Dodaj do ulubionych

Passat vs Lexus IS

19.04.21, 11:15
To może dla odmiany temat związany z motoryzacją? Jak byście mieli do wyboru nowego passata (Business, 2.0 TSI) i nowego Lexusa IS 300h (Business edition) - to który byście wybrali i dlaczego?
Żeby łatwiej było złapać kontekst: rodzina 2+2 (dzieci 3 i 6, więc wózek już odpada), jedyny samochód w rodzinie, jazda głównie po mieście plus sporo wyjazdów na weekendy, dłuższe wakacje 2 razy do roku (w sumie 20-25 tys rocznie).
Passat to na pewno wybór rozsądny i bezpieczny, ale może jednak warto zaufać japońskiej motoryzacji (szczególnie, że wizualnie Lexus wygrywa...)?
A, teraz jeździmy 10 letnim Volvo v60 (D3, momentum) i generalnie jesteśmy bardzo zadowoleni (ale nowe v60 to już inna półka cenowa).
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 11:25
      Rozmiarowo jest chyba tak duża różnica, że przy założeniu iż od czasu d czasu cła rodzina (+bagaże) ma się w tym zmieścić i jechać wygodnie (a dzieci będą raczej co trochę większe a nie mniejsze), to imho nie ma sensu rozważać IS'a.

      To, jak już (choć nie wiem jak to się ma cenowo jedno do drugiego) ma byc coś ze stajni Toyoty to prędzej Camry...
      Ale przecież jest jeszcze Mazda.

      Inna sprawa, że mając dwoje dzieci, itd... to ja (także z uwagi na subiektywne preferencje) przyglądałbym się wyłącznie opcjom kombi/SUV.
      • stavros2002 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 11:40
        Zgadzam się. Limuzyna jak auto rodzinne średnio się sprawdza. Zwłaszcza jeśli tyle wyjazdów weekendowych i na wakacje. Suvy i kombi pakownością, praktycznością i wygodą znacznie lepiej sprawdzają się jako pojazdy rodzinne. Jak sobie jeszcze przypomnę zjazdy do zatoczek na chorwackich wyspach albo szutrówki na Pelionie to raczej nie wyobrażam sobie limuzyny w takich warunkach...
      • sweet_sour Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:52
        SUVy jakoś nam się nie podobają (może jesteśmy za młodzi?) i garaż mamy wąski i długi, więc jakoś lepiej nam się tam widzi sedan / combi, ale to nie sa zbyt merytoryczne argumenty przeciwko :)

        Jeśli się zdecydujemy na passata, to raczej w combi, bo dlaczego sobie zycie utrudniać sedanem, jak można sobie ułatwić. Jedyne co mnie męczy w wyborze passata, to to, że nuda i flaki z olejem i każdy rozsadny czlowiek kupuje passata.

        Toyota i Mazda zostały odrzucone przez mojego męża, fana niemieckiej motoryzcji, jedyny japończyk na którego się zgadza, to Lexus...
        • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:31
          To niech mąż kupuje niemieckie jak jest takim fanem, po co mieszać.
          Zwłaszcza, że różnią się ergonomią. Tzn. w każdym jest ok, ale jest inna i później Ci przyzwyczajeni do VW na forach narzekają, o jak to japończycy spier...li ergonomie, a Ci przyzwyczajeni do japońskich rozwiązań narzekają jak się przesiądą np. do Skody, a wystarczy albo się nauczyć jak jest w różnych, albo nie zmieniać jeśli ktoś ma na to narzekać...
          Później każda nawet najdrobniejsza wada Lexa, będzie podciąganą, a bo to kitajce nie potrafią porządnego Das Auto zrobić...
          Dziwne, że zadowolenie z Volvo nie wyleczyło go z debilnych stereotypów. Auto jak auto ważne jak się nim komu jeździ i jak komu pasuje, a nie z jakiego kraju pochodzi marka czy właściciel marki...

          Aha i Lexus ma bardziej spokojny i ułożony zespół napędowy. Mi się fajnie jeździło tą hybrydą, ale przy wyższych prędkościach jest znacznie mniej masowania pleców niż przy doładowaniu, ale po mieście bajka i fajnie zrywny i stosunkowo mało pali...
          Najlepiej mieć w takim wypadku dwa, Passat na trasy, a IS do miasta ;)

          Osobiście na pierwsze i jedyne auto brałbym Passata lub Superba (a jak można dołożyć to Arteona).
          Ale jakbym miał co innego na te wypady poza miasto to brałbym Lexa... Sam szukałem takiego, ale wreszcie w tej cenie co chciałem nic z gwarancją i pod leasing nie znalazłem... Trzymają cenę skubane...
            • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:49
              Brakuje zapasu mocy przy większych prędkościach i dłuższej jeździe autostradami... Przynajmniej porównując do 2.0TSI 272KM...
              No a bagażnik swoją drogą... Ja już raz sedana na kombi zmieniłem i dopóki córki nie wyjdą z domu z powrotem do sedana jako głównego auta wracać nie zamierzam... Po co się męczyć...
              Co innego na drugie auto...
                • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 14:49
                  Nie... Ale jak mam wybór jechać w trasę IS300h a Paskiem 2.0TSI 272KM to wolę tego drugiego... Przecież pisałem o wyborze... to że wolę w trasę jednego nie oznacza, że drugi jest do d... i nie da się nim jeździć... Tak samo w drugą stronę, hybryda w mieście jest rewelacyjna, ale nie oznacza to, że TSI się nie nadaje...
                  • jeepwdyzlu Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 18:06
                    Nie... Ale jak mam wybór jechać w trasę IS300h a Paskiem 2.0TSI 272KM to wolę tego drugiego...
                    ---
                    Na trasy żaden.
                    Diesla trzeba.
                    W mieście lepszy lex, bo dsg w VW doprowadzi Cię do szału.

                    Zajrzyj do volvo i zapytaj o V90 z dieslem.
                    Jesli jest jeszcze rocznik 2020 to możesz się zmieścić w cenie lexa...
                    Przy okazji poprę kolegów odrafzających sedana przy małych dzieciach...
                    Trumna na dach to proteza dużego bagażnika a będziesz dzieciom różne rzeczy długie woził...
                    • trypel Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 19:35
                      I właśnie przypadkowo odpowiedziałeś mi na pytanie dlaczego przestaje lubić jeździć tiguanem a wole legacy
                      Bo od roku siedzę w domu i jeżdżę w 95% po mieście a tu dsg jest upierdliwe i dobry automat sprawia że jazda jest przyjemniejsza
                      A w trasie 190 konny diesel jest wciąż idealny.
              • vogon.jeltz Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 14:20
                > Brakuje zapasu mocy przy większych prędkościach i dłuższej jeździe autostradami

                To zdanie, które skądinąd pojawia się często w kontekście różnych modeli samochodów i silników, jest zawsze tak durne, że aż śmieszne. A w przypadku Lexusa IS hybrydy, który ma 220 KM, to już w ogóle jakaś parodia.
                • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 14:46
                  Ale piszesz o własnych doświadczeniach, czy tylko tak dla sportu, żeby trochę paplać o parodiach...
                  IS 300h na autostradzie miał słabszą zrywność 130-160km/h od mojej Mazdy 6 2.5 192KM... Więc gdzieś te 220KM uciekało, zapewne przez zbyt słabo doładowane baterie...
                  A właśnie każda hybryda którą miałem okazje pojechać w dłuższą trasę autostradą miała tendencje do minimalizowania naładowania baterii przy dłuższej trasie autostradowej (poprzednia Rav4 - w sumie to chyba ten sam napęd co w IS, i nowa Honda CRV).
                  Poza tym nigdzie nie napisałem, że ten napęd jest zły, a jedynie, że 2.0 TSI 272KM jest znacznie na autostrady lepszy...
                  • vogon.jeltz Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 15:02
                    > IS 300h na autostradzie miał słabszą zrywność 130-160km/h od mojej Mazdy 6 2.5 192KM

                    Ale zmierzyłeś jakimś przyrządem pomiarowym czy tylko "takie miałeś wrażenie"? Bo generalnie hybryda, jak każde CVT, "wyje ale nie przyspiesza" (co jest oczywiście bzdurą).

                    A nawet jeśli, to jakie znaczenie mają w jeździe autostradowej te pojedyncze sekundy czy wręcz ułamki sekund, by pisać o "niedostatku mocy"? Wszystkie samochody, o których tu mówimy, mają jej więcej niż wystarczająco.

                    > A właśnie każda hybryda którą miałem okazje pojechać w dłuższą trasę autostradą
                    > miała tendencje do minimalizowania naładowania baterii przy dłuższej trasie
                    > autostradowej

                    To chyba jeździłeś jakimiś dziwnymi hybrydami. Toyotowskie przy długiej jeździe z jednostajną prędkością (nie tylko na autostradzie) utrzymują naładowanie baterii w okolicach 60%.

                    > Poza tym nigdzie nie napisałem, że ten napęd jest zły

                    Napisałeś "brakuje zapasu mocy". Co oznacza, że ten napęd jest zły, bo za słaby.
                      • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 15:41
                        Nie, ale jeśli nie przyklejasz się do jednego pasa zrywność pozwala na zachowanie płynności ruchu... Wolę jechać prawym pasem i jak trzeba nagle szybko wyprzedzić i wrócić na swój pas, niż jechać 140 licznikowe na tempomacie wyjąc dookoła i mając w d... innych bo przecież jadę tyle ile wolno...
                    • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 15:38
                      A znasz definicje słowa "zapas"
                      Jakbym napisał brakuje mocy rozumiałbym Twoje oburzenie...
                      Napisałem brakuje zapasu mocy w stosunku do 2.0 TSI 272KM... Bo te napędy porównywałem...

                      Co do hybryd którymi jeździłem to długotrwała jazda powyżej 150km/h bez przyklejenia do lewego pasa (czyli czasem trzeba zwolnić/przyhamować by później gwałtownie przyśpieszyć by włączyć się na lewy pas i jak najszybciej wyprzedzić) powodowała, że rzadko ładował, a często rozładowywał i znacznie mniej efektywnie rozpędzał te kioski przy prędkościach powyżej 120... Może w IS jako bardziej płaskie będzie miało to nieco lepiej rozwiązane... Ale na jeździe testowej d... nie urywał.
                      Może rzeczywiście trochę zabierało odczucie, ale przy niższych prędkościach silnik elektryczny dawał fajny efekt depnięcia mimo wycia, a przy wyższych jednak było znacznie słabiej...
                      • vogon.jeltz Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 15:51
                        > Napisałem brakuje zapasu mocy w stosunku do 2.0 TSI 272KM

                        A to już jest tautologia. Wiadomo, że jak porównasz silnik o większej mocy z silnikiem słabszym, to temu drugiemu będze "brakowało zapasu mocy".

                        > Co do hybryd którymi jeździłem to długotrwała jazda powyżej 150km/h bez
                        > przyklejenia do lewego pasa...

                        ... jest idiotyczna. No cóż, jak zastosujemy idiotyczne kryteria wyboru (takie jak szarpana jazda autostradą) to dokonamy idiotycznego wyboru.
                        • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 16:10
                          Idiotyczna bo?
                          Mamy ruch prawostronny... TIRy jadące 80-90, a Ci co chcą jechać szybciej dziela się na trzy grupy... zapierdalaczy, co to jadą lewym ile fabryka dała i mrygają długimi jak ktoś im nie zjedzie... szeryfów, co ustawią na tempomacie 140 i przyklejają się do lewego bo przecież szybciej nie można... i zbliżając się do kogoś na prawym nie przyśpieszą by go szybciej wyprzedzić umożliwiając mu wyprzedzenie bez hamowania przed kolejnym TIRem, i tych co wykorzystują prawy pas do jazdy, a lewy do wyprzedzania... Wtedy przydaje się zrywność i hybrydy się gorzej sprawdzają, ale to urok naszych dwupasmowych autostrad i b.dużego przekroju różnych prędkości użytkowników...
                          • samspade Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 19:02
                            W pewnym sensie sankcjonujesz lewopasmowych glonojadów. Akceptujesz ich sposób jazdy i chcesz im nawet tą jazdę ułatwiać. Dla jasności nie chodzi mi żeby celowo utrudniać ale pisanie o ruchu prawostronnym gdy wyprzedza się jadąc 140 ciężarówki jest sporą przesadą
                            • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 19:23
                              Przede wszystkim na drodze chcę jechać spokojnie i nikomu nie utrudniać jazdy. Staram się jechać tak by ułatwiać, a nie utrudniać... Ba jestem pewny, że jakby inni jechali w ten sam sposób jechało by się znacznie płynniej...
                              • samspade Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 19:37
                                Trudno mówić o utrudnianiu jazdy gdy wyprzedza się ciężarówki jadąc 140.
                                Oraz ciekawe że o ruchu prawostronnym pisze się w odniesieniu do tych jadących przepisowo bo w przypadku lewo pasmowych glonojadów już nie. Bo oni chcą jechać szybciej.
                                A że oni utrudniają innym jazdę?
                                • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 21:39
                                  Ale jak jadąc 140 wyprzedzasz jadącego 130 i zbliżającego się do ciężarówki to utrudniasz mu jazdę i zmuszasz do hamowania... A jak patrzysz co się dzieje i odpuścisz gaz i zjedziesz na chwilę na prawy za tamtego lub nagle depniesz by wyprzedzić go jak najszybciej możesz pozwolić mu na bezpieczniejsza i płynniejszą jazdę. Wystarczy myśleć i starać się ułatwiać a nie utrudniać... A tym bardziej nie jechać bezmyślnie 140 przyklejony do lewego pasa... A i dla mnie wszyscy bezmyślni lewopasmowcy tempomatowcy niezależnie od prędkości zasługują na pogardę... Bo mają gdzieś innych...
                                  • samspade Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 21:53
                                    gzesiolek napisał:

                                    > Ale jak jadąc 140 wyprzedzasz jadącego 130 i zbliżającego się do ciężarówki to
                                    > utrudniasz mu jazdę i zmuszasz do hamowania

                                    Wystarczy że ten na prawym pasie zasygnalizuje chęć zmiany pasa i wyprzedzania ciężarówki.
                                    I już nie będę go wyprzedzał ani zmuszał do hamowania.

                                    > A i dla mnie wszyscy
                                    > bezmyślni lewopasmowcy tempomatowcy niezależnie od prędkości zasługują na pogar
                                    > dę... Bo mają gdzieś innych...

                                    Więc powiedz mi skoro gardzisz tymi lewopasmowacami czemu chcesz przyspieszać żeby ułatwiać im życie?
                                    Ja nie gardzę nimi ale nie przyspieszam lecz wyprzedzam spokojnie ciężarówki jadąc z włączonym tempomatem.
                                    • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 08:46
                                      Czyli wg Ciebie jak się trafia debil glonojad mam specjalnie zmieniać swój styl jazdy, żeby go "nauczać". Unikam nauczania i wojny na drodze, bo z doświadczenia wiem, że prowadzi tylko do eskalacji agresji.
                                      A styl mam taki (prawy do jak najdłuższej jazdy, lewy do jak najszybszego wyprzedzania) , że wg mnie gdyby wszyscy tak jeździli byłoby znacznie bezpieczniej na drodze...
                                      • samspade Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 09:03
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Czyli wg Ciebie jak się trafia debil glonojad mam specjalnie zmieniać swój styl
                                        > jazdy, żeby go "nauczać".

                                        Zdanie to jest nieprawdziwe. Nie wiem czy nieświadomie czy tylko się przekomarzasz.

                                        > A styl mam taki (prawy do jak najdłuższej jazdy, lewy do jak najszybszego wyprz
                                        > edzania) , że wg mnie gdyby wszyscy tak jeździli byłoby znacznie bezpieczniej n
                                        > a drodze...

                                        A miej sobie taki styl. Ale pisanie o pogardzie dla ludzi, którzy wyprzedzają jadąc ze stałą prędkością (tempomat) jest delikatnie rzecz biorąc dziwne. Oczywiście możesz gardzić ludźmi tak jeżdżącymi ale wchodzisz wtedy na półkę klemensowania.
                                      • waga170 Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 09:07
                                        Popieram i podziele sie madroscia zyciowa ktora wbrew pozorom mam. Jak gdzies jade to jestem z gory pewien ze spotkam piec (na dalszych trasach wiecej) sytuacji gdzie jedzie jakis analfabeta albo kogutek. Jak takiego widze to z mety odpuszczam, bo jednak mialem racje, jeden juz jest. Teraz kolej na nastepnego. No i jest nastepny, jeszcze tylko trzech i bede spokojnie i bezpiecznie w domu. Pomysl wzial mi sie z jakiejs broszurki judo, jeszcze za PRL: Ustap aby zwyciezyc.
                                    • galtomone Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 09:16
                                      imho po prostu sa sytuacje, gdy nie warto się kopać z koniem...

                                      samspade napisał:


                                      > Więc powiedz mi skoro gardzisz tymi lewopasmowacami czemu chcesz przyspieszać ż
                                      > eby ułatwiać im życie?
                                      > Ja nie gardzę nimi ale nie przyspieszam lecz wyprzedzam spokojnie ciężarówki ja
                                      > dąc z włączonym tempomatem.

                                      W miarę możliwości czynie podobnie jak Grześ.
                                      I nie rozumiem co w tym złego.

                                      - czy ja jestem od egzekwowani przepisów na drodze?
                                      - ułatwianie życia innym na drodze jest generalna zasadą
                                      - nie mnie oceniać dlaczego ktoś sie spieszy - mnie się też zdarzało
                                      - czy lepiej jest jechać (choć można na chwile przyspieszyć i puścić) z glonojadem na zderzaku czy sprawić, by taka sytuacja trwała możliwie krótko?
                                      - czy moje zachowanie kiedy będę "upierdliwie" wyprzedzać i trzymać glonojada za soba będzie odczytane przez niego jako złośliwe czy nie?
                                      - czy spowoduje u niego refleksje czy może jednak będzie jeszcze bardziej nerwowy?
                                      - czy czegoś go naucze?
                                      - czy dzięki temu na drodze w tym momencie będzie bezpieczniej dla mnie i innych?
                                      - czy poniosę jakąś stratę jeśli na chwilę przyspieszę i zjadę na prawy?

                                      Jeszcze na żadnym filmiku nie widziałem, żeby po takiej akcji, oczytanej przez tego z tyłu jako "blokowanie" pasa, ten z tyłu zwolnił, jechał spokojniej, podziękował za uświadomienie błędu, itd...

                                      Zwykle to powoduje jeszcze większą agresje i zupełnie nieprzewidywalne zachowania typu wyprzedzenie "blokującego" i hamowanie mu przed nosem.

                                      Na ch...j mi to?
                                        • galtomone Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 10:52
                                          Zadales pytanie z teza. Sadzilem, ze moje pytania pomocniczne pozwola wyjasnc sprawe.
                                          Albo nie zrozumiales... albo zrozumiales i dales rade sie obrazic.

                                          Twoj problem, nie chcesz rozmawiac jak czlowiek, to nie.
                                          Traumy z tego powodu miec nie bede, takze .... milego dnia.
                                          • samspade Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 11:19
                                            W którym miejscu zadałem pytanie z tezą? Nie przypominam sobie. Oczywiście mogę się mylić więc pokaż.
                                            Moja teza jest taka że nie zgadzam się z określeniami o kierowcach zasługujących na pogardę itp. Nie zgodzę się że wyprzedzający ciężarówki lewym pasem nie stosuje się do ruchu prawostronnego
                                            Oczywiście możesz mieć swoje zdanie, i traktować jazdę o której piszę jako pełną pogardy. Możesz uważać że wyprzedzanie ciężarówek jadąc 140 to utrudnianie jazdy.
                                            I jedna prośba. Jeśli chcesz mi odpowiadać nie rób tego w sposób, który lubisz a który powoduje że nie czytam twoich wpisów. Mianowicie nie odpowiadaj na pojedyncze zdania a na cały wpis.
                                              • samspade Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 12:27
                                                Czyli nie jest to pytanie z tezą. Odnosisz się do jednego zdania. Z wpisów w wątku widać o co chodzi z pogardą. To zresztą tylko wycinek całości.
                                                Dochodzą wpisy o utrudnianiu jazdy, nauczaniu itp. Wylania się obraz osoby , która wyprzedzając ciężarówki lewym pasem jadąc 140 jest godnym pogardy nauczycielem utrudniającym ruch i niestosującym się do obowiązku ruchu prawostronnego czyli jazdy prawą jezdnią.
                                            • gzesiolek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 13:25
                                              A widzisz różnice między wyprzedzającym, a przyklejonym do lewego pasa?
                                              Bo ja gardzę tymi przyklejonymi co mają w 4 literach wszystko inne na drodze, niezależnie czy ktoś jedzie maksymalną dopuszczalną, czy wolniej czy szybciej, jak nie potrafi się odkleić do lewego pasa to nie zasługuje na nic więcej...
                                              Jak ktoś potrafi jechać płynnie, zjeżdżać przy każdej możliwości na prawy i nie wprowadza podejścia ja jadę dobrze niech się inni dostosują to niezależnie czy jedzie 120 czy 170 ma ode mnie więcej szacunku niż Ci na których jakieś dziwne magnesy z barierek oddzielających pasy ruchu oddziałowują...
                                              • vogon.jeltz Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 13:53
                                                > Bo ja gardzę tymi przyklejonymi
                                                > ...
                                                > ma ode mnie więcej szacunku

                                                Za bardzo traktujesz to w kategoriach emocjonalnych. To są tylko obiekty, których położenie i prędkość należy uwzględnić podczas planowania własnej trajektorii. Owszem, mogą czasem irytować, ale żeby zaraz wywoływać pełny wachlarz uczuć od szacunku do pogardy?
                                              • samspade Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 08:57
                                                Widzę różnicę między przyklejonym a wyprzedzającym. Nie widzę za to potrzeby zrywności i przyśpieszania podczas wyprzedzania.
                                                I o to chodzi.
                                                Oraz nie rozumiem po co tak bardzo emocjonalnie podchodzisz do jazdy? To szkodzi. Jeśli na forum tak mocno przeżywasz zachowania kierowców że szacunek pogarda itp to co dzieje się w samochodzie?
                                                • gzesiolek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 09:24
                                                  A ja uważam, że się przydaje i możemy na tym skończyć.
                                                  Próbę zejśćia na wycieczki osobiste i pseudopsychologie pominę milczeniem.
                                                  Z naszej dysukusji wynikło, że jednak ja mimo pobłażliwej pogardy do co poniektórych jeżdże tak aby nie utrudniać życia innym... co jest dla Ciebie niezrozumiałe... Może przy tym zostańmy... Ty przy mnie masz pewność, że Ci nie wjadę przez maskę jadąc wolniej, albo nie będę Ci wisiał w lusterku po lewej stronie przez 2 minuty, tylko albo zjadę za Ciebie dając Ci jasny sygnał, że możesz rozpocząć manewr wyprzedzania, albo wyprzedzę Cię w kilkanaście sekund wykorzystując chwilowo zapas mocy. I żałuję, że inni często gęsto nie zwracają na takie rzeczy uwagi... A nieco gardze tymi co nie umieją jeździć inaczej niż tylko po lewym pasie... A tych w Polsce jest, mówiąc kulturalnie - zbyt dużo...
                                                  • samspade Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 10:02
                                                    I dla jasności uważam że gdy jadąc 140 podczas wyprzedzania blokuje się kogoś problem leży po stronie blokowanego. Z kilku powodów. Najważniejszy to taki że ktoś taką jazdę odczuwa jako blokowanie. Podobnie rzecz ma się na Eskach. Wczoraj siedział mi na zderzaku szpenio dla którego 130 to wleczenie się.
                                                    I owszem możesz pisać że to przy tobie jest gwarancja że nie zajedziesz drogi itd. Miło że pominąłeś dopisek w przeciwieństwie do mnie.
                                                    Piszesz że lewopasmowców jest dużo. Owszem. To przez nich i ich zapierdalanie w pociągu jeżdżę więcej lewym pasem. Nauczyli mnie żeby nie zjeżdżać na prawy gdy między samochodami na prawym pasie jest mała luka. Wtedy hamowanie do prędkości ciężarówek prawdopodobne. Bo przecież jeden z drugim nie wpuści na pas lewy. Więc dbam o swój czas przejazdu i swoje bezpieczeństwo.
                                                    Kosztem komfortu kretyna.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 10:26
                                                    Tu z kłamliwą mendą się zgadzam.
                                                    To nie jest tak, że przewaga prędkości daje jakieś wyimaginowane pierwszeństwo czy priorytetowość.
                                                    Ja mam prosty algorytm jazdy - o ile mogę, jeżdżę prawym i nie irytują mnie "ślymoki" na lewym, o ile oczywiście nie jadą z tą samą prędkością co wyprzedzany na prawym.

                                                    Efekt jest taki, że często wyprzedzam kilku "szybkich" na lewym, jadąc prawym pasem - zgodnie z zasadą "prawy pusty - korzystam".
                                                    Z kolei gdy się trafi ktoś, przez kogo muszę zwolnić, to uznaję że on też ma pełne prawo (nie mniejsze niż ja) wyprzedzić coś wolniejszego od siebie, żeby samemu nie musieć hamować. Dlaczego miałby on hamować za TIRem, żebym ja nie musiał, skoro to ja przekraczam dozwoloną i tak samo przeszkadzam jemu jak on mnie?

                                                    Wystarczy zresztą często po prostu wcześniej zdjąć nogę z gazu i tamten zdąży zjechać, zanim zrównam się z jego prędkością. I tak szybciej, niż gdybym dojeżdżał mu do zderzaka i gwałtownie hamował żeby pouczyć, jak to on śmiał mnie spowolnić.


                                                  • trypel Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 10:38
                                                    Mam problem z taką jazda. Jeżdżę głównie na tempomacie a on ma jakiś problem z wyprzedzeniem z prawej i jak widzi auto na lewym pasie (jak ja jadę prawym) to hamuje.
                                                    A faktycznie nieraz łatwiej zostać na prawym i wyprzedzić takiego lewopasmowca.
                                                    Najlepsze ze nieraz nawet jak pusto po horyzont to jego to bardzo wnerwia i zdarza się ze mruga i trąbi
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:05
                                                    trypel napisał:

                                                    > A faktycznie nieraz łatwiej zostać na prawym i wyprzedzić takiego lewopasmowca.
                                                    > Najlepsze ze nieraz nawet jak pusto po horyzont to jego to bardzo wnerwia i zda
                                                    > rza się ze mruga i trąbi

                                                    2 razy mi się to zdarzyło i ni cholery nie wiem, o co mu chodzi. Przejeżdżam obok, nie przepędzam go z lewego. Może potrzebowałby atencji a został olany?

                                                  • vogon.jeltz Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:24
                                                    > Jeżdżę głównie na tempomacie a on ma jakiś problem z wyprzedzeniem
                                                    > z prawej i jak widzi auto na lewym pasie (jak ja jadę prawym) to hamuje.

                                                    Nie da się tego jakoś skonfigurować/zdezaktywować? Patrzyłeś w ustawieniach? W sensie - wyciąć "aktywny" z wyrażenia "aktywny tempomat" i zostawić normalny.

                                                    Nigdy nie miałem aktywnego tempomatu, a zawsze chciałem mieć. Ale właśnie mi się odechciało. Nie dość, że po namyśle doszedłem do wniosku, że to całkiem rozleniwia i mógłbym po prostu przestać samemu myśleć i całkiem zaufać maszynie, z niekoniecznie dobrym skutkiem, to jeszcze okazuje się, że maszyna jest durna i robi jakieś cyrki.
                                                  • trypel Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:33
                                                    Nie ma opcji zostawienia tempomatu nieaktywnego
                                                    Mało tego- jak jest pogoda typu mokry klejący snieg i zawali frondy auta to już nie mam tempomatu :)
                                                    Ale ja lubię aktywny. Zwłaszcza w korkach.
                                                    Poza tym aktywny tempomatu i line assist na nudnej dluhiej trasie to wybawienie
                                                  • vogon.jeltz Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:36
                                                    > Mało tego- jak jest pogoda typu mokry klejący snieg i zawali frondy auta
                                                    > to już nie mam tempomatu :)

                                                    Tym bardziej go nie chcę. Zwykły w zupełności mi wystarczy.

                                                    > Poza tym aktywny tempomatu i line assist na nudnej dluhiej trasie to wybawienie

                                                    Chyba żeby usnąć z nudów.
                                                  • qqbek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 10:42
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > To nie jest tak, że przewaga prędkości daje jakieś wyimaginowane pierwszeństwo
                                                    > czy priorytetowość.
                                                    > Ja mam prosty algorytm jazdy - o ile mogę, jeżdżę prawym i nie irytują mnie "śl
                                                    > ymoki" na lewym, o ile oczywiście nie jadą z tą samą prędkością co wyprzedzany
                                                    > na prawym.
                                                    >
                                                    > Efekt jest taki, że często wyprzedzam kilku "szybkich" na lewym, jadąc prawym p
                                                    > asem - zgodnie z zasadą "prawy pusty - korzystam".
                                                    > Z kolei gdy się trafi ktoś, przez kogo muszę zwolnić, to uznaję że on też ma pe
                                                    > łne prawo (nie mniejsze niż ja) wyprzedzić coś wolniejszego od siebie, żeby sam
                                                    > emu nie musieć hamować. Dlaczego miałby on hamować za TIRem, żebym ja nie musia
                                                    > ł, skoro to ja przekraczam dozwoloną i tak samo przeszkadzam jemu jak on mnie?
                                                    >
                                                    > Wystarczy zresztą często po prostu wcześniej zdjąć nogę z gazu i tamten zdąży z
                                                    > jechać, zanim zrównam się z jego prędkością. I tak szybciej, niż gdybym dojeżdż
                                                    > ał mu do zderzaka i gwałtownie hamował żeby pouczyć, jak to on śmiał mnie spowo
                                                    > lnić.

                                                    Ja często jadę z przepisową prędkością i tak robię.
                                                    Ludzie to dupy wołowe.
                                                    Mam takie jedno miejsce w drodze do domu.
                                                    Wyjazd z miasta, przekreślony zabudowany, zaraz za nim "80", a 300 metrów dalej skrzyżowanie.
                                                    No i jak jadę te "85-90" licznikowe do skrzyżowania, to zaraz za skrzyżowaniem mam już jakieś 110 (to dwujezdniówka po dwa pasy ruchu w każdym kierunku jest)... i jadę (najczęściej prawym) te 110 licznikowe (pewnie wg. GPS ze 105-106)... wyprzedzając całą masę tych, którzy ciągną się jak smród po gaciach poniżej 100... "bo panie tam łosiemdziesiąt stało".
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 10:59
                                                    Klemens:
                                                    Ja mam prosty algorytm jazdy - o ile mogę, jeżdżę prawym i nie irytują mnie "ślymoki" na lewym, o ile oczywiście nie jadą z tą samą prędkością co wyprzedzany na prawym.

                                                    Efekt jest taki, że często wyprzedzam kilku "szybkich" na lewym, jadąc prawym pasem
                                                    -----
                                                    Wyprzedzanie z prawej uważam za skrajnie niebezpieczne. Tak, wiem że przepisy na to pozwalają.
                                                    Niemniej ludzi korzystających z tej ewidentnej luki w przepisach uważam za ZŁYCH i NIEBEZPIECZNYCH kierowców.
                                                    Jeep
                                                  • qqbek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:04
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Wyprzedzanie z prawej uważam za skrajnie niebezpieczne. Tak, wiem że przepisy n
                                                    > a to pozwalają.
                                                    > Niemniej ludzi korzystających z tej ewidentnej luki w przepisach uważam za ZŁYC
                                                    > H i NIEBEZPIECZNYCH kierowców.
                                                    > Jeep
                                                    >

                                                    A ja jeżdżę tak często i gęsto
                                                    Jak ktoś mi ma się wpierdolić na pas nie patrząc w lusterka, to zrobi tak niezależnie od tego, czy będę go wyprzedzał prawym, czy lewym (co do lewego - vide paniusia z Suzuki z filmu linkowanego przeze mnie wczoraj w wątku o rondach).
                                                    Z prawej nie wyprzedzam (ale uwaga - nie dotyczy to jazdy miejskiej) tylko ciężarówek, bo wiem jak chujową widoczność mają po prawej na wysokości kabiny.
                                                    Jak ktoś ma kaprys jechać 70/100 czy 40/70 lewym to chuj mu w dupę i kotwica w plecy - nie będę czekał, aż się rozmyśli, a na zderzaku nikomu wisieć też nie lubię.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:07
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Wyprzedzanie z prawej uważam za skrajnie niebezpieczne.

                                                    Ciekawe, na jakiej podstawie.
                                                    Zresztą - często w moim wykonaniu to nie jest jakieś "aktywne" wyprzedzanie. Po prostu jadę sobie cały czas prawym pasem. A że na lewym coś się trafiło wolniejszego, to co mam robić - powinienem jakoś specjalnie na to reagować?
                                                  • qqbek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:29
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Zjechać odpowiednio wcześnie na lewy i poczekać aż delikwent zjedzie na prawy.
                                                    > To działa...

                                                    Stój - nie pomyślałem, że ty SUV-em jeździsz.
                                                    Rzeczywiście - póki jeździłem X5 to to działało.
                                                    W Golfie przestało działać.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:30
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > A że na lewym coś się trafiło wolniejszego, to co mam robić - powinienem jakoś
                                                    > specjalnie na to reagować?
                                                    > ---
                                                    > Zjechać odpowiednio wcześnie na lewy i poczekać aż delikwent zjedzie na prawy.
                                                    > To działa...

                                                    Czyli mając pusty pas przed sobą mam zmieniać pas na zajęty licząc na to, że stanie się pusty?
                                                    Po co w ogóle miałbym to robić, skoro swój cel osiągnąłem - przede mną jest pusto?
                                                  • qqbek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:41
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Czyli mając pusty pas przed sobą mam zmieniać pas na zajęty licząc na to, że st
                                                    > anie się pusty?
                                                    > ----
                                                    > Tak
                                                    >
                                                    >
                                                    > Po co w ogóle miałbym to robić,
                                                    > ----
                                                    > Żeby jazda była bezpieczna.
                                                    >
                                                    >


                                                    Nie rozumiem.
                                                    Mam wykonać cztery manewry (zmiana pasa na lewy, zrównanie prędkości z lewopasmowcem i poczekanie aż łaskawie zjedzie na wolny prawy, wyprzedzenie lewopasmowca i na koniec powrót na wolny prawy) zamiast jednego (wyprzedzenie lewopasmowca wolnym prawym) w imię "bezpieczeństwa"?

                                                    Dlaczego miotanie się po całej szerokości jezdni jak gówno w przerębli i liczenie na to, że ktoś mnie dostrzeże w lusterku miałoby być bezpieczniejsze od prostej kontynuacji jazdy "moim" pasem?

                                                    Jeżeli ty masz rację i lewopasmowiec korzysta z lusterek, to będzie też widział, że jest wyprzedzany z prawej.
                                                    Jeżeli ja mam rację i lewopasmowiec ma wszystkich w dupie, to niezależnie od tego, czy wyprzedzisz go od lewej, od prawej, czy będziesz się musiał za nim ciągnąć jak smród po gaciach niebezpieczeństwo to wynika z tego, że kierownik tamtego auta ma w dupie obserwację drogi i przepisy nakazujące poruszanie się przy prawej krawędzi jezdni.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:44
                                                    Dlaczego miotanie się po całej szerokości jezdni jak gówno w przerębli i liczenie na to, że ktoś mnie dostrzeże w lusterku miałoby być bezpieczniejsze od prostej kontynuacji jazdy "moim" pasem?
                                                    --
                                                    Moja szczera rada:
                                                    przejedź się autostradą w cywilizowanych krajach. Tylko wcześniej zapoznaj się z przepisami.
                                                    Jeep
                                                  • trypel Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:52
                                                    Ale u nas nie ma takiego przepisu
                                                    Te są różne i użytkownicy są do nich przyzwyczajeni
                                                    U nas można i już. Niebezpieczeństwa tez nie widzę

                                                    Dlatego ja nigdy motocyklem nie jeżdżę przez Niemcy bo to jedyny kraj gdzie nawet w korku nie mogę przejechać pomiędzy autami. Więc idiotyzmy można znaleźć wszędzie
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:57
                                                    Ale u nas nie ma takiego przepisu
                                                    --
                                                    Twierdziłem inaczej?
                                                    Zaznaczałem że zakaz wyprzedzania z prawej obowiązuje w wiekszości cywilizowanych krajów świata o prawostronnym ruchu.
                                                    I nie, nie jest to idiotyzm.
                                                    Wręcz przeciwnie, Niemcy mają znacznie bezpieczniejsze drogi.
                                                  • qqbek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 11:59
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Moja szczera rada:
                                                    > przejedź się autostradą w cywilizowanych krajach. Tylko wcześniej zapoznaj się
                                                    > z przepisami.
                                                    > Jeep
                                                    >

                                                    Ale ja nie piszę o Niemczech (gdzie jeździłem, i to sporo, po autostradach), tylko o Polsce, gdzie samochód jest w większości rodzin dopiero od 20 lat, a autostradę/ekspresówkę większość zobaczyła po razy pierwszy kilka, góra kilkanaście lat temu.

                                                    Mój dziadek mi opowiadał, że jak jeździli z ojcem jeszcze przed wojną, to potrafili ich pędzący bydło chłopi kląć, bo przecież "krowy mleka dawać nie będą przez automobil". A krowy pędzili całą szerokością szosy, bo przecież kierowca poczeka, oni "muszom". Tak sobie myślę, że część "przyklejonych do lewego pasa" to w prostej linii potomkowie tych od "niedających mleka krów" - w tym sensie, że na drodze dalej czubka własnego nosa nie widzą.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 12:01
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Dlaczego miotanie się po całej szerokości jezdni jak gówno w przerębli i liczen
                                                    > ie na to, że ktoś mnie dostrzeże w lusterku miałoby być bezpieczniejsze od pros
                                                    > tej kontynuacji jazdy "moim" pasem?
                                                    > --
                                                    > Moja szczera rada:
                                                    > przejedź się autostradą w cywilizowanych krajach. Tylko wcześniej zapoznaj się
                                                    > z przepisami.
                                                    > Jeep
                                                    >

                                                    Argument debila: nie jeździj w naszym kraju w określony sposób, bo w innych krajach są inne przepisy.

                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 12:49

                                                    Argument debila: nie jeździj w naszym kraju w określony sposób,
                                                    ---
                                                    Argument debila: pytaj a jak uslyszysz odowiedź, jakąkolwiek - nazwij rozmowcę debilem.
                                                    Jeździj sobie chujku jak chcesz nic mnie to nie obchodzi.
                                                    Napisałem wyraźnie że WIEM JAKI SĄ W POLSCE PRZEPISY dotyczące wyprzedzania z prawej na autostradzie i że uważam je za niedobre i do wymiany. A nie że masz przestrzegać niemieckie regulacje u nas.
                                                    Rób sobie co chcesz koło chuja mi to lata...

                                                    Notabene Qubek...
                                                    Zobaczysz, że szybko nasz Kodeks w tej materii też ulegnie zmianie...
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 12:59
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    >
                                                    > Argument debila: nie jeździj w naszym kraju w określony sposób,
                                                    > ---
                                                    > Argument debila: pytaj a jak uslyszysz odowiedź, jakąkolwiek - nazwij rozmowcę
                                                    > debilem.

                                                    Ty właśnie tak robisz. Ja uzależniam nazwanie rozmówcy debilem od treści odpowiedzi, czyli "jakakolwiek" nie wystarczy.

                                                    > Napisałem wyraźnie że WIEM JAKI SĄ W POLSCE PRZEPISY dotyczące wyprzedzania z p
                                                    > rawej na autostradzie i że uważam je za niedobre i do wymiany. A nie że masz pr
                                                    > zestrzegać niemieckie regulacje u nas.

                                                    To po kiego piszesz, żeby się przejechać autostradą "w cywilizowanym kraju"?
                                                    Co to ma do rzeczy, skoro na tamtejszych autostradach są inne przepisy?

                                                    A że będę robił co chcę, to nie muszę mieć twojego zezwolenia.
                                                    Ciekawy byłem, jakie masz argumenty na niewyprzedzanie z prawej. Że "niebezpiecznie" - ale na czym to niebezpieczeństwo polega - już nie jesteś w stanie określić.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 13:07
                                                    Ciekawy byłem, jakie masz argumenty na niewyprzedzanie z prawej.
                                                    ---
                                                    Nie. Nie byłeś ciekaw. Nigdy nie jesteś. Normalni ludzie wymieniają się opiniami i chca poznać argumentację rozmówców.
                                                    Ty korzystasz z okazji do ataków i napierdalanki.
                                                    W dziesiątkach dyskusji na tym forum zabierasz głos wyłacznie w celu wywołania awantury.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 13:18
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Ciekawy byłem, jakie masz argumenty na niewyprzedzanie z prawej.
                                                    > ---
                                                    > Nie. Nie byłeś ciekaw. Nigdy nie jesteś.

                                                    Gówno wiesz, czy byłem ciekaw i kiedy jestem ciekaw.
                                                    Pytanie ci zadałem i nie odpowiedziałeś na nie.

                                                    Że teraz się do ciebie przypierdzieliłem, to fakt - za debilne wysłanie na autostrady, gdzie jest inny przepis w kontekście dyskusji o naszych autostradach (i ekspresówkach i dwupasmówkach).
                                                    Co nie zmienia faktu, że nadal jestem ciekawy, co takiego niebezpiecznego jest w wyprzedzaniu z prawej. Jedno drugiemu jakby nie zaprzecza.

                                                    Więc przestań się zachowywać jak urażona panienka, tylko po prostu odpowiedz na pytanie. Które zresztą nie tylko ja zadawałem.

                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 13:52
                                                    Zasada wyprzedzania tylko z lewej wprowadza przewidywalność. Oznacza że możemy spodziewać sie szybszego pojazdu wyłacznie za sobą lub z lewej. Ze strony którą lepiej możemy obserwować, bo siedzimy z lewej i mamy blisko do lewego lusterka. Prawą stronę obserwujemy trudniej, bo lusterko jest znacznie dalej. Poza tym znaczna częsc kierowców ma słabszą percepcję i obserwowanie obu lusterek, całymi godzinami, przy setkach manewrów - jest ponad ich siły.
                                                    Dodatkowo unikamy sytuacji w której ciężarówkę wyprzedzają dwa auta, a drugie, chcąc jechać jeszcze szybciej zjeżdża jak najszybciej na prawo a kierowca przed nim widząc sekundę temu drugi samochód za sobą i ustępując miejsca tez zjeżdża na prawą.
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 14:09
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Zasada wyprzedzania tylko z lewej wprowadza przewidywalność. Oznacza że możemy
                                                    > spodziewać sie szybszego pojazdu wyłacznie za sobą lub z lewej. Ze strony którą
                                                    > lepiej możemy obserwować, bo siedzimy z lewej i mamy blisko do lewego lusterka
                                                    > . Prawą stronę obserwujemy trudniej, bo lusterko jest znacznie dalej. Poza tym
                                                    > znaczna częsc kierowców ma słabszą percepcję i obserwowanie obu lusterek, całym
                                                    > i godzinami, przy setkach manewrów - jest ponad ich siły.
                                                    > Dodatkowo unikamy sytuacji w której ciężarówkę wyprzedzają dwa auta, a drugie,
                                                    > chcąc jechać jeszcze szybciej zjeżdża jak najszybciej na prawo a kierowca przed
                                                    > nim widząc sekundę temu drugi samochód za sobą i ustępując miejsca tez zjeżdż
                                                    > a na prawą.
                                                    >
                                                    >

                                                    No i zajebiście - bardzo fajna odpowiedź, mimo że wg mnie przesadzona.

                                                    Kierowca nie musi obu lusterek obserwować - wystarczy jedno: po tej stronie, na którą chce zjechać.
                                                    Po prostu ogólna zasada - zjeżdżasz na daną stronę, więc patrzysz w lusterko po tej stronie.

                                                    Dobra jest sytuacja z 2 samochodami, ale tu wystarczy, że ten pierwszy da wcześniej kierunkowskaz że zjeżdża + może dodatkowo delikatnie zbliżać się do prawej krawędzi lewego pasa i ten z tyłu już wie, że z prawej nie ma co wyprzedzać.
                                                    Sam tak robię, nawet jak z tyłu nic nie jedzie.




                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 15:11
                                                    Kierowca nie musi obu lusterek obserwować - wystarczy jedno: po tej stronie, na którą chce zjechać.
                                                    ----
                                                    To prawda, ale w Niemczech wiesz że jak wyprzedzasz i zjeżdżasz w prawo to na pewno nie trafisz na pojazd szybszy. A obraz w lusterku bywa mylący, zwłaszcza jak auta są szybkie, słabo widoczne (jedziesz na wschód a trwa zachód słońca) albo jest ciemno i widać tylko reflektory. Konia z rzedem temu co potrafi określić szybkość auta widocznego w prawym lusterku. W Niemczech wiesz, że jest wolniejsze. U nas nie wiesz...
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 15:23
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > w Niemczech wiesz że jak wyprzedzasz i zjeżdżasz w prawo to na pewno nie trafisz na pojazd szybszy

                                                    A u nas trzeba patrzeć w lusterka - i w czym problem? Jeżeli to komuś przeszkadza, niech częściej korzysta z prawego pasa.
                                                    Nie wyobrażam sobie wlec się za kimś, kto blokuje lewy pas, mimo że prawy jest po horyzont pusty.
                                                    W skrajnym przypadku mamy np. 5 pasów w jedną stronę, na lewym jedzie ktoś powoli i co - blokuje całą jezdnię? Tu w ogóle logiki nie ma.


                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 16:48
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Nie wyobrażam sobie wlec się za kimś, kto blokuje lewy pas, mimo że prawy jest
                                                    > po horyzont pusty.
                                                    > ----
                                                    > To jest w Niemczech też karane.
                                                    > Tam policja jeździ a nie stoi w krzakach.
                                                    >
                                                    Ale po co o tym piszesz? W innych krajach jest karane co innego.
                                                    Problemu nie ma, o ile ktoś zjeżdża na prawo. Bo niby w jakiej sytuacji ktoś mógłby być zaskoczony, że z prawej go coś wyprzedza a on chciał akurat zjechać?
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:36
                                                    Nie wyobrażam sobie wlec się za kimś, kto blokuje lewy pas, mimo że prawy jest
                                                    > po horyzont pusty.
                                                    > ----
                                                    > To jest w Niemczech też karane.
                                                    > Tam policja jeździ a nie stoi w krzakach.
                                                    >
                                                    Ale po co o tym piszesz
                                                    ----
                                                    Bo w Niemczech blokowanie lewego pasa zdarza się bardzo rzadko.
                                                    Więc gdyby u nas miała byc taka regulacja, przyznaję, że trzeba by ostrzej karać zawalidrogi...
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 18:00
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Bo w Niemczech blokowanie lewego pasa zdarza się bardzo rzadko.

                                                    Oglądam czasami filmiki typu "próby autostradowe" i wcale tak rzadko nie blokują. Porównywalnie jak u nas, rzekłbym.
                                                    No chyba że przy granicy polskość rządzi.
                                                  • trypel Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 20:02
                                                    Nie porównywalnie ale też z roku na rok coraz gorzej.
                                                    Mało tego, za każdym razem czyli 3-4x w roku jak jadę od Goerlitz na Hannover to min 2-3 auta na trasie wyprzedzają mnie z prawej. Podczas gdy ja jadę w rządku i wyprzedzam Tiry.
                                                    Zła moneta wypiera dobrą
                                                  • jeepwdyzlu Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 15:20
                                                    wystarczy, że ten pierwszy da wcześniej kierunkowskaz że zjeżdża
                                                    ---
                                                    Niektórzy kierowcy siedza nisko i nie widzą Twoich tylnych świateł albo auto z przodu to np kia sportage która ma klosze lamp tylnych na normalnej wysokości ale tylne kierunkowskazy - uwaga - w dodatkowych lampach w zderzaku....
                                                    Tak, to ekstremalny przypadek ale zasada wyprzedzania tylko z lewej jest czesto nadmiarowa, niemniej na tyle prosta w interpretacji, że moim zdaniem warta stosowania. Jeżdze tu i tam i uwierz, że Niemcy jeżdza szybciej, pewniej ale bezpieczniej. Organizacji ruchu, parkowania (w miastach prostopadle do osi ulicy), dużej ilości dróg jednokierunkowych, oznakowania przebudów i robót, zjazdów z autostrad - powinniśmy się od nich uczyć...
                                                  • klemens1 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 15:25
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > wystarczy, że ten pierwszy da wcześniej kierunkowskaz że zjeżdża
                                                    > ---
                                                    > Niektórzy kierowcy siedza nisko i nie widzą Twoich tylnych świateł albo auto z
                                                    > przodu to np kia sportage która ma klosze lamp tylnych na normalnej wysokości a
                                                    > le tylne kierunkowskazy - uwaga - w dodatkowych lampach w zderzaku....

                                                    Jak ktoś za blisko podjeżdża, to nie zobaczy kierunkowskazów.

                                                    > Tak, to ekstremalny przypadek ale zasada wyprzedzania tylko z lewej jest czest
                                                    > o nadmiarowa, niemniej na tyle prosta w interpretacji, że moim zdaniem warta st
                                                    > osowania.

                                                    Nie mam nic przeciwko pod warunkiem że mam gwarancję iż nie trafię na ślymoka, który będzie jechał wciąż lewym.
                                                    To bez sensu, żeby ktoś jadąc jednym pasem był w stanie blokować jednocześnie dwa. Czyli ile ich tam jest.
                                                  • vogon.jeltz Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:31
                                                    > Zobaczysz, że szybko nasz Kodeks w tej materii też ulegnie zmianie...

                                                    Może i ulegnie, ale nikt tego nie będzie egzekwował przecież. Ewentualnie będzie używany w razie wypadku w celu ustalenia winy - ale ile jest wypadków spowodowanych wyprzedzaniem z prawej strony?
                                                  • vogon.jeltz Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 21.04.21, 17:44
                                                    > Dzięki.
                                                    > Muszę kiedyś pojechać do Włoch...

                                                    Tytułem wprowadzenia, generalnie wygląda to tak: na północy Włoch jeszcze jak cię mogę, ale im bardziej na południe, tym bardziej obowiązują następujące niepisane zasady ruchu drogowego:
                                                    - na drodze z trzema pasami ruchu domyślnym pasem jest środkowy
                                                    - lewy jest dla zapierdalających
                                                    - prawy jest zostawiony dla ciężarówek, kamperów itp. wolnobieżnego tałatajstwa

                                                    Często zdarza się tak, że jadę 90% czasu prawym i... wyprzedzam wszystkich innych, bo akurat jest weekend i ciężarówki mają zakaz, a na kampery nie jest pora roku. No ale włoscy kierowcy (fatalni, skądinąd), zakodowali sobie, że prawym się nie jeździ i chuj.
                                                  • gzesiolek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 23.04.21, 15:40
                                                    Zdanie o glonojadach mam takie same, ale i tak staram się wykonywać manewr wyprzedzania jak najszybciej... Sam nigdy do wolniejszych ode mnie nie dojeżdżam i ich nie poganiam...
                                                    Więc nie wiem dlaczego masz mi cokolwiek za złe...
                                                    A wkurzają mnie bardziej Ci przyklejeni do lewego pasa, z tego samego powodu co Ciebie, bo utrudniają jazdę i wyprzedzenie TIRów jak już zjedziesz na prawy pas... no bo wszyscy muszą jechać jeden za drugim po lewym... A jakby była zasada wyprzedzisz, zjeżdżasz na prawy, dojeżdżasz do kolejnej ciężarówki znowu wyprzedzasz i robisz to sprawnie jeden za drugim to masz płynność ruchu... A tak masz rządek na lewym, a prawy często gęsto 2x bardziej pusty bo na horyzoncie jest ciężarówka...

                                                    Strasznie rozrzuca posty i w sumie nie wiem czy będzie widać komu i na co odpowiadam.
                                                  • gzesiolek Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 23.04.21, 15:31
                                                    Wskaż mi gdzie choć raz napisałem cokolwiek o Tobie, czy zaatkowałem Cię personalnie. To chyba raczej Ty bierzesz do siebie moje zdanie o wszystkich przyklejonych do lewego pasa i tych zapi...czach i tych co jadą lewym pasem znacznie wolniej... Bo jak nie potrafią zjechać na prawy gdy jest tam miejsce to na nic więcej niż pobłażliwą pogardę nie zasługują...
                                      • waga170 Re: Mądrzejszy głupszemu ustępuje... 20.04.21, 10:08
                                        Zacytuje samego Ciebie, "Na ch...j mi to?"

                                        Pisz Kolego nie w stylu wypracowania z jezyka polskiego z matury, tylko dwie czy najwyzej trzy linijki zamiast dwoch stron papieru podaniowego.
                                        Bo na chuj nam Twoja pisanina, nam sie nie nudzi tylko na dodatek jeszcze sam przynudzasz.
                                    • tbernard Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 09:49
                                      samspade napisał:

                                      > gzesiolek napisał:
                                      >
                                      > > Ale jak jadąc 140 wyprzedzasz jadącego 130 i zbliżającego się do ciężarówki to
                                      > > utrudniasz mu jazdę i zmuszasz do hamowania
                                      >
                                      > Wystarczy że ten na prawym pasie zasygnalizuje chęć zmiany pasa i wyprzedzania
                                      > ciężarówki. I już nie będę go wyprzedzał ani zmuszał do hamowania.

                                      Do tego nie zaszkodzi, gdy to on na chwilę przyśpieszy nieco do tej maksymalnej dozwolonej 140 zamiast oczekiwać, że inni będą dla niego specjalnie przyśpieszać lub zwalniać. Tym niemniej ja przyśpieszam, gdy migacza nie widzę ale domyślam się, że będzie chciał za chwilę tira wyprzedzać.
                                      • samspade Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 09:59
                                        Po pierwsze jeśli jesteśmy blisko tira a jadę szybciej niż ten przede mną wbrew sugestii nie utrudniam jazdy jadącemu wolniej lecz nie czekam ze zjazdem na pas lewy aż on to zrobi. I zwalniam.
                                        Korona od zmniejszenia prędkości nie spadnie. Jestem tak godnym pogardy kierowcą.
                                        • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 20.04.21, 13:29
                                          Czyli jedziesz prawym... czyli nie podpadasz pod moje zdanie dot. pogardy... czyli nie wiem po co się tak linczujesz i do tego pienisz...
                                          Pisałem o tych przeklejonych do lewego... Przyklejony do lewego nie zjeżdża na prawy...
                          • klemens1 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 23:03
                            gzesiolek napisał:

                            > i zbliżając się do
                            > kogoś na prawym nie przyśpieszą by go szybciej wyprzedzić umożliwiając mu wyprz
                            > edzenie bez hamowania przed kolejnym TIRem

                            No proszę - są na świecie ludzie, którzy też to rozumieją.
                        • galtomone Why? 20.04.21, 09:04
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Co do hybryd którymi jeździłem to długotrwała jazda powyżej 150km/h bez
                          > > przyklejenia do lewego pasa...
                          >
                          > ... jest idiotyczna.

                          A dlaczegóż to jest idiotyczna?
                          • vogon.jeltz Re: Why? 20.04.21, 10:28
                            > A dlaczegóż to jest idiotyczna?

                            Bo w typowych warunkach autostradowych nie jest płynna, musisz ciągle przyspieszać i zwalniać, spalasz więcej paliwa, a zaoszczędzisz finalnie kilka-kilkanaście minut.
                            • galtomone Re: Why? 20.04.21, 10:59
                              Czasem te kilka/kilkanascie minut sa warte wiecej niz paliwo.

                              Jechanie 150/160 zdarzalo mi sie (i pewnie zdarzac) bedzie w roznych styucjach (pusta droga, albo wzglednie pusta droga + czas jako priorytet) i np. na trasie K-ce - Wro - K-ce zysk czasowy potrafil byc na poziomie +/- 40 min

                              Z Krk podobnie...

                              Ale zdarzalo mi tez jezcic np. do Bielska, gdzie zmiast jechac szarpana jazda, w duzym ruchu (gdy czas nie byl istotny) jechac sobie 85 - 95 prawym pasem miedzy TIRami i miec (wzglednie) swiety spokoj.

                              150/160 to zadna kosmiczna predkosc i (jasne, ze nie cala dobe) da sie tak spokonie i plynne po naszych autostradach jezdzic...
                              Wystarczy sie wczesnym raniem wybrac w kierunku np. Czech.
                              Takie trasy do jednej z fabryk tez dosc czesto robilem po pilnie potrzebne rzeczy i jazda byla i mozliwa i przynosila realny zysk czasowy.
                              • vogon.jeltz Re: Why? 20.04.21, 11:04
                                > Czasem te kilka/kilkanascie minut sa warte wiecej niz paliwo.

                                Czasem - być może. Nie zmienia to jednak faktu, że taka jazda jest generalnie idiotyczna, a jeszcze bardziej idiotyczne jest stosowanie tego jako kryterium przy wyborze samochodu.
                                • galtomone Re: Why? 20.04.21, 12:22
                                  Dla mnie nie jest.

                                  Kupujac nowe auto za spora kase, to czy moge sprawnie/wygodnie/komfortowo podrozowac z predkosciami 140-160 byloby istotne (te ponizej oczywiscie tez).
                              • trypel Re: Why? 20.04.21, 11:45
                                Trasa wroclaw warszawa rankiem jest naprawdę pusta.
                                Jeszcze parę lat temu ustawiałem tempomat na bardzo dużo i płynnie dojeżdżałem do Łodzi
                                Teraz już tak nie jadę i zamiast 2 h 10 min jadę tam 2h 30-35 min
                                Niby tylko 20 min różnicy ale te 20 min oznacza ze albo wpadam w poranny korek i przebijam się 20 min dłużej albo nie. Wiec juz bylo 40 min różnicy
                                A to już sporo
                                Jak się startuje bardzo wcześnie to można płynnie jechać bardzo szybko.
                                • samspade Re: Why? 20.04.21, 12:34
                                  Jeśli są warunki można jechać szybciej. Tyle że moim zdaniem nie powinno się oczekiwać po innych że będą znikać z drogi. Eską jeżdżę kilka razy w tygodniu. I co ciekawe zdarzają się kierowcy potrafiący jechać szybko i rozsądnie. Tacy którzy nie siadają na zderzaku gdy wyprzedzam sznur ciężarówek. Czekaja cierpliwie. Jeśli widzę w lusterku że jest to konkretny zawodnik zdarza się że puszczę go wjeżdżając w lukę między ciężarówkami gdzie normalnie bym nie zjeżdżał. Tyle ze w większości ci lewpasmowcy to durne glonojady. Tak durne że oczekują czasu przejazdu podczas sporego ruchu jak przy pustej drodze.
                                • vogon.jeltz Re: Why? 20.04.21, 12:55
                                  > Trasa wroclaw warszawa rankiem jest naprawdę pusta.

                                  Ale wtedy nie ma potrzeby co chwila zmieniać pas w celu wyprzedzania, z nagłym przyspieszaniem nie wiadomo po co.
                                    • vogon.jeltz Re: Why? 20.04.21, 13:12
                                      > Ale jedzie się w zakresach prędkości jakich hybrydy nie lubią

                                      Może nie tyle "nie lubią", co "nie dają żadnych korzyści". Ale Passat z TSI spali z grubsza tyle samo.

                                      No i taka jazda jest niezgodna z przepisami ;-)
                                        • tbernard Re: Why? 21.04.21, 09:24
                                          trypel napisał:

                                          > Dlatego na szybkie pokonywanie hajweja tylko diesel
                                          >

                                          Kiedyś na diesle mówiło się ropniaki.
                                          A tak swoją drogą czy są Formuły1 w wersji diesel?
                                          • galtomone Re: Why? 21.04.21, 09:35
                                            tbernard napisał:

                                            > A tak swoją drogą czy są Formuły1 w wersji diesel?

                                            Nie ma Formuł1, jest Formuła 1.
                                            Nie ma i nie było silników diesla w F1.

                                            Silniki diesla pojawiły się za to w innych seriach, np. wyścigach długodystansowych.
                                            Np. Audi R10

                                            Ale generalnie wyścigom bardziej odpowiadają silniki benzynowe - en.wikipedia.org/wiki/Diesel_automobile_racing
                  • allegropajew Re: Passat vs Lexus IS 26.04.21, 10:28
                    Fajna dyskusja, nie ma co.

                    Popieram grzesiołka w 100%.

                    Onegdaj ujeżdżałem 10 lat auto, o którym można było mówic różnie, ale niedoboru mocy w żadnym zakresie nie wykazywało. Tzn. cywilizowało się od 235 w górę.

                    I takim autem nikomu nie musiałem niczego ułatwiać, a ułatwiałem. Tylko wyjątkowych bydlaków garażowałem (da się odczytać w moich starych postach).

                    Teraz jeżdżę autem, które wykazuje moc mocno "podnominalną", zbieram się od lat, by turbinę rozkręcić i niech eksploduje! Bardzo cierpię na brak jakichkolwiek ułatwień ze strony innych. Ale sobie jakoś radzę w warunkach bojowych!

                    Takie życie

                    Gościula
    • trypel Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 11:44
      Jeśli oba to limuzyny to lexus zdecydowanie
      Rozstaw osi ten sam ale lepszy automat, napęd na tył.
      Jeśli passat kombi to ja bym dalej wziął lexusa ale jestem w stanie zrozumieć inny wybor
      • galtomone Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:29
        Śmiem twierdzić, że kabina w IS będzie znacznie ciaśniejsza.
        Sam bagażnik to 480l vs 586l - to robi sporą różnicę przy pakowaniu.

        Więc bardziej ES albo Camry... będzie tu dla rodziny pasować, jeśli ma być sedan.


        Generalnie to takie porównanie dziwne...

        Z jednej strony mam popularnego VW vs markę bardziej premium....
        Z drugiej różne klasy wielkości...

        Pytanie co dla kogo ważniejsze, znaczek czy praktyczność... Jak praktyczność (osiągi, prowadzenie, itd...) to wiadomo, tylko Superb ;-)
        • qqbek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:32
          Acha - idziesz w logikę Klemensa.
          Lepiej jeździć w toporniejszym wnętrzu Passata, bo do kufra, raz na rok, wejdzie 100 litrowych kartonów mleka więcej?

          To mu od razu Superba doradzaj 🤣
        • trypel Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:54
          Jakie dwie klasy wielkości skoro na długości tylko 12 cm za to rozstaw osi minimalnie wiekszy w lexusie?
          Bagaznik potrzebny pare razy w roku
          Zawsze można trumnę walnąć na urlop.
          Za to jazda na codzień to inna klasa
          • galtomone Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:05
            A siedziałeś w obu?

            Poprzednie IS'y, to byla klasa BMW 3.
            Passat byl po prostu wiekszy a BMW 3 (mimo mojej sympatii dla Lexusa) jedzily lepiej...

            Ale jak jest teraz nie wiem.

            Tak czy siak, jesli ktos sie upiera przy sedanie i nie chce "oklepanej fury jakich pelno), to Camry jest calkiem OK.

            A jak moze byc kombi to jest jeszcze BMW, Mercedes, Audi... i Outback ;-)
              • waga170 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:22
                Ostatnie sensowne Camry to bylo te z rocznikow 2005-2007. Buda wieksza od szafy i ostatnia legendarna jakosc Toyoty. Potem postanowili przejsc z najlepszego samochodu na najlepiej sprzedajacy sie samochod.
          • gzesiolek Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:46
            Ale w IS masz przydługą maskę kosztem wielkości kabiny, zresztą jak na tą klasę wąskiej kabiny... W IS na tylnym siedzeniu jest podobnie jak w mojej Maździe Kombi, więc będzie nieco ciaśniej niż w Maździe sedan i Passacie, i bardzo ciasno w stosunku do Superb (gdzie maska jest skracana do maksimum, żeby uzyskać maks kabiny...)
      • hukers Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:24
        Chyba raczej Klimkowy Superb.
        Ja bym wziął Lexusa. Przynajmniej widać, że jedzie biznesman z głową na karku. A paseratti to typowy flotowiec, samochód służbowy.
        • klemens1 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:33
          hukers napisał:

          > Chyba raczej Klimkowy Superb.

          Sugerujesz, że mam kilka kont?

          > Ja bym wziął Lexusa. Przynajmniej widać, że jedzie biznesman z głową na karku.
          > A paseratti to typowy flotowiec, samochód służbowy.

          A kogo obchodzi, co "widać"? Zrezygnujesz z miejsca w passacie na rzecz tego, że ktoś sobie pomyśli, "o, jedzie biznesmen z głową na karku" zamiast "o, jedzie typowy flotowiec"?
          • waga170 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 12:50
            klemens1 napisał:

            > A kogo obchodzi, co "widać"? Zrezygnujesz z miejsca w passacie na rzecz tego, ż
            > e ktoś sobie pomyśli, "o, jedzie biznesmen z głową na karku" zamiast "o, jedzie
            > typowy flotowiec"?

            Moj Dziadek dal mi, miedzy innymi, taka rade zyciowa: Przejmuj sie tylko tym co o tobie mysla ludzie wyzej ciebie.
            Jezdzil bryczka dwukolka, i w dupie mial ze to bylo nazywane "bidka".
                • klemens1 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:18
                  Toż o tuzach intelektu pisałem. Ale to jeden z tych, co kiedyś zapierdalał w mokasynach i białych skarpetkach, a na samochodzie miał naklejkę "mafia, samochód służbowy".
                  • waga170 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 13:48
                    Dziadek byl lebski facet. Raz kupil od sasiada trzy stawy rybne. W jednym byly szczupaki, w drugim okonie a w trzecim szczupaki i okonie. Tylko ze sasiad byl zlosliwy i na koniec poprzestawial tabliczki tak ze kazda informowala nieprawdziwie o rodzaju ryb w stawie, niech se Dziadek lapie te ryby i ustala gdzie sa jakie.
                    Dziadek zlapal jedna rybe z jednego stawu i wszystko wiedzial. Jak to zrobil?
                    • carnivore69 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 15:28
                      waga170 napisała:

                      > Dziadek byl lebski facet. Raz kupil od sasiada trzy stawy rybne. W jednym byly
                      > szczupaki, w drugim okonie a w trzecim szczupaki i okonie. Tylko ze sasiad byl
                      > zlosliwy i na koniec poprzestawial tabliczki tak ze kazda informowala nieprawdz
                      > iwie o rodzaju ryb w stawie, niech se Dziadek lapie te ryby i ustala gdzie sa j
                      > akie.
                      > Dziadek zlapal jedna rybe z jednego stawu i wszystko wiedzial. Jak to zrobil?

                      Poszedł złowić rybę w stawie oznaczonym S+O. Jeśli złowił okonia, w stawie oznaczonym S są okonie i szczupaki, a o oznaczonym O - tylko szczupaki. Jesli natomiast złowił szczupaka, w O są szczupaki i okonie, a w S same okonie.

                      Pzdr.
                      • klemens1 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 16:08
                        Wspaniałe wykorzystanie informacji o tym, że każda tabliczka kłamie.
                        Podobnie Niemcy przy tworzeniu klucza w Enigmie zabronili powtarzania znaków i używania znaków obok siebie. To w znacznym stopniu ułatwiło rozszyfrowanie.
                        • carnivore69 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 17:04
                          klemens1 napisał:

                          > Wspaniałe wykorzystanie informacji o tym, że każda tabliczka kłamie.

                          No właśnie. Sąsiad przeliczył się z tą złośliwością.

                          > Podobnie Niemcy przy tworzeniu klucza w Enigmie zabronili powtarzania znaków i
                          > używania znaków obok siebie. To w znacznym stopniu ułatwiło rozszyfrowanie.

                          A to ciekawe. Ale może ułatwiało zapisywanie i odczytywanie, co per saldo mogło być bardziej istotną cechą (przynajmniej do czasu...).

                          Pzdr.
                          • bwv1080 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 21:00
                            carnivore69 napisał:

                            > > Podobnie Niemcy przy tworzeniu klucza w Enigmie zabronili powtarzania zna
                            > ków i
                            > > używania znaków obok siebie. To w znacznym stopniu ułatwiło rozszyfrowani
                            > e.
                            >
                            > A to ciekawe. Ale może ułatwiało zapisywanie i odczytywanie, co per saldo mogło
                            > być bardziej istotną cechą (przynajmniej do czasu...).

                            Ani nie ułatwiało kodowania, ani nie ułatwiało adresatowi dekodowania.
                            A co do pierwotnej tezy, to jest jak historia o Wołgach na Placu Czerwonym. Zakazy dotyczące tworzenia trzyliterowego indywidualnego klucza przesyłki w bardzo tylko nieznaczący sposób ograniczały liczbę kombinacji całego kodowania, natomiast utrudniały próby złamania szyfru przez obiekty nieznające tego klucza, bo wymuszały na szyfrantach użycia minimalnie choćby oryginalnych kluczy.

                            Enigma miała cala kopę innych, znacznie poważniejszych błędów kryptologicznych, które w sumie umożliwiły jej złamanie.
                        • waga170 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 20:43
                          klemens1 napisał:

                          > Podobnie Niemcy przy tworzeniu klucza w Enigmie zabronili powtarzania znaków i
                          > używania znaków obok siebie. To w znacznym stopniu ułatwiło rozszyfrowanie.

                          Widocznie Niemcy znali opowiadanie Edgara Allana Poe "Zloty Zuk".
                          "Zuk" czyni ten wpis legalnym na forum motoryzacyjnym.
                        • carnivore69 Re: Passat vs Lexus IS 19.04.21, 22:06
                          waga170 napisała:

                          > Brawo. A teraz powiedz czy rozwiazales sam czy wrzuciles w google "trzy stawy z
                          > agadka". Ja rozwiazalem sam ale musialem rozrysowac rozne warianty na papierze.

                          Sam. Zachęciła mnie każda nieprawdziwa tabliczka. Na wskazówkę wyglądał tez ten mieszany staw, wiec uznałem za stosowne (jak się okazało słusznie) zacząć od niego.

                          Pzdr.