Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Hukersa...

    • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 19.02.24, 21:48
      Pretensja do Fornity.
      Gdzie tity?
      • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 19.02.24, 22:00
        Ona jest Fornitta przez dwa tt 🙄
        • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 19.02.24, 22:04
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Ona jest Fornitta przez dwa tt 🙄

          Niech będzie.
          Pretensje do Fornitty.
          Gdzie titty?
          • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 19.02.24, 22:24
            hukers napisał:

            > borsuczyca.klusek napisała:
            >
            > > Ona jest Fornitta przez dwa tt 🙄
            >
            > Niech będzie.
            > Pretensje do Fornitty.
            > Gdzie titty?

            O - i teraz poprawnie.
            Titty a nie tity :D
            Jak w "Od Zmierzchu do Świtu" - tam lokal nazywał się Titty Twisters.
            Albo "tit", jak "cyc", albo "titty" jak "cycuszek".
            Wideo dla ilustracji:
        • hell-raiser1 Re: Pogaduchy u Hukersa... 19.02.24, 22:41
          Dokładnie bez o. Ale to są tylko szczegóły. Grunt że tu jest duchem na forum, a ciałem gdzie indziej. Nie rozumiem tych kobiecych gierek ale szacun dla niej.
          • shellyanna Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 09:16
            Sutkami chyba 🙄
            Suttek zza pieca…
            • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 09:50
              shellyanna napisała:

              > Sutkami chyba 🙄
              > Suttek zza pieca…

              Nie bądź już taką zazdrośnicą 🙄
              • shellyanna Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 09:58
                Barrrdzo ttego piecca zazzdroszcze
                • hell-raiser1 Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 11:56
                  Na forach nie brakuje świrów, zaburzonych i innych. Ale w zazdrości to kobiety przodują. By zdobyć faceta to skłonne są do wszystkiego😛
                  • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 12:08
                    Ale tu nawet nie ma kogo zdobywać 😒


                    Wszyscy żonaci 🙄
                    • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 21:20
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Ale tu nawet nie ma kogo zdobywać 😒
                      >
                      >
                      > Wszyscy żonaci 🙄

                      Zdobyc singla to kazdy potafi ale zdobyc takiego uwiazanego to podobnie jak ksiedza - niewielu sie udaje.
                    • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 21:41
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Ale tu nawet nie ma kogo zdobywać 😒
                      >
                      >
                      > Wszyscy żonaci 🙄

                      Odezwała się niezamężna 😁
                      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 21:54
                        qqbek napisał:

                        > borsuczyca.klusek napisała:
                        >
                        > > Ale tu nawet nie ma kogo zdobywać 😒
                        > >
                        > >
                        > > Wszyscy żonaci 🙄
                        >
                        > Odezwała się niezamężna 😁
                        >
                        >

                        Widac ze na chlopach sie zna.
                        • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 22:04
                          engine8t napisał:

                          > Widac ze na chlopach sie zna.

                          Chyba na borsukach ;)
                        • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 22:31
                          Borsuczka przecież już…. Nic nie powiem bo mnie już więcej nie odbanuje 😅
    • bolo2002 Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 09:59
      No to ja się odważę chyba.
      Dziś wstałem, toaleta, kawusia i prasówka w Auto-Moto . Potem z braku zajęcia przy tej pogodzie się trochę -jak smród po gaciach - pokręcę- i idę spać. Jutro to samo. Ciekawe- nieprawdaż ?
      • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 11:19
        bolo2002 napisał:

        > No to ja się odważę chyba.
        > Dziś wstałem, toaleta, kawusia i prasówka w Auto-Moto . Potem z braku zajęcia
        > przy tej pogodzie się trochę -jak smród po gaciach - pokręcę- i idę spać. Jutro
        > to samo. Ciekawe- nieprawdaż ?

        Prawdziwe życie na krawędzi.
        Musisz trochę zwolnić, bo to się może źle skończyć.
        Ale jak dzisiaj w sumie też kipię adrenaliną.
        Kupiłem sobie szczypiorek w doniczce i patrzę jak rośnie.
        • bolo2002 Re: Pogaduchy u Hukersa... 21.02.24, 08:22
          Uważaj i sprawdzaj- bo to mogą być konopie indyjskie.
      • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.02.24, 22:05
        Chyba pomaluję ścianę i będę patrzył jak farba schnie.
        Będzie równie fascynująco.
        Żyjesz facet na krawędzi, zazdro.
    • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 21.02.24, 08:04
      To się dzisiaj podzielę, bo 3.30 włączyła mi się czujka p.poż i nie dało się jej zresetować. Musiałem ja całkowicie wyłączyć bo niechciała przestać wyć.
      • bolo2002 Re: Pogaduchy u Hukersa... 21.02.24, 08:24
        Pewnie chińska=włącza się kiedy nie potrzeba i nie włącza się -kiedy trzeba.
        • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 21.02.24, 12:16
          bolo2002 napisał:

          > Pewnie chińska=włącza się kiedy nie potrzeba i nie włącza się -kiedy trzeba.

          Przynajmniej jak godfather przestanie kiedyś pisać, to będziemy znali przyczynę.
          • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 06:30
            Spokojnie, rozmawiałem już z kolegą który zajmuje się takimi tematami, dzisiaj będzie czujka wymieniona na nową lepszą. Przy okazji doradził bym pomyślał też o czujniku gazu.
            • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 09:34
              Jak masz ogrzewanie gazowe, albo kominek, to warto też pomyśleć o czujce CO.
              Ja w kominku palę rekreacyjnie, rzadziej niż raz na tydzień pewnie w sezonie, a czujnik mam i w salonie i w kotłowni.
              • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 18:07
                Mam tylko jeszcze płytę gazowa. Ogrzewanie mam centralne jak to w bloku. Czekam aż spółdzielnia wymieni instalacje elektryczne na klatkach, przy okazji przystosowując ją do tego żeby dało się podłączyć 3 fazy i myślę żeby wtedy płytę gazową wymienić na indukcję. Spółdzielnia planuje remont max w ciągu 2 lat. Plany zmiany mieszkania na coś większego musiałem odłożyć w planie, bo w chwili obecnej zainwestowałem w rozwój naukowy żony, ale przyniesie to korzyści w przyszłości.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 18:28
                  Ile kosztuje ten kurs kamasutry?
                  • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 18:35
                    Nie Kamasutry tylko psychoterapi i kosztuje 40 000 za 5 lat. Ale po dwóch latach już można używać tytułu psychoterapeuty.
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 18:51
                      Ha, ale jaja. moja żona jest psychoterapeutką, nawet szkolenia prowadzi. Jaki nurt obrała?
                      • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 19:07
                        Integratywnym zwanym też integracyjnym. Robi w szkole na miejscu w Łodzi, przynajemniej dojeżdżać na zjazdy nie musi.
                        • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 19:35
                          Moja się trochę najeździła. Ale warto było, udało jej się bardzo i ma teraz dużą satysfakcję z pracy. Powodzenia!
                      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:13
                        duze_a_male_d_duze_m napisał:

                        > Ha, ale jaja. moja żona jest psychoterapeutką, nawet szkolenia prowadzi. Jaki n
                        > urt obrała?
                        >
                        Kurna a twoja zona to na tobiepraktykuje skutecznosc tych terapii?
                        Sasiad ma zone terapautke od seksu i sobie chwali bo ponoc wszelkie "terapie" na nim trenuje. LOL
                    • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.02.24, 21:16
                      only_the_godfather napisał:

                      > Nie Kamasutry tylko psychoterapi i kosztuje 40 000 za 5 lat. Ale po dwóch latac
                      > h już można używać tytułu psychoterapeuty.

                      A nie jest to tak, że teraz zawód jest nieregulowany i psychoterapeutą może zwać się każdy? Inna sprawa, że poważnie traktowani są tylko ci z certyfikatami po 50 tysięcy?
                      Z drugiej strony ministerstwo zdaje się nadal dopuszcza drugą, tańszą ścieżkę (krótsza specjalizacja), tak jak po psychologii, pod warunkiem posiadania wykształcenia "okołokierunkowego" (trzeba mieć "mgr" albo "mgr inż." przed nazwiskiem i skończyć psychologię, pedagogikę, socjologię, dowolne studia medyczne, albo zdaje się WDŻ - to ostatnie to jawna kpina, biorąc pod uwagę, że ostatnio kształci tylko KUL i inne przykościelne parauniwersytety).

                      Ja się (pomimo rzeczonej magisterki) nie kwalifikuję (w ramach fakultetów zaliczyłem trochę zajęć z psychologii klinicznej w psychiatryku i to zdecydowanie nie dla mnie - nawet jak psychoterapeuta ma się z czymś takim spotkać właściwie tylko na szkoleniu, to i tak mocno obciążające), ale widzę potrzebę długich studiów.

                      10 tysięcy za rok podyplomówek to nie jest, IMHO, jakoś strasznie dużo.
                      • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 06:31
                        W teorii zawód jest nieregulowany, ale jak chcesz np pracować w poradni to musisz mieć certyfikat. Żeby się nazywać psychoterapeutą musisz należeć do polskiego towarzystwa psychoterapii lub psychiatrii. Przynajmniej tak mi to żona tłumaczyła. Ale fakt jest taki, że Ci z certyfikatami za 50k są bardziej cenieni i więcej biorą za prywatnie za godzinę
                        • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 07:41
                          Sytuacja dokładnie jak z rasowymi psami :)
                          • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 11:04
                            duze_a_male_d_duze_m napisał:

                            > Sytuacja dokładnie jak z rasowymi psami :)

                            Nie - w kynologii jest wszystko popierdolone na chwilę obecną.
                            Żeby hodowla mogła legalnie sprzedawać psy musi być zrzeszona w stowarzyszeniu.
                            Niestety większość stowarzyszeń to na chwilę obecną "przykrywki" dla Januszów Byznesu i psy rasowe to oni widują w katalogach, mnożąc (nierzadko wsobnie) "towar".

                            Nie tak dawno widziałem na jednej z grup na Spotted żale kobiety, która kupiła "rasowego" psiaka z takiej "certyfikowanej hodowli", za mniej pół ceny jaką za tą rasę biorą te "lepsze" hodowle i krokodyle łzy wylewała, że tyle pieniędzy, że tak krótko był z nimi psiak.

                            Co do psychoterapeutów to raczej nie ma wśród nich takiej patologii, spora część środowiska troszczy się o to, żeby pracę wykonywać prawidłowo, uczciwie i etycznie. Brakuje raczej ram ustawowych, bo zawód nie jest regulowany i każdy może sobie otworzyć gabinet. Tak więc jesteś dajmy na to technikiem masarstwa, albo elektrykiem po zawodówce, ale chcesz spróbować sił - państwo ci nie zabroni, możesz sobie zarejestrować działalność pod kodem 86.90.E i świadczyć usługi (co jest chore). Żadna przychodnia nie przyjmie ciebie jednak bez certyfikatu, albo wykształcenia kierunkowego.

                            Czyli z pieskami jest tak, że państwo chciało dobrze, ale "wyszło jak zawsze", bo Janusze się dopatrzyły luk w prawie, założyły pierdyliard "stowarzyszeń hodowców" i teraz nawet podwórkowy burek może mieć "rodowód wydany przez stowarzyszenia hodowców >skok na kasę<".
                            Za to z psychoterapeutami jest tak, że samo środowisko dba o standard usług, pomimo braku samorządu zawodowego ustanowiło powszechnie szanowane standardy i praktyki, za to państwo ma to w dupie i pozwala "Mietkowi co do niedawna krowy pasał", czy "Dance co rosyjskiego uczyła polskiego nie znając" założyć gabinet i psuć im rynek.
                            • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 11:42
                              Z psami jest jasna sprawa, jesteś w Związku Kynologicznym lub jesteś nigdzie. Nikt kto decyduje się świadomie na psa rasowego z drzewkiem genealogicznym nie szuka go z innego źródła. To jest zasadniczo czarno-białe środowisko na świecie.
                              • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 12:34
                                duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                > Z psami jest jasna sprawa, jesteś w Związku Kynologicznym lub jesteś nigdzie. N
                                > ikt kto decyduje się świadomie na psa rasowego z drzewkiem genealogicznym nie s
                                > zuka go z innego źródła. To jest zasadniczo czarno-białe środowisko na świecie.
                                >

                                Problem jest w tym "świadomie".
                                Ludzie decydujący się na pierwszego psa absolutnie nie mają pojęcia, że rodowód "Stowarzyszenia ds. Wsobnego Rozmnażania Towaru" nie jest rodowodem FCI, czy ZKwP.
                                W tym poście o którym pisałem pani narzekała, że wydała 2,5k na psa, a ten po dwóch zszedł na choróbska wyniesione z pseudohodowli.
                                Najtańsze ogłoszenie o sprzedaży szczeniąt po rodowodowych rodzicach dla tej rasy widziałem po 5-6k.

                                Pani przyznała się, że wpisała "rasowe" i "Lublin" w OLX i wybrała najbliższą "hodowlę"🤦‍♂️
                                • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 12:52
                                  qqbek napisał:

                                  > Problem jest w tym "świadomie".
                                  > Ludzie decydujący się na pierwszego psa absolutnie nie mają pojęcia, że rodowód
                                  > "Stowarzyszenia ds.

                                  Ale to nie jest wiedzą tajemna tylko coś czego można się dowiedzieć w 2 minuty na pierwszej lepszej grupie poświęconej danej rasie. Jeżeli ktoś tego nie wyłapał lub nie przyswoił to w ogóle nie powinien decydować się na psa

                                  > Pani przyznała się, że wpisała "rasowe" i "Lublin" w OLX i wybrała najbliższą "
                                  > hodowlę"🤦‍♂️


                                  I tu jest pies pogrzebany. Ludzie chcą tanij, bo kto to panie widział tyle za pchlarza płacić 🤷‍♀️
                                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 14:25
                                    Dokładnie, to są podstawy, nie traktujmy ludzi jak debili.
                                    • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 14:51
                                      duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                      > Dokładnie, to są podstawy, nie traktujmy ludzi jak debili.
                                      >

                                      Zapominasz chyba, że sam post udowodnił, że ludzie są debilami.
                                      Zdziwiłbyś się, jak wielu debili chodzi wokół ciebie.
                                      To, że nie masz świadomości tego faktu wynika najprawdopodobniej z tego, że nie musisz/nie chcesz ich słuchać/czytać :)
                                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 14:58
                                        Jak to było? Chcącemu nie dzieje się krzywda. Czujność i nauka.
                                    • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:11
                                      duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                      > Dokładnie, to są podstawy, nie traktujmy ludzi jak debili.
                                      >

                                      A jest to mozliwe?
                                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:19
                                        Ciężko.
                            • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 11:45
                              qqbek napisał:


                              > Za to z psychoterapeutami jest tak, że samo środowisko dba o standard usług, po
                              > mimo braku samorządu zawodowego ustanowiło powszechnie szanowane standardy i pr
                              > aktyki,
                              >

                              A, a żebyś widział w jakich bólach i kłótniach te standardy wydali na świat, tam też masz całą kupę interesów i interesików.
                              • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 12:44
                                duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                > A, a żebyś widział w jakich bólach i kłótniach te standardy wydali na świat, ta
                                > m też masz całą kupę interesów i interesików.
                                >

                                Ale wydali.
                                I większość się tego trzyma.
                                A już na pewno "więksi gracze".
                              • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 12:49
                                Psychoterapeuci są obecnie bardzo potrzebni: 30% ludzi ma problemy psychiczne: depresje, zaburzenia lękowe itp. Pandemia oraz praca zdalna wzmocniły te zjawiska.
                                Lekarze psychiatrzy przepisują leki, natomiast psychoterapeuci pracują z pacjentem, z jego psychiką i nastawieniem i choć nie są lekarzami, to regularna psychoterapia ponoć potrafi zmienić działanie mózgu na to pozytywne.
                                Gratulacje dla Waszych żon, że się tego podjęły, to potrzebny zawód!

                                A czy taki super płatny? Podejrzewam, że psychoterapeuta bierze 150 zł za godzinę, czyli mniej niż lekarz. Ale pewnie też głodu nie ma.

                                Dramatem jest ilość psychiatrów dziecięcych. Internet, telefon ciągle, media społecznościowe zmieniają działanie mózgu, uzależniają i ilość problemów które są przez to spowodowane dopiero przed nami :(

                                Pierdzielony FB i inne platformy powinny płacić ciężkie miliardy za technologie uzależniające - opracowane uwaga przy współpracy z psychologami!
                                • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 14:31
                                  Świata nie zmienisz, ja czekam na porządny meteor, spokojnie sącząc używki w miarę możliwości. Dobrze rozkręcony psychoterapeuta to zawód dobrze płatny, masz stałych klientów, których gościsz kilka razy w tygodniu (co lepsi superwizują). Z kosztów to szkolenia całe życie, superwizje, lokal, chusteczki. Wiadomo, trzeba mieć do tego dar.
                                • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 14:34
                                  bywalec.hoteli napisał:

                                  > Psychoterapeuci są obecnie bardzo potrzebni: 30% ludzi ma problemy psychiczne:
                                  > depresje, zaburzenia lękowe itp. Pandemia oraz praca zdalna wzmocniły te zjawis
                                  > ka.
                                  > Lekarze psychiatrzy przepisują leki, natomiast psychoterapeuci pracują z pacjen
                                  > tem, z jego psychiką i nastawieniem i choć nie są lekarzami, to regularna psych
                                  > oterapia ponoć potrafi zmienić działanie mózgu na to pozytywne.
                                  > Gratulacje dla Waszych żon, że się tego podjęły, to potrzebny zawód!
                                  >
                                  Do mojej żony która jest psychologiem terminy na NFZ są za półtora miesiąca. Prywatnie za ok 2- tyg.

                                  > A czy taki super płatny? Podejrzewam, że psychoterapeuta bierze 150 zł za godzi
                                  > nę, czyli mniej niż lekarz. Ale pewnie też głodu nie ma.
                                  >
                                  Słabo cenisz ten zawód. Psycholog w Łodzi bierze ok 180-200 za godzinę, psychoterapeuta ok 250 zł
                                  Generalnie stawki są zbliżone do tych jakie mają lekarze.
                                  • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 15:29
                                    only_the_godfather napisał:


                                    > Do mojej żony która jest psychologiem terminy na NFZ są za półtora miesiąca. Pr
                                    > ywatnie za ok 2- tyg.
                                    >
                                    Z ciekawości, po co Twojej żonie ten NFZ jeżeli do prywatnego gabinetu ma pacjentów na 2 tyg. do przodu?
                                    • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 16:29
                                      Pokico prywatny to dodatek do etatu w poradni.
                                      • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 16:46
                                        only_the_godfather napisał:

                                        > Pokico prywatny to dodatek do etatu w poradni.

                                        Generalnie na nfz to szkoda czasu i zdrowia, ale jeżeli dopiero zaczyna to musi trochę odbębnić na państwowym, zanim wypełni sobie kalendarz w prywatnym gabinecie.
                                        • only_the_godfather Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:59
                                          hukers napisał:

                                          > only_the_godfather napisał:
                                          >
                                          > > Pokico prywatny to dodatek do etatu w poradni.
                                          >
                                          > Generalnie na nfz to szkoda czasu i zdrowia, ale jeżeli dopiero zaczyna to musi
                                          > trochę odbębnić na państwowym, zanim wypełni sobie kalendarz w prywatnym gabin
                                          > ecie.
                                          Czy ja wiem, jest doceniana przez pracodawcę który finansuje jej różne szkolenia, (niestety szkoły psychoterapii nie finansuje) a do tego została kierownikiem poradni, za co ma dodatkowe pieniądze.
                                    • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:28
                                      hukers napisał:

                                      > only_the_godfather napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Do mojej żony która jest psychologiem terminy na NFZ są za półtora miesią
                                      > ca. Pr
                                      > > ywatnie za ok 2- tyg.
                                      > >
                                      > Z ciekawości, po co Twojej żonie ten NFZ jeżeli do prywatnego gabinetu ma pacje
                                      > ntów na 2 tyg. do przodu?

                                      No bo tak pracuje caly system medyczny w Polsce..Ja to mam Tobie tlumaczyc?
                                      Jak pracujesz w przychodni czy szpitalu to masz dostep nie tylko to kasy NFZ ale mozesz latwo pomoc swoim pacjentom "prywatnym" przeskoczyc kolejke i to bardzo pomaga. Widziales w Polsce lekarza ktory by mial tylko gabinet prywatny i nie pracowal w osrodku NFZ? Moze sa ale ja nie spotkalem.
                                • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:09
                                  bywalec.hoteli napisał:

                                  > Psychoterapeuci są obecnie bardzo potrzebni: 30% ludzi ma problemy psychiczne:
                                  > depresje, zaburzenia lękowe itp. Pandemia oraz praca zdalna wzmocniły te zjawis
                                  > ka.
                                  > Lekarze psychiatrzy przepisują leki, natomiast psychoterapeuci pracują z pacjen
                                  > tem, z jego psychiką i nastawieniem i choć nie są lekarzami, to regularna psych
                                  > oterapia ponoć potrafi zmienić działanie mózgu na to pozytywne.
                                  > Gratulacje dla Waszych żon, że się tego podjęły, to potrzebny zawód!
                                  >
                                  > A czy taki super płatny? Podejrzewam, że psychoterapeuta bierze 150 zł za godzi
                                  > nę, czyli mniej niż lekarz. Ale pewnie też głodu nie ma.
                                  >
                                  > Dramatem jest ilość psychiatrów dziecięcych. Internet, telefon ciągle, media sp
                                  > ołecznościowe zmieniają działanie mózgu, uzależniają i ilość problemów które są
                                  > przez to spowodowane dopiero przed nami :(
                                  >
                                  > Pierdzielony FB i inne platformy powinny płacić ciężkie miliardy za technologie
                                  > uzależniające - opracowane uwaga przy współpracy z psychologami!

                                  A co sie takiego stalo ze 30% ma nagle problemy psychiczne?
                                  Slysz na kazdym kroku ze psycholodzy i psychiatrzy to najpularniejsze profesje
                                  U nas sie mowi ze ten zawod w wiekszosci wybieraja ci ktorzy sami z soba maj takowe problemy a wiec trudno liczyc na skuteczna terapie. I obserwuje sie ze terapie te trwaja wiecznie a celem kazdej wizyty jest aby zapisac pacjneta na nastepna. Znam kilka osob ktore zyje pod okime "terapeuty psycho " od 15-20 lat i nie widac konca.
                                  Myslalem ze jestesmy mentalnie silnym narodem?
                                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:26
                                    Psychoterapia trwa latami, z założenia, żebyś był silniejszy mentalnie. Zresztą ch.ja się na tym znam, podobnie jak Ty.
                                    • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:34
                                      duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                      > Psychoterapia trwa latami, z założenia, żebyś był silniejszy mentalnie. Zresztą
                                      > ch.ja się na tym znam, podobnie jak Ty.
                                      >

                                      Ja sie tezzne znam ale obserwuje znajomych i widze oraz oceniam to okiem inzyniera.
                                      W wiekszosci dzialow medycyny to albo jestes zdrowy albo chory. A w psycho - to nigdy nie jestes zdrowy bo nie a kryteriow jako ze kazdemu mozna wmowic ze ma odchylki bo kazdy jakies tam ma co nie swiadczy ze jest chory ale tego udowodnic sie nie jak widac da wiec na wszelki wypadek trzyma sie ludzi na terapiach dokonca zycia.
                                      A jak zaczynaja narzekac i sie buntowac to naley zwiekszyc poziom lekow albo ilosc wizyt bo pacjent wyraznie ma problemy..
                                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:47
                                        Komuś się tam udaje, zaczyna sobie lepiej radzić w życiu, w pracy, w rodzinie. Ale fakt, to chyba nie dla inżynierów.
                                        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 20:14
                                          duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                          > Komuś się tam udaje, zaczyna sobie lepiej radzić w życiu, w pracy, w rodzinie.
                                          > Ale fakt, to chyba nie dla inżynierów.
                                          >

                                          Problem chyba jest wielowartswowy
                                          1. Kiedys takie terapie byly wstydem wiec wielu z nich nie korzystalo. Obecnie stalo sie swego rodzaju moda jak dawnych czsach modnym bylo byc narkomanem
                                          2. Kiedys kosciol i spowiedz pelnila role terapii gdzi ludzi "pozbywali" sie obciazenia psychocznego a ksoadz dawal dobre i darmowe rady. Obecnie kosciol odrzucono i za takie wyzalenia sie i rady sie placi.
                                          3. Kiedys mielismy przyjaciol z ktorymi moglsmy byc do bolo szczezy i z nimi sie moglismy na zywo otworzyc i porozamwaic i ci nam uzyczali przyjacielskiego ramienia do wyzalenia sie. Teraz Media spolecznosciowe nas odizolowaly. Na mediach dostaje miecej hejtu niz kiedykolwiek sie to dzilao i obecnie nie ma sie komu wyzalic czy z kim naprawde porozmawiac. Sa terapeuci i ci nas wysluchaja ale robia za kase.
                                          4. Poniewaz jest jak jest. Terapeuci nam mowi ze te wszytki poroblemy to nie nasza wina ale czyjas inna wiec nam sie to bardzo podoba ze to nie my jestesmy winni, nie my musimy sie zmieniac...A ze innych nie mozemy zmienic -jedynie siebie. Wiec Terapeuci mowiacy ze nie musimy sie zmieniac sa o wile bardzije atrakcyjni niz przyjacile co to mas moga opipeprzyc wiec terapeuci za kase rosna i rozwijaj sie jak perz a sytuacja w spoleczenstwie i ludzkich umyslach na pozor i krotka mete sie poprawia a naprawde pogarsza.
                                          5. Pomimo ze ludzie sobie z tego nawet zdaj sprzwe to jenak wygodniej zwalc wine na kogos - zwlaszcza na profesjonalistee. Podobnie dzije sie w biznesie inwestycji. Jak sami zorbimy zle i poniesiemy straty to i my siebi i inni nas za to winia. Ale jak zaplacimy fachowcowi i on to zrobi.. no coz - widocznie inaczej sie nie dalo..
                                        • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 21:32
                                          duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                          > Komuś się tam udaje, zaczyna sobie lepiej radzić w życiu, w pracy, w rodzinie.
                                          > Ale fakt, to chyba nie dla inżynierów.
                                          >

                                          Chyba go nie przekonasz.
                                          "Trwonienie kasy na terapię" mówi chyba wszystko.

                                          A to wszystko w światowy dzień walki z depresją... JPRDL.
                                          • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 21:50
                                            qqbek napisał:

                                            > A to wszystko w światowy dzień walki z depresją... JPRDL.
                                            >
                                            >

                                            Ale przecież to nasz dziadzio engine, forumowy hibernatus 😀
                                            • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 22:39
                                              borsuczyca.klusek napisała:

                                              > Ale przecież to nasz dziadzio engine, forumowy hibernatus 😀

                                              Ja przez niego ewoluuję w kierunku orangutana... tak nisko mi łapki opadają.
                                              W kwestiach motoryzacyjnych nasz hibernatus jest bez zarzutu - zna się na wielu rzeczach, wiele też sam robi.
                                              Ale jego rozwój w kwestiach polityczno-społecznych zatrzymał się wtedy, gdy ja przychodziłem na świat - za "późnego" Gierka.
                                          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 22:14
                                            qqbek napisał:

                                            > duze_a_male_d_duze_m napisał:
                                            >
                                            > > Komuś się tam udaje, zaczyna sobie lepiej radzić w życiu, w pracy, w rodz
                                            > inie.
                                            > > Ale fakt, to chyba nie dla inżynierów.
                                            > >
                                            >
                                            > Chyba go nie przekonasz.
                                            > "Trwonienie kasy na terapię" mówi chyba wszystko.
                                            >
                                            > A to wszystko w światowy dzień walki z depresją... JPRDL.
                                            >
                                            >

                                            A wiec moze czas sie zastanowic na tym ze nie mozna kogos wyleczyc mowiac mu on jest zdrowy ale inni sa chorzy
                                            • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 22:42
                                              engine8t napisał:

                                              > A wiec moze czas sie zastanowic na tym ze nie mozna kogos wyleczyc mowiac mu on
                                              > jest zdrowy ale inni sa chorzy

                                              A możesz udowodnić, że to na tym polega psychoterapia?
                                              Bo nie sądzę.
                                              Byłeś kiedyś w szpitalu psychiatrycznym?
                                              Rozmawiałeś z pacjentami?
                                              Uczestniczyłeś w warsztatach terapii zajęciowej?
                                              Ja tak, ty nie.
                                              Na studiach, więc dawno i nieprawda (gdzieś na przełomie wieków)... ale zawsze.

                                              Gdybyś miał takie doświadczenia, nigdy nie wypowiadałbyś się tak pogardliwie o psychoterapeutach i ich pracy.
                                              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 23:01
                                                qqbek napisał:

                                                > engine8t napisał:
                                                >
                                                > > A wiec moze czas sie zastanowic na tym ze nie mozna kogos wyleczyc mowiac
                                                > mu on
                                                > > jest zdrowy ale inni sa chorzy
                                                >
                                                > A możesz udowodnić, że to na tym polega psychoterapia?
                                                > Bo nie sądzę.
                                                > Byłeś kiedyś w szpitalu psychiatrycznym?
                                                > Rozmawiałeś z pacjentami?
                                                > Uczestniczyłeś w warsztatach terapii zajęciowej?
                                                > Ja tak, ty nie.
                                                > Na studiach, więc dawno i nieprawda (gdzieś na przełomie wieków)... ale zawsze.
                                                >
                                                > Gdybyś miał takie doświadczenia, nigdy nie wypowiadałbyś się tak pogardliwie o
                                                > psychoterapeutach i ich pracy.
                                                >

                                                Ani nie moge ani nie ma zamiaru niczego udowadniac. Pisze tylko co ja widze, slysze i mysle na ten temat.
                                                Tylko mnie za to nikt nie placi a terapisci maja za soa przemysl terapii ktory dba o to aby sie krecil i mial dobrze i ludzie sie do nich garneli.
                                                No i toprawda ze nigdy w psychiatryku nie bylem.
                                                Sa psychoterapeuci co sa ucziwi i etyczni i pomagaja albo mowi prost ze ni epotrafi pomoc ale takich naplacach jedenj reki mozna policzyc.

                                                Najlepeiej zaczac od poczytania co sami o sobie pisza w swoich profesjonalnych pismach"
                                                Wprawdzie stare ale nie chcialo mi sie szukac nic nowego i pokazuje pierwsze co google wrzucil

                                                www.psychologytoday.com/us/articles/199707/why-shrinks-have-problems
                                                www.psychologytoday.com/us/blog/loss-and-resilience/202108/can-mental-health-professionals-handle-their-own-problems

                                                Zreszta cala medycyna stal sie biznesem i juz lekarz nie przyjmuja pacjentow ale "maja dzienna produkcje"
                                • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 18:22
                                  "regularna psychoterapia ponoć potrafi zmienić działanie mózgu na to pozytywne."

                                  O tu masz racje. Swietnie robi ze sknera chetnie przestaje byc chytry i wydaje z radoscia kase na terapie.
                                  A dlaczego tak chetnie wydaja? No bo w zyciu wszyscy ci mowia ze masz sie zmienic i poprawic bo wszytkie twoje problemy to wiekoszsci Twoja wina i Ty mussz wszelkie zmiany zaczynac od siebie. A to trudne.
                                  A taki psychoterpaeuta to znajduje ci dosc szybko czyja to wina ze masz takie problemy.
                                  Z pacjentem nie ma nic zlego - zli sa wszyscy dookola (najczesciej "toksyczni" rodzice) a wiec nalezy sie od nich odseperowac i nie sluchac co radza a jedynym czlowiekiem z ktorym warto rozmawiac to terapeuta.
                                  Jak ich nie kochac?
                                  • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 21:35
                                    engine8t napisał:

                                    > O tu masz racje. Swietnie robi ze sknera chetnie przestaje byc chytry i wydaje
                                    > z radoscia kase na terapie.

                                    Jaki...

                                    > A dlaczego tak chetnie wydaja? No bo w zyciu wszyscy ci mowia ze masz sie zmie
                                    > nic i poprawic bo wszytkie twoje problemy to wiekoszsci Twoja wina i Ty mussz w
                                    > szelkie zmiany zaczynac od siebie. A to trudne.
                                    > A taki psychoterpaeuta to znajduje ci dosc szybko czyja to wina ze masz takie p
                                    > roblemy.
                                    > Z pacjentem nie ma nic zlego - zli sa wszyscy dookola (najczesciej "toksyczni"
                                    > rodzice) a wiec nalezy sie od nich odseperowac i nie sluchac co radza a jedynym
                                    > czlowiekiem z ktorym warto rozmawiac to terapeuta.
                                    > Jak ich nie kochac?

                                    Czyżbyś pisał z własnego doświadczenia?

                                    Ja wiem, że w Stanach psychoterapia to często domena hochsztaplerów, ale w Polsce to całkiem dobrze rozwinięta gałąź psychologii klinicznej i nie ma przełożenia na to, co się dzieje w Stanach.
                                    • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 22:11
                                      qqbek napisał:

                                      > engine8t napisał:
                                      >

                                      >
                                      > Ja wiem, że w Stanach psychoterapia to często domena hochsztaplerów, ale w Pols
                                      > ce to całkiem dobrze rozwinięta gałąź psychologii klinicznej i nie ma przełożen
                                      > ia na to, co się dzieje w Stanach.
                                      >

                                      Znowu pokazujesz ze jednak nic nie wiesz.
                                      • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 23.02.24, 23:01
                                        engine8t napisał:

                                        > Znowu pokazujesz ze jednak nic nie wiesz.

                                        Ja?
                                        • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 03:27
                                          Łapcie, na rozluźnienie,
                                          www.youtube.com/watch?v=GmkLtF9TH8I
                                          • hell-raiser1 Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 06:57
                                            Ze psów temat się rozciągnął do psychoterapii. Niektórym psychiatra by się przydał i to na cito.
                                            • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 07:34
                                              Fajnie napisane, tak od rzeczy.
                                              • e-zybi Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 07:53
                                                Wszystkim radzi, a o sobie jakoś pomóc nie może, choć diabeł tkwi w szczegółach ;-)
                                                • hell-raiser1 Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 08:06
                                                  e-zybi napisał:

                                                  > Wszystkim radzi, a o sobie jakoś pomóc nie może, choć diabeł tkwi w szczegółach
                                                  > ;-)
                                                  >
                                                  Tobie troll to już nic nie pomoże.
                                            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 25.02.24, 00:07
                                              hell-raiser1 napisał:

                                              > Ze psów temat się rozciągnął do psychoterapii. Niektórym psychiatra by się przy
                                              > dał i to na cito.

                                              No bo obecnie pies to rodzina a tesciowa to juz nie.
                                          • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 24.02.24, 08:55
                                            duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                            > Łapcie, na rozluźnienie,
                                            > www.youtube.com/watch?v=GmkLtF9TH8I

                                            No w końcu coś zabawnego 😀
                                        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 25.02.24, 00:10
                                          qqbek napisał:

                                          > engine8t napisał:
                                          >
                                          > > Znowu pokazujesz ze jednak nic nie wiesz.
                                          >
                                          > Ja?
                                          >
                                          >

                                          Alez skad. Jak moglbym..
                                          Czlowiek swiatowy znajacy USA z autopsji i od podszewki co to zna sie super na tym co jest a czego nie ma ma w Ameryce.
    • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 25.02.24, 23:55
      Czy na sali jest hukers? 🙄
      • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 26.02.24, 12:05
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Czy na sali jest hukers? 🙄

        Jest, jest..
        Co czeba?
        • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 26.02.24, 12:15
          hukers napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          >
          > > Czy na sali jest hukers? 🙄
          >
          > Jest, jest..
          > Co czeba?

          Teraz to musztarda po obiedzie 😀
        • bywalec2023 Re: Pogaduchy u Hukersa... 04.03.24, 23:12
          hukers napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          >
          > > Czy na sali jest hukers? 🙄
          >
          > Jest, jest..
          > Co czeba?

          Hajsy wypłacaj Borsuczce. 1500 za odblokowanie. Miało być 3k ale za połowiczne.
      • bywalec2023 Re: Pogaduchy u Hukersa... 20.10.24, 20:53
        Właśnie?
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 21.10.24, 01:11
          bywalec2023 napisał:

          > Właśnie?

          A ty co - grabarz?
    • toreon Dowcip niekoniecznie moto 26.02.24, 23:53
      Jak nazywa się takie schorzenie, gdy w jednym organizmie rozpoznaje się dwie różne stany osobowości lub wręcz inne tożsamości?
      • toreon Re: Dowcip niekoniecznie moto 26.02.24, 23:53
        Rozdwojenie jaźni
        • toreon Re: Dowcip niekoniecznie moto 26.02.24, 23:53
          Dzięki
        • engine8t Re: Dowcip niekoniecznie moto 27.02.24, 00:01
          toreon napisał:

          > Rozdwojenie jaźni

          Tak bylo kiedys kiedy byly 2 plcie. Teraz to sie skomplikowalo.
    • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 08.03.24, 09:59
      Z okazji dnia kobiet, życzę wszystkim kobieciarzom wielu sukcesów i zadowolenia.
      • hell-raiser1 Re: Pogaduchy u Hukersa... 08.03.24, 11:05
        Wszystkiego najlepszego dla kobiet, które tu zaglądają i czytają.
    • xstefciax Re: Pogaduchy u Hukersa... 08.03.24, 20:50
      Dziś z okazji DK musiałam rano dmuchać. Zatrzymywali wszystkich. Dobrze, że wyjechałam wcześniej do pracy, bo zrobił się korek z 10 aut. O 7:30 jest duży ruch, bo rodzice zawożą dzieci do szkoły i przedszkola.
      • byw2023alec Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.03.24, 00:57
        I nikt cię nie dmuchał?
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.03.24, 01:54
          byw2023alec napisał:

          > I nikt cię nie dmuchał?

          Ona dmuchala.... nie kapujesz?
          Po angielsku moze ci to napisze - blow job
    • engine8t Kto to jest ten Bartoszewicz? 17.03.24, 02:26
      Straszne rzeczy gada
      www.youtube.com/watch?v=7tOGoxNEUVU
      Ale z tego co widac na odleglosc to ma racje.
      Tam sie pionki rozstwiaj i wydaje nakazy w sposob gorszy jaki mapietaam z czasow PRL?
      Komunisci to przynajmniej udawali ze to jest demokracja.
      • engine8t Re: Kto to jest ten Bartoszewicz? 17.03.24, 02:47
        Really?

        www.youtube.com/watch?v=goYj_Bbc_FQ

        Nawiedzony jakis?
    • bolo2002 Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.03.24, 09:40
      U Hukersa pogaduchy- najważniejsze są dziewuchy a nie stare babuchy. Czy to zły temat?
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.03.24, 18:46
        Wyglada ze pogaduch zdechly?

        A tu np ktos kto dobrze gada .
        A ze tu lud madry i przedsiebiorczy to ciekawe co ten lud mysli?
        www.youtube.com/watch?v=_flqytzad_4
      • xstefciax Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.03.24, 19:41
        Najważniejsze to być człowiekiem. Dziś chciałam na jednego nasłać policję. Stara babucha to pieszczotliwe słowo w porównaniu do tych, które używał w sklepie do swojej córki. Niektórzy faceci to buraki i prostaki.
    • ciao.bambino Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.03.24, 19:15
      Co tam Hukers?
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 03.11.24, 23:06
      Bywalcze, umarles z glodu, ze sie nie odzywasz? poprosimy o raport z odchudzania w twoim watku ;)
      piszę tutaj, bo u ciebie mnie zaraz ta obłakana prukwa wytnie :P
      • bywalec2023 Re: Pogaduchy u Hukersa... 04.11.24, 12:40
        zyje, ale nie chce mi się już odchydzac iksde
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 04.11.24, 18:05
          bywalec2023 napisał:

          > zyje, ale nie chce mi się już odchydzac iksde

          To co to za zycie jak ci sie juz nie chce?
          • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 04.11.24, 18:44
            "tak mi sie nie chce, tak bardzo nie chce.. lecz jeszcze bede seksi!"- taka piosenka jest
            lap Engiś gole baby, tylko nie powiedz o nich ani pol zlego slowa, bo akurat piekne sa. docen
      • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 06.11.24, 07:59
        a ja też się nie odchudzam, nie ta pora roku :P fitnessowo- pracuje nad likwidacja wdowiego garbu i ogolnie nad postawa, bo strasznie się garbię i głowę w ramionach chowam. na niektorcyh fotkach to normalnie jakbym szyi nie miała ;/
        milego dzionka i smacznej kawusi!
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 06.11.24, 08:14
          p.s. Engin gratuluje, twoj zasrany ulubieniec juz ma wygrana :/ pochlastac sie idzie :(
          • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 06.11.24, 08:43
            Podejrzewam że to temat na forum
            • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 06.11.24, 08:45
              a gdzie ja jestem jak nie na forum? :P
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 18:38
      pytanie do engina.
      przestalam przeklinac, rozbierac sie i pic alkohol. czy to wystarczy, zebys mnie polubil, czy jeszcze jakies warunki powinnam spelnic?
      www.youtube.com/watch?v=NmfT-3jt6cI
      • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 19:40
        Musisz jeszcze zwalczać lewactwo ;)
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 19:46
          o kurwa, to juz chyba ponad moje sily! ale staralam sie w chuj ;)
          czego nie zrobisz dla mezczyzny, zawsze sie okazuje, ze to za malo... :P
          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:01
            klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

            > o kurwa, to juz chyba ponad moje sily! ale staralam sie w chuj ;)
            > czego nie zrobisz dla mezczyzny, zawsze sie okazuje, ze to za malo... :P

            No ale nie tak dawno napisalas ze przestalas przeklinac i co? Jak moz aoczekiwac ze dopsuajesz sie do wymagan innych skoro nawet swoich postanowien nie dotrzymujesz?
            Wracamy do punktu wyjscia.

            • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:10
              Engin, w garażu wolno przeklinać. Nie pastw się nad tą biedną dziewczyną. Widocznie nie ma kasy na długie ciuchy i musi zakładać te krótkie lub żadne. A co do braku picia alkoholu to może sam powiesz? 😜
              • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:16
                predzej pieklo zamarznie, niz on sie pastwic przestanie :( chyba mnie uwaza za czarownice, ktora trzeba na stos. nie mowie, ze nie ma racji ;)
                • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:23
                  dobra, mala dekoracja na sciane waszego garazu i zmykam, zanim mnie engin tutaj okrzyczy, opierdoli znaczy
                  papa ;*
                • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 11.11.24, 03:57
                  klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

                  > predzej pieklo zamarznie, niz on sie pastwic przestanie :( chyba mnie uwaza za
                  > czarownice, ktora trzeba na stos. nie mowie, ze nie ma racji ;)

                  A dlaczego od razu na stos? Mzna probowac re-edukacji. Mozna uzyc starych metog - nie napisze jakich bo mnie zbanuja ale wiecie ... to sie nazywa "Tough love"
              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 11.11.24, 03:53
                bywalec.hoteli napisał:

                > Engin, w garażu wolno przeklinać. Nie pastw się nad tą biedną dziewczyną. Widoc
                > znie nie ma kasy na długie ciuchy i musi zakładać te krótkie lub żadne. A co do
                > braku picia alkoholu to może sam powiesz? 😜

                Nam wolno ale babom nie bo one sa baby i goscie..
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 19:59
          bywalec.hoteli napisał:

          > Musisz jeszcze zwalczać lewactwo ;)

          U siebie i w sobie oczywiscie. :)
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 19:58
        klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

        > pytanie do engina.
        > przestalam przeklinac, rozbierac sie i pic alkohol. czy to wystarczy, zebys mni
        > e polubil, czy jeszcze jakies warunki powinnam spelnic?
        > www.youtube.com/watch?v=NmfT-3jt6cI

        Jestes na dobrej drodze.
        Teraz zmien poglady na konserwatywne i bedziesz juz miala 3/4 drogi za soba.
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:09

          przepraszam najmocniej, to bylo klamstwo, od poczatku, do konca. chcialam sprawdzic, czy mnie aby nie wygasiles :P
        • trypel Re: Pogaduchy u Hukersa... 10.11.24, 20:36
          Endzin czy to prawda ze wasze feministki po wyborach ogłosiły fantastyczna nowinę żeby wesprzec Trumpa? Podobno będą odmawiały seksu przez 4 lata.
          Że też same wpadły na taki świetny pomysł. Niestety wątpię czy w tym wytrwają
          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 11.11.24, 03:55
            trypel napisał:

            > Endzin czy to prawda ze wasze feministki po wyborach ogłosiły fantastyczna nowi
            > nę żeby wesprzec Trumpa? Podobno będą odmawiały seksu przez 4 lata.
            > Że też same wpadły na taki świetny pomysł. Niestety wątpię czy w tym wytrwają
            >

            Nie wiem jak to jest poniewaz w moim otoczeniu sa -albo sie przynaja tylko, konserwatywne.
            A z drugiej strony - Ty wierzysz babom w to co mowia zwlaszcza jak sa zestreswane albo ze ze baby wytrzymaja?
            • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 11.11.24, 10:15
              Baby robią odwrotnie niż mówią. Czyli te feministki przez najbliższe 4 lata będą dawać jak szalone?
              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 11.11.24, 17:55
                bywalec.hoteli napisał:

                > Baby robią odwrotnie niż mówią. Czyli te feministki przez najbliższe 4 lata będ
                > ą dawać jak szalone?

                A za 30 lat beda sadzic ze jednak one tak naprawde nie chcialy i to byl gwalt.
                • bywalec2023 Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.11.24, 23:06
                  Engin...
    • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 10:37
      A co tam dzisiaj?
      W wlkp to dziwnie słonecznie w dzień deszczowo też często a w nocy zimno
      Nie ma jeszcze lata w pelni
      Pozdrawiam i życzę miłej kawuni!
      • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 11:32
        A u mnie lato w pelni! 😊😊😊 Zakochalam sie, a tak poza tym, jednemu z moich ulubionych skoczkow sie dziecko urodzilo i sie ciesze jego szczesciem ;) Milej kawuni, kolego najmilszy 🥰🥰🥰 (Mam brzuch muskularny jak zona Prokopa. Kurcze, ladne to wcale nie jest, ale poczucie sily jest fajne. Zdrowie ponad wyglad!)
        • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 12:23
          Fornita świetnie wyglądasz
          Jaka żona Prokopa - to on nie jest gejem?
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 16:51
            Thx ;* Prokop to ten wysoki z tvn, on nie jest gejem. Ani nawet tak nie wyglada ;) Juz predzej homoseksualny vibe ma jego kumpel-konferansjer Holownia, ale wiemy wszyscy, ze on ma zone i to fajna.
            • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 18:30
              Jak coś to jego żona zakłada strapona 😂
              • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 18:34
                bywalec.hoteli napisał:

                > Jak coś to jego żona zakłada strapona 😂

                Zaklada mu strapona.
                • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 19:09
                  waga170 napisała:

                  > bywalec.hoteli napisał:
                  >
                  > > Jak coś to jego żona zakłada strapona 😂
                  >
                  > Zaklada mu strapona.
                  Kto zaklada- i gdzie wklada?
              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 19:55
                bywalec.hoteli napisał:

                > Jak coś to jego żona zakłada strapona 😂

                Polskiej nazwy na to nie ma?
                • ostrycienptaka [...] 14.06.25, 19:57
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 14:09
          Skad ten nick cien ptaka? Widzialas u Engina?
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 16:53
            waga170 napisała:

            > Skad ten nick cien ptaka? Widzialas u Engina?
            Engin sam jest ptak, bo glosowal w naszych wyborach, a nie powinien :/ Ja sie jeszcze na nim za to zemszcze jakos...
            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 19:48
              ostrycienptaka napisała:

              > waga170 napisała:
              >
              > > Skad ten nick cien ptaka? Widzialas u Engina?
              > Engin sam jest ptak, bo glosowal w naszych wyborach, a nie powinien :/ Ja sie j
              > eszcze na nim za to zemszcze jakos...

              Pieprzysz. W zadnych waszych wyborach nie glosowalem i nie mam takich zamiarow.
              • ostrycienptaka [...] 14.06.25, 19:53
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • engine8t [...] 14.06.25, 19:59
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • ostrycienptaka [...] 14.06.25, 20:03
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 20:29
                      Ale ja nie powiedziałem na kogo głosowałem Fornita. Proszę mi tu nie imputować.
                      • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 20:48
                        Ja tam swoje wiem :P
                    • engine8t [...] 14.06.25, 21:02
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 14.06.25, 21:53
                        Jakie "interesy Polski", że ja ciebie przeproszę?
                        Jak ktoś się jeszcze ze Stanów do Polski wybiera, w drogę powrotną, to może i to ma sens, bo głosuje za taką Polską, do której chciałby wracać.
                        Ale ta cała "polonia amerykańska" - no ja ciebie przepraszam.
                        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 00:18
                          qqbek napisał:

                          > Jakie "interesy Polski", że ja ciebie przeproszę?
                          > Jak ktoś się jeszcze ze Stanów do Polski wybiera, w drogę powrotną, to może i t
                          > o ma sens, bo głosuje za taką Polską, do której chciałby wracać.
                          > Ale ta cała "polonia amerykańska" - no ja ciebie przepraszam.
                          >

                          Oj znow sie nie zastanowiles i pokazjesz Polski pesymizm... K nie da sie wiec nie ma co sobie glowy zawracac?
                          Tu nie tylko chodzi o Polonie amerykanska ale wszelka lacznie z ta na wschodzie.
                          Tu nie tylkko chodzi kto na kogo bedzie glosowal w Polskich wyborach i jest chyba wiecej do zyskania.?
                          Nie zapominaj ze za granica Polonia reprezentuje ogromny potencjal i biznesowy i naukowy i polityczny.
                          Dlacego go nie wykorzystac i nie zbudowac struktur aby z tego korzystac jak najwiecej?

                          Wyobraz sobie ze Polonia sie organizuje - a wspolne cele to umozliwija, i maja lobby podobne do Izraelskiego?
                          Ludzie Polskiego pochodzenia rerezentuja blisko 3% populacji i takich glosow rzad USA i kandydaci ignorowac nie mogliby.

                          A do tego majac swoich oficjalnych rerezentantow zwiazki ekonomiczne czyli inwestycje Polskie w USA i odwrotnie mialyby mocnycch sponsorow. S tak ni ema praktycznie nic zorganizwanego ani majcego poparcie.
                          A tak Polonia jest rozroszona, niezorganizowana a wiec malo przydatna. A wy narzekacie ze niepowonna glsowa chyba ze glosuje na waszych kandydatow.
                          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 07:34
                            Engin, to powinno byc tak, jak z samorzadowymi- glosujesz w jednym miejscu, tam gdzie faktycznie w danym czasie zyjesz. I tu nie chodzi naprawde o pozbawianie kogos obywatelstwa, o dzielenie ludzi na lepszych i gorszych Polakow, tylko o jakas kurwa podstawowa zyciowa sprawiedliwosc. No i tak to. Milej niedzieli ;)
                            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 19:55
                              ostrycienptaka napisała:

                              > Engin, to powinno byc tak, jak z samorzadowymi- glosujesz w jednym miejscu, tam
                              > gdzie faktycznie w danym czasie zyjesz. I tu nie chodzi naprawde o pozbawianie
                              > kogos obywatelstwa, o dzielenie ludzi na lepszych i gorszych Polakow, tylko o
                              > jakas kurwa podstawowa zyciowa sprawiedliwosc. No i tak to. Milej niedzieli ;)

                              Tylko ze kazdy ma inna definicje tej "zyciowej sprawiedliwosci?
                              Kto podzielil?
                              Lewacy, uwazajcy sie z a"inteligentnych" a wiec majacych moralne prawo do decyzji i definiowania co jest jest dobre i co prawda. Nasi Demokraci przeciez zrobili podobnie - sami dziela ale krzycza "nie dzielmy"
    • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 00:16
      Widzę, że archeologa mamy na forum.
      No i dobrze, przynajmniej będę miał półtysięczno postowy wątek.
      • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 11:35
        hukers napisał:

        > Widzę, że archeologa mamy na forum.
        > No i dobrze, przynajmniej będę miał półtysięczno postowy wątek.


        Nie ciesz się za bardzo, bo nic za to nie dają 😒
        • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 15:04
          borsuczyca.klusek napisała:

          > hukers napisał:
          >
          > > Widzę, że archeologa mamy na forum.
          > > No i dobrze, przynajmniej będę miał półtysięczno postowy wątek.
          >
          >
          > Nie ciesz się za bardzo, bo nic za to nie dają 😒
          >
          Może i nie dają, ale za to jaka gigantyczna satysfakcja.
          Jak tylko pękła pięćsetka (dzięki Waga) od razu zacząłem pić.
          I piję do tej pory z tego szczęścia.
          Wydaje mi się, że założenie pięćset-postowego wątku jest moim dotychczasowym największym sukcesem życiowym.
          Warto żyć dla takich chwil.
          Zruszyłem się.
          Salute!
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 16:33
            Jestem z ciebie bardzo dumna! To prawie tak, jak wygrac konkurs na najdluzsze bekniecie ❤️
            • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 17:04
              ostrycienptaka napisała:

              > Jestem z ciebie bardzo dumna! To prawie tak, jak wygrac konkurs na najdluzsze b
              > ekniecie ❤️

              Dziękuję bardzo, ja również pękam z dumy po swoim wyczynie, aczkolwiek chciałem zwrócić nieśmiało uwagę iż pararera nie do końca trafna, ponieważ bekanie to jednak sport indywidualny.
          • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 18:18
            Rozumiem cię, bo tak też się czułam przy moim tysiąc-postowym wątku, nawet rodzinie się pochwaliłam
            • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 18:39
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Rozumiem cię, bo tak też się czułam przy moim tysiąc-postowym wątku, nawet rodz
              > inie się pochwaliłam
              >
              Ja rodzinie nic nie mówiłem, bo na pewno głos uwiązłby mi w gardle ze wzruszenia.

    • ostrycienptaka [...] 15.06.25, 14:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 14:44
      Hukers, masz prezent ode mnie. Wpis numer 500!
      • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 14:52
        Ale mi to prezent. Z takiej okazji powinienes mu cos postawic...😇😇😇
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 20:05
          ostrycienptaka napisała:

          > Ale mi to prezent. Z takiej okazji powinienes mu cos postawic...😇😇😇

          A czemu to on ma mu postawic - sam nie moze?
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 15.06.25, 20:08
            engine8t napisał:
            > A czemu to on ma mu postawic - sam nie moze?
            A to jest juz pytanie intymne, zeby nie powiedziec: drazliwe...
            Za Sztaudyngerem:
            Nie rob samemu- co mozna we dwoje
            Takie sa rady i zasady moje :P
          • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 04:10
            engine8t napisał:

            > A czemu to on ma mu postawic - sam nie moze?

            Jak bron bedzie legalna to bedzie mozna samemu sobie postawic celujac tam down under i mowiac Stoj bo strzelam".
            • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 09:10
              waga170 napisała:
              > Jak bron bedzie legalna to bedzie mozna samemu sobie postawic celujac tam down
              > under i mowiac Stoj bo strzelam".
              :D :D :D boskie!
    • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 15:45
      Tymczasem Rysiu Rynkowski zapijal troski. Wypil za bledy i nawarzyl sobie piwa. Jak mnie wkurwiaja kierowcy pod wplywem :/ To juz chyba trzeba byc alkusem, zeby miec rozum Rysia i taka durnote odwalic. Ehhhh, przykre
      • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 16:28
        Przecież to przez niesprzyjające warunki pogodowe. Słoneczko go ponoć oślepiło. A wiadomo, kto w tym kraju ma ksywę "słońce Peru" 😂
        Jak dla mnie to zdecydowanie wina Tuska.
        Bo bo przecież nie Rynkowskiego (przy okazji - fan PiS-u, za poparcie ich w 2005 dostał przecież Krzyż Kawalerski OOP z rąk kaczki pieczonej).
        • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 16:34
          On pisiorem? :( Umknelo mi totalnie. To cofam, ze ma rozum :D
          Ale ja tych pijackich rajdow nie rozumiem. Przeciez jego (czy Kozidrak) na pewno stac na szofera. Jak ma sie problem z alko, to pasowaloby ogarnac sobie rzeczywistosc tak, zeby nie byc zagrozeniem dla innych. Czy za duzo wymagam? ;)
          • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 16:47
            Może pisiorstwo to nie przyczyna, a skutek.
            Skutek wieloletniego nadużywania.
            Miał "jazdy" jeszcze za czasów VOX-u, a to już prehistoria współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej. VOX rozleciał się z dwóch powodów - część panów chciała w biznes, a jeden pan chciał na dno szklanki. Przynajmniej tak to relacjonowała mi kiedyś osoba bardzo blisko z tym zespołem związana.
            • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 16:57
              A, czyli staz picia ma juz potezny. No to degeneracja nieunikniona.
              • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 17:48
                A Vox to zespół lubelski? Bo Rysiu Rynkowski to chyba mieszka w Elblągu na północy?
                • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.06.25, 18:20
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > A Vox to zespół lubelski? Bo Rysiu Rynkowski to chyba mieszka w Elblągu na półn
                  > ocy?

                  VOX?
                  Jeśli chodzi o pochodzenie grających, to raczej zamojski, niż lubelski.
                  Ale zaczynali od chałturzenia do kotleta w Warszawie, za schyłkowego Gierka, dopiero potem zaczęli tworzyć własny repertuar.
    • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 08:22
      Dobrego dnia wszystkim ;*
    • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:07
      Nie wiem, naprawde nie wiem, co myslec, wiec zapytam mezczyzn. Czy 17latek z 30 latka to jest ok? Jakies mi sie to wydaje z gruntu zboczone. Ale wg prawa ok. I w sumie, jak on juz chce sie bzykac, to bedzie sie bzykal, wiec co za roznica, czy z rowiesnica, czy z dojrzala babka? Hmm...
      (O Yamalu i jego romansie przeczytalam i stad to pytanie)
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:12
        ostrycienptaka napisała:

        > Nie wiem, naprawde nie wiem, co myslec, wiec zapytam mezczyzn. Czy 17latek z 30
        > latka to jest ok? Jakies mi sie to wydaje z gruntu zboczone. Ale wg prawa ok.
        > I w sumie, jak on juz chce sie bzykac, to bedzie sie bzykal, wiec co za roznica
        > , czy z rowiesnica, czy z dojrzala babka? Hmm...
        > (O Yamalu i jego romansie przeczytalam i stad to pytanie)

        Pewnie ze zboczenie.
        Dla 17 latka 30-latka jest stara MILF w weku jego matki..
      • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:12
        ostrycienptaka napisała:

        > Czy 17latek z 30 latka to jest ok?

        Zaryzykuje zbanowaniem. W drodze laski prosze o tylko usuniecie wpisu.

        Na starej piczy mlody chuj sie cwiczy.
        • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:15
          waga170 napisała:

          > ostrycienptaka napisała:
          >
          > > Czy 17latek z 30 latka to jest ok?
          >
          > Zaryzykuje zbanowaniem. W drodze laski prosze o tylko usuniecie wpisu.
          >
          > Na starej piczy mlody chuj sie cwiczy.

          No nie piernicz.. Jak mialem 17 lat to sie do mnie podwalala 4 lata starsza no i to mnie przerazilo bo sobie wyobrazalem ze ona zajdzie w ciaze a ja zamiast na studia to pojde do roboty na budowie
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:20
            engine8t napisał:

            > No nie piernicz.. Jak mialem 17 lat to sie do mnie podwalala 4 lata starsza n
            > o i to mnie przerazilo bo sobie wyobrazalem ze ona zajdzie w ciaze a ja zamiast
            > na studia to pojde do roboty na budowie
            To byles bojazliwy, czy tam ostrozny, tylko ostrozny ;) Ale wiesz, ze 16 latke tez mogles zaplodnic i tez by sie studia poszly rypac? Ja pytam o roznice wiekuuuuu, nie o to, czy nieletni powinni sie bzykac. Nie powinni, a jak swiat swiatem to robia. No chuje ;)
          • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:39
            Eee tam. Jak ja mialem 12 lat to sie do mnie podwalala o cztery lata starsza, ale przerazilo mnie bo ona tam miala wlosy i ucieklem:)
            • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:46
              Jak mialam 8 lat, to sie do mnie podwalal pieciolatek. W hotelu, na wczasach, zawsze rano przy sniadaniu do mnie podchodzil i mowil z duma: "siśłem!" W sensie, ze przyszedl, nie- ze sie zeszczal :) Ale nie bylam zboczona i gonilam gnoja jak najdalej ode mnie!
              • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 23:32
                Chinskie przyslowie mowi ze jak ktos wystarczajaco dlugo czeka to spotkaja go wielkie rzeczy. No i znow sie spotkalismy! :))))
                • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 23:34
                  🤣🤣🤣 wielkie dzieki, ze niby mam te sto lat, plus vat ;D
                  Cos ty, tobie bym kosza nie dala nigdy, mam dobry gust do facetow ;)
        • borsuczyca.klusek Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:15
          Jak się panowie od razu ożywili 🙄
        • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.06.25, 22:16
          To poki co 1:1
          Engin- ze zboczenie, Waga, jak rozumiem- ze ok ;)
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.06.25, 07:45
          Ze starej kury jest najlepszy rosół.
          • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.06.25, 07:48
            To mamy juz 2:1 :)
          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.06.25, 21:01
            duze_a_male_d_duze_m napisał:

            > Ze starej kury jest najlepszy rosół.
            >

            A ja slyszalem ze z mlodego koguta lepszy?
    • ostrycienptaka Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.06.25, 07:26
      Na dzien dobry- piekno natury polskiej, z dedykacja dla Engina, ktory biedny u siebie tego nie ma. U niego tylko gole dupy pod palmami :P
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 18.06.25, 20:48
        U nas mamy lepsze pajaki i pajeczyce - Black Widow i widoki tak ze sie nie mam czego wstydzic
    • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 14:46
      W srode ma byc u mnie 37 stopni! O wow. Lubie upaly :)
      • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 15:11
        omgojp napisał(a):

        > W srode ma byc u mnie 37 stopni! O wow. Lubie upaly :)


        Przedwczoraj w Budapeszcie miałem 38 w cieniu (i 25 w najchłodniejszym momencie w nocy).
        Dziękuję, postoję.
        Dla mnie lato to 20+, temperatur pod 40 nie znoszę najlepiej. Do 30 niech będzie, ale ani kreski wyżej. Wolę -20 od +35.
        • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 15:16
          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;) U mnie duzo zieleni, cienia, blisko jeziorka. Dom trzyma chlod elegancko. W miescie pewnie bym sobie w leb strzelila ;)
          • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 20:04
            omgojp napisał(a):

            > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;) U mnie duzo zieleni, cienia, blisk
            > o jeziorka. Dom trzyma chlod elegancko. W miescie pewnie bym sobie w leb strzel
            > ila ;)

            Ja też nie mieszkam "w mieście", a raczej na obrzeżach, do lasu kilkaset metrów.
            Ale mimo wszystko nie znoszę upałów.
            No może po wyprowadzce z gęsto upakowanej dzielnicy domków do rzadko upakowanej dzielnicy domków jest znośniej, ale nie zmienia to faktu, że nie nadaję się na takie temperatury.
            Przy -20 spacer mnie ożywi, przy +38 wejście na Górę Gellerta w Budapeszcie było mordęgą.
            • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 20:17
              Rozumiem i coz... wspolczuje ;) Ja dobrze znosze i zimno i goraco.
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 17:07
        omgojp napisał(a):

        > W srode ma byc u mnie 37 stopni! O wow. Lubie upaly :)

        Nic dziwnego ze te z okolic Sahary do ws sie przeprowdzaja.

        U mnie zas mozna powiedziec ze "kulturalnie"
        • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 17:10
          Zimno! To ma byc lato w Kalifornii? Reklamuj!
          • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 17:12
            A sorry, bo u was reklamowac znaczy zachwalac, a nie- zglaszac, ze nie dziala ;) Popatrz, jak my sie roznimy... sa dwa swiaty i nas jest dwoje do swych miejsc przypietych jak rzepy. Ale to JA mam goraco, HA :P
            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 17:53
              omgojp napisał(a):

              > A sorry, bo u was reklamowac znaczy zachwalac, a nie- zglaszac, ze nie dziala ;
              > ) Popatrz, jak my sie roznimy... sa dwa swiaty i nas jest dwoje do swych miejsc
              > przypietych jak rzepy. Ale to JA mam goraco, HA :P

              Goraco bedzie - przychodzi zwykle w Sierpniu a we Wrzesniu. I wtedy nastepuje okres ograniczania wolnosci i swobod bo trzeba zamykac drzwi i okna jak sie wlacza AC a tu sie zyje raczej na zewanatrz.
          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 17:55
            omgojp napisał(a):

            > Zimno! To ma byc lato w Kalifornii? Reklamuj!

            To ochlodzenie pod koniec tyg to nie jest typowe .. typowe obecnie to gdzies +24-28C.
            • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 28.06.25, 18:21
              A dej pan jakas fotke plazy! Lato jest cudowneeeee
    • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 30.06.25, 20:59
      Roza dla Enginka. To jest przyroda, nie tam jakies palmy, co ci odbijaja :P
      Buziaki!
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 00:36
        omgojp napisał(a):

        > Roza dla Enginka. To jest przyroda, nie tam jakies palmy, co ci odbijaja :P
        > Buziaki!

        No nie przesadzaj, Pod palmami tez tu rozne chwasty rosna

        • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 09:58
          😍😍😍 o rany, jakie piekne! Pamietam czasy, kiedy srogi, naburmuszony engin warczal, ze garaz to nie miejscie na slodkie foteczki. A teraz prosze, z reki mi je i kwiaty mi rzuca do stop. Tak trzymaj, engis :P ;* Jeszcze zrobimy z ciebie czlowieka (czyli lewaka)
          • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 15:39
            Dzis skromne 33 w cieniu. 37 na ktore czekam dopiero jutro. Czadowo jest :)
            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 18:01
              omgojp napisał(a):

              > Dzis skromne 33 w cieniu. 37 na ktore czekam dopiero jutro. Czadowo jest :)

              U nas zas kulturalne +24C.

              Ty w tej wodzie nie siedz bo ryby pozdychaja - jak jeszcze tam wogole jakies sa..
          • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 18:00
            omgojp napisał(a):

            > 😍😍😍 o rany, jakie piekne! Pamietam czasy, kiedy srogi, naburmuszony engin wa
            > rczal, ze garaz to nie miejscie na slodkie foteczki. A teraz prosze, z reki mi
            > je i kwiaty mi rzuca do stop. Tak trzymaj, engis :P ;* Jeszcze zrobimy z ciebie
            > czlowieka (czyli lewaka)

            Krzaki jakies Ci pokazuje a ty sie rozklejasz.
            Garaz tonie miejsce na slodkie foteczki....
            Co jak co ale lewaka to ze mnie nie bedzie. Lewak to czlowiek? Zdegenrowaa istota wygladajca jedynie czasami jak czlowiek
            Ja to bym szkoly zrobil osobne dla chlopcow i dziewczyn. Dzieci by szly tam sie uczyc a nie mizdzyc..W kosciolach rozszadzal bym kobiety i mezczyzn po dwoch stronach.
            Kobiety do pracy zatrudnial tylko kiedy nie maja w domu nic do roboty albo musza zarabiac i za zgoda meza.
            Jeszccze w latach 80-tyc w Japoni dziewczyny po studiach w pracy byly asystentkami inzynierow meskeigo rodzaju. I wtedy sie Japonia rozwijala i kwitla bo spoleczenstwo opieralo si ena zdrowych zasadach. Dopuscli baby do kierownictwa i kraj sie wali.
            • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 18:22
              engine8t napisał:
              > Ja to bym szkoly zrobil osobne dla chlopcow i dziewczyn. Dzieci by szly tam sie uczyc a nie mizdzyc..
              I czego sie beda w tych szkolach uczyc? Ludzkosc zmierza ku zagladzie. Po co sie maja uczyc?
              W kosciolach rozszadzal bym kobiety i mezczyzn po dwoch
              > stronach.
              A se rozsadzaj, w kosciolach mozecie nawet na glowach stac i klaskac stopami. Wasza sprawa.
              > Kobiety do pracy zatrudnial tylko kiedy nie maja w domu nic do roboty albo musza zarabiac i za zgoda meza.
              W przyszlosci nikt nie bedzie pracowal. Najpierw wojny wyniszcza duza czesc populacji, bo nas jest zwyczajnie za duzo. Ocalala reszta bedzie wegetowac, ogladajac calymi dniami virale i tym podobne bzdety. A pracowac beda roboty.

              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 20:05
                omgojp napisał(a):

                > engine8t napisał:
                > > Ja to bym szkoly zrobil osobne dla chlopcow i dziewczyn. Dzieci by szly
                > tam sie uczyc a nie mizdzyc..
                > I czego sie beda w tych szkolach uczyc? Ludzkosc zmierza ku zagladzie. Po co si
                > e maja uczyc?
                > W kosciolach rozszadzal bym kobiety i mezczyzn po dwoch
                > > stronach.
                > A se rozsadzaj, w kosciolach mozecie nawet na glowach stac i klaskac stopami. W
                > asza sprawa.
                > > Kobiety do pracy zatrudnial tylko kiedy nie maja w domu nic do roboty alb
                > o musza zarabiac i za zgoda meza.
                > W przyszlosci nikt nie bedzie pracowal. Najpierw wojny wyniszcza duza czesc pop
                > ulacji, bo nas jest zwyczajnie za duzo. Ocalala reszta bedzie wegetowac, oglada
                > jac calymi dniami virale i tym podobne bzdety. A pracowac beda roboty.
                >

                Ja sie na szczescie nie musza ani jednym ani drugim martiwc :) A puki co to mamy - a przynajmnije powinnismy miec, swoje role w zyciu i tego sie trzymajmy.
                • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 20:23
                  engine8t napisał:

                  A puki co to mamy - a przynajmnije powinnismy miec, swoje role w zyciu i tego sie trzymajmy.
                  Moje ziemie nie sa rolne, no nie kazdy ma i miec bedzie role. Niestety, albo i na szczescie. Kazdy orze jak moze, niekoniecznie w polu ;)
                  • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 20:33
                    Nie bedziemy o glupotach gadac!!! Lepiej sobie piekna pania poogladac ;)
                    • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 20:53
                      Te zdjecie bylo zrobione w ZOO w stoisku z malpami czy w Buchenwaldzie po wyzwoleniu?
                      • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 20:58
                        Ze co??? Co ci nie pasuje w tej pani? Do niej nawet bywalec sie nie doczepi. Szczupla, z biustem, z pupa. Idealna.
                        • omgojp Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 21:01
                          A zapomnialam, ty wolisz pelniejsze, takie z rozna ;)
                          • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 21:54
                            Co ona trzyma w prawej rece/prawym reku? Cos komus szczuplemu urwala?
                        • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 01.07.25, 23:10
                          omgojp napisał(a):

                          > Ze co??? Co ci nie pasuje w tej pani? Do niej nawet bywalec sie nie doczepi. Sz
                          > czupla, z biustem, z pupa. Idealna.

                          Z biustem, z pupą... pewnie też z jabłkiem adama :P
                          • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 02.07.25, 03:06
                            Lewa reka wszystkich napotkanych przeze mnie w zyciu pan, zwlaszcza dlon, wygladala zupelnie inaczej proporcjonalnie, pod kontami zgiecia i grubosci, niz u tej niby pani na zdjeciu. Straszyc dzieci mowiac ze to Baba Jaga i zaraz je zje jak nie pojda spac.
                            • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 02.07.25, 03:10
                              Looo, po jaki chuj te drzewko ma tylko dwie/trzy galezie. Ja komentowalem wyglad "pani" z pierwszego a nie korpulentnej z drugiego wpisu.
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 09:32
      eeeengiiiin! wykopaj mnie z garażu, plis! formę życia miałam robić, nie w necie pitolić. a nikt mnie tak pieknie nie wygania, jak ty ;*
      • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 09:39
        youtu.be/1YtRuAd7ti4?si=fJdUAycG-3bsefMy
        dla engina!
      • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 10:26
        klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

        > eeeengiiiin! wykopaj mnie z garażu, plis! formę życia miałam robić, nie w necie
        > pitolić. a nikt mnie tak pieknie nie wygania, jak ty ;*

        Po co od razu wyganiać?
        W garażu foremny cyc zawsze mile widziany.
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 10:35
          bardzo pan jesteś milutki ;) ale akurat ze wszystkich moich zalet, cycki są- najmniejszą. co zrobić, jak cały pożerany cukier mi idzie w słodycz charakteru, zamiast w biust :/
          Mnie się podobają piersi Cichopek. mieć takie, przyczepione do drobnej, szczupłej sylwetki i w dodatku naturalne, to jest coś! Z figury ona jest jednym z moich ideałów kobiecych. to se pogadałam, no ;)
          • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 11:03
            Nie uważam sylwetki Kasi za ideał - jest ona atrakcyjna, wg mnie ona nie jest szczupła, jest też trochę za niska i zbyt pyzata na buzi - twoja figura lepsza.
            • hukers Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 11:11
              Nie śledzę losów Cihcopkowej, więc nie wykluczam, że wyszczuplała, ale kiedyś był z niej niezły baleronik.
              • trypel Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 19:30
                hukers napisał:

                > Nie śledzę losów Cihcopkowej, więc nie wykluczam, że wyszczuplała, ale kiedyś b
                > ył z niej niezły baleronik.


                To ja chyba takie lubię bo jakieś 10 lat temu spotkałem ją nad ranem na bp za Cieszynem.
                Było ok 4 rano, sierpień, wracała pewnie z urlopu z jakimś towarzystwem. Wyszla senna w niedokładnie zapiętym dresiku na stację po kawę.
                Wciąż mi stoi
                Ten widok przed oczami
                • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:20
                  trypel napisał:

                  > To ja chyba takie lubię bo jakieś 10 lat temu spotkałem ją nad ranem na bp za C
                  > ieszynem.
                  > Było ok 4 rano, sierpień, wracała pewnie z urlopu z jakimś towarzystwem. Wyszla
                  > senna w niedokładnie zapiętym dresiku na stację po kawę.
                  > Wciąż mi stoi
                  > Ten widok przed oczami

                  Pisz troche mniej obrazkowo bo mi nie pomaga ani goraca ani zimna woda ani tu ani tam i nie moge dopiac rozporka.
                  • trypel Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:37
                    10 lat mnie trzyma wiec nie myśl ze Tobie od razu odpusci
                    • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:47
                      trypel napisał:

                      > 10 lat mnie trzyma
                      >

                      Ale przynajmniej Zofia musi być zachwycona z tego powodu!
                      Szukasz dziury w całym (albo w Cichopek), a tu taka masa korzyści!
                      • trypel Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:54
                        Ale czy ja pisze ze to źle?
                        Nie mialem okazji spotkać zbyt wielu celebrytow, a celebrytek tylko 4, ale to spotkanie bylo najfajniejsze
                        • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 22:05
                          trypel napisał:

                          > Ale czy ja pisze ze to źle?

                          Fakt, nie.

                          > Nie mialem okazji spotkać zbyt wielu celebrytow, a celebrytek tylko 4, ale to s
                          > potkanie bylo najfajniejsze
                          >

                          A ja jakoś mam "szczęście".
                          Panasewicz na stacji paliw, Kazik gdzieś na studenckiej imprezie, Wojewódzki w knajpie... zazdraszczam tych celebrytek, bo mi się sami faceci "trafiają".
                          No Peugeot był po tej Okupnik z Blue Cafe (pierwsza właścicielka w książce pojazdu), ale z nią nic wspólnego (poza pierdzeniem w to samo siedzenie) nie miałem.
                          • trypel Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 22:18
                            Fakt
                            Spotkanie z Panasewiczem na stacji jakos mam nadzieje by mi tak nie stalo w pamięci (mam nadzieje)
                            • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 22:33
                              trypel napisał:

                              > Fakt
                              > Spotkanie z Panasewiczem na stacji jakos mam nadzieje by mi tak nie stalo w pam
                              > ięci (mam nadzieje)
                              >

                              Może gdzie indziej by "stało", kto tam wie tych wszystkich artystów ;)
                              Ogólnie to jestem przerażony "kultem celebrytów", musiałem sobie tą Cichopek wygooglać, żeby "mieć pojęcie" bo dla mnie to "panna nikt" - jakoś nie uczestniczę w popkulturze za bardzo i zwisa mi ona kalafiorem (choć być może nie zwisałaby, gdybym miał przyjemność gdzieś zaobserwować na stacji benzynowej - wtedy może i mi stanęło to w pamięci - przynajmniej ze zdjęć wynika, że mogło).
                          • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 22:25
                            qqbek napisał:

                            > No Peugeot był po tej Okupnik z Blue Cafe (pierwsza właścicielka w książce poja
                            > zdu), ale z nią nic wspólnego (poza pierdzeniem w to samo siedzenie) nie miałem

                            Trzeba bylo se kupic galoty jedwabne to by bylo ze oboje w to samo siedzenie pierdzieliscie podobnie.
                            Ja tego nie wymyslilem tylko mi sie skojarzylo z tym co powiedzial Robert Mitchum do narzeczonej jak wyruszal zrobic kariere w Hollywood: Trzymaj sie ze mna a bedziesz pierdziala przez jedwab. Fart thru silk.
                            • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 22:36
                              waga170 napisała:

                              > qqbek napisał:
                              >
                              > > No Peugeot był po tej Okupnik z Blue Cafe (pierwsza właścicielka w książc
                              > e poja
                              > > zdu), ale z nią nic wspólnego (poza pierdzeniem w to samo siedzenie) nie
                              > miałem
                              >
                              > Trzeba bylo se kupic galoty jedwabne to by bylo ze oboje w to samo siedzenie pi
                              > erdzieliscie podobnie.
                              > Ja tego nie wymyslilem tylko mi sie skojarzylo z tym co powiedzial Robert Mitch
                              > um do narzeczonej jak wyruszal zrobic kariere w Hollywood: Trzymaj sie ze mna a
                              > bedziesz pierdziala przez jedwab. Fart thru silk.

                              Tfu, tfu - mam jedną koszulę z naturalnego jedwabiu i w życiu bym nie założył jedwabnych gaci.
                              Cenię komfort, a nie "look".
                              Próbowałeś kiedyś jedwabną koszulę wyprasować tak, żeby nie wyglądała jak "psu z gardła wyciągnięta"? Toż to z pół godziny roboty!
                              Słowem - jedwab się nadaje na krawaty, a nie na gacie czy koszule :P
                              • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 19:45
                                qqbek napisał:


                                > Tfu, tfu - mam jedną koszulę z naturalnego jedwabiu i w życiu bym nie założył j
                                > edwabnych gaci.
                                > Cenię komfort, a nie "look".
                                > Próbowałeś kiedyś jedwabną koszulę wyprasować tak, żeby nie wyglądała jak "psu
                                > z gardła wyciągnięta"? Toż to z pół godziny roboty!
                                > Słowem - jedwab się nadaje na krawaty, a nie na gacie czy koszule :P

                                To po jaki ch sie ozeniles kiedy sam sobie prasujesz?
                                • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 20:09
                                  engine8t napisał:

                                  > To po jaki ch sie ozeniles kiedy sam sobie prasujesz?

                                  Wiesz, spróbowałbyś założyć koszulę, którą moja żona "wyprasowała", zwłaszcza jedwabną i nie wyjść przy tym na fleję 🤣
                                • carnivore69x Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 21:25
                                  engine8t napisał:

                                  > To po jaki ch sie ozeniles kiedy sam sobie prasujesz?

                                  Przy ich ograniczonych zasobach czasowych i innych, chyba lepiej, żeby Zofie tego świata koncentrowały się na zapewnianiu inputów o wyższej wartości dodanej.

                                  A to niby Galtom nie zna się na ekonomii...
      • wybitniemondry Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 17:49
        klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):
        > eeeengiiiin! wykopaj mnie z garażu, plis! formę życia miałam robić, nie w necie
        > pitolić. a nikt mnie tak pieknie nie wygania, jak ty ;*
        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/yc/bh/zbzl/kqLdxXj1rzBLndf5X.jpg[/img]

        Zakryj wreszcie ten brzuch.
        Nie każdego to podnieca.
        • waga170 Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 18:03
          wybitniemondry napisał:

          > Zakryj wreszcie ten brzuch.
          > Nie każdego to podnieca.

          Napisal misio lekarz-poloznik? Czy misio co sie spowiada bo zgrzeszyl zobaczywszy babski brzuch przed slubem koscielnym?

          • wybitniemondry Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 18:16
            waga170 napisała:
            > Napisal misio lekarz-poloznik? Czy misio co sie spowiada bo zgrzeszyl zobaczyws
            > zy babski brzuch przed slubem koscielnym?
            >

            Mów wyraźnie a nie bełkotaj.
            Nie pij przed mówieniem.
          • qqbek Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:22
            waga170 napisała:

            > Napisal misio lekarz-poloznik? Czy misio co sie spowiada bo zgrzeszyl zobaczyws
            > zy babski brzuch przed slubem koscielnym?

            Kolano zobaczył... szczyt rozpusty... przynajmniej w okolicach XVI wieku 🤣
      • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 16.07.25, 21:14
        klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

        > eeeengiiiin! wykopaj mnie z garażu, plis! formę życia miałam robić, nie w necie
        > pitolić. a nikt mnie tak pieknie nie wygania, jak ty ;*

        Ja tam cie nie wyganiam. Baba w garazu moze byc przydatna. Piwo przyniesc Klucz podac, cos tam posprzatac czy nawet naoliwic. O jak sie odpwitrza hamulce to moze pedl an komende naciskac.. "nacisnij, trzymaj , pusc"
        Byle nie gadala za duzo i nie zadwal "glupich" ( my decydujemy czy pytanie jest madre czy glupie) pytan a jeszcze gorzej jak zadaje madre ale niewygodne pytania np "dalczego ci sie ten olej rozlal? "
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 13:12
      Pytanie na dzis: dlaczego faceci tak klamia?? Piotrek Soloducha (Lolek z Enej)- internety podaja wzrost 168 cm. Chyba na szpilkach :P Ja mam 160 cm, a do zdjecia lekko ugielam kolana, zeby sie wydawalo, ze on jest wyzszy ;) 160, max 162 cm ma chlop. No i po co faceci to robia, przeciez to jeszcze glupsze, niz baba 70 kilo wazaca i opowiadajaca bajki, ze max 63 kg wazy- przed kupa ;) Nikogo sie cyferkami nie oszuka, widac golym okiem, czy ktos jest gruby/niski/stary... (no chyba, ze Lolek urosl od tamtego czasu, bo to sprzed 11 lat fotka ;P). A w ogole to niscy faceci sa spoko. Naprawde, zaden to wstyd, ani wada miec malego... wzrosta ;)
      • bywalec.hoteli Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 17:16
        Co to za plastuś Uszatek?
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 17:30
          No co ty, on faaajny byl ;) Lata temu- bo z wiekiem wszyscy kapcaniejemy.
          • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 17:31
            *dobra, nie wszyscy z wiekiem kapcanieja. Waga nie! Przy pewnym poziomie zajebistosci, chlop nie ma terminu waznosci ;)
            • engine8t Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 19:46
              klatwafornittyzostalarzucona napisał(a):

              > *dobra, nie wszyscy z wiekiem kapcanieja. Waga nie! Przy pewnym poziomie zajebi
              > stosci, chlop nie ma terminu waznosci ;)

              No tak, my umieramy zanim sie nam jeszcze gwarancja skonczy... Nie wiem czy to dobre czy zle?
              • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 17.07.25, 20:34
                engine8t
                > No tak, my umieramy zanim sie nam jeszcze gwarancja skonczy... Nie wiem czy to
                > dobre czy zle?
                BARDZO DOBRZE. bylescie po sobie spadek zostawiali godny :)
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: Pogaduchy u Hukersa... 22.07.25, 20:53
      No, no, wago, nie wiedzialam, ze jestes pisarzem! Swietna ksiazka, nawet jesli nie waga pisal, to bardzo w jego stylu sa te opowiesci ;) Polecam oczywiscie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka