Dodaj do ulubionych

rotacje...

28.09.10, 16:08
nickowe są
ale to chyba dobrze
ktoś na zastępstwo zawsze wskoczy tongue_out
Obserwuj wątek
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: rotacje... 28.09.10, 16:58
      A co? znikasz i poszukujesz kogoś na miejsce?

      Nie ma drugiego takiego. Zapewniam Cię. Są podobni, ale nie ma takiego samego.
      Ani wiernej kopii Fripa, ni Gubisia, ani Mappi, ani Claire, ani innych... (pominiętych upraszam o wybaczenie, ale wszystkich się nie da zamieścić).

      A dopływ świeżej krwi zawsze jest wskazany.
      Jest ciekawiej.
      Nowych poznajemy, oni nas też, potem już nie są tacy nowi... Potem są też MY.

      Normalka. smile
    • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 28.09.10, 17:02
      koza! moge cię zastąpić w serwowaniu punkowych kawałków, ty mnie też w toastach dasz radę. zastępstwo jest!
      nawet płeć nie ma znaczenia. big_grin
      • post_mortem.666 Re: rotacje... 28.09.10, 18:30
        luz Temp
        to za tych co nie mogą i za mojego i twojego wackabig_grin
        • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 28.09.10, 19:14
          koza, nauczycielu! wink)
          katecheto ty mój. tongue_out powiedz mi - jak jakiś obcy facet proponuje żebyśmy się spotykali, wyszli czasem gdzieś, poszli do łóżka, od czasu do czasu zadzwonili ale z góry zakładamy że uczucia nie wchodzą w grę i jest to przyjaźń erotyczna a nie związek to dobre to jest na zrzucenie uroku? na zapomnienie? rozważać czy olać? wink
          • post_mortem.666 Re: rotacje... 28.09.10, 19:25
            toż Cię uświadamiam młody padawanie że nie
            może na chwilę jak kozak i jak potrzeba
            a jak 10minutowy gość to sory
            tylko bardziej będziesz rozpamiętywać
            a i jeszcze skoro tylko na jakiś czas to chyba biedactwo jakieś

            żeby pominął seks to oki (forumek zwykły)
            a tak to chyba łaskawie chcę cię pocieszać w różnych pozycjach
            • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 28.09.10, 19:37
              znaczy olać!
              ładniutki jest i nie taki głupi.
              ale jak dziesięciominutowy miałby być i do wielokrotnego użytku co prawda, ale tylko po jednym razie, to nie ma co sobie dupy zawracać.
              i to wykluczenie uczuć mi się nie podoba bo wiadomo, że u mnie zaraz zakochanie następuje. wink)
              • nula8 Re: rotacje... 28.09.10, 19:46
                głupie gadanie, że uczucia nie wchodzą w grę...
                znam dwie długoletnie pary, które tak się zaczęły, jedna się co prawda rozpadła, ale po dziesięciu latach i to panna się... tego... zakochała w innym smile
                a druga jest już małżeństwem i robi właśnie drugiego, że się tak wyrażę, bachorka
                więc wiesz... ja bym w to szła, jak fajny
                a nuż się nie zakochasz
                a jak się zakochasz, a on nie, to chociaż coś sobie przeżyjesz
                z mojej perspektywy to i tak lepiej niż nic
                • waganiemama Re: rotacje... 28.09.10, 19:52
                  nie da się powiedzieć, czy uczucia wchodzą czy nie wchodzą w grę
                  ktoś potrafi kontrolować swoje uczucia?
                  to fajnie ma

                  Temp, pasuje Ci coś takiego?
                  jakby pasowało to chyba byś nie pytała, nie?
                  • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 28.09.10, 21:00
                    pewbnie, że nie pasuje! czułabym się jak na sprzedaż, ale może tylko coś takiego prawdziwe jest? czyste? czysty układ. umowa do podpisania i jedziemy. nikt nie ma o nic pretensji.
                    a uczucia -z nimi same problemy są.
                    • flirting.shadow Re: rotacje... 29.09.10, 10:00
                      Dlaczego jak na sprzedaż? Przecież nie robiłabyś tego dla niego, tylko dla siebie. I nie dlatego, że ma najbardziej ospoilerowanego golfa na wiosce i prestiż rośnie, tylko dlatego, że to lubisz "jak koń owies" wink Z resztą... Podobnie jak większość z nas sprzedajesz na godziny swój niekiepski, z tego co piszesz, umysł jakiemuś mniejszemu czy większemu podmiotowi gospodarczemu i wszystko jest ok. Czy ciało jest bardziej intymne od mózgu? wink Bierz go i temperuj tak, żeby wióry leciały big_grin

                      Aha.. Dla doszukujących się drugiego dna dodam, że to nie ja jestem oferentem wink
                      • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 29.09.10, 19:08
                        ale sprzedaję tylko kawałek umysłu- zdecydowana jego część nadal pozostaje w moim władaniu, nikt nie ma do niej dostępu, daję tylko to, co dać chcę, nawet go na maksa nie wykorzystuję- podczas gdy ciało na kawałki sprzedać się nie da.
                        za bardzo transakcją handlową mi śmierdzi taki układ.
                        i nie wiesz czy TO lubię jak koń owies czy bardziej czy mniej, nie wiesz też czy o poczuciu bycia na sprzedaż jedynie w TYM sensie mi chodzi, czy o cos zupełnie innego.
                        nie pasuje mi taka transakcja bo ja chcę zawsze móc dzwonić, tulić, rozmawiać, dopieszczać, po prostu kogoś czuć, jego i jego obecność w moim życiu a nie tylko od czasu do czasu.
                        ołkiej, nie chcę wypełniać kimś całego mojego nocnika, ma być w nim miejsce na coś jeszcze ale nie chcę też żeby ktoś w niego wpadał tylko wtedy gdy mu się zachce.
                        jednakże zastanawiałam się czy taki układ nie byłby dobry dla mnie w tym momencie, na chwilkę jeynie, tylko że nie umiem być nie angażując uczuć.
                        • flirting.shadow Re: rotacje... 30.09.10, 16:45
                          OK, rozumiem, ale sama pisałaś, że "facet proponuje żebyśmy się spotykali, wyszli czasem gdzieś, poszli do łóżka, od czasu do czasu zadzwonili". Może to nie to samo co nawałnica uczuć, może w pakiecie nie będzie 1000 minut darmowych rozmów tygodniowo, a jedynie 300, ale nie wygląda mi to na układ "dryń, dryń, bzyk, bzyk. to co, w środę o tej samej porze u mnie?". W sumie chyba mało który facet miałby ochotę spotykać się z kobietą którą zna, ale nie wzbudza jego sympatii, tylko wkurza. A jak lubi to i pogada czasem wink
                          Ale nie marudzę więcej, nie chcę Cię namawiać ani przekonywać, że to dla Ceibie dobre, bo sam tego nie luubię big_grin
              • post_mortem.666 Re: rotacje... 28.09.10, 20:21
                dlatego jeszcze na piwie nie byliśmy
                tak bezpieczniej wink
                • czarnooka.temperufka Re: rotacje... 28.09.10, 20:57
                  katecheto ty mójtongue_out
                  ty nie kombinuj! piwo jest bezpieczne, przy piwie nic nie występuje. wink
    • gyubal_wahazar Re: rotacje... 28.09.10, 17:52
      Mi tam zasadniczo nie rzutuje, tylko przeflancuj się na coś podobnego albo daj jakiś cynk, pls smile
    • nula8 Re: rotacje... 28.09.10, 18:57
      a ja jakaś prosta jestem bo nie rozumiem...
      po co zmieniasz?
      • post_mortem.666 Re: rotacje... 28.09.10, 19:01
        to ja chyba bardziej
        co zmieniam ?
      • waganiemama Re: rotacje... 28.09.10, 19:22
        raczej w sensie, że zmiana warty następuje
        "starzy" coraz mniej się odzywają sad
        "nowi" zaczynają smile
        • nula8 Re: rotacje... 28.09.10, 19:28
          No, patrz, to za pierwszym razem dobrze zrozumiałam, dopiero potem mnie zwiedli smile
        • gyubal_wahazar Re: rotacje... 28.09.10, 20:49
          Heh, a już się łudziłem przez chwilę, że może Mortek z jakąś rotacje na dywanie uskutecznia. Ehhh życie to pasmo rozczarowań sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka