Dodaj do ulubionych

Stacje benzynowe kuszą programami partnerskimi

23.06.05, 12:53
....... i już chyba wiadomo dlaczego w neste24 są takie kolejki.....
Obserwuj wątek
    • baltimora Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 13:16
      Po ośmiu miesiącach tankowania się na Orlenie zebrałem 10 000 punktów, co daje
      mi możliwość zatankowania paliwa za 60 zł. Tankując sie na Neste oszczędzam
      jakieś (w zaokrągleniu) 20 groszy na litrze. Paliwo tam jest tańsze. Rocznie
      robię 22 000 km, samochód pali mi 10 litrów na sto km. Kupuję ok. 2400 litrów
      paliwa rocznie. 2400 litrów x 0,2 zł = 480 zł. Tyle zarabiam na czysto rocznie
      tankując się na Neste. A na Orlenie po ośmiu miesiącach tankowania zarobiłem na
      paliwo za 60 zł. Te programy lojalnościowe są naprawdę super!
    • brockes [...] 23.06.05, 13:42
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • zigzaur Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 13:51
        Na pohybel Czerwonemu Sępowi!
      • lehoo Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 16:05
        Rzecz się dzieje na stacji Orlenu. Pan Nalewacz po zatankowaniu proponuje mi po
        kolei : kartę stałego klienta, napój energetyzujący, trzy różne kosmetyki
        samochodowe, super olej syntetyczny. Marnuje mój czas bezwstydnie.
        Ja: Poproszę o dwie rzeczy : paragon i święty spokój. I wiecie, że pomogło ?
        • posejdon234 Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 17:10
          Na stacjach BP program parterski niby jest ciekawy, fajne nagrody, tylkoże co
          rok wprowadzają nowy katalog. Efekt: jak już się na coś prawie uzbiera punkty
          oni podnoszą ich liczbę i tak można cały czas... Pozdrowienia dla BP
    • pam_pa_ram_pam Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 17:06
      Te programy nie są dla inteligentnych posiadaczy samochodów prywatnych.
      Oni tankują w Neste.
      Natomiast przedstawiciel handlowy firmy farmaceutycznej "kręci" 4000-6000 km
      miesięcznie i za jego paliwo, myjnię, płyn do spryskiwaczy płaci firma. Tak
      więc to, ile płaci za benzynę go nie obchodzi. A "punkty" ma "na czysto" dla
      siebie. Taki gostek w rok może zebrać pulę potrzebną na telewizor albo coś
      podobnego.
      Zupełnie nie potrafię natomiast zrozumieć właścicieli prywatnych aut,
      ciułających punkty na tandetny parasol, który mogliby kupić za 1/4 nadpłaty w
      porównaniu między np. BP a Neste...
      • agulha Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 24.06.05, 02:16
        I to jest właściwa odpowiedź. Jestem w podobnej sytuacji, tyle że za prywatne
        przejazdy sama opłacam benzynę. Z kolei w podróży służbowej mam tak przyzwoite
        pieniądze do wydania na wyżywienie (jak nie wydam, to reszty nie dostaję,
        oczywiście), że mogę brać, co chcę, a co jest np. w promocji punktowej. Na
        przykład te ich absurdalnie drogie kawy mrożone polubiłam. Jeśli akurat jestem w
        trasie, nie chce mi się robić dłuższych przerw, taki hot-dog na stacji to akurat
        w sam raz, a punkty lecą. Poza tym te stacje mają przyzwoity standard: czyste
        wc, ochrona (ważne w nocy), dobra kawa itede.
    • clk Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 17:10
      Od pracownika stacji.

      Pierwszym pytaniem do klienta musi byc pytanie o karte. A jak jej nie ma,
      to "wciskanie" jej klientowi. niestety, to obowiazek. Troche znam juz klientow
      i wiem kto ma karte a kto w zyciu jej nie wezmie. A i tak co chwile slysze, ze
      za malo kart daje (a 90% ludzi tankujacych u nas ja ma).

      Z doswiadczenia: karty oplaca sie miec dla Tirowcow - tankuja po 300 litrow.
      Oplaca sie je miec, jak ktos ma karte paliwowa typu Routex, DKV itd.

      Nie oplaca sie miec, jak tankuje sie malo. Z drugiej storny, mozna punkty
      zarobic na promocjach i to calkiem niezle, o wiele wieksze niz za tankowanie.

      poza tym: prawie kazdy pyta sie o liczbe punktow. ludzi to przyciaga. Nie ma
      nic za darmo z drugiej strony, gdzies trzeba tankowac.

      Rozbawia mnie: ktos zatantuje 100 litrow i pyta sie, czy jakis toster moze
      wziac...
      • wilknaanne Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 18:01
        Tu nie chodzi o żadne punkty naiwniaki!
        To jest totalna inwigilacja gdzie , kiedy i za ile jedziesz!
        WIELKI BRAT CZUWA!
        • clk Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 23:22
          zalezy od tego, czy masz karte zarejestrowana czy nie...
    • am0 Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 23.06.05, 19:40
      oczywiscie ze NESTE rzadzi ale czasmi warto nalac cos "niby" leprzego
      NESTE nie ma takiej sieci i czasmi nie mam innego wyjscia, kanistra wozic nie bede :)
      Sam uzywam czasami PremiumClub, to system partnerski PIZZAHUT, KFC i STATOIL
      Jestem zadowolony bo najadalem sie juz ZINGEROW za te punkty ze ho ho :)
      (za mniej niz za 450 PLN wydanych na bezsiarkowa mozna miec ZINGERA)
      W tym systemie jest fajniej poniewaz on czasmi nie odejmuje punkow :) albo z kilkumiesiecznym opoznieniem.
      Pozatym oczywiscie te systemy to wabik dla nieznajacych matematyki lub tych co i tak na firmowych stacjach tankuja
    • wujaszek_joe zatankuj tonę paliwa dostaniesz parasol 23.06.05, 23:35
      jestesmy społeczenstwem kretynów skoro ten system działa
    • hondziarz a barany dają się skusić 24.06.05, 09:29
      za te pieprzone punkty, których trzeba nazbierać za 10 tysięcy złotych, można
      dostać gaśnicę za dwie dychy. Tak tak, już wiem co mi odpowiecie: skoro tankuję
      i tak, to biorę przy okazji. No i wszystko fajnie, z tą tylko różnicą, że
      płacisz za wszystko drożej, i sam finansujesz prezent dla sibie.
      • norbert76 Czy jestem baranem? 24.06.05, 10:37
        Tankuję zazwyczaj na Orlenie, bo:
        - jeżdżę w zasadzie niewiele (z/do pracy - 15 minut w jedną stronę przez
        centrum W-wy, na zakupy, trochę po mieście);
        - mam tani Orlen zaraz koło domu, do najbliższej Neste (szacuneczek) musiałbym
        się specjalnie wybrać;
        - tankować i tak muszę, więc zbieram punkty, które tylko na Orlenie można
        wymienić na paliwo (po cholerę mi jakiś parasol albo breloczek z misiem?!!);
        Czy jestem więc baranem?
        • wujaszek_joe Re: Czy jestem baranem? 24.06.05, 10:42
          nie. istnieje takie ryzyko, jesli kiedykolwiek pomyslisz "a, zajade se na
          orlen, bo mam juz duzo punktów"
          na tym to m.in.polega, duzo kierowców ma swoje stacje, chodzzi o to zeby nie
          puscic ich do konkurencji
          ten baran to taki niedosłowny bardzo;)
        • nie.banalny Owszem, jestes baranem 24.06.05, 10:46
          i cwokiem na dodatek.
          • norbert76 Re: Owszem, jestes baranem 24.06.05, 11:01
            nie.banalny napisał:

            > i cwokiem na dodatek.

            No to jest nas dwóch!

            Dla mnie punkty są sprawą drugorzędną, najważniejsza jest zawsze CENA! Punkty
            zbieram przy okazji. Kiedyś byłem bez pieniędzy, wymieniłem punkty na paliwo i
            nie musiałem porzucić samochodu.
            • computerland1 Re: Owszem, jestes baranem 24.06.05, 11:13
              swieta prawda - sa sytuacje, gdy rzeczywiscie tankuje sie na najblizszej
              stacji, a do neste jest daleko i sie nie oplaca jezdzic. w tym wypadku baranem
              nie jestes:) natomiast okolo 80-90% naszego spoleczenstwa mysli wlasnie w
              kategoriach, chociaz nie - ta czesc nie mysli i sie nabiera:) neste gora.

              pzdr

              abc.
            • nie.banalny Re: Owszem, jestes baranem 24.06.05, 12:16
              norbert76 napisał:

              > nie.banalny napisał:
              >
              > > i cwokiem na dodatek.
              >
              > No to jest nas dwóch!
              >
              > Dla mnie punkty są sprawą drugorzędną, najważniejsza jest zawsze CENA! Punkty
              > zbieram przy okazji. Kiedyś byłem bez pieniędzy, wymieniłem punkty na paliwo i
              > nie musiałem porzucić samochodu.

              A kto w dzisiejszych czasach placi za paliwo gotowka?
              Wiesz co to sa karty platnicze? Posiadasz takowa, czy jestes z tych, co boja sie
              tego kawalka plastiku jak ognia?
              Oj, zaloze sie, ze ty nigdy nie robiles tej trudnej rzeczy, ktora jest placenie
              za benzyne karta.
              HAHAHA
              • wujaszek_joe banalnyś do bólu 24.06.05, 12:20
              • norbert76 Re: Owszem, jestes nie.baranem 24.06.05, 12:33

                nie.banalny napisał:
                >
                > A kto w dzisiejszych czasach placi za paliwo gotowka?
                > Wiesz co to sa karty platnicze? Posiadasz takowa, czy jestes z tych, co boja
                si
                > e
                > tego kawalka plastiku jak ognia?
                > Oj, zaloze sie, ze ty nigdy nie robiles tej trudnej rzeczy, ktora jest
                placenie
                > za benzyne karta.
                > HAHAHA


                Wyjaśnienia dla pana nie.banalnego:

                Użyłem zwrotu "byłem bez pieniędzy", mając na myśli, że nie dysponowałem:
                - gotówką,
                - środkami na kartach,
                - papierami wartościowymi,
                - paciorkami,
                - szklanymi koralikami,
                ani żadnymi innymi środkami, które w nie.banalnej historii ludzkości służyły do
                transakcji handlowych.
                • nie.banalny Re: Owszem, jestes nie.baranem 24.06.05, 14:23
                  Jak cie nie stac na paliwo to sprzedaj samochod.
                  W Polsce nie ma obowiazku posiadania auta.
                  • wujaszek_joe a może ty po prostu nie umiesz czytać? 24.06.05, 14:27
        • clk Re: Czy jestem baranem? 24.06.05, 14:11
          w zaleznosci od tego gdzie mieszkaszz, polnoc czy poludnie, paliwa do prawie
          wszystkich stacji brane sa albo z orlenu albo z pp.
          • computerland1 Re: Czy jestem baranem? 24.06.05, 14:33
            a co to jest pp?

            pzdr

            abc.
            • wujaszek_joe petrochemia z miasta płock 24.06.05, 14:37

              • computerland1 Re: petrochemia z miasta płock 24.06.05, 14:39
                tak tez myslalem, ale przeciez orlen i pp to to samo, wiec ktos bzdure
                napisal...

                pzdr

                abc.
                • clk Re: petrochemia z miasta płock 24.06.05, 18:16
                  na poluidniu polski jest o dziwo popularna pp. na polnocy jeszcze nie widzialam.
              • hondziarz Re: petrochemia z miasta płock 24.06.05, 19:27
                twoja znajomość rynku jest porażająca. PP do teraz orlen. jest jeszcz rg -
                rafineria gdańska - lotos.
    • millerek Re: Stacje benzynowe kuszą programami partnerskim 24.06.05, 15:22
      Ale Panowie rozejrzyjcie się dookoła. Nie tylko na stacjach rolują klientów. A
      co robią banki, sklepy, salony samochodowe, apteki...? To samo, co stacje
      benzynowe. Tak już jest skonstruowany ten świat, że jeden chce zarobić i szuka
      frajera, który to kupi, a jak już go znajdzie to chce go zatrzymać dla siebie.
      W swoim czasie firma Porshe sprzedając samochody dodawała do nich ekskluzywne
      rowery jak myślicie, po co? Po to, żeby synek tatusia, który właśnie kupił
      samochód zakodował sobie w łapetynie tę nazwę i kupił auto tej samej marki jak
      będzie dorosły. Takich przykładów jest milion. To jest kapitalizm, w poprzednim
      okresie nie było takich problemów.
      Dla jasności ja tankuję na neste bo: mam po drodze, paliwo jest dobre i tanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka