Dodaj do ulubionych

OT/"bieda to stan umysłu"

07.10.25, 10:43
Słowa celebrytki rozpętały medialną burzę. Ale może to dobrze, może warto się nad problemem gloryfikacji bogactwa pochylić? Pieniądze lepiej mieć, niż ich nie mieć, to truizm. I nie chodzi tu bynajmniej o pusty zachwyt luksusem, bo wiele rozwijających i wartościowych aktywności sporo kosztuje. Ba, taka podstawa życiowa, jak dbanie o zdrowie też kosztuje niemało.
Natomiast uwielbienie bogatych, jako niemalże nadludzi, jest według mnie głupie i szkodliwe.
I powiem przewrotnie, że Wieniawa się chyba tak trochę po protestancku wyraziła :P
Ludzie lubią sobie dodawać zasług i splendoru. Więc bogatemu nie wystarczy, że jest bogaty, dorabia do tego jeszcze otoczkę szczególnych zasług, przymiotów, błogosławieństwa bożego.... ehhhh. A w rzeczywistości, zarówno bogactwo, jak i bieda są najczęściej zwyczajnie dziedziczone.
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 10:49
      Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego

      Mateusz 19, 24
      • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 10:56
        borsuczyca.klusek napisała:

        > [i]Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do k
        > rólestwa
        To o enginie ;D
        A serio: tu mamy przegiecie w druga strone i gloryfikacje ubostwa. Ale fakt faktem, ze bogactwo czesto daje wladze, a wladza deprawuje...
        • borsuczyca.klusek Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 11:01
          gyatt napisał(a):


          > To o enginie ;D

          Tak to właśnie z dedykacją dla niego
          • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 18:02
            borsuczyca.klusek napisała:

            > gyatt napisał(a):
            >
            >
            > > To o enginie ;D
            >
            > Tak to właśnie z dedykacją dla niego

            No ale nie wystrczy tez byc biednym aby niebo sobie zaskarbic..
        • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 18:00
          gyatt napisał(a):

          > borsuczyca.klusek napisała:
          >
          > > [i]Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejś
          > ć do k
          > > rólestwa
          > To o enginie ;D
          > A serio: tu mamy przegiecie w druga strone i gloryfikacje ubostwa. Ale fakt fak
          > tem, ze bogactwo czesto daje wladze, a wladza deprawuje...

          Dlatego chodze do kosciola :)
          • tbernard Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 09:23
            engine8t napisał:

            > Dlatego chodze do kosciola :)

            Tego się po Tobie nie spodziewałem. Myślałem, że do kościoła to jeździsz autem a nie chodzisz.
            • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 20:23
              tbernard napisał:

              > engine8t napisał:
              >
              > > Dlatego chodze do kosciola :)
              >
              > Tego się po Tobie nie spodziewałem. Myślałem, że do kościoła to jeździsz autem
              > a nie chodzisz.

              To kiedys sie mowilo ze "chodzisz z dziewczyna" ale ilez tam bylo tego chodzenia?
              • tbernard Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 21:18
                engine8t napisał:

                > To kiedys sie mowilo ze "chodzisz z dziewczyna" ale ilez tam bylo tego chodzenia?

                Tyle aby się zmęczyć. Wtedy mogą się położyć.
      • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 11:14
        Znam jednego Mateusza ale on ma juz 30.
        • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 11:18
          Ja znam dwoch: Morawieckiego i Kijowskiego. Zaden sie pieniedzmi nie brzydzil ;)
          • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 11:22
            No i zaden nie ma ani 19 ani 24.
            A jak juz walimy cytatami to wole Hrabala z pamięci-" jak chcesz zeby tysiące przychodziły do ciebie drzwiami, musisz setki wyrzucać przez okno"
    • wybitniemondry Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 10:56
      Nie przenoście nam emamy do garażu.
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,179409192,179409192,bieda_to_stan_umyslu.html

      A poza tym co mnie jacyś celebryci obchodzą.

    • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 12:37
      Nie wiem co dokładnie powiedziała Wieniawa, w jakim kontekście, ja bym nie traktował jednak wypowiedzi celebrytki z czołem myślą niezmąconym jako coś o czym warto dyskutować :)

      Co do ludzi bogatych czy zamożnych, to zmienia się struktura potrzeb - jak mają zapewniony dach nad głową, jedzenie, inne wydatki na życie, tak, że pieniądze nie są problemem, to pojawiają się inne potrzeby: potrzeba posiadania np. rzeczy niedostępnych dla innych - tu wjeżdżają producenci towarów luksusowych, organizatorzy egzotycznych wycieczek czy prywatnych szkół i predszkoli.

      Nie zgodzę się, że bogactwo czy bieda są najczęściej dziedziczone. Życie w naszym kraju daje dużo możliwości i szans, by biedny stał się zamożny albo przynajmniej klasą średnią, są też pokusy, które powodują czasami drogę odwrotną. Pracowitość, chęć do nauki i trochę odwagi i można zdobyć bardzo wiele.
      Ważny jest tzw. kapitał kulturowy, nastawienie i wykształcenie rodziców, otoczenia.
      Nawet PRL umożliwiał biednym z zapadłych rejonów PL wykształcenie, pracę, tzw. awans społeczny.

      Jestem przeciwny hejtowaniu bogatych, dopóki nie ma dużego rozwarstwienia społecznego i dopóki są szanse. A bogaci też potrafią się ze słabszymi, biedniejszymi podzielić.

      Ci ludzie bogaci, których trochę poznałem, są raczej samotni czy wręcz bardzo samotni. Mają fajne domy i auta, ale jakoś bliskich, a niebiznesowych relacji z ludźmi nie nawiązują. Może są przyzwyczajeni, że ludzie bardzo często nieszczerze chcą się z nimi zaprzyjaźnić, dla potencjalnych korzyści.
      • qqbek Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 13:46
        Znam kilka osób prawdziwie bogatych (a nie tylko "podskakujących pod klasę wyższą") i większość z nich nie ma jakichś rozdętych potrzeb. Owszem - jedzą rzeczy, które większość ludzi jada "od święta", ale przykładowo ubiorem odstają od "aspirującej klasy średniej" na minus, bo mają zwyczajnie wyjebongo.
        Jeden z nich, milioner przez duże "M" jeździł do niedawna starym W140, bo mu się podobał i się nie psuł. Jeszcze na czarnych blachach go miał. Wygląd "wiecznego hipisa po 60-tce". Kupił sobie E Klasę teraz, bo twierdzi, że S-ka mu nie pasowała (choć zakładam, że kupić S-kę to dla niego byłoby jak splunięcie).
        • only_the_godfather Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:06
          Bo to tak działa, że prawdziwie bogaty człowiek nie koniecznie będzie szastał pieniędzmi. Znam kilka takich osób, niektóre to jakaś tam dalsza rodzina. Samochód?jasne kupiony nowy ale nie leasingu na firmę, jeżdżą nim, aż nie zacznie sprawiać większych problemów serwisowych. Dom?nic nadzwyczajnego, dom jak dom. ciuchy kupują w sieciówką, jedyne co to dużo podróżują, ale to też nie są wczasy allin tylko lubią samemu sobie zorganizować wyjazd, dużo zwiedzają, jasne nie nocują w tanich hotelach. Znam też takich aspirujących którzy wszystko na pokaz, najnowszy samochód oczywiście w leasingu, ciuchy firmowe najlepiej z jebitnym logo coby wszyscy widzieli, wyjazd zagraniczny to oczywiście allin i siedzenie tydzień nad basenem hotelowym.

          Co do wypowiedzi bywalca, to zgadzam się, każdy ma szanse, jedni muszą swoją ciężką pracę coś osiągnąć inni przychodzą na gotowe, ale też jedni ciężko pracują na sukces, a ci co przyszli na gotowe też potrafią przejebać całe bogactwo szastając na lewo i prawo i dając się wciągać w różne dziwne interesy. Znam taki przykład znajomi rodziców w latach 90 i początek 2000 mieli całkiem dobrze prosperującą firmę transportową i jak na tamte czasy byli bardzo bogatymi ludźmi, można powiedzieć miejscowa elita. Firma przejęta po ojcu i w kilka lat rozpieprzona, bo nie mieli pojęcia o tym biznesie, za to za wszelką cenę chcieli pomnożyć bogactwo, zaczęli zakładać jakieś spółki, spółeczki z "dobrymi znajomymi" które skończyły się tym, że popodpisywali trefne kontrakty, wspólnicy wyprowadzili kasę z firmy, a oni zostali z długami i komornikami.
          • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 10:10
            only_the_godfather napisał:

            > Co do wypowiedzi bywalca, to zgadzam się, każdy ma szanse, jedni muszą swoją ci
            > ężką pracę coś osiągnąć inni przychodzą na gotowe,

            Mój dobry kumpel, z którym przyjaźnię się od podstawówki, dostał od rodziców i teściów dużo więcej wsparcia niż ja - praktycznie kupione mieszkanie, potem duża pomoc w zakupie domu.
            Często myślałem, że on miał dużo łatwiejszy start w życie niż ja, który po prostu od czasu studiów musiałem sobie na te rzeczy zapracować, zarobić, zaoszczędzić. Nie ma we mnie zawiści, ale nieraz zazdrościłem tego dużego wsparcia.

            Ale on też miał dużo słabszy start w życie zawodowe niż ja, był bezrobotny po ukończeniu studiów a ja pracowałem już w ich trakcie, słabo zarabiał itp. - z kilku powodów zewnętrznych.

            Więc los nam dawał różne szanse.
            • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 10:22
              Mam znajomych/prawie przyjaciół. Z nia chodziłem do ogólniaka.
              Pamiętam ze sa razem od 2001 roku i od razu razem tak sie dobrali ze byli głodni sukcesu. Wiedzieli ze muszą znaleźć swoją nisze i ciężko zapierdzielać. Pamiętam jak mieli wtedy (w sumie forum auto moto) starego golfa i patrzyli na moją vectre ze tez by kiedys chcieli.
              Minęło 24 lata. Mają wielka firmę (ok 300 osob i oddziały w paru krajach), córki na studiach za granica. Domy w Hiszpanii, pare fajnych bryk, winnica w Macedonii. I patrze cały czas ma nich z szacunkiem bo zrobili to od zera, ani jedno ani drugie nie dostało nic od rodziców. Po prostu dwadziecia lat zapierd9lu. I cały czas sa zupełnie normalnymi ludźmi z którymi idzie sie do knajpy albo wpada na weekend.
      • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 14:52
        Fajnie napisales, bywalec. I ja sie z toba troche zgadzam: tzn tez nie lubie tej zawisci wobec bogatych i hejtowania ich. Ale bede sie upierac, ze prawdziwe fortuny jednak czesciej sa dziedziczone, niz z awansu spolecznego ;) No pracowitoscia i talentem malo kto dojdzie do poziomu Kulczykow. (Wyjatkiem od reguly jest ulubieniec wisloka, czyli najlepszy polski kopacz, ktory moze z biedy sie nie wyrwal, ale fortune zawdziecza niemal wylacznie samemu sobie).
        • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:12
          Nikt nie osiągnie sukcesu samemu. Nawet jeśli Lewy nie odziedziczył, to ktoś mu tę futbolową rękę musiał podać, ktoś go pchał, żeby jeździł na treningi, ktoś mu dał szansę w Zniczu Pruszków, Lechu Poznań, Borussii, reprezentacji Polski.
          • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:24
            bywalec.hoteli napisał:

            > Nikt nie osiągnie sukcesu samemu.
            No tak, bo nie jestesmy samotnymi wyspami. Ale napisalam "sam" w tym sensie, ze zapracowal solidnie i nie jest nepo-bananem. Mysle, ze on duzo zawdziecza swojej zonie. Za kazdym sukcesem mezczyzny stoi jego kobieta, czyz nie? :P
            • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:03
              A co z gejami?
              • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:06
                Matki za nimi stoja :P
                • wybitniemondry Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:21
                  gyatt napisał(a):
                  > Matki za nimi stoja :P

                  A co z sierotami bez matek?
                  • tbernard Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 09:53
                    wybitniemondry napisał:

                    > gyatt napisał(a):
                    > > Matki za nimi stoja :P
                    >
                    > A co z sierotami bez matek?

                    Oni mają wsparcie w domach dziecka.
                    • wybitniemondry Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 10:05
                      tbernard napisał:
                      > Oni mają wsparcie w domach dziecka.

                      A może sąsiadki ich wspierają?
                      Nie da ci żona, nie da ci matka, tego co może dać ci sąsiadka.
              • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 18:19
                trypel napisał:

                > A co z gejami?
                >

                Tam tez sa role chlopa i baby. Sasiad -"chlop" fizycznie skromny a jego "baba" dwa razy wieksza a i tak od "meza" co troche dostaje po gebie i placze jak baba przed policja.
                Traz "ja" chyba wogle wykopl bo mu sie pewnie postarzala bo widacv ze dom i ogrod zaniedbany,
                • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 18:26
                  engine8t napisał:

                  > trypel napisał:
                  >
                  > > A co z gejami?
                  > >
                  >
                  > Tam tez sa role chlopa i baby.
                  Nie znasz sie na gejach ni chuja :P

                  • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 20:37
                    gyatt napisał(a):

                    > engine8t napisał:
                    >
                    > > trypel napisał:
                    > >
                    > > > A co z gejami?
                    > > >
                    > >
                    > > Tam tez sa role chlopa i baby.
                    > Nie znasz sie na gejach ni chuja :P
                    >

                    A co zle "wyceniam" ?
                    • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 20:45
                      engine8t napisał:

                      > A co zle "wyceniam" ?
                      Powiem ci co, ale sie nie obrazaj. Geje, to tacy sami faceci jak hetero, czyli... w wiekszosci glupki. Ich glupota polega na przekonaniu, ze sa lepsi od kobiet, wiec zaden z nich w zadne kobiece role nie wejdzie. A gdyby ktory probowal i tak mu nie wyjdzie. Za wysokie progi.
                      P.s. Taki Dehnel na przyklad jest madry i inteligentny, ale to wyjatek od reguly. Wiekszosc: glupki.
                      • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 02:46
                        gyatt napisał(a):

                        > engine8t napisał:
                        >
                        > > A co zle "wyceniam" ?
                        > Powiem ci co, ale sie nie obrazaj. Geje, to tacy sami faceci jak hetero, czyli.
                        > .. w wiekszosci glupki. Ich glupota polega na przekonaniu, ze sa lepsi od kobie
                        > t, wiec zaden z nich w zadne kobiece role nie wejdzie. A gdyby ktory probowal i
                        > tak mu nie wyjdzie. Za wysokie progi.
                        > P.s. Taki Dehnel na przyklad jest madry i inteligentny, ale to wyjatek od regul
                        > y. Wiekszosc: glupki.

                        Nic mi to nie rozjasnilo.
                        Mysle ze oni maj wade gentyczna tzn po naszemu bledy w oprogramowaniu ale nie pozwola sobie tego poprawic i zyc "normalnie" tylko sie upieraja ze sa "normalni" .
                        Jak moj komputer sie zachowuje nie jak komupter to mu naprawiam software a nie wymieniam HW ani ni emowie ze ich software ciagle dobry ale "inny" pomimo ze liczy iz 2+2 to 3.5
                        Nie twierdze ze ich pokazuje blad bo to ile to jest to to na co sie umowilismy ale wszyscy wiedza ze umowilismy sie ze 2+2 bo bedzie 4

                        No ale a madre geje
                        Peter Thiel chyba jest calkiem madry?

                        I ten sie nigdzie nie afiszuje.
                        Ale statystycznie to podejrzewam ze wiekszy procent gejow sposrod gejow jest "nie tego" niz procent glupich hetero wsrod hetero.
                        Bo np skad gejom rzychodzi do glowy zeby z golym fajfusem latac po ulicy w imie "rownosci" - a SF to robia.
                        Nikt gejow nie bedzie ponizal czy przesladowal jak sobie beda tym gejami i sie z tym nie afiszowali jak to robi a"straight".
                        • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 08:56
                          engine8t napisał:
                          > Nikt gejow nie bedzie ponizal czy przesladowal jak sobie beda tym gejami i sie
                          > z tym nie afiszowali jak to robi a"straight".
                          A co ty pierdolisz za bzdety? Andrzej Stelakala (polski skoczek narciarski) z golym chujem na paradach nie biegal. Poinformowal tylko o smierci partnera- i wylalo sie homofobiczne szambo. Co trzeba miec w durnym, zboczonym lbie, zeby czlowiekowi w zalobie pisac obelgi? Powiem ci, ze ci wszyscy, ktorzy sie gejow czepiaja, to maja niezle zryte banie i tyle. Mnie na przyklad brzydzi seks starych ludzi, ale im nie zabraniam, wrecz przeciwnie. Po prostu jak o tym gadaja, to nie slucham, nie patrze. Seks jest dobry dla zdrowia, jego brak bardzo szybko doprowadza do degeneracji- tak fizycznej, jak i psychicznej.
                          • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 09:54
                            "Andrzej Stelakala (polski skoczek narciarski) z golym chujem na paradach nie biegal"

                            Moze to była kwestia tak ważnej dla każdego skoczka areodynamiki?
                            • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 09:58
                              trypel napisał:


                              > Moze to była kwestia tak ważnej dla każdego skoczka areodynamiki?
                              :D Jak beda tak szachrowac z kombinezonami, to w koncu im kaza na golasa skakac. Ja tam nie mam nic przeciwko ;)
                          • wybitniemondry Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 10:07
                            gyatt napisał(a):
                            Seks jest dobry dla zdrowia, jego brak bardzo szybko d
                            > oprowadza do degeneracji- tak fizycznej, jak i psychicznej.

                            Seks ze zwierzętami, trupami, dziećmi też jest dobry dla zdrowia?
        • only_the_godfather Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:22
          No nie dokońca, jasne dzięki ciężkiej pracy osiągnał sukces, ale też trafił na odpowiednich ludzi którzy mu w tym pomogli. Był taki piłkarz obecnie św pamięci Sypniewski, chłopak z Bałut, osiągnął sukces, tylko w tym sukcesie został sam, nie trafił na odpowiednich ludzi którzy by mu pomogli, no i pomoc znalazł w alkoholu.
          • tbernard Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 09:58
            only_the_godfather napisał:

            > No nie dokońca, jasne dzięki ciężkiej pracy osiągnał sukces, ale też trafił na
            > odpowiednich ludzi którzy mu w tym pomogli. Był taki piłkarz obecnie św pamięci
            > Sypniewski, chłopak z Bałut, osiągnął sukces, tylko w tym sukcesie został sam,
            > nie trafił na odpowiednich ludzi którzy by mu pomogli, no i pomoc znalazł w alkoholu.

            Nadmiar alkoholu jest szkodliwy dla zdrowia i osłabia zamożność. To co alkoholik przepija, to mógłby odkładać na PKO i potem kupić za to bardzo szybki rower z przerzutkami.
      • waga170 Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:05
        bywalec.hoteli napisał:

        > Ci ludzie bogaci, których trochę poznałem, są raczej samotni czy wręcz bardzo s
        > amotni. Mają fajne domy i auta, ale jakoś bliskich, a niebiznesowych relacji z
        > ludźmi nie nawiązują. Może są przyzwyczajeni, że ludzie bardzo często nieszczer
        > ze chcą się z nimi zaprzyjaźnić, dla potencjalnych korzyści.

        Z opowiesci ojca, jak wszyscy byli mlodzi i biedni to stanowili zgrana paczke. Ale jeden z nich mial "leb", zaradny byl, jakies biznesy robil, zbudowal wille, zmienial samochody, a zona w futrach i bizuterii. Wiec niektorzy powoli zaczeli ochladzac z nim kontakty, szukac wymowek zeby sie nie spotkac, a chodzilo o to ze sie wstydzili ze zostali z tylu, dalej w mieszkaniu i dalej bez samochodu. Nie on stracil kolegow, tylko koledzy stracili jego. Bez niego byli bardziej "w swoim gronie", wiec czasami i tak bywa.
        • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:22
          Widocznie w drugą stronę też się zostawienie odbywa. Z tym, że w gronie bogatych chyba się już takich szczerych przyjaźni nie nawiązuje, bardziej po prostu układy?
          • waga170 Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:56
            Tylko takie wytlumaczenie ojciec znalazl na to ze koledzy przestali sie z nim kolegowac:)))
            • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:11
              waga170 napisała:

              > Tylko takie wytlumaczenie ojciec znalazl na to ze koledzy przestali sie z nim k
              > olegowac:)))

              A wiesz, ze przemknęło mi to przez myśl? 😀
    • vogon.jeltz Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 14:58
      Po pierwsze: nie miałem pojęcia kto to jest ta Wieniawa (kojarzyłem tylko sanacyjnego generała o tym nazwisku). Zguglałem i powiedzcie mi jedno: czemu te wszystkie dzisiejsze aktoreczki łamane przez celebrytki są takie, kurwa, generyczne? Niby z urody niczego jej nie brakuje, ale po dwóch sekundach się taką zapomina. I nie dotyczy to tylko tej konkretnej, ale, like, wszystkich. Oni je robią na jednej taśmie w Shenzhen czy o co chodzi?

      Po drugie: jak to głupiutka celebrytka, nie ma specjalnie pojęcia, o czym mówi. Już dziadzio Marks zauważył, że jest dokladnie odwrotnie: byt kształtuje świadomość. W przeważającej liczbie przypadków jest tak, że nie jesteś biedny, bo myślisz w biedacki sposób, tylko myślisz w biedacki sposób, bo jesteś biedny.
      • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:08
        Jak to nie miałeś pojęcia?
        Nie oglądałeś nigdy długiej reklamy Apartu na święta?
        youtu.be/Ptld98KjPuM?si=6oriCGFpqNCnLYBJ
        Tam poza nia jest nawet zona ulubieńca Wisloka
        • only_the_godfather Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:11
          Jak słyszę te nazwiska tych młodych gwiazdek to zawsze się pytam kto to k*rwa jest.
          • trypel Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:20
            Jak to Socha przeczytała to jej sie niezwykle miło zrobiło ze ja określiłeś słowem "mloda"
      • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 15:20
        vogon.jeltz napisał:

        > Po pierwsze: nie miałem pojęcia kto to jest ta Wieniawa (kojarzyłem tylko sanac
        > yjnego generała o tym nazwisku). Zguglałem i powiedzcie mi jedno: czemu te wszy
        > stkie dzisiejsze aktoreczki łamane przez celebrytki są takie, kurwa, generyczne
        > ? Niby z urody niczego jej nie brakuje, ale po dwóch sekundach się taką zapomin
        > a. I nie dotyczy to tylko tej konkretnej, ale, like, wszystkich. Oni je robią n
        > a jednej taśmie w Shenzhen czy o co chodzi?
        Chodzi o to, ze kulturowo jestesmy na etapie idiokracji. I zlasowane mozgi najlepiej przyswajaja taka mdla papke bez tresci. Jak Julcia Wieniawa. Ale to tylko moje zdanie ;)
      • qqbek Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:26
        Bieda jest dziedziczna.
        To nie tylko Marks ale i socjologowie potwierdzą.
        Dziedziczna jest nieporadność rodzin z marginesu też.

        Bogactwo rzadko jest dziedziczne.
        Spośród miliarderów na Świecie jedynie poniżej 40% zaczynało od rodzinnej fortuny (a w tą statystykę wchodzą głównie amerykańscy i "staroeuropejscy" miliarderzy).

        Ale nie jest tak, że jak cię wyrzucą z Wyższej Szkoły Tego i Owego, kierunek Hotelarstwo, studia zaoczne to zostaniesz Billem Gatesem, czy innym Jobsem - ich wywalano/rezygnowali z najlepszych uczelni świata.

        Najwięcej miliarderów na świecie pochodzi z klasy średniej wyższej - ona ma jakieś pieniądze do dyspozycji i jej dzieci (o ile nie zostaną zepsute przez rodziców) uczą się w domu nie tylko obchodzenia się z pieniędzmi, ale też tego, że je się zarabia pracą, a nie "ma". Takiego "kapitału początkowego" nie mają ani dzieci najbogatszych, ani dzieci najbiedniejszych.

        26-letnia Julka z Insta może ma teraz pieniądze i wydaje jej się, że jest bogata, ale to tak jak z większością bogatych sportowców, którzy kończą karierę i kończą im się pieniądze.
        Tylko Michael Jordan i Magic Johnson pomnożyli kasę, którą dostali za występy reklamowe.
        Za miliardera-sportowca uważa się tego Woodsa, co to w kulki grał kijkiem, ale on ma na chwilę obecną coś z połowę tego, co na samych reklamach w trakcie kariery wyciągnął (inna sprawa, że to po części dlatego, że swój "kijek" lubił pchać w inne dziurki, niż te na polu golfowym).
        Piłkarze?
        Nie rozśmieszajcie.

        Tak jak pomyślę, to poza Jordanem, to naprawdę dorobił się tylko jeden mocno "wypieczony" kierowca F1, który założył własną linię lotniczą.
        • waga170 Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 16:54
          "Za miliardera-sportowca uważa się tego Woodsa,"

          Wiesz skad nick "Tiger"? Taj-ger. Pol Tajlandczyk pol nigger.
        • bywalec.hoteli Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 19:56
          Ten "mocno wypieczony" to Niki Lauda? 🙂
      • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 18:26
        vogon.jeltz napisał:

        > Po pierwsze: nie miałem pojęcia kto to jest ta Wieniawa (kojarzyłem tylko sanac
        > yjnego generała o tym nazwisku). Zguglałem i powiedzcie mi jedno: czemu te wszy
        > stkie dzisiejsze aktoreczki łamane przez celebrytki są takie, kurwa, generyczne
        > ? Niby z urody niczego jej nie brakuje, ale po dwóch sekundach się taką zapomin
        > a. I nie dotyczy to tylko tej konkretnej, ale, like, wszystkich. Oni je robią n
        > a jednej taśmie w Shenzhen czy o co chodzi?
        >
        > Po drugie: jak to głupiutka celebrytka, nie ma specjalnie pojęcia, o czym mówi.
        > Już dziadzio Marks zauważył, że jest dokladnie odwrotnie: byt kształtuje świad
        > omość. W przeważającej liczbie przypadków jest tak, że nie jesteś biedny, bo my
        > ślisz w biedacki sposób, tylko myślisz w biedacki sposób, bo jesteś biedny.

        No i problem w tym ze te "celebrytki" sa w wiekszsci znane jedynie z tego ze sa znane bo wiekszsc to glupie gaski chodzace w drogich ciuchach i pokazujace golizne i co troche - aby utrzymac swoja pozycje, musza wywolywac skandal - jak nasze Kardashianki.
    • wislok1 Protestancku ? 07.10.25, 19:06
      Co maja protestanci wspolnego ze slowami Wojewodzkiego ?
      Bo to on powiedzial, ze bueda to stan umyslu, a Wieniawy tylko przytaknela i dodala kilka swoich glupich przemyslen...

      Kalwini uwazali, ze Bog ma w swojej opiece ludzi pracowitych i zdolnych, popiera biznesmenow, ktorzy kieruja sie w zyciu religijnymi zasadami...
      Stad kalwinizm w Szwajcarii byl bardzo popularny w Zurychu, Bernie, Genewie, Bazylei, gdzie kwotly prywatne firmy rzemieslnicze ( np. zegarki ) i banki
      Luteranizm zwracal uwage na pomoc biednym i nigdy biednych nie pietnowal...
      Kalwinizm tez nie pietnowal, tez pomagal biednym, bo roznie w zyciu bywa...

      Warunkiem bylo, zeby osoby biedne otoczone pomoca parafii czy panstwa CHCIALY sobie samym pomoc, czyli szukaly pracy, üpotem ja znalazly i pracowaly rzetelnie..

      Nie ma to nic wspolnego z Wieniawa
      • gyatt Re: Protestancku ? 07.10.25, 19:16
        wislok1 napisał:

        > Co maja protestanci wspolnego ze slowami Wojewodzkiego ?
        > Bo to on powiedzial, ze bueda to stan umyslu, a Wieniawy tylko przytaknela i
        Szczerze, mnie ani Wieniawa, ani Wojewodzki tak naprawde nie obchodza. Zdawalo mi sie, ze protestantyzm to nie tylko pochwala pracowitosci, ale tez traktowanie powodzenia materialnego jako blogoslawienstwa bozego. To jest zdziebko niemile podejscie. Bo wywyzszajace konkretna grupe spoleczna. Ale jak cos pojebalam to sorry, ja od katolicyzmu jestem specjalistka, inne religie to tak po lebkach.
        • qqbek Re: Protestancku ? 07.10.25, 20:48
          Mówisz o teorii predestynacji, czyli dokładnie o tym, o czym Wisłok pisze w kontekście Kalwinizmu.
          W skrócie "jak ci się powodzi, to znaczy się, że ci bozia sprzyja i ma dla ciebie >lepszy plan<".

          To u Katolstwa ubóstwo jest cnotą, co najlepiej widać po konkretnych wąciołach, wystawnych pałacach, limuzynach i złotych szatach biskupów 🤣

          A kapitalizm zrodził się po części z innego odłamu protestantyzmu - purytanizmu - i to dokładnie z tych samych powodów, dla których ostoją rynkowych zasad był judaizm - po prostu Purytanom, za czasów Króla Jakuba (tego od oficjalnego przekładu Biblii na angielski) zabroniono sprawować urzędów publicznych. A, że kładli (jak Żydzi) nacisk na edukację i byli piśmienni w znacznie większej mierze, niż cała reszta populacji, to "poszli w biznesy". Sporo z urzędników Kompanii Wschodnioindyjskiej (a jeszcze więcej z Kompanii Wirgińskiej) wywodziło się z szeregów purytańskich.
          A to nie były "firemki", przy Kompanii Wschodnioindyjskiej dzisiejsze "multinationals" są jak popierdułka. W XVII-XVIII wieku kompania miała prywatną armię liczącą sobie ponad ćwierć miliona żołnierzy, będąc tym samym największą potęgą militarną ówczesnego świata.
        • wislok1 Re: Protestancku ? 08.10.25, 21:21
          To byla prywatna teoria Kalwina o predystynacji, w kazdym razie kosciol kalwinski w Szwajcarii jej NIE uznal za zasade religijna, tym bardziej kalwini w innych krajach...

          TO bylo jego subiektywne spojrzenie...

          Kalwin jest ostro krytykowany w Szwajcarii, choc jednoczesnie sie docenia jego zaslugi, zaden swiety...
          • gyatt Re: Protestancku ? 08.10.25, 21:26
            wislok1 napisał:

            > To byla prywatna teoria Kalwina o predystynacji, w kazdym razie kosciol kalwins
            > ki w Szwajcarii jej NIE uznal za zasade religijna, tym bardziej kalwini w innyc
            > h krajach...
            >
            > TO bylo jego subiektywne spojrzenie...
            >
            > Kalwin jest ostro krytykowany w Szwajcarii, choc jednoczesnie sie docenia jego zaslugi, zaden swiety...
            A idzcie, pogubic sie idzie
          • wislok1 Re: Protestancku ? 08.10.25, 21:31
            Zreszta teoria nie dotyczyla tylko Kalwina

            pl.wikipedia.org/wiki/Predestynacja
      • wislok1 Re: Protestancku ? 07.10.25, 19:36
        Ja sie z takimi pogladami zgadzam, a hejt na Wieniawe jest absurdalny, bo inni celebryci dopiero gardza biednymi, ale tego glosno nie powiedza..
        Jedna Wieniawa to zrobila, reszta mysli tak samo jak Wojewodzki, ale beda ja gnoic

        Co do biznesmenow, to jest roznie, ale bardzo wielu sie nie afiszuje bogactwem i nie popisuje sie nim...
        Wystarczy im, ze sa bogaci

        Dlatego tez bardzo kontrowersyjna jest np. zona Lewegp, ktora MUSI nieuistannie pokazywac, ze jest bogata i sie tym chwalic
        • gyatt Re: Protestancku ? 07.10.25, 19:44
          Czys ty wislok oczadzial? Wieniawa fajna, bo gardzi i sie przyznala, a inni niefajni, bo tez gardza, ale w cichosci ducha? Sa takie poglady, ktore wstyd na glos wypowiadac. To tak, jakbys kogos chwalil, ze jest rasista, ale cacy rasista, bo o tym glosno mowi. Poza tym: krytyka czyjejs wypowiedzi, to jeszcze nie hejt, nie wpadajmy w histeryczna narracje ;)
          A Lewa to typowa WAG- identyczna, albo i gorsza jesli chodzi o epatowanie luksusem jest Georgina od CR7. Ale po niej jechal nie bedziesz, bo jej meza lubisz :P
          • wislok1 Re: Protestancku ? 07.10.25, 20:13

            Mnie sie nie podoba, ze ja wrobil w to Wojewodzki, a reszta celebrytow sie popisuje tu obluda....
            Co jest gorsze od glupiej wypowiedzi

            Co do Lewej, to miala kolezanke w Monachium, zone Hummelsa, kolegi Lewego w Bayernie....

            TO samo zachowanie.........
            Wszystkie luksusowe butiki w Monachium byly zachwycone tymi klientkami....


            Hummels poszedl do Borussi Dortmund, Lewy do Barcelony...

            I sie skonczylo z zakupami

            • tbernard Re: Protestancku ? 08.10.25, 10:55
              Butiki, to były kiedyś w Polsce w czasach PRL, gdy nie każdy mógł kupować w Peweksie bo nie miał dolarów, to wtedy mógł w butiq qpić lepsze teksasy ale znacznie drożej niż w zwykłym sklepie odzieżowym.
              • wybitniemondry Re: Protestancku ? 08.10.25, 11:02
                tbernard napisał:
                > Butiki, to były kiedyś w Polsce w czasach PRL, gdy nie każdy mógł kupować w Pew
                > eksie bo nie miał dolarów, to wtedy mógł w butiq qpić lepsze teksasy ale znaczn
                > ie drożej niż w zwykłym sklepie odzieżowym.

                Za czasów PRL, to komisy były.
              • ta Re: Protestancku ? 08.10.25, 16:03
                Butiki w PRL-u? Gdzie je widziałeś?
                To były komisy - w nich odsprzedawano używaną odzież, buty, sprzęty itd najczęściej pochodzenia zagranicznego, wcześniej uzyskanych z paczek, darowizn, z Peweksów.

                W czasach przemiany ustrojowej pojawiły się „ butiki” ;) na łóżkach polowych na targowiskach tzw balcerzakach/balcerkach, a dopiero potem stacjonarne i o coraz lepszych standardach tzn oferujących towary nowe.
                • trypel Re: Protestancku ? 08.10.25, 16:09
                  Na Dolnym slasku
                  W Legnicy byly butiki. Nie komisy. Komisy to byla inna kategoria
                  • ta Re: Protestancku ? 08.10.25, 16:36
                    No dobra, przyjmuję do wiadomości, że były prywatne sklepiki nazywane szumnie „ butikami” ;)
                    ( jak teraz byle optyk nazywany jest „ ambasadą wzroku” itp dziwactwa)

                    Rozszerz, co można było w miejscach zwanych tam „ butikami” kupić?
                    Nowe, polskie towary kombinowane z polskich hurtowni odzieżowych?
                    Zza granicy szabrowane np z Niemiec?
                    Produkowane przez polskich rzemieślników?

                    Nie nazywajmy tych dziupli przedsiębiorczych ( z uznaniem) rodaków „butikami”, nawet, gdy szczyciły się takimi szyldami :)
                    • trypel Re: Protestancku ? 08.10.25, 16:57
                      No ale wiadomo że tam nie bylo prady ani loui vitton. Były nowe ciuchy buty jakos kombinowane. Lewe produkcje jakis spoldzielni. Czesc pewnie z zachodu. Sam pamiętam czerwone śniegowce z nrd jakie rodzice mi kupili w butiku przy Chojnowskiej:)
                      Na pewno bylo to cos innego niz w państwowym obrocie. I nazywało sie butikiem
                • tbernard Re: Protestancku ? 08.10.25, 21:30
                  Nie mówię o komisach. Były pod koniec PRL-u sklepiki z artykułami niedostępnymi w państwowym handlu, gdzie ceny były znacznie wyższe ale i tak niższe niż gdyby ktoś chciał iść na zakupy do Peweksu za dolce kupione na czarnym rynku. Na te sklepiki mówiło się butiki. Oczywiście po przemianach placówek tego typu znacznie więcej pojawiło się.
              • wislok1 Re: Protestancku ? 08.10.25, 21:24
                W PL tak bylo, ale w Monachium jest ulica

                en.wikipedia.org/wiki/Maximilianstra%C3%9Fe_(Munich)

                I tam nawet nie ma cen w sklepach na witrynach z zewnatrz...

                Jak ktos nie ma kasy, to nie wchodzi
    • borsuczyca.klusek Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 20:23
      W sumie to taka Wieniawa, młoda, nieopierzona celebrytka podpuszczona przez starego, telewizyjnego wyjadacza to pół biedy.

      Ale były zomol, człowiek skazany prawomocnym wyrokiem i oskarżany do dziś o liczne oszustwa to coś wybijającego poza skalę obrzydliwości:

      • wislok1 Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 20:44
        Pelna zgoda,

        Koles jest OBRYZDLIWY,

        w zasadzie odrazajacy
      • gyatt Re: OT/"bieda to stan umysłu" 07.10.25, 20:51
        Nie dam rady go sluchac. To jest juz ten poziom glupoty, ze sie nie da. A Wieniawa dla mnie jest mloda koza, ale tak obiektywnie, to juz mocno dorosla kobieta i szolbiznesowo tez "stara wyjadaczka". Choc oczywiscie nie tak otrzaskana jak Wojewodzki, wiadomo.
        • engine8t Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 02:48
          gyatt napisał(a):

          > Nie dam rady go sluchac. To jest juz ten poziom glupoty, ze sie nie da. A Wieni
          > awa dla mnie jest mloda koza, ale tak obiektywnie, to juz mocno dorosla kobieta
          > i szolbiznesowo tez "stara wyjadaczka". Choc oczywiscie nie tak otrzaskana jak
          > Wojewodzki, wiadomo.

          Czy to tak co byla znana z tego ze przynosila wode temu jak mu tam Wojewodzkiemu?
          I stad zrobila sie celebrytka? Czy moze cos naprzwde osignela?


          A tak na marginesie to skad sie wzileo to polskie powiedzenie ?
          "Czemus biedny? - Bos Glupi
          Czemus glupi? - Bos biedny"


          • duze_a_male_d_duze_m Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 08:25
            Nie, ta nie robiła nigdy za jakąś Wodziankę.
    • bolo2002 Re: OT/"bieda to stan umysłu" 08.10.25, 06:11
      Bieda to stan umysłu? Bzdura. Natomiast niektórzy celebryci, albo ci , którzy zarabiaja głównie na grze w reklamach-tacy pseudo-aktorzy- jak ta Wieniawa-celowo podkręcają słowami i czynami-poczucie rzekomej sławy i bogactwo. Tyle tylko, ze niczemu to nie służy i otoczeniu nic nie daje-poza wrażeniem- domniemanej sławy. Tak naprawdę- ta Wieniawa-to nie jest ani piekną kobietą/ przeciętna/ ani dobrą aktorką, a co do jej śpiewu to mam duże wątpliwości. Bieda czy bogactwo nie są wcale dziedziczone- te rzeczy się zdobywa albo pracą, talentem lub przez bogatego tatusia czy mamusie. Dlatego dobrych aktorów czy managerów albo celebrytów czy dziennikarzy nie jest wielu. Reszta to chałturnicy przewalający sie pomiędzy reklamami czy tańcem z gwiazdami. I tyle słów wg mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka