Dodaj do ulubionych

Uszkodzone lusterko Belgia

19.01.21, 16:44
Hej może orientujecie się jak to jest, jeśli męża samochód stał i facet uszkodził mu lusterko po czym spisał jakieś papiery i pojechał. Co dalej zrobić z tymi papierami, czy trzeba to zgłaszać gdzieś?
Obserwuj wątek
      • lela95 Re: Uszkodzone lusterko Belgia 19.01.21, 17:41
        Wypełniali właśnie taki formularz, mąż by nie zauważył ale facet sam przyszedł i powiedział że uszkodził. Co dalej z tym formularzem zrobić? Wiem, że nie kosztują dużo ale jednak to są jakieś pieniądze i trzeba się trochę orientować w Belgii żeby to załatwić.
          • qqbek Re: Uszkodzone lusterko Belgia 19.01.21, 21:32
            who_cares napisał:

            > Ja bym przeczytał opis na formularzu ... a nie czekaj

            Coś mi się przypomniało.
            Jak mieszkałem w UK, to raz trafili do mnie "znajomi znajomych", którym ktoś uszkodził samochód na parkingu pod budową na której pracowali, a potem zostawił liścik.
            Przyleźli z tym do mnie, bo sami nie potrafili przeczytać.

            Zaczynał się "Get back where you came from stupid cunts. Wrote this to make others think that I care. I don't".
                      • qqbek Re: Uszkodzone lusterko Belgia 20.01.21, 12:12
                        galtomone napisał:

                        > No... jak ktoś używa słowa "cunt" to już mocniej sie nie da.

                        Może i się da, ale nie gdy się operuje słownikiem typowym dla budowlańca.
                        Nie ma przy tym znaczenia, czy budowlaniec jest tuziemcem, czy tambylcem :)

                        > Rozumiem, że znajomi znajomych jeździli na Polskich blachach?

                        Jasne, że tak.
                        Przecież ubezpieczenie "jest takie drogie" (trochę to śmiesznie brzmiało w wykonaniu kogoś, kto potrafił w dobry miesiąc ponad dwa tysiące na rękę tam wyciągnąć z roboty i jeszcze kilka stów z sobotnich fuch).
                        • galtomone Re: Uszkodzone lusterko Belgia 20.01.21, 12:24
                          Nie wiem czy się da, bo chyba nie ma mocniejszego epitetu.

                          A co do polskich blach.. to nawet jakby mieli dane sprawcy, to ciekawe jak wygląda likwidacja szkody w takiej sytuacji.... To chyba jednak spora komplikacja, jak sie ma auto ubezpieczone w PL a na co dzień jeździ w UK.

                          Mnie to do głowy nie przyszło... ale było to dość popularne wśród Polaków.
                          • qqbek Re: Uszkodzone lusterko Belgia 20.01.21, 12:52
                            galtomone napisał:

                            > Mnie to do głowy nie przyszło... ale było to dość popularne wśród Polaków.

                            Nie wiem - u mnie w robocie dość powszechne było to, że ludzie (i to nawet ci z linii, zarabiający zaledwie te 200 czy 220 funtów na tydzień) kupowali samochody na miejscu.
                            Za to budowlańcy powszechnie skrobali dupy przy każdej okazji.
                            Nie wiem jak jest teraz (byłem w latach 2006-2008), ale wówczas powszechne było wśród nich spanie po dwóch w jednej sypialni (na przykład 7 chłopa wynajmowało dom z trzema sypialniami i jeden spał na kanapie w salonie), jeżdżenie na polskich blachach, próby omijania liczników na prąd... i inne, "typowo polskie" oszczędności.

                            Gdyby jeszcze większość z nich nie przepijała po 100, albo i więcej funtów co weekend po knajpach to bym mógł takie oszczędności zrozumieć (bo może musiał każdego funta dwa razy obejrzeć z każdej strony, przed jego wydaniem). Ale oni mieli w kiepski tydzień 250-300, a w dobry i 600 funtów na rękę... za to da się już w UK żyć jak człowiek, a nie jak szczuropolak (uwaga: nie dotyczy Lądka).
            • misio3 Re: Uszkodzone lusterko Belgia 19.01.21, 22:19
              qqbek napisał:

              > who_cares napisał:
              >
              > > Ja bym przeczytał opis na formularzu ... a nie czekaj
              >
              > Coś mi się przypomniało.
              > Jak mieszkałem w UK, to raz trafili do mnie "znajomi znajomych", którym ktoś us
              > zkodził samochód na parkingu pod budową na której pracowali, a potem zostawił l
              > iścik.
              > Przyleźli z tym do mnie, bo sami nie potrafili przeczytać.
              >
              > Zaczynał się "Get back where you came from stupid cunts. Wrote this to make oth
              > ers think that I care. I don't".
              >
              >
              tłumaczenie za translatorem:
              "Wracaj tam, skąd przyszedłeś z głupich cipek. Napisałem to, aby inni myśleli, że mi zależy. Ja nie"."
              W tej UK to jakieś chamy pracują ksenofobia rasizm i brak szacunku dzicz jakaś i to niby takie tolerancyjny kraj? hehe:)
            • dr.hayd Re: Uszkodzone lusterko Belgia 21.01.21, 22:43
              A gdzie samochód ubezpieczony i jakie ma ubezpieczenie?
              Zwykle standardem jest, że sprawca podaje swój nr polisy i nazwę swojego ubezpieczyciela. Można zwrócić się do ubezpieczyciela sprawcy.
              Trzecia możliwość : Jak szkoda wymaga naprawy to czasami można udać się do warsztatu i warsztat buja się z ubezpieczycielami.
              • marekggg Re: Uszkodzone lusterko Belgia 22.01.21, 04:22
                standartem jest wypelnienie tego europejskiego swistka ubezpieczeniowego. ten wysylasz do swojej ubezpieczalni.
                nie ma czegos takiego jak trzecia mozliwosc zeby sie warsztat z czynkolwiek bujal. warsztat musi miec pewnosc, ze dostanie kase.
                • dr.hayd Re: Uszkodzone lusterko Belgia 22.01.21, 20:28
                  Podpisujesz cesję na warsztat. Likwidatorzy szkód nie lubią tego, bo doświadczony kierownik dużego warsztatu lakierniczego nie da się tak łatwo wydymać jak zwykły klient. Warsztaty najbardziej lubią naprawy z OC sprawcy. Oczywistym jest, że nie rozpoczynają roboty przed otrzymaniem decyzji od ubezpieczyciela.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka