Dodaj do ulubionych

Sebix przemówił

21.05.25, 05:52
m.youtube.com/watch?v=zGVovQFfnek&t=10s&pp=ygUWd3l3aWFkIHogc2ViYXN0aWFuZW0gbQ%3D%3D
Co za didaskalia...
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: Sebix przemówił 21.05.25, 10:23
      Szkoda oglądać, generalnie to on odczytał coś co mu wcześniej przygotowano, prawdopodobnie przez prawnika, nie ma żadnych trudnych pytań. Oczywiście Seba, sam się dalej pogrąża i sam sobie zaprzecza. Raz mówi, że wyjechał do Dubaju z żoną bo w Polsce zrobiono na niego nagonkę, za chwilę mówi, że wyjechał na targi do Dubaju i ten wyjazd miał planowany od dawna. Twierdzi, że jechał 160-170 (to i tak za szybko bo na tym odcinku mimo, że są trzy pasy ruchu obowiązuje ograniczenie do 110km/h) i oczywiście, biegli, czy eksperci z firm zajmujących się rekonstrukcją wypadków się nie znają. Ekstradycji dokonano nielegalnie według niego, władze ZEA złamały prawo tak samo interpol który ścigał go czerwoną notą. Generalnie to on jest biedny, prześladowany, to nie on spowodował ten wypadek a teraz winę zrzuca się na niego, cierpi on i jego rodzina, żona, rodzice siostry, bo są prześladowani i wytykani.To tak w skrócie bo oglądać nie ma sensu. Sebuś jest tak inteligentny, że tym wywiadem właśnie zdradził swoją linię obrony która w świetle dowodów takich jak nagranie z kamer samochodowych, materiał z czarnej skrzynki bmw czy analizy biegłych czy firm zajmujących się rekonstrukcją wypadków, ślady na jezdni itd, szybko legnie w gruzach. No ale nie dziwię mu się, iść pierdzieć w pasiak mu się zapewne niechce (wspominał jak to źle mu było w Dubaju, gdzie siedział w więzieniu na pustyni a potem w 6 osobowej celi)a do tego, jego BMW straciło homologacje przez nielegalny tuning a więc ubezpieczyciel chętnie się zwróci z regresem, bo w świetle prawa auto nie powinno być dopuszczone do ruchu.
      • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 10:47
        > ubezpieczyciel chętnie się zwróci z regresem, bo w świetle prawa auto nie powinno być dopuszczone do ruchu.

        Niestety, wg polskiego prawa jest to niemożliwe. Katalog sytuacji, kiedy ubezpieczyciel może wystąpić z regresem jest zawarty w art. 43 ustawy o ubezpeczeniach obowiązkowych i nie ma tam poruszania się pojazdem tuningowanym / niehomologowanym / niedopuszczonym do ruchu. Jest ucieczka z miejsca wypadku, ale... Sebix nie zbiegł przecież z miejsca wypadku.
        • tbernard Re: Sebix przemówił 22.05.25, 10:35
          vogon.jeltz napisa�:

          > > ubezpieczyciel chętnie się zwróci z regresem, bo w świetle prawa auto nie
          > powinno być dopuszczone do ruchu.
          >
          > Niestety, wg polskiego prawa jest to niemożliwe. Katalog sytuacji, kiedy ubezpi
          > eczyciel może wystąpić z regresem jest zawarty w art. 43 ustawy o ubezpeczeniac
          > h obowiązkowych i nie ma tam poruszania się pojazdem tuningowanym / niehomologo
          > wanym / niedopuszczonym do ruchu. Jest ucieczka z miejsca wypadku, ale... Sebix
          > nie zbiegł przecież z miejsca wypadku.

          Znalazłem wspomniany zapis:
          Art. 43. [Regres zakładu ubezpieczeń]
          Zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, w przypadkach określonych w art. 98 ust. 2a, przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:

          1) wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
          2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
          3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
          4) zbiegł z miejsca zdarzenia.


          Ale czy ubezpieczalnia nie może podważyć ważności polisy, bo nie na taki pojazdy została ona wydana? Wtedy sprawę przejmuje UFG jakby gość nie miał ważnej polisy i kopie go wtedy tak aż mu flaki wyjdą.
          • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 25.05.25, 23:07
            > nie posiadał wymaganych uprawnień do
            > kierowania pojazdem mechanicznym

            OK, jest to jakiś punkt zaczepienia. Pytanie: jak to jest interpretowane w kontekście tuningowanych samochodów (trypel, słyszysz?), co powie na to sąd i czy jest już jakieś istniejące orzecznictwo.
            • trypel Re: Sebix przemówił 26.05.25, 06:13
              Nawet bym przeczytal czy istnieje jakies orzecznictwo i czy wtedy jest coś typu ze dokonane zmiany mogły wpłynąć na dojście do zdarzenia. Bo jeśli seryjnie pojazd np mógł jechać 250 a po tuningu 300 a wypadek zdarzyl sie przy 200 to co ma wspólnego jedno z drugim:)
              • tbernard Re: Sebix przemówił 27.05.25, 08:20
                Ale chodzi o czysto formalny aspekt a nie, czy to spowodowało wypadek. Uprawnień do kierowania TYM (przerobionym) pojazdem nie miał. Papier jest na 250 a nie 300. To samo z PZU. Mają prawo uznać, że ubezpieczyli nie ten pojazd i gość powinien zostać przemaglowany przez UFG za jazdę nieubezpieczonym pojazdem.
                • trypel Re: Sebix przemówił 27.05.25, 09:15
                  Chcesz powiedzieć ze jak ubezpieczyłem dom ale w trakcie roku już po ubezpieczeniu zmieniłem 3 grzejniki bo było za zimno (na wieksze) to pzu może odmówić ubezpieczenia jak cos sie stanie? Nie ma żadnych wątpliwości Polsce specjalnych uprawnień zależnych od mocy silnika tak jak i od temperatury w domu
                  • trypel Re: Sebix przemówił 27.05.25, 09:17
                    Zaczynam nienawidzieć swojego telefonu bo drań probuje zmieniać tekst jak już dawno jestem dalej zamiast wątpliwości mialo byc zwykle W
                  • tbernard Re: Sebix przemówił 27.05.25, 09:48
                    trypel napisał:

                    > Chcesz powiedzieć ze jak ubezpieczyłem dom ale w trakcie roku już po ubezpiecze
                    > niu zmieniłem 3 grzejniki bo było za zimno (na wieksze) to pzu może odmówić ube
                    > zpieczenia jak cos sie stanie? Nie ma żadnych wątpliwości Polsce specjalnych up
                    > rawnień zależnych od mocy silnika tak jak i od temperatury w domu
                    >

                    Prawdę mówiąc w tym wątku wcale nie myślałem o ubezpieczeniu na domu, więc wszelkie wnioski na temat tego co chcę powiedzieć odnośnie ubezpieczenia domu są oparte tylko na urojeniach wnioskującego.
                    Odnośnie zaś uprawnień, to można rozumieć to jako komplet dokumentów. Jednym z elementów tego kompletu jest prawo jazdy, zaś podczas konkretnego pojazdu uczestniczącego w ruchu dodatkowo do kompletu wymagany jest dowód rejestracyjny na konkretny pojazd, którego parametry są umieszczone w dowodzie.
                    Ale okej, powiedzmy, że przez uprawnienie rozumie się samo prawo jazdy. Nie zmienia to jednak faktu, że pojazd powinien w świetle prawa być traktowany tak samo jakby z blachy pospawał go jakiś zręczny konstruktor pojazdów i bez przejścia wymaganej procedury dopuszczającej do ruchu postanowił sobie nim jeździć, zaś wykupując PZU nakłamał, że to jakiś konkretny model BMW.
                    • agios_pneumatos Re: Sebix przemówił 27.05.25, 10:26
                      www.allianz.pl/pl_PL/poradnik-ubezpieczeniowy-dla-kierowcy/tuning-samochodu-a-ubezpieczenie-oc-ac.html
                      • trypel Re: Sebix przemówił 27.05.25, 10:33
                        Dzięki
                        I starczy

                         Poprawa osiągów samochodu nie jest podstawą do tego, aby ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania,
                        ale fakt przeprowadzenia zmian polegających np. na poprawie osiągów silnika samochodu powinien być zgłoszony do ubezpieczyciela. Taka zmiana związana jest również z większym ryzykiem z punktu widzenia towarzystwa ubezpieczeniowego, stąd ubezpieczyciel może dokonać rekalkulacji składki. Kluczowe jest, aby zamontowane części miały homologację – auto musi spełniać wymogi techniczne opisane w art. 66 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jeśli ubezpieczyciel uzna, że przyczyną zdarzenia był nieprofesjonalnie przeprowadzony tuning, to w takiej sytuacji może nie pokryć całości odszkodowania, które należne jest poszkodowanemu. 
                        • tbernard Re: Sebix przemówił 28.05.25, 08:12
                          Trochę tu niejasności. Co w przypadku, gdy klient nie zgłosi tego tuningu? Wtedy mamy przypadek jakby pojazd nie miał ważnej polisy i sprawa trafia do UFG? No i o co chodzi z tym ostatnim zdaniem? Jeśli ubezpieczyciel uzna, że nieprofesjonalnie wykonany tuning był przyczyna, to poszkodowanemu nie wypłaci całości? Co to obchodzi poszkodowanego? O tą kwotę to nie poszkodowany powinien się szarpać po sądach, tylko ubezpieczyciel ze swoim nieuczciwym klientem. Czyli w zasadzie coś jak regres.
                          Ale załóżmy, że ten typek miał zgłoszony tuning i opłacone stosowne do tego OC i AC. Wtedy faktycznie wygląda na to, że nie ma możliwości aby z tego tytułu został obciążony finansowo. Ubezpieczalnie mogą tylko na tą okoliczność zapisać jego dane gdzieś w kajeciku i jak kiedyś z pierdla wyjdzie i na dodatek odzyska uprawnienia do prowadzenia pojazdu, to mu przez długi czas będą kalkulować składki totalnie zaporowe. No ale wtedy dobry tatuś (lub jakiś słup) mu da "swój" samochód.
                          • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 08:25
                            Jest tylko napisane że powinien a nie ze jeśli nie zglosi to nie ma ważnej polisy. Są kraje gdzie ubezpieczenie jest ściśle związane z mocą silnika ale w Polsce nie.
                            Mam wrażenie (byc może mylne) ze próbujesz jednostkowy wypadek rozciągnąć na 100 tys aut po tuningu.
                            • tbernard Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:05
                              trypel napisał:

                              > Jest tylko napisane że powinien a nie ze jeśli nie zglosi to nie ma ważnej poli
                              > sy. Są kraje gdzie ubezpieczenie jest ściśle związane z mocą silnika ale w Pols
                              > ce nie.

                              No to jakie ma znaczenie "powinien", gdy nie zrobienie tego co "powinien" niczym by nie skutkowało?

                              > Mam wrażenie (byc może mylne) ze próbujesz jednostkowy wypadek rozciągnąć na 100 tys aut po tuningu.

                              Tuningowanie polegające na zwiększaniu mocy silnika aby mógł osiągać 250 km/h lub więcej, który to silnik fabrycznie bez tuningowania pozwala na jazdę z prędkością 200 km/h, daje podstawy dla ubezpieczyciela aby uznać osobnika za psychicznie wykrzywionego i znacznie bardziej ryzykownego i dla niego składka powinna być znacznie wyższa.
                              • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:20
                                tbernard napisał:


                                > Tuningowanie polegające na zwiększaniu mocy silnika aby mógł osiągać 250 km/h l
                                > ub więcej, który to silnik fabrycznie bez tuningowania pozwala na jazdę z prędk
                                > ością 200 km/h, daje podstawy dla ubezpieczyciela aby uznać osobnika za psychic
                                > znie wykrzywionego i znacznie bardziej ryzykownego i dla niego składka powinna
                                > być znacznie wyższa.


                                Dlaczego?
                                • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:30
                                  > Dlaczego?

                                  To musiałbyś się zapytać algorytmów, których teraz używają firmy ubezpieczeniowe do wyliczania ryzyka. Ale założę się, że odpowiedź będzie: jak ktoś zdejmuje ogranicznik ustawiony na 250 i podnosi moc silnika, który fabrycznie ma 500 KM, to nie jest normalny i stanowi grupę podwyższonego ryzyka.
                                  • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 11:17
                                    Właśnie może algorytmy mowia inaczej. I dlatego nic takiego sie nie dzieje :)
                                    Np kolega pracujący w szpitalu w kotlinie Kłodzkiej mowi ze od wiosny do jesieni najwięcej poważnych przypadków jakie trafiają do niego to ludzie jeżdżący rowerami po górach. Wypadki z wbiciem kierownicy w wątrobę zdarzają sie częściej niz sie wydaje.
                                    Czy ktoś w związku z tym podwyższa im składki zdrowotne? A przecież to oni nie są normalni :)

                                    Dlatego właśnie pytam bo może w mojej grupie wiekowej jest inaczej, większość kolegów ma auta powyżej 200 km, ale jakos nikomu nie zabierają PJ, nikt nie ma wypadków itd, no to może 25 latem w seicento jest bardziej nienormalny niz 55 latek w porsche 911?
                                    • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 11:47
                                      > Właśnie może algorytmy mowia inaczej. I dlatego nic takiego sie nie dzieje :)

                                      Znaczy, teraz to algorytymy nic ci nie powiedzą, bo przecież nikt nie zgłasza do ubezpieczalni zwiększenia mocy czy zdjęcia ograniczników. Ty zgłosiłeś?

                                      > Czy ktoś w związku z tym podwyższa im składki zdrowotne?

                                      No masz, następny... Nie ma czegoś takiego jak "składka zdrowotna" (chyba że ktoś sobie opłaca prywatne ubezpieczenie, ale wtedy to pewnie płaci więcej, jeśli uprawia sporty ekstremalne). Jakby była, to zapewne by wzrosła. Ale nie ma. Jest podatek na ochronę zdrowia.

                                      > Dlatego właśnie pytam bo może w mojej grupie wiekowej jest inaczej,
                                      > większość kolegów ma auta powyżej 200 km

                                      Po pięćdziesiątce wszyscy muszą se przedłużać? Pytam, bo i mnie ten wiek niedługo czeka.

                                      > no to może 25 latem w seicento jest bardziej nienormalny niz 55 latek w porsche 911?

                                      Ale co ty za durne pytania zadajesz? Wiesz doskonale, że wiek kierowcy jest również brany pod uwagę jako czynnik ryzyka. Jest tych parametrów dużo przecież.
                                      • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 11:53
                                        Jasne ze dużo. Ale skoro nikt nie podnosi kwestii mocy to może to tak jednak nie wychodzi jasno jak sie Wam dwom wydaje
                                        Zapewne ktos robi sobie tabelkę i wychodzi ze auto X niezależnie czy w wersji 150 kmnczy 450 ma taki sam współczynnik ilości km na wypadek aczkolwiek zapewne w wypadku AC jest wtedy brana wieksza wartość auta.
                                        A z tym przedłużaniem to nie wiem bo wśród znajomych są tez dziewczyny. I w sumie wole takie co mają mocniejsze auta niz te co żują pszczoły (bo znów sezon na nie sie zaczal) :)

                                        A w kwestii przedłużania to ja zmieniłem motocykl na dużo slabszy po 50tce ale za to w aucie wciąż uważam ze im wiecej KM tym lepiej.
                                        • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 12:11
                                          > Jasne ze dużo. Ale skoro nikt nie podnosi kwestii mocy to może to tak
                                          > jednak nie wychodzi jasno jak sie Wam dwom wydaje

                                          Podnosi. Przecież moc jest jednym z tych współczynników. Tylko do wyliczeń brana jest moc z papierów, bo przecież nikt nie będzie do każdego samochodu przysyłał rzeczoznawcy, żeby stwierdził, czy nie zachipowałeś sobie silnika.

                                          > A z tym przedłużaniem to nie wiem bo wśród znajomych są tez dziewczyny.

                                          Kobitki też sobie "przedłużają" - robią lifting twarzy albo cycków. Młodość sobie przedłużają.

                                          > za to w aucie wciąż uważam ze im wiecej KM tym lepiej.

                                          Ale jakie ma znaczenie to, co uważasz, w kwestii kalkulacji składki ubezpieczenia?
                                          • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 12:28
                                            To było do kwestii przedłużania a nie ubezpieczenia.
                                            W każdym razie widzę u nas zależności w kwocie ubezpieczenia pomiędzy wartoscia auta a nie jego mocą. Legacy z papierami szwajcarskimi z legalnym podniesieniem mocy nie miało żadnej zwyżki z tego tytułu
                                            • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 12:32
                                              > Legacy z papierami szwajcarskimi z legalnym podniesieniem mocy
                                              > nie miało żadnej zwyżki z tego tytułu

                                              No to nie wiem. Dawno nie ubezpieczałem w Polsce samochodu (na siebie, żeby wyeliminować wpływ innych czynników), ale pamiętam, że kiedyś moc silnika miała wpływ. Albo pojemność, ale to w zasadzie na jedno wychodzi.
                                              • trypel Re: Sebix przemówił 28.05.25, 12:42
                                                Właśnie nie. Pojemność dalej ma znaczenie ale jej związek z mocą jest nieco inny niż 20 lat temu.
                                                Wspomniane legacy w wersji 3 l albo nawet 3.6 l mialo mniejsza moc niz moje 2.5
                                                Vw 1.4 maja przeciez większą moc niz kiedys 2l.
                                                Itd
                                                W mercedesie mam 2l ale z prądem w sumie ponad 320 km, a inne 2 l ma chyba 190.
                          • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:06
                            > Trochę tu niejasności.

                            Bo to nie jest tekst prawny, tylko korpobełkot firmy ubezpieczeniowej. To naprawdę nie jest coś, na czym warto w 100% polegać. Dlatego pytałem o ewentualne orzecznictwo.

                            > Jeśli ubezpieczyciel uzna, że nieprofesjonalnie wykonany tuning był przyczyna,
                            > to poszkodowanemu nie wypłaci całości?

                            Tutaj pewnie chodzi o AC. Ale sam fakt, że trzeba się tego domyślać, dowodzi, jak mało wiarygodny jest ten tekst.
      • galtomone Re: Sebix przemówił 21.05.25, 10:59
        only_the_godfather napisa�:

        > Szkoda oglądać, [...]To tak w skrócie bo oglądać nie ma sensu.

        Bardzo Ci dziekuje za streszczenie.

        +/- tego sie spoedzialem, ale nie moge n goscia patrzec i w sumie nie wiem po co mialbym to robic - sprawa jest dosc jasna.

        Tym bardziej, dzieki, ze Ci sie chcialo.
        • agios_pneumatos Re: Sebix przemówił 21.05.25, 19:45
          Ja miałem frajdę ze słuchania go. Zawsze mnie ciekawią osobowości i poziomy intelektualne tych wszystkich mistrzów odzianych w zbroję karoserii, którzy mrugają światłami, itp itd. Ciekawi mnie to jako przedstawiciela plebsu bo nie jeżdżę sraudi czy tam innym naziolskim szajsem.
          • waga170 Re: Sebix przemówił 21.05.25, 19:52
            agios_pneumatos napisa�:

            > Ja miałem frajdę ze słuchania go.

            A skad wiesz ze na filmie to byl naprawde on?
            • agios_pneumatos Re: Sebix przemówił 21.05.25, 20:02
              waga170 napisa�a:

              > agios_pneumatos napisa�:
              >
              > > Ja miałem frajdę ze słuchania go.
              >
              > A skad wiesz ze na filmie to byl naprawde on?

              Nie wiem tego. Wszak była tylko fonia. Tilefono było w półce schowane.
    • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 10:41
      Nie obejrzałem wywiadu, bo typ budzi we mnie obrzydzenie, a i tak mogę się domyślać, co powie.

      Co mnie natomiast przeraziło, to że w komentarzach pojawia się mnóstwo ludzi, którzy... bronią tego skurwiela, zrzucając winę na ofiarę. Że jechał lewym pasem, że "chciał przyszeryfować"(?!). I jeszcze powołują się przy tym na przepisy prawa o ruchu drogowym - czy raczej własną koślawą ich interpretację.

      I to nie jeden, nie dwóch fumfli Seby, ale jest ich dużo. W Polsce nigdy nie będzie normalnie, dopóki tacy ludzie nie stracą prawa jazdy. Doży-kurwa-wotnio.

      A przy okazji - przydałoby się wprowadzić przepis, że jeżeli przekraczasz dozwoloną prędkość (z marginesem, powiedzmy, 10 km/h) i uczestniczysz w wypadku, to jesteś automatycznie traktowany jako sprawca, niezależnie od tego, co głupiego zrobiły pozostałe strony uczestniczące w wypadku (tzn. oni mogą byś współwinni, ale to nie zdejmuje winy z ciebie). I jeśli np. pieszy, którego potrąciłeś jadąc zbyt szybko - choćby szedł po ciemku środkiem ulicy - poleży w szpitalu dłużej niż tydzień, to możesz trafić do pierdla. To wyeliminowałoby przekraczanie prędkości, szczególnie w mieście, skuteczniej niż mandaty.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Sebix przemówił 21.05.25, 10:53
        vogon.jeltz napisa�:

        >
        > A przy okazji - przydałoby się wprowadzić przepis, że jeżeli przekraczasz dozwo
        > loną prędkość (z marginesem, powiedzmy, 10 km/h) i uczestniczysz w wypadku, to
        > jesteś automatycznie traktowany jako sprawca, niezależnie od tego, co głupiego
        > zrobiły pozostałe strony uczestniczące w wypadku (tzn. oni mogą byś współwinni,
        > ale to nie zdejmuje winy z ciebie). I jeśli np. pieszy, którego potrąciłeś jad
        > ąc zbyt szybko - choćby szedł po ciemku środkiem ulicy - poleży w szpitalu dłuż
        > ej niż tydzień, to możesz trafić do pierdla. To wyeliminowałoby przekraczanie p
        > rędkości, szczególnie w mieście, skuteczniej niż mandaty.

        Nie zapędzaj się.
        • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:00
          > Nie zapędzaj się.

          W sensie?
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:09
            Coś byś poprawił, ale więcej popsuł.
            • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:12
              Co konkretnie bym popsuł? "Wolność" zapierdalania półtorej paki ponad limit?
              • trypel Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:19
                10 km ponad limit = półtorej paki? w jakich to jednostkach?
                • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:21
                  > 10 km ponad limit = półtorej paki? w jakich to jednostkach?

                  Ja chcę wiedzieć, jaką wolność ograniczyłby taki przepis. "O ile" - to kwestia techniczna.
      • galtomone Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:02
        Podoba mi sie, dpisze do programu moje partii.
        Zaraz obok zwiekszenia limitów predkosci i dopuszczenia promili w wydychanym.

        Rozumiem, ze mam Twoj glos realizujac Twoje postulaty?
        forum.gazeta.pl/forum/w,20,178962010,178962010,OT_co_zrobi_Mamcen_.html?p=178962238
      • only_the_godfather Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:07
        Akurat mam niedoparte wrażenie, że większość tych komentarzy piszę trolle które robią to żeby wywołać gówno burzę.
        • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:13
          > Akurat mam niedoparte wrażenie, że większość tych komentarzy piszę trolle
          > które robią to żeby wywołać gówno burzę.

          Też bym tak pomyślał, gdyby nie to, że takie głosy - i to nie pojedyncze - słyszalne są od samego początku.
          • only_the_godfather Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:21
            Kretyni zawsze się znajdą, ale też jak czytałem na początku tej sprawy komentarze np na bandytach drogowych to 1 na 10 był broniący sebę był pisany z normalnego konta, pozostałe 9 to były jakieś fakeowe konta.
            • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 11:38
              No nie wiem. Za każdym razem, gdy ma miejsce tego typu zdarzenie, wysypuje się chmara kolesi, którzy bredzą: "won z lewego pasa, w Polsce obowiązuje ruch prawostronny" - tak jakby to był najważniejszy zapis w kodeksie. Niemożliwe, żeby to w 90% były trolle.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Sebix przemówił 21.05.25, 12:04
                W sumie to chyba podstawowe i najważniejsze założenie tej całej umowy drogowej.
                • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 12:09
                  > W sumie to chyba podstawowe i najważniejsze założenie tej całej umowy drogowej.

                  Ale nie w kontekście wyboru pasa ruchu na autostradzie. W tym założeniu chodzi o to, żeby nie poruszać się pod prąd. Jadąc na autostradzie lewym pasem nie poruszam się pod prąd.
                  • tbernard Re: Sebix przemówił 22.05.25, 10:55
                    vogon.jeltz napisa�:

                    > > W sumie to chyba podstawowe i najważniejsze założenie tej całej umowy dro
                    > gowej.
                    >
                    > Ale nie w kontekście wyboru pasa ruchu na autostradzie. W tym założeniu chodzi
                    > o to, żeby nie poruszać się pod prąd. Jadąc na autostradzie lewym pasem nie por
                    > uszam się pod prąd.

                    Też mnie zawsze zastanawia skąd ta chmara przygłupów, co powtarza w takich kontekstach mantrę "W Polsce obowiązuje ruch prawostronny", skoro istota zapisanych tam reguł ma zapewnić aby żaden z uczestników ruchu nie kolidował swoją jazdą z jadącymi w przeciwnym kierunku. Dla przykładu gdy na drodze osiedlowej ktoś zaparkuje ale szerokość jezdni pozwala na ominięcie go i wyminięcie się z jadącym z przeciwka, lecz ten z przeciwka jedzie sobie środeczkiem, bo "najmojsze mam pierwszeństwo a ty sobie czekaj" zamiast możliwie blisko prawej krawędzi, to wtedy jest złamanie owej zasady ruchu prawostronnego. A przygłupy jak ich docisnąć o te sytuacje na wielopasmówkach, to zawsze wskazują na tą frazę "możliwie blisko prawej krawędzi" pojmując ją bardzo literalnie a pomijając istotę, czy ducha aby nie kolidować z ruchem w przeciwnym kierunku. A przecież bardzo literalne pojmowanie prowadzi do absurdu, bo jak ktoś od tej krawędzi jedzie w odległości epsilon, to bez wątpienia jest możliwość jazdy w odległości epsilon/n dla każdego n większego lub równego 1.
                  • klemens1 Re: Sebix przemówił 25.05.25, 11:39
                    vogon.jeltz napisa�:

                    > > W sumie to chyba podstawowe i najważniejsze założenie tej całej umowy dro
                    > gowej.
                    >
                    > Ale nie w kontekście wyboru pasa ruchu na autostradzie. W tym założeniu chodzi
                    > o to, żeby nie poruszać się pod prąd. Jadąc na autostradzie lewym pasem nie por
                    > uszam się pod prąd.

                    Jest też przepis o poruszaniu się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
                    Prawy pas jest zdecydowanie bliżej prawej krawędzi jezdni, niż lewy, ale:
                    - nie zawsze jest on pasem "możliwym", bo ktoś po prostu jest w trakcie wyprzedzania
                    - przepis jest sformułowany głupio, bo sugeruje, że nawet jadąc prawym pasem powinno się jechać przy prawej krawędzi tego pasa, a nie jest środkiem - ogólnie nie odnosi się bezpośrednio do pasów ruchu jako takich
                    - sebixy i tak tego przepisu nie przestrzegają, bo sami często mogą jechać prawym, a i tak cisną lewym
                    - trochę btw.: może policja wzięłaby się za notorycznych środkowopasmowców (mowa oczywiście o więcej niż 2 pasach w jednym kierunku), którzy nie dość, że po wjechaniu na trasę spierdalają z prawego za wszelką cenę, to jeszcze zjeżdżają z trasy w ostatniej chwili oczywiście ze środkowego, a jak wyprzedzają innego geniusza swojego pokroju, to obowiązkowo lewym, mimo że komuś wymuszają a prawy jest pusty


                    • trypel Re: Sebix przemówił 25.05.25, 13:08
                      Jak lecę od Wyszkowa do Warszawy i zaczynają sie 3 pasy to lecę zawsze skrajnym prawym. Najszybszy. Bo jak piszesz, kupa geniuszy co wjezdzaja i od razu na środkowy bo prawym chyba wstyd.
                      • waga170 Re: Sebix przemówił 25.05.25, 13:29
                        Ze mna na tej trasie ale na odcinku chyba troche wezszym poszedl na czolowke jakis Mercedes i musialem dac po heblach i uciekac na prawe pobocze, czyli bylem w ujemnej odleglosci od prawej krawedzi jezdni. Wiec gdybym zjechal jeszcze bardziej na bok, wiecej niz tylko niezbedne minimm, to bym bym bardziej naruszyl obowiazek jazdy "mozliwie najblizej".
                      • klemens1 Re: Sebix przemówił 25.05.25, 14:28
                        trypel napisa�:

                        > Jak lecę od Wyszkowa do Warszawy i zaczynają sie 3 pasy to lecę zawsze skrajnym
                        > prawym. Najszybszy. Bo jak piszesz, kupa geniuszy co wjezdzaja i od razu na śr
                        > odkowy bo prawym chyba wstyd.

                        Obwodnica S2 i S8 to samo - prawy najszybszy.
                        A na ten środkowy tak się ładują, jak by prawy się zaraz kończył. Często jest tak, że zjeżdżam im na środkowy, żeby mieli miejsce na prawym do jazdy, a oni i tak wymuszają i w efekcie wyprzedzam ich prawym.


                      • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 25.05.25, 23:09
                        > Jak lecę od Wyszkowa do Warszawy i
                        > zaczynają sie 3 pasy to lecę zawsze skrajnym
                        > prawym. Najszybszy

                        Przejedź się kiedyś gdziekolwiek na południe od Florencji. Dopiero zobaczysz, co to znaczy "prawy najszybszy".
                        • tbernard Re: Sebix przemówił 27.05.25, 08:34
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Jak lecę od Wyszkowa do Warszawy i
                          > > zaczynają sie 3 pasy to lecę zawsze skrajnym
                          > > prawym. Najszybszy
                          >
                          > Przejedź się kiedyś gdziekolwiek na południe od Florencji. Dopiero zobaczysz, c
                          > o to znaczy "prawy najszybszy".

                          A ja myślę, że to trochę wciskanie farmazonów o tym jak bardzo środkowopasmowcy są upierdliwi. Trzy pasy w Polsce na drogach szybkiego ruchu występują praktycznie tylko w pobliżu dużych miast (przykładowo obwodnica Wrocławia), gdzie jest dużo zjazdów i wjazdów. Przy intensywnym ruchu prawy pas z tego powodu jest wyraźnie bardziej zamulony. Ktoś do zjazdu przygotowuje się, ktoś inny do rozbiegówki dojeżdża i wiadomo, że będzie celował na prawy pas nie zrównawszy się całkowicie z prędkością innych jadących autostradą/ekspresówką. Warunki gdzie "prawy najszybszy" to jakieś specyficzne godziny lub dni tygodnia i wtedy kompletnie mi nie wadzą ci co jadą pasem środkowym, bo jak chcę jechać szybciej i akurat jadę pasem prawym, to po prostu kontynuuję.
                          • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 27.05.25, 11:27
                            > Trzy pasy w Polsce na drogach szybkiego ruchu występują praktycznie tylko
                            > w pobliżu dużych miast (przykładowo obwodnica Wrocławia),

                            Natomiast we Włoszech np. cały odcinek A1 od granicy Lazio z Umbrią aż do Neapolu ma trzy pasy ruchu w każdą stronę. To będzie ze 300 km. Powiększ sobie na GugleMaps w dowolnym miejscu tego odcinka, a znajdziesz na skrajnym prawym praktycznie tylko ciężarówki. W weekendy natomiast ciężarówki nie jeżdzą, ale Włosi w osobowych dalej trzymają się środkowego i lewego, dlatego prawy jest pusty i często jest najszybszy.
                            • marecky81 Re: Sebix przemówił 27.05.25, 12:31
                              No nie wiem. Autostrada A1 Mediolan- Modena-Bolonia ma notorycznie zapchany prawy pas konwojami tirów.

                              tinyurl.com/3pdvj75m
                              • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 27.05.25, 12:37
                                > No nie wiem. Autostrada A1 Mediolan- Modena-Bolonia ma notorycznie
                                > zapchany prawy pas konwojami tirów.

                                Ale na południe tych TIRów jest już mniej, a w weekendy nie ma ich wcale.
                                • bywalec.hoteli Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:10
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > No nie wiem. Autostrada A1 Mediolan- Modena-Bolonia ma notorycznie
                                  > > zapchany prawy pas konwojami tirów.
                                  >
                                  > Ale na południe tych TIRów jest już mniej, a w weekendy nie ma ich wcale.

                                  Pamiętam, że jak ongiś jechałem do Włoch przez Niemcy i Austrię to wszyscy straszyli korkami we Włoszech. Korki były ogromne w Niemczech. We Włoszech korków nie było, nawet na słynnej Autostradzie Słońca Modena-Bolonia-Florencja. Fajnie się jechało trasami w wysokich górach, gdzie trochę wolniej się jechało - typu 120 km/h ale nadal szybko. No jedynie wjazd do Florencji i zaparkowanie tamże zapamiętałem, że tam był trochę słaby :) Ale Italia podróżowanie spoko.
                                  • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:18
                                    > We Włoszech korków nie było, nawet na słynnej Autostradzie Słońca Modena-Bolonia-Florencja

                                    Bo na tym odcinku są 4 pasy ruchu i korki są rzadko. Za to na innych, węższych, robią się bez przerwy. A najgorzej, że te matoły nie potrafią jeździć autostradami, więc co chwila jest jakiś wypadek i robi się korek na 20 minut stania. Już nawet przestałem się denerwować, ale jak jadę 15 h to te 20 minut więcej to jest dużo.
              • trypel Re: Sebix przemówił 21.05.25, 12:13
                vogon.jeltz napisa�:

                > No nie wiem. Za każdym razem, gdy ma miejsce tego typu zdarzenie, wysypuje się
                > chmara kolesi, którzy bredzą: "won z lewego pasa, w Polsce obowiązuje ruch praw
                > ostronny" - tak jakby to był najważniejszy zapis w kodeksie. Niemożliwe, żeby t
                > o w 90% były trolle.

                Bo prawda jest tez ze są kierowcy którzy wjeżdżają ba lewy pas bez patrzenia w lusterko albo na zasadzie - ma hamulce to wyhamuje a ja mam tak samo prawo jechać lewym.

                Czyli jedzie taki gosc za tirem, widzi w lusterku ze ktoś jedzie te 140 to on wiedzie na lewy tuż przed i dalej sie toczy 90. 50 km różnica predkosci to sporo na kawałku 50m a tak tez bywa.

                Chyba ze wszyscy chorują na oczy i nie umieją ocenić predkosci zbliżającego sie pojazdu
                • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 12:23
                  > Bo prawda jest tez ze są kierowcy którzy wjeżdżają ba lewy pas bez patrzenia
                  > w lusterko albo na zasadzie - ma hamulce to wyhamuje a ja mam tak samo prawo
                  > jechać lewym.

                  Owszem, zdarza się i to nierzadko, że ktoś wjeżdza na lewy pas bez patrzenia. Co oczywiście powinno być karane.

                  Tylko że prawdą jest również, że wypadki tak jak ten Majtczaka mają miejsce w zasadzie tylko wtedy, kiedy ten z tyłu zapierdala ponad limit i oczekuje, że wszyscy zjadą mu z drogi. Jak jedzie przepisowo, to zdąży wyhamować.
                  • trypel Re: Sebix przemówił 21.05.25, 12:41
                    Majtczak to bandyta i tak powinien byc traktowany i tu nie ma żadnych wątpliwości. Ja tylko tlumacze ze ci wyskakujący na lewy pas wkurzaja
      • wislok1 Re: Sebix przemówił 21.05.25, 18:26
        Ten Sebix to jest odrazajaca kreatura, okropny koles...

        W zasadzie to napisales doskonale, o co mu chodzi z tym filmikiem....
      • waga170 Re: Sebix przemówił 21.05.25, 19:09
        vogon.jeltz napisa�:

        > A przy okazji - przydałoby się wprowadzić przepis, że jeżeli przekraczasz dozwo
        > loną prędkość (z marginesem, powiedzmy, 10 km/h) i uczestniczysz w wypadku, to
        > jesteś automatycznie traktowany jako sprawca, niezależnie od tego, co głupiego
        > zrobiły pozostałe strony uczestniczące w wypadku (tzn. oni mogą byś współwinni,
        > ale to nie zdejmuje winy z ciebie). I jeśli np. pieszy, którego potrąciłeś jad
        > ąc zbyt szybko - choćby szedł po ciemku środkiem ulicy - poleży w szpitalu dłuż
        > ej niż tydzień, to możesz trafić do pierdla.

        Jest taka piosenka chyba amerykanska:

        What a difference a day makes
        24 little hours
        Brought the sun and the flowers
        Where there used to be rain

        A pod rzadami Vogona W Polsce napisza piosenke:

        Jaka roznice robi jeden kilometr na godzine,
        idziesz do domu na kolacje a pieszy naprawia ci samochod,
        Albo idziesz do pierdla bo przekroczyles o jeden kilometr margines dziesieciu dozwolonych.

        Dziekuje za uwage, moje uszanowanie.
        • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 19:16
          > Albo idziesz do pierdla bo przekroczyles o jeden kilometr margines dziesieciu dozwolonych.

          Waga, nie pierdol. Już teraz jadąc 1 km/h szybciej lub wolniej możesz zapłacić lub nie zapłacić mandatu. Możesz stracić lub nie stracić prawa jazdy. Po to są określone limity. I to nie jest tak naprawdę "przekroczenie o 1 km/h", bo jadąc 1 km/h powyżesz marginesu tolerancji jedziesz faktycznie 11 km/h szybciej niż w danym miejscu wolno.
          • waga170 Re: Sebix przemówił 21.05.25, 19:22
            Szanowny Kolego, jakbym pierdolil o bym dupom ruszal. Radzilbym zebys przestal ruszac swoja dupom.
            • vogon.jeltz Re: Sebix przemówił 21.05.25, 20:25
              > Szanowny Kolego, jakbym pierdolil o bym dupom ruszal

              Jak to mówią: są sposoby jebania bez dupy ruszania.
              • waga170 Re: Sebix przemówił 21.05.25, 20:38
                vogon.jeltz napisa�:

                > Jak to mówią: są sposoby jebania bez dupy ruszania.

                Twoja sie nie rusza tylko jego?
      • agios_pneumatos dokładnie tSebix przemówił 21.05.25, 19:38
        vogon.jeltz napisa�:

        > Nie obejrzałem wywiadu, bo typ budzi we mnie obrzydzenie, a i tak mogę się domy
        > ślać, co powie.
        >

        Zostawiłem sobie tylko fonię i na luzaku słuchałem podczas jazdy.t

        Elokwencja i intelekt dokładnie jak się spodziewałem po piście w bmW na lewym pasie.
      • wypadekinfo Re: Sebix przemówił 28.05.25, 09:56
        ciąg zdarzeń który nie powinien mieć nigdy miejsca, zacząć można znacznie wcześniej... ale może zacznijmy od tego że taki człowiek nie powinien nigdy otrzymać prawa jazdy, po drugi nie powinien nawet pomyśleć żeby z tak ogromną prędkością jechać po autostradzie, po trzecie nie powinien być zwolniony po przesłuchaniu... niewyobrażalna tragedia która nigdy nie powinna mieć miejsca.
    • bywalec.hoteli Re: Sebix przemówił 21.05.25, 18:48
      Czytałem że pomimo zgody na ekstradycję to emigracka policja nawet nie aresztowała Sebixa
      • agios_pneumatos Re: Sebix przemówił 26.05.25, 18:27
        bywalec.hoteli napisał:

        > Czytałem że pomimo zgody na ekstradycję to emigracka policja nawet nie aresztow
        > ała Sebixa

        Podobno za godzinę ląduje.
        • marecky81 Re: Sebix przemówił 26.05.25, 18:49
          O tak już ma, trochę opóźniony 😁
        • bywalec.hoteli Re: Sebix przemówił 26.05.25, 22:03
          Wylądował już?
          • only_the_godfather Re: Sebix przemówił 26.05.25, 22:24
            Wylądowała ok 19.15, z Warszawy do Katowic jest 297 km, według google czas jazdy ok 3 godzin i 10minut. Doliczając czas na odprawę itd., to jest gdzieś na wysokości Częstochowy.
            • trypel Re: Sebix przemówił 26.05.25, 22:36
              Jak dali mu poprowadzić to może już do Bielska białej dojezdza
              • only_the_godfather Re: Sebix przemówił 27.05.25, 08:01
                Chyba nie dali, bo na bandytach drogowych był filmik jak siadał jako pasażer. Ale podstawili mu mercedesa z kierowcą tylko, że jechał w części ładunkowej w klatce .
                • bywalec.hoteli Re: Sebix przemówił 28.05.25, 10:04
                  Jeśli jechali autostradą, to pewnie narzekał, że tak wolno.
    • hrasier_2 Re: Sebix przemówił 26.05.25, 21:58
      Super jest wreszcie jakiś sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka