Dodaj do ulubionych

Ot iskierka nadziei w Makarskiej

02.08.25, 07:19
Moze z czasem rozleje sie na resztę kraju a potem na inne miejsca w swiecie
podroze.onet.pl/aktualnosci/pokazali-nagranie-z-chorwacji-koniec-z-rezerwacja-miejsc-na-plazach/3sdms12
I znów niektóre miejsca stana sie atrakcyjne
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 07:37
      w chorwacji bylem 2 razy w zyciu i nigdy wiecej
      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 07:38
        Ale moze jak stamtąd taki trend wyjdzie to sie rozleje po swiecie
        • marekggg Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 08:25
          mi nie o to chodzi, czy ludzie zajmuja lezaki czy nie.

          potraktowano mnie jak bankomat, z ktorego sie ciagnie pieniadze za marne uslugi. wiem ze jestem turysta, ale w zadnym innym kraju w europie to nie bylo tak zle jak tam. pazernosc ze az szkoda. dlatego tez nie pojade nigdy wiecej nad polskie morze.
          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 09:06
            Chorwacja to jak starsza siostra Zakopanego. Sa w ciągnięciu jeszcze lepsi
    • bigimax4 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 08:59
      Ja robie tak, widze "rezerwacje" recznikiem to poprostu rzucam ten recznik piec lezakow dalej i korzystam z lezaka , a jak ktos sie przyjdzie sapac to mowie ze zadnego recznika tu nie bylo, o co ci chodzi , cos ci sie pomylilo
    • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 09:56
      No emocje jak te związane z otwarciem pierwszego Dino w Lemingradzie 🤣
      W jednym, jedynym miejscu wzięli się w końcu za porządek.
      A przydałoby się nad całym wybrzeżem Adriatyku... a tu mowa o jednej gminie, w jednym tylko państwie.
      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 10:59
        To tak kropla ktora moze przelać czarę:)
        Albo kaganek oświaty
        Albo jakos tak :)
        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:01
          W południowych Wloszech jest za to masa miejsc totalnie nieskażonych masowa turystyka tyle ze to idzie w drugą strone - również infrastruktura do doopy, hotele na odludziach i nudy
          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:16
            Na pewno nie nudy :)
            Nudy to raczej na tych skazonych

            A w północnych tez można znaleźć - Santa Maria del Mare. Żadnego hotelu. Tylko wioski i knajpy. I plaża wzdłuż całej wyspy. I zero infrastruktury na szczęście
            • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:21
              Bo Ty trypel jestes blachosmrodziarz. I wszystko dostosowujesz do kwestii auta. Ze co za problem autem podjechać 5 km. Najpierw je trzeba wypożyczyć. A we Włoszech drogo.
              Ty lubisz jeździć a ja lubię spacerować pływać statkiem czy jeździć na rowerze.
              • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:22
                Choc pociągi maja dobre.
                I w czerwcu jest taniej a w czerwcu maja ciepła wodę w morzu i dobra pogodę.
                Plus Tropea w tej Kalabrii piekna.
              • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:40
                Akurat tam to komunikacja publiczna (prom) i rower:)
                Wiec to co lubisz
                • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:18
                  trypel napisał:

                  > Akurat tam to komunikacja publiczna (prom) i rower:)
                  > Wiec to co lubisz
                  >
                  Gdzie?

                  Przy czym południowej Wlochy to taka odwrotność Hiszpanii - w Hiszpanii (np. Benidorm) hotele 50 pięter:)
                  Kalabria - hotel 7 km od cywilizacji (w tym apteki dla.dziecka), zero komunikacji publicznej itp. - w skrajnym wypadku.
                  Hiszpania i Wlochy - 2 niby podobne kraje ale w Hiszpanii oni są dla turysty a we Włoszech turysta ma sie dostosować.
                  • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:25
                    maps.app.goo.gl/4DGfj62647pz8jNLA
                    Popacz sobie w obie strony od strony adriatyku a nie laguny
                    Puste plaże. Ale zawsze blisko na kawę i cos pysznego.
                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:31
                      Ale trypel - o czym Ty do mnie rozmawiasz? Wenecja to nie jest Europa Południowa! To jest Europa Środkowa! Tam nie ma jeszcze klimatu śródziemnomorskiego! Klimat śródziemnomorski jest od izotermy 5 stopni w styczniu a oni mają ze 3.
                      Ja o Kalabrii czyli krainie bliższej Afryce niz Wenecji.
                      Ciągle ja o czymś innym niz Ty.
                      I Tobie podobni.
                      Byłeś w ogóle w Kalabrii kiedykolwiek w życiu? To moze posłuchasz, podpytasz a nie ze jako typowy użytkownik auto kotów forum -
                      JA! wszystko wiem najlepiej.
                      A weźcie sie niektórzy przepiszcie na forum ciężarówek- bo ciężarówki są odpowiednie do przewożenia waszego EGO
                      • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:37
                        A qqbek gdzies w ogóle byl na południu?
                        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:43
                          Ale ja nie mam takiego ego jak Wy.
                          Samobiczowanie dodekanezowca:
                          1) tryplu, masz prawo odpowiedzieć, "ech dodekanezowcu chyba niespełniony naukowcu, my o życiu normalnym a Ty o izotermach"
                          2) qqbeku, masz prawo odpowiedzieć: "widzisz ja się interesuje wieloma rzeczami w życiu spośród których 2 mnie jednak nie interesują, a ty dodekanezowcu tylko podróżami na południe i nowymi samochodami"
                          I akurat tymi dwoma qqbek się nie interesuje.
                          Jednakowoż wymądrzyć się musicie.

                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:44
                            Przeciez to ty zacząłeś tym razem :)
                          • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:45
                            Tak jak ostatnio rozmawiałem z osobą, która nigdy w życiu nie była w Turcji ,ja z 5 razy.
                            Ja: jadę do Turcji
                            On: e tam Ruscy wszędzie!
                            Ja: Ale tam gdzie jadę to większośc turystów to akurat Turcy
                            On: Oj to nie to nie! Ruscy! Wszędzie Ruscy!
                            Więc przestańcie też urva mieć mentalność szwagra Zdzicha który wszystko wie najlepiej.
                            • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:49
                              Weź no, w Turcji to ja byłem jak jeszcze pammukkale bylo otwarte i za darmo (96)
                              Samochodem:)
                              A potem jeszcze ze 2 x moto i 2 autem.
                              I nawet 2 x samolotem też, ale wtedy nudno bylo
                            • nousecomplaining Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 16:12
                              > Więc przestańcie też urva mieć mentalność szwagra Zdzicha który wszystko wie najlepiej.
                              Też mnie to niemożebnie wkurwia. No ale najwyraźniej potrzeba autolansu/dowartościowania siebie jest nie do powstrzymania u niektórych osobników - niestety często jest połączona z kłamstwami dotyczącymi np. posiadanych umiejętności językowych itp., łatwymi do wytknięcia poprzez proste zacytowanie wcześniejszych postów, ale mnie szkoda czasu na takie zabawy; jak ludzie muszą wspomagać swoje ego w ten sposób, oszukując samych siebie, to ich sprawa.
                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:47
                            Zobacz gdzie na południu znaleźć takie miejsce?
                            • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:49
                              trypel napisał:

                              > Zobacz gdzie na południu znaleźć takie miejsce?
                              >
                              >
                              A ja wolę np. turkusowe morze Tropei czy Sardynii. Uliczki Cefalu itd.
                              • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:59
                                I to jest piękne
                                Dzięki temu nad Tagliamento nie ma ludzi rezerwujących ręcznikami miejscówki na 2 tygodnie:)
                              • nousecomplaining Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 15:32
                                > Uliczki Cefalu
                                Oj tak, tam jest zajebiście fajnie. Dla mnie Sycylia to bajka. Sardynia zresztą też.
                                • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 15:45
                                  nousecomplaining napisał(a):

                                  > > Uliczki Cefalu
                                  > Oj tak, tam jest zajebiście fajnie. Dla mnie Sycylia to bajka. Sardynia zresztą
                                  > też.

                                  A wyobraz sobie teraz spędzanie czasu 10 km od Cefalu, 5 km od pociągu, 5 km od autobusu, z ofertą hotelu busa 15 euro od osoby (tylko 2 x w tygodniu i ktory pojedzie jak uzbiera sie liczba cheynych i tylko w godz. 10-13) badz wypożyczenia auta 100 euro na dzien. Pytasz o taxi w południowych Wloszech, oni nie wiedzą co to jest.

                        • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 16:37
                          dodekanezowiec napisał:

                          > A qqbek gdzies w ogóle byl na południu?

                          Włochy (północne i środkowe), Hiszpania (zarówno południe jak i Asturia na północnym zachodzie), Portugalia, Słowenia.
                          Jakieś pojęcie mam, może marne.

                          Ale nie robię na siłę forum turystycznego z Auto-Moto, co ty tutaj uskuteczniasz.

                          Zwiedzać zwiedzam sporo, ale preferuję kierunki "nieoczywiste", a nie walenie od rana do wieczora miejscowego sikacza w ramach "all inclusive" na plaży/przy basenie (niepotrzebne skreślić).
                          • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 20:00
                            @qqbek
                            Ohoho
                            Obrońca netykiety
                            Ze z forum auto moto - turystyczne
                            Najbardziej to to forum polityczne :)
                            • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 20:05
                              @qqbek
                              A jazda do Turcji wcale nie musi byc z all inclusive
                              3 x w Turcji byłem z HB, raz w Egipcie z HB i raz w Tunezji z HB.
                              Wbrew 2 jedynie słusznym:
                              - bez wyżywienia nad Baltyk lub do Chorwacji,
                              - all inclusive na południe.
                              • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 20:50
                                dodekanezowiec napisał:

                                > @qqbek
                                > A jazda do Turcji wcale nie musi byc z all inclusive
                                > 3 x w Turcji byłem z HB, raz w Egipcie z HB i raz w Tunezji z HB.
                                > Wbrew 2 jedynie słusznym:
                                > - bez wyżywienia nad Baltyk lub do Chorwacji,
                                > - all inclusive na południe.

                                HB, albo tylko śniadania ma największy sens bez względu na lokalizację - dzięki temu możesz poznać miejscowe knajpy, a nie tylko hotelową rejestrację.
                                All inclusive jest dla tych, którzy chcą się byczyć "po kosztach" i nie zamierzają przez cały pobyt nic zwiedzić.
                                Śniadania mają sens, bo rano się nie chce łazić i szukać (a do tego większość i tak będzie jeszcze zamknięta).
                                • tbernard Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 18:52
                                  All inclusive jest dla osób zamożnych. Ci biedniejsi muszą zadowolić się samymi śniadaniami i nie mogą marudzić jak akurat okaże się że na śniadanie będzie zupa mleczna a oni nie lubią kożuchów. Muszą grzecznie zjeść bo inaczej będzie kara.
                                  • engine8t Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 19:02
                                    tbernard napisał:

                                    > All inclusive jest dla osób zamożnych. Ci biedniejsi muszą zadowolić się samymi
                                    > śniadaniami i nie mogą marudzić jak akurat okaże się że na śniadanie będzie zu
                                    > pa mleczna a oni nie lubią kożuchów. Muszą grzecznie zjeść bo inaczej będzie ka
                                    > ra.

                                    A czy tu inni niz zamozni?
                                  • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:18
                                    tbernard napisał:

                                    > All inclusive jest dla osób zamożnych. Ci biedniejsi muszą zadowolić się samymi
                                    > śniadaniami i nie mogą marudzić jak akurat okaże się że na śniadanie będzie zu
                                    > pa mleczna a oni nie lubią kożuchów. Muszą grzecznie zjeść bo inaczej będzie ka
                                    > ra.

                                    Coś w tym jest.
                                    Ci zamożni potem się opierdalają cały dzień na plaży, z barem z najcieńszym piwem jakie jest w całym kraju, podczas gdy ci biedacy zwiedzają, narażeni na kontakt z "lokalsami". Cóż za gruba nieprzyjemność, za którą przecież nie płacili, bo wykupili "all inclusive".
                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:43
                        Ale czytałeś ze napisalem właśnie o północnych? Czy wcale?
                        Na południu za afrykańsko :D

                        To nie ty? - również infrastruktura do doopy, hotele na odludziach i nudy

                        Ktoś sie na konto włamał?
                        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:47
                          trypel napisał:

                          > Ale czytałeś ze napisalem właśnie o północnych? Czy wcale?


                          Qrde trypel nadajemy na tak różnych falach że weź cytuj


                          > Na południu za afrykańsko :D

                          Ma to swe plusy jak i minusy

                          W Tunezji pod wileoma względami lepsza infrastruktura i dbanie o tursystów
                          >
                          > To nie ty? - również infrastruktura do doopy, hotele na odludziach i nudy
                          >
                          > Ktoś sie na konto włamał?
                          >

                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:50
                            Cytuje siebie
                            Nudy to raczej na tych skazonych

                            A w północnych tez można znaleźć - Santa Maria del Mare. Żadnego hotelu. Tylko wioski i knajpy. I plaża wzdłuż całej wyspy. I zero infrastruktury na szczęście
                            • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:56
                              trypel napisał:

                              > Cytuje siebie
                              > Nudy to raczej na tych skazonych
                              >
                              > A w północnych tez można znaleźć - Santa Maria del Mare. Żadnego hotelu.
                              > Tylko wioski i knajpy. I plaża wzdłuż całej wyspy. I zero infrastruktury na sz
                              > częście
                              >
                              Co jest skazone/ skażone / skazane?
                              Używasz jakichś skrótów myślowych.
                              Skażone turystyką jest nudne, aha, teraz rozumiem.
                              Pisanie ma forum - strata czasu w związku m.in.z trudnościami w zrozumieniu sie.
                              Dobrego weekendu.
                              • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:57
                                Cytuje Ciebie
                                W południowych Wloszech jest za to masa miejsc totalnie nieskażonych masowa turystyka tyle ze to idzie w drugą strone - również infrastruktura do doopy, hotele na odludziach i nudy

                                :D
                                Ktoś faktycznie pisze w Twoim imieniu
                                • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 13:09
                                  trypel napisał:

                                  > Cytuje Ciebie
                                  > W południowych Wloszech jest za to masa miejsc totalnie nieskażonych mas
                                  > owa turystyka tyle ze to idzie w drugą strone - również infrastruktura do doopy
                                  > , hotele na odludziach i nudy
                                  >
                                  > :D
                                  > Ktoś faktycznie pisze w Twoim imieniu
                                  >
                                  Dokonam zatem "wykładni" - takie Makarskie czy Benidormy to przegięcie w jedną stronę, masę luda, ale dobra infrastruktura dla turysty (sklepiki, kawiarnie itp.)
                                  Kalabria- większość miejsc bardzo spokojnych ale np. 7 km od najblizszego sklepu, deptaka, miasteczka itp.
                                  Moim zdaniem, Grecja jest często kompromisem między Hiszpanią a poludniowymi Włochami.
                                  Włochy - autentyczność - 9 pkt/10, nastwienie na turyste - 2 pkt
                                  Hiszpania - autentycznosc - 3 pkt, nastawienie na turyste - 9 pkt.
                                  Grecja - autentycznosc - 8 pkt, nastawienie na turyste - 8 pkt
                                  O to mi tylko chodzilo ale Wy na forum się zwykle nie intersujecie krajami środziemnomorskimi.
                                  Czasem mam nadzieję, że może wislok jakoś zrozumie - jedyny co ma trochę niemieckie podejście (że trzeba na 2 tyg. samolotem gdzieś) ale nawet wislok zamiast jakiegoś głownego wątku wypowiedzi się chwycić, to też się uczepi i dopisze że KOSMICZNE BZDURY
                                  Tyle.
                                  I taki dodekanezowiec się uczepił jak rzep psiego ogona forum, gdzie ludzie nadają na innych falach, bo mu się czcionka forum podobała :)


                                  • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:02
                                    Ale ja sie nawet z Tobą zgadzam i raz w roku moge samolotem (w tym roku tez lecę w listopadzie złapać słońca) ale dla mnie te 7 km od deptaka czy miasteczka to zaleta a nie wada :)
                                    W apulii mielismy dom na plaży a w promieniu 1 km był jeden sklepobar
                                    I tyle.
                                    A do lecce 30 km.
                                    Idealna miejscówka
                                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:13
                                      trypel napisał:

                                      > Ale ja sie nawet z Tobą zgadzam i raz w roku moge samolotem (w tym roku tez lec
                                      > ę w listopadzie złapać słońca) ale dla mnie te 7 km od deptaka czy miasteczka t
                                      > o zaleta a nie wada :)
                                      > W apulii mielismy dom na plaży a w promieniu 1 km był jeden sklepobar
                                      > I tyle.
                                      > A do lecce 30 km.
                                      > Idealna miejscówka
                                      >
                                      Ech Brindisi jest z Wrocławia, ale i wspomniana Kalabria a od przyszłego roku wreszcie Wroclaw - Katania.
                                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:18
                                        No to jak polecisz do Brindisi to ten dom jest do wynajęcia
                                        maps.app.goo.gl/Mrvz1uSkVYX2zjy49
                                        Zdecydowanie poludnie :)

                                        Chociaz to na Sardynii bylo duzo fajniejsze z uwagi na morze
                                        maps.app.goo.gl/FRvqbyTFQg61hU5k7

                                        Widzisz :) tez lubie samolotem nieraz ale bardzo nie lubię do hotelu. Moze dlatego ze przez ostatnie 25 lat spie w hotelach średnio 2-3 x w tygodniu
                                  • wislok1 Wszystko rozumiem 02.08.25, 21:12
                                    dodekanezowiec napisał:

                                    > trypel napisał:
                                    >
                                    > > Cytuje Ciebie
                                    > > W południowych Wloszech jest za to masa miejsc[b] totalnie nieskażonych[/
                                    > b] mas
                                    > > owa turystyka tyle ze to idzie w drugą strone - również infrastruktura do
                                    > doopy
                                    > > , hotele na odludziach i nudy
                                    > >
                                    > > :D
                                    > > Ktoś faktycznie pisze w Twoim imieniu
                                    > >
                                    > Dokonam zatem "wykładni" - takie Makarskie czy Benidormy to przegięcie w jedną
                                    > stronę, masę luda, ale dobra infrastruktura dla turysty (sklepiki, kawiarnie it
                                    > p.)
                                    > Kalabria- większość miejsc bardzo spokojnych ale np. 7 km od najblizszego sklep
                                    > u, deptaka, miasteczka itp.
                                    > Moim zdaniem, Grecja jest często kompromisem między Hiszpanią a poludniowymi Wł
                                    > ochami.
                                    > Włochy - autentyczność - 9 pkt/10, nastwienie na turyste - 2 pkt
                                    > Hiszpania - autentycznosc - 3 pkt, nastawienie na turyste - 9 pkt.
                                    > Grecja - autentycznosc - 8 pkt, nastawienie na turyste - 8 pkt
                                    > O to mi tylko chodzilo ale Wy na forum się zwykle nie intersujecie krajami środ
                                    > ziemnomorskimi.
                                    > Czasem mam nadzieję, że może wislok jakoś zrozumie - jedyny co ma trochę niemie
                                    > ckie podejście (że trzeba na 2 tyg. samolotem gdzieś) ale nawet wislok zamiast
                                    > jakiegoś głownego wątku wypowiedzi się chwycić, to też się uczepi i dopisze że
                                    > KOSMICZNE BZDURY
                                    > Tyle.
                                    > I taki dodekanezowiec się uczepił jak rzep psiego ogona forum, gdzie ludzie nad
                                    > ają na innych falach, bo mu się czcionka forum podobała :)
                                    >
                                    >
                                    Kazdy ma swoje spojrzenie , swoje pomysly, poglady....

                                    Sa plusy i minusy

                                    Rimini i okolice w Italii to tez masowa turystyka..
                                    W zasadzie totalnie masowa....

                                    W sumie bylem w tych oklicach 2 razy na urlopie i podobalo mi sie tam bardzo...

                                    Hotele nie tak wypasione jak te z 5 gwiazdkami, ale swietne wloskie jedzenie, wino i woda do obiadu i kolacji w cenie, kameralna atmosfera, wszyscy sie spotykaja w poludnie i wieczorem przy posilkach..
                                    Wszyscy czyli ze 100 osob razem z obsluga
                                    Przy hotelu maly basen, nikt sie nie bije o lezaki..

                                    Hotel zapewnia parking w cenie

                                    Pracownicy wyluzowani, ale kompetentni..

                                    A hotel ma swoje lezaki na plazy, kazdy ma zepewniony lezak
                                    Da sie


                                    • trypel Re: Wszystko rozumiem 02.08.25, 21:24
                                      Włochom (przynajmniej na polnocy) udało się skutecznie połączyć normalny hotel ze swietna restauracja w biznesie rodzinnym.
                                      I to działa. Nie za duże. Kameralne. Czyste pokoje. Gotowanie z pasją. Dopiero wlochy mnie nauczyły ze knajpa hotelowa może byc ok.
                                      W reszcie Europy jak dobry hotel to z reguły kiepska knajpa i odwrotnie.
                                      We Francji im lepsza knajpa tym gorszy standard pokoju i odwrotnie.
                                      • wislok1 Re: Wszystko rozumiem 02.08.25, 21:59
                                        Moj najlepszy do tej pory hotel mial tylko 3 gwiazdki i byl kolo Bolzano...
                                        To bylo wlosko-tyrolskie arcydzielo..

                                        Bardzo duza willa, z 50 gosci, obsluga wlosko-tyrolska, kuchnia wloska mistrzostwo swiata, raz w tygodniu wloski grill, mieso i ryby na grillu, kucharze z Sycylii
                                        Wygodyne pokoje, maly basen, cudowne widoki na Alpy, w okolicy same winnice...
                                        Wszyscy miejscowi blyskawicznie przechodzili z wloskiego na niemiecki i odwrotnie...

                                    • wislok1 Re: Wszystko rozumiem 02.08.25, 21:29
                                      Znajomy byl w Rimini i po taniosci nie wykupil opcji z lezakami na prywatnej plazy...

                                      Informowali go, ze to standard, ale myslal, ze prywatna plaza to jakies enklawy, a 90 procent plazy jest publiczna....

                                      Kolo Rimini jest na odwrot, 90 procent plazy jest prywatna, za lezaki sie placi, za to kazdy dzien sprzataja , nie ma syfu jest wzorowy porzadek..

                                      10 procent plazy bez lezakow to plaza publiczna i jest TOTALNY SYF

                                      NIkt tego nie sprzata

                                      Jak znajomy to odkryl, to sie przerazil, zaraz z rodzina zaleli lezaki obok...
                                      PO minucie przylecial koles z tej konkretnej prywatnej plazy i z ryjem po italiansku, ze to plaza prywatna, jak nie maja wykupionych lezakow, to wypad....
                                      • vogon.jeltz Re: Wszystko rozumiem 02.08.25, 22:00
                                        > PO minucie przylecial koles z tej konkretnej
                                        > prywatnej plazy i z ryjem po italiansku, ze to
                                        > plaza prywatna, jak nie maja wykupionych
                                        > lezakow, to wypad

                                        Jeden z wielu powodów żeby nie jeździć nad morze, a już nad włoskie w szczególności. Fakt, że w kurortach wszystko jest prywatne i bulisz jakieś absolutnie chore pieniądze, plus równie chore pieniądze za obrzydliwego wodnistego Spritza w plażowym barze, a plaże publiczne to syf, którego nikt nie sprząta - choć przecież gmina pobiera jakieś podatki, nie? Ewentualnie masz ładnie i darmo ale dzicz, żadnej infrastruktury I parę km do najbliższej cywilizacji.
                                        • wislok1 Re: Wszystko rozumiem 02.08.25, 22:19
                                          W sumie to jest patologia

                                          90 procent plaz to plaze prywatne, hotele maja tam swoje lezaki, no, w sumie to klienci je wykupili....

                                          Wloski kapitalizm

                                          Dostep do samego brzegu morza jest bezplatny...
                                          Ale tam nie nie wolno klasc recznikow, kwadratura kola...
                  • nousecomplaining Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 13:59
                    > w Hiszpanii (np. Benidorm) hotele 50 pięter:)
                    No ale to lubisz takie czy nie? Bo mnie choćby dopłacili, to bym w takim hotelu nie zamieszkał.
                    • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:03
                      2 dni w takim miejscu (i hotelu i takim kawałku wybrzeża) i dopiero potrzebuje urlopu gdzie indziej
                      • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:12
                        trypel napisał:

                        > 2 dni w takim miejscu (i hotelu i takim kawałku wybrzeża) i dopiero potrzebuje
                        > urlopu gdzie indziej
                        >
                        Ja się wpierniczylem na 2 tygodnie w tego typu miejsce i stąd moj "zryty beret" z tym tez..
                        Choc na szczescie auto 2 dni + wycieczki + transport busem.
                        Tylko ze sie nie mozna zrażać, tylko następnym razem wybrać lepiej.
                        Dobra miejscówka w Kalabrii (kompromis ze niestety tez odludzie ale choc do blisko pociągu i 10 km od Tropei) - BV Kalafiorota w Marina Zambrone.
                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:14
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > > w Hiszpanii (np. Benidorm) hotele 50 pięter:)
                      > No ale to lubisz takie czy nie? Bo mnie choćby dopłacili, to bym w takim hotelu
                      > nie zamieszkał.

                      No wlasnie i to przegięcie i hotel w szczerym polu ze nie ma w promieniu 7 km choc małego sklepiku czy czegokolwiek.
                      • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 21:05
                        dodekanezowiec napisał:

                        > No wlasnie i to przegięcie i hotel w szczerym polu ze nie ma w promieniu 7 km c
                        > hoc małego sklepiku czy czegokolwiek.

                        Pierdziu sklepik.
                        Niech będzie gdzie zjeść, napić się miejscowego piwa/wina, zobaczyć "lokalsów".
                        Nie po to odpoczywam, żeby po sklepach latać - ale już "kulinarne" zwiedzanie obowiązkowe.

                        Tu Hiszpania bije chyba wszystkie inne lokalizacje, ze względu na powszechność korzystania z knajp przez miejscowych (a nie tylko przyjezdnych). Niekoniecznie "Costa" czy tam wyspy (bo tam z tym gorzej), a właśnie ta Hiszpania "mniej turystyczna". Ty kochasz Greckie wyspy, mi się podoba "nieturystyczna" część Hiszpanii.
                        I mowa o Hiszpanii, a nie Katalonii... z jej turboprzereklamowaną stolicą, na wspomnienie której bierze mnie na... niemiłe wspomnienia.
                        Można, zamiast wygrzewać zadnią część ciała na plażach wypoczywać też z dala od morza. Z moich doświadczeń jeżdżenia w miejsca "nieoczywiste" wynika, że gdzie się nie pojedzie, tam zawsze jest coś ciekawego do zwiedzania. Wpadłbyś na to, żeby w Dreźnie, zaraz po odwiedzeniu galerii obrazów (punkt obowiązkowy), poczłapać do Muzeum Higieny? A ja tak. Ciekawe galerie masz w co 4 większym europejskim mieście (circa about), Muzeum Higieny jest jedno na świecie.
        • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:24
          trypel napisał:

          > To tak kropla ktora moze przelać czarę:)
          > Albo kaganek oświaty
          > Albo jakos tak :)

          Krużganek oświaty?
          Chorwacja stała się przez ostatnie dwie dekady turbomiksem Krupówek, Władysławowa i Mielna (takie 3 in 1), a tambylcy stali się jeszcze bardziej chciwi, niż nasz Goralenvolk.
          Może marudzę, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni (albo jak to mawia mój znajomy "gdyby kózka nie skakała, ślimak ślimak Jarek ci w prezydenta).
          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 11:39
            A na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje.
            Może i prawda. Poczekamy jak sie rozwinie sytuacja
    • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 09:58
      Chorwacja choć piękna i słoneczna to jednak stan umysłu miejscowych o specyficzny rodzaj turystów tam przyjeżdża
      • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 15:49
        Na czym polega specyfika?
    • waga170 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 12:50
      Nie znam pani Makarskiej i nigdy nie bylem w Makarsce.
      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 14:04
        Pani Makarska grała w Misiu
        Chyba znałeś?
    • bolo2002 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 15:30
      Rezerwacja miejsc na plaży? To nieporozumienie. Chorwacja to wielkie nieporozumienie. Byłem wiele razy- ale wtedy było normalnie. Dzis wyjazd na wczasy do tego kraju nie ma sensu!
      • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 15:48
        A co jest nienormalnie?
        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 16:29
          marecky81 napisał(a):

          > A co jest nienormalnie?

          Co nienormalnego w Chorwacji?
          Trochę ceny ale to sie nie bierze znikąd. Popatrzcie na mapę- ile luda w Europie ma w zasięgu 5-7 godzin autem?
          Więc skoro oszczędza na samolocie to sie ich doi na czym innym.
          Po drugie - sezon w Chorwacji krotki.
          Bałtyk tez blisko dla wielu. Też krótki sezon. Więc tez czasem są paragony grozy.
          • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 17:38
            Sezon w Chorwacji trwa od maja do października.

            Co najważniejsze nie na tam rozwiniętej hotelowej biedaturystyki masowej.
        • bolo2002 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 07:33
          Tak-jest nienormalnie. Oto przykłady z tego roku. Nastepujace problemy: dojazd autostradami w weekendy prawie nie możliwy a za same opłaty autostradowe straszne pieniadze. Dojazd samochodem w 2 osoby-nieopłacalny. Do wody w wielu miejscowosciach nie wejdziesz- bo pływa gówno-wyrzucane przy brzegu przez statki wycieczkowe, ceny takie- że nie dla przecietnego Polaka, walka o miejsca na plaży- bezsens. Ręcznik kapielowy w markecie- 450 zł !!!! Pozary regularnie od Istrii do Dubrownika- i ewakuacje mozliwe.
          To co- to to jest normalne? Bezsens i tyle. Mój syn z wnukiem pojechali na wczasy do Norwegii juz 2-gi rok z rzędu . 23 st C a nie 43 jak w Chorwacji.
    • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 16:33
      Kto w ogóle chodzi na takie zatłoczone plaże, obojętnie z "rezerwacją" czy bez? Przecież to trzeba być niespełna rozumu.
      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 17:16
        Niestety tam nieraz innych nie ma a siedzisz na plaży i widzisz ze 50% ręczników to blokada urlopowa i do popołudnia nikt się nie zjawia nawet
        • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 17:28
          > Niestety tam nieraz innych nie ma

          Skoro tak, to po co tak jezdzic5w ogóle. Also, leżenie na plaży przez cały dzień jest durne z definicji.
          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 17:48
            Gorzej jak nie mozesz nawet na godzinę bo plaża wyrecznikowana :)
            Ostatnio byłem 4 lata temu ale w Metajnie a to zakupie straszne tez plaża była zarexznikowana od rana
            • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 20:26
              > Gorzej jak nie mozesz nawet na godzinę

              Dlatego jeżdżenie na wakacje nad morze jest durne z definicji.
              • engine8t Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 18:36
                vogon.jeltz napisał:

                > > Gorzej jak nie mozesz nawet na godzinę
                >
                > Dlatego jeżdżenie na wakacje nad morze jest durne z definicji.

                Tez tak sadze :)
                • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:42
                  > Tez tak sadze :)

                  Tzn. może mieć sens jak nurkujesz, surfujesz, plywasz z kite'em albo coś w tym stylu. Ale kombo: plażowanie + zwiedzanie + żarcie + chlanie - nad morzem, brrr...
        • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 02.08.25, 17:41
          A wystarczy wynająć sobie miejsce na uboczu, a nie jechać do kurortu. I ma się plaże jak na zdjęciu. Sierpień.

        • engine8t Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 18:35
          trypel napisał:

          > Niestety tam nieraz innych nie ma a siedzisz na plaży i widzisz ze 50% ręcznikó
          > w to blokada urlopowa i do popołudnia nikt się nie zjawia nawet
          >

          U nas chyba nie ma takich zwyczajow?
          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 19:29
            To zwyczaje głównie chorwackie wynikające moze troche z nikczemnej szerokości pasa plażowego:) np 5 m. Co w połączeniu z milionem ludzi we wsi podczas wakacji moze powodować niekulturalne zachowania :)
            • engine8t Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:04
              trypel napisał:

              > To zwyczaje głównie chorwackie wynikające moze troche z nikczemnej szerokości p
              > asa plażowego:) np 5 m. Co w połączeniu z milionem ludzi we wsi podczas wakacji
              > moze powodować niekulturalne zachowania :)
              >
              >

              I czy to jest jedyna opcja na urlop?
              Dziwic moze to ze wszyscy narzekaja na takie uklady i zwyczaje ale nie tylko do tego sie dokladaja jadac w te miejsca ale zaloze sie ze ci co narzekaja na reczniki reerwacje i parwany to zachwuja sie tam podobnie?
              • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:21
                engine8t napisał:

                > I czy to jest jedyna opcja na urlop?

                No masz jeszcze Bałtyk ;)
                Znajomy był ostatnio na 10 dni i tylko dwa razy padał deszcz - pierwszy raz przez 4 dni, drugi raz przez 5.

                Z drugiej strony przykładowo taka plaża w Karwii wystarczy dla wszystkich, nawet jak się Janusze z parawanami rozstawią, to miejsca jest tyle, że od wydm do morza byś jeszcze brygadę pancerną z całym sprzętem zmieścił - więc jak masz szczęście w loterii pt. "bałtycka pogoda", to i urlop będzie lepszy niż w Chorwacji.
                No i piasek w Karwii piękny, prawie biały... a władze gminy codziennie wieczorem sprzątają plażę.

                > Dziwic moze to ze wszyscy narzekaja na takie uklady i zwyczaje ale nie tylko do
                > tego sie dokladaja jadac w te miejsca ale zaloze sie ze ci co narzekaja na rec
                > zniki reerwacje i parwany to zachwuja sie tam podobnie?

                Ogólnie rzecz biorąc to "wakacje nad morzem" uważam za atrakcyjne tylko dla posiadających małe dzieci (bo dla nich to frajda), a już siedzenie wiele dni w jednym miejscu po prostu mnie nudzi.
                Jedynie Roztocze jestem w stanie wytrzymać przez dłużej niż 5 dni, ale ja tam "ładuję baterie" na granicy Parku Narodowego, mając wszystko w Andrzeju (i 400 metrów piechotą do browaru produkującego przepyszne piwo - do tego w wakacje, po 21-ej, jest kino plenerowe, gdzie wyświetlają często całkiem ambitne filmy, których w normalnych multipleksach nie uświadczysz).
                Nawet jak pogoda jest barowa, to wyjdę sobie rano z kawką i książką na taras, a potem poczłapię z parasolką do browaru / jednej z trzech znośnych restauracji w okolicy i nic więcej mi nie trzeba. Doroczny "reset". Jutro będę dzwonił, żeby rezerwować domek na drugą połowę sierpnia (mam nawet swój ulubiony w tamtym miejscu, a z właścicielem znam się 20+ lat, więc pewnie "będzie wolny", bo trzyma go dla swoich. Raz było tak, że ja byłem daleko i szwagier się zaoferował, że zarezerwuje - ja byłem "nie pod telefonem" akurat - zadzwonił - były wolne domki, ale akurat nie "ten" co trzeba. Zadzwoniłem kolejnego dnia do pana B.... i zgadnij co - wolny na cały tydzień) 🤣
                • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:46
                  ≥ Ogólnie rzecz biorąc to "wakacje nad
                  > morzem" uważam za atrakcyjne tylko dla
                  > posiadających małe dzieci

                  Jeszcze dla nurków, surferów itp. Ale tak ogólnie to zgoda.

                  Dzieci mi juz na szczęście podrosły, więc mogę olać morze, może w końcu uda mi się w przyszłym roku delta Dunaju. Z nimi lub bez.
                  • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:51
                    Czy z nimi czy bez to na pewno z łodzią. Warto z jakim lokalsem jako przewodnikiem.
                    • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:15
                      > Czy z nimi czy bez to na pewno z łodzią.

                      Że łodzią to wiem, tam przecież nie ma dróg.
                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:20
                        Oj jest sporo. I nawet duster sobie radzi. Ale warto złapać rybaka i umówić sie na wycieczki. Mąż mojej pracownicy ma tam na stałe zacumowana i jeździ min 2 x w miesiącu mimo ze ma 300 km. Uwielbia deltę i mógłby tam mieszkać gdyby ona mu pozwoliła. Tylko jesli cie komary żrą tak jak mnie to w lecie nic nie pomoże. Żadne deety nie starczyły na dłużej niz 30 min
                        • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:26
                          > Oj jest sporo. I nawet duster sobie radzi.

                          Ale one są ze sobą generalnie niepołączone. Przejedziesz z jednej wioski do drugiej, ale do tej pierwszej tylko promem. Co też jest w sumie jakąś opcją.

                          > Tylko jesli cie komary żrą tak jak mnie to w lecie nic nie pomoże

                          Żrą mnie pewnie jeszcze bardziej niż ciebie, co ma tę zaletę, że wyrobiłem sobie swego rodzaju odporność.
                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:30
                            To ja nie moge.
                            Pchają sie wszędzie. W uszy, w nos. Nigdy wczesniej nie mialem bąbla w nosie.
                            Mamy jeszcze spróbować zima. Podobno tez super.
                            Ja tam trafiłem po tym jak przeczytałem Thorpe'a, Ludzie znad wielkiej rzeki, zaczyna sie od Delty. Musiałem zobaczyc na własne oczy
                  • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:23
                    vogon.jeltz napisał:

                    > ≥ Ogólnie rzecz biorąc to "wakacje nad
                    > > morzem" uważam za atrakcyjne tylko dla
                    > > posiadających małe dzieci
                    >
                    > Jeszcze dla nurków, surferów itp. Ale tak ogólnie to zgoda.
                    >
                    > Dzieci mi juz na szczęście podrosły, więc mogę olać morze, może w końcu uda mi
                    > się w przyszłym roku delta Dunaju. Z nimi lub bez.

                    Nie zgodzę się ani z Qqbkiem ani z Vogonem.
                    Morze jest zajebiste na wakacje. Dodatkowo w Chorwacji jest zajebiste morze do pływania: ciepłe , przeźroczysta woda, woda sama wypiera na wierzch, małe fale, nie ma takich zagrożeń jak w Bałtyku w postaci prądów wstecznych. Ja, który nie lubię pływać tam pływam bardzo długo.
                    Ale nawet morza nieprzyjazne do pływania, jak zimny Bałtyk czy wietrzny i z dużymi falami Ocean Atlantycki są zajebiste na wakacje

                    Ten klimat, to powietrze, te plaże.

                    Kocham jeziora i wielkopolska ma ich wielkie bogactwo (w samym Poznaniu są 4 duże jeziora, w których można się kapac), pływam na supie, umiem pływać jachtem po jeziorze, ale morze to coś jeszcze lepszego od jezior.

                    Jeśli chodzi o Włochy to kąpałem się w morzu Toskanii, kąpałem się w Como i byłem nad Gardą i mimo włoskiego podejścia do morza nieco dziwnego wolę włoskie morze od tych włoskich jezior.

                    Nigdy nie bawiłem się w nurkowanie ale to otwiera nowe możliwości.
                    Kite ani surfing czy windsurfing mnie nie pociągają ale nie powiem że nigdy nie spróbuję.
                    • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:34
                      Qqbek, pojedź kiedyś do Chorwacji zanim zaczniesz się na ten temat wypowiadać.
                      Polacy znają angielski.
                      Do Chorwacji jeździ dużo więcej ludzi niż Słowianie z krajów europy centralnej których wymieniłeś. Na południe od Makarskiej najwięcej jest chyba Bośniaków. Austria i Niemcy mają bardzo blisko do Chorwacji.
                      Kraj jest biedny, nie ma przemysłu, młodzi powyjeżdżali na zachód, dużo ludzi żyje z turystyki z przez sezon musi zarobić na cały rok. Nie ma co ciekawe wielkich sieci all inclusive tylko prywatne apartamenty te w wersji lata 90 i te bardziej luksusowe. Ceny nie są wcale tak straszne ale oczywiście mogłyby być mniejsze, choć geneza tego zjawiska nie ma nic wspólnego z naszymi pazernymi na dutki i łojącymi ceprów góralami, którzy chyba z powodu chowu wsobnego wyrobili w sobie takie dziwne cechy
                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 05:33
                        A jaka jest ta geneza wg ciebie?
                        • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 09:47
                          trypel napisał:

                          > A jaka jest ta geneza wg ciebie?

                          Geneza jest powyżej. Przeczytaj uważnie od "Kraj" do "luksusowe.".

                          Dodajmy do tego indolencję lokalnych samorządów, które nie potrafią zorganizować fajnych rzeczy pro publico bono. Dla mnie strasznie wkurzające jest, że tam nie ma gdzie zaparkować samochodu, każdy skrawek ulicy czy innej płaskiej przestrzeni "należy" do kogoś.

                          Jak chcesz zgłębić temat, to polecam poniższą książkę:
                          lubimyczytac.pl/ksiazka/5062414/fjaka-sezon-na-chorwacje
                          Przy okazji pisze ona także o istrii, z uwzględnieniem włoskiej, słoweńskiej i chorwackiej części czyli terenów pobliskich twojej hawirze włoskiej, omawia także co się działo z Włochami w Chorwacji i Chorwatami we Włoszech
                      • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 22:27
                        qqbek, nie mówię tego złośliwie - ale mam wrażenie że nigdy nie byłeś w Chorwacji. Popraw mnie jeśli się mylę

                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Qqbek, pojedź kiedyś do Chorwacji zanim zaczniesz się na ten temat wypowiadać.
                        > Polacy znają angielski.
                        > Do Chorwacji jeździ dużo więcej ludzi niż Słowianie z krajów europy centralnej
                        > których wymieniłeś. Na południe od Makarskiej najwięcej jest chyba Bośniaków.
                        > Austria i Niemcy mają bardzo blisko do Chorwacji.
                        > Kraj jest biedny, nie ma przemysłu, młodzi powyjeżdżali na zachód, dużo ludzi ż
                        > yje z turystyki z przez sezon musi zarobić na cały rok. Nie ma co ciekawe wielk
                        > ich sieci all inclusive tylko prywatne apartamenty te w wersji lata 90 i te bar
                        > dziej luksusowe. Ceny nie są wcale tak straszne ale oczywiście mogłyby być mnie
                        > jsze, choć geneza tego zjawiska nie ma nic wspólnego z naszymi pazernymi na dut
                        > ki i łojącymi ceprów góralami, którzy chyba z powodu chowu wsobnego wyrobili w
                        > sobie takie dziwne cechy
                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 23:30
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > Morze jest zajebiste na wakacje.

                      Zwłaszcza turkusowe, ciepłe, spokojne, z ładna plaża.

                      >
                      > Ten klimat, to powietrze, te plaże.
                      >
                      >
                      Też sie zgadzam

                      Bywalcowi polece Tropeę w Kalabrii.

                      Turkusowe, przejrzyste morze będzie tez m.in.w:
                      - Agia Napa i Protaras na Cyprze,
                      - ogólnie w wielu miejscach na Majorce,
                      - miescie Rodos ale tez na Kos,
                      - Hammamet - Yasmine w Tunezji,
                      - no w wielu miejscach w Egipcie, ostatnio popularny jest Marsa Matruh.

                      Z ta krytyka all inclusive - przesadzona, niesłuszna, stereotypowa, jendostronna.
                      Czesto jest tak, ze hotel 2-3 gwiazdki ma tylko śniadanie czy HB no ale ma słabe warunki, a hotel 4 czy 5 gwiazdek ma all.
                      • bywalec.hoteli Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 23:34
                        Dodek, dzięki za polecajki. Ja all inc nie krytykuję, po prostu Chorwacja tego nie ma a przynajmniej trudno znalezc
                        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 23:48
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > Dodek, dzięki za polecajki. Ja all inc nie krytykuję, po prostu Chorwacja tego
                          > nie ma a przynajmniej trudno znalezc

                          Qqbek właściwą sobie gorsza strona charakteru poczynił krytykę all inclusive.
                          Jednakowoż trochę za bardzo biura podrozy narzucają to all.
                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 05:51
                            Biura nie robią nic wbrew sobie, oferują to co ludzie chcą.
                            • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 07:30
                              trypel napisał:

                              > Biura nie robią nic wbrew sobie, oferują to co ludzie chcą.
                              >
                              Nie do końca. Hotele nierzadko dają "propoozycje nie do odrzucenia" narzucając all inclusive.
                              A lokalsow to wqrza i ja to rozumiem.
                            • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 08:03
                              > Biura nie robią nic wbrew sobie, oferują to co ludzie chcą.

                              LOL, naprawdę jest jeszcze ktoś, kto wierzy, że firmy sprzedają to, co ludzie chcą, a nie to, co daje im (firmom) największy zysk? Oczywiście trzeba ludziom wmówić, że tego właśnie chcą, dlatego wymyślono "marketing".
                              • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 08:18
                                Skoro ktos zrozumiał ze gosc jadący do kołchozu i tak musi się napić i zjeść 12 x w ciągu dnia to po co wypuszczać z ręki marze na tych 12 posiłkach i drinkach. Zaoferujmy to od razu na miejscu i wszystkim sie opłaci.
                                A skoro wciąż sa firmy organizujące wyjazdy bez all, a nawet trekkingi z tylko i wyłącznie opieka przewodnika na końcu swiata to znaczy ze wynor jest. Tylko większość stada woli bufet 24h i alko bez przerwy
                                • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 09:21
                                  @trypel
                                  Oj jakiś ty kolejny raz mundry.
                                  Trzy ciężarówki poproszę!
                                  Do przewiezienia ego - qqbeka, trypla i vogona.
                                  Bo są poza stadem, poza bydłem.
                                  Ubermensche czystej postaci.
                                  • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 10:07
                                    dodekanezowiec napisał:

                                    > @trypel
                                    > Oj jakiś ty kolejny raz mundry.
                                    > Trzy ciężarówki poproszę!
                                    > Do przewiezienia ego - qqbeka, trypla i vogona.
                                    > Bo są poza stadem, poza bydłem.
                                    > Ubermensche czystej postaci.

                                    Dodam - jadę teraz do Kusadasi.
                                    Wprawdzie nie odzwiedze (sic!) Efezu, bo np. moj chlop 10 latek bedzie wolal jeepy + statek;
                                    ale odwiedze ojczyznę Epikura i Pitagorasa (Samos) oraz antyerdoganowski Izmir.
                                    W tym miejscu podobnie jak bywalec odwołam sie do literatury (Izmir - miasto giaurów).
                                    Niestety hotel oferował tylko all inclusive. Szkoda ze nie HB np. 2 tysiące taniej za te 11 dni na rodzine 2 + 1.
                                    Często niestety pewne kierunki (i to nie chodzi nawet tylko o Turcje) są dogodniej skomunikowane w ofertach biur podróży i nawet cenowo korzystniejsze.
                                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 10:31
                                      Dodam jeszcze tak - ja tez ostatnio stałem sie bardziej tolerancyjny i rozumiem ze każdy lubi kierunki, sposoby zwiedzania, czas/okres pobytu - po swojemu.
                                      Ale jakos nie uzywalem epitetow tylu bydlo stado itp.
                                      Moze blachosmrod ale to do rzeczy nie człowieka :)
                                      Weźmy kwestie wlasnie zwiedzania - jeden na siłę blachosmrodem bo lubi, drugi bo liczy każdy cent.
                                      Są różne uwarunkowania - singiel moze mieć taniej jadąc na wycieczkę autokarem. Rodzina zwykle taniej ma autem ale wycieczka z fajnym przewodnikiem tez moze stanowić wartość dodana.
                                      Więc tez uprzedzam ze nie zgadzam sie ze tylko "stado" jedzie na wycieczkę z przewodnikiem.
                                    • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 08:54
                                      > Dodam - jadę teraz do Kusadasi.

                                      O, to właśnie tam jadłem najlepszy kebab.

                                      > Wprawdzie nie odzwiedze (sic!) Efezu

                                      Nic nie tracisz. Ruiny jak każde inne. Gorąco, zero cienia, chce się stamtąd od razu uciekać.
                                      • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:32
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > Dodam - jadę teraz do Kusadasi.
                                        >
                                        > O, to właśnie tam jadłem najlepszy kebab.
                                        >
                                        > > Wprawdzie nie odzwiedze (sic!) Efezu
                                        >
                                        > Nic nie tracisz. Ruiny jak każde inne. Gorąco, zero cienia, chce się stamtąd od
                                        > razu uciekać.

                                        Doceniam podejscie.
                                        Bo mnie wqrza z kolei - "konieczność! obowiązkowość!" Itp itd
                                        Sam tez sie zmiarkowalem żeby komuś nie narzucać.
                                        • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:34
                                          > Bo mnie wqrza z kolei - "konieczność! obowiązkowość!" Itp itd

                                          Ja będąc w Chinach olaliśmy mur na rzecz jeżdżenia rowerem po Pekinie, to patrzyli na nas jak na ufo.
                                          • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 10:11
                                            Rowerem po Pekinie przy tamtejszej jakości powietrza? Nam odradzano spacery w określonych godzinach.

                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > Bo mnie wqrza z kolei - "konieczność! obowiązkowość!" Itp itd
                                            >
                                            > Ja będąc w Chinach olaliśmy mur na rzecz jeżdżenia rowerem po Pekinie, to patrz
                                            > yli na nas jak na ufo.
                                            • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 10:19
                                              > Rowerem po Pekinie przy tamtejszej jakości powietrza? Nam odradzano
                                              > spacery w określonych godzinach.

                                              Nam też odradzano. Ale bez przesady, nie cały Pekin jest tragiczny, a od jednorazowej ekspozycji nie umrzesz. Ja wychowałem się w latach 80. na Górnym Śląsku.
                                              • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 10:58
                                                Wiem, mam w rodzinie pulmonologa, ma mnóstwo pacjentów ze Śląska.
                                          • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 12:47
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > będąc w Chinach olaliśmy mur
                                            Osikaliscie?
                                            Uwazajacie bo to też widać z kosmosu.
                                            No bo tylko mur chiński widać z kosmosu.

                                            na rzecz jeżdżenia rowerem po Pekinie, to patrz
                                            > yli na nas jak na ufo.

                                            Gałkiewicza Mickiewicz nie zachwyca! I nie przewierca na wylot!
                                  • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 11:25
                                    A gdzie ja napisałem cos o bydlę?
                                    Napisalem stado.
                                    Bo człowiek to istota stadna.
                                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 11:32
                                      trypel napisał:

                                      > A gdzie ja napisałem cos o bydlę?
                                      > Napisalem stado.
                                      > Bo człowiek to istota stadna.
                                      >
                                      Między wierszami Panie Kolego.
                                      Również w kontekście jedzenia 12 x dziennie i picia od rana do wieczora.
                                      Nie każden tak.
                                      • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 11:33
                                        Choc ja tez musze coś pokrytykowac.
                                        Wiele osób to jedzie do hotelu z bardzo ładna plaza, pięknym i ciepłym morzem a siedzi tylko na basenie.
                                        • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 12:34
                                          dodekanezowiec napisał:

                                          > Choc ja tez musze coś pokrytykowac.
                                          > Wiele osób to jedzie do hotelu z bardzo ładna plaza, pięknym i ciepłym morzem a
                                          > siedzi tylko na basenie.

                                          Jakieś 100 lat temu czyli ze 25, byłem w super hotelu na Sri Lance, na swoje nieszczęście byłem jedynym jaki mówił po niemiecku, i to zauwazyl Niemiec ktory tam spędzał również urlop, ile raz wracaliśmy z wycieczki, z nad morza i wlazilismy do basenu z barem basenowym on tam był, z piwem w ręce. I przez 2 tyg narzekał ze w niemczech piwo lepsze i musi pić ten syf, i kuchnia beznadziejna a on myślał ze mu kotleta zrobią :)
                                          Do dzisiaj go wspominam jako ostrzeżenie dla siebie samego zeby sie nigdy nie zamienić w takiego malkontenta
                                          • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 17:49
                                            Ja tam akurat z Niemcami czy Ruskimi przebojów nie mialem. Angoli trochę nie lubię za hałasy pijaństwo chamstwo.
                                            Jeszcze a propos "ze biuro narzuca" czy ze "klienci preferuja". Czasem niestety nierzadko bywało tak (choć jest teraz lepiej z tym) ze polski touroperator byl po prostu w słabszej pozycji negocjacyjnej niz jakiś duży zachodni.
                                            Podobnie z upodobaniami Polaków co do aut - często (jako drudzy właściciele dojeżdżający auta po Niemcach i Francuzach) po prostu mieli to co Gùnterowi czy inszemu Jan Pierre'owi sie podobało 7 lat wcześniej.
                                            • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 17:55
                                              Ten niemiec był mardzo grzeczny. Ja to pamiętam tylko jako lekcje zeby nie byc jak on :)
                                              A wiem ze nieraz jestem bo za duzo podróżuje ;)
                                              I masowa turystyka mnie strasznie wkurza. A juz lipiec i sierpień na lotniskach to masakra. Tłumy megaburakow bez szacunku dla innych. Nie wiedzą co co to kultura, dystans i tak samo wychowują goowniakow
                                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 12:04
                                        Ja wiem ze nie każden
                                        Ale stado juz tak.
                                        Dzisiaj rano odlatywalem z naszego lotniska.
                                        Wakacje to trudny czas bo (spróbuję napisać delikatnie) stada z walizkami zachowują sie jakby ten raz w roku przepędzali je na pastwiska z trawa no limit.
                                        Niestety moze to mniejszość ale ta mniejszośc robi bydło juz na lotnisku, drąc sie wokol, chlejac od 6 rano, ogladajac filmy bez słuchawek, relacjonując babci na cały głośnik online ze Józiu zrobił w pieluchę wielka kupę.
                                        Chyba jednak moge to ocenić.zeby nie było to to nie jest cechą polskich turystów wyłącznie.
                                        • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 04.08.25, 12:28
                                          @trypel
                                          Trochę rozumim.
                                          Choć zetknąłem sie tez niestety z turystami wyglądającymi na takie bardziej inteligenckie towarzystwo które moze nie pilo nie odwalało czegoś ale tez byli jacyś tacy głośni itp.
                                          Czy Polacy? No wlasnie wątpię, jacyś Hiszpany czy Italiańce potrafią byc męczące.
                                          Ja to aż tak w ścisłym sezonie nie latam. Owszem, sierpień ale druga połowa- część ludzi myśli ze gdzieś tam to tak jak w Polsce ze krótszy dzień i bardziej jesiennie podczas gdy na Kanarach to nawet wrzesień najcieplejszy bywa w roku.
                                        • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:06
                                          > Ja wiem ze nie każden
                                          > Ale stado juz tak

                                          To jest też mechanizm psychologiczny: ludzie w stadzie (zbiorowości, jak komuś übermenschowy termin "stado" nie odpowiada) zachowują się inaczej niż w pojedynkę. Stąd te zachowania na lotniskach itd. Ja, ty czy dodek również temu podlegamy.
                                          • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:26
                                            Tak, w momencie w którym czujesz przynależność do stada.
                                            Po wczorajszym wieczorze z opóźnionym lotem z UK stwierdzam ze na lotnisku we Wrocławiu wcale nie jest tak źle. Tam podczas sezonu wakacyjnego jest duzo gorzej. W sensie zachowania. Tu moge docenić lotniska niemieckie bo tam w tej chwili chodzą uzbrojone patrole policji (tak po lotnisku juz w strefie po security) I to fenomenalnie uspokaja całe towarzystwo.
                                          • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:29
                                            @vogon
                                            W pojedynkę i jeszcze w internecie jako tako anonimowo :) to zem nerwus któremu szybko przechodzi.
                                            W stadzie to zem powściągliwy wlasnie i spokojny.
                                            Stada nie lubię.
                                            Wolę greckich filozofów.
                                            • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:36

                                              > W stadzie to zem powściągliwy wlasnie i spokojny.
                                              > Stada nie lubię.
                                              > Wolę greckich filozofów.

                                              No widzisz. To mamy tak samo.
                                              Ja jeszcze nie znosze zwiedzać tego co wypada zwiedzać i co koniecznie trzeba zobaczyć.
                                  • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 08:55
                                    > Bo są poza stadem, poza bydłem.
                                    > Ubermensche czystej postaci

                                    Huh? Care to elaborate?
                                    • dodekanezowiec Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 05.08.25, 09:33
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > > Bo są poza stadem, poza bydłem.
                                      > > Ubermensche czystej postaci
                                      >
                                      > Huh? Care to elaborate?

                                      Sorry. Mnie czasem ponosi i sie trochę wydurniam z czyms ale szybko mi przechodzi :)
              • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:33
                To jedna z pierdyliarda opcji. Chorwacja wciąż sie trzyma bo dla mówiących tylko po polsku to opcja swojska. Mozna sie dogadać.

                My ostatnio byliśmy w Metajnie te parę lat temu bo liczyliśmy ze tam wciąż zadupie i będzie pusto. maps.app.goo.gl/jVzMXwgMMYaveHoG9
                No nie bylo, i mimo fajnego goscia wypożyczającego RIBa za niezla kasę i mimo jaskiń do snorklowania więcej sie nie męczymy.
                Wolimy u siebie, szlaki nie do przejścia do konca zycia, jeziora i rzeki z wodą i kuchnia lepsza.
                A raz w roku gdzieś dalej zeby zobaczyć cos innego
                • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:42
                  trypel napisał:

                  > To jedna z pierdyliarda opcji. Chorwacja wciąż sie trzyma bo dla mówiących tylk
                  > o po polsku to opcja swojska. Mozna sie dogadać.

                  O i to chyba wytłumaczenie popularności Chorwacji wśród Polaków, Czechów, Słowaków i Ukraińców.
                  Czego by nie powiedzieć o zdecydowanej większości rodaków, to jednak znajomość języków obcych jest u nich mocno średnia.
                  Kilka lat temu kupowałem bilety do jednego z muzeów w Niemczech i dopiero gdy córka się do mnie odezwała po polsku, to kasjerka ze zdziwieniem skonstatowała, że my jednak nie Niemcy (sama też była Polką, ale mówiła bez akcentu) - trochę śmichów-chichów było, skończyło się tym, że dała nam bilety "na dwie godziny przed końcem" (choć były ponad trzy) i puściła oczko do biletera, który odrywał nam odcinki od nich.
                  • wislok1 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:00
                    Z tymi Ukraincami w Chorwacji bym nie przesadzal...

                    Oczywiscie fakt, ze mozna sie dogadac w Chorwacji po polsku z Chorwatami odgrywa duza role...
                    Jeszcze lepiej czuja sie tam Czesi i Slowacy, bo Chorwaci dodatkowo maja ich alfabet

                    W sumie jednak decydujace znaczenie maja na 100 procent pewna pogoda, cieple morze, zaje.ste krajobrazy. niewielka odleglosc autem

                    W tym roku oglaszono w polskich mediach, ze Czesi porzuca Chorwacje, bo nad Baltykiem jest o wiele lepiej...

                    Teraz to Polacy porzucaja Baltyk, bo pogoda katastrofalna, a co dopiero Czesi
                    • vogon.jeltz Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:49
                      > Ogólnie rzecz biorąc to "wakacje nad morzem" uważam za atrakcyjne tylko dla posiadających małe dzieci

                      No juz bez przesady, każdy gupi w Polsce wie, co robi "haček" nad z, s i c.
                • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:42
                  Na Pagu jeździ się do Potocnicy albo Starej Novalji i tłumu nie ma.

                  • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:48
                    Tam nie ma jaskin. Nie ma takich miejsc nurkowych (kiedys w metajnie była polska baza).
                    A ponieważ jest to zasłonięta zatoka to nie ma tez fal i mozna sobie na więcej pozwolić.
                    Juz i tak nas nie ciągnie. Chorwacja juz wypadła z listy potencjalnych kierunków
                    • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:12
                      W Starej Novalji są dwie czeskie bazy. Fajnie się też nurkuje na Dugim Otoku - zatopiony statek nieopodal veli Rat i jaskinie przy klifach od zachodniej strony wyspy. No i dochodzą bunkry i skakanie z wysokości :)
                      • trypel Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:20
                        Ja nie mówię ze jest zle. Przed sezonem jeszcze fajniej.
                        Po prostu mentalność chorwacka (goral z Zakopanego mógłby sie wiele od Chorwatów jeszcze nauczyc jak kase wyciagnac) nie do konca nam odpowiada. A ręczniki to akurat cos tam popularnego
                        • wislok1 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 21:49
                          Sa spore przegiecia w Zakopanem,generalnie w PL i w Chorwacji, ale bez przesady....

                          Logiczne jest, ze miejscowi chca zarobic na turystach...
                          Tragicznie nie jest....

                          W Chorwacji sa kosmiczne ceny na takie atrakcje jak Plitvice czy Mury Dubrownika
                          Ceny z d... wziete...

                          Co do cen w knajpach, to jak ktos sie uprze chodzic do nadrozszych, to potem w mediach publikuje paragony grozy, w PL i Chorwacji..
                        • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 22:12
                          Nie można generalizować. Moja miejscówka na Pagu to 90 euro pod koniec sierpnia. 2 sypialnie, full wypas, przy samej wodzie. Do tego sad figowy all inclusive.

                          Na Murterze w połowie czerwca dobry obiad z rybą dla 2 osób to 40 euro. Lody 1,5 euro.

                          Mariny są drogie, w Skradinie nawet 150 euro, ale standard bardzo wysoki, Grecja dla żeglujących to 3 świat.
                  • qqbek Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:48
                    marecky81 napisał(a):

                    > Na Pagu jeździ się do Potocnicy albo Starej Novalji i tłumu nie ma.
                    >

                    Plaży chyba też :-)
                    • marecky81 Re: Ot iskierka nadziei w Makarskiej 03.08.25, 20:56
                      Jak się jedzie do Chorwacji to się wie, że plaż jak na Malediwach tam nie ma.

                      Widać mnóstwo ludzi lubi pomosty i czystą wodę. A wystarczy też wiedzieć, że są miejsca jak polski Władek, ale jest znacznie więcej miejsc, gdzie jest pusto i ma się morze w zasięgu rzutu mokrymi gaciami z tarasu, a wieczorna knajpa nie oznacza ścisku i cen z kosmosu.

    • wislok1 To nie takie proste 02.08.25, 20:53
      Wladze Makarskiej maja prawo wypier... ten badziew i czyscic w ten sposob plaze

      Takie rezerwacje sa nielegalne....

      I sie nie dziwie kompletnie, ze to robia...

      Ludzie desperacko szukaja wlasnego terytorium na plazy dla wszystkich i dlatego to robia...
      Chca miec dobre miejsce na plazy, niektorzy leca juz z recznikami samym rankiem...

      Tak jak w PL jest parawaning....

      Tyle, ze to jest publiczna plaza w obu przypadkach i to nie jest ich terytorium...

      Jak ludzie przyjda ze swoimi rzeczami, calym majdanem, rozloza reczniki, koce, to jest zupelnie inna sprawa...
      Jedna osoba pilnuje tego, inni ida sie kapac, normalne..

      Tacy rezerwujacy wczesnym rankiem PSUJA ludziom wakacje, bo w zasadzie dokonuja aneksji czesci plazy na ich wlasny uzytek...
      A sami przylaza czesto dopiero o 12...

      WIec wypier.. tego badziewia jest normalne

      Tak samo powinno sie robic w PL nad Baltykiem z parawanami i innym sprzetem, jesli nie ma tam fizycznie ludzi, jest to tylko PRYWATNA agresja na kawalek plazy...

      Natomiast co innego rezerwowanie w ten sposob recznikami na basenach hotelowych...
      Tu wine ponosi hotel, bo nie dostarczyl wystarczajacej ilosci lezakow---

      W sumie goscie zaplacili juz za hotel, w tym za dostep do lezakow i maja prawo rezerwowac recznikami lezaki...

      Oczywiscie jest to siara, ale trudno z tym walczyc w prywatnych obiektach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka