Dodaj do ulubionych

chevy lacetti czy suzuki ignis II

17.03.05, 15:39
No własnie cena podobna 41 tys.Leceti troche lepiej wyposazony i wiekszy, ale
za to silnik w ignis lepszy VVTi i zamiast paska rozrzadu jest wałek. Wiekszy
przeswit w ignis lepiej na nasze dziury. Gwarancja ta sama, co wybrac wg
was.Do tej pory jeżdze lanosem i nie narzekam dlatego do Daewoo mam zaufanie,
ale chce juz bryczke zmienic.Moze macie jakies doswiadczenia.

pozdr
sodipodi

ps
podobno istnieje blog posiadacza suzuki ignis ale jakos nie moge go znaleźć
Obserwuj wątek
    • kolowr co dla ciebie jest ważniejsze? 17.03.05, 15:45
      dla mnie do niedawna liczył się tylko silnik, ale od kiedy mam dzidziątko, to ta
      sprawa poszła w odstawkę, a liczy się BAGAŻNIK !!!!!!!!!!!!!!!!! no i obszerna
      tylna kanapa, mogę jeździc z 1.0 pod maską ;)
    • maciejosss Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 17.03.05, 15:59
      sodipodi napisał:

      > No własnie cena podobna 41 tys.Leceti troche lepiej wyposazony i wiekszy, ale
      > za to silnik w ignis lepszy VVTi i zamiast paska rozrzadu jest wałek. Wiekszy
      > przeswit w ignis lepiej na nasze dziury. Gwarancja ta sama, co wybrac wg
      > was.Do tej pory jeżdze lanosem i nie narzekam dlatego do Daewoo mam zaufanie,
      > ale chce juz bryczke zmienic.Moze macie jakies doswiadczenia.
      >
      > pozdr

      te zmienne wazy to se można o kant d... obić.Jak nie kręcisz silnika to nie
      jedzie.

      Lacetti jest większy i będzie się lepiej trzymał drogi.Ma też dużo większy
      rozstaw osi przez co komfort podróży jest większy.
      Masz przekonanie do Lanosa to kup Lacetti.
      • w_r_e_d_n_y Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 17:20
        maciejosss napisał:

        > te zmienne wazy to se można o kant d... obić.Jak nie kręcisz silnika to nie
        > jedzie.

        pewnie lepiej by "jechal" bez VVT !!!!
        przestan sie kompromitowac
        • maciejosss Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 19.03.05, 09:20

          w_r_e_d_n_y napisał:

          > maciejosss napisał:
          >
          > > te zmienne wazy to se można o kant d... obić.Jak nie kręcisz silnika to n
          > ie
          > > jedzie.
          >
          > pewnie lepiej by "jechal" bez VVT !!!!
          > przestan sie kompromitowac
          >
          >



          www.ar-c.de/autotests-autobilder/suzuki/013c.htm
          Dalej twierdzę - nie kręcisz nie jedziesz

    • rfx Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 11:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13085641
      to ten blog
    • iberia29 Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 12:32
      tez z racji sentymentu do daewoo bylabym za lacetti , jednak nie ma to jak
      ajzda probna jednym i drugim...;-)
      • patsu Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 13:04
        Tylko ignis. Jełsi jeździsz po mieście to ignis jest praktyczniejszy i sto razy
        lepei jsie prezentuje...no i renoma suzuki
        • iberia29 Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 13:08
          jakos mnie nie przekonales.....
        • monmac Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 16:47
          :)))))))))))) renoma Suzuki powiadasz :) to looknij tu:

          www.suzukiauto.com/
          I co ? W Stanach Lacetti sprzedawane jest pod banderą Suzuki. Śmiem twierdzić
          auto robione przez GM i Suzuki w Korei będzie trwalsze i bardziej niezawodne
          niż węgierski Ignis. Wygląd to kwestia gustu ale gabaryty jednoznacznie
          przemawiają za Laczkiem.
          PZDR
          • zs27000 Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 17:05
            Ignis sie lepiej prezentuje..?! No ja wiem ze wyglad to kwestia gustu, niemniej
            jednak dla mnie Ignis to jedno z bardziej pokracznych aut. Male kolka i wysoka
            waska buda - wyglada jakby mial sie zaraz przewrocic...
            • sodipodi Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 17:30
              Dzieki za wszystkie sugestie.Czy sadzicie ze wysoki przeswit w suzuki ignis nie
              jest lepszy na nasze drogi?Właśnie wróciłem do domu i to co sie dzieje na
              ulicach to obłęd dziura na dziurze. O mało zębów sobie nie wybiłem. Mój Lani
              strasznie jęczał

              pozdr
              sodipodi
              • iberia29 Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 19:19
                wysoki przeswit tak, ale pytanie czy w takim -dosc nie duzym aucie -
                rzeczywiscie cos to daje?To auto z terenowki to ma najwyzej zarys wygladu, nic
                ponadto,choc skadinad auto calkiem sympatyczne,moze gdybys cchcial wybierac
                miedzy ignisem a czyms innym niz lacetti to kto wie?
          • cc_2004 Re: chevy lacetti = suzuki reno 18.03.05, 19:43
            monmacu, wyjalesz mi to spod palców ;-)

            Jesli chodzi o podst. wersje, i sytuacje autora watku, to ja bym wzial chyba
            jednak Lacetti. Na gaz ;-)))))
        • habudzik Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 18.03.05, 21:49
          patsu napisał:

          > Tylko ignis. Jełsi jeździsz po mieście to ignis jest praktyczniejszy i sto
          razy
          >
          > lepei jsie prezentuje...no i renoma suzuki

          No i tak włśnie rodzi się plotka o japoncach. Zarówno Suzuki jak i DeU vel
          Chevi maja zdziwiajaco sporo wspólnego z GM. Ponadto Suzuki nie posiada silnika
          VVT-i tylko VVT , zmienne fazy (jak spoglądasz na silnik z zewnątrz to widać
          gołym okiem ) są tylko na dolot.
          • zs27000 Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 19.03.05, 00:12
            Hmm... Zmiennych faz (w domysle: rozrzadu) nie widac wg mnie golym okiem - tak
            samo jak nie widac paska (lancucha) rozrzadu oraz jego napinaczy - tam czesto
            miesci sie mechanizm zmiennych faz rozrzadu. Moze chodzi ci o zmienna dlugosc
            kolektroa dolotowego? Jesli kolektor wyglada jak baranie rogi, to owszem, mozna
            sie tego domyslac.
            • habudzik Re: chevy lacetti czy suzuki ignis II 19.03.05, 01:50
              zs27000 napisał:

              > Hmm... Zmiennych faz (w domysle: rozrzadu) nie widac wg mnie golym okiem -
              tak
              > samo jak nie widac paska (lancucha) rozrzadu oraz jego napinaczy - tam czesto
              > miesci sie mechanizm zmiennych faz rozrzadu. Moze chodzi ci o zmienna dlugosc
              > kolektroa dolotowego? Jesli kolektor wyglada jak baranie rogi, to owszem,
              mozna
              >
              > sie tego domyslac.

              Nie tyle same zmienne fazy widać co miejsce gdzie to ustrojstwo jest. Jak
              staniesz przed samochodem , podniesiesz maske to spojrzyj na pokrywe zaworów (
              Ignis ) a zobaczysz po lewej stronie cos jakby wybrzuszenie w miejscu gdzie
              jest pod pokrywa zaworów górne koło od łancucha rozrzadu. To wybrzuszenie
              skrywa mechanizm zmiennych faz rozrzadu i jest ono ( w Ignisie ) niesymetryczne
              ponieważ jest to włśnie VVT tylko na dolot.
              Łancucha czy paska nie widać ale każdy spoglądając na nieosłonięty plastikiem
              silnik widzi czy w jego samochodzie jest pasek czy łancuch. Pasek jak wszycy
              wiedzą nie może być zamoczony w oleju więc nie może mieć bezposredniego kontaktu
              z 'klawiszami'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka