gyatt
07.10.25, 10:43
Słowa celebrytki rozpętały medialną burzę. Ale może to dobrze, może warto się nad problemem gloryfikacji bogactwa pochylić? Pieniądze lepiej mieć, niż ich nie mieć, to truizm. I nie chodzi tu bynajmniej o pusty zachwyt luksusem, bo wiele rozwijających i wartościowych aktywności sporo kosztuje. Ba, taka podstawa życiowa, jak dbanie o zdrowie też kosztuje niemało.
Natomiast uwielbienie bogatych, jako niemalże nadludzi, jest według mnie głupie i szkodliwe.
I powiem przewrotnie, że Wieniawa się chyba tak trochę po protestancku wyraziła :P
Ludzie lubią sobie dodawać zasług i splendoru. Więc bogatemu nie wystarczy, że jest bogaty, dorabia do tego jeszcze otoczkę szczególnych zasług, przymiotów, błogosławieństwa bożego.... ehhhh. A w rzeczywistości, zarówno bogactwo, jak i bieda są najczęściej zwyczajnie dziedziczone.