victor7577 19.03.05, 06:47 No właśnie jaki silnik lepiej to zniesie? Benzyna czy benzyna LPG czy też diesel.Podobno pownno się minimum 15 km robić bez szkód dla silnika ale jak ktoś ma czasami krócej to co wtedy? Link Zgłoś Obserwuj wątek
odin-2 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 08:31 victor7577 napisał: > No właśnie jaki silnik lepiej to zniesie? Benzyna czy benzyna LPG czy też > diesel.Podobno pownno się minimum 15 km robić bez szkód dla silnika ale jak > ktoś ma czasami krócej to co wtedy? -------------------------------------------------------------------------------- Ci z kierowców którzy nie codziennie auta swego uzywaja - dodaja do oleju STP-"Oil Additiv" -tworzy film olejowy na wszystkich gladziach,od pierwszego suwu gladzie sa smarowane,-nawet jezeli auto przez ostatni miesiac nie bylo uzytkowane. Przeczytaj link : cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=35682&item=7141748528&rd=1 ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
lorneta.i.meduza Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 08:34 Nie odpowiem ci wprost. Z tego co napiszę sam musisz wyciągnąć odpowiednie wnioski. Kiedyś powoziłem malutkim Daewoo Tico. Silniczek 0,8 l. moc 40KM. Był u mnie przez 10 lat. Używany przez 350 dni w roku. Do pracy miałem 3 km. (więc silnik prawie zawsze niedogrzany) Znawcy twierdzą, że zimny rozruch = kilkaset km normalnego przebiegu. Policzmy więc : 350 x 2 x 500 x 10 = 3 500 000 km (to są tylko same zimne rozruchy) przebieg całkowity = 130 000 km daje nam to ogółem 3 630 000 km Bardzo skromnie oceniając, silnik wytrzymałby jeszcze połowę tego przebiegu. Razem daje to przebieg = 3 630 000 + 1 815 000 = 5 445 000 km (! ! !) (blisko 5,5 miliona kilometrów) Warto więc zastanowić się nad tym, czy jest to taki fantastyczny silnik, czy też "znawcy" tematu przeceniają znaczenie zimnego rozruchu. Moim skromnym zdaniem, zimny rozruch ma minimalny wpływ na trwałośc silnika. Oczywiście przy odpowiednim traktowaniu zimnego silnika. To czym karmisz swój silnik nie powinno mieć znaczenia. Ważne jak go traktujesz. Źyczę długiej i bezawaryjnej jazdy. Link Zgłoś
literka_m Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 08:44 brak logiki. jeden przyklady: - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 5 km - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 15 km - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 50 km ktore ma nabardziej zuzyty silnik ? Oczywiscie ze trzecie. Najmniej oczywiscie, ze pierwsze. Przeciez zimny rozruch nastepuje w kazdym z tych aut, czyz nie ? Link Zgłoś
lorneta.i.meduza Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 08:53 Wczytaj się dobrze w to co napisałem. Może zrozumiesz o co mi (i pytającemu)chodzi. Link Zgłoś
literka_m Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 08:57 przeciez pytanie bylo : "Podobno pownno się minimum 15 km robić bez szkód dla silnika ale jak ktoś ma czasami krócej to co wtedy?" a moja odpowiedz jest : "nic" w kazdym przypadku nastepuje zimny rozruch. wiec nawet jesli zalozymy, ze prawdziwe jest zdanie: "1 km na zimnym silniku, to 100 na rozgrzanym", to czy auto jedzie 3 km czy 15km, pierwszy kilometr w obu przypadkach jest identyczny Link Zgłoś
lorneta.i.meduza Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 09:13 Masz rację pod warunkiem, że kupujesz samochód na 1 czy 2 zimne rozruchy i przebieg 3, 15, albo 50 km. Potem go sobie zezłomuj. Link Zgłoś
etom Re: Krótkie odcinki a silnik.. 22.03.05, 02:08 literka_m napisał: > brak logiki. jeden przyklady: > > - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 5 km > - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 15 km > - auto codziennie przejezdza jednokrotnie 50 km > > ktore ma nabardziej zuzyty silnik ? Oczywiscie ze trzecie. Najmniej > oczywiscie, ze pierwsze. > Przeciez zimny rozruch nastepuje w kazdym z tych aut, czyz nie ? Jezeli porownujesz zuzycie silnika ktory przejechal 10kkm z takim ktory przejechal 100kkm ( 5km /50km ) to tak. Nie wydaje Ci sie,ze porownywac - w kontekscie wplywu zimnych startow na stan silnika - mozna tylko takie co przejada tyle samo? Np. jeden 5 km dziennie a drugi 50 km co 10 dni. Link Zgłoś
zgryzliwy1 matematyk 22.03.05, 01:52 lorneta.i.meduza napisał: > Policzmy więc : > > 350 x 2 x 500 x 10 = 3 500 000 km (to są tylko same zimne rozruchy) > przebieg całkowity = 130 000 km > daje nam to ogółem 3 630 000 km > > Bardzo skromnie oceniając, silnik wytrzymałby jeszcze połowę tego przebiegu. > Razem daje to przebieg = 3 630 000 + 1 815 000 = 5 445 000 km (! ! !) > (blisko 5,5 miliona kilometrów) Liczysz,liczysz a wnioski wyciagasz ? Wyszlo ,ze gdyby nie zimne starty to przejechalbys 5 445 000 km km a nie 195 000 km. Bylo do udowodnienia ze zimne starty szkodza silnikowi i.... nieswiadomie Ci sie udalo to udowodnic. NIECH ZYJE LOGIKA Link Zgłoś
alewi Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 11:28 To ma znaczenie jak kupujesz uzywany o podobnym przebiegu. Lepszy bedzie ten jezdzony w trasie i na dlugich odcinkach, od tego co codziennie byl odpalany setki razy a przejezdzal po 3km. Link Zgłoś
rickky Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 12:17 Co wy się tak gorączkujecie tym dystansem. Samochód jest po to, żeby nim jeździć gdzie się chce. Jak ktoś się boi że za krótko, to niech sobie kupi rower... Link Zgłoś
alewi Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 12:23 Nikt sie nie goraczkuje jednak przy kupnie samochodu uzywanego moze to miec znaczenie dla przyszlych kosztow eksploatacji. Eksperci z tematu motoryzacji moga potweirdzic ze zuzycie jest szybsze samochodu tak uzytkowanego. Samochod jest do jezdzenia wiec powinno sie nim jezdzic a nie tylko odpalac na 3 minuty i gasic. Link Zgłoś
rickky Re: Krótkie odcinki a silnik.. 19.03.05, 17:39 > Samochod jest do jezdzenia wiec powinno sie nim jezdzic a nie tylko odpalac na > 3 minuty i gasic. Właśnie dlatego piszę: trzeba sobie kupić rower... Link Zgłoś
greg2 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 20.03.05, 10:18 Bzdury o "zimnych rozruchach" i "suchym starcie" rozpowszechniaja producenci dodatkow do oleju albo ogrzewania postojowego. Na szczescie jest cos takiego jak zdrowy rozsadek. Jesli bedziesz odpowiednio uruchamial samochod (tzn. 2 sekundy po starcie nie ruszysz z piskiem opon i 6000rpm na obrotomierzu...) to nie ma wiekszego znaczenia czy jezdzisz do pracy 2km czy 20km. Jedyne o czym powinienes pamietac, to to, ze gdy silnik pracuje na ssaniu, do oleju silnikowego przedostaje sie troche benzyny, ktora go nieco rozciencza. Dlatego raz w tygodniu lub dwa trzeba przejechac troche wiekszy dystans (15-20km) zeby silnik sie nagrzal do pelnej temperatury a paliwo z oleju odparowalo. Jesli jeszcze bedziesz pamietac, zeby olej silnikowy wymieniac np. co 15kkm zamiast 20kkm albo co 12kkm zamiast 15kkm to na pewno tak eksploatowany samochod bedzie rownie trwaly co jezdzony na dluzszych dystansach. Link Zgłoś
greg2 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 20.03.05, 10:22 Zapomnialem dodac, ze suche starty moga miec znaczenie, ale wtedy, gdy samochod stoi nieuruchamiany przez 2 miesiace. Mam takiego oldtimera, ktory czeka az zbiore kase na remont i wlasnie jego odpalam na jakis czas co 1,5-2 miesiace. Ale za kazdym razem wykrecam swiece, odlaczam przewod nieskiego napiecia od cewki i krece rozrusznikiem az nie zgasnie kontrolka cisnienia oleju i jeszcze troche. Potem wkrecam swiece i go odpalam. Przy takiej procedurze nic nie moze sie zuzyc nawet jak samochod byl nieodpalany przez pol roku. No chyba ze nastapila jakas korozja wewnetrzna w silniku ale to inny temat. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 22.03.05, 02:17 greg2 napisał: > Bzdury o "zimnych rozruchach" i "suchym starcie" rozpowszechniaja producenci > dodatkow do oleju albo ogrzewania postojowego. Na szczescie jest cos takiego > jak zdrowy rozsadek. > > Jesli bedziesz odpowiednio uruchamial samochod (tzn. 2 sekundy po starcie nie > ruszysz z piskiem opon i 6000rpm na obrotomierzu...) to nie ma wiekszego > znaczenia czy jezdzisz do pracy 2km czy 20km. Totalna bzdura. No chyba ze zakladasz iz ten co jezdzi 20km jest "nierozsadny" ,ale to znaczy ,ze naciagasz fakty pod swoja bzdurna teze. Link Zgłoś
wokomex Re: Krótkie odcinki a silnik.. 22.03.05, 16:09 Nie dokońca mogę się z Tobą zgodzić w kwestii rozgrzewania silnika. Po 15 km silnik nie zawsze osiąga pełne rozgrzanie mimo, że pokazuje to wskaźnik. Czas ten także nie wystarcza na odparowanie benzyny z oleju. Jeszcze gorzej sprawa ma się z kondensatem wilgoci w oleju. W czasie mocno wilgotnych dni zbiera się jej bardzo dużo w oleju. Często możemy zaobserwować to jako maź pod korkiem wlewu oleju i w jego otoczeniu. Z autopsji wiem, że nie jest to taka szybka sprawa. Jak sie pojawiła maź pod korkiem oleju w samochodzie mojej żony, jeżdziłem codziennie ok. 20 km w jedną stronę aby to zlikwidować przez tydzień i nic. Dopiero przejażdżka ok 250 km spowodowała, że woda z oleju odparowała. Gdy zmieniłem olej i auto zaczęło jeździć dalej na krótkich trasach ok 3 km w jedną stronę problem wrócił. Póki co auto ma się dobrze. Ale słyszałem wiele opinii, że nie jest to zbyt zdrowe dla silnika jeśli jest tak mocno zakitowany maźią. Krótka przejażdżka nie jest obojetna dla akumulatora a także dla tłumików. W moim przypadku po kilku wilgotnych dniach z tłumika lało się jak z kranu. Są to moje opinie subiektywne. Autko na te krótkie trasy jeździ od roku. Pozdrawiam Maciek Link Zgłoś
chris62 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 21.03.05, 16:04 Zawsze miałem benzynówki i większość w roku to codzienne dojazdy do pracy z okresowymi trasami jak dotąd nie miałem problemów. Ważne, żeby olej smarował jak najszybciej wtedy minimalizujemy zużycie silnika przy rozruchu, no i starać się na zimnym mocno nie gazować bo mieszanka za bogata zanieczyszcza olej pogarszając jego właściwości. Wniosek: przy tego typu eksploatacji częsciej wymieniać olej i doładować co miesiąc akumulator jeżeli rozruch za dużo energii pobiera. Link Zgłoś
wilk11 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 21.03.05, 21:53 Czy Magnatec spełnia dobrze swoją rolę? Link Zgłoś
chris62 Re: Krótkie odcinki a silnik.. 22.03.05, 12:14 Nie wiem, używam elfa i jestem zadowolony. Co do Magnateca to kolega miał go w Seicento ale nie był zbyt zachwycony tym olejem. Jeżeli natomiast zachowuje się tak jak w reklamie to jak najbardziej tego typu olej byłby wskazany, z tym że są inne oleje które przywierają do gładzi na zasadzie sił lepkościowych a nie magnetycznych. Link Zgłoś