Gość: Marysia
IP: *.adsl.inetia.pl
24.02.08, 21:00
No i trafilo mnie. Tak, zakochalam sie. No ale co z tego, skoro on jest tysiace km stad, jak wiekszosc Polakow. I wracac poki co nie zamierza. Ja mam tutaj prace, studia i na razie nie moge sie stad urwac. Mam dosc rozmow internetowych, bo nie zastapia one prawdziwego ciepla i obecnosci drugiej osoby. Sa chwile, kiedy jestem tak zdolowana, ze nie radze sobie z tym. Co robic? Wiem, ze wiele osob mialo podobne dylematy. Czy egoizmem z mojej strony jest to, ze chce skonczyc szkole, zanim podejme powazniejsze decyzje? Czy moze powinnam poradzic sobie jakos z tym i np. wybrac indywidualny tok nauczania. Wiem, ze dalsze tkwienie w takiej sytuacji rozbije nasze uczucie. Z drugiej strony mysle sobie, ze co ma byc to bedzie i jak mamy byc razem to i tak bedziemy... Ale zycie to nie film, trzeba podejmowac decyzje, bo nikt za nas ich nie podejmie. Czekac? Prosze poradzcie.