Dodaj do ulubionych

Skoda do Grecji, Chorwacji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:58
Pytanie praktyczne jak auto sprawuje sie w upalach i na gorzystych drogach.
na co trzeba zwracac uwage, jak uklad chlodzenia, hamulcowy ?? Ktos ma jakies
doswiadczenia z dluzszych tras po cieplejszych krajach ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Re: Skoda do Grecji, Chorwacji IP: 217.98.119.* 22.07.05, 15:14
      jaki model?
      jaki silnik?
      jaki przebieg auta?

      Moja Fabia 1,2-12V sprawowała się idealnie ( mam klimatyzację )



      • Gość: jan dzban Re: Skoda do Grecji, Chorwacji IP: *.chello.pl 08.08.05, 00:45
        Witam

        Ja mam octavie 19. tdi 110km i samochód zachowywał się super. Średnie spalanie
        komputer ustalił na 5.5 ( ale na autostradach jechałem tak pomiędzy 160 a 200)
        Na pokładzie auta znajdowały się 4 osoby + oczywiście bagaż.
        W Chorwacji proponuje jechać autostradą, jedzie się dużo dużo szybciej.

        Pozdrawiam
        • cinkciarzyna Re: Skoda do Grecji, Chorwacji 09.08.05, 13:18
          Gość portalu: jan dzban napisał(a):

          Średnie spalanie
          > komputer ustalił na 5.5 ( ale na autostradach jechałem tak pomiędzy 160 a 200)
          > Na pokładzie auta znajdowały się 4 osoby + oczywiście bagaż.

          Przy prędkości 16-200 spalił 5,5 l/100? Bajki opowiadasz.
    • Gość: JK Re: Skoda do Grecji, Chorwacji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.05, 19:32
      My w ubiegłych latach byliśmy naszą Octavią 2,0 na około miesięcznych trasach:
      Szkocja-Anglia-Francja oraz Włochy-Szwajcaria-Francja (wszystko oczywiście z
      Polski i ciągle w ruchu, tzn. codziennie zaliczaliśmy inne miejsce).
      Jeździliśmy po górach, po wertepach, w upałach (mamy klimatyzację) i deszczu
      (co na wąskiej górskiej dróżce jest mało przyjemne), wszystko było w porządku.
      Fakt, na pewno nie było takich upałów jak na najbardziej południowym ;)
      południu Europy, ale i tak biedny był ten nasz samochodzik.
      Jakoś nie musieliśmy o niego szczególnie dbać. To co zwykle. Ale nauczeni
      doświadczeniem z poprzednich wojaży Astrą (kiedy nie mogliśmy w Anglii kupić do
      niej oleju), wzięliśmy ze sobą zapasową butelkę tego co zawsze używamy.
      Przydała się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka