16.02.22, 18:58
Dziś u mnie z rana była szklanka, 4 auta w ciągu kilku minut na moich oczach wpadły w poślizg na ostrym zakręcie. Pierwszym jechali młodzi Ukraińcy, uderzyli w krawężnik, dwa kołpaki przeleciały tuż obok mnie. Wypadły z kół. Kolejne dwa auta się wybroniły a czwartym pani wjechała dość szybko na krawężnik. Uszkodziła felgi i prawdopodobnie zawieszenie. Wybrałam się na przejażdżkę rowerową z rana. Byłam na tym chodniku, gdy pani wjechała na niego. Prowadziłam rower i zdążyłam zrobić unik. Obserwowałam jej jazdę, wydawało mi się, że jedzie za szybko, spieszyła się do pracy, rozmawiałam z nią po wypadku. Auto pojechało, jak sanie, jechała chyba z 50 km/h , za szybko, znam ten zakręt. Uważajcie na drogach i chodnikach:-)
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: szklanka 16.02.22, 19:09
      Ujęła mnie ta historia...
      Łzy wzruszenia...
      Przepraszam...
      Nie mogę pisać...
      • x4x9x Re: szklanka 16.02.22, 19:11
        To nie pisz!
        • jackk3 Re: szklanka 16.02.22, 19:24
          Na drugi raz zwroc uwage jakie miala opony a nie czy jechala do pracy.
          • x4x9x Re: szklanka 16.02.22, 19:28
            Ok, ale raczej były z małym bieżnikiem, widziałam je z bliska. Niemniej było bardzo ślisko.
            • klemens1 Re: szklanka 17.02.22, 08:12
              x4x9x napisała:

              > Ok, ale raczej były z małym bieżnikiem, widziałam je z bliska. Niemniej było ba
              > rdzo ślisko.

              Chodzi też zapewne o tym opon.
              Masz typowo kobiecy mózg, ale jakoś tak do przesady. Tzn. ekscytujesz się wydarzeniami, ale zupełnie nie próbujesz analizować, co zrobić by im np. zapobiec - oprócz ogólnikowego "uważajcie", które de facto jest merytorycznie puste.
              • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 16:15
                Ty jesteś za to pełny, cokolwiek by to nie miało znaczyć...
                • klemens1 Re: szklanka 17.02.22, 16:23
                  x4x9x napisała:

                  > Ty jesteś za to pełny, cokolwiek by to nie miało znaczyć...

                  Jeżeli nie wiesz, co to znaczy, to skąd wiesz, że jestem pełny?
                  Pomijając fakt, że próbujesz dziecinnie odpyskowywać, zamiast posłuchać dobrej rady.

                  • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 17:51
                    Pomilczmy
                    • klemens1 Re: szklanka 18.02.22, 12:56
                      Propozycja dobra, ale mocno spóźniona.
      • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 20:32
        jeepwdyzlu napisał:

        > Ujęła mnie ta historia...
        > Łzy wzruszenia...
        > Przepraszam...
        > Nie mogę pisać...

        Chlip, chlip...
        Chyba zaparzę kawusię... a nie, trochę późno... otworzę sobie browarka.
        Jechałem dzisiaj taką trasę.
        Taką niedługą, ale i niekrótką.
        I na końcu był dyskont pewnej niemieckiej marki.
        Znalazłem browarka z Wrężela, potrójna IPA, ale był tylko jeden.
        Podszedłem do pana z obsługi, a ten, bardziej na migi, niż łamaną polszczyzną, wytłumaczył mi, gdzie znajdę więcej.
        Wziąłem więc cztery i włożyłem do wózka, do którego wcześniej, przy wejściu, włożyłem całe pięć złotych.
        Podszedłem do kasy.
        Skasowałem sobie te cztery browarki.
        Zbliżyłem kartę.
        Zaakceptowane.
        Kasjerki biją brawo, starsza pani obok ma łzy szczęścia w oczach, jakiejś siksie z wrażenia majtki na kostki spadły.
        Wyszedłem ze sklepu w glorii i chwale.

        Otworzę sobie browarka.
        • nousecomplaining Re: szklanka 16.02.22, 20:38
          > Otworzę sobie browarka.
          Ale pamiętaj, żeby szklanka była zawsze przynajmniej w połowie pełna.
          • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 20:45
            nousecomplaining napisał(a):

            > > Otworzę sobie browarka.
            > Ale pamiętaj, żeby szklanka była zawsze przynajmniej w połowie pełna.

            To ma 12,2% ABV... gdybym wypił wszystkie 4, to bym jutro aż do wieczora trzeźwiał :)
            Ale moje szkło do IPA ma 0,4 l pojemności, więc będzie można raz "uzupełnić" :)
            • engine8 Re: szklanka 16.02.22, 21:04
              I to jest ciagle piwo?
              • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 21:08
                engine8 napisał(a):

                > I to jest ciagle piwo?

                Tak - i to normalnie warzone, nie jakoś tam "wzmacniane", czy "wymrażane".
                24,5% ekstraktu.
                • nousecomplaining Re: szklanka 16.02.22, 21:34
                  > > I to jest ciagle piwo?
                  Sorry, ale nie dla mnie. Pewnie można normalnie uwarzyć jeszcze mocniejsze, ale ja się takich wynalazków nie tykam.
                  • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 22:22
                    nousecomplaining napisał(a):

                    > Sorry, ale nie dla mnie. Pewnie można normalnie uwarzyć jeszcze mocniejsze, ale
                    > ja się takich wynalazków nie tykam.

                    To potrójna IPA.
                    Mój ulubiony "zimowy" gatunek piwa.
                    Alkoholu w tym nie czuć, bo wszystko "zagłusza" potężna dawka chmielu i (dwukrotnie wyższa niż zazwyczaj) zawartość słodu, więc można to sączyć jak każde inne piwo. Wypić tego "na hejnał" nie sposób, ale chyba nie o to chodzi w piciu piwa, żeby je pić "na czas".
                    • tbernard Re: szklanka 17.02.22, 09:15
                      Ja też lubię piwa ze słodem. Ostatnio piłem słodzone miodem.
                      • marekggg Re: szklanka 17.02.22, 09:44
                        mi czasami browar dosladza zona gadaniem
                      • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 11:46
                        Polecam Łomżę miodową.
                      • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 12:58
                        tbernard napisał:

                        > Ja też lubię piwa ze słodem. Ostatnio piłem słodzone miodem.

                        Ja wiem, że celowo sobie jaja robisz, ale zobacz - już masz klakierkę :)
                        Dosładzane piwa mi nie smakują.
                        Nawet Portery i RIS-y są dla mnie za słodkie.
                        Za to lubię czasem jakiegoś owocowego "kwasa" wypić dla odmiany po moich ulubionych IPA.

                        IPA to takie piwo na cały rok.
                        Na zimę podwójna (zwana też imperialną), albo potrójna (zwana też ultra).
                        Tradycyjna, albo w którymś ze styli amerykańskich.
                        Na upał sesyjna.

                        Nie, żebym pilsów i lagerów nie lubił, ale też muszą być mocno "chmielem podszyte".
                        • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 13:02
                          Więcej tolerancji, niech każdy pije to, co mu smakuje.
                        • tbernard Re: szklanka 17.02.22, 13:41
                          Owszem domyślam się, że słód nie do końca ze słodzeniem ma związek, ale słowa trochę podobne. Na ogół też nie przepadam za dosładzanymi ale jak mnie osłabienie typu przeziębieniowego łapie, to pojawia mi się ochota na miodowe. A czasem nawet lekkiego grzańca i dodatkowo miodu dodaję z imbirem i goździkami.
                        • jeepwdyzlu Re: szklanka 17.02.22, 13:50
                          Dosładzane piwa mi nie smakują
                          ---
                          A Uboot?
                          Przeca z wiśniówką...
                          • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 20:22
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > A Uboot?
                            > Przeca z wiśniówką...

                            U-boot to prawidłowo z czystą powinien być.
                            Zresztą ja do picia mam "łeb jak sklep", a mimo wszystko U-bootów nie ryzykuję.

                            U-boot to zapowiedź nieuchronnej katastrofy odkąd pamiętam.
                            Mieliśmy kiedyś bardzo nieśmiałego, bardzo skrytego kolegę na studiach.
                            Na obozie naukowym (a wiedzieliśmy, że mu się jedna z koleżanek strasznie podoba), dołożyliśmy mu w knajpie do drugiego piwa kielonka, a do trzeciego pięćdziesiątkę (wiem, że technicznie to nie U-boot, bo do U-boota wrzuca się cały kieliszek).

                            Oj puściły hamulce.
                            Do tej pory, jak się gdzieś spotkamy, to nam tamten numer wypomina :-)
                            Choć z drugiej strony "wyszedł z kujona człowiek"... może trochę nazbyt intensywnie, ale zaskarbiło to mu to w końcu u nas sympatię... której wcześniej nie mieliśmy dla niego zbyt dużo.

                            Drugi raz ja się z kolegą założyłem i to nie byle gdzie, a w "Siekierezadzie" w Cisnej (spokojnie, w latach 90-tych to było, a nie teraz - kiedy podobno nawet ludzie z dziećmi tam przychodzą), kto wypije więcej U-bootów, to miałem potem cały kolejny dzień zdychania...

                            ...nie, nie U-boot to nie dla mnie.
                            • jeepwdyzlu Re: szklanka 18.02.22, 01:21
                              nie, nie U-boot to nie dla mnie.
                              ---
                              Dla mnie od lat też już nie...

                              Kumpel lekarz zawsze mówi - chcesz - wytnę Ci nerkę?
                              - ale kurwa po co?
                              - żeby zrobić miejsce na wątrobę...
                              J.
              • marekggg Re: szklanka 17.02.22, 09:41
                w belgii normalka
          • engine8 Re: szklanka 16.02.22, 20:46
            heheheh a to moja zone strasznie wkurzalo jak podrozowala ze mna po Azji i tam barmanki/kelnerki zawsze dolewaly do pelna jak szklana bylo juz ok polowy... A jak siedzileismy przy niskim stoliku to robily to kleczac na kolanach... Patrzyla nam nie wtedy i mawila "niedoczeknaie Twoje - nie ludz sie ze bedziesz mial to w domu - ciesz sie i zapomnij"
            Do teraz jak chce ja podkurzyc to pytam "another one ?" i bez wzgledu na odpwiedz dolewam. I zaraz mi przypomina te "stare dobre czasy" kiedy to jeszcze przed wyjsciem na kolacje i czekajac az sie wszyscy zbiora wypijalismy 5-7 piw - malych takich 0.33l ale ...
            • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 21:32
              Zaczynam nabierać coraz większej ochoty na podróż po Azji :)
              • waga173 Re: szklanka 16.02.22, 21:43
                qqbek napisał:

                > Zaczynam nabierać coraz większej ochoty na podróż po Azji :)
                >
                Napatrzyl sie na 2500 zdjec tlustych Japonek?
                • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 22:12
                  waga173 napisał:

                  > Napatrzyl sie na 2500 zdjec tlustych Japonek?

                  Akurat to mnie kręci średnio... ale taka "średnia"...
                  • waga173 Re: szklanka 16.02.22, 23:39
                    To bylo apropos watku o Latynoskach a konkretnie jednej z programu samochodowego, co jak zauwazyl Bywalec kwalifikowalo watek zeby go nie zaznaczac O/T. Specjalista od oslej lawki mial jednak inne zdanie.
              • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 01:19
                :) wiecej nie bede na ten temat pisal :)
              • zimnadzidzia Re: szklanka 17.02.22, 13:08
                a nie do Namibii?
        • pies_w_studni Re: szklanka 16.02.22, 21:06
          A ja mam inny dylemat: Martini Bianco czy whisky + cola, bo szklanka już się zamroziła w zamrażarce.
          • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 21:10
            pies_w_studni napisał:

            > A ja mam inny dylemat: Martini Bianco czy whisky + cola, bo szklanka już się za
            > mroziła w zamrażarce.

            Odprawimy nad tobą egzorcyzmy!
            Whisky z colą????????????????

            Zgiń przepadnij, siło nieczysta!
            • pies_w_studni Re: szklanka 16.02.22, 21:27
              Whisky nie lubię, więc nalałem Martini.
              • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 21:32
                pies_w_studni napisał:

                > Whisky nie lubię, więc nalałem Martini.

                Tak trzymać (i nie popuszczać).
                Z colą to można rum (trzeba jeszcze limonki), a nie whisky pić.
                • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 02:49
                  cola to jedynie jako odrdzewiacz w garazu..

                  Ja wlasnie pije Laphroaig w temp pokojowej i bez zadnych dodatkow.
                  Kolezanka malzonka preferuje Herradura Ultra Anejo tequile - podobnie bo dl aniej Laphroaig za mocno pachnie - i dobrze.
                  A do tego rownie mocna "zagrycha" - blue cheese, krakersy i oliwki nadziane jalapeno :)
                  • waga173 Re: szklanka 17.02.22, 05:07
                    "Laphroaig w temp pokojowej i bez zadnych dodatkow."
                    A pij se szczyny slonia, jestes we wolnym kraju. Tylko nie ucz slonia jak szczac, ani nie ucz innych co pic i jak.
                    Moze zacznij nauki od nauczenia Zofii ze ma nie pic jakiegos tam Herlaclata tylko Leprechauma bez dodatkow.
                    Salut wznosze JD z... doktor Pepper przed wyslaniem:) W temperaturze pokojowej co tez dotyczy tonu tego wpisu:)
                    • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 18:22
                      Ja nie ucze ja jedynie mowie jak JA to pije a to rownie odbrze moze sluzyc tez jako sposob na to jak czegos nie robic...

                      Alez ja ciagle powtzrzam ze jak sie pije chujowe napitki to nie ma rady - trza to z czyms pomieszac... Ja kiedym mnie zuszano do picia Guinessa to mieszalem go z Corona bo tego same go sie pic nie dalo - ani jedego ani drugiego... a razem szlo.
                      Najwazniejsze aby bylo co pic i mozna bylo pic a reszta to detaly..
                      Stare slonie szcza tak jak moga bo jjuz wybru nie maja i ciesz sie ze wgole szczaja byle jak i byle gdzie
            • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 02:39
              musi byc chujowa whisky ? i do tego w zamrozonej szklance wiec wogole ma nie byc czuc zadnego smaku ani zapachu?
              Po co wiec to wogole pic?
            • jeepwdyzlu Re: szklanka 17.02.22, 09:56
              Skasowałem sobie te cztery browarki.
              Zbliżyłem kartę.
              Zaakceptowane.
              Kasjerki biją brawo, starsza pani obok ma łzy szczęścia w oczach
              ----
              :-))

              Whisky z colą?
              A do czego nadaje się johny walker albo prosty ballantine's?
              • pies_w_studni Re: szklanka 17.02.22, 10:08
                No właśnie.
              • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 13:53
                jeepwdyzlu napisał:

                >
                > Whisky z colą?
                > A do czego nadaje się johny walker albo prosty ballantine's?
                >

                Nie wiem.
                Ładne parę lat już żadnej "blended" nie piłem.
                Za to IMHO porównywać Jasia (zwłaszcza czerwonego) do Ballantine's to trochę niesprawiedliwe dla tej drugiej. Jasia to można z whisky z dyskontu porównywać.
                • jeepwdyzlu Re: szklanka 17.02.22, 13:57
                  No może masz rację, ballantines nieco lepszy.
                  Z tych tanich i nie szmockich to lubię tullamora.
              • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 18:29
                A do czego ta karte zblizyles? Sprpboj zblizyc do D i zobaczysz czy tez zaakceptuje.

                A mowiac o kasjerkach i kartach. To Walmarcie bylem i sie okazalo ze nie mam dokumentow ani portfela a jedynie komorke i probuje placic za olej do samochodu a to nie rabotajet. Kasjerka - tak w moim wieku albo wiecej mowi ze u nich to ciagle nie pracuje bo terminale stare ale jak zaladuje WalmartPay to to pracuje super i mi krok po kroku wytlumaczyla jak sciagnac, uruchomic i uzyc ta aplikacje. I bingo! A za mna sie zrobila kolejka z 2 osob - emrytow ale te cierpliwie czekaly i z podziwem patrzyly jak stara baba uczy "mlodych i niedoswiadczonych" uzywac smartfona.
    • pies_w_studni Re: szklanka 16.02.22, 19:44
      Z tą jazdą na rowerze to też uważaj, w twoim wieku to chwila nieuwagi, szyjka kości udowej pęka i trzeba żelazne biodro wstawiać.
      • x4x9x Re: szklanka 16.02.22, 19:50
        Wiem, ale dzięki za ostrzeżenie.
      • engine8 Re: szklanka 16.02.22, 20:39
        Biodro to nie problem. Gorzej jak sobie dupe rozbije.
    • waga173 Re: szklanka 16.02.22, 19:47
      "Dziś u mnie z rana była szklanka"

      A u mnie z rana byly dwie, i teraz beda jeszcze dwie. Potem bede uwazal na chodniku w przedpokoju.
      • toommynaley Re: szklanka 16.02.22, 20:37
        Oponki na szklankie tylko z solidnym kolcem.. Kolce ratujom rzycie...ale nie chroniom od mandatu...
        • engine8 Re: szklanka 16.02.22, 20:41
          Kolce ratuja rzyc?
          • toommynaley Re: szklanka 16.02.22, 20:47
            Kolse ...oszywiście..
        • marekggg Re: szklanka 17.02.22, 09:49
          kolce to tylko na solidna warstwe a nie na 1-2mm szklanke. inaczej sie slizgasz po asfalcie
      • engine8 Re: szklanka 16.02.22, 20:41
        A u mnie byla szklana wczoraj wieczorem i ja wsadzilem na noc do zmywarki i po problemie :)
    • bywalec.hoteli Re: szklanka 16.02.22, 21:43
      a gdzie ta szklanka bo w Poznaniu dochodzi do 9 stopni
      • x4x9x Re: szklanka 16.02.22, 21:46
        Okolice Tarnobrzega
        • bywalec.hoteli Re: szklanka 16.02.22, 21:56
          ile macie tam stopni?
          • qqbek Re: szklanka 16.02.22, 22:18
            U mnie w mieście (bo przecież już nie na wsi) było dziś rano +1,5.
            Biorąc pod uwagę, że Danusia mieszka 100 km na południe (a nie północ) ode mnie, to albo się gdzieś jakiemuś TIR-owcowi bak rozszczelnił, albo Danusia konfabuluje.
            Tym bardziej, że mówi, że szła chodnikiem... chodniki gołoledź "puszcza" dużo później niż czarny (i często solony wcześniej) asfalt.

            Dlatego też swoją opowieść o heroicznej wyprawie do Lidla też, odpowiednio, podkoloryzowałem :)
            • gzesiolek Re: szklanka 16.02.22, 23:21
              U mnie parę dni temu rano było dziwne oblodzenie... Niby temp dodatnia (+3'C o 7:00 rano) a na chodnikach b. ślisko... Ale na drodze raczej nikt po krawężnikach nie jeździł...
              • bywalec.hoteli Re: szklanka 17.02.22, 00:19
                Może to było ślisko od warstewki wody?
                • gzesiolek Re: szklanka 17.02.22, 00:46
                  No właśnie w nocy przy ziemi musiał być przymrozek, bo to była taka przymarznięta wilgoć...
            • bywalec.hoteli Re: szklanka 17.02.22, 07:19
              qqbek napisał:

              > Biorąc pod uwagę, że Danusia mieszka 100 km na południe (a nie północ) ode mnie

              Ach, przecież ten Tarnobrzeg to całkiem blisko do Lublina!
              Rzuciłem okiem na mapę i jeszcze blizej do Sandomierza. A różne województwa!
              Dziwne, nie?
              Możę mi ktoś wytłumaczy jaka to kraina geograficzna i historyczna?
              • gzesiolek Re: szklanka 17.02.22, 07:56
                Historycznie i przedrozbiorowo i to i to małopolska...
                Tylko Lublin już prawie na samej wschodniej granicy...
                Porozbiorowo najpierw całą Małopolskę zajęli Austriacy, ale szybko, bo już na samym początku awantur napoleońskich stracili ziemię na północ od Wisły i ich nigdy nie odzyskali... Lublin był w ramach Królestwa Polskiego, Księstwa Warszawskiego i zaboru rosyjskiego... A ziemię na południe od Sandomierza to już była CK Galicyja... Generalnie Małopolska historycznie ciągnęła się wzdłuż Wisły, aż po Mazowsze...
                • bywalec.hoteli Re: szklanka 17.02.22, 08:09
                  Dziękuję! Liczyłem na Ciebie Gzesiolek.
              • engine8 Re: szklanka 17.02.22, 18:30
                W Tarnobrzegu to ponic sama siara?
            • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 08:38
              Wczoraj z rana było 1 na plusie, padał lekki deszcz. Chodnik był całkiem oblodzony, droga również. O 6:30 doszło do wypadku motocyklistów na tym zakręcie. Dodatkowo nie ma tam słońca, bo las daje prawie cały dzień cień. Mąż widzial ten wypadek. Jeden z motocyklistów bardzo poturbował biodra. Tam ciągle są wypadki, wymuszenia pierwszenstwa. Pozdrawiam
    • marekggg Re: szklanka 17.02.22, 00:15
      wow - co za intelekt - szklanka na drodze - to jade rowerem. myslisz ze szklanka nie ma wplywu na rower?

      ktos sobie rozwali kolpaki, felge i zawieszenie. ale jest na czterech lapach.

      i ty nauczycielka - ta co ma ksztalcic mlodziez sie wybiera do pracy na rowerze. jak sie wywalisz, to sobie czaske uszkodzisz jeszcze bardziej.

      pisuray to jednak stan umyslu.
      • waga173 Re: szklanka 17.02.22, 02:05
        Nauczycielka dojechala rowerem do ostrego zakretu na sliskiej drodze i stanela. Po zewnetrznej oczywiscie. Przez kilka dlugich minut stala tam i obserwowala samochody, ich rejestracje, liczbe wiek i plec kierowcow i pasazerow tudziez liczbe odpadnietych kolpakow i uszkodzen zawieszenia. Dla potrzeb tego eksperymentu naukowego (z fizyki?) ryzykowala zyciem, ale dala rade odskoczyc. W koncu to wszystko opisala i sie podzielila obserwacjami. A Wy niewdziecznicy zamiast jej podziekowac i pogratulowac, jaja se robicie. Nie fair.
      • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 08:45
        Nie wiedziałam, że jest tak ślisko. Nie jechałam do pracy. To trwało zaledwie kilka minut. Lubię jeździć rowerem. Jeżdżę rowerem nawet w trudnych warunkach. Na wsi to konieczność. Mieszczuchy tego nie pojmą. Wszędzie mają blisko i miejska komunikację.
        • tbernard Re: szklanka 17.02.22, 09:47
          Jeździsz rowerem z przerzutkami?
          • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 10:02
            tbernard napisał:

            > Jeździsz rowerem z przerzutkami?

            Obawiam się, że Danusia jest "zakamuflowana opcja LGBT" i jeździ rowerem... o zgrozo... z pedałami!
          • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 10:34
            Tak, mam 7 przerzutek.
            • engine8 Re: szklanka 18.02.22, 01:38
              A jakiej marki i jaki typ sa te przerzutki?
              Masz 7 z tyly i ile z przodu?
              • waga173 Re: szklanka 18.02.22, 02:11
                engine8 napisał(a):

                > A jakiej marki i jaki typ sa te przerzutki?
                > Masz 7 z tyly i ile z przodu?

                Te 7 z tylu to 3 wrzody i 4 hemoroidy, a z przodu tylko jedne, klykciny konczyste, ale przerzutki bo sie bez przerwy przerzucaja miedzy tylem i przodem.
        • marekggg Re: szklanka 17.02.22, 10:07
          zdradze ci tajemnice - mieszczuchy tez jezdza na rowerze. potrafilem do -10
          • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 10:13
            A ja już drugi czy trzeci rok nie jeżdżę w zimie.
            Nie chce mi się opon przekładać :-)
            Jak jest na plusie to jeszcze jeżdżę, ewentualnie jak jest na minusie, ale nie jest ślisko.

            Mam znajomego, który potrafi przy -20 do pracy (przez prawie pół miasta, prawie 8 kilometrów) na rowerze jechać. W weekend, jeszcze przy "ujemnych" zrobił pierwszą "setkę" w tym roku po okolicznych miejscowościach.

            To już nie czasy Wigry 3 łupanego, kiedy rower był sezonowym środkiem transportu.
            Teraz są zimowe opony, bielizna i odzież termiczna, odpowiednie rękawice i buty - można jeździć.
      • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 09:42
        marekggg napisał:

        > i ty nauczycielka - ta co ma ksztalcic mlodziez sie wybiera do pracy na rowerze
        > . jak sie wywalisz, to sobie czaske uszkodzisz jeszcze bardziej.

        Ferie Danusia ma... do 27 lutego ferie mają lubelskie, łódzkie, pomorskie, śląskie - no i właśnie jej - ciemnogrodzkie.
        Nigdzie jechać z rana pewnie nie musiała... po prostu chciała.

        > pisuray to jednak stan umyslu.

        Najlepsze jest to, że ty myślałeś, że do pracy, co by jeszcze usprawiedliwiało podróż rowerem z rana... a ona najwyraźniej tak "sama z siebie".
        Raz w życiu wyglebiłem na rowerze na takiej "szklance" i więcej nie próbuję.
        Byłem jeszcze w liceum, wracaliśmy z kumplami z dłuższej wycieczki i jadąc sobie już po Lublinie trafiliśmy na marznący, wieczorny deszczyk. Zabrakło nam może kilometra do domu, jak jadący z przodu kolega "fiknął", a cała reszta wpakowała się w niego (albo, jak mi się udało - na chodnik). U mnie skończyło się na nowym kole, ten kolega, który fiknął pierwszy miał złamany obojczyk... a i tak to cud, że żyjemy, bo nas "na gazetę" dosłownie trolejbus wyprzedzał, jak żeśmy się "posypali".
        • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 10:34
          Ja tego nie liczę, na pewno kilkadziesiąt razy na rowerze, a przed chwilą na schodach. Chodzę na pamięć i to mnie czasem gubi:-)
          • qqbek Re: szklanka 17.02.22, 11:06
            x4x9x napisała:

            > Ja tego nie liczę, na pewno kilkadziesiąt razy na rowerze, a przed chwilą na sc
            > hodach. Chodzę na pamięć i to mnie czasem gubi:-)

            Złapać "glebę" przy zerowej prędkości to pół biedy.
            Ale myśmy wtedy około 30 km/h jechali, bo byliśmy przeświadczeni, że "jeszcze nie przymarzło dobrze".
            Mi udało się skierować lekko w prawo i jak walnąłem w krawężnik, to nad chodnikiem przeleciałem i wylądowałem na trawniku po drugiej jego stronie... dobre 3 metry w powietrzu pokonałem.

            A co do wywrotek na rowerze to trochę tego było.
            Naprawdę bolesna przy zerowej prędkości była tylko jedna, kiedy przednie koło wpadło mi w rozpadlinę w ziemi, a ja nie zdążyłem lecąc nóg nad kierownicą przerzucić. Walnąłem podpartego na dłoniach "placka" przed rowerem i po chwili dostałem w plecy siodełkiem. Z minutę nie mogłem oddechu złapać.

            Co innego "na pełnym gazie". Te bolały zawsze.
            • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 11:44
              Zazwyczaj miałam kontrolowane upadki:-)
          • waga173 Re: szklanka 17.02.22, 14:35
            Jak bedziesz w Warszawie to wejdz na takie duze schody na Placu Pilsudskiego i idz szybko do gory z zamknietymi oczami.
            • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 16:16
              Ok
      • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 10:36
        Sugerujesz, że mam uszkodzoną czaszkę? W sumie masz rację, czasami się zapominam.
    • dynamic_pulse Re: szklanka 17.02.22, 18:44
      Jest zima, warunki są zmienne, trzeba bardzo uważać. Szczególnie poranki są bardzo niebezpieczne, temperatura gwałtownie spada, o nieszczęście nie trudno. Wiatr obniża dodatkowo temp. i stąd tyle wypadków.
      • x4x9x Re: szklanka 17.02.22, 20:07
        Masz rację, gdy jest śnieg i mróz, to ludzie bardziej uważają. Droga była niby czysta, nie było widać ślizgawicy. Nie pojechałabym w ślizgawicę o 7 z rana rowerem na przejażdżkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka