Dodaj do ulubionych

Ciekawe będą statystyki...

14.03.24, 12:05
Kto będzie pierwszym szczęśliwcem?
Ile aut w 2024?
Jaka średnia wartość auta w 2024?
Jaki średni wiek auta w 2024?
Ile najdroższe?
Ile najtańsze?
Gdzie najwięcej?
Ilu więcej niż jedno?
Ile aut/kasy trzeba było jednak oddać - choć to się pewnie okaże za lat kilka.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,30795293,lukasz-zboralski-o-zmianach-w-przepisach-ws-pijanych-kierowcow.html#s=BoxOpImg3
Obserwuj wątek
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 12:40
      Ten statystyczny pijany kierowca to od ilu promili?
      • galtomone Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 12:43
        Bez wypadku chyba od 1,5 promila a jeśli BUM to od 1 promila
      • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 12:43
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Ten statystyczny pijany kierowca to od ilu promili?
        >

        1,5 bez "dodatkowych zasług", 1,0 przy spowodowaniu wypadku albo kolizji.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 12:52
          A to luz
    • waga173 Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 13:06
      Nie doczytalem, beda zabierac samochod ktorym sie po pijaku jechalo czy ten drozszy ktory sie zostawilo w domu?
      Jezeli to ma na celu uniemozliwienie nastepnej jazdy po pjaku to czy zabiora mi wszystkie moje samochody?
      Posmiewisko prawne na skale swiatowa i tyle.
      • pekaes886 Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 13:44
        Na Łotwie już się nie śmieją. Tam też rumakowali w internetowych komentarzach.

        www.euronews.com/2023/03/09/latvia-confiscated-hundreds-of-cars-from-drunk-drivers-the-first-are-now-on-their-way-to-u
        • galtomone Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 13:54
          A kto tu się śmieje?
      • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 16:50
        waga173 napisał:

        > Nie doczytalem, beda zabierac samochod ktorym sie po pijaku jechalo czy ten dro
        > zszy ktory sie zostawilo w domu?
        > Jezeli to ma na celu uniemozliwienie nastepnej jazdy po pjaku to czy zabiora mi
        > wszystkie moje samochody?
        > Posmiewisko prawne na skale swiatowa i tyle.

        Mialem kiedys sasiada (za pijanstwo go z polcji wywalili) , co tak wlasnie tak robil.
        Mial starego Garbusa i Porsche.
        Jak wyjezdzla garbusem to bylo wiadomo ze wroci i bedzie wychodzil na 4 albo go koledzy z policji przywioza.
        A jak wyprowadzal Porsche to jechal na golfa albo na baby.
    • only_the_godfather Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 13:19
      Pierwszy już jest typ. 20 lat ok 20 letnim Renault doprowadził dziś ok 6 rano do wypadku. Miał ponad 2 promile.
      www.brd24.pl/spoleczenstwo/jest-pierwszy-objety-konfiskata-pojazdu-po-nagrode-zameldowal-sie-w-rowie-o-6-rano-to-mieszkaniec-gminy-borki/
      • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 14:02
        Lubelskie na propsie (i na bani)!
    • nousecomplaining Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 16:33
      Gdzieś przeczytałem, że jeśli się jest współwłaścicielem auta, to auto nie będzie odbierane, tylko sprawca (najebany) płaci jego wartość. Czyli rozmowa ze ślubną po fakcie: Kochanie, jesteś mi winna 100 tysi za auto, jeśli chcesz nim dalej jeździć.
    • wislok1 Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 18:41
      Problem raczej dotyczy takich kierowcow, co jezdza trupami, bez prawa jazdy, bo im wczesniej zabrano za jazde po pijaku
      I nie tylko nie boja sie dalej jezdzic po pijaku, ale tez nie boja sie utraty trupa
      • loyezoo Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 19:23
        No nie, właśnie Panu odwieźli bodajże Volvo XC60 :) Fakty tvn
        • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 19:35
          Ta, trzy pięćdziesiąt wydmuchał.
          Normalny człowiek miałby problem, żeby sprawnie wsiąść do samochodu po takiej dawce.
          Zakładam, że tzw. "wysokofunkcjonujący". Ostatnio piwo kupowałem w monopolowym pod Prokuraturą. Przede mną gość po 60-tce, w drogim garniturze, dobrze uczesany. Ekspedienka: "to co zwykle panie mecenasie?". Gość (zionący bardziej niż alkoholem to przesadną dawką dobrych perfum): "tak, już prawie trzynasta". Wziął 0,7 dobrego koniaku.
          • nousecomplaining Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 16:11
            > Wziął 0,7 dobrego koniaku.
            Niestety statystyk pod kątem takich "wysokofunkcjonujących" pewnie nigdzie nie ma, a mogą stanowić całkiem niezłą "próbę statystyczną". Regularnie spotykam (jakieś 2-3 razy w tygodniu) gościa zajeżdżającego Macanem, kupującego dobrego łyskacza 0,7 (powyżej 200 zeta). Raczej nie kolekcjonuje w szafce (to jest zawsze ten sam 'model').
            • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 21:17
              nousecomplaining napisał(a):

              > Niestety statystyk pod kątem takich "wysokofunkcjonujących" pewnie nigdzie nie
              > ma, a mogą stanowić całkiem niezłą "próbę statystyczną".

              Mój ojciec pił i to sporo (i zdecydowanie miał z tym problem).
              Ale nigdy się nie upadlał.
              Duży koniaczek do kawy i ciastka w restauracji, setuchna czegoś mocnego "dla kurażu" przed rozprawą, potem jeszcze dwie-trzy przy papierach w kancelarii (albo na spotkaniu z klientami), wieczorem znów jakaś restauracja.
              Ekskluzywne picie, bez szczania po bramach, rzygania, czy nawet dawania po sobie poznać, jak dużą dawkę przyjęto. Do domu taksóweczką, bez rzucania się w oczy komukolwiek. Rano mocna kawa, świeżutka koszula bez jednej zmarszczki, krawat świetnie dobrany do marynarki, duża dawka 4711... i wio, w kolejny dzień.
              Ktoś, kto nie widział nigdy wysokofunkcjonującego "w akcji" ma zdecydowanie zaburzoną percepcję alkoholizmu, bo to naprawdę spory odsetek uzależnionych.
              Ale to są ludzie dbający o siebie, bez braków w uzębieniu, dobrze ubrani i pachnący.
              To ludzie sukcesu, który ich zżera... ale nie od razu, a bardzo powolutku, na raty.

              > Regularnie spotykam (j
              > akieś 2-3 razy w tygodniu) gościa zajeżdżającego Macanem, kupującego dobrego ły
              > skacza 0,7 (powyżej 200 zeta). Raczej nie kolekcjonuje w szafce (to jest zawsze
              > ten sam 'model').

              Zakładam, że tak.
              Tyle, że on nie wpadnie nigdy, no chyba, że przypadkiem.
              Nie przy tym systemie, który nastawiony jest na karanie za wykroczenia, a nie na działania prewencyjne.
              • tbernard Re: Ciekawe będą statystyki... 17.03.24, 09:52
                qqbek napisał:

                [...]

                > Tyle, że on nie wpadnie nigdy, no chyba, że przypadkiem.
                > Nie przy tym systemie, który nastawiony jest na karanie za wykroczenia, a nie n
                > a działania prewencyjne.

                No ale jak ktoś zachowuje się prawidłowo, to niby jak to wykryć? Łapanki losowe robić? Ile już było biadolenia w przypadku kontroli rutynowych, że to jakiś totalitaryzm. Bo w USA to najpierw musi ktoś coś zrobić aby na siebie zwrócić uwagę, żeby był powód do zatrzymania i kontroli.
                A tak swoją drogą ktoś taki w kolizji nie ze swojej winy może mieć dylemat, czy policję wzywać, bo w takich przypadkach można oczekiwać, że obie strony zostaną przebadane i nawet jeśli by policjanci rzetelnie ustalili winę po drugiej stronie, to i tak problemy spore może mieć ten z promilami. A jak ten drugi wyczuje ten dylemat, to może zaoferować propozycję nie do odrzucenia aby się jakoś dogadać.
        • wislok1 Re: Ciekawe będą statystyki... 14.03.24, 19:38
          Raczej, zawsze sa rozne przypadki
      • tbernard Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 11:36
        wislok1 napisał:

        > Problem raczej dotyczy takich kierowcow, co jezdza trupami, bez prawa jazdy, bo
        > im wczesniej zabrano za jazde po pijaku

        Za recydywę to chyba grozi skierowanie do więzienia lub na przymusowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym leczącym alkoholizm i kaca.
        • wislok1 Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 19:01
          Jakos trudno mi to sobie wyobrazic w praktyce.....

          Szczegolnie ten szpital psychiatryczny

          W praktyce sie konczy na kolejnych zawiasach

          • wislok1 Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 19:14
            mubi.pl/poradniki/co-grozi-za-jazde-pod-wplywem-alkoholu/

            Nic tu nie ma o psychiatryku i sad zawsze moze orzec kare w zawiasach

            Kary sa drakonskie i wystarcza juz bez tej konfiskaty auta...

            Jedyny problem to ich egzekwowanie...


            Czyli szansa, ze kogos zlapia..

            Jak ktos po pijaku spowoduje kolizje albo przywali np. w plot, to wtedy zlapia

    • wislok1 Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 15.03.24, 19:05
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30800745,policjanci-skonfiskowali-pojazd-pijanemu-kierowcy-nastepnego.html#do_st=RS&do_a=1440&do_sid=1440&do_w=57&do_v=992#s=BoxOpLink
      Okazalo, sie, ze przapisa martwe, bo nikomu sie nie chcialo wydac rozporzadzenia wykonawczego, zeby mogly wejsc w zycie

      W sumie nawet dobrze, bo moim zdaniem ten przepis jest idiotyczny

      Jednemu teoretycznie moga zabrac auto warte kilkaset tysiecy, drugiemu kilka tysiecy, ZA IDENTYCZNA SPRAWE
      • loyezoo Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 15.03.24, 19:31
        I tak, i nie. Zakładam, że bardziej biednego "zaboli", jak mu zabiorą Passata, niż bogatemu nowego Mercedesa. A że niesprawiedliwe , hmm społecznie może i sprawiedliwe. W wielu krajach, mandat jest uzależniony od zarobków. Też niesprawiedliwe? No niby tak ale chodzi właśnie, o odczucie kary.
        • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 15.03.24, 19:37
          Mandat uzalezniony od zarabkow tez jest niesprawiedliwy...

          Co maja zarobki od mandatu ?

          Nic

          Tak samo jak konfiskata auta wartego kilka tysiecy i kilkaset tysiecy jest stawiana an rowni...

          Kolejny absurd...

          Za identyczna rzecz ma byc identyczna kara i koniec....
          • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 15.03.24, 20:34
            Te mandaty uzaleznione od zarobku sa w panstwach Finlandia, Szwajcaria

            Chodzi o zbyt szybka jazde....

            pzmot.pl/blog/?p=624

            Moze jescze w kilku innych...

            Ale w Szwajcarii to 99,8 procent jezdzi przepisowo jesli chodzi o predkosc, w Finalndii zapewne 99,9 procent...

            Po prostu jest tam tyle fotoradarow, ze tylko totalny idiota lamie przepisy....

            W Italii sa drakonskie mandaty, jesli chodzi o predkosc, a norma jest zajezdzanie drogi, wyprzedzanie na trzeciego, wymuszanie pierwszenstwa na pasach kosztem pieszych,
            inne wykroczenia, ktore latwo policja nie zauwazy....

            W Austrii jest fotoradarow wiecej na mieszkanca niz w Szwajcarii, mandaty nie sa zalezne od dochodu..

            Localsi wyprzedzaja na trzeciego, lamia przepisy o ograniczeniu predkosci, bo doskonale wiedza, gdzie radary sa...

            Tych stalych jest bardzo duzo, ale nie ma tych instalowanych na tydzien, kilka dni....

            I oni o tym wiedza...

            W DE jest bardzo duzo radarow instalowanych na kilka dni, tydzien, to jest bardzo skuteczne, bo kierowca nie wie, co jest grane..

            W rezultacie przeszlo 90% jedzie przepisowo





          • loyezoo Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 15.03.24, 22:35
            Więc może wytłumaczę (bo ja, to tak rozumiem) Zarabiasz 5tys., dostajesz mandat 1000zł i cię to "zaboli" ( w teorii, starasz się unikać mandatów = jeździsz przepisowo) Jakiś debil frog, popyerdala jak poyebany, dostaje 1000zł i leje na to ciepłym moczem. Tym samym, ma w dupie przepisy.
            Ja nie jestem jakimś zwolennikiem, czy przeciwnikiem zabierania aut. Po prostu szuka się sposobów na ukrócenie procederu jazdy po alko. Czy ten jest dobry? Nie mnie oceniać, okaże się zapewne po jakimś czasie.
            • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 16.03.24, 17:29
              Zaboli NIEUCHRONNOSC kary, czyli to, ze jak zlamiesz przepisy, to szansa, ze cie zlapia, jest ogromna...

              W DE, Austrii szansa ta jest ogromna, ze cie zlapia....

              W PL ludzie MASOWO lamia ograniczenia predkosci i jakos sie nie boja, bo szansa na zlapanie jest ZNIKO;MA
              • loyezoo Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 16.03.24, 22:30
                Chyba dalej nie ogarniasz.Nawet jakby 5 razy w miesiącu łapali tego z kasą, to w przyszłym będzie dokładnie tak samo. Jego nie rusza 1000zł, bo tyle na dobry obiad wydaje.Więc nieuchronność kary ma w dupie, bo...go stać.Jak dostałby od zarobków i wyłożył 100tys.to może (zaznaczam-może) by ochłonął.
                • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 11:33
                  Nieprawda zupelna

                  Lewandowski po tym, jak sie przeniosl do Dortmundu zaczal regularnie dostawac mandaty za przekroczenie predkosci, po kilku miesiacach juz jezdzil przepisowo...

                  Ludzie w 99 procentach nie sa az tak glupi, zeby placic bez sensu kase
                  • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 12:13
                    A wiesz na pewno, czy nie od zarobków były te mandaty?
                    No i inna sprawa, że w Niemczech punkty działają, czyli jak straci prawko, to by poszedł do pierdla jak by mu przyszła ochota poprowadzić auto. Kompletnie nie obchodzi ich czy ktoś sławny i bogaty. Więc może nie czynnik finansowy był głównym powodem. Chociaż i tego wykluczyć się nie da, że by go po prostu klub na zbity pysk wywalił i jeszcze o grubą kasę pozwał jakby został przez wymiar sprawiedliwości wsadzony do więzienia lub deportowany do Polski z zakazem wjazdu.
                    • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 16:18
                      On dostawal mandaty, bo w Dortmundzie jechal jak w PL, czyli ponad 60 km w miescie...

                      Punktow zadnych nie dostal, bo to bylo tylko wykroczenie zakazdym razem, ale zajarzyl, ze jest duzo radarow w Dortmundzie nie warto tak sie zachowywac....

                      Glownie NIEUCHRONNOSC kary odstrasza, nie jej wysokosc
              • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 10:20
                wislok1 napisał:

                > Zaboli NIEUCHRONNOSC kary, czyli to, ze jak zlamiesz przepisy, to szansa, ze cie zlapia, jest ogromna...

                Co da nieuchronność w przypadku, gdy ta sama kwota pieniężna jako kara jednego mocno zaboli i ma sporą szansę spowodować u niego poprawę zachowania zaś przez innego będzie to traktowane jakby abonament na to aby sobie mógł do woli łamać przepisy?

                Jeśli chcemy aby kary były niezależne od dochodu, to powinny być progresywne względem zdobytych punktów. Czyli jak ktoś już ma niezerowy stan punktów, to kara z taryfikatora powinna być pomnożona przez liczbę posiadanych punktów no i rzecz jasna stan punktów uaktualniany o bieżące zdarzenie. Taki system nawet najzamożniejszych dość szybko uspokoi. Ale co zrobić z niewypłacalnymi? Może powrócić do niewolnictwa? Albo płacisz pan mandat albo na dożywotnie roboty niewolnicze do utylizacji azbestu.
                • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 11:34
                  Za identyczne wykroczenie identaczna kara, cala reszta to tylko udziwnianie
                  • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 12:05
                    wislok1 napisał:

                    > Za identyczne wykroczenie identaczna kara, cala reszta to tylko udziwnianie

                    To o czym piszesz to zwyczajny abonament dla zamożnych aby mogli legalnie prawo łamać. O ile kogoś nie zabiją lub innej krzywdy nie wyrządzą, to można powiedzieć, że ich nie obowiązuje prawo, bo ich stać na abonament. Ma taki zachciankę zaparkować tu i teraz na chodniku lub przejściu dla pieszych, to wolno mu. Zapłaci najwyżej mandat, który on sobie już z góry wkalkulował do abonamentu. A jak Twoje dziecko będzie przechodzić przez przejście i zostanie śmiertelnie potrącone, to będziesz oczywiście szarpał się do tego, któremu abonamentowiec widoczność zablokował. Niby bezprawnie ale skoro na mandaty go stać to ma prawo. No i rzecz jasna to nie on uczestniczył w zdarzeniu.
                    • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 17.03.24, 16:16
                      Bez jaj, zamozni tez nie lubia wydawac kasy bez sensu....

                      Czyli np. placic mandaty
                      • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 10:31
                        wislok1 napisał:

                        > Bez jaj, zamozni tez nie lubia wydawac kasy bez sensu....
                        >
                        > Czyli np. placic mandaty

                        Ludzie są różni i nie ma co wszystkich pod jeden ogólny kwantyfikator wrzucać.
                        Jedni nie lubią a inni będą z tego dumni, że mogą więcej pozwolić sobie na łamanie prawa niż inni, bo ich stać. Sama ta świadomość może takim z nawiązką rekompensować wydatek bezsensowny. To jak z hobby. Dla kogoś, kto nie podziela jakiegoś hobby wydatek z nim związany jest bezsensowny a zupełnie inne na to spojrzenie ma miłośnik.
                        • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 18:13
                          Nie jest tak....

                          Bogaty pirat drogowy piraci, wtedy, gdy jest przekonany o swojej bezkaranosci...

                          Tak samo jadacy po pijaku....

                          Oczywiscie sa przypadki 1 na 1000, kiedy ktos ma w d..., czy dostanie mandat...

                          Ale to sa juz przypadki beznadziejne i tu juz nic nie pomoze takiemu kierowcy..

                          Skonczy sie predzej czy pozniej odbraniem prawa jazdy i sprawa w sadzie, czasem pierdlem lub smiercia w wypadku
                  • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 18:19
                    > Za identyczne wykroczenie identaczna kara, cala reszta to tylko udziwnianie

                    Ale co to znaczy "identyczna"? "Identyczność" możemy definiować na wiele sposobów, od identycznego wymiaru po identyczną dolegliwośc.
                    • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 19:45
                      TO oczywiste, ze identyczny wymiar---

                      Bogaty handlarz narkotykow jest oficjalne bezrobotny, zyje w nedzy, nie ma oficjalnie zadnych dochodow i ma beke z takich mandatow uzaleznionych od zarobkow....
                      • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 19:49
                        Ale ten sam handlarz swiadomie i celowo nie bedzie naruszac przepisow drogowych , bo nie chce podpasc policji i zwrocic na siebie uwage

                        No, sa takie osobniki jak frog, syn tej krolowej zycia z Krakowa, itd,,,

                        Ale tu juz klasyczny patologia i jak policja jest sprawna, to ich wylapie

                        Jak jest.....
                        • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 19:53
                          > Ale ten sam handlarz swiadomie i celowo nie bedzie naruszac przepisow
                          > drogowych , bo nie chce podpasc policji i zwrocic na siebie uwage

                          No to cel zostanie osiągnięty, bo chodzi nam przecież - w tym szczególnym przypadku - o to, by obywatele (handlarze dragów or otherwise) nie naruszali przepisów drogowych. Na handel narkotykami jest zupełnie inny przepis, nawet z innego kodeksu.
                      • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 19:52
                        > TO oczywiste, ze identyczny wymiar---

                        Dla kogo oczywiste, dla tego oczywiste. Kto inny powie: przecież to oczywiste, że identyczna dolegliwość.

                        > Bogaty handlarz narkotykow jest oficjalne bezrobotny, zyje w nedzy, nie ma
                        > oficjalnie zadnych dochodow i ma beke z takich mandatow uzaleznionych
                        > od zarobkow....

                        Sankcje prawne można stosować w wielu przypadkach zamiennie (mówię nie o mandatach, tylko ogólnie), by miały porównywalną dolegliwość. Dla jednego sąd będzie miał grzywnę, dla innego więzienie.
                        • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 19.03.24, 18:03
                          Bez jaj

                          WIezienie jako kara bezwzglednego pozbawienia wolnosci to juz powazna zabawa i nie tak latwo pojsc do pierdla....

                          Na pewno handlarz narkotykow wsyzstkie grzywne i inne mandaty zaplaci, zeby tam nie trafic

                          A sad najpierw mu musi udowodnic, ze ukrywa swoje dochody, co jest raczej ciezkie..
                          • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 19.03.24, 21:13
                            wislok1 napisał:

                            > A sad najpierw mu musi udowodnic, ze ukrywa swoje dochody, co jest raczej ciezkie..

                            No i w przypadku ukrywaczy dochodów konfiskata pojazdu jest jak znalazł. Niech sobie pierdzieli ile chce, że to auto na słupa i niech sobie ze słupem tą kwestię rozwiąże.
                            • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 20.03.24, 20:02
                              Jak slupem jest malzonka i maja rozdzielnosc majatkowa, to sad go.no mu zrobi

                              • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 09:57
                                wislok1 napisał:

                                > Jak slupem jest malzonka i maja rozdzielnosc majatkowa, to sad go.no mu zrobi

                                Nowe prawo ma właśnie sprawić, że zrobi mu jednak COŚ. Albo zarekwiruje i niech słup drogą cywilną rozlicza się z tym komu pojazd powierzył albo nakażą mu równowartość rynkową zapłacić i poinformują słupa, że od tej pory nie wolno powierzać samochodu temu osobnikowi pod groźbą współudziału w przestępstwie.
                      • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 19.03.24, 21:24
                        wislok1 napisał:

                        > TO oczywiste, ze identyczny wymiar---

                        Podam pewną analogię odnośnie porównywania wymiaru z dolegliwością.
                        Weźmy karatekę, który od wielu lat oprócz technik to mocny nacisk kładzie na trening twardości. Łamie deski, cegły i na nim asystent łamie kije uderzając w plecy. W pozycji twardości jest uderzany w brzuch. Po jakimś czasie nie robi to już na nim wrażenia. No i wyobraźmy sobie, że znalazł się w miejscu gdzie za przewinienie wymierzane są kary cielesne typu uderzenia w brzuch i uderzenie kijem w plecy. No i razem z nim wyrok w takim samym wymiarze wymierzony będzie na jakimś laiku niewyćwiczonym. Laika niemal zatłuką na śmierć, zaś pan karatownik jakieś łaskotki odczuje. No ale wymiar kary taki sam.
                        • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 20.03.24, 20:04
                          Prowadzac ten tok rozumowania dalej

                          Bogaty za zabojstwoi kara smierci i konfiskata majatku calej jego rodziny

                          Bezrobotny za zabojstwo kara w zawieszeniu na 5 lat
                          • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 20.03.24, 23:06
                            Przecież tu chodzi o kary FINANSOWE! Więzienie, wypalanie pietna i obcinanie rąk to inna kategoria. Kiedyś słyszałem pewnego typa, który powiedział "mnie stać, żeby tu stać", a parkował na przejściu dla pieszych.
                            • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 21.03.24, 08:20
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Przecież tu chodzi o kary FINANSOWE! Więzienie, wypalanie pietna i obcinanie r
                              > ąk to inna kategoria. Kiedyś słyszałem pewnego typa, który powiedział "mnie stać, żeby tu stać", a parkował na przejściu dla pieszych.

                              No też ja cały czas o tym mówię a ktoś mnie próbuje przekonywać, że sama nieuchronność i ten sam wymiar finansowy dla każdego sprawę załatwi. Otóż nie załatwi.
                              • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 21.03.24, 20:42
                                Oczywiscie, ze zalawi, jak kara jest nieuchronna....

                                Jak bogaty kilka razy zaplaci za parakowanie na przejsciu dla pieszych, to nastepnym razem zaparkuje przepisowo

                                Jak w PL go zlapia 1 raz na 100 razy, ze tak robo, to bedzie dalej parkowal na przejsciu dla pieszych
                                • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 10:06
                                  wislok1 napisał:

                                  > Oczywiscie, ze zalawi, jak kara jest nieuchronna....
                                  >
                                  > Jak bogaty kilka razy zaplaci za parakowanie na przejsciu dla pieszych, to nast
                                  > epnym razem zaparkuje przepisowo


                                  Jedyne co bogatego zaboli przy nieuchronności i tym samym wymiarze kary finansowej, to punkty karne i możliwość utraty prawka i groźba bezwzględnej kary więzienia za jazdę, gdy uprawnień się nie odzyskało. Sama kara finansowa w tym samym wymiarze nie załatwi sprawy i tu nie ma o czym dyskutować.
                          • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 21.03.24, 09:13
                            > Prowadzac ten tok rozumowania dalej
                            > Bogaty za zabojstwoi kara smierci i konfiskata majatku calej jego rodziny
                            > Bezrobotny za zabojstwo kara w zawieszeniu na 5 lat

                            Nie, to nie jest "tok rozumowania" tylko ssanie koziej pyty. I może wychodzi z niego, że jest to identyczna dolegliwość kary, ale na szczęścię taką "logiką" nie będzie się kierował żaden normalny sąd w normalnym kraju.
                            • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 21.03.24, 20:40
                              Przeciez to byl ironiczny komentarz do hasel, ze bogaty ma placic ZDECYDOWANIE WIECEJ za identyczne naruszenie przepisow, co jest kompletnym absurdem
                              • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 13:43
                                Aby dolegliwość kary była taka sama, bogaty powinien płacić zdecydowanie więcej za identyczne naruszenie przepisów. Co w tym dziwnego?
                                • trypel Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 16:00
                                  Ale to powinno być rozszerzone na inne kary. Np karę więzienie. 2 lata dla bezdomnego to jak sanatorium pod kątem dolegliwości kary. A dla dyrektora banku to koniec życia. Więc za to samo przestępstwo bezdomny na dwa lata a dyrektor na 2 tygodnie (wykorzysta urlop). Jak karać pod kątem Dolegliwości to wszędzie:)
                                  • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 20:59
                                    trypel napisał:

                                    > Ale to powinno być rozszerzone na inne kary. Np karę więzienie. 2 lata dla be
                                    > zdomnego to jak sanatorium pod kątem dolegliwości kary. A dla dyrektora banku t
                                    > o koniec życia. Więc za to samo przestępstwo bezdomny na dwa lata a dyrektor na
                                    > 2 tygodnie (wykorzysta urlop). Jak karać pod kątem Dolegliwości to wszędzie:)

                                    Dolegliwość nie jest celem samym w sobie, tylko bodźcem motywującym do poprawnego zachowania.
                                    Możesz jakoś opisać mechanizm motywujący do nie popełniania czynu karalnego w analogii którą podałeś?
                                    • trypel Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 12:12
                                      Proszeee
                                      Dla mnie pol roku więzienia za morderstwo byłoby (jest) wystarczającym odstraszaczem żeby nikogo nie zabijać. A dla paru osób jakie spotkałem w życiu rok nie wyrok a dwa lata jak dla brata więc ich przed niepopełnieniem morderstwa odstraszy może 25 lat.
                                      Jeśli bezdomny w listopadzie popełnia przestępstwo żeby na pol roku przezimować w kiciu i się podleczyć u więziennego lekarza to powinien za to przestępstwo dostać nie pol roku ale dwa lata w kamieniołomach (niestety tej kary już nie ma w naszym kręgu kulturowym). Jeśli dyrektor banku podejmuje celowo zła decyzję udzielając kredytu na 10 baniek bo dostal z tego banku prowizji i wie że może dostać max zawiasy to pewnie pol roku bezwzględnego więzienie mocno by mu na wyobraźnię podziałało. I czynu jeden i drugi by może nie popełnił.
                                      A.traktowanie wybiórczo tylko mandatów sprawia że zachodzo dziwne wrażenie że celem jest pokazanie tym biednym jak to nie lubimy tych bogatych i im dowalamy.
                                      I przypomina mi karanie po wojnie kulakow i innych posiadaczy dużych mieszkań tylko za to że mieli więcej
                                      • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 13:27
                                        Argument kiepski bo opierający się na niemierzalnych odczuciach typu lubi nie lubi. Każdy mógłby sobie łzawy teatrzyk odegrać jak bardzo by mu życie złamało pójście do więzienia i sąd miałby mierzyć jakie kto ma zdolności aktorskie i na podstawie tego wymierzać niską karę dla tych co lepiej ściemniać potrafią?
                                        Argument z karą finansową wyskalowaną do zarobków lub zamożności jest po prostu bardziej obiektywny. Oczywiście poza sytuacją, gdy ktoś w szarej strefie działa i wszystko ma na słupy a oficjalnie nie ma nic.
                                        • trypel Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 16:55
                                          Przeciez karę więzienia też można wyskalować do zarobków. Kowalski traci w ciągu roku 50 tys a Nowak 400 tys. Czyli Nowak siedzi 8 x krócej . Obiektywnie.
                                          Karanie za zamożność to typowe lewackie myślenie. Niestety choćby skały srały to logiki w tym za grosz
                                          • tbernard Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 17:53
                                            trypel napisał:

                                            > Karanie za zamożność to typowe lewackie myślenie. Niestety choćby skały srały to logiki w tym za grosz

                                            To nie karanie za zamożność, tylko za czyn niezgodny z prawem. Gdy kara ma charakter finansowy, to zróżnicowanie w zależności od zarobków ma na celu wysłać zbliżony bodziec motywujący aby zniechęcać do popełniania takich czynów. Aby uniknąć patologii pozwalającej zamożnemu socjopacie z premedytacją popełnianie przestępstw, który sobie taką śmieszną dla niego karę traktuje jakby to był bilet pozwalający mu na zachcianki niezgodne z prawem.
                                            • trypel Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 18:05
                                              Czyli bezrobotnemu nie dajemy w ogóle mandatu tylko zmniejszamy zasiłek? Czy może dajemy i od razu zabieramy?
                                              Wracam do pytania dlaczego to stopniowanie odnosić się ma tylko do kar finansowych a nie innych
                                              • engine8t Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 19:57
                                                trypel napisał:

                                                > Czyli bezrobotnemu nie dajemy w ogóle mandatu tylko zmniejszamy zasiłek? Czy mo
                                                > że dajemy i od razu zabieramy?
                                                > Wracam do pytania dlaczego to stopniowanie odnosić się ma tylko do kar finansow
                                                > ych a nie innych
                                                >

                                                Bo to sie nazywa "cywilizowane i sprawiedliwe" spoleczenstwo a kazdy sposob aby sie z bogatym "podzielic" jest dobry i tez sprawiedliwy.
                                                I jeszcze jak przy wystawianiu mandatu sie usmiechniesz to nalezy go podwyzszyc bo to znaczy ze ciagle kara za mala.
                                                Tylko patrzec jak zaczna adoptowac idee jednego z filozofow co to uwazal ze ludzie zadowoleni w pracy powinni zarabiac mniej od tych niezadowolonych bo czesc ich rekompensaty za prace juz maja w spoim zadowoleniu a niezdowolonym nalezy rekompensowac niezadowolenie... I to tez ma podobny sens w przypadku karania.
                                                • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 21:07
                                                  Te pomysly z roznicowaniem kar od zarobkow to jest idiotyzm w 100 procentach i tylko PRZERAZENIE budzi to, ze tak wielu to popiera

                                                  Ludzie sa juz tak popierniczeni, ze popieraja jawne lamanie WSZYSTKICH zasad prawa rzymskiego, a na nich sie opiera nasze prawo....

                                                  Zeby tylko dokopac bogatym zeby mu zabrac majatki, zeby bogatych zlinczowac, najlepiej kazdego bogatego powiesic i skonfiskowac mu caly majtek, jego rodzinie tez skonfiskowac

                                                  Smierc bogatym, smierc biznesmenom, smierc przedsiebiorcom, zabic ich wszystkich...

                                            • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 18:24
                                              To sa kompletne bzdury

                                              Poza frogiem, synem krolowej zycia z Krakowa, Baeta K, piosenkarka jezdzaca wczesniej po pijaku,
                                              itd...
                                              promilem kierowcow,

                                              nikt nie jest tak bezdennie glupi, zeby narazazac sie na utrate prawka, drakonska kare i siare w mediach, bo zlapali milionera, osobe publiczna...
                                              Zamozny psychopata to ktos 1 na 1000 z tych zamoznych
                                              Wiec cale zalozenie jest bez sensu...

                                              Tak samo sa tacy, co jezdza po pijaku bez kasy i oni maja w d... kary bo nie zaplaca, a pojscie do pierdla ich inie odstrasza....
                                              • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 21:27
                                                Ci co wpadaja w PL za jazde pijaku kwalifikujaca sie do konfiskaty auta to nalogowcy, co z bogactwem maja malo wspolnego.....
                                                Delikatnie mowiac

                                                Do tego granica 0,2 powoduje, ze latwo moze wpasc wczrajszy, co mysli, ze juz ma 0,0 i tu sie moze grubo pomylic...

                                                To jest sztuczne zaostraznie prawa pod publiczke

                                                W DE granica to 0,5, ale jak dojdzie do wypadku czy kolizji, to granica jest juz 0,2, jak sie to spowoduje...
                                                Czyli kara jest juz wtedy zdecydowanie SUROWSZA niz przy spowodaowaniu z 0,0
                                                A do tego firma ubezpieczeniowa nie wyplaci odszkodowania z auto casco, ja nie ma 0,0,
                                                chocby ten przy promilach byl calkowicie niewinny...

                                                To sa proste zasady, trzeba je stosowac w PL; a nie wymyslac kretynskie konfiskaty aut....

                                                • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 22:05
                                                  Ciekawe, że Finlandia, od lat zajmująca pierwsze miejsce w rankingu krajów najlepszych do życia, ale także Szwajcaria uzależniają wysokość kary od dochodów. Może to po prostu komunistyczne dyktatury, z założenia niesprawiedliwe?
                                                  • engine8t Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 23.03.24, 23:00
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Ciekawe, że Finlandia, od lat zajmująca pierwsze miejsce w rankingu krajów najl
                                                    > epszych do życia, ale także Szwajcaria uzależniają wysokość kary od dochodów. M
                                                    > oże to po prostu komunistyczne dyktatury, z założenia niesprawiedliwe?

                                                    A kto to powiedzila ze te kraje sa najlepsze do zycia?
                                                    Najlepsze pod jakim wzgledem i dla kogo?
                                                    Dla bogatych samotnikow?
                                                    W zyciu bym nie zamieszkal ani w jednym ani drugim.
                                                  • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 24.03.24, 08:52
                                                    Wiem, dla ciebie USA byłoby cudowne, może gdyby nie komuna w Kaliforni. A wymienione kraje charakteryzują się dużym spożyciem zbiorowym, bardziej rownomiernym rozkładem poziomu życia, bezpieczeństwem socjalnym, wspolrzadzeniem przez ogół obywateli. I to właśnie odpowiada większości. A mniejszość może znaleźć swoje miejsce w Rosji, Namibii, Meksyku czy Bangladeszu.
                                                  • trypel Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 24.03.24, 09:35
                                                    No Finlandia to się charakteryzuje tak dużym spożyciem ze możesz nawet wziąć zwolnienie w pracy mówiąc ze poszedłeś w tygodniowy ciąg.
                                                    Ale w sumie co innego tam robić.
                                                  • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 24.03.24, 20:32
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Ciekawe, że Finlandia, od lat zajmująca pierwsze miejsce w rankingu krajów najl
                                                    > epszych do życia, ale także Szwajcaria uzależniają wysokość kary od dochodów. M
                                                    > oże to po prostu komunistyczne dyktatury, z założenia niesprawiedliwe?


                                                    Tam ludzie w 90 procentach jezdza przepisowo, tak jak w DE i Austrii czy Szwecji

                                                    A tam takich idiotycznych przepisow nie ma


                                                    Ja tego nie rozumiem, ale to jest w zasadzie martwy przepis, zlapiai 1 milionera na 1 rok w obu panstwach
                                                  • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 24.03.24, 22:32
                                                    Ciekaw jestem, dlaczego jeżdżą przepisowo. Może to zagrożenie wysoka kara, a może po prostu skutek wychowania, poczucia odpowiedzialności, solidaryzmu z innymi ludźmi. Jeżeli Finow, Dunczykow czy Brytyjczykow na temat bezpieczeństwa na drodze i sposobów na jego poprawę poucza Amerykanin, a w jego ukochanej ojczyznie na drogach ginie więcej ludzi niż w Polsce (oczywiście proporcjonalnie), to tylko mnie rozśmiesza.
                                                  • waga173 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 24.03.24, 23:12
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Ciekaw jestem, dlaczego jeżdżą przepisowo. Może to zagrożenie wysoka kara, a mo
                                                    > że po prostu skutek wychowania, poczucia odpowiedzialności, solidaryzmu z innym
                                                    > i ludźmi.

                                                    Chcialem cos podobnego napisac. Bo to wlasnie tu jest sedno sprawy. Jedni jezdza przepisowo bo sami z siebie uwazaja ze tak nalezy, a inni tylko kombinuja jak sie nie dac zlapac. I jeszcze pozniej sie chwala jakimis rekordami.
                                                  • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 25.03.24, 19:28
                                                    waga173 napisał:

                                                    > kokosowy15 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ciekaw jestem, dlaczego jeżdżą przepisowo. Może to zagrożenie wysoka kara
                                                    > , a mo
                                                    > > że po prostu skutek wychowania, poczucia odpowiedzialności, solidaryzmu z
                                                    > innym
                                                    > > i ludźmi.
                                                    >
                                                    > Chcialem cos podobnego napisac. Bo to wlasnie tu jest sedno sprawy. Jedni jezdz
                                                    > a przepisowo bo sami z siebie uwazaja ze tak nalezy, a inni tylko kombinuja jak
                                                    > sie nie dac zlapac. I jeszcze pozniej sie chwala jakimis rekordami.
                                                    >
                                                    Jezdza przepisowo, bo szansa zlapania jest gigantyczna....

                                                    Jest bardzo duzo radarow

                                                    TO samo jest w innych krajach na Zachodzie...

                                                    Tyle, ze tam nie wymyslili poza Szwajcaria i Finlandia powiazania mandatow z zarobkami.....
                                                  • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 25.03.24, 20:46
                                                    Dalej twierdzisz, że tylko nieuchronna kara powstrzymuje ludzi od robienia krzywdy innym? Gdybyś miał 99% szansy ze cie nie złapią, zabił byś jakiegoś człowieka ot, tak sobie, dla rozrywki? Lub choć pobił kogoś, wydlubal oczy, obrabowal?
                                                  • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 26.03.24, 19:58
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Dalej twierdzisz, że tylko nieuchronna kara powstrzymuje ludzi od robienia krzy
                                                    > wdy innym? Gdybyś miał 99% szansy ze cie nie złapią, zabił byś jakiegoś człowie
                                                    > ka ot, tak sobie, dla rozrywki? Lub choć pobił kogoś, wydlubal oczy, obrabowal?
                                                    >
                                                    No, bez jaj

                                                    Co innego zabicie z premedytacja czlowieka, co inne przepisy drogowe....

                                                    Jednak to jest roznica....

                                                    99% ludzi nie jest potencjalnymi mordercami

                                                    Ten 1 procent jest schowany, ale jak ma zagwarantowana bezkarnosc, to morduje, np. obozy koncentracyjne, lagry, itd...
                                                  • kokosowy15 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 26.03.24, 21:24
                                                    Czyli jednak tylko 1 %, a nie wszyscy lub większość. Przepisy są dlatego, żeby regulować tak użytkowanie pojazdów, żeby to użytkowanie było maksymalnie bezpieczne. Każdy, kto działa wbrew tym przepisom powinien zdawać sobie sprawę ze ryzykuje życiem innych (bo jeśli tylko swoim, to jego sprawa). A za jazdę z 1,5 promili powinno się dożywotnio zabierać prawo jazdy, z odnosna informacja wytatuowana na czole delikwenta.
                                                  • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 26.03.24, 21:44
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Czyli jednak tylko 1 %, a nie wszyscy lub większość. Przepisy są dlatego, żeby
                                                    > regulować tak użytkowanie pojazdów, żeby to użytkowanie było maksymalnie bezpie
                                                    > czne. Każdy, kto działa wbrew tym przepisom powinien zdawać sobie sprawę ze ryz
                                                    > ykuje życiem innych (bo jeśli tylko swoim, to jego sprawa). A za jazdę z 1,5 pr
                                                    > omili powinno się dożywotnio zabierać prawo jazdy, z odnosna informacja wytatuo
                                                    > wana na czole delikwenta.

                                                    NIe da sie tak zrobic, przepisy to przepisy, ludzie to ludzie....

                                                    Czesc kierowcow jest nawalona jak biszkopt, czesc nacpana,
                                                    maja w d.. wszystko

                                                    Oficjalnie mozna wszystko oglosic, a i czesc to oleje...

                                                    Ale tych zabojcow z premedytacja jest 1 procent.....

                                                    I sa aktywni, jak ktos rzadzacy da im zielone swiatlo i pozwoli zabijac...

                                                    Kto sie zglaszal na ochotnika do sluzby w SS Totenkopf ( obozy koncentracyjne, getta ) ?
                                                    Tylko psychopata lub swir

                                                    No, psychopatka lub swirowka tez





                                • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 18:00
                                  To jest kompletny idiotyzm

                                  NIEUCHRONNOSC KARY odstrasza....

                                  Codziennie widze, jak goscie w super wypasionych autach jada grzecznie Z PRZEPISOWA PREDKOSCIA w DE ( Austrii tez ),
                                  bo przesadzajac z predkoscia mandat jest nieuchronny w 90% w ciagu kilku tygodni, a jak ktos ma pecha, to moze dostac tych mandatow calkiem sporo w ciagu jednego dnia...

                                  Mandaty nie sa wysokie, 25 euro za przekroczenie predkosci do 10 km, dopiero jak ktos zacznie dziczec, to zabieraja prawko ( przewaznie na jakis czas ) i wala ostro po kieszeni
                                  Do tego punkty karne

                                  Bogaci mogliby sie z tego smiac i non stop jezdzic ponad 60 w obszarze zabudowanym, bo wtedy poza mandatem nic im by nie zrobili...

                                  Ale tego nie robia, bo nie sa idiotami i szkoda kasy na mandaty


                                  Ja juz pisalem o Lewandowskim, w PL jezdzil po miescie 60-70, w DE, jak zaczal SERYJNIE dostawac mandaty,

                                  to zaczal jezdzic przepisowo...
                                  A stac go bylo placic
                                  • wislok1 Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 22.03.24, 19:47
                                    Sciaga

                                    polskiobserwator.de/mandaty-w-niemczech-za-predkosc-2024-taryfikator-mandatow/

                                    Podrozalo, bylo 25 w terenie zabudowanym....

                                    Tyle zaplacilem 3 lata temu
        • vogon.jeltz Re: Teoria i praktyka - pierwszy zlapany 18.03.24, 12:24
          > W wielu krajach, mandat jest uzależniony od zarobków.

          Tak na marginesie: w Polsce też grzywna sądowa też jest - przynajmniej teoretycznie - uzależniona od zarobków. Wymierza się ją nie w określonej kwocie (choć najczęściej w uproszczeniu tak się o tym w mediach pisze), tylko w liczbie stawek dziennych, a wysokość stawki dziennej powinna być uzaleźniona od stanu majątkowego skazanego.
    • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 19:52
      A co bedzie jak pijany jedzie sluzbowym?
      • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 21:33
        engine8t napisał:

        > A co bedzie jak pijany jedzie sluzbowym?

        Wtedy można zasądzić od niego nawiązkę do kwoty stanowiącą równowartość prowadzonego przez niego pojazdu.
        Kilka lat temu pijany kierowca trolejbusu wjechał w latarnię tuż pod lubelską katedrą.
        18-metrowy Solaris Trollino kosztuje jakieś 3 miliony złotych.
        Kierowca MPK Lublin zarabia jakieś 4 tysiące na rękę :-)
        • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 22:46
          qqbek napisał:

          > engine8t napisał:
          >
          > > A co bedzie jak pijany jedzie sluzbowym?
          >
          > Wtedy można zasądzić od niego nawiązkę do kwoty stanowiącą równowartość prowadz
          > onego przez niego pojazdu.
          > Kilka lat temu pijany kierowca trolejbusu wjechał w latarnię tuż pod lubelską k
          > atedrą.
          > 18-metrowy Solaris Trollino kosztuje jakieś 3 miliony złotych.
          > Kierowca MPK Lublin zarabia jakieś 4 tysiące na rękę :-)
          >

          Czyli kara moze byc niemozliwa do wyegzekwowania a jako ze pijak moze dalej jezdzic?

          Hm... to teraz najlepiej miec auto nic nie warte?
          i jeszcze napis umiescic - " Zabierajcie prosze bo utylizacja zbyt droga"?
          • qqbek Re: Ciekawe będą statystyki... 15.03.24, 23:26
            Coś jak moja Micra - warta w porywach moją kiepską tygodniówkę (choć jak by ją rozebrać na "graty" to pewnie 3x tyle) - śmieję się, że jak ją zamykam gdzieś pod sklepem, to tylko dlatego, że akurat fotelik młodego jest w środku (warty tyle, co cały samochód).
            Coś czuję, że będzie popyt na takie auta, to na razie trzymam :-)

            Ale ja "graciarz" jestem z wyboru i przekonania, a nie z konieczności.
            Trochę w brodę sobie teraz pluję, że tego sterownika skrzyni nie zrobiłem w tym PuG-u (zaraz będzie rant na temat nazywania Peugeota PuGiem, w wykonaniu tych, którzy nigdy PuG-a nie mieli), tylko go na żyletki sprzedałem - to było nawet śmieszniejsze autko "za czapkę orzechów", niż ta Micra (no ale Nissan też się broni).
    • bolo2002 Re: Ciekawe będą statystyki... 16.03.24, 09:51
      Kilka oczywistych prawd.
      Polskie przepisy o ruchu drogowym są permanentnie wadliwe. Dopiero , co uchwalone, wchodzą w życie i zaraz trzeba je modyfikować. Wynika to z faktu, ze za ich uchwalanie odpowiadają ludzie niekompetentni. Tak samo już jest z tymi ostatnimi, które weszły 14.03 dla pijanych. Wg niemal wszystkich, ktorzy sa pytani o ich sensowność- odpowiedz jest negatywna. to jest tak jak z ustawami, które powstając w Sejmie- przeważnie natychmiast sa niekonstytucyjne- albo wadliwe.
      Oczekiwanie zatem- że po 14.marca- kierowcy przestana pić to hipokryzja. Pili, piją i pić będą-może nieco mniej ich będzie na drogach. przypominam, ze po wejściu tak szumnie zapowiadanych zmian o zachowaniu sie na pasach, czy przed nimi- ilość wypadków na pasach wcale nie zmalała.
      jedyny skutek tych zmian- to mniejsza liczba samochodów na drogach, bo jak biedakowi zabiorą jedyny, 20-letni pojazd-wart np. 3-5 tys zł ,. to nowego czy nowszego uzywanego sobie nie kupi. Moze zrobi to 30 % tych pijanych.
      Przez pewien czas -ubytek wózków na drogach bedzie widoczny. A jak dodamy do tego:
      - nowe podatki za 20-letnie szroty od 2025 r.
      -nowe unijne przepisy o obowiazku badań emerytów
      - przepisy o zakazie napraw starych samochodów/zapowiadane/, i wiele innych, których nie wymieniłem, to jak juz pisałem kilka razy- na drogach zrobi sie wyrażnie lużniej .
      I pytanie-komu to słuzy? Odpowiadam- nikomu. Zubożenie motoryzacyjne pospólstwa postępuje. Samochód -tylko dla bogatych. Tak bedzie juz za ca 10 lat.
      -
      • kokosowy15 Re: Ciekawe będą statystyki... 16.03.24, 20:01
        Mniej samochodów na drogach - mniej wydatków na remonty tych dróg - lepsza komunikacja publiczna bo mniejsze korki. Jakby jeszcze badania co 5 lat, dla wykluczenia wariatów za kierownicą, to naprawdę byłby luz.
        • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 16.03.24, 22:31
          kokosowy15 napisał(a):

          > Mniej samochodów na drogach - mniej wydatków na remonty tych dróg - lepsza komu
          > nikacja publiczna bo mniejsze korki. Jakby jeszcze badania co 5 lat, dla wykluc
          > zenia wariatów za kierownicą, to naprawdę byłby luz.

          EU planuje juz zamienic Wam auta na rowery.

          www.youtube.com/watch?v=ZoOw1z24XJg&t=5249s
          Minuta 30:25
        • bolo2002 Re: Ciekawe będą statystyki... 17.03.24, 08:34
          Statystyki sa jasne: młodzi kierowcy /chyba do 30-tki/ odpowiadaja za 12,5 % smiertelnych wypadków. Seniorzy za - 3,5 %. No i durna Unia-seniorom chce pozabierać prawka!!!! A nie młodym-pewnie chodzi o to, żeby wiecej na drogach zabili. A jak tak do tego dojdzie i seniorom pozabieraja prawka, a mieszka ich na prowincji kilka razy wiecej niz w miastach- to czym oni po zakupy i do lekarza jezdzic bedą-? Bo PKS-y były za PIS-dzielców w całej Polsce obiecane- tylko, ze była to kiełbasa wyborczai jak zwykle kolejne oszustwo PIS-owskich złodziei. No to stariki ze wsi i małych miasteczek tylko wozem drabiniastym- jak przewidziałem wczesniej- bo na rower to za starzy. To bedzie dopiero komfort zycia.
          • vogon.jeltz Re: Ciekawe będą statystyki... 18.03.24, 18:22
            > No i durna Unia-seniorom chce pozabierać prawka!

            Spokojnie, nie ma co wszczynać paniki. Niedługo seniorzy będą stanowili na tyle znaczący odsetek wyborców w Unii, że Unia sama w zębach będzie im te prawka z powrotem przynosić.
          • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 18.03.24, 21:04
            >No i durna Unia-seniorom chce pozabierać prawka!!!!

            Jak to chcee pozabierac? Na akiej podstawie?
            Bo jesli chce bay przechodzili testy to maj racje - senior seniorowi nierowny - ot jak Biden i Trump,
            Jakby tak Bidena przetestowali to by na rower karty nie dostal.
            U nas po 70-ce seniory musz co 5 lat zjawic sie osobisci w urzedzie i min pokazac ze widza. Ale wielu dostaje tez test do wypelnienia a czsami i test na drodze aby potwierdzic ze nie tylko widza ale i rozumieja co czytaja i potrafia jeszcze bezpiecznie jezdzic:).
            Znajomej przedluzyli w wieku 91 lat a druga w wieku 90 poszla sama do urzedu i oddala wazne jeszcze kilka lat prawo jazdy mowiac ze juz wie ze nie powinna sama jezdzic i woli unikac pokus.
            • kokosowy15 Re: Ciekawe będą statystyki... 19.03.24, 21:13
              Być może, Biden prawa jazdy by nie dostał, a Trumpowi i tak będzie zbędne bo miejsce oszusta jest w więzieniu, a tam jeździł nie będzie. Ale, być może, że względu na to że jest bogaty zostanie ukarany inaczej niż Engine, bo czasy Al Capone się skończyły, a przeciętny Amerykanin jest tak głupi, że nie zrozumie że to on za oszustwa bogatych płaci.
              • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 20.03.24, 22:39
                kokosowy15 napisał(a):

                > Być może, Biden prawa jazdy by nie dostał, a Trumpowi i tak będzie zbędne bo mi
                > ejsce oszusta jest w więzieniu, a tam jeździł nie będzie. Ale, być może, że wzg
                > lędu na to że jest bogaty zostanie ukarany inaczej niż Engine, bo czasy Al Capo
                > ne się skończyły, a przeciętny Amerykanin jest tak głupi, że nie zrozumie że to
                > on za oszustwa bogatych płaci.

                hehehe skoro znowpokazujesz ze o polityce masz pojecie mniejsze niz przedszkolak to pogadajmy o "przecietnych" poniewaz nie znam ani jedengo.

                Kto to jest ten "przecietny" amerykanin?
                Bo skoro jest przecietny amerykanin to pewnie i przecietny Polaka - czy to taki o ktorych to rozne kawaly na swiecie kraza?

                A moze inaczej - Czy Ty sie uwazasz za przecietnego Polaka?
    • bolo2002 Re: Ciekawe będą statystyki... 18.03.24, 09:34
      Na dzis policmajstry oddaja pijanym samochody-bo jak zawsze-władza spierdo... a temat. brak przepisów wykonawczych i oto policja daje samochód pijanego- tzw. rozsądnemu na przechowanie- bo parking kosztuje. Ale numer. A ten rozsadny-zaufany- nie moze oddac go pijanemu. A co ma zrobić pijany? Ano jak ma zapasowe kluczyki-to niech ten swój zatrzymany wózek-ukradnie zaufanemu. A co z durnym policjantem wtedy? Ale to wszystko - super nasze, super polskie i jak zwykle spierdo... ne.
    • engine8t Re: Ciekawe będą statystyki... 20.03.24, 20:54
      Wy to chyba macie manie statystyk?
      A kto z was uwaza sie za staystycznego? - Reka do gory
    • tbernard Zapytajmy może ChatGPT jak to jest w innych krajac 24.03.24, 14:50
      Pytanie:
      Proszę wymienić wszystkie kraje, gdzie wysokość mandatów uzależniona jest od zamożności lub zarobków. Chodzi o kary finansowe a nie mandaty w parlamencie.

      Odpowiedź:
      "Jeśli chodzi o kary finansowe, które są uzależnione od zamożności lub zarobków, takie systemy istnieją w niektórych krajach. Poniżej wymieniam kilka przykładów:

      Szwajcaria: W Szwajcarii system mandatów finansowych, znany jako "day-fine system", polega na tym, że kara za popełnienie przestępstwa jest ustalana na podstawie zarobków sprawcy. Oznacza to, że im wyższe zarobki, tym wyższa kara finansowa. System ten ma na celu zapewnienie równości w karach i uniknięcie sytuacji, w której wysoka kara finansowa byłaby nieproporcjonalnie dotkliwa dla osób o niskich dochodach.

      Niemcy: Niemcy również stosują system mandatów finansowych, który uwzględnia zarobki sprawcy. Kara pieniężna może być dostosowana do zamożności osoby, co ma na celu zachowanie równości w wymiarze sprawiedliwości.

      Finlandia: W Finlandii istnieje podobny system, w którym wysokość mandatu finansowego za popełnienie przestępstwa jest ustalana na podstawie dochodów sprawcy. Jest to kolejny przykład systemu, który ma na celu zapewnienie równości w karach.

      W tych krajach wysokość mandatów finansowych jest uzależniona od zamożności lub zarobków sprawcy, co ma na celu zapewnienie bardziej sprawiedliwego i równego traktowania w wymiarze sprawiedliwości."


      Pytanie:
      A w jakich krajach konfiskowany jest pojazd za jazdę w stanie nietrzeźwości?

      Odpowiedź:
      "Konfiskacja pojazdu za jazdę w stanie nietrzeźwości jest stosowana w różnych krajach, jednak nie jest to powszechna praktyka na całym świecie. Poniżej wymieniam niektóre z krajów, w których taka kara jest lub była stosowana:

      Stany Zjednoczone: W niektórych stanach USA, takich jak na przykład Floryda, Teksas czy Kalifornia, istnieją przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdu za poważne naruszenia prawa drogowego, w tym za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

      Kanada: W niektórych prowincjach Kanady, takich jak Alberta czy Ontario, istnieją przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdu za jazdę w stanie nietrzeźwości.

      Australia: W niektórych stanach Australii, takich jak Nowa Południowa Walia czy Wiktoria, również istnieją przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdu za jazdę pod wpływem alkoholu.

      Nowa Zelandia: Nowa Zelandia również ma przepisy, które umożliwiają konfiskatę pojazdu za poważne naruszenia prawa drogowego, w tym za jazdę pod wpływem alkoholu.

      Warto zaznaczyć, że przepisy dotyczące konfiskaty pojazdów mogą się różnić w poszczególnych krajach i regionach, a ich skuteczność oraz stosowanie mogą się zmieniać w zależności od polityki rządowej i praktyk sądowych."


      Co za bolszewickie kraje. Nie to co Korea Północna lub Kuba, które nie zostały wymienione.

      • engine8t Re: Zapytajmy może ChatGPT jak to jest w innych k 24.03.24, 19:28
        tbernard napisał:


        > Stany Zjednoczone: W niektórych stanach USA, takich jak na przykład Flor
        > yda, Teksas czy Kalifornia, istnieją przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdu
        > za poważne naruszenia prawa drogowego, w tym za jazdę pod wpływem alkoholu lub
        > narkotyków.
        >


        W Kaliforni podobno moga zabrac za jazde bez prawa jazdy.
        Ale ze nie wolno zatrzymywac "do kontroli" bez powodu wiec policja wie ze auto niewiele warte ale jadace zgodnie z przepisami to zapewne nielagalny Meksykanin. I nic nie robia.. Bo w sumie komu to przeszkadza?
        A wiec przepis jest ale niewielu to dotyczy czy niewielu "boli"
        I taka to jest roznica pomiedzy Europa i Ameryka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka