ubersztumperumper 09.04.05, 21:06 Czy jest jakakowiek przewaga benzyny nad LPG??? Wymysliłem tylko wyższą o 5- 8% wartość opałową a także koszt montażu instlacji,ale porównując to do cen Pb95 i gazu to to wciąż praktycznie nic. Pozdrawiam Link Zgłoś Obserwuj wątek
kamiill Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 09.04.05, 21:15 mozliwosc samodzielnego zatanowania, a nie czekanie na "przeszkolonego pracownika stacji" ;) Link Zgłoś
typson Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 09.04.05, 21:24 nie tankujesz co 250km i masz pusty bagaznik oraz lzejszy samochod. Ponadto odpada kolejna instalacja o ktora trzeba dbac, wymieniac filtry, sprawdzac na przegladzie bo w przeciwynm wypadku cos smierdzi, grzeje sie lub nie jedzie. Oczywiscie, gdy wszystko dziala jak w zegarku to tansze koszty podrozowania sa warte swieczki Link Zgłoś
wonnan29 Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 09.04.05, 21:24 ubersztumperumper napisał: > Czy jest jakakowiek przewaga benzyny nad LPG??? Wymysliłem tylko wyższą o 5- > 8% wartość opałową a także koszt montażu instlacji,ale porównując to do cen > Pb95 i gazu to to wciąż praktycznie nic. > Pozdrawiam Swietne to odkrycie na miare Nobla,dlugo nad tym myslales? Link Zgłoś
bejrutek Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 09.04.05, 21:28 Większa utrata wartości( silnik się szybciej zużywa, trzeba częściej sprawdzać i serwisować stan takiej instalacji ), gaz będzie będzie coraz bardziej podatny na wieksze niekorzystne zminy cenowe. Bardzo ważne, nie każdy lubi zapach pierdów i zbuków. Link Zgłoś
bejrutek No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 09.04.05, 21:40 ... bo w nowym( komfort , bezpieczeństwo, ekonomia ) i troche droższym autku to był by jakiś żart. Wyobraż sobie, ktos kupuje Audi A4, zapach skóry, drewna i ...zbuka. Następne sprawy, utrata gwarancji. Nawet jeżeli producent oferuje taką instalacje, to za kórewskie pieniądze. No i fakt, że większość kupujących nowe auta raczej sprzedaje je potem dalej, a tu strata wartości najwieksza w porównaniu do benzyny i diesla. Link Zgłoś
derwisz911 Re: No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 09.04.05, 21:43 Jak ktoś kupuje nowe a4 to raczej na kilometr słomą pachnie - ta z butów. pozdrawiam Link Zgłoś
llukiz Re: No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 10.04.05, 19:12 a co trzeba kupić prosze pana żeby nie pachniało słomą? Link Zgłoś
darius001 Re: No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 10.04.05, 19:28 ...zaraz pewnie powie ze odswiezacz do butow :) Link Zgłoś
derwisz911 Re: No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 12.04.05, 10:35 Może nieprecyzyjnie to wyszło. Wydać taki szmal na samochód tak niskiej jakości, tak mały i z tak kiepskimi osiągami, to trzeba głowę mieć pustą. Stąd też przepraszam naszych żywicieli rolników, albowiem nie wszyscy puste głowy mają. pozdrawiam Link Zgłoś
kubajaw A to mnie zainteresowało... 16.04.05, 14:46 co jest niskiej jakosci w nowym Audi A4? mały? może i tak ale niektorzy wola male. Np. Kobiety, czesto niewysokie wola miec maly samochod bo lepiej go 'czuja' podczas manewrow, a jako niskie nia maja takiego ogladu sytuacji przez szyby. wersja z ktorym silnikiem ma słabe osiągi? Link Zgłoś
rydzo Re: No chyba, że myślisz o starych sztruclach... 17.04.05, 13:21 No ale jak ktos kupi instalacje gazowa to zaoszczedzi na paliwie wiec wtedy nie liczy sie utraty wartosci samochodu. Bo pewnie wszyscy by chcieli zeby kupic instalacje i po paru latach sprzedac samochod a kupujacy jeszcze zaplaci za instalacje. No tak to raczej sie nie dzieje .... Link Zgłoś
bejrutek Inna sprawa... 09.04.05, 23:10 ... możliwość tankowania tańszego paliwa, nawet w używanym aucie. Ma to cholernie pozytywny wpływ na zwiekszenie wydajności pracy i koniunktury w państwie, zwłaszcza w tej grupie społeczeństwa, gdzie nie stać na taką podstawową rzecz jak auto i jego utrzymanie. Jest to dobre. Na zasadzie wzajemności, tobie dobrze to mi też. W sumie każdy powinien mówić o sobie w tej kwestii. Różne osoby dotyczy popyt na różne rzeczy. Link Zgłoś
swoboda_t Jedna podstawowa! 09.04.05, 23:58 Jak jesteś bubkiem, nieudacznikiem, którego ludzie nie szanują za to, co robi lub jaki jest, zawsze możesz się dowartościować, twierdząc że lejesz benzynę do swej superfury, a nie jak te wsioki-bidoki jakiś tam smierdzący gaz (bo jak wiadomo benzyna fiołkami pachnie) albo-nieumiejące jeździć autami dziadki w dyzlach-olej napędowy. A tak bardziej merytorycznie-szybsze zużycie silnika to bzdura(odsyłąm do fachowej lektury), większa utrata wartości to bzdura (jak nie wiezycie odsyłam do cenników i ogłoszeń),tankowanie co 250km w zasadzie też (odsyłąm do kalkulatora)-no chyba, że ktoś zasila silnik z butli kuchennej ;) Link Zgłoś
mlynu1 Re: Jedna podstawowa! 10.04.05, 11:28 pozwól, że i Ja cię odeślę - do słownika poprawnej polszczyzny ;) Link Zgłoś
kubajaw no właśnie... 16.04.05, 14:51 Nie czytałem zadnej specjalistycznej literatury na temat instalacji gazowej wiec opieram sie tylko na opiniach. Czasem, choc rzadko, zdarza mi sie jezdzic taksowkami, z ktorych, jak wiadomo wiele jezdzi na gaz. Zawsze wtedy pytam taksowkarza co sadzi o gazie, czy nie niszczy silnika itd. Otrzymywane przeze mnie odpowiedzi mozna podzielic na dwie grupy: 1. nie, gaz nic nie niszczy, to juz moj n-ty samochod na gaz! 2. no... szybciej sie czesci w samochodzie zuzywaja, ale mam znajomego mechanika wiec i tak mnie to grosze kosztuje. I ciagle nie wiem jak jest naprawde! A moze to tez zalezy od materialow z ktorych silnik jest wykonany? moze niektore silniki sa podatne na niszczace dzialanie gazu a niektore nie? Link Zgłoś
kolowr a wiele jest innych plusów..... 10.04.05, 11:58 1) zbiornik lpg zabiera ci przestrzeń ładunkową 2) dodatkowe koszty przeglądu rej., od nowości co roku, oraz dodatkowe koszty przeglądów eksploatacyjnych 3) za każdym autkiem bez sekwencyjnego wtrysku gazu (a zwłaszcza z gaźnikiem) śmierdzi jak cholera, wiec zawsze ubliżam takiemu mocno, gdy za nim jadę ;) 4) szybko można sobie zatankować benzynę, a po lpg trzeba czekać na obsługę, a stacje mają głównie tylko jeden dystrybutor lpg i sie stoi nie raz w kolejce (dla mnie problem, bo tankuję tylko na routex, wiec nie mogę korzystać ze zwykłych stacji lpg) 5) ponieważ zbiorniki małe na lpg, trzeba częściej tankować (ja obecnie co dzień tankuję, jak miałem tylko benzynę, to co 2-3 dni tankowałem (wiecie ile to cholera czasu w miesiącu zabiera łacznie???????????????????) ale generalnie cieszę się z gazu, bo z wro do wawy jadę za jakieś 60 pln, nie oszczędzając autka :) Link Zgłoś
gls1 Re: a wiele jest innych plusów..... 13.04.05, 21:17 Zapomniales dopowiedziec tylko ze koszt przejechania 100 km autem z 2.0 dieslem jest o jakies 3 zlote drozszy od odpowiednika 2.0 benzynowego z instalacja LPG!!! NIe wspomne juz o osiagach bo porownuje tu Honde Accord 2.0 VTEC ze Skoda Fabia 1.9 SDI, jakimi obecnie sie poruszam. Zaluje tylko ze nie wzialem Takiej samej Skody 1.4 i nie przerobilem na LPG tylko dalem sie zwiezc gadaninie ciemniakow ktorzy wierza jeszcze w cos takiego jak oszczendnosc sielnika DIesla!! Pozdrawiam!!!! Link Zgłoś
szymizalogowany Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 12:03 Jeśli ten gaz tak idealnie działa, dla silnika to żadna różnica to dlaczego te wszystkie firmy na całym świecei produkują wogle auta na benzynę??? Zmowa z producentami paliwa czy co? I wogle dlaczego gaz jest popularny tylko w biednych krajach??? Biedni wiedzą lepiej co jest dobre? Link Zgłoś
albercik7 Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 12:20 wlasnie co wrocilem z Lipska z AMI bylo kilka stoisk z ins LPG i takie fury ze nawet te skromne 150tys od szymka wystarczyloby na polowe autka tak wiec przestancie pitolic ze gaz jest be .dobra ins LPG i nie ma zadnego problemu.powtarzam ZADNEGO.sam mam dwa autka na LPG i cos o tym wiem.jedno 100 tys na LPG drugie 30 tys.pozdrawiam Link Zgłoś
obii Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 12:52 szymizalogowany napisał: > Zmowa z producentami paliwa czy co? ** Nie jeżdżę na gaz ani nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii, ale z tą zmową to całkiem możliwe :) Zwłaszcza jeśli kapitał jest powiązany, czego nie można wykluczyć. (Może ktoś wie?) Taki przykład. W latach 20 i trochę wcześniej w USA w miarę popularne były małe samochody elektryczne (o czym mało kto dziś pamięta). Firmy, które te autka produkowały, zostały jednak wykupione przez duże koncerny samochodowe, a następnie zamknięte. Stało się tak właśnie z powodu zmowy i powiązań z producentami paliw. Pozdro Link Zgłoś
gls1 Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 13.04.05, 21:12 Tak samo zapytam sie ciebie dla czego np w bogatym USA ludzie nie tankuja ON do swoich samochodow tylko benzyne??? A w tak biednej UE okolo 50% (biedakow) leje smierdzacy mazut do bakow swoich aut??? PS- wkoncu pierwszy samochod osobowy mial silnik o zaplonie iskrowym, wiec wszystko co innowacyjne i nie trzymajace sie dogmatow powinno byc zawsze zrugane przez glupich POlakow..... Link Zgłoś
hondziarz Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 12:18 silniki projektowane są pod benzynę, diesle pod olej napędowy. Nie słyszałem natomiast by poważny producent robiący dobre silniki, powtarzam: dobre silniki, projektował je pod gaz, który służy do gotowania. Link Zgłoś
marlon_kozaky poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:31 jak litr wachy bedzie 5 zl i wiecej to spokorniejesz posiadaczu starego civica Link Zgłoś
szymizalogowany Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:33 > jak litr wachy bedzie 5 zl i wiecej > to spokorniejesz posiadaczu starego civica Ale dlaczego ma tyle kosztować? Link Zgłoś
szymizalogowany Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:48 albercik7 napisał: > a dlaczego nie ? Równie dobrze można napisać "poczekaj poczekaj inaczej będziesz śpiewał jak gaz będzie po 4 PLN". Zgadzam się, że złodzieje z MF mogą podnieść na dowolną rzecz akcyzę i nic nie zrobimy. Ale nie można być takim pesymistą. W ostateczności będzie się woziło na holu małą przyczepę z cysterną na 500 litrów i jeździło raz na miesiąc do Niemiec zatankować. Link Zgłoś
marlon_kozaky Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:47 szymizalogowany napisał: > Ale dlaczego ma tyle kosztować? barylka bedzie wkrotce po 80-100$ a nie wierzysz chyba ze nowy rzad obnizy ci podatki jesli juz to co najwyzej wzrosnie akcyza albo dojdzie jakas kolejna oplata drogowa nie tak dawno byl tu watek z linkami forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=22297202&a=22297202 Link Zgłoś
szymizalogowany Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:53 > barylka bedzie wkrotce po 80-100$ Kto to stwierdził? :) > a nie wierzysz chyba ze nowy rzad obnizy ci podatki Zależy, jak Zyta będzie Ministrem Finansów to bardzo na to liczę. > jesli juz to co najwyzej wzrosnie akcyza albo dojdzie jakas kolejna oplata > drogowa No jeśli rządzić będzie PIS, SLD, SDLP, UP, Samoobrona, PSL, LPR albo jakaś Partia Demokratyczna z ideologami z KOR to na pewno tak. > nie tak dawno byl tu watek z linkami > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=22297202&a=22297202 Ten wątek to bzdura, a już największą bzdurą jest łączenie ceny baryłki ropy na rynku światowym z ceną litra benzyny na stacji w PL. Cena ropy rośnie, u nas benzyna drożeje, a w Europie zachodniej cena stoi w miejscu. W ostateczności tak jak pisałem, kupię sobie przyczepę, na niej zbiornik na 500 litrów i będę tankował raz na miesiąc w Austrii albo Niemczech. Link Zgłoś
marlon_kozaky Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 12:59 cena barylki na rynku swiatowym to bedzie pretekst do wzrostu cen na stacjach i tyle nic na to nie poradzimy a nie sadzisz chyba ze nowy rzad sie tym przejmie i obnizy jakis podatek zawarty w cenie paliwa coz trzeba bedzie chyba pomyslec nad jakims autem na kolektory sloneczne :-) albo klekotem na "kujawski z pierwszego tłoczenia" na cale szczescie mamy naszych braci na wschodzie ktorzy pospiesza z pomoca Link Zgłoś
szymizalogowany Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 13:24 marlon_kozaky napisał: > cena barylki na rynku swiatowym to bedzie pretekst do wzrostu cen na stacjach > i tyle > nic na to nie poradzimy > a nie sadzisz chyba ze nowy rzad sie tym przejmie i obnizy jakis podatek > zawarty w cenie paliwa Socjalistyczne rządy mają to do siebie, że zawsze próbują niszczyć jakis busniess który się dobrze kręci. Ponieważ dobrze kręci się sprzedaż gazu to już oni nie dopuszczą do tego żeby było dobrze. Założę się, że wymyślą coś że ten business ten umarł. Ostatnio wzięli się za Allegro - też się dobrze kręciło, za dobrze. Ponieważ śledzę co się dzieje na rynkach w gospodarce, i zauważyłem, że businessem który bardzo szybko się rozkręca w tym roku i w 2004 są tanie linie lotnicze, to obstawiam, iż w ciągu roku, jeśli będą dalej socjaliści to dobiorą się do tanich przelotów. Oni po prostu nie mogą znieść jak się coś kręci dobrze i rośnie zatrudnienie :) Myślę, że będą jakieś opłaty, podatek ekologiczny od spalin odrzutowców etc - już oni coś wymyślą takiego żeby ukraść pieniądze z tego businessu i żeby się załamał :)) Jak coś takiego się zdarzy za rok to odszukam ten wątek żeby wam pokazać słuszność moich poglądów :)) Link Zgłoś
swoboda_t I kolejne mity: 10.04.05, 12:59 1. Za wszystkimi autami z instalką z mikserem śmierdzi-nieprawda. Śmierdzi za autami ze żle zamontowaną instalką, zaniedbanymi lub zużytymi. Podobnie jak za benzyniakami. 2. Gaz jest popularny tylko w biednych krajach. Nieprawda- czołówka rynku gazowego to: Holandia,Włochy,Belgia,Francja,ostatnio również Anglia,choć w znacznie mniejszym stopniu. Spoza Europy-Australia,Korea Płd.,Japonia,USA,Kanada. W państwach europejskich,Korei i Australii samochody napędzane LPG stanowią znaczny odsetek, niemały również w Kanadzie(dokładnej liczby nie pamiętam). W Japonii i USA głównie transport publiczny,taksówki itp. Jak już chcecie się wypowiadać, wysilcie się na obiektywizm i poszukajcie odrobinę informacji, najlepiej merytorycznych :) Link Zgłoś
szymizalogowany Re: I kolejne mity: 10.04.05, 13:10 swoboda_t napisał: > 1. Za wszystkimi autami z instalką z mikserem śmierdzi-nieprawda. Śmierdzi za > autami ze żle zamontowaną instalką, zaniedbanymi lub zużytymi. Podobnie jak za > benzyniakami. O tym to ja nic nie pisałem. 2. Gaz jest popularny tylko w biednych krajach. Nieprawda- > czołówka rynku gazowego to: Holandia,Włochy,Belgia,Francja,ostatnio również > Anglia,choć w znacznie mniejszym stopniu. Spoza Europy-Australia,Korea > Płd.,Japonia,USA,Kanada. W państwach europejskich,Korei i Australii samochody > napędzane LPG stanowią znaczny odsetek, niemały również w Kanadzie(dokładnej > liczby nie pamiętam). W Japonii i USA głównie transport publiczny,taksówki itp. To jest taka bzdura że aż nie wiadomo co napisać. Wogle na całym świecei chyba jeżdżą tylko na gaz. Ja akurat dużo jeżdże po Europie i w Niemczech, Szwajcarii, Austrii czy Anglii to nie widziałem samochodu na gaz, a i nie zauważyłem gazu na stacjach. Pewnie jeżdżą ale to jakiś promil. Mówiąc o krajach gdzie gaz jest popularny mam na myśli taki ekraje jak Polska, gdzie co drugi benzyniak jest zagazowany i ma czarny korek na zderzaku, na każdej stacji powiewają chorągiewki z napisem LPG, który to sprzedaje KAŻDA stacja, a są nawet ogromne ilości prymitywnych "stacji" z ustawinym tylko jedynym białym zbiornikiem LPG - "stacje gazowe". Nigdzie, nigdzie w Europie zachodniej tak nie ma. Jedynym krajem gdzie widziałem, że można gaz zakupić łatwo to były Włochy, ale takiego nagromadzenia "gazowców" jak w PL to tam nigdy nie będzie. Kraje gdzie jeżdżą w komunikacji miejskiej nowiutkie Mercedesy Citaro na gaz ziemny nie zaliczam do krajów gdzie gaz jest popularny w odróżnieniu od ciebie. A co do USA to śmiechu warte. Ja tamnie byłem ale mam sporo znajomych, często rozmawiamy o motoryzacji. Oni nawet z dieslei się śmieją i mówią że w USA byś musiał dojerzdżać do stacji przy "higway" gdzie tankują tiry i tankować z nimi pod gołym niebem. A o gazie to wogle nie słyszeli, że takie coś istenieje. Dla nich beznynowe 3.0 V6 to mały silnik. Jeden sobie ostatnio kupił jakiegoś Forda 8.0 V8 do ciągania przyczepy z łodzią. O czym ty bzdurzysz więc. > Jak już chcecie się wypowiadać, wysilcie się na obiektywizm i poszukajcie > odrobinę informacji, najlepiej merytorycznych :) No właśnie. Z tym USA i gazem to się kwalifikuje na dobry dowcip. Link Zgłoś
swoboda_t No to synku skorzystaj zs Internetu... 10.04.05, 13:20 ... i poczytaj na ten temat, to się sporo "bzdur" dowiesz, łącznie z konkretnymi liczbami. Jak poczytasz, to się odezwij, a jak Ci się nie chce, to nie zgrywaj wszechwiedzącego, bo to, że Ty czegoś nie widziałeś, nie oznacza, że tego nie ma. Zresztą typowe jest dla Ciebie, że gdy ja piszę o Francji, czy krajach beneluksu, Ty "zbijasz" mój argument pisząc o Niemczech i Szwajcarii. Naprawdę skoncentruj się lepiej na opisywaniu zalet Xedosa, tudzież kultury pracy silników sześcio- i więcej cylindrowych (święta prawda!), bo o napędzie LPG,LNG czy CNG wiesz najwyraźniej tyle, co nic. Link Zgłoś
szymizalogowany Twoje naciąganie faktów jest żałosne... 10.04.05, 13:40 Pewnie stąd wziąłeś te swoje dane: "Non EU market In Australia, 4% of passenger vehicles (330.000) run on LPG. Another high growth market is Mexico (between 200.000 and 400.000 vehicles). In Japan, some 300.000 light vehicles run on LPG. In South Korea, LPG is used as an automotive fuel for taxis and represents over 90% of the fuel consumed in this segment. In particular, South Korea consumes over 1 million tonnes of LPG per year, and already runs into problems of supply, limiting use to taxis only and forbidding private cars from using LPG. In USA, 350.000 vehicles use LPG while Canada has 170.000 vehicles using propane. " Czyli w Australii jest to 4% pojazdów w USA 350 tys pojazdów zasilanych LPG - a wiesz ile jest zarejestrowanych pojazdów w USA ??? W 2000 roku było ich 205 mln (dwieśćie pieć milionów) buahhahahahahahha Jak to łądnie napisać na stronie eurokomuny że w USA jest 350 tys pojazdów zasilanych LPG - tylko lepiej nie dodawać że stanowi to 0,16 % pojazdów (szesnaście setnych procenta) BUAHAHHAHAHAHHHA w japoni jest to 0,4 % BUAHHAHAHAHHAHAHAHAH Niezła propaganda. Jak ktoś chce poczytać więcej tej Goebelsowskiej propagandy w liczbach bezwzględnych skąd to tutaj: europa.eu.int/comm/energy_transport/atlas/htmlu/lpgdmarfut.html tylko pamiętajcie żeby poźniej sprawdzić ile naprawdę samochodów jeździ w danym kraju bo potem tak jak Swoboda można wrzucić do jednego worka "krajów gdzi ejest LPG bardzo popularny" Polskę gdzie takich poakzdów jest 30%, USA gdzie jest ich 0,16% i Koreę Płd. gdzie 90% taksówek ma LPG, i jednocześnie 3% ogółu pojazdów hehehe Link Zgłoś
swoboda_t Nie po raz pierwszy podajesz stare dane synku! 10.04.05, 15:25 Już samo użycie jako waluty ECU powinno dać Ci do myślenia, kilka innych stwierdzeń w tekście pozwala stwierdzić,że ma on z 6 lat conajmniej. Tu masz nowsze motormouth.com.au/newsletters/0501.htm , odnośnie Australii- resztę sobie sam poszukaj.Co do samochodów napędzanych LPG to w Polsce stanowią one dziś ok. 12-15% ogółu. I to wg. Ciebie jest dużo, "co drugi". Kilka procent w Australii to "śmiesznie mało". O takiej np.Holandii nic nie piszesz. I coś od Kublika, którego zresztą ciężko mi strawić: forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html? f=20&w=22545349&wv.x=3&a=22562625&rep=1 Sam sobie przeczysz, twierdząc najpierw, że co drugi samochód w Polsce ma korek do gazu, potem piszesz że 30% (co zrstzą też nie jest prawdą). Piszesz, że na zachodzie nie ma stacji ze stojącym ot tak zbiornikiem,jak to często się widzi u nas. I znów się mylisz, bo są, a np. w takiej Anglii czy Holandii są to stacje samoobsługowe-bo tam można samemu lać a nawet(przynajmniej w UK)zakładać gaz. Sam stwierdziłeś, że w USA LPG jest nieznany, a teraz przytoczyłeś dane, że jednak jest(głównie taksówki). Z taśm producentów schodzą samochody z fabrycznymi instalacjami gazowymi. Do polski nie trafiają,bo za drogie. To dla kogo wg. Ciebie producenci zawracają sobie tym głowę, skoro to taki margines rynku?? Jak sam zauważyłeś onad 90% taksówek w Korei i Japonii napędzanych jest gazem. To też nic?? Zastanawiam sie kiedy skapitulujesz, jak to zrobiłeś przy autostardach, gdy ja i kilka innych osób przedstawiło Ci konkretne wyliczenia-Ty miałeś jedynie do powiedzenia tyle, że "Ty uważasz". Link Zgłoś
gtrfreak Re: Nie po raz pierwszy podajesz stare dane synku 14.04.05, 19:55 Ani w USA ani w Kanadzie nie dostaniesz u dealera samochodu z instalacja LPG, a zalozenie je to koniec gwarancji. Kropka. Ponadto nie kupisz na stacjach gazu, dlatego ich uzycie jest ograniczone do pojazdow komunikacji miejskiej. 5000 tys sam. w Australii do dalej nic procentowo. Owszem w USa mozesz w Midwest zamowic niektore modele z modyfikacja do uzycia benzyny z domieszka etanolu - ale to jest zdecydownaie tansze niz oddzielna instalacja na gaz. Link Zgłoś
szymizalogowany PS 10.04.05, 13:48 Nie mam nic przeciwko LPG i dyzlom oraz pojazdom na chrust z lasu. ALe TYLKO wtedy jeśli wybór typu paliwa jest suwerenną decyzją właściciela pojazdu. W Europie jest to narzucone i przymuszone polityką fiskalną socjalistów, a biedni ludzie którzy nie mają wyboru bo na benzyne ich nie stać dorabiają ideologię. Ja jestem za wolnoscią wybory, a nie za przymuszaniem mnie przez jakiegośc ministra finansów, szczególnie, że w obecnych czasach taki minister doktoryzował się zapewne z "wyższości gospodarki komunistycznej nad kapitalistyczną". Jakby jeszcze taki minister który uzurpuje sobie prawo do narzucania milionom ludzi stawek akcyzy miał MBO z Harvard Business School - a to pachołki komuny są wszystko. Na studiach czytali Manifest komunistyczny, albo wręcz są absolwentami uniwersytetu Łomonosowa w Moskwie. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Czyli jak sądzę ekologia jest bez znaczenia?? 10.04.05, 15:30 Jak rozumeim jesteś zwolennikiem bezgranicznego eksploatowania zasobów naturalnych?? Idąc tym tropem można powiedzieć, że zmuszanie ludzi do kupowania aut z katalizatorami to też zamach na wolność, te wszystkie kolejne normy emisji spalin itp.-przecież to podraża samochody, a i benzyna byłaby tańsza, gdyby nie było dla niej norm ekologicznych. Sam się podniecałeś, gdy to dla Ciebie było wygodne, że grinpis "popiera benzynę i tępi diesle" za zanieczyszczenia, a teraz uważasz, że ingerencje są złe, a ekologia bez znaczenia. No to jak to z Tobą właściwie jest?? Link Zgłoś
gtrfreak Re: Czyli jak sądzę ekologia jest bez znaczenia?? 14.04.05, 19:57 Gaz to nie ekologia a glownie roznica w opodatkowaniu. Get it ? Link Zgłoś
piemeltje skorzystalem 10.04.05, 15:38 Prosze bardzo. LPG popularny w Beneluxie? Juz nie tak bardzo. W Holandii w 1991 bylo 584000 samochodow zasilanych LPG. W 2001 tylko 320000. W tym samym okresie przybylo za to 320000 diesli. A teraz Belgia (oficjalne statystyki DIV): w 2004 roku zarejestrowano w sumie 1472164 pojazdy (wszystkie, nie tylko osobowe. Osobowych bylo ok. 1170000), wyrejestrowano 667810. Z tego na benzyne: przybylo 593241, ubylo 216198, diesel: przybylo 825310, ubylo 264573, elektrycznosc: przybylo 71, ubylo 54, LPG i CNG razem: przybylo 16127, ubylo 6989. Jest jeszcze rubryka "inne", ktora chyba obejmuje przede wszystkim przyczepy. No i gdzie ta "popularnosc"? Link Zgłoś
swoboda_t I teraz sobie odpowiedz: 10.04.05, 16:42 Czy 300 tysięcy na blisko 7 mln to już popularny, czy jeszcze nie?? Wyszliśmy od tego, że autogaz jest jakoby popularny jedynie w biednych krajach. Liczba napędzanych LPG samochodów zwiększa się od kilku lat np.w UK. W Polsce odsetek aut na gaz przekroczył w ub. roku 10%, dziś to już nieco więcej. Czy dwukrotnie mniejszy wskaźnik w Australii, czy ponaddwukrotnie mniejszy w Holandii czyni w tych krajach z napędu gazowego margines?? Nie ma dobrej odpowiedzi na takie pytanie, dla Szymiego pewnie nawet 40% w Holandii byłoby marginesem. Czy ok. 12% w Korei, to już dużo, czy nie?? Myślę, że ten ostatni przykład zadaje kłam wyjściowej tezie-Korea Płd. nie jest biednym krajem,a LPG jest tak popularny jak u nas. I na koniec taki smaczek-Bristol z fabrycznym gazociągiem :D www.ultimatecarpage.com/frame.php?file=car.php&carnum=1674 Link Zgłoś
piemeltje Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 17:45 > Czy 300 tysięcy na blisko 7 mln to już popularny, czy jeszcze nie?? Oczywiscie, ze nie. To nieznaczny odsetek. Na kazdy samochod napedzany LPG przypada 25 samochodow napedzanych innym paliwem. I to w Holandii, gdzie samochodow na gaz jest stosunkowo najwiecej w Beneluksie. LPG to niewielka nisza, odpowiednia dla specyficznych warunkow lub dla entuzjastow. To margines. I nie przekonuje mnie "ekologicznosc" LPG. A to dlatego, ze: - jest to tez produkt rafinacji ropy naftowej, zatem koszt ekologiczny zwiazany z wydobyciem ropy jest taki sam. - na jednostke energii LPG generuje mniej CO2 od benzyny, ale na przejechany tym samym autem kilometr idzie wiecej LPG niz benzyny, co niweluje przewage. - Przy transporcie i dystrybucji plynnego gazu zawsze sa straty do atmosfery, wieksze niz w przypadku paliw, ktore sa plynne pod normalnym cisnieniem, a weglowodory tez sa gazami cieplarnianymi. W przypadku benzyny jest co prawda skazenie podloza wskutek nieszczelnych zbiornikow, ale to problem miejscowy, a nie globalny, jak w przypadku atmosfery. Generalnie wyzszosc benzyny dla mnie wynika z tego, ze mam wiecej miejsca w bagazniku, nie musze czekac na pracownika obslugi stacji (bo Holandia jest wyjatkiem, jesli chodzi o samodzielne tankowanie LPG. We Francji mozesz zatankowac LPG tylko w godzinach obecnosci pracownika, wiec w weekend nie bardzo, a w Belgii ostatnio zlikwidowano samoobsluge przy tankowaniu LPG), nie musze sie martwic o instalacje gazowa. Jeszcze chce dodac, ze bardzo demagogicznie prowadzisz argumentacje. Piszesz, ze koszt instalki jezst niewielki, a na zarzut, ze smierdzi, odpowiadasz, ze dobra, nowoczesna instalka nie ma prawa smierdziec. Tylko ze jesli jest dobra i nowoczesna, to juz nie jest taka tania. Gaz jest do gotowania. Jesli cena ropy wzrosnie, to wzrosnie takze cena LPG, i gazu ziemnego tez (nie wierzysz? poczekaj, przekonasz sie). Jesli paliwo jest za drogie, to sie po prostu nie jezdzi i czesc. Link Zgłoś
mobile5 Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:09 piemeltje napisała > - jest to tez produkt rafinacji ropy naftowej, zatem koszt ekologiczny zwiazany > z wydobyciem ropy jest taki sam. LPG nie jest wydobywany osobno. To odpad przy rafinacji. Albo będzie świeczka w rafinerii, albo można tego użyć w innym celu. Link Zgłoś
piemeltje Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:25 mobile5 napisał: > LPG nie jest wydobywany osobno. LPG w ogle nie jest wydobywany. > To odpad przy rafinacji. Definicja "odpadu" to cos, dla czego nie mamy zastosowania. Rzecz wzgledna. > Albo będzie świeczka w > rafinerii, albo można tego użyć w innym celu. Nie zartuj sobie. Nie daloby sie spalic "swieczkami" w rafineriach tego calego LPG, ktory sie zuzywa chocby tylko do napedu samochodow. Swieczki moze sa opalane gazem, ale nie sluza do pozbywania sie LPG, tylko innych odpadow. "Inny cel" to moglyby byc kotlownie. Stosowanie LPG do napedu samochodow to na razie taki sobie pomysl. Mialem nawet raz auto na LPG i sluzylo mi dobrze, bylem zadowolony. Teraz nie musze miec auta na LPG, bo stac mnie na benzyne, wiec jestem jeszcze bardziej zadowolony. Link Zgłoś
mobile5 Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:30 LPG uzyskiwany jest jako produkt uboczny przy rafinacji ropy naftowej. Niewielkie jego ilości otrzymuje się także ze złóż gazu ziemnego, zwykle na początku uruchamiania nowego odwiertu. Co można zrobić z produktem ubocznym? Zmagazynować? Link Zgłoś
piemeltje Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:33 mobile5 napisał: > LPG uzyskiwany jest jako produkt uboczny <ciach> > Co można zrobić z produktem ubocznym? Zmagazynować? Nie rozumiesz. LPG nie jest produktem ubocznym z boskiego nadania, tylko my go tak nazywamy, bo nie wiemy co z nim zrobic. Gdyby jutro powstala technologia pozwalajaca wyprodukowac z LPG lek na kaca, to LPG przestalby byc produktem ubocznym, a stalby sie cennym surowcem. Co mozna zrobic z produktem ubocznym? Znalezc dla niego zastosowanie. Jedna z prob w tym kierunku jest stosowanie LPG do zasilania silnikow samochodowych. Jednak nie wynika z tego, ze LPG idealnie sie do tego nadaje. Wrecz przeciwnie- to szukanie zastosowan na sile. Do zasilania silnikow samochodowych lepiej nadaje sie benzyna. Link Zgłoś
mobile5 Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:38 Napisałeś wcześniej że nie przekonuje Cię ekologiczność LPG. Dla mnie znalezienie zastosowania dla produktu odpadowego jest działalnością proekologiczną. Link Zgłoś
piemeltje Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 18:59 Dla mnie > znalezienie zastosowania dla produktu odpadowego jest działalnością > proekologiczną. A dla mnie niekoniecznie, bo znalezione zastosowanie moze miec rowniez zle skutki dla srodowiska. Tak, mniemam, jest w przypadku LPG, z powodow, ktore podalem oraz dlatego, ze gdyby LPG nie uzywano do napedu samochodow, to moze jednak pare osob jezdziloby komunikacja publiczna. Samochod zas jest szkodliwy dla srodowiska niezaleznie od tego czym jest pedzony. Nawet samochod na wodor i na prad w pewnym sensie szkodza, bo trzeba je wyprodukowac, wytwarzac do nich czesci, utrzymywac drogi... Ale to juz inny temat, pt po co na w ogole te wszystkie samochody. Chce po prostu powiedziec, ze znalezc zastosowanie dla odpadu nie jest automatyczne dobre i pozadane. Inny przyklad: spalarnie smieci. Link Zgłoś
mobile5 Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 19:02 piemeltje napisała: Tak, mniemam, jest w przypadku LPG, z powodow, ktore > podalem oraz dlatego, ze gdyby LPG nie uzywano do napedu samochodow, to moze > jednak pare osob jezdziloby komunikacja publiczna Gdyby LPG nie uzywano do napedu samochodow, to co by z nim robiono? Link Zgłoś
piemeltje Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 19:11 > Gdyby LPG nie uzywano do napedu samochodow, to co by z nim robiono? Mozna go np uzyc do gotowania, albo do opalania kotlowni. Albo elektrowni, w turbinach gazowych, tak jak uzywa sie do tego celu gaz ziemny. Latwiej jest "uczynic ekologiczna" kotlownie niz samochod- nie ma takich ograniczen miejsca i masy, optymalny, stabilny punkt pracy, wieksza skala. Link Zgłoś
mobile5 Re: I teraz sobie odpowiedzialem. 10.04.05, 19:25 piemeltje napisała: Mozna go np uzyc do gotowania, albo do opalania kotlowni. Albo elektrowni, w > turbinach gazowych, tak jak uzywa sie do tego celu gaz ziemny. Latwiej jest > "uczynic ekologiczna" kotlownie niz samochod- nie ma takich ograniczen miejsca > i > masy, optymalny, stabilny punkt pracy, wieksza skala. Gdyby to było bardziej opłacalne ekonomicznie i społecznie, to pewnie już by to zrobiono. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:11 Dodam jeszcze, że u zarania motoryzacji benzyna byłą "odpadem" właśnie, substancją o bardzo ograniczonych zastosowaniach, praktycznie w ogóle nieprzydatną. Kilku mądrych ludzi wpadło na pomysł, że może dałoby się tym czymś napędzać silniki spalinowe, dotychczas pracujące zwykle na nafcie lub.... gazie(!!!)świetlnym. Pomysł chwycił, i benzyna upowszechniła się, mimo głośnych sprzeciwów wielu ludzi, którym nie podobało się, że auta benzynowe śmierdzą,są powolne i hałaśliwe. Najlepsze auta pierwszych dekad automobilizmu to były kostrukcje parowe-ciche,komfortowe i znacznie bardziej dynamiczne. Ówcześni przeciwnicy benzyny i dzisiejsi przeciwnicy paliw alternatywnych mają zadziwiajaco wiele wspólnego :) Link Zgłoś
piemeltje Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:16 bardzo starasz sie nie dostrzegac, ze kostrukcje parowe-ciche,komfortowe i znacznie bardziej dynamiczne wcale takie nie byly. Byly pedzone klopotliwym paliwem stalym, byly ciezkie, malo zwrotne i bynajmniej nie dynamiczne. Przejscie od maszyny parowej do silnika spalinowego to byl rzeczywisty skok technologiczny, co do tego trudno miec watpliwosci. Gdzie jest ten skok w probach zastosowania innego paliwa do tego samego silnika? A maszyny parowe dzis to przede wszystkim albo zabawki dla dzieci, albo zastosowania takie, jak kolejka dla turystow w Disneylandzie. A propos: maszyna parowa lokomotywy w Disneylandzie pod Paryzem jest opalana dieslem, co latwo wyczuc, przechodzac kolo niej. :-) Link Zgłoś
swoboda_t Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:29 No to poczytaj sobie o samochodach parpwych White, Stanley czy Dobe. Może zmienisz zdanie. Link Zgłoś
piemeltje Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:58 swoboda_t napisał: > No to poczytaj sobie o samochodach parpwych White, Stanley czy Dobe. Może > zmienisz zdanie. Na pewno nie, bo gdyby te samochody byly lepsze od Forda T, to Ford T by ich nie wyparl. Link Zgłoś
swoboda_t Ford T?? 10.04.05, 20:41 Samochody tych marek produkowane były przed Fordem T i po zakończeniu jego produkcji. I nie były dla niego konkurencją, ani on dla nich, bo te samochody były porównywalne (niestety, również cenowo) do Rolls-Royce'ów czy Hispano Suiza. Były jednak od nich bardziej dynamiczne i szybsze-taki np. Doble serii E zaprezentowany w połowie lat 20-ych osiągał ponad 200km/h. Bynajmniej nie staram się wykazać wyższości napędu parowego, pragnę jedynie zwrócić uwagę, że jego zagorzali zwolennicy reagowali na benzyniaki podobnie jak dziś "benzynowcy" na diesle czy samochody na gaz. Link Zgłoś
piemeltje wlasnie Ford T! 10.04.05, 21:59 No tak, ale to Ty szermujesz argumentem popularnosci. Samochody parowe byly w swoich czasach luksusem, jak piszesz, ale to Ford T jest ikona popularnej motoryzacji. Analogicznie nie uczyni LPG popularnym przerobienie na gaz wszystkich Ferrari i Rolls-Ryce'ow (ktos gdzies to moze robi, by dowiesc, ze mozna, ale ide o zaklad, ze przecietny uzytkownik Ferrari nawet nie mysli o zasilaniu swojego auta gazem), ale 20% Opli moze tak. Poza tym skoro dzis samochodow parowych juz nie ma, to znaczy, ze jednak klienci woleli te z silnikiem spalinowym. Link Zgłoś
swoboda_t Re: wlasnie Ford T! 10.04.05, 23:31 Nie rozumiesz(nie chcesz rozumieć??). Parowe samochody nie mają w sumie nic do rzeczy ponad to, że ich zwolennicy zachowywali się tak jak Ci, którzy bronią dziś benzyny jak honoru. Napisałem to już co najmniej raz, to chyba jasne?? Link Zgłoś
wonnan.30 Re: wlasnie Ford T! 10.04.05, 23:38 Swoboda, daj spokój, on i szymi są lekko niekumaci, ciężcy myśliciele. Czas, jaki mija zanim szymi coś pojmie wystarczyłby na zabicie osła miękkimi figami;)))) Link Zgłoś
piemeltje Re: wlasnie Ford T! 11.04.05, 07:51 Alez rozumiem, misiu, tylko zauwaz, ze Twoje porownanie jest do dupy, bo samochody parowe sie nie obronily, a jakos poki co LPG nie zagraza i nie zagrozi benzynie. Link Zgłoś
dantes.e Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 14.04.05, 13:31 Taaaaaaa rozumujac tak jak ty porsche juz dawno powinno wyprzeć auta np deu fijata łady i innych marek bo jest lepsze!! czemu nie wypiera?? bo wiele marek jest tańszych!! ford T wyparł inne konstrukcje bo był TAŃSZY i na tym polegał jego sukces!! lpg wypiera w polsce benzyne bo jest tańsze!! i dlatego sie oburzasz!! Link Zgłoś
dantes.e Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 14.04.05, 13:25 Piszesz że maszyny parowe to margines teraz?? O BOŻE jedyny jakis ty ciemny!! Cała nasza energetyka stoi na parze!! w elektrowni sa turbiny parowe!! dlatego sie spala tam węgiel aby uzyskać parę!! Elektrownie jadrowe tez korzystaja z energii pary wodnej. Pierwsze rekordy predkości nalezały do samochodów parowych i elektrycznych Link Zgłoś
piemeltje Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:12 bardziej dopracowana i rozpowszechniona technologia, szeroka baza zainstalowanego sprzetu, latwiejsza dystrybucja, by wymienic niektore powody. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:32 To jest odpowiedź, dlaczego benzyna jest bardziej popularna. A ja pytałem, dlaczego jest niby lepsza do zasilania silników spalinowych?? Link Zgłoś
piemeltje Re: Do zasilania silników sam. lepsza benzyna. 10.04.05, 19:58 jest popularna wlasnie dlatego, ze jest lepsza. Link Zgłoś
piemeltje no to moj rozwlekly komentarz 11.04.05, 09:06 Dobra, juz widze, ze nie zrozumiales. "benzyna jest lepsza, bo popularna" nie znaczy, ze popularnosc czyni z benzyny lepsze paliwo, ale ze popularnosc jest niezbitym dowodem na wyzszosc benzyny nad LPG. Pomimo tego, ze kazdy moze sobie wybrac LPG lub inne paliwo, zdecydowana wiekszosc wybiera wlasnie inne paliwo. Dlaczego? Bo te inne sa lepsze, to znaczy lepiej spelniaja oczekiwania klientow. Decyzje pojedynczych ludzi nie musza byc sluszne, decyzje zbiorowosci na dluzsza mete sa ostatecznym dowodem na to co jest lepsze. Nie mam watpliwosci co do tego, ze przyszlosciowe samochody na wodor beda lepsze od benzynowych, ale jest z nimi taki problem: ich nie ma. Wezme jeden przyklad: samego siebie. Mam samochod sredniej klasy z dwulitrowym silnikiem i-VTEC. Przejezdzam rocznie ok 35000 km. Na paliwo wydaje wiec przy dzisiejszych cenach ok € 4200. Dlaczego mialbym w ogole rozwazyc zakladanie LPG, skoro: - w moim samochodzie nie ma miejsca na zbiornik. Nigdzie. Instalacja w bagazniku spowoduje, ze nie bede mogl korzystac z trzeciego rzedu siedzen, nie mowiac juz o tym, ze zmniejszy sie bagaznik. Przyznasz, ze to nie do przyjecia, prawda? Nie po to kupuje samochod 6- miejscowy, zeby potem moc przewozic tylko 3 pasazerow. W miejsce kola zapasowego? Ale to tylko dojazdowka i jest podwieszona pod podwoziem. O ile mi wiadomo, nie wolno pod podwoziem umieszczac zbiornika gazu, ale gdyby nawet, tobylby to zbiornik moze 30- litrowy, czyli zaden. - z miejsca strace gwarancje - bede musial jezdzic co rok na przeglady - nie bede mogl parkowac na parkingach podziemnych, korzystac z tunelu pod kanalem La Manche, niektorych tuneli pod Alpami i jeszcze pare innych utrudnien. - teraz finansowo. Przy obecnych cenach gazu i zakladajac, ze spalanie gazu jest tylko o 10% wyzsze od benzyny (przyjalem benzyne 10 l/100 km, wiec gaz- 11 l/100 km) wydam tylko na gaz na 35000 km rocznie € 1800 (gaz jest po ok 46 centow). Instalacja do VTECa, jesli ma byc porzadnie zrobiona, nie bedzie tania. Malo kto montuje takie instalacje. Mozemy spokojnie liczyc, ze bedzie trzeba ok. 2 lata jezdzic (koszt montazu szacuje na ok. € 5000 i wiem, co mowie. To sa drogie figle. Przy okazji: nie wolno mi montowac instalacji w Polsce, bo nie przejdzie ona tutejszej kontroli technicznej. Takie przepisy), zanim zwroci sie koszt instalacji. Nie musze brac pod uwage skokow cen paliw, bo jesli drozeje benzyna, to proporcjonalnie drozeje takze LPG. Dolicz do tego przeglady, stracony czas, irytacje z powodu, ze zamiast tankowac raz na tydzien, teraz musze marnowac czas na tankowanie co drugi dzien. Co by sie stalo gdybym zbiednial i nie bylo mnie stac na wlewanie 10 l bezolowiowej co 100 przejechanych kilometrow (juz to wskutek utraty dochodow, juz to wskutek drastycznych wzrostow cen benzyny)? Wtedy pewnie kupilbym jakas tania uzywke i zalozyl gaz, czyli gaz jest dla biednych, co bylo do udowodnienia i co od poczatku mowil szymizalogowany. Jasne? Link Zgłoś
swoboda_t Re: no to moj rozwlekly komentarz 11.04.05, 10:42 No i dochodzimy do sedna sprawy. Jednym się gaz opłaca, innym nie. I tyle. Popularność benzyny nie dowodzi jej wyższości, a wynika ze względów praktycznych.To trochę tak, jak popularność Windowsa, który dzięki monopolistycznym działaniom MS zdominował rynek PC, mimo iż historia zna lepsze od niego systemy(zwykle podkupywane i "uśmiercane"przez MS). Gaz nie jest "dla biednych"-gaz jest tańszą alternatywą benzyny. I tyle. Tak jak w określonych warunkach kolektory słoneczne są alternatywą ogrzewania kotłowego, tak jak żarówki energooszczędne są alternatywą zwyczajnych, liczniki alternatywą ryczałtu za wodę . Konieczne są inwestycje i albo się to komuś opłaca, albo nie. Jeśli się opłaca, ale tego nie stosuje, to albo Go nie stać na inwestycje (instalacja,kolektor,żarówka), albo dobrowolnie przepłaca. I wolno Mu, jeśli czuje sie lepiej, jeśli ma obawy, jeśli częstsze tankowanie to problem... Tylko po co dorabiać do tego ideologię, że benzyna to jedyne słuszne paliwo?? P.S.:Można montować zbiorniki pod podwoziem ;) Link Zgłoś
piemeltje Re: no to moj rozwlekly komentarz 11.04.05, 11:06 swoboda_t napisał: > Popularność benzyny nie dowodzi jej wyższości, a wynika ze względów > praktycznych.To trochę tak, jak popularność Windowsa, który dzięki > monopolistycznym działaniom MS zdominował rynek PC, mimo iż historia zna lepsze od niego systemy(zwykle podkupywane i "uśmiercane"przez MS). Sma chcialem uzyc tego przykladu z Microsoftem, ale widze go troche inaczej: Windows ma dominujaca pozycje, bo po prostu jest lepszy z punktu widzenia uzytkownika: wymaga mniej zachodu, a mozliwosci ma wystarczajace. Ale skoro jak piszesz (slusznie!), gaz jednym sie oplaca, a innym nie, to znaczy, ze ciezko o wzgledy inne niz ekonomiczne dla instalowania LPG. LPG instaluja ci, co licza na oszczednosci z tego tytulu. Jesli nie potrzebujesz tych oszczednosci, nie instalujesz, bo to jednak zawracanie glowy. I co to za argument, ze nawet samochody wyzszej klasy (BMW serii 5 i 7, Merce S- klasse, ba, nawet jest Rolls na gaz) bywaja z LPG? A nie pomyslales, ze niektorzy maja te auta w leasingu, a potem je odkupuja dla siebie lub dla zony. Tylko ze w momencie, gdy za koszty eksploatacyjne trzeba placic samemu, to jakos nie staje kasy na te figle. Innymi slowy, podejrzewam, ze ci, co maja w BMW 7** zalozone LPG to sa tacy, co za wszelka cene chca utrzymac walacy sie image czlowieka sukcesu lub po prostu wyzej sraja niz dupe maja. Moze nie wszyscy. Moze niektorzy zalozyli sie po pijanemu z kolegami o cos, przegrali i teraz musza zalozyc LPG do swojej beemki. Ale oszczednosci? Watpie. Bywaja tez beemki nalezaca do wladz miasta, a sa miasta, ktora cala swoja flote samochodowa przestawiaja na takie dziwne paliwa- bo pieniadze publiczne sa pod nadzorem. Jednak ani to nie czyni aut na LPG popularnymi, ale nie ma zwiazku z ich oplacalnoscia dla zwyklego prywatnego uzytkownika. Link Zgłoś
swoboda_t A propos demagogii: 10.04.05, 18:57 Nigdzie nie napisałem, że dobra instalka jest tania (ale może być,taka znajduje się w samochodzie faceta,który siedzi obok mnie),ani że nie śmierdzi za samochodami z dobrą,nowoczesną instalką. Nie śmierdzi za samochodami zadbanymi, z instalacją dobrze wyregulowaną i założoną-nie rozumiem,dlaczego utożsamiasz to z wysoką ceną. Jeśli wg. Ciebie 5% to mało,a 12%to dużo to ok,Twoja sprawa. Ale jak odpowiesz na argument,że w Korei odsetek aut na LPG jest podobny jak u nas?? I to mimo zakazu stosowania go do typowych aut osobowych(z wyj.taksówek i aut osób niepełnosprawnych). Czy Korea ze swymi 12% to już bogaty kraj czy jeszcze biedny?? O takie bzdety można się spierać w nieskończoność. To,że Ciebie "ekologiczność" gazu nie przekonuje to już nie mój problem,widać nie chcesz uznać rzeczy oczywistych w imię swojej ideologii. No i ostatnie co napisałeś-jak paliwo jest drogie, to się nie jeździ i cześć. Gdyby wszyscy tak myśleli, już dawno nie byłoby masowej motoryzacji, bo nie opłacałoby się jeździć a nad zmniejszeniem zużycia paliwa czy alternatywnymi technologiami nikt by nie główkował. Gdy paliwo jest drogie, to optymalizuje się jego zużycie i szuka alternatywnego. Ciekawe, co Ty i Tobie podobni będziecie mówić za 20 lat, gdy zapewne powszechny będzie napęd wodorowy?? Link Zgłoś
piemeltje Re: A propos demagogii: 10.04.05, 19:10 > Nie śmierdzi za samochodami zadbanymi, > z instalacją dobrze wyregulowaną i założoną-nie rozumiem,dlaczego utożsamiasz > to z wysoką ceną. You pay peanuts, you get monkeys. Jakosc kosztuje. Dbanie o samochod kosztuje. Jesli centralka jest tania, to jest do dupy. Jesli nie masz na obsluge, to Twoj samochod nie bedzie zadbany. Czego jeszcze nie rozumiesz? Jeśli wg. Ciebie 5% to mało,a 12%to dużo to ok,Twoja sprawa. Nie przypominam sobie, zebym twierdzil, ze 12% to duzo. Podtrzymuje twierdzenie, ze 5% to malo. > Ale jak odpowiesz na argument,że w Korei odsetek aut na LPG jest podobny jak u > nas?? I to mimo zakazu stosowania go do typowych aut osobowych(z wyj.taksówek i aut osób niepełnosprawnych). Czy Korea ze swymi 12% to już bogaty kraj czy > jeszcze biedny?? Odpowiem tak: z faktow, ze w Korei nie wolno stosowac LPG do "typowych aut osobowych" (chodzi pewnie o auta prywatne, tak?), a aut na LPG jest 12%, to nie wynika z tego wiele o bogactwie Korei, a tylko to, ze nieco mniej niz 12% samochodow osobowych w Korei to taksowki i samochody osob niepelnosprawnych. I tyle. Jesli chce Ci sie bawic w statystyke, zrob zestawienie powszechnosci LPG i tego ile paliwa kupisz w danym kraju za PKB na glowe mieszkanca (nie za srednia pensje, tylko za PKB, gdyz w krajach o wysokich podatkach pensja moze byc niska mimo wysokiego PKB na glowe, jednak to PKB wyznacza "bogactwo" kraju, nie pensje). Moge sie zalozyc, ze znajdziesz interesujaca korelacje. Ludzie w wiekszosci stosuja LPG w samochodach, gdy uwazaja, ze nie stac ich na lepsze paliwo. Fanatykow ekologii jest malo (5% moze? <LOL>). > No i ostatnie co > napisałeś-jak paliwo jest drogie, to się nie jeździ i cześć. Gdyby wszyscy tak > myśleli, już dawno nie byłoby masowej motoryzacji, bo nie opłacałoby się > jeździć Tu nie trzeba myslec. Moze jestes za mlody, by pamietac jak to bylo w kryzysie naftowym na poczatku lat 70-tych (poza demoludami, gdzie paliwa byly towarem strategicznym). Po prostu sie nie jezdzilo i czesc. Autostrady byly puste. > a nad zmniejszeniem zużycia paliwa czy alternatywnymi technologiami > nikt by nie główkował Bez zwiazku. Wlasnie by glowkowal. >Ciekawe, co Ty i Tobie podobni będziecie mówić za 20 > lat, gdy zapewne powszechny będzie napęd wodorowy?? Nie bedzie powszechny, o czym nawet zalozylem watek, ale jakos nikogo on nie zainteresowal. Patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=22366845&v=2&s=0 Link Zgłoś
swoboda_t Re: A propos demagogii: 10.04.05, 19:26 Korea jest państwem zamożnym, Koreańczycy są zamożni. I skoro 12% samochodów jeździ w zamożnym kraju na gaz, to Szymi nie miał racji twierdząc, że LPG jest popularny wyłącznie w krajach biednych. I o to mi chodziło, nic więcej. Prosty i logiczny argument. Dodam, że przez "typowe auta osobowe" miałem na myśli zwykłe sedany,kombiki, hatchbacki itp., bez względu na właściciela. W Korei gaz można stosować do aut z conajmniej 7 miejcami. W praktyce poza taryfami i kalekami na gaz jeżdżą prawie wszystkie vany i b.popularne tam SUV-y. Chyba nie zrozumiałeś też o co mi chodziło z tym "niejeżdzeniem". Jak paliwo jest drogie,to szukasz dla niego alternatywy i optymalizujesz jego zużycie. Czyt.: rozwijasz silniki diesla,systemy zasilania gazami(już w czasie I i II wojny światowej),alkoholami itp. oraz konstruujesz samochody bardziej ekonomiczne(po kryzysie z lat 70-ych). Tego by nie było, gdyby "nie jeździć i cześć". Wszyscy chodziliby na piechotę. Stad Twoje stwierdzenie, że "się nie jeździ" odebrane przeze mnie jako "jeździ się na benzynie,a jak droga to się nie jeździ wcale" uważam za błędne. Link Zgłoś
szymizalogowany Re: A propos demagogii: 10.04.05, 20:45 >Gaz jest popularny tylko w biednych krajach. Nieprawda- >czołówka rynku gazowego to: Holandia,Włochy,Belgia,Francja,ostatnio również >Anglia,choć w znacznie mniejszym stopniu. Spoza Europy-Australia,Korea >Płd.,Japonia,USA,Kanada Tutaj piszesz o wielu wileu krajach. Za chwilę jak się okazuje że w USA te LPG to 0,16% to sie wycofujesz i pieszsz że stare dane a wogle to chodziło ci o Francję i kraju belekuksu. Za chwilę znowy się okazuje że w Polsce jest gazowców 15% a we Francji i krajach beneluksu jest 2 do 3% to piszesz że i tu i tu są popularne. No jak dla ciebie 2% to to samo co 15% to nie mamy o czym dyskutować. Ja swoją tezę podtrzymuję - LPG jest popularne wśród biedoty, i żeby nie było że się wywyższam, jak sam założę gaz co jest prawdopodobne to dalej będę tak uważał. Ja nie dorabiam ideologii tylko wiem że jestem biedakiem w biednym zasranym socjalistycznym kraju i daltego muszę mieć gaz, a nie dlatego że gaz jest wspaniały i lepszy niz benzyna. A w USA nie ma ani diesli ani gazu i koniec. 0,16% to jest co nic - wśród samochodów dzięki kaliforni jest tam procentowo więcej aut elektrycznych niż dyzli nie mówiąc o gazie. Co do ekologii to ja czekam na hybrydy i potem ogniwa paliwowe. Analogicznie porównując to do kolei to jesteśmy na etapie parowozów z węglarkami i ty piszesz że chrust z lasu na węglarce jest lepszy od węgla bo nasza lokomotywa wtedy taniej jeździ, dyzlowcy mówią że lepiej palić w kotle odpadkami z targu chociaż śmierdzi i pociąg nierówno jedzie. A ja mówię, będę do węglarki sypał węglem na razie. A poczekam aż się pojawią lokomotywy elektryczne. Link Zgłoś
swoboda_t Re: A propos demagogii: 10.04.05, 21:13 To Ty przytoczyłeś stare dane, tak samo jak przy dyskusji o Greenpeace i dieslach. Z niczego się nie wycofałem, a Ty najwyraźniej nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć tego, co piszę. Nigdzie nie pisałem,że LPG we Francji jest tak samo popularny jak w Polsce. Ja tylko obaliłem kilka Twoich tez i dla każdego, kto prześledził wątek i umie czytać ze zrozumieniem jest to oczywiste. Jeśli na zachodzie ale i u nas przerabia się(lub produkuje)samochody na gaz za kilkadziesiąt tysiecy euro, to chyba nie z myślą o biedakach?? Znam ludzi jeżdżących samochodami na gaz-Grand Caravan, Accord-wartymi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mieszkają w pięknym, wielkim domu, obracają pieniędzmi o których mogę jak dotąd tylko pomarzyć (i marzę) i jeżdżą na gazie nie dlatego, że Ich nie stać na benzynę, a dlatego, że potrafią liczyć i nie lubią przepłacać, a już zwłaszcza w imię głupio pojętej dumy. "W USA nie ma diesli i gazu i koniec"-to typowe dla Ciebie, coś Ci się zdaje i chcesz wszystkich wokół przekonać, że taka jest rzeczywistosć. Jak ktoś śmie mieć inne zdanie(a nie daj Boże przytoczy jakieś fakty)-reagujesz agresją. To ja Cię jeszcze podburzę- chcesz powiedzieć,że fabrycznie napędzane CNG Sierra/Silverado i Civic produkowane są "na parking"?? :D Nie jest moim celem Cię obrazić, i z góry przepraszam jeśli tak zrobiłem, ale mam wrażenie, że jesteś rozpieszczonym synusiem mamusi w dodatku niedowartościowanym. I że brak Ci seksu :D Link Zgłoś
szymizalogowany Re: A propos demagogii: 10.04.05, 21:28 Nie wiem kogo tam znasz w samochodach za dzisiątki tysięcy euro. Fakty są takie że wśród wszystich pojazdów nawet w krajach beneluksu te na LPG stanowią 3%. Śmiem twierdzić że wśród klasy wyższej stanowią jeszcze mniejszy odsetek. Teraz jeśli 0,1% właścicieli Mercedesów S nowych tawie wniosekna gaz to ty wyciągasz na tej podstawie wniosek że ci akurat są mądrzy bo nie chcą przepłacać itd itp. A co te pozostałe 99,9% użytkowników nowych S-klas na benzynę jest głupich czy jak? Nie wiem jakie moje tezy odbiłeś :) Mi się wydaje że twoją tezą przewodnią jest "gaz jest nie gorszy od benzyny i zdobywa dużą popularność, oraz wcale nie jest dla biednych". No to ja odpowiadam - 2% do 3% w bogatych krajach i 0,16% w USA to nie jest duża popularność. To jest margines. Dodatkowo twierdzę że LPG jest dla biednych gdyż istenije ścisła korelacja im biednijszy kraj tym więcej LPG - czego Polska i jej 15% jest doskonałym przykładem. Wskaz bogaty kraj gdzie jest 15% pojazdów na LPG i podaj źródło to pogadamy. ps. A co do twoich znajomych którzy mają nowe super fury na gaz - wyjątki potwierdzają regułę. Jak podasz dane że min. 20% nowych samochodów wyższej klasy gdzieś jest sprzedawanacyh z LPG to potwierdze ze LPG zdobywa popularnosć. Ale na razie to piszemy o jakims marginesie. jest moim celem Cię obrazić, i z góry > przepraszam jeśli tak zrobiłem, ale mam wrażenie, że jesteś rozpieszczonym > synusiem mamusi w dodatku niedowartościowanym. I że brak Ci seksu :D To możliwe co piszesz :) Ale zdania nie zmienie - LPG i dyzle są dla biednych, tak samo zegarki Casio i mieszkania w bloku :)))) I nawet jesli wkrotce zaloze LPG to dalej bede tak twierdzil - niema innego powodu zalozenia poza tym ze mnie nie stac na wache. ps. Czy sadzisz ze w sprawie tego sexu powinienem sie zglosic do Ewy Drzyzgi i opowiedziec o tym w Rozmowach w toku? Link Zgłoś
szymizalogowany Re: A propos demagogii: 10.04.05, 21:37 I jeszcze żeby podsumować bo nie chcę mi się już prowadzić tej dyskusji. Nie mam nic do LPG, niech kto chce sobie zakłada. Ponieważ nie jestem też typowym zazdrosnym homosovieticusem który się cieszy jak sąsiadowi samochód ukradną to życzę tym wszystkim którzy mają gaz żeby był on jak najtańszy i żeby złodziejski rząd nie położył na tym swoich lepkich łapek. Ja to marze już się znależć w USA i nie myśleć o cenie paliwa jakby to było jakieś dobro luksusowe bo tak naprawdę jest to towar codzinnego użytku. A nam wszystkim życzę żeby kiedyś socjaliści poszli precz i żeby litr gazu kosztował 1 PLN, litr benzyny 1 PLN i litr ropy 1 PLN. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi. Link Zgłoś
swoboda_t Korea Południowa. 10.04.05, 23:42 Wskazałem Ci państwo, którego do biednych zaliczyć nie można, a w którym LPG jest tak popularne jak u nas i to mimo specyficznych przepisów ograniczających. Raczyłeś to łaskawie przemilczeć. Moją intencją nie było i nie jest wykazywanie wyższości benzyny nad gazem. "Bronię" gazu tak jak i diesli przed swoistą ciasnotą umysłową,która mnie wkurza pod każdą postacią. Innym razem zwróciłem uwagę komuś(chyba Hondziarzowi), kto się podniecał dieslami na ciemne ich strony. Tak naprawdę odeszliśmy od sedna sprawy. Chciałem jedynie wykazać lichość argumentów, typu: z aut śmierdzi(bo to wyjątki,nie reguła), silniki się niszczą(bo to nie prawda) i w ogóle to paliwo dla biedaków(bo nie jest). A tak prywatnie, to preferuję gazy jako paliwo, bo spaliny są mniej szkodliwe. Zresztą echnologicznie trudno uzasadnić jakkolwiek wyższosć benzyny. Link Zgłoś
swoboda_t Re: A propos demagogii: 10.04.05, 23:52 Jakoś nie ustosunkowałeś się do tego, ze w USA produkuje się seryjnie samochody na gaz. Ilości śladowe, wybór ograniczony. Ale jednak są. Tak jak i jest bodajże ok. 2000 stacji tankowania LPG. To mało, ale jednak są. Niby jak się to ma do Twoich autorytatywnych stwierdzeń, typu "nie ma gazu i diesli"?? NIJAK. Wiemy już, że kilka-kilkanaście procent samochodów na gaz w innych krajach to nic, ale kilkanaście procent(od niedawna)w Polsce to "co drugi". Wiemy, że co prawda produkuje się fabrycznie samochody na gaz, ale silniki nie są przeznaczone do spalania gazu. Wiemy, że na gazie jeżdżą też ludzie zamożni, ale gaz jest dla biedaków. No i wiemy też, że benzyna jest najlepszym z paliw, bo jest najpopularniejsza. LOL Link Zgłoś
szymizalogowany Re: A propos demagogii: 11.04.05, 07:36 Bardzo prosto. Jeśli jest tych gazowców 0,16% w USA to ich nie ma. Tak samo jeśli w Polsce jeździ 10 samochodów a baterie słoneczne to też napisze, że w Polsce ich nie ma. Co do Korei Południowej to podaj źródło i dokładne dane bo coś czuje że tam też jest 2% tych LPG. To samo co do "LPG dla bogatych/biednych". Ty wyciągasz wnioski które na podstawie jakiegoś marginesu procentowego. Jakbyś znał bogatego człowieka który jeździ maluchem to byś na forum zaczął się kłócić że maluch jest dla bogatych. Szkoda czasu na tą dyskusję. Link Zgłoś
swoboda_t Re: A propos demagogii: 11.04.05, 10:16 Ano szkoda, bo merytorycznych argumentów z Twojej strony zasadniczo brak, za to ci i rusz "Tobie się wydaje"-jak przy każdej niemal dyskusji z Tobą. Dane pochodzą od Korea Automobile Manufacturers Association. Link Zgłoś
szymizalogowany Re: A propos demagogii: 11.04.05, 10:34 No więc właśnie ja ci argumenty podaje, którym wcale nie zaprzeczasz :) Rozpocząłeś od postu w którym wymieniłeś wile krajów Europy zachodniej i USA oraz Australię jako kraje gdzie LPG jest popularne. Potem dostałeś dane, że to jest jednak 0,16% do 3%. Co chcesz udowodnić, że 3% to jest popularność? A co do tej Korei to ile w końcu procentowo tam jeździ tych samochodów na LPG bo nie zauważyłem żebyś napisał? (tylko nie pisz żałosnego tekstu żebym sobie na sieci poszukał, jak masz dane to zaprezentuj) Co do popularności LPG wśród bogatych to ile modeli wyższych klas ma procentowo założony LPG? Ile? 1%? 10% 90%? Jak sądzisz? Link Zgłoś
gtrfreak Re: No to synku skorzystaj zs Internetu... 14.04.05, 19:50 FYI, w USA i Kanadzie na gaz owszem jezdza - autobusy glownie, ktore tankuja na zajezdni. Nie znajdziesz nawet miejsca ktore by samochod przerobilo na gaz, i zreszta po co ? Nigdzie go nie zatankujesz. Co do Europy zachodniej to jest to rzadkosc - ponizej 5 i to w tych krajach ktore sa wg cibie w czolowce. Zreszta w Europie znalezc gaz jest tez nielatwo. Popularnosc gazu jest wylacznie uzasadniona innym opodatkowaniem, gdyby podatek narozne paliwa byl taki sam to korzysc bylaby niweielka, a instalacja nie dosc ze zajmuje miejsce, to jeszcze zwieksza wage samochodu. jak w USa zapytasz o instalacja na gaz w samochodzie to wszyscy zrozumieja ze chcesz NOS zaintalowac ! Link Zgłoś
gtrfreak Re: No to synku skorzystaj zs Internetu... 14.04.05, 20:22 ...i wez pod uwage ze jezeli gaz zrobi sie na danym rynku popularny to zostanie natychmiast opodatkowany tak jak benzyna - co redukuje jeo zalety do zera. Link Zgłoś
b12 Re: I kolejne mity: 10.04.05, 18:34 szymizalogowany napisał: ekraje jak Polska, > gdzie co drugi benzyniak jest zagazowany i ma czarny korek na zderzaku, na > każdej stacji powiewają chorągiewki z napisem LPG, który to sprzedaje KAŻDA > stacja, a są nawet ogromne ilości prymitywnych "stacji" z ustawinym tylko > jedynym białym zbiornikiem LPG - "stacje gazowe". > > Nigdzie, nigdzie w Europie zachodniej tak nie ma. Jedynym krajem gdzie > widziałem, że można gaz zakupić łatwo to były Włochy, ale takiego > nagromadzenia "gazowców" jak w PL to tam nigdy nie będzie. Po nagromadzeniu emocji wyczowam, że ręce ci śmierdzą od tankowania gazu :) Oni nawet z dieslei się śmieją i mówią że w USA byś > musiał dojerzdżać do stacji przy "higway" gdzie tankują tiry i tankować z nimi pod gołym niebem. Jak wspomniałeś wcześniej nie byłeś, więc nie wiesz. A bredzisz od rzeczy. Diesli tam nie brakuje. > A o gazie to wogle nie słyszeli, że takie coś istenieje. Dla nich beznynowe 3.0 V6 to mały silnik. Jeden sobie ostatnio kupił jakiegoś Forda 8.0 V8 do ciągania Jakby u nas galon(4.5l) U95 kosztował ~6zł też bym jeździł 3 litrową Omegą... Link Zgłoś
hondziarz Re: poczekamy zobaczymy 10.04.05, 17:23 a co się stanie jeżeli podniosą akzycę na gazik i będzie on kosztował tyle co benzyna. Widzisz. Dla mnie podniesienie ceny z 4 zł do 5 zł, to tylko 25 procent więcej. Dla ciebie podniesienie ceny gazu z 2 zł do 4 zł, to 100 procent więcej. Czyj budżet bardziej ucierpi? ps. Nie starego civica. Wczoraj właśnie odebrałem nowego accorda ;-) Link Zgłoś
dantes.e Re: poczekamy zobaczymy 14.04.05, 15:06 Auta na lpg maja ta przewagę że pojadą też na benzynę!!w ostateczności podepnę swój do sieci miejskich gazociągów ;P Link Zgłoś
mar_elx gaz jest lepszy tylko dlatego, że: 10.04.05, 13:50 benzyna jest obciążona idotycznym i bandyckim podatkiem zwanym akcyzą. Cena benzyny ma niewiele wspólnego z jej faktycznym kosztem produkcji. Gdyby benzynę obłożyć akcyzą 160% a nie 160% (i gaz przy okazji też) to okazało by się, że NAJTAŃSZYM paliwem jest wódka wyborowa (której koszt produkcji też jest znacznie niższy niż 40 zł za litr. Gdyby odpowiednio pomanipulować cenami, to moze okazało by się, że lepiej lać do baku Martela albo 20-letnią whiskey niż beznynę, olej czy gaz. Link Zgłoś
grzek Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 18:31 Nie wszystko jest kwestią ceny, po co otwierać coś takiego jak Arkadia, gdyby zadowolił wszystkich stadion X-lecia. Link Zgłoś
daylight_driver Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 19:12 BTW — Szymi, lepiej zawieź przyczepkę na Ukrainę, wprawdzie drogi o wiele gorsze ale odbijesz sobie na pewnych innych rzeczach :-) Link Zgłoś
zupper Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 21:17 Nie wiem jakie - miałem lanosa na gaz - wspaniale autko - europe zjechałem za 800 plz (nad atlantyk).teraz mam omege i tez bede gazował. Link Zgłoś
miloszpm Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 10.04.05, 23:41 Rozumiem, że dostałeś atrakcyjną cenę i fabryczną instalację LPG do schdozącego modelu, ale dlaczego dorabiasz do tego całą ideologie?? W VW był porównywalny z Twoim silnikiem diesel-1,9TDI 150KM ale w Skodzie nie był montowany... Ciekaw jestem, czy wówczas też byłoby widać miażdżącą przewagę Twojego LPG?? BTW nie mam nic przeciwko Skodzie, ale ich właściciele często argumentują, że zaletą Octavii jest duży bagażnik (o ciasnym wnętrzu z połowy lat 90tych nie wspominając). Skoro już kupuje się samochód dla duzego bagażnika, to jaki jest sens zastawiać go butlą LPG? Czy może, wzorem instalacji do Fiata 126P butla zajmuje miejsce jednego z pasażerów??? Sam jeżdżę samochodem z silnikiem diesla, żona jeździ z silnikiem beznzynowym, ale LPG nie zamontujemy. Może to zrobić nastepny właściciel. Nigdy nie rozumiałem sensu montażu LPG w nowych samochodach. Tymbardziej, ze u ciebie jest instalacja gazowa dealerska a nie fabryczna a to nie to samo... Instalacje fabryczne nie przyjęłły się, patrząc choćby na Volvo Bi-Fuel... Link Zgłoś
siwy-55 Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 11.04.05, 10:20 ubersztumperumper napisał: > Czy jest jakakowiek przewaga benzyny nad LPG??? Wymysliłem tylko wyższą o 5- > 8% wartość opałową a także koszt montażu instlacji,ale porównując to do cen > Pb95 i gazu to to wciąż praktycznie nic. > Pozdrawiam -------------------------------------------------------------------------------- ... chociazby dlatego,ze plusy tankowania LPG wkrótce historia beda ,droga historia - jezeli wliczysz extra koszta z instalacja gazowa zwiazane . Link Zgłoś
swoboda_t Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 11.04.05, 11:26 I to już się słyszy od lat 4-5 co najmniej, odkąd ja mam bliższą styczność z LPG. Link Zgłoś
mamlas.1 TAK CZY TAK,RÓŻNICA W CENIE UCINA WSZELKĄ DYSKUSJĘ 11.04.05, 13:53 Sam zakładm gaz do mojego auta (choć potrzebna instalka z sekwencyjnym wtryskiem ---> ok.5000 zł.) bo płacić 1.65 a 3.90 za litr to olbrzymia różnica. Szczególnie jak sie dużo jeździ. Pozdrawiam Link Zgłoś
piotrek_zalogowany a ja mam Pb95 za 3.00 zł. 11.04.05, 16:54 bo mam wóz na firmę i mogę odliczać VAT :D Biorąc pod uwagę wyższe o ok.10% spalanie w przypadku gazu,koszt samej instalacji (też potrzebowałbym sekwencyjną),komfort,jak i cenę gazu w mojej okolicy(poniżej 1.80 jakoś nie schodzi),zmiana sposobu zasilania nie miałaby najmniejszego sensu.Musiałbym jeździź do usranej śmierci żeby sie zwróciła,tak jak w przypadku biedaków którzy dołożyli grube pieniądze do diesla a różnica w litrze wynosi...25 groszy ;))) Pozdro Link Zgłoś
miloszpm Re: a ja mam Pb95 za 3.00 zł. 12.04.05, 20:46 Akurat tak się składa, że średnia cena nowego samochodu z silnikiem diesla w Polsce jest dużo wyższa niż cena samochodu z silnikiem benzynowym. Link Zgłoś
greslaw76 Re: a ja mam Pb95 za 3.00 zł. 13.04.05, 22:53 Z tego co mi wiadomo VAT można odliczyć tylko od ON a nie od benzyny. Więc odliczasz sobie VAT nieprawnie. Pozdrawiam Link Zgłoś
michal_p11 Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 12.04.05, 09:32 Rzeczywiscie plusow trudno sie doszukac. Niestety lobby paliwowe na swiecie jest bardzo silne stad tez malo jest samochodow fabrycznych z gazem. Z drogiej strony poczekamy jeszcze troche i cena gazu zrowna sie z benzyny tak jak to jest juz w kilku europejskich krajach. www.fajnekonkursy.pl Link Zgłoś
kuszacy_witas Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 12.04.05, 22:44 Dla mnie to - smrod, obnizenie osiagow, swiadomosc posiadania butli z gazem za plecami, swiadomosc tego ze moje auto jest przeznaczone do benzyny a nie do gazu, kolejna rzecz do serwisowania i regulowania. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 13.04.05, 02:10 Jeździsz BMW,a nire DF-em więc: smród-nie ma, słabsze osiągi- nie ma. Taka ciekawostka-BMW produkowało kiedyś na taśmie auta na gaz(ten sam model,co Twój), nie wiem, czy jeszcze to robią. Reszta się zgadza-butla+serwis. Coś za coś :) Link Zgłoś
herr_bart_nick Re: Jakakolwiek plus tankowania benzyny a nie LPG 14.04.05, 15:08 ubersztumperumper napisał: > Czy jest jakakowiek przewaga benzyny nad LPG??? Jest jedna zasadnicza. Jak cię stać na benzynę, to będzie cię zawsze stać na LPG, a na odwrót niekoniecznie. pzdr. Link Zgłoś