hondziarz
07.04.05, 18:00
właśnie przeleciałem wątki w których pojawiają sie tamaty generyków, które
wielu uważa za odpady. Jeżeli ktoś jeździ seicento do którego oryginalna
lampa kosztuje 150, a generyk 120 złotych, to nie ma się nad czym
zastanawiać.
Nie rozumiem natomiast po jaką cholerę ma kto wydawać np. 1300 na wahacz,
który można kupić za 200 złotych? Szczytem jest już dla mnie natomiast
kupowanie gó..anego sworznia za 450 złotych, który czy będzie oryginalny czy
nie, i tak się wybije po tej samej liczbie kilometrów na polskich ścieżkach
polnych zwanych drogami.