                              > Poza tym, sło
                                              > wa pisane wypowiedziane z odpowiednią intonacją są odbierane zupełnie inaczej. .

                                              A tu pelna zgoda, ze na zywo latwiej sie nawazjaem zrozumiec vs siec i tekst pisany.

                                              Tym bardziej, rozsadny czlowiek ma to na uwadze i wykazuje odrobine dobrej woli (bierze pod uwage, ze zostal zle zrozumiany ale nie specjalnie) dyskutujac np. na forum.
                                • engine8 Re: Po temacie 02.10.20, 22:15
                                  No wiedzisz ... nie dosc ze cipa sie wcisnela bez zaproszenia to zaczyna tu macic...
                                  Kurna wszedzie gdzie baby wleza to zaczyna sie burdel...
                                  No nie macie babskich forow? My sie na wasze nie wpierniczamy.
                                  j tak dalej pojdzie to to forum upadnie niedlugo - zostana jedynie baby i pedaly
                      • engine8 Re: Po temacie 02.10.20, 00:32
                        Cos ty zaadoptowales za duzo rzeczy ktre uwazasz za pedalskie...
                        Zadne z tych rzeczy pedalskie nie sa...
                        Pedalskie to jest jak face jezdzi jasno- niebieskim czy rozowym autem, ma kolczyki w uszach albo saszetke , nosi obcisle gacie i ma polakierowane paznokcie.
                        • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 07:36
                          engine8 napisał(a):

                          > Cos ty zaadoptowales za duzo rzeczy ktre uwazasz za pedalskie...
                          > Zadne z tych rzeczy pedalskie nie sa...
                          > Pedalskie to jest jak face jezdzi jasno- niebieskim czy rozowym autem, ma kolc
                          > zyki w uszach albo saszetke , nosi obcisle gacie i ma polakierowane paznokcie.

                          Ale tak jest wg jakiejś powszechnej definicji czy wg Ciebie?
                          Bo jak tak się przyglądnąć męskiej modzie przez wieki (i generalnie trendom) to gatunek ludzki powinien wyginąć dawno temu z tego powodu...
                    • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 07:29
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > No ale tak po prostu jest, że określenie „pedalski” od dawna jest w naszym języ
                      > ku stosowane w celu podkreślenia, że coś jest „dupiate” albo w inny sposób chuj
                      > owe, pardon my language. I nic na to nie poradzisz. Język to żywe zwierzę, któ
                      > re lubi się karmić często byle czym. A uzus to weryfikuje.

                      Autentycznie pierwszy raz w życiu słyszę taka wykładnię.
                    • vogon.jeltz Re: Po temacie 02.10.20, 14:32
                      > określenie „pedalski” od dawna jest w naszym języku stosowane w celu podkreślenia,
                      > że coś jest „dupiate” albo w inny sposób chujowe

                      Bzdura. "Pedalski" zwykle oznacza coś, co samo w sobie jest bardzo fajne, ale ze względów, nazwijmy to, wizerunkowych nie wypada tego mieć ani się przyznawać, że się podoba.
                      • nousecomplaining Re: Po temacie 02.10.20, 16:48
                        > Bzdura. "Pedalski" zwykle oznacza coś, co samo w sobie jest bardzo fajne, ale ze względów, nazwijmy to, wizerunkowych nie wypada tego mieć ani się przyznawać, że się podoba.
                        To jest Twoje zdanie. Moje jest inne.
                        • galtomone Re: Po temacie 02.10.20, 17:10
                          nousecomplaining napisał(a):

                          > > Bzdura. "Pedalski" zwykle oznacza coś, co samo w sobie jest bardzo fajne,
                          > ale ze względów, nazwijmy to, wizerunkowych nie wypada tego mieć ani się przyz
                          > nawać, że się podoba.
                          > To jest Twoje zdanie. Moje jest inne.

                          Skłaniam sie ku "definicji" Vogona. W zakresie kontekstu, zawsze to tak było używane.
                          • nousecomplaining Re: Po temacie 02.10.20, 17:18
                            > W zakresie kontekstu, zawsze to tak było używane.
                            Prowadziłeś badania naukowe w tym temacie? A może się na jakieś powołasz? Zwłaszcza w kontekście użycia przez ciebie słowa „zawsze”?
                              • nousecomplaining Re: Po temacie 03.10.20, 20:17
                                > Zawsze tak to slyszalem. Lepiej?
                                Znacznie lepiej.
                                Ja od mojego „remontowca” (co przejęła też jego ekipa) ciągle słyszę: „co za pedalska podkładka”, „co za pedalska złączka”, „kto to tak pedalsko podłączył” itp.
                                Jak dla mnie to w jego wykonaniu ewidentnie synonim chujowości - może nie chce używać wulgaryzmów, no to się przerzucił na pedalszczyznę : )
                                • galtomone Re: Po temacie 04.10.20, 09:25
                                  nousecomplaining napisał(a):

                                  > > Zawsze tak to slyszalem. Lepiej?
                                  > Znacznie lepiej.
                                  > Ja od mojego „remontowca” (co przejęła też jego ekipa) ciągle słyszę: „co za pe
                                  > dalska podkładka”, „co za pedalska złączka”, „kto to tak pedalsko podłączył” it
                                  > p.


                                  Z calym szacunkiem, ale nie sadz by to byla dobra wykladnia. Wiele razy slyszalem ludzi uzywajacych wyrazow (ktorych najwyrazniej do konca nie rozumieli) niezgodnie z ich przeznaczeniem.

                                  Ba... pogadaj sobie z Klemensem, bedziecie uzywac tych samych slow a na konie cokaze sie, ze on zupelnie co innego rozumie niz ty w zakresie ich znaczenia.

                                  > Jak dla mnie to w jego wykonaniu ewidentnie synonim chujowości

                                  Co nie znaczy, ze tak fakycznie jest.
                            • galtomone Re: Po temacie 04.10.20, 09:48
                              engine8 napisał(a):

                              > To ze uzywaja smierdzacej dziurki nie do tego do cego natura ja stwrzyla.

                              Twoje życie seksualne musi być strasznie smutne.

                              Ps. Znając jednak realia i fantazje facetów raczej sklaniam sie ku temu, ze jestes zwyklym hipokryta.

                              Ps2. A co jest niefajnego w pedlaskich rzeczach bez odbytu - typu samochód/kolor/spodnie czy ch..wie co jeszcze
                            • 1matka-polka Re: Po temacie 04.10.20, 09:52
                              engine8 napisał(a):

                              > To ze uzywaja smierdzacej dziurki nie do tego do cego natura ja stwrzyla.


                              Natura stworzyla bol i choroby, zeby cierpiec, mam nadzieje ze przyjmujesz to z calym dobrodziejstwem inwentarza🙄
                              • engine8 Re: Po temacie 04.10.20, 19:55
                                Tak jest. Uwazam ze bol jest rzecza nie tylko naturalna ale i potrzebna. Nalezy sie nauczyc bol tolerowac i z nim zyc oraz potrafic go wykorzystywac.
                                • bwv1080 Re: Po temacie 04.10.20, 20:04
                                  engine8 napisał(a):

                                  > Tak jest. Uwazam ze bol jest rzecza nie tylko naturalna ale i potrzebna. Nalezy
                                  > sie nauczyc bol tolerowac i z nim zyc oraz potrafic go wykorzystywac.

                                  Rozumiem, ze z tych powodów konsekwentnie odmawiasz znieczulenia u dentysty?
                                  A może jesteś miłośnikiem pasywnego BDSM?
                                  • engine8 Re: Po temacie 04.10.20, 21:09
                                    Uzywam znieczulenia tylko tam i kiedy to ma sens albo nie mazna wytrzymac. Np odmowilem znieczulenia po operacji dziasel - lod wystarczyl.
                                    Przyjalem znieczulenie na czas usuniecie zeba czy usuwana nerwu ale juz po to nie..
                                    Po wypadku gdzie mialem zlamane 7 zeber i poturbowane inne rzeczy uzywalem srodkow przeciwolowych tylko przez 2 dni i tylko po to aby moc gleboko oddychac i tym wycisnac wode z pluc.. kiedy to ustalo przestale brac i wiedzilam dokladnie co i jak szybko dochodz do zdrowia.
                                    Potrfie tolerowac bol a w domu nie ma zadnych srodkow przeciwbolowych. Nie sa konieczne ani potrzebne.
                                    Nie biore pigulek na bol glwy i jak mailem wypadek to prosilem o zmniejszenie ale nie zniwelowanie bolu. Bol daje mi sprzezenie zwrotne i inforamcje.
                                    • 1matka-polka Re: Po temacie 04.10.20, 21:19
                                      Po prostu nic cie jeszcze mocno nie bolalo. Mnie np. nie bolało po cesarce ale za to zęby tak nakurwiaja, ze na granicy swiatow sue znajduje Takze twoje historie, to typowe historie osoby, ktora jeszcze nie poznala, co to bol albo masz nietypowa, slaba wrazliwosc, co tez sie zdaza ale rzadko. Bo yakie osoby, ktore nie czuja bolu szybko robia sobie smiertelne kuku😉
                                • 1matka-polka Re: Po temacie 04.10.20, 20:09
                                  Wspolczesna medycyna mowi, zeby dusic bol w zarodku, bo sie usamodzielnia i boli mimo braku zrodla ale xuj z tym. Operacji tez nie robisz, lekow nie bierzesz. 🙄 Albo moze jeszcze mlody jestes, zdrowy i nic cie naprawde nie bolalo. A twoja zona nie miesiacxkuje, bo jest w ciazy albo nierze tabsy.
                                  • engine8 Re: Po temacie 04.10.20, 21:19
                                    Bol jest inforamcja ogranizmu ze cos sie dzieje nie tak i nalezy to skorygowac ani wylaczac informacje i miec w nosie?
                                    Dzieki teorii ze w obecnym swiecie mamy takie swietne srodki ze nie ma potrzeby odczuwania bolu, zrodzila sie nowa grupa "narkomanow z przepisu lekarza".
                                    Kiedys dostalem tabletke narkotyczna i przestalem czuc jakikolwiek bol. Czulem sie jakbym zyl obok siebie. Bylem polamany a to powinno bolec?
                                    Poprosilem z zabranie ...i najpierw wymaine na nienarkotyczne a potem o zupelne zabranie...
                                    Operacji nie mialem jeszcze zadnych i nie biore zadnych srodkow przciwbolwych chyba ze to absolutna koniecznosc. Jak pisalme - spadlem z drabiny i mialem zlalane 7 zeber, prtztracona watrobe, uszkodzone nerki i przbite pluca....
                                    Bralem leki smierjace bol ttlko aby "wydmuchac powietrze z pluc a przy zlamanych zebrach tegoo sie nie da.... Po dwoch dniach odstwailem zupelnie...
                                    Troche bolalo ale wiedzilame ze zyje i gdzi boli i kiedy sie porawia...
                                    Zona nie misiaczkuje - jestesmy an emeryturze... ale ni epaamietam aby bral jakies tabletki kiedy miala.
                                    Pigulek "od bolu glowy" w domu nie ma... jak boli glowa to nalezy usunac przyczyne a nie polykac pigulke i zachwywac sie jakby nic sie nie stalo...
                                    • 1matka-polka Re: Po temacie 04.10.20, 21:22
                                      "jak boli glowa to nalezy usunac przyczyne a nie polykac pigulke i zachwywac sie jakby nic sie nie stalo..."

                                      Co robic, kiedy boli noga ktorej nie ma? Usunac drugą? 😄
                                      Ps: Cxyli jednak jux starszy pan jestes.
                                      • engine8 Re: Po temacie 04.10.20, 21:39
                                        Damska logika..
                                        Nic nie robic - jak cie boli noga ktorej nie masz to znaczy ze ci mozg wysyla Fake News.. i im szybciej sobie to uswiadomi tym lepiej.
                                        • 1matka-polka Re: Po temacie 04.10.20, 21:49
                                          Sam nie masz doswiadczenia z silnym bolem i negujesz doswiadczenie tych, ktorzy bardzo cierpią. Jest cala galaz medycyny, ktora zajmuje sie leczeniem bólu.
                                          Po prostu smieszny jestes ze swoja ignorancja i przekonaniem o wlasnej zajebistosci.

                                          "Są jednak takie sytuacje, gdy ból przestaje być sygnałem ostrzegawczym, a staje się źródłem cierpienia i jednocześnie czynnikiem obniżającym znacząco jakość życia człowieka. Takim zjawiskiem jest ból przewlekły, który trwa pomimo wygojenia tkanek po urazie czy zabiegu operacyjnym, towarzyszy chorobie przewlekłej jak np. choroba nowotworowa czy choroba zwyrodnieniowa stawów. Doznania bólowe wówczas tracą swój ostrzegawczo-obronny charakter, a ból przewlekły staje się chorobą samą w sobie, wpływającą negatywnie na emocjonalne, fizyczne i socjalne funkcjonowanie człowieka.“

                                          www.mp.pl/bol/wytyczne/94188,rodzaje-bolu
                                          • engine8 Re: Po temacie 05.10.20, 04:02
                                            No i wlasnie ta galez medycyny zajmujaca sie leczeniem bolu i nawet specjalane kliniki pojawily sie mniej wiecej wtedy kiedy pokazaly sie opioids.
                                            So oczywiscie sytuacje specyficzne ale to raczej margines.... Wile uwaz ze jak ich cikolwiek boli to im to od razu psuja jakosc zycia a solidne srodki na bzie heroiny od razu wszytko poprawiaja..
                                    • galtomone Re: Po temacie 05.10.20, 07:31
                                      engine8 napisał(a):

                                      > Dzieki teorii ze w obecnym swiecie mamy takie swietne srodki ze nie ma potrzeby
                                      > odczuwania bolu, zrodzila sie nowa grupa "narkomanow z przepisu lekarza".

                                      Bzdura. To wasz system medyczny stworzyl grupe tych ludzi. W Europie jakos uzaleznionych w takiej ilosci nie ma. U was to problem. Ale biznes sie kreci.

                                      > Pigulek "od bolu glowy" w domu nie ma... jak boli glowa to nalezy usunac przyc
                                      > zyne a nie polykac pigulke i zachwywac sie jakby nic sie nie stalo...


                                      To ciekawe... i jak usuwasz przyczyne bólu głowy?