donvito52
20.09.26, 21:30
Od miesiąca mam Corollę, by sprawdzić czy zrobiłem dobry zakup Po tygodniu posiadania zrobiłem trip do Grecji na trzy tygodnie.
Jako, że forum moto zacznę od samochodu.
Corolla 1,8 Hybryd 2024 z przebiegnie 59kkm, biała, zięć wybierał kolor. Chciał czarną ale postawiłem się, nie znoszę czarnych aut.
Wersja Comfort.
Na początek negatywy.
Za nisko przedni zderzak, zwłaszcza jak się poprzednio Wranglerem jeździło. Jednak jest to w miarę obiektywne stwierdzenie bo przycieranie przedniego zderzaka jest ogólną przypadłością tego auta.
Dziecko specjalnej troski wymyśliło Navi na kabel, radio ( cyfrowe ) i Spotify na Bluetooth czy też WiFi ( chyba, nie sprawdzałem ). Po powrocie kupiłem adapter BT i już nie potrzebuję kabla.
Dziwna specyfikacja, nie ma grzanych foteli ma za to zamykanie, światła awaryjne i coś tam jeszcze przez Smartfona.
Ogólne wrażenie, że autko ma takie troszkę tandetne wykończenie, ale w granicach przyzwoitości.
Moc łącznie 140KM, na dzisiejsze czasy nie za dużo ale mnie mocy nie brakowało. W górach i na trudniejszych kawałkach trasy przełączałem na tryb sport i było OK.
Byłem sceptycznie nastawiony do systemów wspomagających, tempomatu adaptacyjnego i trzymania linii i ... zmieniłem zdanie. Działa fajnie, teoretycznie nawet w zakręcie można puścić kierownicę i trzyma się pasa.
Z tempomatem ... Corollcia boi się rowerów !! '), ze trzy czy cztery razy walnęła po hamulcach na "widok" rowerzysty. Jako, że rower(y) był raczej z boku zaskoczyło mnie te hamowanie zwłaszcza za pierwszym razem.
Opony wielosezonowe przy +35C hmm ... nie tego tam, potrafiły się dziwnie zachować przy gwałtownym i ostrym hamowaniu.
Komfort przyzwoity. Jako żem dziad stary jechaliśmy od 9 do 17-18. Raz zdarzyło się, że jechałem ponad 10 godzin bo hotelu nie mogliśmy znaleźć.
Pakowny. Do bagażnika można upchać zwłoki wypasionego gangstera i jeszcze zostanie trochę miejsca.
Teraz wisienka na torcie !! średnia z 5700km wyszła 5L/100km.
Wrangler przy podobnej jeździe 12L/100km z tym, że ciut wolniej na autostradzie bo do 120km/h.
Wychodzi, że koszt paliwa do Wranglera byłby blisko lub około trzykrotnie wyższy ;(
Najmniejsze odcinkowe spalanie na dystansie 60km było UWAGA 3,2L/100km, największe 6,5 na autostradzie przy 150km/h, prędkość z GPS, z licznika 158km.
I tu lekko coś wqurzającego, auto co kilka minut dzwoniło dzwoneczkiem, że za szybko panie, za szybko ...
Jak przekraczałem o 10-15km to raz dało znać, że Mu się nie podoba i dalej już milczało.
Reasumując zadowolony jestem. Tanio i nawet dobrze.
Jedynie co, że Wrangler budził większy szacun zwłaszcza w mieście. Mniej zajeżdżania, wpychania, podjeżdżania i takich tam nielubianych przeze mnie zachowań.
O drodze, Grecji może jutro, lub nie.