kszyrztow Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 14:10 No i? Jakie wrażenia? Link Zgłoś
jarek-44 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 14:56 Witamy w klubie ;-))) Szerokiej drogi i gumowych słupów. Link Zgłoś
liselle Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 15:30 dziękuję:) Jeszcze nie wiem jakie wrażenia, bo siedze w pracy a zakupu dokonał tato:)I czekam żeby się przejechać. jak już to zrobię to napisze;)ale z relacji taty to rewelacja;) Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 15:29 Liselle Liselle Liselle:] Gratuluje może nie najbardziej urodziwego auta w swej klasie, ale za to najlepszego:) Czujesz jak hydro plynie po tych drogach? Kto nie jechal ten nie wie:] Szerokiej drogi, tylko tego Ci teraz trzeba:) Link Zgłoś
iberia29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 15:32 niehc sie dobrze sprawuje ;-) Link Zgłoś
liselle Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 21.06.05, 15:42 dziękuję:) na pewno będzie:) za 20 minut śmigam z pracki uz nie mogę usiedzieć w miejscu:) Link Zgłoś
remo29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 00:15 Oj nowe "Cepiątka" są cacy :) Poprzednie wyglądały jak opasłe wieloryby, ale ta tzw. dwójka (hehehe) i to w wersji break jest niezła. Nie miałem jeszcze odwagi usiąść za sterami C5, bo wyznaję zasadę "nigdy nie wsiadaj do auta lepszego niż twoje własne", ale gabaryty, silniki i hydro wołają mnie codziennie (przejeżdżam obok salonu citroena w drodzę do- i z pracy). Swoją drogą ciekaw jestem C4 Picasso w wersji seryjnej (prototypy widziałem) i czy PSA "szarpnie się" na C4 break. A byłoby trochę klienteli na to... Tak czy tak - gratulejszyn i polecam KC :) Link Zgłoś
radioaktywny Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 08:35 Gratuluje zakupu. Mysle ze zawieszenie uzalezni Cie od tego samochodu :-) Pozdrawiam Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 10:39 Remo, nie sądzę, by Liselle wiedziala co to KC, cytryniarzu:] Link Zgłoś
remo29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 14:54 > Remo, nie sądzę, by Liselle wiedziala co to KC, cytryniarzu:] No tak, jako 18-letnia kobieta :) nie wie co to Komitet Centralny :) Link Zgłoś
iberia29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 09:25 no i jak wrazenia z jazdy? ;-) Link Zgłoś
wonnan29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 10:43 iberia29 napisała: > no i jak wrazenia z jazdy? ;-) Lo matko,a ta swoje hehe!Merytoryczne dysputy od samego rana. Link Zgłoś
iberia29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 15:21 pytał cie łonanku ktos o zdanie? czep sie tramwaja. Link Zgłoś
liselle Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 22.06.05, 17:05 no czesc wszystkim:) to teraz napisze o wrażeniach:) Po pierwsze. Co za wygoda w siedzenieniu. Zwłąszcza ze ja niewielka jestem:) No ale odpukać regulacja siedzeń i kierownicy jest więc wszystko gra:) O zawieszenieu można by peany pisać:)żadna dzióra nie jest straszna:)komputerek pokładowy sprawuje sie bez zarzutu. Tempomat też:) No i żadnych zgrzytów czy stukań. Utrzymany w idealnym stanie. ( póki co przynajmniej) Link Zgłoś
chris62 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 09:40 > no czesc wszystkim:) to teraz napisze o wrażeniach:) > Po pierwsze. Co za wygoda w siedzenieniu. Zwłąszcza ze ja niewielka jestem:) No > > ale odpukać regulacja siedzeń i kierownicy jest więc wszystko gra:) > O zawieszenieu można by peany pisać:)żadna dzióra nie jest straszna:) To jest to dlaczego lubimy francuskie samochody - komfort i elegancja :) Życzę zadowolenia z limuzyny. Link Zgłoś
turecki4 C5 to przekleństwo firm leasingowych 23.06.05, 13:35 Chyba najczęściej psujące się auto tego segmentu. Klienci wpadają w furię, bo wyłożyli masę kasy, a samochód po prostu jest nie do naprawienia. Życzę sukcesów - w ASO Link Zgłoś
elvispresley Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 23.06.05, 13:50 Jakieś fakty czy tylko frankofobia? Wiesz co, może to i dobrze? Link Zgłoś
turecki4 Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 23.06.05, 15:30 Wiem, bo pracuję w jednej z dużych firm leasingowych. Link Zgłoś
elvispresley Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 23.06.05, 17:33 I co się w nich psuje? Dzisiejsze auta się psują calkiem podobnie. Takie już standardy wprowadzono na przelomie wieków, że za kupę siana każą nam jeździć elektroniką kompletnie nieodporną "na życie". C5 jest autem - jak większość PSA - delikatnym. To nie Opel czy VW - dla zakratkowanych bandytów, jeżdżących 120kmh po dziurawych drogach. Jak pisalem - to dobrze. Jeśli leasingobiorcy nie biorą - spada im sprzedaż, a wtedy może i ceny spadną;) pzdr Link Zgłoś
vqr_via_jonci Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 24.06.05, 08:32 turecki4 napisał: > Wiem, bo pracuję w jednej z dużych firm leasingowych. a mi sie wydawało, że kwestia serwisu to indywidualny problem lizingobiorcy? Chyba, ze z chciwosći lizing wdepnąl w 'fleetmenedżmend'? Link Zgłoś
turecki4 Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 24.06.05, 22:27 Vinci, no niestety nie. Otóż leasing ma to do siebie, że leasingodawca jako właściciel przelewa wszelkie prawa do gwarancjki/naprawy na użytkownika/korzystającego za wyjątkiem wypowiedzenia umowy. Więc do nas trafiają ci biedni korzystający, którzy naprawiali, naprawiali i nic, w końcu ich szlak trafił i zażądali odstąpienia od umowy. Właściwie to my już nie chemy kupować C5 - za dużo potem problemów, choć i tak kasę w końcu odzyskamy. Link Zgłoś
vqr_via_jonci Re: C5 to przekleństwo firm leasingowych 27.06.05, 09:55 ok 1.DDziwi mnie tylko fakt, ze przyszły lizingoboirca ma cgyba oczy? Jak to mawiają - widzialy gały co brały. 2.Przy zakupie flotowym pewnej marki jeden raz trafil mi się 'trudny przypadek' Po trzeciej bezskutecznej naprawie, bedąc w aso poprosiłem chłopaka z lizingu o faxowe upoważnienie do reprezentowania własciciela pojazdu i na kolanie w recepcji aso wysmarowałem pismo w oparciu o to upowaznienie do wyłącznego importera w sprawie rezygnacji z uprawnień wynikajacych z art 577-581 kc i propozycja przejścia na platformę art 566. Od tamtej pory jak ręka odjąl znikneły jakiekolwiek problemy z obsługa. Link Zgłoś
silikoplast Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 14:00 żadna frankofobia, seryjne uszkodzenia pompy wtryskowej - to standart w silnikach HDI, do tego pompa paliwowa choć już nie tak często, i do tego szwankująca elektronika. poza tym super auto, naprawdę zazdroszczę. Link Zgłoś
jarek-44 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 15:17 silikoplast napisał: > żadna frankofobia, seryjne uszkodzenia pompy wtryskowej - to standart w > silnikach HDI, do tego pompa paliwowa choć już nie tak często, i do tego > szwankująca elektronika. poza tym super auto, naprawdę zazdroszczę. No to jestem dzieckiem szczęścia! ;-) Trzeci HDi i... nic. A zaczynałem od HDi w Xantii (ponad 100 tys. km). Potem była "piątka" (prawie 100 tys. km). Teraz znowu HDi. Wszystkie w dwuletnim leasingu, więc chyba nie jest to jego wina! ;-) Daleki byłbym od opinii, że to auto jest super. W mojej ocenie nie odstaje od średniej usterkowości aut tej klasy za tą kasę. Acha, bym zapomniał - diesle są do d..y. Podpisano: Dziecko Szczęścia Link Zgłoś
cc_2004 Re: Cieszyć się i pukać w niemalowane ;) 25.06.05, 16:12 Potwierdzam fakt usterkowości C5 (elektronika, tempomaty, otwieranie okien, ogrzewanie siedzień) i problemy, a przede wszystkim koszty związane z eksploatacją uzywanych (pogwarancyjnych) HDI. Mam znajomego w centrali Citroena zaopatrującej salony w Polsce. Link Zgłoś
tatazuzi Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 14:18 jeszcze jeden stały punkt programu w eksploatacji "hadeika" to wymiana koła pasowego. rozwulkanizowuje się element gumowy. w moim przypadku stało się to przy 90 tkm. wymiana w ASO - ok. 1000 zł. z racji braku nici sympatii z panami z serwisu i wrodzonego skąpstwa, zaoszczędziłem i kupiłem "podróbę" za 150 zł. częstą awarią jest także rozsypanie się koła napinacza paska PK. ogólnie, dwulitrowy HDI (90,110 KM) to udana konstrukcja jak na przełom wieków, ale obecnie można go już uznać za przestarzały. Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 14:37 OK. Ale jeśli mówisz o HDI 90-110KM to masz na myśli xsary, pikusie, xantie, evasiony i pierwsze cepiątki (rok 2001?). Te ostatnie, rzeczywiście szwankowaly i to mocno na elektryce i elektronice. Jednak już po tych silnikach śladu nie ma - jak sam powiedzialeś, są 'przestarzale' (szczególnie do TDi z przelomu wieków hehe). Dziś w cepiątkach jest albo 138KM 2.0 albo 136KM 2.2 (starej wlaśnie generacji). Myślę, że w 2003 roku (a o takim egz. tu mówimy) jest raczej jeden z tych silników. I awaryjność jest już w normie. Link Zgłoś
tatazuzi Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 15:19 faktycznie, opisywany przypadek dotyczył pikusia z 2000 roku. szczęściem, uszkodzenia elektryki lub elektroniki ominęły ten egzemplarz. jednak regularna wymiana elementów zawieszenia przedniego (łączniki stabilizatora, wahacze, amortyzatotorów) i rozklekotane wnętrze, wyleczyły mnie skutecznie z citroenów. szkoda bo to na prawdę "fajny" samochodzik. nowej właściecielce "cepiątki" życzę żeby z czułością myślała o swim autku, nawet w recepcji serwisu;) Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 23.06.05, 16:01 hmm... żadko zdarza się "wyleczenie" z cytryn. Czy prócz pikusia mialeś inne? Pytam szczególnie o hydro. Być może wtedy byloby trudniej:) Pzdr tataleny Link Zgłoś
chris62 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 10:11 tatazuzi napisała: > faktycznie, opisywany przypadek dotyczył pikusia z 2000 roku. szczęściem, > uszkodzenia elektryki lub elektroniki ominęły ten egzemplarz. jednak regularna > wymiana elementów zawieszenia przedniego (łączniki stabilizatora, wahacze, > amortyzatotorów) i rozklekotane wnętrze, wyleczyły mnie skutecznie z citroenów. > szkoda bo to na prawdę "fajny" samochodzik. Dziwne bo Sceniczek trzyma się dzielnie ponad 110 tys. i w zawieszeniu tylko gumy stabilizatora ostatnio wymieniłem a przecież to nie kosmiczna technologia i delikatnie go nie traktuję dlaczego w Pikusiu miałoby być inaczej? Link Zgłoś
greenblack Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 10:15 Myślę, że w 2003 roku (a o takim egz. tu mówimy) jest > raczej jeden z tych silników Tzn. jeden z jakich, bo bełkoczesz znowu dość niejasno. Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 12:58 Na szczęście adresat postu i twórca wątku zrozumieli. Link Zgłoś
paul_78 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 10:25 Gratuluję autka. Co do jego walorów technicznych się nie wypowiadam (wystarczy, że francuski) a co do wyglądu, najlepiej podsumował go Jeremy Clarkson: "C5 to najlepszy samochód do napadu na bank. Żaden ze świadków nie będzie w stanie powiedzieć, jak wyglądał". Link Zgłoś
elvispresley Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 12:59 Rotfl! Widzialem ten odcinek. Gość nie ma litości hehe. Na szczęście FL wrzucil cepiątkę spowotem na tor designu PSA;) Link Zgłoś
paul_78 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 13:51 Nowe C5 jest zdecydowanie ładniejsze :) Link Zgłoś
wpr_pl Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 15:18 Nowe C5 jest zdecydowanie ładniejsze :) od starego na pewno ale nadal ciezko powiedziec ze jest ladny :0 Link Zgłoś
iberia29 Re: NO I JEST! CITROEN C5, 2003 R. TURBO DIESEL:) 24.06.05, 22:31 a mnie sie nowa C5 nie podoba, poprzednia a i owszem, oczywiscie break ;-) Link Zgłoś