Dodaj do ulubionych

biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych srodkow!

06.02.05, 21:42
Polska to jeden jedyny chyba kraj gdzie ludzie kupuja auto za wszystkie
pieniadze jakie maja dodatkowo pozyczajac od znajomych, biorac pozyczki z
pracy i na koniec kredyt na 8 lat w banku

w NORMALNYM kraju NORMALNI ludzie kupuja auto za 10-30% posiadanych srodkow
czasem 50%

po co taki amator kupuje cos na co go nie stac

zgadzam sie ze Polska to biedny kraj i ludzie nie maja kasy
ale po co jeszcze bardziej poglebiac swa biede dorabiajac lichwiarskie banki
zlodziejskich dilerow i wszelkiej masci posrednikow kredytowych

kupuje sie to na co mnie stac
stac kogos na kaszlaka to niech jezdzi kaszlakiem
a nie rznie maczo w Pandzie albo Fabce na 120rat do splacenia

Polska to bardzo dziwny i egzotyczny kraj
szczegolnie pod wzgledem podejscia do kwestii zakupu auta

dalej pokutuje motto "zastaw sie a postaw sie"
Obserwuj wątek
    • Gość: -_- Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.dyn.optonline.net 06.02.05, 21:46
      w tej chwili mam juz 4 samochod w swoim zyciu i kazdy byl kupowany na raty.
      tyle ze ja mieszkam w normalnym kraju a nie w polsce gdzie dla ciebie jak
      rozumiem kupno za gotowke to najlepsza forma zaplaty.
      • rycerze-prawdy Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 06.02.05, 22:07
        Gość portalu: -_- napisał(a):

        > w tej chwili mam juz 4 samochod w swoim zyciu i kazdy byl kupowany na raty.
        > tyle ze ja mieszkam w normalnym kraju a nie w polsce gdzie dla ciebie jak
        > rozumiem kupno za gotowke to najlepsza forma zaplaty.

        nie napisalem ze kupno za gotowke to jedyna forma zaplaty
        czytasz nieuwaznie

        ale w stanach czy krajach bogatszej europy ludzie kupuja na kredyt z jednego
        prostego powodu nie chca sobie blokowac kasy
        wola oszczedzac
        a auta kupuja na kredyt bo im wygodniej a nie dlatego ze niestac ich zeby kupic
        za gotowke
        dodatkowo kredyt ma na symboliczny % albo i 0%

        to taka mala roznica biednego polaka i bogatego mieszkanca zachodu

        tylko w Polsce ludzie splacaja do dzis Tico ktore po splacie wszystkich rat
        jest warte symboliczne kilka zlotych odmawaiajac sobie przyjemnosci bo trzeba
        raty placic

        to raczej nie jest smieszne a zalosne
        • wujaszek_joe Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 20:24
          wiesz jak zadłużeni są ludzie w stanach? kilka procent tych szczęśliwców nigdy
          nie splaci swoich długów. np zadłużenie żolnierzy jest problemem armii. lichwa
          u nich jest legalna, gorzej niz u nas. nie wiem kto ma wiecej bezdomnych PL czy
          USA
          • cracovian Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 09.02.05, 17:03
            Spokojnie, pamietaj, ze za bankructwo jeszcze nikt do wiezienia nie poszedl. To
            jest wyjscie, ktore wybiera coraz wiecej ludzi i nawet domu tracic nie musza. A
            dom b. oplaca sie brac na kredyt, szczegolnie przy historycznie wzrastajacych
            cenach. Bezdomnych jest duzo, ale moze tak 1% z powodow finansowych; wiekszosc
            pijacy i narkomani rodziny i pieniadze potracili. Reszta to byli wiezniowie.
    • woman29 Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 06.02.05, 21:46
      Bo u nas inaczej sie nie da, albo kredyt albo bysmy na piechote biegali,jesli
      nalezysz do szczesliwcow kupujacych auto za gotowke to sie ciesz.Pol Ameryki
      zyje na kredyt i nikomu to nie wadzi a w Polsce z tego problem robia.Nie masz
      wiekszych zmartwien?
      • Gość: -_- Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.dyn.optonline.net 06.02.05, 21:56
        pewnie mu kredytu nie dadza bo ma zla historie kredytowa i teraz placze na
        forum.
        zeby mi ktos gadal jak mam placic za samochod to juz smiech na sali.

        zamiast pisac tu na forum to napisz do bankow aby zaprzestaly dawania kretytow
        idioto
        • woman29 Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 06.02.05, 22:00
          po to zreszta wymyslono kredyty zeby ludziom zycie ulatwic a nie utrudnic,a to
          ze trzeba umiejetnie kredyt wybrac i ze kredyty w Poslce sa na zlodziejski
          procent to juz inna sprawa, dopoki kogos stac splacac raty to czemu nie?
      • callafior Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 13.02.05, 19:15
        Tylko jak wygląda kredyt na zachodzie, a jak u nas - tam kilka lub 0%, a u nas
        niby 0%, a w efekcie pojadą ze 20%. O dochodach nie wspomnę, podobnie jek o
        stabilności miejsc pracy. Weź np. dzisiaj kredyt, a jutro wywalają cię z pracy.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
        • trawic Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 20.02.05, 16:06
          czy ktos moze mi wytlumaczyc jak placi sie podatki od kupna samochodu w Polsce.
          Dzieki!!!
    • Gość: LimaK Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 07:18
      niestety masz racje

      ludzie jedza kaszanke ale pod blokiem oczy sasiadow kluje blyszczaca Panda albo
      Tahalia albo Fabka

      nie ma takiego drugiego kraju z tak zidiocialym spoleczenstwem
      • Gość: Madafaka Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 07:58
        Heh, to prawda, mam znajomego dwudziestoparoletniego kumpla ktory zarobil kilka
        groszy przez przypadek i kupil Golfa3. Pal to licho, ze oplaty eksploatacyjne i
        benzyne oplaca z funduszy rodzicow to 2 miesiace temu koles zawinal sie prawym
        bokiem na jakims slupku w rowie; samochodu nie zrobil do tej pory, ma do
        wymiany prog i drzwi, moze takze plyta podlogowa i geometria poszla; prez te 2
        miesiace samochod stoi na parkingu i straszy... 18 tys jak psu na bude
    • Gość: artur Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 07.02.05, 14:10
      Co nazywasz normalnym krajem i skąd te rewelacje?

      Artur
    • emes-nju Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 14:35
      rycerze-prawdy napisał:

      > Polska to bardzo dziwny i egzotyczny kraj
      > szczegolnie...


      ...pod wzgledem wpierd... sie wszystkowiedzacych we wszystko.

      Co tobie do tego jak kto wydaje pieniadze? I czy wydaje wlasne, czy daje zarabiac bankom. Co, tobie pieniadze kradna?!

      Jezeli ktos chce miec samochod za 150% swoich srodkow to jest WYLACZNIE jego sprawa!
      • Gość: Yanek Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.02.05, 16:42
        nie rzucaj sie tak bo ci komornik telewizorek zlicytuje

        pewnie sam tak zrobiles a teraz sie wsciekasz ze wyszedles na kretyna
        • emes-nju Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 16:56
          Nie, nie zrobilem tak :-) Podparlem sie kredytem bo nie chcialem odsysac z firmy zbyt duzo pieniedzy - tu lepiej na siebie zarabiaja niz jak woza moja d... To byla kalkulacja - wiesz co to znaczy? Wszystkie zakupy firmowe i nie tylko firmowe robie w ten sposob - leasing, kredyt itp. Zapewniam - nie dokladam do interesu!

          Nie lubie za to wszystko wiedzacych wiec nakazujacych jedynie sluszne zachowania jasnie oswieconych (najczesciej szastajacych kasa tatusia malolatow). I do tego bardzo szanuje ludzi, ktorzy kosztem nawet dramatycznych wyrzeczen probuja poprawic swoje zycie. Nawet jezeli musza za to placic bankom ciezkie (ale wlasne!) pieniadze. Bo w tym dramatycznie biednym kraju moga sie nie doczekac czasow, ze beda kupowac auto za 20-50% srodkow wlasnch. Swoja droga - skad te dane? Caly swiat zyje na kredyt, ale Polacy tak robiacy sa godni najwyzszej pogardy forumowych "krezusow".

          Nie pozdrawiam
          • trawic Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 20.02.05, 16:26
            Bardz dobrze to napisales.Moge tylko dodac ze kaszanke ktora jadlem w Polsce
            rok temu.Dalbym wiele.
    • Gość: Piotrek KIOSAKI (ksiazka dla myslacych) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 17:05
      Polecam ksiazke "Rich dad, poor dad". Autor pisze o idiotach ktorzy domy i
      samochody traktuja jak najcenniejsze aktywa, kupuja ponad stan a potem splacaja
      raty po 20 lat... Modne szczegolnie za oceanem... Co to za aktywa do ktorych
      ciagle trzeba duzo doplacac??!! Na SGH nauczyli mnie bzdur z ktorych autor
      dobrze leczy! Polecam.
      • Gość: Piotrek Re: KIYOSAKI (ksiazka dla myslacych) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 17:05
        tu napisalem poprawnie nazwisko autora :P
        • Gość: AM Re: KIYOSAKI (ksiazka dla myslacych) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:27
          No właśnie - życie ponad stan. Sam się zastanawiam skąd u nas taki pęd do
          posiadania auta za cenę największych wyrzeczeń. Przecież jak kogoś nie stać na
          kolację w drogiej (a może i dobrej) restauracji, to tam po prostu nie wchodzi
          bo i po co. A jednak dla wielu normalne jest, że choć pieniędzy nie mają to za
          wszelką cenę na kredyt kupują samochód albo sprowadzają wyeksploatowane auta z
          zagranicy... A ulica / jezdnia to taka (droga) restauracja - nie dla wszystkich
          (niestety)...
          • emes-nju Re: KIYOSAKI (ksiazka dla myslacych) 07.02.05, 17:37
            Rozumiem, ze zaliczasz sie do tej waskiej grupy Polakow, ktora nie musi czekac do lepszego jutra?

            Gratuluje. Pieniedzy wlasnych lub tatusia.

            Gratuluje tez dobrego samopoczucia. Troche mi twoj post przypomina klimatem osiemnasto-dziewietnastowieczna Europe. Biedacy maja bardzo male potrzeby. Wystarczy im, ze maja na jedna kapote i miske brukwi. Nie posylaja dzieci do szkol, nie musza kupowac drogich kreacji, nie musza "bywac" itp. Nikt sie ich co prawda nie pytal czy przypadkiem nie chca posylac dzieci do szkol, kupowac drogich kreacji czy tez "bywac". Arystokracja lepiej wiedziala... Zypelnie jak nasi forumowi eksperci od "wypierdzianych zlomow", zarzadzania finansami PRZECIETNEJ polskiej rodziny, czy kupna samochodu za gotowke - tatusia (?).

            A podobno ewoluujemy. Tak, ale nie wszyscy! Niektorzy nawet sie staczaja. Co widac na forum.
            • Gość: AM Re: KIYOSAKI (ksiazka dla myslacych) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:59
              A skąd wiesz, że mam pieniądze ? Skąd wiesz, że nie piszę o sobie ? Może
              uznałem, że jestem za biedny na samochód i nie ma sensu wydawać całej "wolnej"
              kasy na raty, benzynę itd. Trudno Ci zaakceptować, że ktoś może mieć inne
              poglądy i uważać, że życie "ponad stan" to głupota. A za "życie ponad stan"
              uważam kupowanie samochodu za wszelką cenę. Kredyt mógłbym wziąć na coś
              potrzebnego = niezbędnego (np. mieszkanie) ale nie na trochę blachy !
              • Gość: nigga Re: KIYOSAKI (ksiazka dla myslacych) IP: 212.160.172.* 08.02.05, 15:37
                Pierniczysz. Samochod to zaden luksus. To w cywlizoiwanym swiecie podstawa na
                ktora stac kazdego pracujacego czlowieka. W stanach kazdy ma samochod. Ale u
                nas nie ma tanich wysluzonyhc wozow dla mlodych. Bo rzadzi ubekracja z wyborcza
                na czele.
    • Gość: Ola No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest ... IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 07.02.05, 17:34
      No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest biedakiem, a chce czymś
      zaimpowować znajomym, sąsiadom ... traci więc rozum i zdrowy rozsądek....
      • emes-nju Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 17:44
        A zamoznemu trudno zaakceptowac fakt, ze biedacy tez miewaja potrzeby. Inne niz micha i kapotka.

        Az zal pisac...
        • niki27 Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:01
          Jedyny błąd, jaki popełniłeś emes-nju, to taki, że wogóle właczyłeś się do
          dyskusji w tym watku. Bezsens, prowokacja lub jeszcze coś innego.
          Coi nhapisawszy, pozdrawiam - i kilkam na czerwony smietniczek.
          • rycerze-prawdy to ciekawe 07.02.05, 18:04
            a gdzie tu zostalo zlamane prawo lub regulamin forum ?

            wyszlo jaki z ciebie prosty chlop nietolerujacy innego niz twoje zdanie
            • niki27 Re: to ciekawe 07.02.05, 18:06
              No przecież kilkakrotnie przyznawałem się, że mentalnie i z wybory jestem chłop
              ze wsi, choc urodzony warszawiak.

              Jeszcze raz czerwony śmietniczek.
            • Gość: zgryzliwy Do smietnika !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:21
              rycerze-prawdy napisał:

              > a gdzie tu zostalo zlamane prawo lub regulamin forum ?

              to za glupie pi.....nie

              • rycerze-prawdy nastepny sędzia dredd hehe 07.02.05, 18:24
                hehe
                nastepny "sprawiedliwy"
          • emes-nju Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:07
            Wiem co to brak pieniedzy! To wszystko. Mi zarobienie kasy (nie duzej, ale wystarczy) nie zaszkodzilo tak, jak wiekszosci nuworyszy z tego forum. Nadal pamietam, ze biedni to tez ludzie...

            pzdr
            • niki27 Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:11
              emes-nju, dajże ty spokój.
              Zaanagażowałeś się emocjonalnie (co IMHO dobrze świadczy), ale przecież autor
              wątku chciał sobie poprowokować. Bo tylko na takie intelektualne przeżycia go
              stać.
              Nazwijcie mnie moralizatorem, jeśli chchecie, ale to forum tak zdziadziało, że
              mam już tego powyżej. Kiedyś, zpowodu chamskich wybryków, wycofałem się z
              forum Automobil. Ale treaz powiedziałem sobie: nie, dość wycofywania się.

              Nie dawajmy satysfakcji prowokatorom!


              napisał:

              > Wiem co to brak pieniedzy! To wszystko. Mi zarobienie kasy (nie duzej, ale
              wyst
              > arczy) nie zaszkodzilo tak, jak wiekszosci nuworyszy z tego forum. Nadal
              pamiet
              > am, ze biedni to tez ludzie...
              >
              > pzdr
              >
              • rycerze-prawdy weź i jeszcze tupnij nóżką 07.02.05, 18:17
                jeszcze se tupnij nóżką
                • niki27 Re: weź i jeszcze tupnij nóżką 07.02.05, 18:18
                  rycerze-prawdy napisał:

                  > jeszcze se tupnij nóżką

                  Dobry pomysł. Śmietniczek.
              • emes-nju Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:30
                No wiec wlasnie dlatego sie nie wycofuje! Cwok, ktory zaklada taki watek jest juz prawdopodobnie niereformowalny. Moze jednak kilku czytelnikow zechce dokonac minimum wysilku intelektualnego i zauwazy, ze brak szacunku do innych (wyrazany np. zakladaniem takich watkow) to po prostu chamstwo najwyzszch lotow.

                Wiem, ze walcze z wiatrakami, ale taki juz jestem. Nawet mnie kiedys wywalono ze szkoly za krnabrnosc trzeciego stopnia, jak odmowilem klepania propagandowych, komunistycznych kocopalow :-P Zadna walka z okupantem, zadna martyrologia, zadna konspira - po prostu nie chcialem, zeby ktos wyrazal swoje (zeby swoje!) poglady moimi ustami i nie balem sie tego powiedziec. Bo gowniarz bylem! Co sie potem mama nalatala, zeby mnie w kamaszki nie zapakowali :-)

                pzdr
                • rycerze-prawdy Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:32
                  jakim prawem mnie wyzywasz
                  tylko latego ze uwazam inaczej niz ty

                  teraz kazdy sie przekona jaki z ciebie inteligentny i rozumny forumowicz
                  • emes-nju Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:42
                    rycerze-prawdy napisał:

                    > jakim prawem mnie wyzywasz


                    Wybacz, ale sam sie podlozyles!

                    Kim ty jestes, zeby oceniac znaczna czesc tego biednego, za to pracujacego za grosze jak woly, spoleczenstwa?! Dlaczego ty masz wyznawac i krzewic (ogniem i mieczem?) jedyna prawde? Jakim jestes rycerzem, ze dajesz sobie do tego prawo?

                    W watku zalozonym przez ciebie jest sporo racji, ale forma wyrazania mysli jest dziecinnie apodyktyczna. Jezeli jestes szczeniakiem to masz moze jeszcze szanse wyjsc z tego jak ktos ci pare razy przytrze nosa (nie ja!). Jezeli jestes dorosly to wypowiadanie mysli w ten sposob tylko o tobie swiadczy.
                    • rycerze-prawdy Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 18:52
                      emes-nju napisał:

                      > Wybacz, ale sam sie podlozyles!

                      co znaczy podlozyles

                      masz inne zdanie to je zaprezentuj na forum
                      a nie wyzywaj

                      wyzywac mozesz kolegow z podworka


                      ja swoje zdanie wyrazilem dostatecznie jasno w tym watku

                      mozesz sie z nim zgodzic lub nie

                      nikomu nie narzucam sposobu myslenia
                      forum prezentuje rowniez poglady skrajne
                      a jak mniemam mnie zaliczasz wlasnie do pogladow skrajnych
                      • emes-nju Re: No cóż biedakowi trudno zaakceptować, że jest 07.02.05, 19:07
                        rycerze-prawdy napisał:

                        > a jak mniemam mnie zaliczasz wlasnie do pogladow skrajnych


                        Owszem. Nie znosze skrajnych, schematycznych (stereotypowych) pogladow bo swiadcza zwykle o lenistwie umyslowym. Nie glupocie, tylko lenistwie. A lenistwo umyslowe to cos, co mnie drazni! Szczegolnie jak ktos znajdzie sobie np. grupe spoleczna, po ktorej mozna sobie jezdzic (biedne polaczki-gluptaski biorace kredyty).

                        Wpadlo ci do glowy zastanowic sie dlaczego Polacy tak robia? Wpadlo ci do glowy, ze co Polak bioracy kredyt, to odmienna decyzja i wrzucanie wszystkich do tego samego worka w zdecydowanej wiekszosci przypadkow jest krzywdzace?

                        Jeszcze raz zadam ci pytanie kim jestes, ze osmielasz sie oceniac ludzkie zachowania? Czujesz sie na tyle lepszy, zeby oceniac? Bo w zyciu jest tak jak w szkole - powinien oceniac ten, ktory jest lepszy w danej dziedzinie.
    • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:23
      W USA też biorą kredyty tylko tam wygląda to tak, że facet zarabiający
      powiedzmy 10000 $ miesięcznie, posiadający 50 000 $ zainwestowane w np. "mutual
      funds" bierze sobie np. 12 000 $ kredytu na najnowszą Hondę Accord kosztującą
      20 000$ (a pozostałe 8 000$ dopłaca "z drobnych" które mu się gdzieś po domu
      walają).

      U nas facet zarabiający 2000 PLN miesięcznie netto i posiadający debet -10 000
      PLN na ROR bierze sobie kredyt 40 000 PLN na Yarisa kosztującego 50 000 PLN
      (wypasiona wersja :D ) a 10 000 PLN bierze od teścia, teściowej i szwagra.

      I tu jeżdżą na kreyt i tu - niby to samo a jednak ... :))

      PS. Mi nic do tego - uważam, że powinna być totalna wolność i każdy może sobie
      robić co chce - ja się mogę z tego śmiać z boku, ale nie odmawiam nikomu prawa
      do zarządzania swoimi pieniędzmi jak chce.
      • rycerze-prawdy Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:30
        napisalem dokladnie to samo kilka postow wyzej

        ale w stanach czy krajach bogatszej europy ludzie kupuja na kredyt z jednego
        prostego powodu nie chca sobie blokowac kasy
        wola oszczedzac
        a auta kupuja na kredyt bo im wygodniej a nie dlatego ze niestac ich zeby kupic
        za gotowke
        dodatkowo kredyt ma na symboliczny % albo i 0%

        to taka mala roznica biednego polaka i bogatego mieszkanca zachodu

        tylko w Polsce ludzie splacaja do dzis Tico ktore po splacie wszystkich rat
        jest warte symboliczne kilka zlotych odmawaiajac sobie przyjemnosci bo trzeba
        raty placic



        ale przez emesnju i niki27 zostalem odsadzany od czci i wiary

        nie wiem co na nich tak podzialalo

        jak kogos stac to niech bierze kredyt
        nie mam nic przeciwko

        problem w tym ze w naszym pieknym kraju ludzie biora kredyty mimo ze ich na nie
        nie stac
        a potem biadola jak to sie ciezko zyje i na wszystkim trzeba oszczedzac
        • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:36
          rycerze-prawdy napisał:

          > napisalem dokladnie to samo kilka postow wyzej
          >
          > ale w stanach czy krajach bogatszej europy ludzie kupuja na kredyt z jednego
          > prostego powodu nie chca sobie blokowac kasy
          > wola oszczedzac
          > a auta kupuja na kredyt bo im wygodniej a nie dlatego ze niestac ich zeby
          kupic
          >
          > za gotowke
          > dodatkowo kredyt ma na symboliczny % albo i 0%
          >
          > to taka mala roznica biednego polaka i bogatego mieszkanca zachodu
          >
          > tylko w Polsce ludzie splacaja do dzis Tico ktore po splacie wszystkich rat
          > jest warte symboliczne kilka zlotych odmawaiajac sobie przyjemnosci bo trzeba
          > raty placic
          >
          >
          >
          > ale przez emesnju i niki27 zostalem odsadzany od czci i wiary
          >
          > nie wiem co na nich tak podzialalo
          >
          > jak kogos stac to niech bierze kredyt
          > nie mam nic przeciwko
          >
          > problem w tym ze w naszym pieknym kraju ludzie biora kredyty mimo ze ich na
          nie
          >
          > nie stac
          > a potem biadola jak to sie ciezko zyje i na wszystkim trzeba oszczedzac


          Ja to tak jak napisałem - uważam że niech robią co chcą. A ja się kieruje swoją
          zasadą, że samochód za max 20-30 % posiadanych środków. I tego się trzymam.
        • niki27 Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:38
          rycerze-prawdy napisał:
          > napisalem dokladnie to samo kilka postow wyzej

          No to teraz załóżcie towarzystwo wzajemnej adoracji - wart Pac pałaca. (I to
          nie jest żaden epitet. To staropolskie przysłowie o Ludwiku Michale Pacu,
          postaci swoją drogą całkiem pozytywnej).
          • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:42
            niki27 napisał:

            > rycerze-prawdy napisał:
            > > napisalem dokladnie to samo kilka postow wyzej
            >
            > No to teraz załóżcie towarzystwo wzajemnej adoracji


            O co ci chodzi? Ja nikogo nie krytykuje.

            Wręcz podziwiam tych co biorą te kredyty a właściwie ich odwagę. Jak ja bym
            zarabiając 2000 PLN wziął na kredyt Yarisa (24 pensje = 2 lata pensji) to bym
            się załąmał psychicznie i wpadł w depresję oraz dostał nerwicy.

            Poza tym tyyyyyyyle czasu spłacać jakieś gó.. co o kant dupy potłuc. Jeszcze
            rozumiem że fascynat bogaty kupi jakieś cudo typu Mercedes CLS .....
        • Gość: TO JA Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.honeywell.com 07.02.05, 18:48
          >>>ale w stanach czy krajach bogatszej europy ludzie kupuja na kredyt z jednego
          prostego powodu nie chca sobie blokowac kasy
          wola oszczedzac
          a auta kupuja na kredyt bo im wygodniej a nie dlatego ze niestac ich zeby kupic
          za gotowke>>>>
          Niezupelnie tak. Samochod kupuje sie na kredyt bo nie ma sie gotowki zeby wydac
          np. 50000 dolarow. Ale ma sie jako taki dochod pozwalajacy na splacanie rat.
          Natomiast gdyby sie mialo te 50000 to kupiloby sie na przyklad dom za 3/4
          miliona, wynajelo ludziom zeby w nim mieszkali i go w efekcie splacali swoim
          czynszem, z nadwyzki tych splat placi sie za samochod na raty i patrzy (przez
          szybe nowego samochodu)jak cena domu idzie w gore. Tu sie nie oszczedza, tu sie
          inwestuje. I dlatego nikt nie ma gotowki na nowe samochody. No chyba ze Polacy.
          • Gość: Robert I jak tam inwestycja? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 19:27
            Opyliłes juz tę chałupę? Bo stopy ida w górę i domy nie będa drożec. Jak
            inwestowac to inwestować.
            W USA też zapomnieli juz chyba co oznacza recesja. Większość jest bogata nie
            dlatego że ma dużo pieniędzy, tylko dlatego że ma coraz wyżej wyceniana
            hipotekę, pod która bierze coraz wieksze kredyty.... i tak w kółko. Jak sie ta
            cała karuzela nagle zacznie składać, to chałupy będą stały za 1/4 ceny. I wtedy
            zobaczymy jacy tam mieszkaja "ynwestorzy".
            Rynki rosna juz tak długo, ze wszystkim sie wydaje ze tak będzie wiecznie. A
            już stare przysłowie pszczół mówi: "in the bull market, everyone looks smart".
            God bless America:)
            • Gość: TO JA Re: I jak tam inwestycja? IP: *.honeywell.com 07.02.05, 19:48
              A Ty myslales ze ja napisze na forum co robie z kasa jak mam takowa?
              Ja tylko chcialem powiedziec ze istnieje wiecej mozliwosci niz kupno samochodu
              na kredyt albo za gotowke.
              Czekam na te 1/4 obecnej ceny :)
          • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 21:34
            Gość portalu: TO JA napisał(a):

            > >>>ale w stanach czy krajach bogatszej europy ludzie kupuja na kred
            > yt z jednego
            > prostego powodu nie chca sobie blokowac kasy
            > wola oszczedzac
            > a auta kupuja na kredyt bo im wygodniej a nie dlatego ze niestac ich zeby
            kupic
            >
            > za gotowke>>>>
            > Niezupelnie tak. Samochod kupuje sie na kredyt bo nie ma sie gotowki zeby
            wydac
            >
            > np. 50000 dolarow.

            Za 50 000 dolarów? Co ty gadasz, tyle tam kosztuje Mercedes S-Class - takiego
            to na kredyt się nie kupuje bo Pan co go kupuje to może ma kredyt, ale 8 mln $
            inwestycyjny na swoją firmę na postawienie nowego Mallu, a 50 000 to dla niego
            drobne.

            Ale ma sie jako taki dochod pozwalajacy na splacanie rat.
            > Natomiast gdyby sie mialo te 50000 to kupiloby sie na przyklad dom za 3/4
            > miliona, wynajelo ludziom zeby w nim mieszkali i go w efekcie splacali swoim
            > czynszem, z nadwyzki tych splat placi sie za samochod na raty i patrzy (przez
            > szybe nowego samochodu)jak cena domu idzie w gore.

            Sranie w banie - wszystko ładnie tylko, że w rzeczywistości żadko się tak da -
            czynsz ni epokryje rat, poza tym najemcy niszczą bo to nie ich i żeby dom
            zyskiwał to co 2 lata trzeba robić drogi remont, nie ma żdanych nadwyżek.

            Śmieszy mnie takie gderanie zwykłych szaraków jak sami się przekonują, że
            są "inwestorami".

            Wiesz kto to jest inwestor? Taki co kupi tanio ziemie, wybuduje małe osiedle
            albo chociąz jedne dom i od razu sprzeda z zyskiem 40%. Albo taki co kupi dom
            tanio i sprzeda zaraz też z zyskiem. To są inwestorzy. Jacyś ciułacze kredytowi
            to zwykłe szaraczki.

            Tu sie nie oszczedza, tu sie
            >
            > inwestuje.

            Hehe - jaki pewny siebie. A Friedman w swojej książce pisze że oszczędzanie
            jest cnotą.

            Inwestować to trzeba umieć i mieć co. W takie bajki, że się bierze kredyt coś
            tam kupuje, za chwilę wynajmuje i zarabia to nikt nie wierzy. Stare
            przysłowie "z pustego i Salomon nie naleje".

            A ty tu wciskasz kit, że robią "coś z niczego".



            > I dlatego nikt nie ma gotowki na nowe samochody. No chyba ze Polacy.

            Zanm tam kogoś kto kupuje tylko za gotówkę, lecz tylko okazyjnie - ostatnio
            żonie X-Type'a bo podobno wyprzedawali to gó... Tak samo swoją Hondę S2000.

            Wszystko "by cash". I bynajmniej nie jest to Polak i należy raczej do górnych
            stanów klasy średniej, albo nawet dolnych wyższej.
            • Gość: TO JA Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.honeywell.com 07.02.05, 21:50
              Szymi,
              Zdejmij kaganiec, obertzyj piane, zaloz kaganiec i szczekaj dalej. Jak sie
              nauczysz rozmawiac to porozmawiamy.
              • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 22:00
                Gość portalu: TO JA napisał(a):

                > Szymi,
                > Zdejmij kaganiec, obertzyj piane, zaloz kaganiec i szczekaj dalej. Jak sie
                > nauczysz rozmawiac to porozmawiamy.


                Nie ma o czym. Gadasz bzdety :)
                • niki27 Więcej ostrożności w sądach 08.02.05, 14:44
                  Szymi,
                  chrzasznisz o rzeczach o których nie masz pojęcia. Zapewniam cię, że
                  odpowiednio dobrze zaplanowany wynajem przyniesie ci pieniądze na spłatę rat
                  kredytowych.
                  Wiem coś o tym, bo sam tak robię. Trzeba umiejętnie wybrać nieruchomość
                  (wynajem dom graniczy w PL z cudem, ale w USA jest zupełnie inna sytuacja) i
                  umiejętnie dobrać kredyt. W Polskich warunkach, po 10 latach nieruchmość może
                  być już spłacona - i wtedy na siebie zarabia. Im więcej masz takich
                  nieruchmości, tym łatywiejsze to się stanie. Opłatami z jednej finansujesz
                  kredyt drugiej.
                  Remonty co dwa lata? Co dwa lata trzeba odświeżyć mieszkanie. Farba, pędzle,
                  drobne elementy to nie aż taki koszt. Poważne remonty robi się zdecydowanie
                  rzadziej - powiedzmy, że co około 5 lat. Takie są realia na PL rynku
                  nieruchmości.

                  Jak piszesz o pieniadzach, to mam wrażenie, że piszesz o czymś, o czym tak
                  naprawdę niewiele wiesz. Więc nie wygłaszaj takich autorytatywnych sądów.
                  Skromności proszę. Te kawałki o facecie, który ma 8 mln usd na inwestycje w
                  mall - to gadanie na poziomie nastolatka. Ani ty, ani ja nie mamy pojęcia, ile
                  kosztuje budowa malla w USA.

                  Cóż, pewność siebie przywilejem młodości.
                  • szymizalogowany Re: Więcej ostrożności w sądach 08.02.05, 14:48
                    Zapewniam cię, że
                    > odpowiednio dobrze zaplanowany wynajem przyniesie ci pieniądze na spłatę rat
                    > kredytowych.
                    > Wiem coś o tym, bo sam tak robię. Trzeba umiejętnie wybrać nieruchomość
                    > (wynajem dom graniczy w PL z cudem, ale w USA jest zupełnie inna sytuacja) i
                    > umiejętnie dobrać kredyt. W Polskich warunkach, po 10 latach nieruchmość może
                    > być już spłacona - i wtedy na siebie zarabia. Im więcej masz takich
                    > nieruchmości, tym łatywiejsze to się stanie. Opłatami z jednej finansujesz
                    > kredyt drugiej.


                    Jakie to proste :)

                    Coż mi pozostaje jak życzyć powodzenia w inwestycjach.


                    PS. Dlaczego jeszcze nie kupiłeś 20 domów lub lokali do "inwestycji", a
                    za "nadwyżki" z czynszów nie jeździsz VelSatisem?
                    • niki27 To nie jest proste 09.02.05, 09:35
                      Nie, to nie jest proste - nigdy tego nie powiedziałem. Powiedziałem tylko, że
                      to jest możliwe. Kluczowe jest umiejętne wybranie nieruchmości, przejechać się
                      strasznie łatwo. Dlaczego nie VelSatis? Bo mamy z lepsza połową dopiero dwa
                      mieszkanie, trzecie właśnie kupujemy - na tym etapie jeszcze nie czas na
                      szaleństwa. Pogadamy za 8 - 10 lat, jeśli, hehe, będzie okazja.

                      Powodzenia życzę.
                • Gość: mobile Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.gl.digi.pl 08.02.05, 16:25
                  Szymi, jeszcze niedawno pytałeś na forum gdzie zainwestować trochę kasy. Teraz
                  już doradzasz i pouczasz jak zachowywać się na rynkach finansowych i w
                  biznesie. Gratuluję samooceny. Na kursie byłeś?
                  • szymizalogowany Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 08.02.05, 16:33
                    Gość portalu: mobile napisał(a):

                    > Szymi, jeszcze niedawno pytałeś na forum gdzie zainwestować trochę kasy.

                    Ale nie na tym. Na to forum wyciągnął to jakiś zawistny dupek.

                    Teraz
                    > już doradzasz i pouczasz jak zachowywać się na rynkach finansowych i w
                    > biznesie. Gratuluję samooceny. Na kursie byłeś?

                    Tam pytałem o jakieś instrumenty finansowe do inwestowania. To, że nie jest
                    inwestowaniem wzięcie kredytu konsumpcyjnego w banku i kupienie za niego
                    samochodu/domu etc. to jest dla mnie oczywiste i o to nie pytałem.
        • Gość: Piotrek KIYOSAKI raz jeszcze ;) o kredycie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 20:20
          nawiazując do kredytów w USA i w Polsce... porównajcie sobie stopy procentowe
          to znajdziecie odpowiedź czemu amerykanin co drugą albo każdą rzecz ma na
          kredyt...a Polak kredytujac swoja konsumpcje (czesto nadmierna w stosunku do
          zarobkow) napycha kieszenie bankierom :) ale ja nie narzekam ;)
      • Gość: zgryzliwy Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:41
        szymizalogowany napisał:

        > I tu jeżdżą na kreyt i tu - niby to samo a jednak ... :))

        Jakos nie slychac ,by banki mialy klopoty ze sciaganiem rat ,ludziska tez gole
        po ulicy nie ganiaja - wrecz przeciwnie ,sa lepiej ubrani niz w
        niejednym "slusznym" kraju.
        Juz tam "nasi" zawsze potrafili kalkulowac ,niezaleznie gdzie by sie nie
        znalezli.

        PS
        rycerzu-prawdy ,nie kupil przypadkim biedniejszy sasiad lepszej bryki ,niz Twoj
        zlom ??
        • emes-nju Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 07.02.05, 18:45
          To proste. Im bardziej komuszki przykrecaja podatkowa srube, tym wiecej gospodarki schodzi do podziemia. Szacuje sie to zjawisko na ladnych kilkadziesiat proc. I stad sa pieniadze na raty :-) I doskonale wiedza o tym banki udzielajac kredytu o racie miesiecznej np. 700 zl, osobie zarabiajacej "oficjalnie" 1500 zl.
          • Gość: AM Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 21:01
            A skąd wiesz, że mam pieniądze ? Skąd wiesz, że nie piszę o sobie ? Może
            uznałem, że jestem za biedny na samochód i nie ma sensu wydawać całej "wolnej"
            kasy na raty, benzynę itd. Trudno Ci zaakceptować, że ktoś może mieć inne
            poglądy i uważać, że życie "ponad stan" to głupota. A za "życie ponad stan"
            uważam kupowanie samochodu za wszelką cenę. Kredyt mógłbym wziąć na coś
            potrzebnego = niezbędnego (np. mieszkanie) ale nie na trochę blachy
    • Gość: zgryzliwy i w czerwone :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:27
      Hej rycerzu ,moze bys czasem podniosl przylbice ?
      • Gość: bolo wszystkim zaangazowanym w temacie polecam IP: *.warszawa.tktelekom.pl 07.02.05, 19:15
        "POLACTWO" R.Ziemkiewicza - kto czytal ten wie dlaczego.
    • Gość: Kibel Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 12:45
      Polska to wciaz biedny kraj
      ale ludzie ciagle niewyzwolili sie z myslenia typu
      "wyzej sram niz dupe mam"
      • emes-nju Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 08.02.05, 14:19
        Gość portalu: Kibel napisał(a):

        > Polska to wciaz biedny kraj
        > ale ludzie ciagle niewyzwolili sie z myslenia typu
        > "wyzej sram niz dupe mam"


        Wszystko przez to, ze w naszym komunistycznym raju sracze za wysoko stoja!!!
    • chaladia Prawidłowe proporcje: 09.02.05, 16:39
      Zakładając poziom oszczędności gotówkowych po zakupie i umeblowaniu domu oraz
      zakupie samochodów A = 50 dochodów miesięcznych:
      Dom - 1,0-1,5 A
      Samochód (samochody - jesli nie służbowe) - 0,20-0,25 A
      • niki27 Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 16:42
        Bonicniezrozumiałem... Ja to liczę tak: jeżeli całość majątku to 100 proc.,
        samochód powinien stanowić < 10 proc.
        • szymizalogowany Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 16:47
          niki27 napisał:

          > Bonicniezrozumiałem... Ja to liczę tak: jeżeli całość majątku to 100 proc.,
          > samochód powinien stanowić < 10 proc.

          Proste. Jak zarabiasz np. 10 000 PLN to możesz według niego mieć dom o wartości
          500 000 do 750 000 PLN, a samochód o wartości 100 000 PLN.


          Ja się z tym nie zagadzam. Uważam, że jeśli nie ma się gdzie mieszkać, lub
          marzy się o domu lub świetnym mieszkaniu to można je kupić jeśli się dysponuje
          kwotą min. 50% wartości - na 50% można wziąć kredyt.

          Natomiast samochód jako przedmiot szybko się zużywający i tracący na wartości
          trzeba kupić za gotówkę.

          Dodatkowo te 50% wartości domu w kredycie to powinno być nie więcej niż 10-15
          pensji netto.

          Mówię o osobach fizycznych.
          • niki27 Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 17:15
            >
            > Dodatkowo te 50% wartości domu w kredycie to powinno być nie więcej niż 10-15
            > pensji netto.
            >

            No to policzmy. Cena nieruchomości na pierwotnym rynku warszawskim to, dla
            Warszawy, to przedział 3500 - 5000 zł za m2.
            Dal uwłatwienia, przyjmimy średnią 4200 zł za m2. To nie jest wygórowana cena,
            apartamentu za to w Wawie nie kupisz.

            Załóżmy, że chcemy kupić mieszkanie 100 m2. Ani duże, ani małe. Cena = 450 000.
            Połowa to 225 000. Dzieląc to przez 15, otrzymujemy 15 000!

            Pie...lisz Szymi jak potłuczony. Osoby z pensją brutto grubo 30 000 (bo to =
            netto 15000) nie kupują mieszkań w tym standardzie, w tej klasie. Takie
            mieszkania kupują osoby o znacznie niższych dochodach. Powiedzmy 6 - 10 000.

            Ja cię Szymi bardzo proszę, przestań wypowiadać się o sprawach, o których nie
            masz zielonego pojęcia... Juz lepiej opowiadaj o tym, jakie wspamniałe
            zawieszenie ma twoja rakieta. Tutaj przynajmniej wiesz coś z autopsji.
            Ale od nieruchmości to lepiej trzymaj się z dala.
            • szymizalogowany Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 18:00
              Ty za to masz specu pojęcie hehe

              15 tyś. NETTO to według stawek za 2004 rok jakieś 21 do 25 tyś BRUTTO.
              30 tyś brutto to jest około 18-20 tyś NETTO.

              Chyba twoje dochody są znacznie niższe bo byś wiedział takie rzeczy
              z "autopsji".

              Poza tym 15 tyś NETTO to żadna fortuna, a ludzie którzy mają dochody 30 tyś.
              BRUTTO to w odróżnieniu od ciebie mają najczęsciej głowę na karku i mieszkają
              we własnym domu, którego budowa wraz z urządzeniem na średnim poziomie (dom 180
              m2 powierzchni użytkowej) wyniesie około 300-350 tyś. Za 100 tyś. kupują
              działkę w odległości do 15-20 km od Warszawy.

              I mieszkają w domu z dwoma garażami, a nie kiszą się w bloku i nie opłacają
              jeszcze haraczu administracji.

              > Ale od nieruchmości to lepiej trzymaj się z dala.

              Ty jesteś widzę specem. Zdziwiłbyś sie jeszcze grubo chłopczyku jakbyśmy się
              spotkali i by się okazało, że przy mnie jesteś cienki bolek z budżetem od żony
              na zakupy w Tesco.
              • gradus2004 Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 18:17
                szymizalogowany napisał:

                > Ty za to masz specu pojęcie hehe
                >
                > 15 tyś. NETTO to według stawek za 2004 rok jakieś 21 do 25 tyś BRUTTO.
                > 30 tyś brutto to jest około 18-20 tyś NETTO.
                >
                > Chyba twoje dochody są znacznie niższe bo byś wiedział takie rzeczy
                > z "autopsji".

                Szymi gdybys ty mial dochody liczone chociazby w tysiacach to bys wiedzial, ze
                sie nie pisze "tyś" tylko "tys" :).
                • szymizalogowany Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 18:22
                  > Szymi gdybys ty mial dochody liczone chociazby w tysiacach to bys wiedzial, ze
                  > sie nie pisze "tyś" tylko "tys" :).

                  Ale ja jestem zwykłym nalewaczem na stacji i mogę robić błędy, a Niki jest
                  wielkim inwestorem specjalistą od nieruchomości, a dziwnym trafem nie ma
                  pojęcia o zalężności między pensją brutto a netto w PL w roku podatkowym 2004.

                  Może jednak jest tak jak ja w I grupie podatkowej albo tylko w II ??
                  • mobile5 Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 18:58
                    szymizalogowany napisał
                    Ale ja jestem zwykłym nalewaczem na stacji i mogę robić błędy

                    To szkoła średnia i wyższa nie zobowiązują?
                • niki27 Pomyliłem się o 2000, a ty o 3000 09.02.05, 18:57
                  Zresztą policz sobie sam:

                  praca.gazeta.pl/praca/0,47377.html
                  • szymizalogowany Re: Pomyliłem się o 2000, a ty o 3000 09.02.05, 19:00
                    niki27 napisał:

                    > Zresztą policz sobie sam:
                    >
                    > praca.gazeta.pl/praca/0,47377.html
                    >

                    Wpisałem 30000 brutto - wyszło mi, stawka netto w przedziale o 19800 pln do
                    17650 pln - srednia 18042

                    masz problemy z liczeniem "specu od nieruchomości" hehe
                  • szymizalogowany Re: Pomyliłem się o 2000, a ty o 3000 09.02.05, 19:06
                    Poza tym, ludzie o takich dochodach, są na inaczej opodatkowanych kontraktach
                    managerskich, albo usaje im się uzyskać 50% kosztów uzyskania przychodu itd.
                    Jeszcze inni posiadają firmy i rozliczają się np. według CIT.

                    No ale skąd ty masz to wiedzieć, skoro jak domniemuje jesteś zwykłym
                    pracownikiem biurowym z przeciętnymi dochodami - i po godzinach wielkim
                    inwestorem magnatem nieruchomości, który ma problemy z liczeniem :D
                    • niki27 Re: Pomyliłem się o 2000, a ty o 3000 09.02.05, 19:15
                      Szymi,

                      nigdzie nie napisałem, że jestem wielkim magnatem od nieruchomości. Tysiące
                      osób robi to co ja, czyli je kupuje - bo tak jak ja nie wierzy w państwową
                      emeryturę.
                      Mam dobre dochody, ale nie stać mnie na szaleństwa. Czy moje dochody sa
                      przeciętne? Uwierz mi, chciałbym, żeby były.
                      Wtedy ty jeździłbyś M5, a ja pewnie celowałbym w Forestera. Pracownikiem
                      biurowy nie jestem, ale - jesteś dość blisko, przyznaję. W mojej firmie (to
                      dość sepcyficzne miejsce) na etacie pracują osoby, które są milionerami,
                      ponieważ firma płaci im nie tylko gotówką. Jak jesteś domyślny, to już pewnie
                      wiesz, jak ta firma płaci.

                      Czy naprawde musisz się ze mną kłócić używajć epitetów? Jeżeli ja wobec ciebie
                      ich kiedyś użyłem, to przepraszam. Parę razy mnie poniosło i nie potrafiłem się
                      powstrzymac.

                      Potraktujmy to forum jako miejsce do wymiany poglądów (choćby skrajnych), ale
                      darujmy sobie mieszanie z błotem i obs..wanie niewybrednymi docinkami.

                      Szymi, this is officjal: wyciągam rękę, bo mam już dość bagna na tym forum,
                      które bardzo lubię. Zastanów się, zanim odpowiesz.
                      • szymizalogowany Re: Pomyliłem się o 2000, a ty o 3000 09.02.05, 19:19
                        OK. No problem.

                        Pozdrawiam,

                        PS. Ja nie używałem epitetów, jesteś "nadwrażliwy" :)
        • roley Re: Możeszproszętrochęprościej? 09.02.05, 17:00
          niki27 napisał:

          > Bonicniezrozumiałem...


          bo za glupi jestes na to

          dla ulatwienia ci tego zadania na poziomie 2 klasy szkoly podstawowej
          proponuje abys zamiast A > wstawil wartosc w zł

          PS
          nie zapomnij kliknac w czerwony kosz
          placzliwy chloptasiu
          • niki27 Z przyjemnością n/t 09.02.05, 17:16


            • roley to dziala 09.02.05, 17:44
              niki27 niczym tresowany piesek

              hehehe co za skonczony paszteciarz
              • szymizalogowany Re: to dziala 09.02.05, 18:02
                roley napisał:

                > niki27 niczym tresowany piesek
                >
                > hehehe co za skonczony paszteciarz

                Dobrze pasuje mu ta sygnaturka o francuzach, doświadczenia z tego kraju oraz
                samochó Renault. To typowo francuzik - weźmie i się poskarży adminowi. Mądrzy
                się mądrzy napina muskuły, jaki to on spec od nieruchomości, a naprawdę pewnie
                w bloku mieszka i musi się nagłowić żeby mu starczyło na ratę za samochód (i
                mieszkanie!).
                • roley Re: to dziala 09.02.05, 18:07
                  pomieszkuje kątem u tesciowej
                  i dlatego wszelkie frustracje wylewa na forum
                  Francje widzial w tv
                  a renault to dla niego szczyt samochodowego stylu i ekskluzywnosci
                  jedyna nieruchomosc jaka mial to byla altanka na dzialce ale do remontu
                  • niki27 No, no, pogratulować stylu 09.02.05, 19:03
                    Panowie,
                    takimi chamskimi tekstami sami siebie ośmieszacie, nie mnie.
                    Allez-y, ridiculisez vous...

                    portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=ridiculiser&tr=fra-auto&ch=1&x=0&y=0
    • edek_wladca_kredek Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 10.02.05, 17:32
      sasiad moj
      niejaki Heniu ma na kredycie lsniaca Thalie
      autko przez pol roku odjechalo z parkingu moze z 5 razy
      za top jest polerowane regularnie raz w tygodniu
      wlacznie z odkurzaniem i pastowaniem

      nie rozumiem ludzi ktorzy placa spore pieniadze bankom dilerom i innym
      posrednikom
      tylko za to zeby powygladac przez okno na lsniacy kawalek blachy
      • alewi Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 12.02.05, 21:41
        Beznadziejny watek, obrazacie sie tutaj wszyscy, a do tego czesc z was ma mylne
        pojecie o systemie bankowym w polsce i na swiecie. Kilka punktow wyjasnien:

        1. Oprocentowanie kredytow nie zalezy tylko od bankow, (zalezy tylko i
        wylacznie w sensie konkurencji pomiedzy nimi), ale przede wszystkim od waluty w
        jakiej jest udzielany (koszt pozyskania danej waluty dla Banku), jezeli chcesz
        miec kredyt po porownywalnym oprocentowaniu jak w USA czy Hiszpani, to bierz
        kredyt w EUR lub USD. Narazasz sie wtedy na ryzyko kursowe, ktore moze nie byc
        akceptowalne dla Ciebie, bo nikt nie wie ile bedzie wynosil kurs EUR / PLN za
        rok wiec nikt nie wie ile bedziesz placil w PLN raty (zakladam, ze zdecydowana
        wiekszosc z nas zarabia w PLN).
        2. Bank podaje wszystkie dodatkowe koszty kredytu (prowizje, oplaty za
        rozpatrzenie wniosku itp) w Taryfie wiec w intersesie bioracego kredyt jest
        zapoznanie sie z nimi, kazdy moze porownac wszystkie warunki kredytu z
        konkurecja (Bankow w Polsce jest nadalokolo 60, nieliczac spoldzielczych, ktory
        jest kilkaset)
        3. To powinien byc punkt 1. Banki przede wszystkim dzialaja w interesie
        akcjonariuszy i nie sa powolane do tego aby ktos kto chce sie zakredytowac na
        wymarzona bryke dostal kredyt ponizej oprocentowania depoztu. Dodatkowo maja
        zapewniac to, ze kazdy kto zlozy depozyt przychodzac do banku po jego odbior
        dostanie go spowrotem, a udzielanie kredytow na ilosc a nie na jakosc nie
        gwarantuje tego ze bank nie popadnie w klopoty z ich powodu.
        4. Kazdy ma wolnosc wyboru i to on decyduje czy wziac kredyt, ale jesli nie
        oszukuje sie BANKU TO jesli kogos w danym momencie nie stac na kredyt to Bank
        go nie przyzna. RYZYKO jakie ponosi Bank udzielajac kredytu jest zabezpieczane
        roznymi metodami (weksel, cesja ubezp, zastaw, hipoteka itp),

        % jeslimktos jest nie odpowiedzialny i wpedza sie w polapke kredytowa to jest
        to wynik jego niedojrzalosci i podatnosci do nadmiernej konsumpcji, to jest
        choroba, ktora dotyka wszystkich bez wzgledu na to ile zarabiasz.

        Kazdy odpowiada za swoje czynny i dziala na wlasny rachunek jezeli nawet kupuje
        samochod ponad swoje mozliwosci to jest to jego sprawa i nic nam do tego.

        pozdrawiam
    • callafior Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 13.02.05, 19:11
      Zgadza się, często w tym kraju ludzie myślą, że lepiej jets być głodnym, ale
      jeździć super autem, mieć lepsze mieszkanie, modne ciuchy. Czyli wszystko na
      pokaz. Jeden lepszy od drugiego. A potem o najdrobniejszą stłuczkę jest awantura
      na ulicy, bo "za co ja teraz kupię zderzak i reflektor". Po prostu żałosne.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • rycerze-prawdy Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 15.02.05, 15:48
        jako jeden z nieliczznych wiesz w czym rzecz
    • jade_na_miasto_robic_lans Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 14.02.05, 11:56
      lanserzy kupuja tylko za gotowke

      a pozerzy maja w lizingu
      • emes-nju Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 15.02.05, 15:55
        Jak widac lans jest bolesny i powoduje pewne zacmienia.

        Samochody w leasingu kupuje sie bo nie ma innej, oplacalnej formy wciagniecia samochodu w koszty firmy. Jakie przepisy podatkowe - takie rozwiazania.
        • wisiorny Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 19.02.05, 16:51
          emes-nju napisał:

          > Samochody w leasingu kupuje sie bo nie ma innej, oplacalnej formy wciagniecia
          s
          > amochodu w koszty firmy. Jakie przepisy podatkowe - takie rozwiazania.


          wszystko sie da tylko trzeba pokombinowac
          najlepiej otworzyc firme na slowacji albo w innym poza naszym kraju UE

          a wtedy mozliwosci jest zdecydowanie wiecej

          niejaki Kulczyk doktor poniekad ma firemke w CK Austryi
          niejaki Walter prezes ITI tez ma firemke w Zurychu

          itd itd

          przy pewnym pulapie nie oplaca sie miec firmy w Polsce
    • max39 Re: biedaki a kupuja auto za 150% posiadanych sro 19.02.05, 17:06
      Bo nie wszyscy lubieja przez cale zycie pakowac pieniadze w skarpete.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka