Dodaj do ulubionych

Dacia Spring

15.04.22, 14:30
Wczoraj jechalismy taksowka - Dacia Sprint. Gosciu byl mega zadowolony - kosztowalo to cos 18k euro, dojazd 200km - mowi - nie ma nic lepszego na miasto. do ladowania ma wszystko mozliwe, wiec moze ladowac z 220V, 380V, z innych chargerow. na 80% z jakiegos ultraszybkiego ma 40 minut.

Jakbym musial dojezdzac do pracy - to biore odrazu. koszt przejechania tej samej odleglosci na elektryku to 1/5 tego co na benzyniie/dyzlu.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Dacia Spring 15.04.22, 15:39
      Widziałem dwie ostatnio.
      Wszystko super, ale ten dźwięk jak koło ciebie przejeżdża.
      Tesle mają to swoje kosmiczne "ziuu".
      Volkswageny też coś, co przypomina otwieranie drzwi w "Star Treku"...
      ...a Dacia wyje.
      Po prostu wyje.
    • trypel Re: Dacia Spring 15.04.22, 17:53
      To u ciebie taniej niż w Rumunii
      W Rumunii spring zaczyna się od 20 tys euro i jest o 50% droższy od sandero stepway.
      W warunkach miejskich przez wiele lat raczej dodatkowe 7000 euro się nie zwrócą
      Ale na taxi w Bukareszcie tez jeżdżą.
                • dr.hayd Re: Dacia Spring 17.04.22, 07:05
                  Obecnie ruch miejski to chyba jedyne sensowne zastosowanie dla elektryka. Robienie dużych elektrycznych SUV-ów i upychanie do nich ciężkich akumulatorów w pogoni z uzyskaniem dużego zasięgu jest bezsensowne.
              • agios_pneumatos Re: Dacia Spring 17.04.22, 07:08
                trypel napisał:

                > Porównuje do innej Dacii
                > Nie do vw ani Tesli
                >

                Ze springiem jest jak z priusem.

                Taksowki prius vs prywatne na polskich drogach to bodaj 90:10.
                Czyli i jedno i drugie to narzedzie do pracy, nie dobro konsumpcyjne. Ma byc niezawodne i tanie.


                Jak kupowalem sandero wsiadlem do springa.
                Podczas 2 miesiecy eksploatacji tej pierwszej nie mam zastrzezen. Wszystko bangla, nic nie odpadlo. Bawiac sie guziczkamitej drugiej w salonie mam dwa sposzczyrzenia: guziczki i wajhy byli taki same jak w sandero, ino...trochu ich mniej. Bo jak kuva moga byc inne? Moze kolor...

                Ogolnie spring wygaje sie nie byc samochodem, lecz zabawka.
                • trypel Re: Dacia Spring 17.04.22, 08:02
                  Ale ja się nie kłócę
                  Piszę ze dla zwykłego Kowalskiego różnica w cenie między sandero a springiem jest taka ze podczas paru lat eksploatacji w mieście nie zrównoważy niższej ceny paliwa
                  No i sandero jest większe i można je mieć jako jedyne auto
                  • agios_pneumatos Re: Dacia Spring 17.04.22, 12:37
                    trypel napisał:

                    > Ale ja się nie kłócę
                    > Piszę ze dla zwykłego Kowalskiego różnica w cenie między sandero a springiem je
                    > st taka ze podczas paru lat eksploatacji w mieście nie zrównoważy niższej ceny
                    > paliwa
                    > No i sandero jest większe i można je mieć jako jedyne auto


                    Piszemy o tym samym.

                    O tym czy ma to byc narzedzie czy dobro konsumpcyjne.
    • dr.hayd Re: Dacia Spring 16.04.22, 07:39
      Skoro tak tanio to czy zapłaciłeś mniej za kurs? Cena i koszty to jedno, ale jak wrażenia z jazdy? 3,7 metra długości, wiele osób z góry skreśla taki samochód jako za mały. Dongfeng vel. Dacia słynie z paskudnego wnętrza, jak Twoje odczucia? Ja np raz ucieszyłem się jak podjechał legendarny C5 I gen. trzęsło jak w każdym, aż pytałem taksówkarza czy to hydro, co z dumą potwierdził, a ja na podstawie tamtej taksówki stwierdziłem że hydro w C5 jest przereklamowane.
      • marekggg Re: Dacia Spring 16.04.22, 11:21
        zaplacilem tyle ile za kazdy inny samochod - to byl Bolt, wyszlo jakies 1 euro/km

        ja o nim pisalem jako o malym wozidelku miejskim, ktorego zadanie jest zawiezc z punktu a do punktu b w ruchu miejskim. i za taka cene nie oczekuje konfortu na miare mercedesa.

        pare tygodni temu jechalem jako pasazer na tylnej kanapie nowiutkiej toyoty coroli - 800km w dwie strony. to mnie dopiero dupa bolala.

        2 tygodnie temu jako pasazer z[rzodu kaszkajem - bylo zdecydowanie lepiej, natomiast zpowrotem znowu na tylnej kanapie. i znowu to samo - dupa cierpiala.

        i jeden i drugi samochod nowki sztuki - wnetrze ochydne.

        co do wnetrza - takie przecietne. dzien wczesniej jechalismy tesla - smochod 4x drozszy i wnetrze paskudne.
    • wislok1 Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 13:16
      weekend.gazeta.pl/weekend/7,177341,28336788,rower-cargo-zmienil-nasze-zycie-na-lepsze-na-rowni-z-odkurzaczem.html
      No, straszna reklama, az zenujaca, tylko same plusy i ani slowa o minusach cargo rowerow....



      Rower, którym beztrosko śmigałam, kosztował 26 630 zł. Tyle ile używany fiat 500.
      Jak wyjaśnia Gubański: – W Polsce mamy specyficzną sytuację i patologiczny rynek samochodów. Społeczeństwo niemieckie masowo pozbywa się pojazdów starszych, niespełniających ich norm emisji, przez co mamy tanie i łatwo sprowadzalne auta. A przy wysokiej podaży i niskiej cenie mamy ich dużo. Większość samochodów kupowanych w Polsce to te używane, a nie nowe. Niemiecka rodzina kupując rower cargo dokonuje zupełnie innej kalkulacji niż polska – dodaje.


      Cena rowera szokujaca, a Gubalski opowiada straszne bajki o DE
        • qqbek Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 14:02
          Mam 15 kilometrów do pracy i w lecie jeżdżę rowerem.
          Z laptopem i nierzadko kilkoma kilogramami papierów.
          Cargo rozważam, bo to wygodniejsze niż dokupić przyczepkę dla młodego.
          Mam znajomego, który ma cargo i z samochodu korzysta może raz na tydzień... żeby rower (najczęściej MTB albo Gravel, a nie cargo rzecz jasna) wywieźć w Lasy Janowskie lub inną fajna miejscówkę. Cargo woził dzieci do przedszkola (teraz już w szkole, same jeżdżą na rowerach), cargo robi zakupy, nawet znajomego przeprowadzili w kilka rowerów cargo).

          No ale onucy się nie podoba coś takiego.
          • bigzaganiacz Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 14:14
            Lubelski przyjeb jak zawsze nic nie zrozumial
            Jezdzisz rowerem twoja sprawa, zastanow sie nad swojm zyciem co poszlo zle , moze cie bedzie stac na samochod


            W dupie mam czym jezdzisz
            Zadowolony bylbym gdyby wszelacy pedalisci aktywisci odjebali sie od kierowcow i tyle, no ale niestety blokady drog , zakazy dla samochodow zeby wjechac do miasta obled sie ciagle rozkreca
            A juz najlepsze patrzec jak pas drogi zabrany dla oedalistow pusty , moze z jednym przyjebem a obok korek samochodow na godzine
            Moze ludzie poprostu nie chca xapierdalac rowerkami
            • jeepwdyzlu Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 14:21
              Bigzaganiacz małyfiut nic nie kuma. Nigdzie nie był. Nic nie widział.
              Jeżdżenie rowerem to brak kasy :-))
              Rowery w miastach to obłęd...
              Kurwa gdzie on się uchował? W skansenie w Pierdzikowicach pod Dupożętami?
              Moja rada: wracaj do swojej wsi pod Smoleńskiem...
              • bigzaganiacz Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 14:59
                Drugi przyjeb sie podlaczyl


                Niestety ale widze do czego ten pedalski kretynizm prowadzi na co dzien, szacuje ze to jakies 10 lat do przodu w stosunku do tego co macie teraz wiec moze stad nie bardzo rozumiecie o cztm mowie
                Jak wam glowne ulice w miescie zmienia po jeden pas w jedna strone a reszta dla pwdalistow to inaczej bedziecie gadac
            • qqbek Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 15:22
              bigzaganiacz napisał(a):

              > Lubelski przyjeb jak zawsze nic nie zrozumial
              > Jezdzisz rowerem twoja sprawa, zastanow sie nad swojm zyciem co poszlo zle , mo
              > ze cie bedzie stac na samochod

              Na pewno kupię 20-letniego Mercedesa... to dużo większy prestiż - ręce mniej filetowaną rybą jebią, jak siedzisz w 20-letnim fotelu starego "Mietka".

              > W dupie mam czym jezdzisz
              > Zadowolony bylbym gdyby wszelacy pedalisci aktywisci odjebali sie od kierowcow
              > i tyle, no ale niestety blokady drog , zakazy dla samochodow zeby wjechac do mi
              > asta obled sie ciagle rozkreca

              Może po prostu ludzie widzą, że "nie tędy droga", że w miastach jest już za dużo samochodów.
              Może dostrzegają, że dojechać do pracy te kilka kilometrów dziennie w jedną stronę najłatwiej i najszybciej jest często rowerem?

              > A juz najlepsze patrzec jak pas drogi zabrany dla oedalistow pusty , moze z jed
              > nym przyjebem a obok korek samochodow na godzine
              > Moze ludzie poprostu nie chca xapierdalac rowerkami

              Może mają onucowy mindset, taki jak twój?
              Ale to się zmienia.
              A pas dla rowerów może ci się wydawać onuco pusty, ale weź pod uwagę, że rowerzysta zajmuje na jezdni 1/8 miejsca zajmowanego przez osobówkę.
              Samochód w mieście powoduje więcej problemów, niż rozwiązuje.
              Jak ktoś jeździ bo musi, bo wyjeżdża do klientów, albo w teren w trakcie pracy, to bez samochodu się raczej nie obędzie.
              Ale jak ktoś siedzi kilka godzin dziennie w tym samym miejscu, przy komputerze, albo z nożem do filetowania dorsza w ręku, to nie ma powodu, żeby nie dojeżdżał do pracy rowerem.
              Taniej, zdrowiej i w obliczu wszechobecnych korków nierzadko szybciej.
                • qqbek Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 16:27
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Ta pizda w Amsterdamie, Kopenhadze czy Berlinie dostała by zawału. Takie milion
                  > y biedaków...
                  >

                  Ale to dzieje się też i w Polsce.
                  U mnie w miasteczku pod miastem rower na powrót stał się równoprawnym środkiem transportu.
                  Jeżdżą rowerami dzieci do szkoły.
                  Jeżdżą po sprawunki dorośli.
                  Jeżdżą też i całkiem starzy ludzie.

                  W Lublinie nie widać tylu rowerzystów, co u mnie "na wsi".
                  A wiesz dlaczego?
                  Bo infrastruktury nie ma i ludzie boją się jeździć w ruchu ulicznym (zresztą patrząc na takie przypadki jak nasz małymiękki to nic dziwnego).
                  U siebie wszędzie dojadę na rowerze, bo od wschodu na zachód i z północy na południe całe miasteczko poprzecinane jest siecią dróg rowerowych.
                  Jak córka jedzie rowerem albo hulajnogą do szkoły, to wjeżdża na drogę dla rowerów prawie pod domem i zjeżdża z niej w bramę szkoły. A mieszkamy na lekkim odludziu i ma do szkoły 1,5 kilometra.
                  Dzisiaj na pocztę pojechałem po polecony (bo wczoraj awizo zastałem), a potem wykupić receptę żonie, bo się za dwadzieścia trzynasta zorientowała, że od 13-ej wszystko będzie pozamykane. Myślisz, że dotknąłem się kluczyków? Gdzie tam - rowerem szybciej, a wolnych stojaków jest u nas na wsi więcej, niż wolnych miejsc parkingowych, bo się o to dba.
              • bigzaganiacz Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 17:38
                Jak by moj 15 letni mercedes z przebiegiem ciagle ponizej 100k ciagle stal po warsztatach jak ten twoj wypierdziany przez abdula opel na uberze to i bym moze musial pedalowac , ale nie musze i mam to w pompie a jak przyjemny dzien to zrzucam dach i ciesze sie chwila i patrze na spoconych pedalistow z lekka nutka pogardy
                • qqbek Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 17:50
                  "Z lekką nutką pogardy" buahaha.
                  A Opel doprowadzony już do porządku, nie bój, 15 lat u mnie nie dożyje, bo kupię coś nowego pewnie za 2-3 lata. Do zabawy kupię sobie za to Lupo.
                  Co do jazdy kabrioletem to jedno mnie zawsze dziwiło - ile samozaparcia mają wyspiarze przy tej ichniej, wiecznie chujowej pogodzie, żeby tak wściekłe ilości kabrioletów kupować? Pogoda, nomen-omen, angielska, a przy mojej ulicy kabrioletów jak na Costa del Sol, albo i więcej 🤣
                  • bigzaganiacz Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 18:52
                    A Opel doprowadzony już do porządku, nie bój, 15 lat u mnie nie dożyje, bo kupię coś nowego pewnie za 2-3 lata


                    No i super
                    Tez bym sie tago pozbyl przy najblizszej okazji, moj mesio ze mna dozyje 20,30 a jak pan buk da to i 40 lat



                    samozaparcia mają wyspiarze przy tej ichniej, wiecznie chujowej pogodzie, żeby tak wściekłe ilości kabrioletów kupować

                    Moze poprostu to co ci mowia w tvn cala prawda cala dobe to bzdety, pogoda na kabriolet jest tu idealna
                    • qqbek Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 19:59
                      bigzaganiacz napisał(a):

                      > Moze poprostu to co ci mowia w tvn cala prawda cala dobe to bzdety, pogoda na k
                      > abriolet jest tu idealna

                      Misiu.
                      Ja dwa lata w Liverpool-u mieszkałem.
                      Nie lukruj gówna (wyspiarskiej pogody), bo dobrze wiem jak jest :)
                        • bywalec.hoteli Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 17.04.22, 00:24
                          Koleżanka z Dublina mówi ze tam lato trwa jeden dzień :)

                          Ale z drugiej strony pokazywała na zdjęciach zielono i wiosennie i oni na krótki rękaw juz popierdzielali jak u nas jeszcze kurtki zimowe, czapki i szaliki.

                          Wiec może te kabriolety nie są całkiem pozbawione sensu.

                          Poza tym podobno w południowej Anglii palmy rosną i klimat tam lepszy.
        • wislok1 Re: Zawsze mozna kupic rower cargo 16.04.22, 16:17
          No, bez przesady....

          W DE jest mnostwo rowerzystow i mi nie przeszkadzaja....
          Ale tych rowerow cargo jest malo, czy tez bardzo malo....
          Moze w centrum Monachium jest wiecej ?
          Sa bardzo drogie i malo ekonomiczne dzieki temu...
          WIdzialem, ze sie je uzywa do przewozenia malych dzieci...
          Zapewne jedna rodzina drugiej taki rower uzywany sprzedaje

          Klamstwem jest, ze spoleczenstwo niemieckie sie masowo pozbywa starych samochodow, ktore nie spelniaja norm emisji...
          Takich samochodow juz w DE nie ma, bo wlasnie nie spelniaja norm emisji..
          WIec nikt nimi nie jezdzi..
          Te sprowadzane do PL spelniaja normy emisji, wcale nie sa tanie,jak auto ma pelna dokumentacje, robione przeglady i jest zadbane...
          Takie auto sie kupuje w DE dla siebie, ne na handel
          Na handel do PL sprowadza sie te najtansze, inaczej to by sie calkowicie nieoplacalo...
          Zresta ceny aut uzywanych wzrosly w DE, bo brakuje nowych aut w salonach, do tego ceny nowych wzrosly jescze bardziej....
          Polski rynek samochodowy nie jest patologiczny, jest wynikiem tego, ze ludzie maja mniej kasy niz w DE....

          Nie istnieje cos takiego jak przykladowa niemiecka rodzina, to jakis wymysl...
          Gusta sa rozne...
    • bolo2002 Re: Dacia Spring 19.04.22, 08:28
      Tylko pamietaj , w tym wozidełku masz /-1/ gwiazdkę w terstach NCAP , bo nawet 1 gwiazdki toto nie ma i 17,5 sek do 100 km/godz. Za darmo tego gówna od rumuńskiego pastucha nie chcę. A najnowsze dzieło Dacii-Nieudacii- czyli tak reklamowany Jogger ma aż .... 1 gwiazdkę zamiast 5-ciu w testach zderzeniowych i pali jak smok! Kolejne nieporozumienie. Za to ja jezdziłem Dacją -terenowym dieslem Aro i robiłem setki i tysiace kilometrów-rok 1985-1988 i czułem sie jak w czołgu! Diesel miałem za darmo!
      • kanna13 Re: Dacia Spring 19.04.22, 09:57
        Wydaje się, że takie proste to nie jest bo zmieniają się warunki testu NCAP i o ile nowe samochody testowane od 2020 roku to można obiektywnie porównywać to brak jest testów starszych konstrukcji wg. nowej normy więc może się okazać, że 5 gwiazdek konstrukcji z 2015 roku niekoniecznie rozbite w 2022 miały też ponownie te 5 gwiazdek.

        Do tego nowe normy biorą pod większą uwagę systemy wspomagania i dziękii temu rośnie ogólny wynik.
        Taki kuriozalny przykład to np. punto w roku 2005 dostał 5 gwiazdek a w 2019 zero gwiazdek z racji braku systemów asystujących i zapobiegających zderzeniom (ma tylko brzęczyk niezapiętych pasów).
        Konstrukcja nadwozia jako taka się specjalnie nie zmieniła ale zmieniły się wagi składowych wyniku końcowego.

        Podobnie np. takie miejskie jeździdełko jak skoda citigo w roku 2011 5 gwiadek a w 2019 tylko 3.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka