tesla3
03.07.25, 12:47
„Co tam, panie, w polityce? Chińczyki trzymają się mocno!?”
Pytał ponad 100 lat temu Stanisław Wyspiański w pierwszej scenie "Wesela".
Cytat jakże dziś aktualny.
Wkrótce chińskie samochody opanują 20% europejskiego rynku.
Z jednej strony europejski przemysł motoryzacyjny i gospodarka się skurczy, więc to niezbyt dobrze.
Z drugiej strony klient będzie w lepszej sytuacji, bo będzie miał wybór i będzie mógł kupić taniej.
Z trzeciej strony pytanie o jakość, gdzie to serwisować i czy są do tego dostępne na miejscu części i czy polski mechanik tzw. Mirek w szopie już wie jak to naprawić? Słyszałem że te chińczyki są całkiem solidnie wykonane. Mają ocynkowane nadwozie.
Listę niewiadomych kończy nieznany poziom utraty wartości pojazdu.
Tą poznamy za kilka lat.
Pamiętam gdy w latach 90-tych do Polski wkroczyła marka Daewoo.
Mnóstwo tego było na ulicach. Jeździłem raz Lanosem i Tico.
Tico to było dobre, małe ciasne, toporne ale całkiem zwinne, zero luksusu, twarde zawieszenie ale za to tanie autko i spalanie miało bardzo niskie.
autoblog.spidersweb.pl/sprzedaz-chinskich-aut-maj-2025
moto.pl/MotoPL/7,175394,32075821,gospodarczy-cios-dla-polski-sektor-motoryzacyjny-tonie-a-to.html#do_w=438&do_v=1371&do_st=RS&do_sid=2274&do_a=2274&s=BoxWiadImgLink&do_upid=1371_ti&do_utid=32075821&do_uvid=1751532273015