Dodaj do ulubionych

Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem

25.02.24, 18:57
Co robi blondynka jak widzi ze jej kradna samochod?
Spisuje numery rejestracyjne!

Smieszne? Nie wiem. Mysle ze sporo ludzi nie pamieta swoich numerow rejestracyjnych, zwlaszcza jak maja kilka aut. Albo jak akurat kradna im auto pozyczone. Oprocz marki, modelu i koloru, numery to kluczowa informacja dla
policjanta ktory by zobaczyl te auto.
Macie gdzies zapisane numery rejestraczyjne czy je pamietacie? Bo ja ani jedno ani drugie.
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 19:31
      Niektórzy ludzie nie są pamiętliwymi.
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 19:39
        Aha, i taki nie pamietliwy krzyczy do zlodziei Panowie, obiecajcie ze bedziecie o niego dbac! :)
    • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 19:39
      ja moje pamietam a pozyczone mam w dupie.
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 19:41
        Ja w dupie mialbym wypozyczone, a pozyczonych nie. Wiem, to subtelna roznica jezykowa, ale roznica.
        • donvito52 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 20:06
          waga173 napisał:

          > Ja w dupie mialbym wypozyczone, a pozyczonych nie. Wiem, to subtelna roznica je
          > zykowa, ale roznica.

          Mnie się nie zmieści ...

          Numer zapamiętałem jak pod Lidlem zacząłem parkować.
    • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 20:14
      Cos w tym jest.....

      Raz mnie zatrzymala policja do kontroli w PL i kazali mi podac numer rejestracyjny auta,
      od razu, nie z telefonu czy z notesu...

      Podalem, ale kilka sekund mi to zajelo zanim im powiedzialem, stres, nerwy...
      Przede wszystkim nie wiedzialem, po co sie pytaja...

      Ale lepszy numer, znajomy z Francji pracuje w Niemczech i codziennie dojezdza do roboty w DE....

      W sumie to mieszka kilometr od granicy...

      Raz zabojady policaje zrobily kontrole na granicy, wyrywkowo kontrolowali auta
      I go zatrzymali....
      Kazali mu pokazac dowod osobisty i prawo jazdy..

      I francuski policjant sie go zapytal, kiedy sie urodzil...

      A on zglupial doszczetnie, po co sie pytaja ?

      No i pol godziny spedzil na granicy, bo w francuskim dowodzie osobistym mial inny date urodzenia niz w francuskim prawie jazdy....

      Jakis d,pek w francuskim ratuszu wpisal do komputera zla date urodzenia do dowodu i on tego nie zauwazyl zaraz po odobiorze dokumentu...
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 20:29
        Trzydziesty pierwszy czerwca?

        Ja pamietam rejestracje kilku pierwszych samochodow sprzed ponad pol wieku ale obecnych nie i chyba bede musial je gdzies spisac na wszelki wypadek.
        • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 21:01
          Mysle ze nie....

          Wystarczy wpisac zamiast 03
          miesiac 04
          i potem moze byc problem

          • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 22:00
            wislok1 napisał:

            > Wystarczy wpisac zamiast 03
            > miesiac 04
            > i potem moze byc problem

            Cala jedna miesieczna emerytura.
        • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 25.02.24, 22:48
          Ja pamiętam nadal wszystkie.
          No, ale tego było kilkanaście sztuk łącznie, więc jeszcze nie dramat.
      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 17:39
        A ha

        Z tym pytaniem numer rejestracyjny to bylo w Legnicy, zjechalem z autostrady,a tu dwupasmowka do centrum, nie zauwazylem znaku, ze to jest teren zybudowany, bo to NIE BYL teren zabudowany, jechalem okolo 70
        i stali z suszarka...

        Pierwsze pytanie: jaki jest numer rejestracyjny auta ?
        Od razu podejrzewali, ze auto komus w DE ukradlem i ich zdaniem nie wtedy nie bede pamietal numeru rejestracyjnego

        • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 03:26
          wislok1 napisał:

          > Pierwsze pytanie: jaki jest numer rejestracyjny auta ?
          > Od razu podejrzewali, ze auto komus w DE ukradlem i ich zdaniem nie wtedy nie
          > bede pamietal numeru rejestracyjnego

          Nie dosc ze psy to jeszcze psy ogrodnika. Sam nie zje ale komus tez nie da zjesc. Ciesz sie ze nie chcieli zobaczyc ptaka zeby sprawdzic czy jakiejs Niemki nie zgwalciles. Mieli szczescie ze nie trafili na mnie. A moze to jednak ja mialbym szczescie ze nie trafilem na nich...
          • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:11
            Zadali to pytanie po polsku, bo z gory odrzucili mozliwosc, ze w Legnicy na ulicy jedzie jakis Niemiec....
    • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 01:32
      ja pamietam.
      Zapamietuje np
      7DUP200

      "7 dup za 200"
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 02:59
        engine8t napisał:

        > ja pamietam.
        > Zapamietuje np
        > 7DUP200
        >
        > "7 dup za 200"

        Eeeee, 200DUP7 lepszy deal.
        • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 06:08
          waga173 napisał:

          > engine8t napisał:
          >
          > > ja pamietam.
          > > Zapamietuje np
          > > 7DUP200
          > >
          > > "7 dup za 200"
          >
          > Eeeee, 200DUP7 lepszy deal.

          Nie nasz format..
          • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 06:11
            engine8t napisał:

            > waga173 napisał:
            >
            > > engine8t napisał:
            > >
            > > > ja pamietam.
            > > > Zapamietuje np
            > > > 7DUP200
            > > >
            > > > "7 dup za 200"
            > >
            > > Eeeee, 200DUP7 lepszy deal.
            >
            > Nie nasz format..

            A moj ostatni to ma: 9AQW247

            Jak to zapamietc?
            (potem ci powiem jak ja to zapmietalem)
            • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 09:42
              Co do liter QW to mam pewne, qwa, przypuszczenie...
              • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 09:43
                247 ze niby 24 godziny 7 dni w tygodniu?
                • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:15
                  waga173 napisał:

                  > 247 ze niby 24 godziny 7 dni w tygodniu?
                  Ooooo wiedze ze myslsz ponaszem.... :)


                  Ja piewrwszy raz spojrzalem na numery i od razu mi sie skojarzylo w wodspadem
                  9 wyglada jak wodospad? (albo uwiad starczy) . u akurat pierwszego numeru nie trzeba pamietac bo ten numer zmienia sie co ok 5 lat
                  AQW skojarzyla mi sie z woda a 247 to rzeczywiscie 24/7

                  A wiec "woda leci przez 24/7" co mozna sobie roznie interpretowac ale najwazniejsze aby bylo to co pierwsze wpada.

                  Mozna tworzyc rozne ..
                  "9" jako uwiad i do tego "Ale Q-va Willing 24/7"

                  Poprzedni X5 mialem 5FJZ141.
                  I to pamietalem bo zamienialem go na taki sam ale 3 lata mlodszy

                  Fair (albo fajne) Jest Zamienic 1 "for" 1
          • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 17:41
            no tak - amerykanska dupa to sie ledwo na zdjeciu miesci, co tu gadac o tablicy rejestracyjnej.

            podobno najgorzej jest w texasie - w stanie z najwieksza liczba grubasow na liczbe ludnosci.
    • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 06:16
      Pamiętam numery moich samochodów od zawsze, a już szczególnie odkąd należy wpisywać je w parkomatach. Inna sprawa, że jak się auta pozbywam, to natychmiast numer zapominam.

      Ale znałem gościa, lekko autystycznego, który pamiętał nawet VIN - w ogóle znał cały dowód rej. na pamięć
      • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 15:53
        Syn znajomego ma Aspergera i wkuwa na pamięć rozkłady kolejowe, bo to go kręci. Potrafi nie tylko podać godzinę odjazdu dowolnego pociągu z dowolnej stacji w Polsce, ale pamięta też historyczne rozkłady.

        Nie uwierzyłbym, gdyby nie sprawdził... dochodzi wtedy z całą mocą to, z jak niewielkiej części mózgu korzystamy na co dzień.
        • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 16:56
          > Nie uwierzyłbym, gdyby nie sprawdził... dochodzi wtedy z całą mocą to, z jak niewielkiej
          > części mózgu korzystamy na co dzień.

          Korzystamy z całej, tylko poszczególne "rdzenie" są obciążone przez różne taski. Opisany koleżka ma pewnie mniej lub bardziej upośledzone relacje społeczne, które wymagają jednak potwornych mocy obliczeniowych i to na bardzo niepewnych danych. Według jednej z teorii to jest w ogóle praprzyczyna rozwoju naszego mózgu do takich bezsensownie[1] wielkich rozmiarów.

          [1] bo przez parę miliardów lat przyroda ożywiona doskonale obywała się bez takich abominacji
      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 17:25
        vogon.jeltz napisał:

        > Pamiętam numery moich samochodów od zawsze, a już szczególnie odkąd należy wpis
        > ywać je w parkomatach. Inna sprawa, że jak się auta pozbywam, to natychmiast nu
        > mer zapominam.


        Ja tak samo


    • nousecomplaining Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 16:57
      > Macie gdzies zapisane numery rejestraczyjne czy je pamietacie?
      Przecież każdy ma w dowodzie rejestracyjnym. No chyba że nie pamiętasz, gdzie go schowałeś.
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 17:18
        Blondynki trzymaja dowod w samochodzie.
        • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 17:45
          no to w belgii sa chyba same blondyny - bo tutaj to norma - trzymanie dowodu w samochodzie. ale sa dwie czesci dowodu, jedna nalezy trzymac w domu. ale juz rozne rzeczy widzialem.
          • nousecomplaining Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:07
            > ale sa dwie czesci dowodu, jedna nalezy trzymac w domu
            Jak w Polsce znieśli obowiązek wożenia ze sobą DR, to go włożyłem do szuflady i zapomniałem o nim, niestety... Pojechałem sobie na wakacje w Europę, i gdzieś we Francji zorientowałem się, że nie mam go przy sobie. Od tego czasu znowu mam go zawsze w portfelu.
          • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:30
            marekggg napisał:

            > no to w belgii sa chyba same blondyny - bo tutaj to norma - trzymanie dowodu w
            > samochodzie. ale sa dwie czesci dowodu, jedna nalezy trzymac w domu. ale juz ro
            > zne rzeczy widzialem.

            Naprawde?
            A tu mowia ze w Belgii dysyplina samochodowa jaknigdzi indzije
            - jak nie zamkniesz auta i ci go ukradna albo jak nie pokazesz dwoch kompletow kluczykow to ponc odszkodowania nie dostaniesz?
            - Nawet slyszalem ze jak zdajesz egzamin na prawko i po egzaminie wyjdziesz z auta i ata nie zamkniesz to cie obleja?
            • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:54
              engine8t napisał:

              > marekggg napisał:
              >
              > > no to w belgii sa chyba same blondyny - bo tutaj to norma - trzymanie dow
              > odu w
              > > samochodzie. ale sa dwie czesci dowodu, jedna nalezy trzymac w domu. ale
              > juz ro
              > > zne rzeczy widzialem.
              >
              > Naprawde?
              > A tu mowia ze w Belgii dysyplina samochodowa jaknigdzi indzije
              > - jak nie zamkniesz auta i ci go ukradna albo jak nie pokazesz dwoch kompletow
              > kluczykow to ponc odszkodowania nie dostaniesz?

              nie mam pojecia, ale jest to mozliwe. mam komplet -2 kluczyki. i jeden papierek woze ze soba, druga czesc mam w domu.

              > - Nawet slyszalem ze jak zdajesz egzamin na prawko i po egzaminie wyjdziesz z a
              > uta i ata nie zamkniesz to cie obleja?

              ja zdawalem egzamin 35 lat na slowacji i ten gosciu mial generalnie wszystko w dupie. i to na takim samochodzie - skoda 120. wiec to takie cos innego niz dzisiejsze samochody.
              • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:56
                35 lat temu a moze i bylo OK.

                najlepsza byla kuzynka instruktora. no coz, ale glupia jak but.
        • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:26
          waga173 napisał:

          > Blondynki trzymaja dowod w samochodzie.

          U was bo u nas wszyscy trzymaja. A ze na nim jest adres to jak ze jak ci ukradna auto to zlodziej jedzie od razu pod twoj dom -otwiera garaz z samochodu i jak wracasz to masz juz okazje odnowic sprzet elektorniczny przynajmniej.
        • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 23:17
          waga173 napisał:

          > Blondynki trzymaja dowod w samochodzie.

          Jestem blondynką.
          W Nissanie jest pod przykrywką lusterka na osłonie przeciwsłonecznej.
          Jak ktoś ukradnie, to będzie miał z niego jeszcze pożytek ;-)

          Gdzie ten od Opla jest, to zawsze sobie gorączkowo staram przypomnieć w czerwcu, jak trzeba przegląd zrobić :P

          Mam obydwa w mObatelu, ale żona czasami jeździ (Oplem rzadziej niż Micrą, więc jej brak dowodu nie przeszkadza).
          Micrą jeździmy "wkoło trzepaka", więc może się przydać, bo nasza miejscowa drogówka w epoce motoroli łupanej jeszcze chyba jest i musiałaby do centrali dzwonić, żeby jej podali dane w razie czego.
          • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 00:07
            qqbek napisał:

            > waga173 napisał:
            >
            > > Blondynki trzymaja dowod w samochodzie.
            >
            > Jestem blondynką.
            > W Nissanie jest pod przykrywką lusterka na osłonie przeciwsłonecznej.
            > Jak ktoś ukradnie, to będzie miał z niego jeszcze pożytek ;-)
            >
            > Gdzie ten od Opla jest, to zawsze sobie gorączkowo staram przypomnieć w czerwcu
            > , jak trzeba przegląd zrobić :P
            >
            > Mam obydwa w mObatelu, ale żona czasami jeździ (Oplem rzadziej niż Micrą, więc
            > jej brak dowodu nie przeszkadza).
            > Micrą jeździmy "wkoło trzepaka", więc może się przydać, bo nasza miejscowa drog
            > ówka w epoce motoroli łupanej jeszcze chyba jest i musiałaby do centrali dzwoni
            > ć, żeby jej podali dane w razie czego.

            To tak jak z moim $20 (na wszelki wypadek) . Zwykle schowane albo pod przykrywka lusterka albo w schowku na okulary nad lusterkiem albo wcisniete gdzies tam jeszcze... Na pewnoe nie ma (a przynajmniej nie powinno byc, ich tam gdzie pasazer moze dostac albo szukac np kremu do rak i dziwic sie jak to mozna nie miec w aucie kremu do rak i pilniczka do paznokci... I jak w poszukiwaniu tego kremu - pomimo ze od lat wiadomo ze nie ma, znajdzie $20 to zaraz "o zobacz co znalazlam - wlasnie mi sie skonczyla gotowa w portmonetce"
          • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 00:19
            Kiedys jak wypozyczalem samochod i pan na koniec dal mi papiery to wlozylem je do kieszonki w drzwiach a pan krzyknal Pan chyba zartuje! Dowod nosi sie przy sobie! Tak mi ta nauka zostala wbita do pamieci. To bylo jeszcze przed telefonami i apkami.
            • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 00:41
              waga173 napisał:

              > Kiedys jak wypozyczalem samochod i pan na koniec dal mi papiery to wlozylem je
              > do kieszonki w drzwiach a pan krzyknal Pan chyba zartuje! Dowod nosi sie przy s
              > obie! Tak mi ta nauka zostala wbita do pamieci. To bylo jeszcze przed telefonam
              > i i apkami.

              W to na pewno nie bylo w USA poniewaz w naszych chyba nie ma dowodow rejestracyjnych a jak sa to nie wiem gdzie.
      • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:23
        nousecomplaining napisał(a):

        > > Macie gdzies zapisane numery rejestraczyjne czy je pamietacie?
        > Przecież każdy ma w dowodzie rejestracyjnym. No chyba że nie pamiętasz, gdzie g
        > o schowałeś.

        U nas dowod rejestracyjny jest zawsze w srodku w schowku wiec jak ci ukradna czy masz wbic numer do parkomatu albo rejestrujesz sie w hotelu i pytaja o numery bo mas darmowyparking to D zimna jak niepamietasz
        Pmietam tez swoj i calej rodziny Social Security numery.. . W naszych nie ma daty urodzenia wiec o wiele wiecej numerow do zapamietania. A zapamitalem na samym poczatku bo zawsze wyplenialem podatki i wszedzie je trzeba bylo wpisywac - w kazdym banku, pracy, ubezpieczeniach, etc etc jako ze wszedzie sie musielismy rejestrowac i zwykle ja to robilem.
        Ale juz nr prawa jazdy nie pamietam doladnie.
        • nousecomplaining Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 19:35
          > U nas dowod rejestracyjny jest zawsze w srodku w schowku wiec jak ci ukradna czy masz wbic numer do parkomatu albo rejestrujesz sie w hotelu i pytaja o numery bo mas darmowyparking to D zimna jak niepamietasz

          No ale nikt ci przecież nie każe go trzymać w aucie w schowku? Możesz go mieć zawsze przy sobie i nie ma problemu.
          • jackk3 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 22:55
            A po co? Co np u mnie da złodziejowi ze ma dow rejestracyjny?
            • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 23:06
              jackk3 napisał:

              > A po co? Co np u mnie da złodziejowi ze ma dow rejestracyjny?

              Jedyne ryzyko to to ze na tym papierku jest adres domowy.
          • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 23:07
            nousecomplaining napisał(a):

            > > U nas dowod rejestracyjny jest zawsze w srodku w schowku wiec jak ci ukra
            > dna czy masz wbic numer do parkomatu albo rejestrujesz sie w hotelu i pytaja o
            > numery bo mas darmowyparking to D zimna jak niepamietasz
            >
            > No ale nikt ci przecież nie każe go trzymać w aucie w schowku? Możesz go mieć z
            > awsze przy sobie i nie ma problemu.

            A dllaczego mialbym to nosic przy sobie?
            • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 23:20
              engine8t napisał:

              > A dllaczego mialbym to nosic przy sobie?

              Też nie rozumiem.
              Od tego jest telefon i apka.
              A nie jakieś papiery, jak u was.
              • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 00:30
                qqbek napisał:

                > engine8t napisał:
                >
                > > A dllaczego mialbym to nosic przy sobie?
                >
                > Też nie rozumiem.
                > Od tego jest telefon i apka.
                > A nie jakieś papiery, jak u was.
                >

                No dokladnie. U nas sa papery poniewaz my kraj konserwatywny i nasi policjanci nie znaja sie na komorkach.

                Kraje biedne jak te afrykanskie czy z Azji maja to do siebie ze poniewaz byly tak daleko za reszta w wieleu aspektach ze jak sie pojawily nowe technologie to je zaadoptowly i przeskoczyli tych kilka generacji uslug i udogodnien i teraz krzycza ze nie rozumiej jak to mozna bylo uzywac.

                No i moze tez dlatego ze nasz kraj duzy i nie wszedzie jest zasieg komorkowy.

                A papier jest papier. :)

                A tak naprawde to wiele stanow juz ma i ofcjalne DDL (Digital drivers license) czy jak w Califorrni mDL jak i digital registration.
                Wystarczy sciagnc aplikacje i cos tam zarejestrowac... Nie jest to ciagle malo popularna opcja (ja anie mam) bo po jaki chca miec extra apki ktorej nie uzywasz latami? No i jakby sie ktos dobral do komorki to ma dodatowe dokumenty ktore moze uzyc przeciwko Tobie.
                Dodatkowo komorka to urzadzenie prywatne i policjant nie ma prawa ani go dotykac ani w niego zagladac a co dopiero wymagac odblokowaia?
                • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 00:53
                  engine8t napisał:


                  > A papier jest papier. :)
                  >
                  > A tak naprawde to wiele stanow juz ma i ofcjalne DDL (Digital drivers license)
                  > czy jak w Califorrni mDL jak i digital registration.
                  > Wystarczy sciagnc aplikacje i cos tam zarejestrowac... Nie jest to ciagle malo
                  > popularna opcja (ja anie mam) bo po jaki chca miec extra apki ktorej nie uzywas
                  > z latami? No i jakby sie ktos dobral do komorki to ma dodatowe dokumenty ktore
                  > moze uzyc przeciwko Tobie.
                  > Dodatkowo komorka to urzadzenie prywatne i policjant nie ma prawa ani go dotyka
                  > c ani w niego zagladac a co dopiero wymagac odblokowaia?

                  Ciesz się, że w Zimbabwe nie mieszkasz.
                  Tam prawa jazdy wydają na metalowych blaszkach (choć ostatnio zmienili na plastik, to nie wiem, czy się taka nowość tam utrzyma).

                  Czy możemy się w końcu zgodzić, że Stany Stanami, ale jak tutaj bajdurzysz o nich, to nijak to nie przystaje do naszej rzeczywistości?
                  Bo już mam dość trochę złośliwości pod twoim adresem kierowanych, z których i tak niewiele rozumiesz.
                  • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 01:11
                    qqbek napisał:

                    > engine8t napisał:
                    >
                    >
                    > > A papier jest papier. :)
                    > >
                    > > A tak naprawde to wiele stanow juz ma i ofcjalne DDL (Digital drivers lic
                    > ense)
                    > > czy jak w Califorrni mDL jak i digital registration.
                    > > Wystarczy sciagnc aplikacje i cos tam zarejestrowac... Nie jest to ciagle
                    > malo
                    > > popularna opcja (ja anie mam) bo po jaki chca miec extra apki ktorej nie
                    > uzywas
                    > > z latami? No i jakby sie ktos dobral do komorki to ma dodatowe dokumenty
                    > ktore
                    > > moze uzyc przeciwko Tobie.
                    > > Dodatkowo komorka to urzadzenie prywatne i policjant nie ma prawa ani go
                    > dotyka
                    > > c ani w niego zagladac a co dopiero wymagac odblokowaia?
                    >
                    > Ciesz się, że w Zimbabwe nie mieszkasz.
                    > Tam prawa jazdy wydają na metalowych blaszkach (choć ostatnio zmienili na plast
                    > ik, to nie wiem, czy się taka nowość tam utrzyma).
                    >
                    > Czy możemy się w końcu zgodzić, że Stany Stanami, ale jak tutaj bajdurzysz o ni
                    > ch, to nijak to nie przystaje do naszej rzeczywistości?
                    > Bo już mam dość trochę złośliwości pod twoim adresem kierowanych, z których i t
                    > ak niewiele rozumiesz.

                    No nie rozumiem co to nie przystaje do waszej rzeczywistosci?
                    Wasza rzczywstosc jest ciagle o wiel bardzij skomplikowana i trudniejsza od naszej w rzeczach istotnych i biurokracja czy jejnowa versja tzn technokracja ciagle nie ma sensu i wkur bo jest ustawiona pod wygody i bezpeczenstwo urzedu a nie klienta.

                    No wez K taka rzecz abym ja mogl sie logowac do waszego ZUS to musze miec "profil zaufany" bo to jdyna opcja dla tych za granica. A przeciez sa miliony ludzi za granca wiec to nie ze cos dla 5 sob sie nie oplaca.
                    Cokolwiek to jest to halso do niego u nas zbyt zbyt prymitywne a wiec juz to samo w sobie jest malo "secure" i nie wiem co tam zaufanego?
                    Teraz zeby to bardziej skomplikowac to co kilka lat nalezy to odnawiac i tutaj nie ma innej opcji jak potwierdzenie w konsulacie.. Dla mnie to jeszcze do wytrsymania i moge zrobic bo mam godzine jazdy ale co maja zrobic ci na Hawjach ktorzy naleza do tego konsulatu i maja 6 godzin lotu?
                    A w ZUS co pare lat musze isc do notariusza aby potwierdzic ze zyje i za to potwierdzenie oczywoscie zaplacic. . Nie ma technologi aby to zrobic przez telefon czy komputer?
                    Gdzie ta wasz technologia w obsludze klienta?
                    • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 07:17
                      Profil zaufany to nie jest "tylko hasło", ale bezpieczny i zweryfikowany podpis elektroniczny tożsamy prawnie z odręcznym, a możesz go założyć np. poprzez bank, w którym masz konto.

                      No ale jak ktoś siedzi całe życie w Stanach, to pojęcia nie ma i konta w polskim banku też nie ma (a propos, czy to aby nie was tropił parę lat temu po całym świecie was własny rząd ustawą FATCA, czy aby nie macie gdzieś zbunkrowanych kont, o których Wuj Sam nie wie? I ty nam tu pitolisz o biurokracji?)
                      • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:28
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Profil zaufany to nie jest "tylko hasło", ale bezpieczny i zweryfikowany podpis
                        > elektroniczny tożsamy prawnie z odręcznym, a możesz go założyć np. poprzez ban
                        > k, w którym masz konto.
                        >
                        > No ale jak ktoś siedzi całe życie w Stanach, to pojęcia nie ma i konta w polski
                        > m banku też nie ma (a propos, czy to aby nie was tropił parę lat temu po całym
                        > świecie was własny rząd ustawą FATCA, czy aby nie macie gdzieś zbunkrowanych ko
                        > nt, o których Wuj Sam nie wie? I ty nam tu pitolisz o biurokracji?)

                        Co z tego ze to jest podpis elektroniczny skora ja sie loguje tak samo jak do kazdego innego - ID plus PW
                        No ja rozumiem ze jest jakis tam podpis elektroniczny, tylko mam 2 problemy
                        - dlaczego ten podpis wygasa co chyba 3 lata?
                        - dlaczego ma tak tak na obecne warunki prymitywne Haslo i nie mozna nawet zrobic go dluzszym czy bardziej skomplikowanym? Przeciez jak ktos wymysli moje haslo to co jego obchodzi jaki tam jest podpis? Zaloguje sie jak kazdy inny?

                        Ok zalozmy ze musze uaktualiac ten profil i isc do konsulatu.. Czy to nie powinno jednoczesnie byc potwerdzenem ze zyje i nie musze juz wypelniac dodatkowych formularzy i placic a notariusza?
                        Przeciez to ten sam ZUS i ta sama instutucja?

                        Chcialem nawet zalozyc konto w Polskim banku ale wymagano - dokumentu tozsamosci (to mam) oraz potwierdzena adresu zamieszkania a tego to ju nie mam)

                        Malo tego. Jak sie staralem o emryture to musialem podac w plsce adres lokalny do korespondencji - bez tego sienie dalo. .
                        No i pani grzecznie mnie poinformowala ze jak juz ZUS przyna emerytre tomoge ten adres zmienic na zagraniczny ale na pocztaek musi byc Polski..
                        Jak to nazwac?

                        Biurokracja to tez jest to ze ZUS wyplaca mi 12 emerytur plus 13-ke i 14-ke.
                        Na koncu roku wysyla PIT w ktorym w dochodach nie uwzglednia 14-ki a wiec de facto wyplaca wiecje niz podaje ze wyplacill.


                        A to ze obywatel USA musi placic podatki w USA to jest oczywscie durna koniecznosc dla tych co na stalem ieszkja poza granicami ale to nie biurokracja poniewaz nic innego czy szczegolnego nie jest wymagane. To chciwosc podatkowa.


                        • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 09:13
                          > Co z tego ze to jest podpis elektroniczny skora ja sie loguje tak samo jak
                          > do kazdego innego - ID plus PW

                          Misiu puszysty, słyszeliście w tym waszym Wyoming o czymś takim jak two-factor authentication? Wszystko jedno, czy przy pomocy SMS, apki, tokena, czy karty-zdrapki z kodami.

                          > Chcialem nawet zalozyc konto w Polskim banku ale wymagano - dokumentu
                          > tozsamosci (to mam) oraz potwierdzena adresu zamieszkania a tego to ju nie
                          > mam)

                          Niektóre banki nie będą wymagały potwierdzenia adresu zamieszkania (nie każdy może je mieć bo np. nie ma rachunków wystawionych na siebie), a jedynie deklaracji adresu. Podaj adres, z którego bedziesz mógł odebrać korespondencję, albo zrobi to ktoś w twoim imieniu.

                          Spróbuj też wirtualnych banków/fintechów typu Revolut. Świat naprawdę poszedł do przodu od czasu książeczek czekowych.

                          > A to ze obywatel USA musi placic podatki w USA to jest oczywscie durna
                          > koniecznosc dla tych co na stalem ieszkja poza granicami ale to nie biurokracja
                          > poniewaz nic innego czy szczegolnego nie jest wymagane. To chciwosc
                          > podatkowa.

                          USA są jednym z DWÓCH krajów świata, które wymagają płacenia podatków gdziekolwiek by się nie zamieszkiwało, z samego faktu posiadania ich pożałowania godnego obywatelstwa. W ten sposób Jankesi często płacą podatki podwójnie (w zależności od umowy z danym krajem). Wszystkie inne kraje przy uwzględnianiu miejsca płacenia podatków generalnie posługują się rezydencją podatkową.

                          Ciekawostka: tym drugim krajem jest Erytrea. W pierwszej trójce najbardziej zamordystycznych reżimów świata. Dla nich "podatki" wysyłane przez diasporę to główne źródło twardej waluty. Oni oczywiście nie mają możliwości zmuszenia banków z całego świata do implementacji FATCA pod groźbą cofnięcia licencji na działalność w USA - po prostu jak emigrant nie chce płacić, to mu wsadzają rodzinę do obozu koncentracyjnego.

                          W niezłym towarzystwie jesteście, towarzyszu z land of the free.
                          • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 10:10
                            Z calym szacunkiem a on moj dla Ciebie spada z coraz to Twoja nastepna opublikowana bzdura, "USA są jednym z DWÓCH krajów świata, które wymagają płacenia podatków gdziekolwiek by się nie zamieszkiwało", A Taki chuj pani Basiu, wymagane jest coroczne rozliczenie z podatkow dochodowych jak ktos obywatel USA zarabia nawet w jakiejs kurwa Erytrei, a nie ich kurwa PLACENIE w Ameryce. Pojebalo Ci sie jak jednemu takiemu co chcial kupic auto w Belgii i sie pytal gdzie wtedy zaplacic podatek od "zbogacenia".
                            Co Wam ta Ameryka tak siedzi jak jakas zadra w dupie gdy tymczasem (ukazal sie pan Hrabia pod zamkowym lasem) kaczkostan powinien stamtad brac tylko przyklady. Rozliczenie z dochodow poza USA , byles? Rozliczales? Placiles? No to nie pierdol glupot o Erytrei.
                            • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 10:24
                              www.irs.gov/individuals/international-taxpayers/us-citizens-and-residents-abroad-filing-requirements
                              If you are a U.S. citizen or resident living or traveling outside the United States, you generally are required to file income tax returns, estate tax returns, and gift tax returns and pay estimated tax in the same way as those residing in the United States. Your income, filing status, and age generally determine whether you must file a return. Usually, you must file a return if your gross income from worldwide sources is at least the amount shown for your filing status in the filing requirements table in chapter 1 of Publication 54, Tax Guide for U.S. Citizens and Resident Aliens Abroad.

                              www.americansabroad.org/information/taxation-and-compliance/us-taxes-abroad-for-dummies/
                              You're a US citizen or a green card holder and you live somewhere outside the USA (i.e. in a "foreign" country).

                              You may have US tax filing obligations if you have personal income such as wages, salary, commissions, tips, consultancy fees, pension fund, alimony, US and/or foreign social security, interest, dividends, capital gains, rental property, farm income, royalties, gambling winnings, inheritance or payment in kind in the US or abroad.

                              You may have US tax filing obligations even if you haven't ever lived in the USA or left several years ago and all your income is from "foreign" sources.

                              You may have US tax filing obligations even if some or all of your income was already taxed at source or is going to be taxed by a foreign country.

                              You may have US tax filing obligations even if you aren't earning any money but are married to someone who did have income.
                              • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 10:34
                                You are required to file to kurwa nie jest required to PAY, jak zes raczyl pierdolic powolujac sie na przyklad Erytrei. Chuja wiesz, w dupie byles, a kiedys Cie powazalem.
                                • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 10:53
                                  you generally are required to file income tax returns, estate tax returns, and gift tax returns and pay estimated tax in the same way as those residing in the United States

                                  Podkreśliłem specjalnie dla ciebie, kafarze.
                                  • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 19:04
                                    Przysiadlem sie do panius na lawce przed kosciolem znanych jako Radio Baba i mi powiedzialy Panie kafar, niedobrze miec trzech obywatelstfuf bo trza placic podatki w trzech krajach. Nie potrafily jednak zrozumiec ze wypelnienie formularza to nie placenie podatku a juz w ogole nie mogly zalapac co to jest estimated tax. Poszedlem sobie a na lawce teraz wrze i huczy, chyba przerabiaja temat w ktorym kraju podatki sa najnizsze tam sie je placi.
                                    • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 09:14
                                      Jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy wagę.

                                      Nie ma czeoś takego, że jak się ma trzy obywatelstwa, to trzeba płacić podatki w trzech krajach (sprawdzić, czy nie obywatel USA). Wszystko zależy od tego:
                                      - gdzie masz rezydencję podatkową
                                      - gdzie uzyskujesz przychody
                                      - czy i jakie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania obowiązują między krajami, w których te przychody masz

                                      Ja np. płacę podatki wyłącznie we Włoszech, bo tutaj jestem rezydentem podatkowym, a w Polsce nie mam żadnych przychodów, więc nie tylko nie płacę nic, ale nawet nie składam PIT-u. Nawet gdybym był dodatkowo obywatelem Republiki Włoskiej (do czego w sumie się kwalifikuję, tylko procedura jest upierdliwa i trwa strasznie długo), to sytuacja byłaby analogiczna.

                                      Gdybym, miał przychody w Polsce, to owszem, musiałbym od nich zapłacić podatek w Polsce, ale we Włoszech - o ile pamiętam włosko-polską umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, musiałbym doliczyć polski przychód do przychodu włoskiego, obliczyć podatek i odjąć od tego sumę, którą już zapłaciłem w Polsce.

                                      Natomiast chętnie posłucham, jak ci Radio Baba wytłumaczyła casus BoJo: fakt, że musiał zapłacić w USA podatek od zysków kapitałowych uzyskanych w UK będąc obywatelem i rezydentem Królestwa i - co dość istotne dla całej sprawy - zaraz po tym zrzekł się obywatelstwa amerykańskiego.
                                      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 09:27
                                        "Jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy wagę."
                                        A Vogon myslal ze to szmalec, wsadzil Mance w dupe pajeltz:)

                                        O ile mi wiadomo (Engine?) jest kwota dochodu dla obywatela amerykanskiego wolna od amerykanskiego podatku dochodowego dla dochodu poza USA, wiec jak ktos pracuje poza USA to go to dotyczy. A jak jest ze spadkami, to radio baba zapytam dopiero jak bede mial obywatelstwo USA i dostane spory spadek w Anglii.
                                        • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 09:54
                                          Vogon sluchales nie tego radio baba co ja. Zacytowales:

                                          "Since Johnson was born in New York City to British parents, he held British-American dual citizenship. In 2015, he agreed to pay capital gains tax to the US tax authorities on a property that he inherited in the UK"

                                          Niezupelnie. Szybko zapytalem mojego radio baba i mi powiedzialo ze to nie byl dom odziedziczony, tylko jego "pierwszy wlasny" dom sprzedany. Anglia nie taksuje sprzedazy pierwszego domu. A USA traktuje jako dochod zarobek ze sprzedazy kazdego domu jezeli nie kupisz nastepnego drozszego tylko zatrzymasz zysk. Od podatku jest wolne cale pierwsze pol miliona dolarow tego zysku. Wiec Borys zarobil grubo ponad pol miliona, nie musial zaplacic nic w Anglii, a USA wyciagnelo reke po nadwyzke ponad te pol miliona zysku. Nie mialo miejsca zadne PODWOJNE OPODATKOWANIE. Mogl se kupic nastepny dom i by uniknal tego podatku. Wszystko odbylo sie wedlug prawa i powinien byl o tym wiedziec, oszust podatkowy.
                                          • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 10:04
                                            > Wiec Borys zarobil grubo ponad pol miliona, nie musial zaplacic nic w Anglii,
                                            > a USA wyciagnelo reke po nadwyzke ponad te pol miliona zysku. Nie mialo
                                            > miejsca zadne PODWOJNE OPODATKOWANIE

                                            No ale właśnie: gdyby miał dom we Włoszech - bedąc tutaj rezydentem podatkowym i zakładając, że taki przychód jest tutaj zwolniony z opodatkowania - i bym ten dom sprzedał, to Polska nie wyciągnęłaby łapy po żadną nadwyżkę. Takie numery tylko w land of the free.
                                            • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 10:16
                                              Zakladajac ze taki dochod a nie przychod jest zwolniony od opodatkowania we Wloszech mozesz rowniez zalozyc ze on jest zwolniony od opodatkowania w Polsce, ale gdybys byl burmistrzem Londynu i operowal milionami majac kilka obywatelstw to powinienes sie konsultowac z ekspertem i zrzec sie obywatelstwa USA przed a nie po sprzedazy domu. Podatek od ZYSKU ze sprzedazy domu w Polsce jest 19 procent, a nie chce mi sie pytac bab z radia czy ten dom musi byc w Polsce. Gdybys dom we Wloszech sprzedawal to dowiedz sie sam przed sprzedaza a nie jak Borys "zakladaj ze nie".
                                            • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 10:30
                                              Ponadto także w przypadku zbycia nieruchomości położonej za granicą podatnik będzie mógł również skorzystać ze zwolnienia od opodatkowania podatkiem dochodowym na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych tj. w przypadku wydatkowania sumy uzyskanej ze sprzedaży nie później niż w okresie trzech lat od końca roku podatkowego na własne cele
                                              mieszkaniowe.

                                              "to Polska nie wyciągnęłaby łapy po żadną nadwyżkę. Takie numery tylko w land of the free."

                                              Polska by po cos nie wyciagnela lapy? Tak w ciemno bym nie "zakladal".
                                              • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 10:55
                                                Read my fingers: to dotyczy polskiego rezydenta podatkowego. Ani ja nim nie jestem, ani Johnson nie był rezydentem podatkowym USA.
                                                • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 14:59
                                                  No ale Borys w mysl tego drakonskiego prawa amerykanskiego byl, bo jako obywatel USA mial obowiazek corocznie wypelniac i wysylac formularz podatkowy, obojetnie gdzie przebywal, czego pewnie bie robil. W tym formularzu byloby duzo zer, zwlaszcza na koncu w rubryce nalezny tax, bo placil podatek w Anglii wiec nie musial poraz drugi w USA. Za wyjatkiem rzeczy opodatkowanych w USA ale nie w Anglii, bo tu nie byloby podwojnego opodatkowania. Takich jak on z podwojnymi obywatelstwami jest tam wiecej, wiec bedac przy korycie mogl cos dla nich zrobic. Mianowicie wprowadzic w Anglii jednofuntowy podatek od sprzedazy domu, co by go uchronilo od placenia po raz drugi w USA za to samo. Dal dupy nie znajac dotyczacych jego osoby przepisow. A w ogole to zamiast zrzekac sie obywatelstwa USA powinien zaczac rozliczac sie w USA gdzie placilby mniej niz w Anglii. No ale tam gwalca i strzelaja, nie to co w poczciwym UK.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 15:16
                                                    > No ale Borys w mysl tego drakonskiego prawa amerykanskiego byl, bo jako
                                                    > obywatel USA mial obowiazek corocznie wypelniac i wysylac formularz podatkowy,
                                                    > obojetnie gdzie przebywal

                                                    No i przecież o tym cały czas mówię: że USA jako jeden z dwóch krajów na świecie traktuje swoich obywateli (a nawet nie tylko obywateli, np. posiadaczy zielonej karty) jako tamtejszych rezydentów podatkowych, niezależnie od tego gdzie by przebywali.

                                                    > W tym formularzu byloby duzo zer, zwlaszcza na koncu w rubryce nalezny tax,
                                                    > bo placil podatek w Anglii wiec nie musial poraz drugi w USA

                                                    W tym wypadku można pewnie założyć, że tak by było, ale w ogólności to zależy, jaką umowę (i czy w ogóle) mają dane państwa w zakresie unikania podwójnego opodatkowania.

                                                    > Mianowicie wprowadzic w Anglii jednofuntowy podatek od sprzedazy domu,
                                                    > co by go uchronilo od placenia po raz drugi w USA za to samo.

                                                    Nie uchroniłoby go, bo pozostałe 49999 musiałby zapłacić Wujowi Samowi.

                                                    > A w ogole to zamiast zrzekac sie obywatelstwa USA powinien zaczac rozliczac
                                                    > sie w USA gdzie placilby mniej niz w Anglii.

                                                    A konserwatywni wyborcy, do których się mizdrzył, zeżarliby go zamiast tej kiełbaski, którą wpierdalają na śniadanie.
                                                  • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 15:56
                                                    "Nie uchroniłoby go, bo pozostałe 49999 musiałby zapłacić Wujowi Samowi."

                                                    No wlasnie ze nie. Przynajmniej z mojego googlowania wynika ze pierwsze pol miliona w USA jest wolne od podatku.
                                                    49999 RAZY 19 Procent by zaplacil wujowi Samowi gdyby zarobil caly milion. Ale gdyby w ciagu dwoch lat kupil dom drozszy to nic by nie zaplacil. Dlatego USA poczekalo te dwa lata i go lupnelo z zaskoczenia.
                                                    Wiem ze swoi by go zjedli zamiast kielbaski, ale teraz jak sie wycofal z polityki to pewnie zaluje swojego patriotycznego gestu zrzekniecia sie oywatelstwa USA, wlasnie ze wzgledu na pozbawienie sie korzysci z podwojnego obywatelstwa i niewatpliwych korzysci podatkowych z tym zwiazanych.
                                                  • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:56
                                                    waga173 napisał:

                                                    > "Nie uchroniłoby go, bo pozostałe 49999 musiałby zapłacić Wujowi Samowi."
                                                    >
                                                    > No wlasnie ze nie. Przynajmniej z mojego googlowania wynika ze pierwsze pol mil
                                                    > iona w USA jest wolne od podatku.
                                                    > 49999 RAZY 19 Procent by zaplacil wujowi Samowi gdyby zarobil caly milion. Ale
                                                    > gdyby w ciagu dwoch lat kupil dom drozszy to nic by nie zaplacil. Dlatego USA
                                                    > poczekalo te dwa lata i go lupnelo z zaskoczenia.
                                                    > Wiem ze swoi by go zjedli zamiast kielbaski, ale teraz jak sie wycofal z polity
                                                    > ki to pewnie zaluje swojego patriotycznego gestu zrzekniecia sie oywatelstwa US
                                                    > A, wlasnie ze wzgledu na pozbawienie sie korzysci z podwojnego obywatelstwa i n
                                                    > iewatpliwych korzysci podatkowych z tym zwiazanych.

                                                    W USA niepalcis podatku od zarobku na domu do $250k/osobe a $500k/malzenstwo.
                                                    Liczys za ile kupiles, ile wlozyles w "upgrades" co mogle podniesc wartosc i odejmujesz to od ceny sprzedazy. Z rego co zostanie placisz podatek....ale jak miales go ponad rok to jako long term capital gain czyli 15%
                                                    Kupiles dom za $300k , dobudowales pokoj/lazienka za $100k wiec koszt jest $400 a wiec sprzedjac z zona mozesz sprzedac do $900k i nie ma podatku. Sprzedales go za $1M masz podatek 15% od $100k czyli max $15k Max - dlatego ze to bedzie zmiksowane z innymi dochodami, podatkami i odpisami i czasto placi sie mniej.. My majc teoretycznie ponad $150k zarobku na sprzedazy domu ne zaplacilismy nic bo mielismy inne "odpisy".
                                                  • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:42
                                                    waga173 napisał:

                                                    > No ale Borys w mysl tego drakonskiego prawa amerykanskiego byl, bo jako obywate
                                                    > l USA mial obowiazek corocznie wypelniac i wysylac formularz podatkowy, obojetn
                                                    > ie gdzie przebywal, czego pewnie bie robil. W tym formularzu byloby duzo zer, z
                                                    > wlaszcza na koncu w rubryce nalezny tax, bo placil podatek w Anglii wiec nie mu
                                                    > sial poraz drugi w USA. Za wyjatkiem rzeczy opodatkowanych w USA ale nie w Angl
                                                    > ii, bo tu nie byloby podwojnego opodatkowania. Takich jak on z podwojnymi obywa
                                                    > telstwami jest tam wiecej, wiec bedac przy korycie mogl cos dla nich zrobic. Mi
                                                    > anowicie wprowadzic w Anglii jednofuntowy podatek od sprzedazy domu, co by go u
                                                    > chronilo od placenia po raz drugi w USA za to samo. Dal dupy nie znajac dotycza
                                                    > cych jego osoby przepisow. A w ogole to zamiast zrzekac sie obywatelstwa USA po
                                                    > winien zaczac rozliczac sie w USA gdzie placilby mniej niz w Anglii. No ale tam
                                                    > gwalca i strzelaja, nie to co w poczciwym UK.

                                                    Tzzn liczy sie tak ze wypelniasz formularz USA i wychodzi ci podatek. Jak za granica zaplaciles mniej to ta reszte zaplacisz w USA a jak wiecej to USA ci zwroci nadplate.... Zakladajc ze USA ma umowe z danym krajem o podwojnym opdatkowaniu czy jego unikaniu.
                                                  • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:59
                                                    Tak czy siak, Borys mial szczescie ze sie urodzil w Nowym Jorku a nie w Warszawie, stolicy kraju gdzie "sziroko dyszyt czelawiek". Bo mialby w zyciorysie odbyte swojego czasu dwa lata w czolgach albo trzy lata na okretach zgodnie z tym co panstwo polskie wymaga od swoich obywateli. Te spotykane tu czesto podsmiechujki z "Hameryki" sa wedlug mnie rezultatem zwyklej zazdrosci.
                                        • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:34
                                          waga173 napisał:

                                          > "Jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy wagę."
                                          > A Vogon myslal ze to szmalec, wsadzil Mance w dupe pajeltz:)
                                          >
                                          > O ile mi wiadomo (Engine?) jest kwota dochodu dla obywatela amerykanskiego woln
                                          > a od amerykanskiego podatku dochodowego dla dochodu poza USA, wiec jak ktos pra
                                          > cuje poza USA to go to dotyczy. A jak jest ze spadkami, to radio baba zapytam d
                                          > opiero jak bede mial obywatelstwo USA i dostane spory spadek w Anglii.

                                          Tu jest to proste- jak dostaniesz spadek z Anglii to przeliczasz na dolary i doliczasz do dochodu.
                                          Ja swoje emetyture wliczam jako prosty dochod. Polski podatek (tzn zaliczke na podatek) wpisuje jako podatek. A ze Polska i USA maja umowe o unikaniu podwjnego opodatkowania to USA mi zwraca zaplaconyw Polsce podatek.
                                          Czyli zaplacilemw Psce $500- tu dostaje zwrot $500 (bo tupodtu od emrtire "generalnie" nie ma.
                                          A poniewaz Polska zwraca podatki nadplacone w Marcu jak sie okazuje ze ni eprzekroczylem progu podatkowego wiec oni mi zwracja ten podatek a on sie po tem dolicza do dochody ale juz jako zwykly dchod a nie podatek od dochodu wiec jest nie opdatkowany.
                                          Tak ze ja na tym zarabiam.

                                          Chyba ze robisz jakmoj sasiad - anliko/amerykanin. Dostal ok $1.5M i zaplacilby pewnie 1/3 podatku a wiec ~$500
                                          Jak dostal spadek w Anglii to poszedl do najbliszego Dilera Roll-Royca. Poprosil a dwa najdrozsze auta. Byly po ok $800k..Wydal caly spadek.. Zaplacil za nie bez ogladania czy prob. Nastepnie poprosil aby producent przeslal je do San Francico - ich dilera.. Po miesiacu dostal informacje ze auta so gotowe do odebrania. Pojechal tam a diler te auta od niego odkupil. Poniewaz tu ceny sa wyzsze niz w Anglii wiec diler kupil tanio a on wyszedl na zero
                                          Kiedy ryslo sie rozliczyc z podatkow to wpisal ze za dwa auto dostal tu $1.5 a koszt uzyskania tego przychodu byl rowniez $1.5M na co przedstawil angielski dokument. Podatek "0".

                                        • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:38
                                          waga173 napisał:

                                          > "Jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy wagę."
                                          > A Vogon myslal ze to szmalec, wsadzil Mance w dupe pajeltz:)
                                          >
                                          > O ile mi wiadomo (Engine?) jest kwota dochodu dla obywatela amerykanskiego woln
                                          > a od amerykanskiego podatku dochodowego dla dochodu poza USA, wiec jak ktos pra
                                          > cuje poza USA to go to dotyczy. A jak jest ze spadkami, to radio baba zapytam d
                                          > opiero jak bede mial obywatelstwo USA i dostane spory spadek w Anglii.

                                          Nie jest wymagane skladanie dok podatkowyych ponizej minimum dochodu
                                          Ponizej 65 roku zycia to ok ~13.5/osbe i $25k/malznestwo a po przekroczeniu to chyba $15/30k
                                          Ale zalecja wypelnieni eformy aby dostac kredyty czy zwrot nieplaconyc podatkow...tzna podaktow placonyc w innych forach co przecie wszedzieplacimy.
                                          Ale ponizej tej kwoty - nie ma obowiazku zawracania sobie glwy formami
                                      • marekggg podatki... 29.02.24, 18:48
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy wagę.
                                        >
                                        > Nie ma czeoś takego, że jak się ma trzy obywatelstwa, to trzeba płacić podatki
                                        > w trzech krajach (sprawdzić, czy nie obywatel USA). Wszystko zależy od tego:
                                        > - gdzie masz rezydencję podatkową
                                        > - gdzie uzyskujesz przychody
                                        > - czy i jakie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania obowiązują między kraja
                                        > mi, w których te przychody masz
                                        >
                                        > Ja np. płacę podatki wyłącznie we Włoszech, bo tutaj jestem rezydentem podatkow
                                        > ym, a w Polsce nie mam żadnych przychodów, więc nie tylko nie płacę nic, ale na
                                        > wet nie składam PIT-u. Nawet gdybym był dodatkowo obywatelem Republiki Włoskiej
                                        > (do czego w sumie się kwalifikuję, tylko procedura jest upierdliwa i trwa stra
                                        > sznie długo), to sytuacja byłaby analogiczna.

                                        no podatki pochodzace z rezydencji podatkowej - bardzo ciekawa sprawa.

                                        > Gdybym, miał przychody w Polsce, to owszem, musiałbym od nich zapłacić podatek
                                        > w Polsce, ale we Włoszech - o ile pamiętam włosko-polską umowę o unikaniu podwó
                                        > jnego opodatkowania, musiałbym doliczyć polski przychód do przychodu włoskiego,
                                        > obliczyć podatek i odjąć od tego sumę, którą już zapłaciłem w Polsce.

                                        tak tak - czysta teoria.

                                        > Natomiast chętnie posłucham, jak ci Radio Baba wytłumaczyła casus BoJo: fakt, ż
                                        > e musiał zapłacić w USA podatek od zysków kapitałowych uzyskanych w UK będąc ob
                                        > ywatelem i rezydentem Królestwa i - co dość istotne dla całej sprawy - zaraz p
                                        > o tym zrzekł się obywatelstwa amerykańskiego.

                                        wlasnie dlatego mowie i pisze ze mieszanie paru systemu podatkowych, to wcale nie jest takie proste.
                                  • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:17
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > you generally are required to file income tax returns, estate tax returns, a
                                    > nd gift tax returns and pay estimated tax in the same way as those residing
                                    > in the United States

                                    >
                                    > Podkreśliłem specjalnie dla ciebie, kafarze.

                                    Rozumeisz pojecie "you generally are required"? chyba nie za bardzo..
                                • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 11:21
                                  Głośny był zresztą przypadek tego clowna udającego brytyjskiego premiera, Borisa Johnsona, który miał pecha urodzić się W NYC, dzięki czemu zyskał z automatu amerykańskie obywatelstwo (znowu: jeden z nielicznych krajów na świecie stosujący przy nadawaniu obywatelstwa ius soli - ze względów historycznych). Wikipedia opisuje to krótko:

                                  Since Johnson was born in New York City to British parents, he held British-American dual citizenship. In 2015, he agreed to pay capital gains tax to the US tax authorities on a property that he inherited in the UK
                          • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 29.02.24, 18:13
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Co z tego ze to jest podpis elektroniczny skora ja sie loguje tak samo ja
                            > k
                            > > do kazdego innego - ID plus PW
                            >
                            > Misiu puszysty, słyszeliście w tym waszym Wyoming o czymś takim jak two-factor
                            > authentication? Wszystko jedno, czy przy pomocy SMS, apki, tokena, czy karty-zd
                            > rapki z kodami.
                            >
                            > > Chcialem nawet zalozyc konto w Polskim banku ale wymagano - dokumentu
                            > > tozsamosci (to mam) oraz potwierdzena adresu zamieszkania a tego to ju ni
                            > e
                            > > mam)
                            >
                            > Niektóre banki nie będą wymagały potwierdzenia adresu zamieszkania (nie każdy m
                            > oże je mieć bo np. nie ma rachunków wystawionych na siebie), a jedynie deklarac
                            > ji adresu. Podaj adres, z którego bedziesz mógł odebrać korespondencję, albo zr
                            > obi to ktoś w twoim imieniu.
                            >
                            > Spróbuj też wirtualnych banków/fintechów typu Revolut. Świat naprawdę poszedł d
                            > o przodu od czasu książeczek czekowych.
                            >
                            > > A to ze obywatel USA musi placic podatki w USA to jest oczywscie durna
                            > > koniecznosc dla tych co na stalem ieszkja poza granicami ale to nie biuro
                            > kracja
                            > > poniewaz nic innego czy szczegolnego nie jest wymagane. To chciwosc
                            > > podatkowa.
                            >
                            > USA są jednym z DWÓCH krajów świata, które wymagają płacenia podatków gdziekolw
                            > iek by się nie zamieszkiwało, z samego faktu posiadania ich pożałowania godnego
                            > obywatelstwa. W ten sposób Jankesi często płacą podatki podwójnie (w zależnośc
                            > i od umowy z danym krajem). Wszystkie inne kraje przy uwzględnianiu miejsca pła
                            > cenia podatków generalnie posługują się rezydencją podatkową.
                            >
                            > Ciekawostka: tym drugim krajem jest Erytrea. W pierwszej trójce najbardziej zam
                            > ordystycznych reżimów świata. Dla nich "podatki" wysyłane przez diasporę to głó
                            > wne źródło twardej waluty. Oni oczywiście nie mają możliwości zmuszenia banków
                            > z całego świata do implementacji FATCA pod groźbą cofnięcia licencji na działal
                            > ność w USA - po prostu jak emigrant nie chce płacić, to mu wsadzają rodzinę do
                            > obozu koncentracyjnego.
                            >
                            > W niezłym towarzystwie jesteście, towarzyszu z land of the free.

                            To j jua teraz wiem ze zmiast szukac czy pytac lokalnie - zapytam ciebie... i wszytko mi wyjasnisz.

                            Moza tak na pocztaek powiedz mi gdzie sie zyje lepiej tu w mojej miejcowosci czy tam gdzie ty mieszkasz?
                            Tylk mi K nic nie usredaj na pozimie kraju czy dystryktu/stanu etc bo mnie tu nikt stystycznie nie traktuje ani nie rozicza.


                            No u nas jest 2 factor authentication ale to wyglada tak ze
                            1. wybieram strone Social security
                            2. doostaje opcje zalogowania czy zapisania - wybierm zlogowanie
                            i tam wpisuje ID i haslo - dostaje SMS i wpisuje kod i jestem zalogowany.

                            I przez cale zycie ani nigdy nie musialem ani nie nie musze isc do zadnej instytucji isc aby potwierdzic swoje ID czy haslo - to moge zmniac..

                            Podobnie jak sie loguje do swojego banku gdzie mam $M to wystarczy haslo i PW. I tu ja decyduje czy chce 2 factor authenticaction czy nie - ja nie mam.

                            Abym sie dostal do ZUS to z
                            1. znajduje strone ZUS,
                            2. tam muszy wybrac czy sie chce zalogowac cy tez zarejetrowac do czy jakiego PUE.
                            3. Naciskam Zalogowac
                            4 Wtedy przychodzi druga strona gdzie sa pytanie znow czy sie chce zalogowac przez bank, profil zaufany czy cos t am jeszcze
                            5 Wybieram - profil zaufany
                            6 A nie jeszcze nie jestem zalogowany bo wyskamuje nastepna strona - tym razem z 5 opcjami logowania
                            7 Jedna z nich to znow profil zaufany.. (K ile razy mam wam ciule mowic ze chce profil zaufany?)
                            I opiero teraz dostaje strone do wpisania ID i hasla do logowania..

                            W podsumwaniu jest OK ze logowanie jest skpomlikowane i ze starych sprzwdzja czy jeszcze zyja ale kiedy juz raz ustalilismy ze mam swoje ID and PW to K po jaki CH musze co 3 lata to odnawiac?
                            A jak juz to musza to dlaczego musze i odnawiac logowanie i udowadniac ze zyje jako dwa osobne procesy - czy to nie ten sam ZUS czy nie ten sam Ksulat to robi - cy mze robic?
                            I czy jak odnowilem profl zaufany i konsulat mnie potwierdzil czy nie mozna tego uzyc ze ze to jestem ja i zyje?
                            To Wy K nawet swoim wladzom nie wierzycie - naszym notariuszom wierzycie?
                            Wiecie chyba ze u nas notariusz to je jak u was figura prawnicza ale prosty czlowiek co sie zapisal ze chce byc notariuszem? Ich wiarygdnisc jest mniej wiecej taka jak to ze sasiad potwierdzi ze to ja..
                            Tu jest problem ze sie utrudunia bo mozna nie ulatwia bo mozna.

                            No ja musze sie zawsze rozliczac z fiskusem USA jesli przekrcze docho podatkowy ale nwet jkne place podatkow to moge dostac zwroty/ulgi czyli tz tax credits wiec moge nie placic podatkow a dostawac tez zwrty podatkow - dostaje takie kiedy Polska mnie opodatkuje
                            Tak ze ten kij ma dwa konce
                    • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 08:13
                      A myślisz, że z emeryturą ze Stanów wypłacaną w Polsce jest inaczej?
                      Jeśli tak, to bardzo się mylisz.
                      • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:05
                        qqbek napisał:

                        > A myślisz, że z emeryturą ze Stanów wypłacaną w Polsce jest inaczej?
                        > Jeśli tak, to bardzo się mylisz.
                        >

                        Tak mysle.
                        Jesli jest inaczej to poprosze o namiary .
                        • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 13:34
                          engine8t napisał:

                          > Tak mysle.
                          > Jesli jest inaczej to poprosze o namiary .

                          Też się trzeba do konsulatu/ambasady przejechać.
                          Tylko, że masz do wyboru Kraków i Warszawę, więc nawet samochodem wyjdzie góra 5-6 godzin w jedną stronę.
                          Przy konsulatach są tzw. "Federal Benefits Units" i one zajmują się poświadczaniem pozostawania przy życiu.
                          Można też im próbować ZUS-owskie zaświadczenie (ZUS ma odpowiedni formularz) przesłać, przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego (inaczej nie przyjmą), ale wiem, że "raz przyjmą, innym razem zaproszą do siebie".
              • nousecomplaining Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 11:25
                > Też nie rozumiem. Od tego jest telefon i apka.
                W Polsce tak, ale już w Niemczech czy Austrii taka polska apka w telefonie jest bezużyteczna.
                • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 11:48
                  > W Polsce tak, ale już w Niemczech czy Austrii taka polska apka w telefonie jest bezużyteczna.

                  Hehe, mam włoski dowód osobisty (co nie znaczy, że obywatelstwo, tutaj każdy rezydent może i powinien mieć dowód). Napisane jest na nim non valido per espatrio czyli że nie upoważnia do przekraczania granicy. Ile razy przez pomyłkę (no bo na co dzień przecież się nim posługuję) okazałem go na wejściu do samolotu to nie zliczę - i nigdy nikt mi nic nie powiedział.

                  Ale apka to oczywiście inna para kaloszy. To pewnie też będzie za czas jakiś zunifikowane.
                  • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 13:29
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Ale apka to oczywiście inna para kaloszy. To pewnie też będzie za czas jakiś zu
                    > nifikowane.

                    Jest już projekt rozporządzenia UE w tej sprawie.
                    Tyle, że jak znam Łunię, to zaraz będzie pożar w dupie u tych leniwszych i jebutne okresy przejściowe, bo przecież biedna Hiszpania/Grecja/Portugalia/Włochy/Bułgaria (niepotrzebne skreślić - ale raczej nie trzeba będzie) nie mają niezbędnej infrastruktury i się nie wyrobią.
                    Tak więc może za 3 do 5 lat (z zaznaczeniem, że pewnie część krajów wprowadzi od razu).
                    Prymusi - Niemcy, Francja, Czechy, Rumunia, Słowenia, Polska będą przed czasem, reszta jakoś doszlusuje.
                • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:33
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > > Też nie rozumiem. Od tego jest telefon i apka.
                  > W Polsce tak, ale już w Niemczech czy Austrii taka polska apka w telefonie jest
                  > bezużyteczna.

                  Jak sie zastanowic to te PJ jako aplikacja ma niewielka wartosc poniewaz rzeczywiste ma wilekosc kartykredytowej a wiec zaden probme aby to miec w porfelu.
                  Mozna mowic ze nienosze portfela bo mogemiec karty tez na komorce...
                  No mozna ale ile ludzi naprawde widzi realnakorzysc z nienoszeni malej portmonetki?

                  To tak jak z kartami na dotyk vs na wsuniecie do czytnika - ja zwykle i z przyzwyczjenia wsadzam do czytnika pomimo ze moge "tapnac" - nie widze roznicy w wygodzie czy czymkolwiek . Mysle ze jak ja moge zaplacic zblizeniowo to ktos moze zblizyc czytniek do moje kieszeni o sciagnac kase?
                  • qqbek Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 10:55
                    engine8t napisał:

                    > Jak sie zastanowic to te PJ jako aplikacja ma niewielka wartosc poniewaz rzeczy
                    > wiste ma wilekosc kartykredytowej a wiec zaden probme aby to miec w porfelu.
                    > Mozna mowic ze nienosze portfela bo mogemiec karty tez na komorce...
                    > No mozna ale ile ludzi naprawde widzi realnakorzysc z nienoszeni malej portmone
                    > tki?

                    Wielu.
                    Dowód rejestracyjny w telefonie.
                    Dowód osobisty w telefonie.
                    Karty płatnicze w telefonie.
                    Po chuj komu teraz portfel? Drobne na parkomat czy do wózka sklepowego można nosić w kieszeni.

                    > To tak jak z kartami na dotyk vs na wsuniecie do czytnika - ja zwykle i z przyz
                    > wyczjenia wsadzam do czytnika pomimo ze moge "tapnac" - nie widze roznicy w wyg
                    > odzie czy czymkolwiek . Mysle ze jak ja moge zaplacic zblizeniowo to ktos moze
                    > zblizyc czytniek do moje kieszeni o sciagnac kase?

                    Pogadamy za kilka lat, jak się bardziej płatności zbliżeniowe u was upowszechnią.
                    A z tym zbliżaniem czytnika do czyjejś kieszeni, to już naprawdę pojechałeś po bandzie.
                    Po pierwsze:
                    Ogromne ryzyko dla przestępcy, terminal jest rejestrowany na firmę i przypisany do określonego rachunku bankowego.
                    Po drugie:
                    Niepraktyczne - trzeba by było wiedzieć, gdzie dokładnie ktoś ma kartę, bo zasięg płatności zbliżeniowych to ledwie kilka centymetrów.
                    Po trzecie:
                    Stare dziadki (i na przykład moja małżonka, która też się boi, że ktoś ją ze stówy tak kiedyś skroi) już dawno zaopatrzyły się w odpowiednie fiuterały na karty, które uniemożliwiają płatność zbliżeniową (ekranują antenę odbiorczą karty) do momentu wyjęcia karty z takowego.
                    Po czwarte:
                    Właśnie dostarczyłeś kolejnego (choć cienkiego - j.w.) argumentu za tym, żeby nie nosić ze sobą karty i portfela - telefonu z kartami nikt ci nie zeskanuje, bo wpierw trzeba go odblokować, a potem jeszcze aplikację płatniczą uruchomić.
                    • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:31
                      qqbek napisał:

                      > engine8t napisał:
                      >
                      > > Jak sie zastanowic to te PJ jako aplikacja ma niewielka wartosc poniewaz
                      >
                      > Wielu.

                      > Dowód rejestracyjny w telefonie.

                      Czyli kazdy kierowca go musi miec w telefonie a ze to dokument auto raczej wygodniej jak siedzie w aucie?

                      > Dowód osobisty w telefonie.
                      > Karty płatnicze w telefonie.
                      > Po chuj komu teraz portfel? Drobne na parkomat czy do wózka sklepowego można no
                      > sić w kieszeni.

                      Zabierza wam dlugo aby si nauczyc zasad ze najrozsadniejasz opcja jesli chodz i bazpieczenstwo i to nie tylko finansowe jest?
                      - Dywersyfikacja.

                      Jak ci ktos zabierze telefon to ani nie masz kard ani dokumentow ani zadzwonic niemozesz - jestes goly i bosy.

                      Podejrzewam ze ty w jednym abnku trzymasz wszytka kazse w jednym schowku w domu kosztownosci etc?

                      > > To tak jak z kartami na dotyk vs na wsuniecie do czytnika -
                      >
                      > Pogadamy za kilka lat, jak się bardziej płatności zbliżeniowe u was upowszechni
                      > ą.

                      Ale tu sa juz bardzo powszechne - reka mozesz w sklpeiplacic - oczami i karta zblizeniowa.
                      Ale adotuje sie tylko tam gdzie to ma sens.

                      > A z tym zbliżaniem czytnika do czyjejś kieszeni, to już naprawdę pojechałeś po
                      > bandzie.
                      > Po pierwsze:
                      > Ogromne ryzyko dla przestępcy, terminal jest rejestrowany na firmę i przypisany
                      > do określonego rachunku bankowego.
                      > Po drugie:
                      > Niepraktyczne - trzeba by było wiedzieć, gdzie dokładnie ktoś ma kartę, bo zasi
                      > ęg płatności zbliżeniowych to ledwie kilka centymetrów.
                      > Po trzecie:
                      > Stare dziadki (i na przykład moja małżonka, która też się boi, że ktoś ją ze st
                      > ówy tak kiedyś skroi) już dawno zaopatrzyły się w odpowiednie fiuterały na kart
                      > y, które uniemożliwiają płatność zbliżeniową (ekranują antenę odbiorczą karty)
                      > do momentu wyjęcia karty z takowego.

                      A wiec jednak musisz miec specjlane zabezpieczenia poniewaz to sie zdarza.
                      ale nic nie jest bez ryzyka

                      > Po czwarte:
                      > Właśnie dostarczyłeś kolejnego (choć cienkiego - j.w.) argumentu za tym, żeby n
                      > ie nosić ze sobą karty i portfela - telefonu z kartami nikt ci nie zeskanuje, b
                      > o wpierw trzeba go odblokować, a potem jeszcze aplikację płatniczą uruchomić.

                      Telefon mam w jednej kieszeni, porfel - bardzo cienki bo nigdy nie nosze monet, w drugiej gdzie mam pare kart, PJ, ipare banknotow.
                      Placenie telefonem jest bezpieczne i wg mnie nawet bezpeczniejsze niz dotykowa czy normalna(dlatego ze w systemach smarphonowych co mam za kazdym razem place innyimi uerami a te sa przekodowywane dl abezpieczenstwa wiec nawet jak ktos skopiuje to tylko raz - wlasnie dlatego.
                      I ja tez place dotykowa - jedynie tam gdzie mi sie chce - zwlaszcza tam gdzie to wygoda - np na stacji benzyniwej przy dystrybutorzei w sklepach gdzie moge "tapnac" w momencie kiedy ani zaczyna skanowac produkty i wtedy juz moge sie zajac czym innym...ale jakmusz czekac na zamknniecie rachuaku i stoje i gapie sie to sbie wsadze karte w dziuri... Tak ze karta dotykowa mze byc ale wcale nie uwazam tego za jakies wyrazne i wybitne udogodnienie.
                      Podobnie jak dokumenty w komorce poniewaz nie widze powodow aby niemiec portfela. Skora mam klucze od auta w kieszeni a wiec ma kieszenie i komorke kieszeni to co mi poprawi nie posiadanie cienkieg i lekkiego portfela?
                      Ja naprawde nie jestem przeciwny uzywaniu kart dotykowych, placenia telfonem czy posiadania dokumentow telefonie.
                      Jedynie mowie ze moza dskutowac jakie to ma rzeczywiste benefity i twierdze ze wile z nich jesz sztucznych i naciaganych ..
                      Mam cienki porfel gdzie mieszcza sie podstawowe dokumenty i pare banknotow poniewaz bzdura jest ze obecnie mozna byc na 100% "bezpiecznym" bez gdosz w kieszeni. Sa miejsca gdzi bez tego an rusz czy tez jest to wygodniejsze.
                      Ja to zwykle adoptuje nwe technologie dopiero wtedy kiedy zauwaze ze obecne juz nie sa optymalne czy tez ze moze cos wyraznie poprawic i czesto wlasnie te nowe technologie na pozor porawija a naprawde pogarszaja.

                      U was popularyzacja kart kredytowych - na takich zasadach ja tu, bylaby ogromnym postepem.
                      - wystarczjace limity aby t uzywac wszedzie i placic za wszystko
                      - sa nie tylko darmowe ale placace devidendy.
                      - bank berze na siebie odpwiedzialanosc za wszelkie problemy.
                      - bank ci gwarantuje ze jak uzywasz ich karty to oni gwarantuja ze serwis cie zadowoli czyli nie jestes zadowolony to bank bierze na siebie zlatwienie sprawy a takze bank ci daje gwarancje na produkty.

                      A jak 100x pisalem to zdejmuje z ciebie ryzyko ze ktos ci ukradnie kase z konta i pozwla ci trzymac swoja kase na koncie przez extra miesiac i uzywc pieniedzy bankowych i wiesz ze jak cos nie tak z serwisem za ktory zaplaciles to masz za soba bank ktory ci to pomze - i to szybko( bo to ich kasa) , zalatwic a co najwazniejsze - twoja kasa ciagle siedzi w teoim banku.

                      A to czy ja takre mam w portfelu czy wkomorce czy w kieszeni i czy beda jawkladal w czytnik czy ddotykal - to juz maly pikus.
                      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 19:15
                        Glowny problem z dokumentami w komorce jest taki, ze jak
                        ktos komorke zgubi, mu zapier.ola, komorka sie rozladuje....
                        ( to ostanie moze byc dosc latwe ),

                        to jest w ciemnej d..., nie ma dostepu do kasy, nie ma dostepu do dokumentow,
                        jest w zasadzie nikim dla policajow w razie jakichkolwiek problemow....

                        TO jest jakies nienormalne, ze wszystkie dane umieszcza sie w 1 miejscu i tak bez sensu ryzykuje....

                        Portfel zajmuje niewiele miejsca, w nim karty kredytowe i bankomatowe, dowod, prawo jazdy to zajmuja PRAKTYCZNIE tyle miejsca co nic....

                        A nie musze sie martwic, czy cos sie nie pieldolnie
                        • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 19:20
                          W sumie najlepiej miec osobno portfel i osobno maly pojemnik na dokumenty oraz karty ...

                          I ten pojemnik tylko uzywac przy placeniu w sklepie lub przy kontroli...

                          Taki pojemnik jest mikroskopijny, a w razie skradzenie lub zgubienia portfela moze uratowac sytuacje...
                    • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:42
                      qbek,

                      sorki,

                      ale te wszystkie elektroniczne dokumenty sa gowno warte w innych krajach. masz miec papier, albo masz problemy.
                      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:59
                        Dokladnie tak to jest....

                        W Niemczech mozesz nie miec prawa jazdy przy sobie, ale musisz miec przy sobie dowod osobisty czy paszport....

                        Policaje sprawdza, czy dana soba faktycznie ma prawo jazdy i jakiego kraju....

                        Z tego co wiem to za brak prawa jazdy przy sobie jest symboliczny mandat,
                        dokladnie 10 euro....

                        W sumie raczej kawalek plastiku juz chocby z tego powodu warto miec przy sobie...

                        polskiobserwator.de/aktualnosci/kara-za-brak-prawa-jazdy-podczas-kontroli-policyjnej-w-niemczech-co-grozi-kierowcy/

                        Policja ma gleboko w d... jakies prawa jazdy i dowody oraz paszporty w komorce, w zasadzie to samo jest na calym Zachodzie...


                        Powod jest prozaiczny, nie sa w stanie tego zweryfikowac, w komorce kazdy moze pokazac falsyfikat kazdego dokumentu...
            • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 00:22
              engine8t napisał:

              > A dllaczego mialbym to nosic przy sobie?

              w stanach se rob co chcesz. w europie nie przejdzie.

              milicja chce zawsze pare papierkow:
              - prawo jazdy
              - dowod osobisty/paszport
              - dowod rejestracyjny samochodu
              - ubezpieczenie

              i nikogo nie interesuje ze w jakims kraju jest cos w komorce.
              • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 01:24
                marekggg napisał:

                > engine8t napisał:
                >
                > > A dllaczego mialbym to nosic przy sobie?
                >
                > w stanach se rob co chcesz. w europie nie przejdzie.
                >
                > milicja chce zawsze pare papierkow:
                > - prawo jazdy
                > - dowod osobisty/paszport
                > - dowod rejestracyjny samochodu
                > - ubezpieczenie
                >
                > i nikogo nie interesuje ze w jakims kraju jest cos w komorce.

                U nas podobnie.. Jedyne uproszczenie to to ze prawo jazdy jest "dowodem osobistym"
                I roznica ze u nas nie ma "kontroli drogowych" gdzie dupek wyskakuje z lizakiem na droge...a moga zatrzymac tylko w przypadku stwierdzenia czy podejrzenia o wykroczenie/ zlamanie prawa. A tonie jest az tak trudne,
                Mnie kiedys zatrzymal za przyciemnone szyby z przodu - co jest u nas nielegalne ale wiekszsc ludzi ma. Powod? Rodzina byla i pokazywalem im osiedla "celebrities" w Boverly Hills - ktos widocznie spisal numery podkablowal. Policjant sprawdzil wzrokiem kto jest w srodku i jedynie "pouczyl" ze to nielegalne i nalezy zdjac. Od razu wiedzilaem o co chodzilo.

                Rownie duzzo ludzi jezdzi bez przednich tablic co tez jest wymagane. Ale genralnie a ni o jedno ani o drugie nikt si enie czepia - chyba ze potrzebuje. Jesli ktos jezdzi taz ze sie nie wychyla na drodze to szanse na kontrole ma bardzo male.

                • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 01:41
                  W Ontario przed Bożym Narodzeniem policja ma program RIDE (Reduce Impaired Driving Everywhere). Robi wtedy blokadę ulicy (jest to głównie w mieście) i zatrzymuje wszystkich jak leci. Mnie raz zatrzymali, a że byłem trzeźwy to dostałem bloczek kuponów na kawę i donaty z Tim Hortons. Było to jakieś 35 lat temu, więc nie wiem jak to wygląda teraz. Ostatnio jak jechałem przez taką blokadę (też jakieś 10 lat temu), to po opuszczeniu szyby o obejrzeniu mojej facjaty, kazali mi jechać dalej. Szkoda, bo taki bloczek kuponów by się przydał.
                  • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 03:03
                    jeepster napisał(a):

                    > W Ontario przed Bożym Narodzeniem policja ma program RIDE (Reduce Impaired Driv
                    > ing Everywhere). Robi wtedy blokadę ulicy (jest to głównie w mieście) i zatrzym
                    > uje wszystkich jak leci. Mnie raz zatrzymali, a że byłem trzeźwy to dostałem bl
                    > oczek kuponów na kawę i donaty z Tim Hortons. Było to jakieś 35 lat temu, więc
                    > nie wiem jak to wygląda teraz. Ostatnio jak jechałem przez taką blokadę (też ja
                    > kieś 10 lat temu), to po opuszczeniu szyby o obejrzeniu mojej facjaty, kazali m
                    > i jechać dalej. Szkoda, bo taki bloczek kuponów by się przydał.


                    Gorzej jakby ci dal bloczek kuponow do vending machine w lokalnym pierdlu? LOL
                    • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 03:44
                      Dwadzieścia kilka lat temu byłem na projekcie w dyrekcji policji ontaryjskiej. Instalowaliśmy in nowy system sieciowy i nową pocztę elektroniczną. Na jednym z mitingów jeden z szefów IT powiedział żeby uważać do kogo się mówi "point and click", bo może on to źle zrozumieć.
                      • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:36
                        jeepster napisał(a):

                        > Dwadzieścia kilka lat temu byłem na projekcie w dyrekcji policji ontaryjskiej.
                        > Instalowaliśmy in nowy system sieciowy i nową pocztę elektroniczną. Na jednym z
                        > mitingów jeden z szefów IT powiedział żeby uważać do kogo się mówi "point and
                        > click", bo może on to źle zrozumieć.

                        Dobre i trafne. :)
                      • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:54
                        to sa niezle doswiadczenia. ja jako gowniarz pracowalem jako szkoleniowiec na slowacji w glownym areszcie sledczym. milicjanci byli calkiem spoko. potem mialem w policji jeszcze kilka kontraktow szkoleniowych.

                        ciekawe doswiadczenie.

                        w obecnej pracy mam tez czesto do czynienia z policja w roznych krajach w UE. najlepiej to jest we wloszech, bo to nawet nie carrabinieri a guardia di finanza - a tych sie firmy boja bardziej niz policji.
              • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 01:24
                marekggg napisał:

                > milicja chce zawsze pare papierkow:
                > - prawo jazdy
                > - dowod osobisty/paszport
                > - dowod rejestracyjny samochodu
                > - ubezpieczenie

                W epoce samochodow autonomicznych prawo jazdy bedzie mial nie kierowca zdegradowany do roli pasazera tylko sam sie prowadzacy samochod. Ciekawe w jakim jezyku milicjant poprosi samochod o ten zestaw dokumentow? Warknieciami prawo jazdy? Gwizdem rejestracje? Szumem ubezpieczenie? A na koniec szelestem pieniedzy upomni sie o lapowke?
                • engine8t Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 03:01
                  waga173 napisał:

                  > marekggg napisał:
                  >
                  > > milicja chce zawsze pare papierkow:
                  > > - prawo jazdy
                  > > - dowod osobisty/paszport
                  > > - dowod rejestracyjny samochodu
                  > > - ubezpieczenie
                  >
                  > W epoce samochodow autonomicznych prawo jazdy bedzie mial nie kierowca zdegrado
                  > wany do roli pasazera tylko sam sie prowadzacy samochod. Ciekawe w jakim jezyku
                  > milicjant poprosi samochod o ten zestaw dokumentow? Warknieciami prawo jazdy?
                  > Gwizdem rejestracje? Szumem ubezpieczenie? A na koniec szelestem pieniedzy upom
                  > ni sie o lapowke?

                  I to jest jeden z glownych problemow jakie pokazuje i Policja i firmy ubezpieczeniowe.
                  Slyszlem kiedys dyskusje i Policjant mowi ze oczywiscie te auta beda jechac zgodnie z przepisami jak zator to sie zatrzymaja etc... .ale on pyta co ma robic jak jest wypadek i on kontroluje ruch czy rozladoowuje korek i musi nakazac kierowcom glosem aby zjechali ze skrzyzowania , czy na bok i nie tamowali ruchu czy nie blokowali dojazdu sluzb. Teraz wrzasnie na kierowce i ten nawet chodnikiem zjedzie.. a jak on ma gadac do takiego auta i co zrobic jak go nie slucha?
                • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 18:39
                  waga173 napisał:

                  > W epoce samochodow autonomicznych prawo jazdy bedzie mial nie kierowca zdegrado
                  > wany do roli pasazera tylko sam sie prowadzacy samochod. Ciekawe w jakim jezyku
                  > milicjant poprosi samochod o ten zestaw dokumentow? Warknieciami prawo jazdy?
                  > Gwizdem rejestracje? Szumem ubezpieczenie? A na koniec szelestem pieniedzy upom
                  > ni sie o lapowke?

                  nie jestem pewien czy ja czegos takiego dozyje. wiec mam to w dupie. na razie jest jak jest. albo masz papierki, albo problem.
    • toreon Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 26.02.24, 23:45
      A z pokrewnej beczki: kto rozpoznaje wszystkie rejestracje w Polsce?
      Każdy ma jakiś totalnie bezsensowny nawyk, np rozpoznanie po rejestracji skąd jest auto jadące przed nami.
      Mnie się ostatnio zdarzyło że nie wiedziałem co to za rejestracja przede mną i ładnych parę minut się głowiłem. To było bodajże EPA
      Z całym rzecz jasna szacunkiem dla mieszkańców tego powiatu..
      • loyezoo Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 07:27
        Po rejestracji, gówno byś się o mnie dowiedział ( i o tysiącach innych też) Po 1. nie przerejestrowywałem aut (teraz już mus, bo kara nie ominie) ale po 2. już nie wymienia się tablic :) . No i po 3. auto może być w leasingu i też będą tablice skąd indziej, a auto nawet tam nie jeździ :P
        Także może i fajne "hobby" ale kompletnie pozbawione sensu :)
        • toreon Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 08:34
          Wiem o tym
          Skąd dane auto jest to akurat wyobrażenie metaforyczne, chodzi o samą rejestrację
          Dlatego też nie twierdzę, że to hobby bardzo użyteczne. Chociaż z drugiej strony - powiadają aby ćwiczyć umysł gdzie tylko się da, większa szansa uniknąć bądź opóźnić Alzheimera.
      • vogon.jeltz Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 10:08
        > To było bodajże EPA

        Proste: (United States) Environmental Protection Agency - jankeskie Ministerstwo Ochrony Środowiska.
      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:18
        Polskie sa dosc latwe do rozpoznania, bo jest 16 wojewodztw, a powiatow w wojewodztwie nie ma za duzo...
        Problem jest jedynie z Warszawa...

        Gorzej jest Niemczech, bo jest 16 krajow ( landow ), ale powiatow o wiele wiecej niz w PL, do tego czesto jest tak, ze dany powiat zostal zlikwidowany po 1989 w ramach osczednosci, ale tablice rejestracyjne zlikwodowanego powiatu zostaly i mozna sobie je zamowic....
        Kazdy land ma swoj maly herb w srodku, potem sa litery powiatu...

        Najladniejsze tablice rejestracyjne sa w Austrii, jest zawsze bardzo ladny i duzy herb landu ( wojewodztwa ) w srodku, a potem litery powiatu....

        • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 18:58
          pl.wikipedia.org/wiki/Tablice_rejestracyjne_w_Niemczech

          pl.wikipedia.org/wiki/Tablice_rejestracyjne_w_Austrii

          Glowny problem w DE i Austrii jest taki, ze nie kazdy zna herb danego landu, do tego herby na tablicach w DE sa bardzo male...

          Litery na poczatku sluza do identyfikacji powiatu....

          W DE tablice z jedna litera na poczatku maja najwieksze miasta, ale i tak liter zabraklo, stad Hamburg ma HH, a Hanower H,
          Düsseldorf D, ale juz Dortmund DO
          • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:02
            Ta austriacka indywidualna MA KONI 7 to chyba z gokarta.
            • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:11
              MA to jest powat Mattersburg w Burgenlandzie, czyli czesci historycznych Wegier....

              W 1919 Burgenland stal sie czescia Austrii, bo przeszlo 90% ludnosci mowilo tam po nie niemiecku i ZA ZADNE SKARBY nie chcialo byc Wegrami ( w sumie trudno sie dziwic, prawie kazdy by nie chcial,
              na pewno wsyzscy sasiedzi Wegrow, czyli Austriacy, Slowacy, Rumuni, Serbowie, Chorwacji, Slowency )
              Wegrzy mieli wyjatkowa zdolnosc do wku,wiania innych narodow, tak jak teraz Orban...

              Jedynie Polacy ich lubili ...

              Natomiast KONI 7

              TO moze byc Konrad Nieber, majacy 7 za liczbe szczesliwa...
              albo mnostwo innych tlumaczen...
              • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:18
                de.wikipedia.org/wiki/Kfz-Kennzeichen_(Deutschland)#/media/Datei:KFZmod.png

                Bardzo fajny pomysl tp oznaczenie na tablicy daty przegladu technicznego. ten pomaranczowy znaczek....

                Nie ma jak w PL, ze przeglad trzeba zrobic do tego dnia, tylko sa widelki miesieczne, policja od razu widzi, czy przeglad jest wazny....
                • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:53
                  W Onatrio w Kanadzie nie ma obowiązkowych przeglądów, ale co rok lub dwa trzeba odnawiać rejestracje samochodu. Żebyś nie zapomniał kiedy to jest, to datą ważności są twoje urodziny. Zresztą prawo jazdy czy karta zdrowia też tracą ważność w dniu twoich urodzin, co pięć lat.
                  • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 21:21
                    W Niemczech jest przeglad co 2 lata....

                    TÜV lub Dekra, te 2 firmy to robia....

                    Jak cos nie pasuje, to kaza naprawic auto i przyjechac znowu....

                    Daj kwiatek do warsztatu, co nie pasuje....

                    Po naprawie to juz jest formalnosc....

                    Sprawdzaja, czy jest zrobione, pieczatka w dowodzie rejestracyjnym i nowy znaczek na tablicy rejestracyjnej...

                    Dzieki tym znaczkom na tablicy rejestracyjnej policja od razu widzi, ze auto nie przeszlo przegladu i ze ktos se robi jaja ignorujac przepisy......

                    • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 21:59
                      Mieszkałem w Niemczech w latach 84-86. Pamiętam jak bodajże w 1985 wprowadzili dodatkowe badania na czystość spalin. Nazywało to się ASU czy jakoś tak. Trzeba to było robić chyba co rok, ale może się mylę. Nalepką od tego badania nalepiało się na przednią tablicę rejestracyjną. Jak jest teraz to nie wiem.

                      Jeśli chodzi o TUV, to podobało mi się to, że badanie było przypisane do samochodu a nie do właściciela. Więc jak właściciel sprzedawał swoje auto i miał dopiero co zrobiony TUV, to dostawał dużo lepszą cenę niż właściciel takiego samego auta bez TUV-u. Pamiętam, że im starsze auto tym większa różnica w cenie.
                      • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 22:15
                        Te badania na czystosc spalin sa teraz w ramach przegladu, raz na 2 lata...

                        Nalepka jest nadal, umozlwia wkazd do centrum Monachium czy innego duzego miasta

                        Musi byc zielona z norma Euro 4...



                        Euro 5 czy 6 i tak ma nalepke Euro 4....

                        Raczej latwo sprawdzic czy auto tak nalepke ma, inaczej mandat...


                        Badania sa dalej przypisane do auta
                        Nic sie nie zmienilo...
                      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 22:22
                        Tak, ten TUV, podawany jako zaleta w ogloszeniach, nawet chyba nie musial byc swiezo zrobiony, wazne ze byl
                        wazny.
                        • marekggg Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 28.02.24, 00:42
                          tak jest, sprzedac mozesz co chcesz, ale nie zarejestrowac.
                  • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 21:43
                    jeepster napisał(a):

                    > W Onatrio w Kanadzie nie ma obowiązkowych przeglądów, ale co rok lub dwa trzeba
                    > odnawiać rejestracje samochodu. Żebyś nie zapomniał kiedy to jest, to datą waż
                    > ności są twoje urodziny. Zresztą prawo jazdy czy karta zdrowia też tracą ważnoś
                    > ć w dniu twoich urodzin, co pięć lat.

                    Wiedzialem ze Kanada to raj na ziemi. Przynajmniej dla urodzonych dwudziestego dziewiatego lutego.
                    • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 22:01
                      To jest ciekawe. Nie znam nikogo, kto obchodzi urodziny 29 Lutego, więc nie wiem jak sobie z tym poradzili.
              • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:25
                A wegierskie stare tablice to jest juz czysta horror, nie da sie odkrac, skad pochodzi dane auto, z jakiego miasta czy powiatu....
                Kombinacje byly czasem dla Polaka komiczne, np. tablica HUJ

                Totalny chaos, niedawno wprowadzili nowe tablice z herbem Wegier
                I niby teraz mozna to sprawdzic

                AA na tych nowych tablicach to Budapeszt, tak mysle
                A AE to Eger

                pl.wikipedia.org/wiki/Tablice_rejestracyjne_na_W%C4%99grzech
                • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:27
                  Przyklad nowej tablicy

                  hu.wikipedia.org/wiki/Magyarorsz%C3%A1gi_forgalmi_rendsz%C3%A1mok#/media/F%C3%A1jl:HU_normal_AABP022.jpg
              • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:40
                A jescze Ukraincy ich nie trawili....

                Czyli WSZYSCY sasiedzi ich nie lubili, delikatnie mowiac...
                Bo Wegrzy byli jak kacza partia, ultranacjonalisci, przeswiadczeni o wlasnym geniuszu, do tego kazdego pouczali i argumentowali, ze tylko oni sa fajni, a reszta narodow to sami wrogowie oraz debile i z nikim sie nie beda kolegowac...

                Zrobili wyjatek dla adolfa w czasie II wojny swiatowej
                A wczesniej dla szurnietej niezle zony cesarza Franciszka Jozefa Sissy, zalatwila im autonomie i powstanie Austro-Wegier

                Swiety by z takim sasiadem nie wytrzymal



                • jeepster Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 20:47
                  Fajnie to jest opisane w Szwejku. Szczególnie wtedy jak Szwejk spotkał się z saperem Wodiczko.
                  • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 21:34
                    Szwejk to genialna ksiazka....

                    Czesi mieli generalnie w d... cala c.k.monarchie....

                    Choc ten Hasek to tez byl niezly gigant,
                    kolo byl niesamowity.....

                    Raz powiedzial do zony przed I wojna swiatowa, ze idzie kupic papierosy i wrocil do domu w 1920 roku...

                    I wtedy jej powiedzial, ze ma juz nowa zone z Rosji...

                    Kobitka dostala prawie zawalu...

                    W czasie rewolucji Rosji okazalo sie, ze zostal jako Czech sam jeden w otoczeniu bolszewikow w rosyjskim miescie , caly jego oddzial spier... w kierunku Wladywostoku, zeby ucíec z Rosji...

                    No i sie przylaczyl niby do bolszewikow....
                    Zeby go nie zabili

                    Komunistom w Rosji powiedzial, ze jedzie do Czech robic tam rewolucje, ci go wypsuscili z papierami do komunistow czeskich, ze jedzie komunista Hasek, zaufany agent....

                    A on po przyjezdzie do Pragi z nowa zona spotkal kumpla, co prowadzil gospode w Lipnicy nad Sazawa...
                    I kumpel go zaprosil do siebie...

                    I zamiast robic rewolucje, zaczal u kumpla pisac Szwejka, komunistow olal

                    Na pogrzeb przyszly 2 jego ostatnie zony, ta czeska i rosyjska
              • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 21:39
                Eee, to Krakowiak. Krakowiaczek jeden mial konikow 7.
                • wislok1 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 22:09
                  Moze i krakowiak
    • bolo2002 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 09:17
      Z pamięcią to jest bardzo różnie i to w różnym wieku. Czasem człowiek nie przywiązuje wagi do pewnych, drobnych spraw a niektórzy pamiętają wszystko. Nr samochodu a nawet nr VIN mam w pamięci , PESEL też.. Ale są takie momenty w zyciu-które po prostu potrafią utkwić w pamięci na całe życie. Np. taka oto rozmowa utkwiła mi w pamieci. Pewna młoda kobieta chciała sie umówić z młodzieńcem... i dzwoni do niego - stoję obok. Dzięń dobry- tu Chlebuś a z drugiej strony słuchawki odzywa się on- Bochenek-dzień dobry. A wszystko działo sie w miejscowosci- Niemaszchleba/wtedy lubuskie/. I był rok.... 1967. I zaznaczam, ze nie jadam łososia/ podobno Omega -3 na pamięć/, bo sa lepsze i równie zdrowe ryby- np. miętus-polecam .Może warto kiedyś poruszyć wątek pamieci-bo niektórzy ją ćwiczą a inni , żeby nie wiem jak cwiczyli- to i tak jej nie mają.
      • waga173 Re: Kawal samochodowy o blondynkach slyszalem 27.02.24, 10:32
        To juz wtedy mieli pegasusa ze ktos stojacy obok mogl podsluchac co mowia obie strony w rozmowie telefonicznej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka