Dodaj do ulubionych

Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard któryś.

16.08.24, 18:23

Nagranie pochodzi z przedwczoraj, z GDDKiA.
Miejsce akcji - węzeł "Wisła" na S12 w Puławach - kierowca wjechał na jezdnię w kierunku Lublina... i postanowił pojechać do Radomia.
Policja wyczyn wyceniła na 2000 złotych i 15 punktów.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 20:01


      W DE i Austrii tez sie to zdarza.....

      Wtedy OD RAZU przerywaja programy radiowe i nadaj komunikat, ze swir jedzie pod prad...........

      I powtarzaja to co 15 minut w kazdej radiostacji....

      Mandat zalezy od dodatkowych okolicznosci, czy swir spowodowal realne zagrozenie dla innych, w Austrii taka zabawa moze kosztowac ponad 2000 euro mandatu , ale do niego dochodzi czasowe odebranie prawa jazdy

      W DE w razie wypadku jest rozprawa sadowa i nie skonczy sie na mandacie ui czasowym zabraniu prawka

      tvn24.pl/polska/jazda-pod-prad-co-za-to-grozi-w-polsce-i-w-europie-ra766668-ls2455604
      • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 20:33
        No tu się ledwo udało.
        Najlepsze jest to, że tam tych zjazdów z S12 jest nawalone gęsto (to okolice Puław) i jak źle wjechał z Nadwiślanki (Waga będzie tą trasę znał - kończy się w Warszawie Wałem Miedzyszyńskim), to w stronę Lublina kolejny zjazd by miał za niecałe pięć kilometrów. No ale do zjazdu w stronę Radomia było jeszcze bliżej (mniej niż 3km - zaraz za długaśnym mostem jest), więc "rozumkował" tak, a nie inaczej.
      • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 20:43
        Ciekawe skąd ci debile się biorą. Bo u nas to raczej 1 pokolenie korzystające na codzień z autostrady. Ale tam chyba 3.
        I dalej te komunikaty słychać w radiu.
        • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 21:12
          trypel napisał:

          > Ciekawe skąd ci debile się biorą.
          Podejrzewam chów wsobny i inne zaburzenia typowe dla małych wspólnot plemiennych.

          > Bo u nas to raczej 1 pokolenie korzystające n
          > a codzień z autostrady. Ale tam chyba 3.
          > I dalej te komunikaty słychać w radiu.
          Tam (Austria, Włochy, Niemcy) autostrady były jeszcze przed wojną, więc spokojnie nawet 4 pokolenie.
          3 pokolenia więcej, żeby skumulować wady genetyczne i nieodpowiednie wychowanie.
          Zakładam, że i u nas będzie się zdarzać "raczej częściej niż rzadziej".

          W tym podlinkowanym filmie widać jednak coś innego - główny antybohater nie tyle pomylił wyjazd z wjazdem i wyjechał pod prąd, co w Niemczech zdarza się dziadkom czasami. On po prostu na wjeździe na S-kę zorientował się, że jedzie na wschód, a chciał na zachód, więc stanął w poprzek S-ki, zawrócił i postanowił pojechać 3 kilometry pod prąd (choć właściwie to mógł, jak już zawrócił, to mógł skorzystać ze zjazdu i po prostu pojechać na właściwą, północną jezdnię pod S-ką - za coś takiego by mu się te 2 koła i 15 należało, według taryfikatora).
          • dodekanezowiec Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 21:34
            15 punktów to można za niezdazenie na zielonej strzałce z Bystezyckiej w Na Ostanim Groszu (Gadowianka) zarobić. Czy gdziekolwiek indziej gdzie te żółte kamery łapią.
            • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 16.08.24, 21:39
              dodekanezowiec napisał:

              > 15 punktów to można za niezdazenie na zielonej strzałce z Bystezyckiej w Na Ost
              > anim Groszu (Gadowianka) zarobić. Czy gdziekolwiek indziej gdzie te żółte kamer
              > y łapią.

              Otóż to - liczą wtedy wjazd na czerwonym.
              A tutaj?
              Przecież widać, że to było z premedytacją, a nie przez roztargnienie... i tylko mandat? Po tym jak się 3 czy 4 osobówki mało co w niego nie wpierdoliły?

              To jest S-ka, gdyby nie zdążyli wyhamować i zjechać mogłoby się skończyć tragicznie.
        • wislok1 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 17.08.24, 17:33
          Tez nie wiem,

          jest to trudne do wyjasnienia....

          Moim zdaniem ktos byl tak rozkojarzony, oderwany od rzeczywistosci, ze nie zwrocil uwagi, ze jedzie pod prad...

          Przyczyny, ze byl nawolony lub nacpany tez sa
          • wislok1 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 17.08.24, 19:40
            Jak mialem wypadek w DE, to kobitka wjechala z drogi podporzadkowanej na droge krajowa, chcac jechac prosto na skrzyzowaniu..............

            Zeby dalej jechac podporzadkowana.....

            Fakt istnienia drogi krajowej i skrzyzowania ZIGNOROWALA..

            Po prostu pojechala prosto i walnela w moje auto...

            Ktorego nawet nie zauwazyla.....

            100 procent zaslepienia.....

            Policaje byli w szoku, ja tez,
            trzezwa,
            wierzaca,

            bo co chwila gadala Mein Gott

            Zabrali do szpitala na obserwacje
            • hrasier_2 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 20.08.24, 18:01
              wislok1 napisał:

              >
              >
              >
              > Fakt istnienia drogi krajowej i skrzyzowania ZIGNOROWALA..
              >
              > Po prostu pojechala prosto i walnela w moje auto...
              >
              > Ktorego nawet nie zauwazyla.....
              >
              > 100 procent zaslepienia.....
              >
              > Policaje byli w szoku, ja tez,
              > trzezwa,
              > wierzaca,
              >
              > bo co chwila gadala Mein Gott
              >
              > Zabrali do szpitala na obserwacje
              Hehe jak Mein Gott to wierząca🤣 A którego boga wysławiała?
              • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 20.08.24, 18:17
                hrasier_2 napisał:

                > Hehe jak Mein Gott to wierząca🤣 A którego boga wysławiała?

                Jak południowe Niemcy/Austria to tego samego satanistycznego bożka, co ty, który to bożek z Pismem Świętym ma tyle wspólnego, co dom publiczny z domem.
      • bywalec.hoteli Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 18.08.24, 21:25
        Czasami niemieckie rozwiązania nie są zle
    • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 17.08.24, 08:20
      Ale Ci ludzie co jego prawym jechali to straszne chuje.
      • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 17.08.24, 10:55
        galtomone napisał:

        > Ale Ci ludzie co jego prawym jechali to straszne chuje.

        To swoją drogą, ale tylko kierowca ciężarówki widział na prawym dobrze, co się na lewym dzieje.
      • dodekanezowiec Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 18.08.24, 21:41
        galtomone napisał:

        > Ale Ci ludzie co jego prawym jechali to straszne chuje.

        A sorry - nie żeby się czepiać językowo; obrocmy w zart - "Ci" to inaczej "Tobie", a ci ludzie to inaczej te człowieki.
        Natomiast z kolei bardzo pochwalam brak błędu ortograficznego w wulgaryzmie :)
        • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 11:20
          Pewnie mu słownik w telefonie poprawił. Ja z założenia nie stosuje form pisanych wielką literą zwracając się do kogoś, bo uważam je za pretensjonalne, a i tak mi skurwiel poprawia.
    • klemens1 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 19.08.24, 18:09
      No i oczywiście lewy pas, bo z jego perspektywy to przecież prawa strona.
      Niesamowite jest to, że jechał twardo na czołówkę, mimo że nie miał prawa jechać pod prąd.
      Ale jak spróbujesz przejechać przez przejazd kolejowy, zanim szlaban się do końca nie otworzy ...
    • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 04.09.24, 21:08
      Chyba pasuje tylko trochę do tytułu wątku
      Bo tu raczej pobłażliwośc sądu dla swoich jest
      niezalezna.pl/polityka/zajechal-droge-kierowcy-tir-a-i-doszlo-do-kolizji-prokuratura-umorzyla-sprawe-marszalka-geblewicza-z-po/525560
      Czym się po różni od pisu? Po cholera urządzać kosztowne wybory. Niech się sami zmieniają rotacyjnie co pare lat i wyjdzie na to samo
      • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 04.09.24, 21:41
        trypel napisał:

        > Chyba pasuje tylko trochę do tytułu wątku
        > Bo tu raczej pobłażliwośc sądu dla swoich jest
        > niezalezna.pl/polityka/zajechal-droge-kierowcy-tir-a-i-doszlo-do-kolizji-prokuratura-umorzyla-sprawe-marszalka-geblewicza-z-po/525560
        > Czym się po różni od pisu? Po cholera urządzać kosztowne wybory. Niech się sami
        > zmieniają rotacyjnie co pare lat i wyjdzie na to samo
        >

        Ej, wolnego!
        Tutaj chodziło o spowodowanie kolizji drogowej, a pisowska prokuratura od razu wytoczyła "najcięższe działa", czyli "katastrofę w ruchu lądowym" (zagrożenie karą - do 12 lat pierdla).
        Myślę, że wystarczyłoby w tym wypadku "umyślne naruszenie przepisów PoRD, skutkujące spowodowaniem zagrożenia w ruchu" i spokojnie dostałby wyrok w zawiasach (do 2 lat), który przekreśliłby dalsze sprawowanie przez niego funkcji (bo skazany za przestępstwo umyślne nie może pełnić funkcji publicznej).
        A tak... napierdalali z armaty do komara i teraz stwierdzają, że nie było co wyciągać armaty na komara - co jest raczej oczywiste.
        Winni bandytę drogowego oskarżyć o bandytyzm drogowy (występek), a nie o usiłowanie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym (zbrodnia), to by coś z tego wyszło.
        • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 04.09.24, 23:19
          No czyli jedni przegieli w jedną a drudzy że nic się nie stało..
          To samo bydlo. Zwłaszcza biorąc pod uwagę czym się szanowny pan zajmował to z zasady powinien być ostrzej traktowany za takie przewinienia
          A ja jestem dzisiaj wściekły generalnie bo pieprzona lufthansa odwołała mi poranny lot z Manchesteru i powinienem być s domu o 14.00 a właśnie dotarłem. A na 9.30 mam być w Pradze. Ma szczęście autem. Chujnia z grzybnia. Idę spać
          • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 04.09.24, 23:49
            trypel napisał:

            > No czyli jedni przegieli w jedną a drudzy że nic się nie stało..
            > To samo bydlo.

            Nie można kogoś oskarżyć dwa razy o to samo.
            Dlatego prokuratury bardzo ostrożnie szafują najmocniejszymi zarzutami, bo jak te się w sądzie nie utrzymają, to będzie z tego dupa, a nie sprawa. Po przedstawieniu zarzutów jest już właściwie "pozamiatane". No chyba, że prokurator wycofa z sądu akt oskarżenia na mocy specustawy, jak to było z Obajtkiem (dla którego całą tą specustawę uchwalono) - wtedy może nie dojść do kompromitacji prokuratury (albo do skazania podejrzanego, którego nie chce się skazać).

            > Zwłaszcza biorąc pod uwagę czym się szanowny pan zajmował to z z
            > asady powinien być ostrzej traktowany za takie przewinienia

            Tego przecież nie kwestionuję.
            Taką mamy procedurę karną, że nawet zabójcę czasami oskarża się o nieumyślne spowodowanie śmierci, jak nie ma jednoznacznych dowodów na umyślność jego działania.
            Wytaczanie "najcięższych armat" w tym wypadku było naprawdę "grubo" i choć patafian zasłużył na karę i odebranie uprawnień, to zaszkodziło to sprawie, zamiast jej pomóc.

            > A ja jestem dzisiaj wściekły generalnie bo pieprzona lufthansa odwołała mi pora
            > nny lot z Manchesteru i powinienem być s domu o 14.00 a właśnie dotarłem. A na
            > 9.30 mam być w Pradze. Ma szczęście autem. Chujnia z grzybnia. Idę spać

            Brej nocy!
        • tbernard Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 15:13
          qqbek napisał:

          > trypel napisał:
          >
          > > Chyba pasuje tylko trochę do tytułu wątku
          > > Bo tu raczej pobłażliwośc sądu dla swoich jest
          > > niezalezna.pl/polityka/zajechal-droge-kierowcy-tir-a-i-doszlo-do-kolizji-prokuratura-umorzyla-sprawe-marszalka-geblewicza-z-po/525560
          > > Czym się po różni od pisu? Po cholera urządzać kosztowne wybory. Niech si
          > ę sami
          > > zmieniają rotacyjnie co pare lat i wyjdzie na to samo
          > >
          >
          > Ej, wolnego!
          > Tutaj chodziło o spowodowanie kolizji drogowej, a pisowska prokuratura od razu
          > wytoczyła "najcięższe działa", czyli "katastrofę w ruchu lądowym" (zagrożenie k
          > arą - do 12 lat pierdla).

          Napisane jest, że "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym; czyn zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności". Nie wywołanie katastrofy tylko niebezpieczeństwa, czyli zagrożenia taka katastrofą.
          Dla mnie jest sprawa oczywista, gość powinien ponieść surowe konsekwencje i powinien być politycznie i biznesowo skończony. Skończony powinien być też ten kto odpowiada za umorzenie.
      • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 06:40
        trypel napisał:

        > Chyba pasuje tylko trochę do tytułu wątku
        > Bo tu raczej pobłażliwośc sądu dla swoich jest

        Echem... jakiego sądu??? Co ma sąd do tego, jak sprawy jeszcze nawet nie dotykał? Przeca pisze jak byk, że PROKURATURA umorzyła.

        A umorzyła, bo jak napisał Kubek, wybrali sobie kiepski paragraf. Oskarżyć można praktycznie dowolnie... problem polega na tym, że potem trzeba to UDOWODNIĆ przed sądem, że z to właśnie ten konkretny paragraf czy paragrafy zostały naruszone.

        Mądra prokuratura zaczęłaby z mniejszej rury, bo w górę (rozszerzyć akt oskarżenia) zawsze można.

        Więc, jak zaczynasz od czegoś co NA PEWNO możesz dowieść przed sądem a np. z opinii biegłych pokazuje się bardziej "interesujący" obraz, to dokładasz paragrafy.... w drugą stronę to tak nie działa.

        Niestety, nie pierwszy to raz, gdy przez polityczne zaangażowanie prokuratury i chęć podlizania się tym wyżej cała sprawa pada.

        Nie tylko sądownictwo jest do bardzo głębokiej reformy (a że i SN i TK trzeba tworzyć na nowo, to warto by WRESZCIE FAKTYCZNIE zająć sie całym systemem. W tym rozjebać w dupu to jak u nas jest skonstruowana prokuratura, bo to też jest chore - choćby instytucja aresztu tymczasowego... w połączeniu z niewydolnym systemem sądzenia to po prostu jest narzędzie opresji, którym być nie powinno).
        • hrasier_2 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 07:50
          galtomone- spoko Bodnar czyści prokuraturę. Wymiana sędziów też idzie. Za cztery lata będzie pięknie, będzie cudownie. Będzie chciało się żyć. Autostrady do samego nieba, ludzie będą mieli pracę, pieniądze. Będzie bajka.
          • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 08:51
            Ech... usiłujesz być zabawnie złośliwy, ale nieudolnie. Ja o niebie Ty o chlebie.

            Po pierwsze - jaka wymiana sędziów??? O czym Ty gości pierdzielisz?

            Czy jak Prezydent podpisze nominację sędziowską dla Kowalskiego (piekarza od 30 lat z dziada pradziada) bo dam mu taki papierek z nagłówkiem KRS to to będzie wg Ciebie sędzia i do tego prawidłowo mianowany?

            Po drugie - co istotniejsze - co ma ewentualne "czyszczenie prokuratury" (tak btw to na czym konkretnie polega, kogoś zwolniono???) do faktycznej zmiany systemu sprawiedliwości w PL o którym pisałem.

            Tak by to było obiektywnie niezależne i faktycznie sprawne.
            • hrasier_2 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 09:19
              Czyszczenie w prokuraturze jest już od stycznia. Sędziowie z nominacji prezydenta. Gdyby się nie wpierdzialał to by PIS zrobił do końca reformę sądowniczą. Ja wiem że chcesz koniecznie uzasdnić że to wina prokuratury i trzeba ją rozwalić. Bo to twoje myślenie. Ale zmiana systemu i prawa nie tylko leży w gestii sędziów i prokuratorów. Ale dawaj czadu co tam.
              • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 09:58
                hrasier_2 napisał:

                > Czyszczenie w prokuraturze jest już od stycznia.

                Ale jakieś konkrety na czym polega? Bo w tym brzmieniu oznacza wydpupianie ludzie z pracy.

                A bez konkretnej informacji o która prosze to tylko "hasłeko".

                > Sędziowie z nominacji prezy
                > denta.

                Co sędziowie z nominacji prezydenta?

                BTW: nie wiem czy wiesz ale WSZYSCY SĘDZIOWIE są z nominacji prezydenta.

                Ponawiam pytanie prosząc o JASNĄ I KONKRETNĄ odpowiedź:

                Czy jak Prezydent podpisze nominację sędziowską dla Kowalskiego (piekarza od 30 lat z dziada pradziada) bo dam mu taki papierek z nagłówkiem KRS to to będzie wg Ciebie sędzia i do tego prawidłowo mianowany?


                > Gdyby się nie wpierdzialał to by PIS zrobił do końca reformę sądowniczą.

                Ale po to mamy Prezydenta żeby się właśnie wpierdzielał. Przynejmniej teoretycznie - w naszym systemie poliytycznym prezydenta wybiera naród a nie partia i w imieniu (i dla) narodu działać powinien.

                > Ja wiem że chcesz koniecznie uzasdnić że to wina prokuratury

                Nie musze uzasadniać. Prokurator sam to uzasadnił umarzając, niestety.

                > i trzeba ją rozwa
                > lić. Bo to twoje myślenie. Ale zmiana systemu i prawa nie tylko leży w gestii s
                > ędziów i prokuratorów. Ale dawaj czadu co tam.

                Owszem, trzeba. Ale nie z powodu powyżej tylko dlatego, że działa źle, podlega naciskom, nie ma zaufania społecznego i wielu, wielu innych.

                Sens to jednak będzie mieć tylko wtedy gdy zmiany będą dotyczy zarówno sądów jak i prokuratury. Zmiana kawałka nic nie da.

                A wracając do "reformy" (celowo w "") którą zawetował Andrzej, to "reforma" była tylko z nazwy. Nic nie miało być lepiej, tylko bardziej zależnie od grupy ludzi trzymającej władzę polityczną.

                Ty się chłopie ciesz, że zawetował, bo gdyby nie i gdyby obecna koalicja miała takie możliwości jakie chciało mieć PiS to mogłoby się nam faktycznie czkawką odbić.

                Politycy nie mogą być poza kontrolą. A niestety są. Zobacz jak przez 8 lat PiS zmienił państwo. Pod hasełkami o patriotyzmie udało mu się zbudować system okradania polaków (praktycznie) bez konsekwencji.

                Jedynie komuniści nakradli więcej (ale rządzili dłużej), choć jednostkowo to nikt za PRL takich majątków jak za poprzedniej władzy nie zrobił.
                Można więc powiedzieć, że (przy całych ich wadach) chociaż tak bezczelni w tym nie byli.
        • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 09:41
          > A umorzyła, bo jak napisał Kubek, wybrali sobie kiepski paragraf. Oskarżyć można
          > praktycznie dowolnie... problem polega na tym, że potem trzeba to UDOWODNIĆ
          > przed sądem, że z to właśnie ten konkretny paragraf czy paragrafy zostały naruszone.

          No ale chwila, skoro to zostało uwalone na etapie postępowanie prokuratorskiego, to przecież prokuratura może w dowolnym momencie zdecydować, o co właściwie chce typa oskarżyć, i jak trzeba to zmienić kwalifikację czynu w akcie oskarżenia.

          Zresztą, sąd przy wydawaniu wyroku też może dokonać zmiany kwalifikacji czynu.
          • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 13:29
            Nie wiem czy to takie proste/mozliwe, skoro już postawiała zarzuty. To sie chyba da zrobić przed postawieniem.

            A sąd moze zmienić kwalifikacje czynu ale tez jakimś ograniczonym zakresie. A tu by nie bylo jak udowodnic winy.

            O ile wiem to nie moze potem w trakcie wymyslac, ze jak z tego paragrafu sie nie udalo, to uwalimy Cie z innego skoro juz cie mamy.
            • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 13:42
              > Nie wiem czy to takie proste/mozliwe, skoro już postawiała zarzuty.
              > To sie chyba da zrobić przed postawieniem.

              Karnistą nie jestem, ale przed wniesieniem aktu oskarżenia prokurator może chyba zmienić postawione zarzuty bez żadnego problemu.
              • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 13:49
                vogon.jeltz napisał:

                > Karnistą nie jestem, ale przed wniesieniem aktu oskarżenia prokurator może chyb
                > a zmienić postawione zarzuty bez żadnego problemu.

                Tylko jest jeden drobny myk misiu :-)
                Zbrodniami zajmuje się "z difoltu" prokuratura Okręgowa (Wydział V śledczy), występkami zaś Rejonowa.
                Jak się sprawą zbrodni zajęła Okręgówka, to wrócić to do Rejonowej, z inną klasyfikacją czynu, byłoby po prostu trudno.
                • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 15:42
                  qqbek napisał:

                  > vogon.jeltz napisał:
                  >
                  > > Karnistą nie jestem, ale przed wniesieniem aktu oskarżenia prokurator moż
                  > e chyb
                  > > a zmienić postawione zarzuty bez żadnego problemu.
                  >
                  > Tylko jest jeden drobny myk misiu :-)
                  > Zbrodniami zajmuje się "z difoltu" prokuratura Okręgowa (Wydział V śledczy), wy
                  > stępkami zaś Rejonowa.
                  > Jak się sprawą zbrodni zajęła Okręgówka, to wrócić to do Rejonowej, z inną klas
                  > yfikacją czynu, byłoby po prostu trudno.


                  W sensie, że siara, nie wypada i będą podśmiechujki a nie tylko chu... ?
                • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 16:25
                  > Jak się sprawą zbrodni zajęła Okręgówka, to wrócić to do Rejonowej,
                  > z inną klasyfikacją czynu, byłoby po prostu trudno.

                  Jak mówiłem: nie jestem karnistą, wiadomo - ale niby czemu byłoby trudno?
                  • tbernard Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 15:08
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Jak się sprawą zbrodni zajęła Okręgówka, to wrócić to do Rejonowej,
                    > > z inną klasyfikacją czynu, byłoby po prostu trudno.
                    >
                    > Jak mówiłem: nie jestem karnistą, wiadomo - ale niby czemu byłoby trudno?

                    Trudno tylko w kraju, gdzie zawodowo prawem zajmują się ludzie całkowicie skorumpowani i do tego intelektualne odpady. Widać jak na dłoni, że bandzior drogowy usiłuje dokonać katastrofy w ruchu lądowym (bo czym niby jest gwałtowne zatrzymanie ruchu na jednym z pasów drogi ekspresowej) a skorumpowane sądownictwo z prokuraturą zaczyna debilną zabawę, że to tylko potencjalnie a nie realnie (czyli strzelający w tłumie na chybił trafił w zasadzie nie robi żadnego zagrożenia o ile nikogo nie trafi i jedynie można mu zarzut postawić w stylu nieprzepisowe obchodzenie się z bronią, czy coś w tym stylu). Gość powinien do pierdla pójść i dostać dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i zakaz wykonywania jakiegokolwiek zawodu związanego z rządzeniem. W normalnym kraju byłby już politycznie całkowicie skończony. Całkowicie skończony byłby też prokurator umarzający śledztwo przeciw bandycie.
                    • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 15:51
                      Kim jesteś zawodowo?
                      • tbernard Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 18:39
                        galtomone napisał:

                        > Kim jesteś zawodowo?

                        Czy to ma jakieś znaczenie, gdy trypel pokazał jak na dłoni do czego "zdolni" są polscy prawnicy? Bandzior nagrany i jak na dłoni każdy normalny widzi a te mendy w prawniczych togach jakąś słowną żonglerką sprawiają, że bandziorowi ma to ujść na sucho. W dodatku to bandzior z rządu co ma wpływ na losy milionów ludzi.
      • only_the_godfather Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 07:16
        Jak się stawia zarzuty z dupy to tak potem jestem, ale oczywiście wina sądu. Jakby prokurator postawił adekwatny zarzut to by się to utrzymało w sądzie. Tutaj nie było żadnej katastrofy w ruchu, no może jakby tak zajechał drogę autobusowi z pasażerami, to jeszcze by się ten zarzut mógł utrzymać. Wystarczyło postawić odpowiedni zarzut tak jak napisał qqbek, który utrzymałby się w sądzie.
        • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 08:52
          Czyli ta prokuratura to tacy bezmózgi debile?
          tvn24.pl/szczecin/goleniow-zarzut-dla-kierowcy-ktory-zajezdzal-droge-hamowal-w-koncu-zaczal-gonic-kierowce-na-drodze-ekspresowej-st7949978
          • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 08:54
            trypel napisał:

            > Czyli ta prokuratura to tacy bezmózgi debile?

            U Ciebie w historii zawodowej wszyscy byli świetni, uczciwi, genialni, itd. Czy może zdarzyło się jednak, że trafiałeś na kogoś kto był debilem?
            • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 08:59
              No (otwierało mi się długo) - sytuacja podobna ale jednak nie taka sama.
              Na filmie z Goleniowa jednak widać więcej - COFAJĄCE auto pod prąd, auta, które omijają pasem awaryjnym, auta zmuszone do manewrów, które na takiej drodze nie powinny mieć miejsca.

              TO WIDAC! TO JEST FAKT!

              Być może w przypadku o którym rozmawiamy też tak było (byłbym zdziwiony, gdyby tam nikt nie musiał hamować, itd.) Ale to domniemanie a nie fakt, który zaistniał i można go udowodnić.
              Najwyraźniej prokuratorowi nie udało się zebrać dodatkowych dowodów (np. filmików innych kierowców), które by to potwierdziły.
          • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 13:52
            trypel napisał:

            > Czyli ta prokuratura to tacy bezmózgi debile?
            > tvn24.pl/szczecin/goleniow-zarzut-dla-kierowcy-ktory-zajezdzal-droge-hamowal-w-koncu-zaczal-gonic-kierowce-na-drodze-ekspresowej-st7949978

            Na to wychodzi.
            Dopóki nie dodamy bandytyzmu drogowego do kodeksu karnego, to będą próby "walenia z armat do komarów".
            Nie ma szansy, żeby myślący prokurator postawił taki zarzut.
            • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 15:34
              A może myślenie nie ma nic do rzeczy
              Albo jest mniej ważne od partyjnej linii
              Niezależnie od partii
              • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 15:47
                Głupi i źli ludzie zdarzają się wszędzie - w każdej partii, religii, z każdym światopoglądem.

                Dlatego system (sądów / prokuratury / itd.) powinien być zbudowany tak, by z jednej strony mieć do ludzi zaufanie a z drugiej była szansa kontroli i wyciągania konsekwencji.

                Dlatego uważałem i uważam, że zasługiwaliśmy (i przed 2015 i tym bardziej teraz) na prawdziwą reformę i przebudowę.

                Widać co nie działało, widać co zepsuto a do tego kiedyś jeszcze była wymówka "no ale SN czy TK działa dobrze". Przez 8 lat zdupiono wszystko, od samej góry po dół, więc trzeba z tej opcji skorzystać.

                Oby obecna władza miała do tego wolę i wiedzę oraz szansę na realizację

                • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 17:19
                  Pewnie nie ale jakbyś zajrzał teraz na fora dyskusyjne pp drugiej stronie to można wyczytać coś takiego- pis w swoim zadufaniu zakładał wieczne rządy i poustawiał funkcjonowanie pewnych procesów tak że teraz za to sam dostaje po dupie. Bo nie zakładał że kiedyś trafi do opozycji.

                  A to już mój dopisek - i teraz następcy wykorzystują to bez mrugnięcia okiem w ten sam sposób. I tak będę robili aż do swojej przegranej. Chyba że zmądrzeją w co bardzo wątpię
                  • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 19:16
                    > A to już mój dopisek - i teraz następcy wykorzystują to bez mrugnięcia okiem
                    > w ten sam sposób. I tak będę robili aż do swojej przegranej

                    Etam twój. Ja od początku wiedziałem, że wszelkie wynalazki np. zwiększające kontrolę nad obywatelami nie zostaną skasowane, bo władza - jakakolwiek - tak sama z siebie nigdy z takich narzędzi nie rezygnuje. Patrz nawet głupi rejestr ciąż, który za pisiorów był "narzędziem opresji wobec kobiet", a nagle stał się "ważnym elementem bezpieczeństwa kobiety ciężarnej".

                    Tu potrzebne jest rozwiązanie rewolucyjne, takie jak po upadku komuny, gdzie praktycznie cały ustrój oraz całe prawo stworzono od nowa.
                    • trypel Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 20:27
                      Mój w sensie ze nie to co tam piszą.
                • nousecomplaining Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 17:44
                  > Oby obecna władza miała do tego wolę i wiedzę oraz szansę na realizację
                  Oby. Bo na razie ch..wo im wychodzi. Wqrwia mnie to, że zawsze są obietnice przedwyborcze typu "my to zakończymy, my to rozwiążemy, my wiemy, jak to naprawić" itp. itd. Potem słyszę kolejny raz, że "to jest trudne, to nie jest takie proste, trzeba szukać rozwiązań" itp. itd. Do porzygania. Dobrze wiedzieli wcześniej, jak to wygląda i jakie to będzie trudne. No ale święty Graal zawsze ponad wszystko, zdobyć władzę. Powiedzieć i obiecać można (trzeba!) wszystko, a potem się będziemy tłumaczyć, że to wszystko zjebali ci poprzedni. No to qrwa jak nie potraficie tego naprawić, to po ch. się pchacie do władzy? Aha, sorki, czyli nie chodzi o spełnianie obietnic broń boże? Patrzcie, jacy jesteśmy wspaniali. I żyjcie w swoim żyćku, a my będziemy dalej w swoim ŻYCIU.
                  • dodekanezowiec Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 18:24
                    Ale z drugiej strony wreszcie urła coś mądrego dziś pewien wiceminister powiedział. Ze kredyt 0 procent spowoduje wzrost cen.
                    • nousecomplaining Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 18:32
                      > Ze kredyt 0 procent spowoduje wzrost cen.
                      Aaa, no to się chwali, mądry człowiek jest.
                      • galtomone Kredyt 0% - rozdarty jestem ... 06.09.24, 07:37
                        nousecomplaining napisał(a):

                        > > Ze kredyt 0 procent spowoduje wzrost cen.
                        > Aaa, no to się chwali, mądry człowiek jest.


                        Z tym kredytem 0% to ja mam kłopot natury moralnej...

                        Jasnym jest, że takie programy tylko windują ceny mieszkań... bo więcej mieszkań sie przez nie nie buduje.

                        Ale...

                        Ci co już maja mieszkanie i spłacają kredyt czy spłacili...
                        Ci co maja więcej niż jedno i wynajmują....

                        No to tacy ludzie to powinni sie modlic, żeby ten kredyt sie wydarzył.
                        • nousecomplaining Re: Kredyt 0% - rozdarty jestem ... 06.09.24, 09:23
                          > No to tacy ludzie to powinni sie modlic, żeby ten kredyt sie wydarzył.
                          Nie bardzo kumam.
                          BTW, w temacie spłacających kredyty "frankowe" - banki faktycznie się boją procesów i idą totalnie na ugody. Do kumpla ostatnio bank zaczął wydzwaniać z propozycją (kumpel nic w tym temacie do banku nie zgłaszał), dzwonili co tydzień z nową kwotą. Miał jeszcze do spłacenia 200k, najpierw zaproponowali, że zwróci tylko 130, potem że 90, potem że 30 albo nawet 25k. Kumpel w końcu pogadał ze znajomym prawnikiem i jak on się skontaktował z bankiem jako kancelaria, to bank stwierdził, że kumpel nie musi już nic spłacać, tylko podpisać papier, że nie będzie wnosił żadnych roszczeń. Prawnik mu poradził, żeby walczył dalej, to potrwa kilka lat, ale jeszcze mu zwrócą kasę. Kumpel stwierdził, że chce mieć po prostu święty spokój i podpisał papiery. Zero już do spłaty i jest szczęśliwy.
                          • trypel Re: Kredyt 0% - rozdarty jestem ... 06.09.24, 09:29
                            Dokladnie tak.
                            Tak się pozbyłem kredytu frankowego sprzedałem mieszkanie i spłaciłem wszystkie inne.
                            Uważam że wzięcie kredytu frankowego było jedna z najlepszych decyzji finansowych jakie podjąłem w życiu. Kredyt wzięty na 110% wartości mieszkania (takie kiedys dawali), mieszkanie wynajęte i przez 16 lat nie dołożyłem złotówki do raty. Na koniec sprzedałem, spłaciłem kredyt za dom i inne mieszkanie.
                            Super sprawa :)
                          • galtomone Re: Kredyt 0% - rozdarty jestem ... 06.09.24, 09:30
                            nousecomplaining napisał(a):

                            > > No to tacy ludzie to powinni sie modlic, żeby ten kredyt sie wydarzył.
                            > Nie bardzo kumam.

                            To oczywiste drogi Watsonie.

                            Jak stworza działający program budowy nowych mieszkan to na rynku zacznie byc ich coraz wiecej.
                            To oznacza spadek cen wszystkich nieruchomosci.

                            Zatem jak masz jeszcze do splaty X zł i 2o lat placenia przed soba to raczej nie chcesz, by twoja chata z roku na rok byla warta coraz mniej... bo kredyt zostaje (troche jak w przypadku franka, kiedy cena mieszkania stala, ale wartosc kredytu do splaty rosla po zmianie kursu)

                            A jak masz splacone lub wiecej niz jedno to tez raczej wolisz, zeby wartos tego majatku rosla a nie spadala.

                            Kredyt 0% (i podobne) gwarantuje bezpieczenstwo takich inwestycji - od tego mieszkań nie przybywa...

                            • nousecomplaining Re: Kredyt 0% - rozdarty jestem ... 07.09.24, 17:32
                              > To oczywiste drogi Watsonie.
                              Aaa, no tak, teraz pokumawszy.
                  • hrasier_2 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 06.09.24, 09:52
                    nousecomplaining napisał(a):

                    > > Oby obecna władza miała do tego wolę i wiedzę oraz szansę na realizację
                    > Oby. Bo na razie ch..wo im wychodzi. Wqrwia mnie to, że zawsze są obietnice prz
                    > edwyborcze typu "my to zakończymy, my to rozwiążemy, my wiemy, jak to naprawić"
                    > itp. itd. Potem słyszę kolejny raz, że "to jest trudne, to nie jest takie pros
                    > te, trzeba szukać rozwiązań" itp. itd. Do porzygania. Dobrze wiedzieli wcześnie
                    > j, jak to wygląda i jakie to będzie trudne. No ale święty Graal zawsze ponad ws
                    > zystko, zdobyć władzę. Powiedzieć i obiecać można (trzeba!) wszystko, a potem s
                    > ię będziemy tłumaczyć, że to wszystko zjebali ci poprzedni. No to qrwa jak nie
                    > potraficie tego naprawić, to po ch. się pchacie do władzy? Aha, sorki, czyli ni
                    > e chodzi o spełnianie obietnic broń boże? Patrzcie, jacy jesteśmy wspaniali. I
                    > żyjcie w swoim żyćku, a my będziemy dalej w swoim ŻYCIU.
                    Trzeba mieć niezłą wyobraźnię by wierzyć w obietnice wyborcze. Za cztery lata będzie koniec świata. I tak wkoło wojtek.
        • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 08:53
          Tak jest.

          Gdyby nie było umorzenia, to trwałoby to jeszcze kilka lat, kosztowało podatników dodatkowe złotówki a efekt na końcu byłby taki sam. Tylko zamiast prokuratury zrobiłby to sąd.
          • hrasier_2 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 06.09.24, 10:14
            Wierzyć w sprawiedliwość w tym kraju. To wierzyć w to że we więźniu siedzą sami niewinni.
            • galtomone Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 06.09.24, 12:41
              hrasier_2 napisał:

              > Wierzyć w sprawiedliwość w tym kraju. To wierzyć w to że we więźniu siedzą sam
              > i niewinni.

              Nie ma takiego kraju na świecie, gdzie ktoś niewinny nie siedzi. Żaden system nie jest idealny.
          • tbernard Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 18:40
            galtomone napisał:

            > Tak jest.
            >
            > Gdyby nie było umorzenia, to trwałoby to jeszcze kilka lat, kosztowało podatnik
            > ów dodatkowe złotówki a efekt na końcu byłby taki sam. Tylko zamiast prokuratur
            > y zrobiłby to sąd.

            Czyli potwierdzasz to co od lat piszę, że sądownictwo jest skorumpowane.
            • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 19:29
              tbernard napisał:

              > Czyli potwierdzasz to co od lat piszę, że sądownictwo jest skorumpowane.

              To nie korupcja.
              To coś, co nazwałbym "klapkami na oczach".
              Plus przepracowanie.
              W sądach jest teraz taki burdel, po 8 latach "reformowania" przez "reformatołów" z Zoolidarnej, że nikt, kto tego nie widzi (przynajmniej od czasu do czasu) z bliska, by nie uwierzyłby.
              • tbernard Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 21:22
                To patologia jeszcze sprzed "reformatorskich" pisuarowców. Pisuarowcy nałgali, że będą reformować a w rzeczywistości im chodziło tylko aby nawciskać tam swoich posłusznych woli wodza. Patologia środowiska prawniczego to coś znacznie głębszego niż przepychanki: PiS, PO, KO, lewica i cała reszta. To coś w rodzaju niewyleczonej i zmutowanej zarazy odziedziczonej po PRL.
                • qqbek Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 07.09.24, 23:33
                  tbernard napisał:

                  > To patologia jeszcze sprzed "reformatorskich" pisuarowców. Pisuarowcy nałgali,
                  > że będą reformować a w rzeczywistości im chodziło tylko aby nawciskać tam swoic
                  > h posłusznych woli wodza. Patologia środowiska prawniczego to coś znacznie głęb
                  > szego niż przepychanki: PiS, PO, KO, lewica i cała reszta. To coś w rodzaju nie
                  > wyleczonej i zmutowanej zarazy odziedziczonej po PRL.

                  Osobiście mam wielki szacunek do "starszych datą" sędziów Sądów Rejonowych.
                  Więc nie, nie zgodzę się z tobą.
                  Może i część środowiska jest rzeczywiście do dupy, nastawiona na kariery i personalne gierki, ale nadal jest sporo ludzi, którzy dzień w dzień, rok w rok, dekada w dekadę odwalają solidną robotę.
                  PiS rzeczywiście zrobiło w sądownictwie najgorsze, co tam można było zrobić - wynosząc na piedestał pozbawionych jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego karierowiczów.
                  Tyle, że tacy są wszędzie.
                  W urzędach.
                  W policji
                  W prokuraturach.
                  W sądach.
                  A także (a może przede wszystkim, w końcu to ich "naturalne środowisko") w korporacjach.

                  Sędziowie dowiedli, w trakcie tych podłych 8 lat, że potrafią się zorganizować, postawić pełzającemu zamachowi stanu i za to mam dla nich wielki szacunek.

                  Może i patologia "czasów PRL" częściowo dotyka też sądów, ale dokładnie to samo można powiedzieć o całości naszego społeczeństwa. Prawie 35 lat po PRL ("szyld" zmieniliśmy dopiero w grudniu 1989) ten PRL trzyma się mocno. Najmocniej zaś w jednym ze związków zawodowych, w jednej z partii politycznych... i w mentalności wyborców tejże, z których 2/3 są już po 50-tce. To to tętniące gdzieś w trzewiach tego narodu pragnienie bycia trzymanym za mordę. To mentalność chłopa pańszczyźnianego, którego co prawda pan zdzieli czasem batem, ale za bardzo pracować nie trzeba (bo lepiej pracę markować, niż pracować), ale za to łaskawy pan, wraz z plebanem, rzucą coś czasem "swojemu ludowi"... czy to sakrament, czy jałmużnę, albo "wolniznę".

                  Do czego dążę - tzw. "polska mentalność" nie jest moim zdaniem pochodną PRL, to pochodna jeszcze dawniejszych wydarzeń, które na wieki ukształtowały pewien "mindset", który zdominował nasze losy na wieki (a który, na całe szczęście dla nas, powoli odchodzi w zapomnienie).

                  Znam "bezmiar niesprawiedliwości" z autopsji i wiem, jak wiele jest w nim do zrobienia. Mam też świadomość tego, że poprzednie rządy PO nie zrobiły nic, żeby sytuację poprawić, ale do kurwy nędzy, nie wrzucaj tutaj PiS i PO do jednego "worka". To nie ta liga. Z jednej strony były zaniedbania, z drugiej celowe rozpierdalanie całego systemu po to, by zastąpić go służalczym ersatzem.
    • waga173 Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 09:42
      A ja Was wkurwie, bo uwazam ze to nie wina kierowcy! tylko chujow co zaprojektowali i ZATWIERDZILI projekt dwulistnej koniczynki. Zjazd i wjazd na pozal sie Boze droge szybkiego ruchu odbywa sie wedlug zasad powolnego ruchu ze wsi gdzie wylungli sie te projektanty. Wjazd i zjazd z tej kurwa autostrady powinien byc taki zeby takie sytuacje uniemozliwil. Juz Wislok pokazywal wjazd i zjazd po tym samym slimaku gdzie dwa kierunki ruchu byly tak zaprojektowane ze az sie prosilo o jazde pod prad, bo rozdzielone byly jakims kurwa niewyraznym czyms kiedys bialym na srodku asfaltu a o dluuuugim pasie rozbiegowym wyprowadzajacym na wprost i zapobiegajacym karkolomnemu na trzy tempa skrecie w lewo juz nie wspomne.
      • vogon.jeltz Re: Pobłażliwość Policji - odcinek pierdyliard kt 05.09.24, 11:24
        Może wystarczyłoby, gdyby na początku rozbiegówki postawić te takie separatory pasów drogowych (nie wiem, jak to się fachowo nazywa). Chociaż obawiam się, że w tym akurat przypadku typ objechałby separatory, zawrócił i dalej walił pod prąd.
    • galtomone hrasier_2 - i jak? Odpowiesz czy głowa w piasek? 07.09.24, 08:15
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,178003461,178003461,Poblazliwosc_Policji_odcinek_pierdyliard_ktorys_.html?p=178069872
      Nadal czekam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka