Dodaj do ulubionych

Pozycja 'na centra'

13.08.05, 23:48
Ostatnio ciagle widuje w wypierdzialnych zlomach z zachodu jak pasazer z tylu
jedzie w pozycji 'na centra', to znaczy siedzi dokladnie posrodku i zaglada
przez ramie kierowcy do przodu. Czasem jeszcze obejmuje ramionami obydwa
przednie zaglowki. Na ostrych zakretach troche go rzuca, ale on twardzo trzyma
ta pozycje. Zlomiarze, wypowiedzcie sie, co daje taka pozycja i dlaczego teraz
to jest trendi i dżezi. Dawniej ta pozycja byla popularna w maluchach i
dlaczego teraz przeniosla sie do tych wypasionych bryczek, to nie pojmuje.
Obserwuj wątek
    • sakhal Re: Pozycja 'na centra' 14.08.05, 11:56
      "wypierdziany złom z zachodu"
      hehehe, znowu nowomowa wraca do łask ;)

      Ty pewnie jezdzisz "wypachnionym wypasem ze wschodu"
      Niech zgadne...Kamaz ? :)
      • grant.szeroki Re: Pozycja 'na centra' 14.08.05, 20:50
        sakhal napisał:

        > "wypierdziany złom z zachodu"
        > hehehe, znowu nowomowa wraca do łask ;)
        >
        > Ty pewnie jezdzisz "wypachnionym wypasem ze wschodu"
        > Niech zgadne...Kamaz ? :)

        Oh! Ale mnie zbesztales. Czuje sie strasznie po tak cietej i inteligentnej riposcie.
        ps. Znasz moze kawal o mistrzu cietej riposty?
    • dicort Re: Pozycja 'na centra' 15.08.05, 10:49
      Ja mysle ze ta pozycja jest bardzo dobra. Taki ciec i tak z tylu nie zapnie
      pasow a moze sie zdazyc ze osobniki jadace z przodu maja zapiete pasy. W czasie
      wypadku ciec siedzacy na centra wylatuje przez przednia szyba i sie zabija
      zamiast zabic osobnika jadacego z przodu poprzez zmiazdzenie jego fotela.
      • maruda.r Re: Pozycja 'na centra' 15.08.05, 19:08
        dicort napisał:

        > Ja mysle ze ta pozycja jest bardzo dobra. Taki ciec i tak z tylu nie zapnie
        > pasow a moze sie zdazyc ze osobniki jadace z przodu maja zapiete pasy.

        ********************************

        Niekoniecznie. Może to być przyzwyczajenie z jazdy kupionymi w polskich salonach
        limuzynami typu Tico, Panda, Matiz, Fabia, gdzie trzy osoby na tylnej kanapie
        zwyczajnie się nie mieszczą i jedna musi kucać pod lampą. Po pewnym czasie to
        przejdzie, gdy pasażer odkryje, że na tylnej kanapie sa jednak trzecie pasy.

      • grant.szeroki Re: Pozycja 'na centra' 15.08.05, 22:12
        dicort napisał:

        > Ja mysle ze ta pozycja jest bardzo dobra. Taki ciec i tak z tylu nie zapnie
        > pasow a moze sie zdazyc ze osobniki jadace z przodu maja zapiete pasy. W czasie
        >
        > wypadku ciec siedzacy na centra wylatuje przez przednia szyba i sie zabija
        > zamiast zabic osobnika jadacego z przodu poprzez zmiazdzenie jego fotela.

        To by znaczylo, ze taki ciul mysli.
        A moze to tylko instynkt? W koncy zwierzeta go maja, to moze i zlomiarze rowniez?
    • mejson.e Sposób na "helikopter"? 15.08.05, 23:08
      Albo to tęsknota za kołkiem kierownicy niedoszłego powożącego objawiająca się
      także powszechnym pragnieniem siedzenia obok kierowcy, a skoro zabrakło miejsca
      obok, to trzeba chociaż zbliżyć się jak najbardziej z tylnego siedzenia.
      Obserwowałem takie zachowanie u wielu psów - lubią widzieć, co się dzieje z
      przodu, więc stają łapkami na podłokietnik i obcinają widok z zadartymi uszami.

      W stanie poważnego upojenia alkoholowego po zamknięciu oczu następuje tzw.
      "helikopter" - uczucie potężniejącego zawrotu głowy.
      Patrzenie na świat przez przednią szybę troche pomagało.

      Kurde, skąd ja to wiem?!...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • grant.szeroki Re: Sposób na "helikopter"? 16.08.05, 17:22
        Z tym psem to dobrze gadzasz.
        Ale ja i tak wolalbym miec w domu psa niz sasiada szrociarza.
        • emes-nju Re: Sposób na "helikopter"? 16.08.05, 17:32
          Noooo! To musisz nalezec do wyjatkowo elitarnej grupki ludzi z DUUUUUZA kasa. BARDZO DUUUUZA!

          Moj znajomy wlasnie wykancza dom pod Warszawa. Taki drobazg - 350 m2. Za jakies drobne 800-1000 tys. zl. Do kieszeni mu nie zagladam wiec informacje o cenie wynikaja z szacunkow na podstawie jego "zeznan". Do niedawna jezdzil salonowymi Vectra i Vito. Ale sie psuly wiec, wkurzywszy sie, kupil jak najbardziej "wypierdzianego zloma z zachodu" bo stwierdzil, ze tak taniej, a wcale nie gorzej. Zostal tym samym szrociarzem z wielkim i luksusowym domem :-P

          Mam nadzieje, ze nie jestes jego sasiadem :-P

          Jakbyco to jeszcze mozesz sobie wokol domu wysoki mur postawic bo znajomy dom postawil na 1 ha gruntu wiec nawet wysoki mur u sasiada mu przeszkadzac nie bedzie :-P
          • grant.szeroki Re: Sposób na "helikopter"? 16.08.05, 21:35
            Nasuwa sie tu jedno pytanie:
            Dlaczego twoj znajomy nie kupil wypierdzianego domu tylko bawi sie w budowe nowego?
            • emes-nju Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 09:52
              Pewnie dlatego, ze bardzo trudno znalesc w rzeszy odpowiednio wypierdziany dom - za duza kubatura.

              Ale chyba najwazniejsze jest to, ze w domu sie mieszka i tworzy sie DOM, a samochod jest narzedziem, z ktorego, wiekszosc ludzi nie robi przedmiotu (niewypierdzianego) kultu.
              • sven_b Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 10:06
                Nie ma takiej lawety ktora by to przytargala nad Wisle :-)
                • swoboda_t Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 16:38
                  Polak potrafi!! Stad argumentacja emesa wydaje mi się trafniejsza :P
              • grant.szeroki Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 16:41
                emes-nju napisał:

                > Pewnie dlatego, ze bardzo trudno znalesc w rzeszy odpowiednio wypierdziany dom
                > - za duza kubatura.
                >
                > Ale chyba najwazniejsze jest to, ze w domu sie mieszka i tworzy sie DOM, a samo
                > chod jest narzedziem, z ktorego, wiekszosc ludzi nie robi przedmiotu (niewypier
                > dzianego) kultu.

                Na ziemiach odzyskanych jest duzo poniemieckich domow.
                Wystarczy poszukac.
                • emes-nju Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 16:46
                  Czlowieku! Szwabskie baki dawno juz wywietrzaly! Teraz w tych domach kraza baki rodzimej produkcji.
        • dark13 Re: Sposób na "helikopter"? 16.08.05, 17:44
          grant.szeroki napisał:

          > Z tym psem to dobrze gadzasz.
          > Ale ja i tak wolalbym miec w domu psa niz sasiada szrociarza.
          z takim mysleniem to chyba tylko z psami mozesz mieszkac
          zreszta pies ci morde lizal
          • grant.szeroki Re: Sposób na "helikopter"? 16.08.05, 21:37
            dark13 napisał:

            > grant.szeroki napisał:
            >
            > > Z tym psem to dobrze gadzasz.
            > > Ale ja i tak wolalbym miec w domu psa niz sasiada szrociarza.
            > z takim mysleniem to chyba tylko z psami mozesz mieszkac
            > zreszta pies ci morde lizal

            Widze, ze na forum pojawil sie kolejny fetyszysta, ktory uwielbia wywachiwac
            smordy z siedzenia.
            Gratuluje
            • emes-nju Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 11:01
              grant.szeroki napisał:

              > Widze, ze na forum pojawil sie kolejny fetyszysta, ktory uwielbia wywachiwac
              > smordy z siedzenia.


              Ja mam nos na twarzy, a na fotelu siedze na d... Jak widzisz to "wywachiwanie"?

              Chcesz o tym porozmawiac?
              • dgr Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 12:23
                Jak niejaki nie.banalny może jeździć z palcem w d... to może jakis feler ma
                równierz grant.szeroki ? A może po prostu jest to ta sama osoba ;-)
              • grant.szeroki Re: Sposób na "helikopter"? 17.08.05, 16:37
                emes-nju napisał:

                > grant.szeroki napisał:
                >
                > > Widze, ze na forum pojawil sie kolejny fetyszysta, ktory uwielbia wywachi
                > wac
                > > smordy z siedzenia.
                >
                >
                > Ja mam nos na twarzy, a na fotelu siedze na d... Jak widzisz to "wywachiwanie"?
                >
                > Chcesz o tym porozmawiac?
                >

                I ty pewnie naiwnie sadzisz, ze niemieckie baki wnikaja tylko w siedzenia i nie
                rozchadza sie po calym samochodzie wnikajac w tapicerke i wszystkie zakamarki.
                Naiwnosc ludzka nie zna granic.
    • loyezoo Re: Pozycja 'na centra' 16.08.05, 23:55
      NIe rozumiem jednego podejścia każde auto sciągnięte to szrot?? :-/ Bo wiem że
      nowe w salonach trafiaja się klepane (po Polsce jeździ bodajże P 307 z napisem
      na tylnej szybie:"nie kupujcie tego gów*na gwarancja to fikcja) Moich rodziców
      stać na nówke a maja to w d...e i mają szrota primere 97rok z przebiegiem 70
      tys lol.Padlina totalna:)) o siostrze nie wspomne golf 3 95rok 140tys w
      zasadzie pewnie zaraz sie rozpadnie:))))))))))
    • sven_b Re: Pozycja 'na centra' 17.08.05, 10:25
      To temat kiedys poruszony. Otoz siedzacy centralnie z tylu zajmuje sie
      klejeniem okolicy i zwracaniu uwagi pozostalych na ciekawe elementy krajobrazu,
      np. wypasy, tuning czy towary. Dodatkowa zaleta tego miejsca jest rownomierny
      odbior sygnalu stereo.
    • zupper wypasiony złom=wypasiona bryka 17.08.05, 11:40
      to wypierdziany złom czy wypasiona bryka?
      • grant.szeroki Re: wypasiony złom=wypasiona bryka 17.08.05, 16:27
        zupper napisała:

        > to wypierdziany złom czy wypasiona bryka?

        Dla zlomiarza kazdy szrot to wypasiona bryka.
        • emes-nju Re: wypasiony złom=wypasiona bryka 17.08.05, 16:32
          Masz imponujacy zasob wiedzy na temat szrociarzy...
          • grant.szeroki Re: wypasiony złom=wypasiona bryka 17.08.05, 16:35
            emes-nju napisał:

            > Masz imponujacy zasob wiedzy na temat szrociarzy...
            >

            Niektorzy po prostu maja wyostrzony zmysl obserwacji oraz poczucie estetyki.
            • swoboda_t Re: wypasiony złom=wypasiona bryka 17.08.05, 16:45
              "Niektórzy po prostu mają wyostrzony zmysł obserwacji" wynikający z chorobliwej
              zazdrości "oraz poczucie estetyki" z którego wynika, że tworzywo sztuczne jest
              lepsze niż skóra. To mniej wiecej chcialęś nam przekazać?? Już wiemy,
              dziękujemy.
            • emes-nju Re: wypasiony złom=wypasiona bryka 18.08.05, 09:50
              Chcesz porozmawiac o prowadzonych (w tobie tylko znanym celu) OBSERWACJACH szrociarzy? Musisz wstawac w nocy, zeby ich obserwowac, czy wystarczaja ci jeszcze tylko dzienne sesje? A moze chcesz, zebym skontaktowal cie z moim znajomym specjalista od manii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka