Dodaj do ulubionych

GPS w samochodach ciężarowych

14.08.05, 18:47
Wiadomo, że coraz więcej firm montuje w samochodach ciężarowych GPS oraz
czujniki pozwalające sprawdzić spalanie, ilość paliwa w baku.
CZY JEST MOŻLIWE SPOWODOWAĆ, ABY CZUJNIK POZIOMU ROPY W BAKU NIE WYKRYŁ
CHWILOWEGO WIĘKSZEGO UBYTKU TEGO CENNEGO SUROWCA
Wielkie dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: GPS w samochodach ciężarowych 14.08.05, 18:48
      nędzna to prowokacja zaiste
    • purhed Re: GPS w samochodach ciężarowych 14.08.05, 18:50
      a co - chciałbyś ukraść trochę ropy?
    • dark13 Re: GPS w samochodach ciężarowych 14.08.05, 18:55
      rob000 napisał:

      > Wiadomo, że coraz więcej firm montuje w samochodach ciężarowych GPS oraz
      > czujniki pozwalające sprawdzić spalanie, ilość paliwa w baku.
      > CZY JEST MOŻLIWE SPOWODOWAĆ, ABY CZUJNIK POZIOMU ROPY W BAKU NIE WYKRYŁ
      > CHWILOWEGO WIĘKSZEGO UBYTKU TEGO CENNEGO SUROWCA
      > Wielkie dzięki za pomoc
      to cale GPS jest tyle warte co kosztuje
      mij znajomy ma firme transportowa i pomontowal takie urzadzenia zeby uchronic
      sie od kradziezy , po 2 miesiacach wyczyscili go z jednego skladu i do tej pory
      sie nie odnalazl
      to podobno bardzo latwo zaklocic
      • skyddad Re: GPS w samochodach ciężarowych 14.08.05, 19:06
        To nie sluzy w celach ochronnych lecz kontrolnych.
        W Skandynawi jest ten system uzywany od 1998roku.Pracodawca wie gdzie sie
        samochod znajduje w Europie lub w kraju,ma kontrole nad silnikiem. Silnik ma
        ograniczona moc tak aby max pruc 90km/h. Problem z tym wystepuje kiedy taki
        zestaw okolo 40ton jest w Alpach i po prostu niema sily jechac.Wtedy kierowca
        dzwoni komorka do swojego dyspozytora i mowi mam podjazd np Brenner Pass i
        niemoge sobie poradzic.Wtedy dyspozytoir sprawdza rzeczywiscie jest tam i
        wprowdza dane do systemu komputerowgo ktory sie znajduje na pokladzie
        ciezarowki ktory daje silnikowi ekstra 250KM.Teraz zestaw bez problemu moze
        pruc pod gore z moca zalozmy 400KM.Oczywiscie jest zaznaczone masz te konie na
        dwie godziny pozniej je zdejmujemy.W Tym systemie jest nawigacja jak gdzie
        dojechac.
        Po prostu ulatwia zycie jest opcja ochronna,ale w momencie kiedy
        profesjonalisci zaiwania zestaw to wiedza co zrobic aby nie dzialal.
        Pzdr.Sky.
        • rob000 Re: GPS w samochodach ciężarowych 14.08.05, 19:14
          dzięki za wypowiedzi, ale mnie bardziej interesuje to w jaki sposób można
          zakłócić czujnik pokazujący ubytek paliwa w baku
          • kazimirz Wezmnij norzyczki i przetnij kabel, tym knifem 14.08.05, 19:48
            zaklucisz pracem czujnikowi, a o to Ci hodzilo - nieprawdarz ?
            Mudlmy siem.
            PS.Pamientaj prad elektryczny zabija !
            • rob000 Re: Wezmnij norzyczki i przetnij kabel, tym knife 14.08.05, 20:03
              dzięki, masz super poczucie humoru, tylko że wtedy bedzie wstawiony nowy, a
              mnie bardziej chodzi o to zeby nikt nie wiedzial o tym ze od czasu do czasu
              czujniczek przestaje dzialac
        • kierowiec1 Bajania pana Michala 15.08.05, 10:26
          skyddad napisał:

          > To nie sluzy w celach ochronnych lecz kontrolnych.
          > W Skandynawi jest ten system uzywany od 1998roku.Pracodawca wie gdzie sie
          > samochod znajduje w Europie lub w kraju,ma kontrole nad silnikiem. Silnik ma
          > ograniczona moc tak aby max pruc 90km/h. Problem z tym wystepuje kiedy taki
          > zestaw okolo 40ton jest w Alpach i po prostu niema sily jechac.

          Bajki nad bajkami.
          Ograniczona jest nie moc, a predkosc. Wszystkie ciezarowki powyzej 7,5 t maja
          ogranicznik predkosci. I nie 90 km/h , a 85 km/h.

          > Wtedy kierowca
          > dzwoni komorka do swojego dyspozytora i mowi mam podjazd np Brenner Pass i
          > niemoge sobie poradzic.Wtedy dyspozytoir sprawdza rzeczywiscie jest tam i
          > wprowdza dane do systemu komputerowgo ktory sie znajduje na pokladzie
          > ciezarowki ktory daje silnikowi ekstra 250KM.Teraz zestaw bez problemu moze
          > pruc pod gore z moca zalozmy 400KM.Oczywiscie jest zaznaczone masz te konie na
          > dwie godziny pozniej je zdejmujemy.W Tym systemie jest nawigacja jak gdzie
          > dojechac.

          Bardzo mila bajeczka dla bardzo malych dzieci.

          BTW minitoring GPS z systemem nawigacyjnym tez nic wspolnego nie ma. Poza zasada
          satelitarnego okreslania wlasnego polozenia.

          Pozdr.

          K.
    • rop5 Sonda czy pływak? 15.08.05, 10:51
      A może przepływomierz. Jakiej firmy?
      • rob000 Re: Sonda czy pływak? 15.08.05, 12:07
        wydaje mi sie, ze w baku jest plywak
        • rop5 Re: Sonda czy pływak? 15.08.05, 12:50
          Jest kilka metod kontroli paliwa w zbiorniku.
          1. Poprzez pływak fabryczny - dokładność od 2 do 10%. Poszczególne marki mają
          różną dokładność pływaka. Jeśli zbiornik ma ok. 600 litrów to podejrzewam, że
          20 pozostanie niezauważona.
          2. Sonda ultradźwiękowa lub ciśnieniowa - tuż już gorzej. To taki bardzo
          precyzyjny pływak.
          3. Przepływomierz. Urządzenie dość czułe, ale bardzo wrażliwe na uszkodzenia,
          temperaturę, pył, etc.
          • rob000 Re: Sonda czy pływak? 15.08.05, 17:24
            wydaje mi sie, ze to jednak sonda jest w baku, czy sa na nia jakies pomysly
            • skyddad Do Kierowiec-1 15.08.05, 19:45
              Dyspozytor oczywiscie sprawdza przy pomocy GPS pozycje ciezarowki i to koniec
              na tym.Moze wyrazilem sie niedokladnie dane do kompa pokladowego ciezarowki sa
              przesylane przy pomocy mobil telefoni.Ciezarowka jak nie bedzie miala mocy to
              nie rozwinie predkosci.Te moc ogranicza sie iloscia paliwa podanego do
              silnika.Jest to najtanszy sposob regulacji diesla i jego max predkosci przy
              pompach sterowanych eklektronicznie.
              Dzieki temu systemowi maja niesamowite oszczednosci na sprzecie i racjionalne
              wykorzystanie.Tutaj nikt nie sprzedaje paliwa ani nie wozi fuch.Kierowca jest
              to zawod ktorymn sie szczyci aby zostac zawodowym kierowca obecnie musisz miec
              skonczone gimnazjum i to minimum dwa jezyki poza swoim plynne w mowie i
              pismie.Zawod jest oplacany godnie i ludzie szanuja. Mowie o kierowcach
              jezdzacych na trasach miedzynarodowych. Np Niemcy dopiero zaczely masowo
              komputeryzowac sie ostanie 5 lat ale jeszcze w latach 90-2000 to przecietny
              niemiecki kierowca nie mial wiekszego pojecia o kompie.
              Zobacz dzisiejsza ciezarowke szwedzka do dalekich przejazdow to zbaraniejsz jak
              jest nackana elektronika to przecietny kierowca z wywrotki nie bedzie wiedzial
              do czego to wszystko sluzy.W takim wyposazeniu nie eksportuja do zadnego kraju
              poza USA gdyz nikt z tych ludzi nie potrafilby obsluzyc.
              Pzdr.Sky.
              • kierowiec1 Re: Do Kierowiec-1 15.08.05, 21:20
                skyddad napisał:

                > Dyspozytor oczywiscie sprawdza przy pomocy GPS pozycje ciezarowki i to koniec
                > na tym.Moze wyrazilem sie niedokladnie dane do kompa pokladowego ciezarowki sa
                > przesylane przy pomocy mobil telefoni.Ciezarowka jak nie bedzie miala mocy to
                > nie rozwinie predkosci.Te moc ogranicza sie iloscia paliwa podanego do
                > silnika.Jest to najtanszy sposob regulacji diesla i jego max predkosci przy
                > pompach sterowanych eklektronicznie.

                Przykro mi, ale to w dalszym ciagu sa bajki i science fiction. Z przewaga fiction.
                Prawda, jest, ze systemy telematyczne zbieraja i przesylaja komplety danych
                eksploatacyjnych (lacznie z profilami naciskania pedalow) OD ciezarowki DO
                dyspozycji, a takze zlecenia, adresy itp OD dyspozycji DO ciezarowki.
                Prawda jest rowniez kombinacja systemow telematycznych z ukladami nawigacjnymi,
                rowniez ze zdalnym zadawaniem celow przez dysponenta.

                Bajka jest natomiast:
                1. ograniczenie predkosci poprzez ograniczenie mocy.
                2. zdalna ingerencja w tak newraligiczny parametr, jak moc dysponowana.

                Samochod z taka ingerencja nie ma szans na homologacje w ktorymkolwiek
                zachodnioeuropejskim panstwie. Nie mowiac o mozliwosci zhakowania systemu i
                zadalnego wyhamowania ciezarowek danej firmy przez konkurencje.

                Drobna anegdota: w systemach montowanych w transporterach pieniedzy istnieje
                teoretyczna mozliwosc zdalnego wylaczenia silnika. W praktyce opcja ta nie jest
                wykozystywana ze wzgledu na niebezpieczenstwa zwiazane ze zdalnym zgaszeiem
                samochodu podczas jazdy, a takze z ewentualna odpowiedzialnoscia za szkody z tym
                zwiazane.

                > Dzieki temu systemowi maja niesamowite oszczednosci na sprzecie i racjionalne
                > wykorzystanie.

                Oszczednosci na sprzecie i racjonalne wykorzystanie dostaje sie przez monitoring
                przejazdow i zestawy danych eksploatacyjnych. Przez ktore mozna wykazac
                kierowcy, ile paliwa zmarnowal na niegaszenie silnika na postoju, jazde na za
                wysokich obrotach, nieustanne przyspieszanie i hamowanie itp.

                Widzisz Michau, jak jakis etatowy blazen z tego forum (np. szymizalogowany)
                bredzi glupoty, to mi to powoli zaczyna zwisac. Ale Ty o czyms w koncu wiesz,
                wiec brednie z Twoich ust sa nieco denerwujace. Stad taka moja reakcja.
                Fantazjuj sobie w opowiesciach wojennych, a w motoryzacji staraj sie rozdzielac
                scince fiction od rzeczywistosci.

                Pozdr.

                K.
                • elyk Re: Do Kierowiec-1 15.08.05, 23:26
                  W zeszlym roku Niemcy chcieli w oparciu o satelitarne systemy wprowadzic
                  sledzenie przejazdow ciezarowek po autostradach. Nie bardzo system zadzialal.
                  Ale chyba szybko w zastosowanie wejda jesli juz nie sa programy sledzenia
                  przejazdow, przekazu parametrow pracy silnika, prowadzenia pojazdu, itd przy
                  dzisiajszym rozwoju techniki przekazu GSM i satelitarnego sledzenia.
                  Ceny paliw spowoduja szybki zwrot nakladow na te rozwiazania.
                  Ogladalem pare miesiecy temu niemiecki program o testowaniu komputerowym stylu
                  jazdy kierowcow autobusow...
                  Science fiction moze stac sie szybko rzeczywistoscia.
                  No i dzieki za Wasze posty z ktorych sporo mozna sie podluczyc.
            • rop5 Re: Sonda czy pływak? 17.08.05, 10:52
              Żeby Ci pomóc, potrzebuję jeszcze jedną informację. Jakiej firmy jest to sprzęt?
    • dark13 Re: GPS w samochodach ciężarowych 15.08.05, 12:11
      chlopie chcesz ukrasc paliwo to kup kominiarke atrape pistoletu dwa kanistry i
      napadnij na stacje najlepiej orlenu ich nie szkoda a nie bedziesz tu kombinowal
      i jeszcze wrabiasz niektorych w wspoludzial
      • rob000 Re: GPS w samochodach ciężarowych 15.08.05, 12:43
        nie potrafisz odpowiedziec na moje pytanie to wogole sie nie wypowiadaj i nie
        zarzucaj nikomu checi "kradziezy", skad wiesz po co mi te informacje
        • dark13 Re: GPS w samochodach ciężarowych 15.08.05, 13:15
          rob000 napisał:

          > nie potrafisz odpowiedziec na moje pytanie to wogole sie nie wypowiadaj i nie
          > zarzucaj nikomu checi "kradziezy", skad wiesz po co mi te informacje
          a po co ci te wiadomosci
          jestes kierowca ciezarowki [albo nowym albo malo bystrym bo starzy wyjadacze
          wiedza jak to zrobic] i chcesz przewalac szefa/firme na paliwie bo po co ci
          potrzebne takie informacje no chyba ze jestes no chyba ze to ty jestes tym
          szefem przewalanym
          • skyddad Re: GPS w samochodach ciężarowych 16.08.05, 21:24
            Nie masz racji Kierowiec,
            Szwecja pierwsza wprowadzila system i testowala ISO a to bylo jakies temu 7-
            8lat.
            Byl to system zony, ograniczenia 30km/h w miastach oparty na GPS.Autobusy i
            inne pojazdy majacy ten system na pokladzie nie mogly przekroczyc tej predkosci
            w tej zonie.
            System zdal egzamin i dal poczatki do kontroli pjazdow ciezarowych w
            Niemczech,ale coz za malo doswiadczenia i nie wypalilo i dalej nie chodzi.
            Ty sie smiejesz ze mnie prosze bardzo rob to to Twoja sprawa,ale my to juz
            uzywamy od bardzo dawien i sprawnie chodzace.
            Powiesci bede pisal jak bede mial czas.
            Szwecja w pewnych dziedzinach jest na rowni z USA a w niektorych amerykanie
            siedza u nas i sie ucza.U niemcow celowo sie opoznilo komputeryzacje.
            Tyle na dzisiaj.
            Pzdr.Sky.
            • kierowiec1 Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kosciola 17.08.05, 08:24
              skyddad napisał:

              > Nie masz racji Kierowiec,

              Gdzie?

              > Szwecja pierwsza wprowadzila system i testowala ISO a to bylo jakies temu 7-
              > 8lat.

              Jaki system i co ma ISO do tego?

              > Byl to system zony, ograniczenia 30km/h w miastach oparty na GPS.Autobusy i
              > inne pojazdy majacy ten system na pokladzie nie mogly przekroczyc tej
              > predkosci w tej zonie.

              Jak zwykle mieszasz zupelnie rozne rzeczy.
              Co am piernik do wiatraka, a ogranicznik predkosci do zdalnego kastrowania silnika?
              Powinienes wiedziec, ze ogranicznik predkosci nie jest permanentnym
              ogranicznikiem mocy. Ani w S-Klasse, ani F-12, ani w autobusie.

              Samochod majacy ogranicznik predkosci nie potrzebuje zdjecia ogranicznika, aby
              wjechac pod stroma gorke. Bo az do osiagniecia granicznej predkosci (w
              ciezarowkach 85 km/h) on MA cala moc do dyspozycji.

              Jakis glupi zurnalista przekrecil czyjes bajania, a Ty wierzysz w te glupoty.

              > System zdal egzamin i dal poczatki do kontroli pjazdow ciezarowych w
              > Niemczech,ale coz za malo doswiadczenia i nie wypalilo i dalej nie chodzi.

              Znowu slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kosciola.
              PO pierwsze Toll collect nie interesuje sie predkoscia, ani moca, a jedynie
              przejechanymi kilometrami na okreslonej drodze. I nie jest ani polaczone z
              telemonitoringiem, ani nie ma mozliwosci ingerencji w uklady samochodu.

              Po drugie, owszem, juz chodzi. Od pol roku ponad.

              > Ty sie smiejesz ze mnie prosze bardzo rob to to Twoja sprawa,ale my to juz
              > uzywamy od bardzo dawien i sprawnie chodzace.

              Nie powinienes wierzyc we wszystkie gazety, ktore czytasz. I nie kazdej audycji
              telewizyjnej.

              > U niemcow celowo sie opoznilo komputeryzacje.

              ROFTL

              Michau, no i powiedz, jak tu sie nie smiac?

              POzdr.

              K.
              • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 17.08.05, 20:59
                Kierowiec,
                Mialem okazje rozmawiac z tym kierowca i na moje pytanie dlaczego dali te moc
                tylko na pare godzin odpowiedz byla jedna ,po przejechaniu odcinka ciezkiego to
                na prostej lub troche pod gorke ,tenm zestaw wyrywal ponad 120km/h i dlatego
                jest dane tej mocy tylko na podjazd.
                Nasze wiadomosci sie tym roznia ,ze moje sa wziete z praktyki i z rozmnow z
                ludzmi sie tym zajmujacym tym problemem a Twoje z teori i opisow.
                Widzialem te jego auto jak to bylo urzadzone to zbaranialem a byl to rok 1998.
                Pisalem o ISA dlatego ze system ten jest podobny do tego i dawno jest w uzytku
                a dla Ciebie bajeczki z przyszlosci.
                Swiat pedzi niesamowicie naprzod i wszystko co nowe odrazu jest wdrazane w
                zycie praktycznie,nie czeka lat jak w Polsce.
                Portuszlem na forach wiele tematow tego typu i wszewdzie zawsze mowiono to
                przyszlosc i mzonki mozna tak tez zyc. My pracujemy i gazujemy do przodu.
                Obecnie z innej beczki jest na "stole" rozwoj bombowca bezzalogowego.Prototyp
                byl juz na wystawie lotniczej w czerwcu w Paryzu tego roku.Obecnie Szwecja
                przystepuje do rozwoju tej maszyny i powiesz mzonki bajeczki.
                Zycie jest piekne i radosne pedzi na zlamanie karku.
                Pzdr.Sky.
                • fazi_ze_sztazi Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 17.08.05, 21:09
                  MAM TAKIE MALE PYTANIE DO KIEROWIEC1. W JAKI SPOSB JEST OGRANICZAN VMAX.
                  ODCIECIE PALIWA, ZAPLONU, REGULACJA PRZEPUSTNICY, BADZ TEZ KOMBINACJA
                  POWYZSZYCH ?
                  MYSLE ZE ODPOWIEDZ NA TO DALA BY TROCHE SWIATLA NA WASZA ROZMOWE. ROZUMIEM ZE
                  SKYYDAD CHCE REGULOWAC VMAX OBNIZAJAC MOC SILNIKA. ALE JAK? JAK MOZNA SILNIK O
                  MOCY 400 CZY 600 KM PRZESTEROWAC NA NP. 25O KM BEZ WPLYWU NA ZYWOTOSC I
                  PARAMETRY PRACY (CZYSTOSC SPALIN PRZEDEWSZYSTKIM).
                  PUSTY ZESTAW Z GORKI NA JAZDE 85 KM/H BEDZIE POTRZEBOWAL ULAMEK MOCY MAX. (MOZE
                  ZE 100 KM). A 40 TON NA PODJAZD POD STROMA GORKE (90 KM/H) BEDZIE POTRZEBOWAL
                  PEWNIE COS OKOLO MOCY MAX.
                  DZIEKI'
                  PZDR.
                  • kierowiec1 Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 17.08.05, 22:23
                    Wylacz capsa, prosze.

                    fazi_ze_sztazi napisała:

                    > MAM TAKIE MALE PYTANIE DO KIEROWIEC1. W JAKI SPOSB JEST OGRANICZAN VMAX.
                    > ODCIECIE PALIWA, ZAPLONU, REGULACJA PRZEPUSTNICY, BADZ TEZ KOMBINACJA
                    > POWYZSZYCH ?

                    Przepustnicy i zaplonu w dieslach ciezarowek nie ma. Najczesciej ograniczona
                    zostaje ilosc wtryskiwanego paliwa. Albo przez e-gaz, albo (w starszych
                    konstrukcjach) mechanicznym zderzakiem przy pompie wtryskowej.

                    > MYSLE ZE ODPOWIEDZ NA TO DALA BY TROCHE SWIATLA NA WASZA ROZMOWE. ROZUMIEM ZE
                    > SKYYDAD CHCE REGULOWAC VMAX OBNIZAJAC MOC SILNIKA. ALE JAK? JAK MOZNA SILNIK O
                    > MOCY 400 CZY 600 KM PRZESTEROWAC NA NP. 25O KM BEZ WPLYWU NA ZYWOTOSC I
                    > PARAMETRY PRACY (CZYSTOSC SPALIN PRZEDEWSZYSTKIM).

                    Slusznie domyslasz sie, ze proba ograniczenia predkosci przez odgorne
                    ograniczenie mocy skazana jest na porazke, bo pobor mocy rozni sie znacznie w
                    zaleznosci od nachylenia drogi, stanu zaladowania, rodzaju przyczepy i plandeki,
                    czy kierunku i sily wiatru.

                    Upraszczajac sprawe taka ciezarowka z ograniczona moca bedzie sie pod gore
                    wlokla trzydziestka, a z gory bedzie zasowac 120.

                    Dlatego w Europie wszystkie ciezarowki o DMC 12 ton i wiekszej sa seryjnie
                    wyposazone w ogranicznik predkosci (a nie mocy), dawniej fabrycznie nastawiony
                    na 85, a obecnie najczesciej nastawiany na 89 +- 2 km/h.
                    Dlatego niemanipulowane ciezarowki maja zawsze predkosc maksymalna w tych
                    granicach, niezaleznie od mocy silnika czy stanu zaladowania.

                    I dlatego do bajek nalezy podac opowiesci o SMSowym uwalnianiu mocy, coby lepiej
                    przez gory mogl przejechac.

                    Nie tylko ciezarowki maja ograniczniki predkosci. Np. kupujac E-Klasse ma sie
                    predkosc maksymalna elektronicznie ograniczona na 250 km/h niezaleznie od tego,
                    czy sie kupi silnik z 476, 306, czy tez z 272 KM. Wlasciciel takiej E500 czy
                    E55AMG batdzo by sie usmial, gdyby musial posylac SMSa, coby mu uwolnili mocy do
                    szybszego pokonania gor na trasie.

                    W przpadku takich limuzyn ograniczenie jest zaprogramowane w module sterujacym
                    silnik i reguluje delikatnie przepustnice, wtrysk i zaplon, coby wlasciciel po
                    przekroczeniu predkosci maksymalnej nie zawisl nagle w pasach, bo mu silnik na
                    chwile wlylaczy ;-)

                    Pozdr.

                    K.
                    • fazi_ze_sztazi Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 17.08.05, 23:55
                      dzieki za odpowiedz, sorry za CAPS, pracuje w cadzie i zawsze jest wlaczony, a
                      ze nie czytam pozniej swoich wypocin, to nawet nie wiem ze to wkurza.

                      czyli cala zabawa z ograniczeniem vmax to prosta elektronika, nie wykraczajaca
                      poza zdolnosci obliczeniowe kalkulatora. A pan Michal satelity w to zaprzega.

                      oczywiscie rozumiem ze sa systemy ulatwiajace prace kierowcy i dyspozytorowi,
                      ale nie o tym mowimy.

                      pzdr.
                      • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 11:08
                        Ograniczenie predkosci w samochodach osobowych nie odbywa sie odcieciem paliwa
                        lecz ograniczeniem, powyzej predkosci maksymalnej silnik dostaje co druga iskre
                        na swiece i traci ciag.Tak jest zaprogramowany komp.On nie gasnie lecz nie
                        ciagnie.Proste urzadzenie i tanie.Dla latwiejszego zrozumienia tego prez
                        normalnych ludzi pisze sie ze sie odcina paliwo.
                        Fazi nie zrozumiales problemu,sygnal z satelity sluzy do nawigacji i jest w
                        jedna strone.
                        Natomiast sygnal przeslanmy prez mobil telefonie do modemu i kompa odblokowuje
                        moc ktora silnik juz dostal w fabryce,ale jest zablokowana po to aby kierowcy
                        nieszaleli i trzymali sie przepisow i tabor dluzej zyl.
                        Silniki dfzisiejsze w Scaniach i innycg grzmotach sa calkowicie sterowne
                        komputerem i podanie sygnalu do niego to zaden problem i to co piszemy
                        wzbogacenie wtrysku.
                        System ISA lokalizuje np.bussa w zonie 30km/h i jego komputer czyta sygnal z
                        satelity i kiedy wejdzie w zaprogranowana mape 30km/h automatycznie daje impuls
                        do silnika i rowniez co druga iskierka i czad maleje.Prostew genialnie kosztuje
                        male pieniadze a daje niesamowite uslugi i lkikwuduje totalnie kontrole
                        zewnetrzna.Nie potrzeba policji gdyz auta w tej zonie nikomu krzywdy wiekszej
                        nie zrobia.
                        Akurat miasto Lund wprowadzilo ten system pod koniec ubieglego wieku i szereg
                        bussow i komunalnych pojazdow jest uzbrojone w te urzadzenia.Systemem sa
                        zainteresowane Niemcy i Polska.
                        To nie jest glupie.Facet komputerem robi ogranioczenia na szosie wprowadza do
                        poprzez satelite do wszystkich aut i niech se cisna gas do dechy ,nie trzeba
                        radaru ,policji i tak nioe pojedzie szybciuej tyle ile aktualnie
                        wolno.Oczywiscie o ile auto jest uzbrojone wten system.
                        Planmy sa takie ze niedlugo auta beda wyposazane fabrycznie w ten system.

                        Powod ludzie nie przestrzegaja przepisow i gina jak muchy.
                        Z drugiuej beczki;
                        Dzisiejsza prasa doniosla ze na razie w Szwecji sa plany przeglosowania i
                        zatwoierdzxenia ustawy ze od roku 2012 wszystkie auta progdukowane i
                        sprzedawane na rynku szwedzkim beda musialy byc uzbrojone w tzw.alkochol lås.
                        Jest zamek alkocholowqy do zaplonu.Jezeli wsiadasz do samochodu napompowany ten
                        nigdy nie wystartuje. Zadkje siue ze to by sie przydalo wkraju. wseryjnej
                        produkcji koszt tego urzadzenia nie jest wysoki.
                        Zyski,
                        brak opijosow na drogach,
                        bezpieczenstwo rosnie,
                        nie potrzeba policji angazowac do durnej kontroli,
                        ot i tyle.
                        Pzdr.Sky.
                        • kierowiec1 Dalsze szewdzkie bajki 18.08.05, 12:59
                          skyddad napisał:

                          > Ograniczenie predkosci w samochodach osobowych nie odbywa sie odcieciem paliwa
                          > lecz ograniczeniem, powyzej predkosci maksymalnej silnik dostaje co druga
                          > iskre
                          > na swiece i traci ciag.Tak jest zaprogramowany komp.On nie gasnie lecz nie
                          > ciagnie.Proste urzadzenie i tanie.Dla latwiejszego zrozumienia tego prez
                          > normalnych ludzi pisze sie ze sie odcina paliwo.

                          Michau, ja cie prosze, nie pisz o rzeczach, o ktorych nie masz pojecia.
                          1. We wszystkich duzych ciezarowkach nie ma iskry, ktora mozna tracic. Dawniej
                          byl silownik i ruchoma blokada skoku dzwigni na pompie wtryskowej. Teraz e-gaz
                          sam ujmoje troche gazu czyli zmniejsza dawke wtrysku. Nic nie gasi, nic nie odcina.

                          2. W samochodach osobowych benzynowych z ogranicznikiem rowniez najczesciej
                          ogranicznik dziala na e-gaz. Czasem i w prostszych instalacjach odcina wtrysk. I
                          to nie, zeby normalni ludzie zrozumieli, tylko doslownie.

                          Idea wylaczania co drugiej iskry w silniku z katalizatorem jest bardziej niz
                          idiotyczna.

                          > Natomiast sygnal przeslanmy prez mobil telefonie do modemu i kompa odblokowuje
                          > moc ktora silnik juz dostal w fabryce,ale jest zablokowana po to aby kierowcy
                          > nieszaleli i trzymali sie przepisow i tabor dluzej zyl.

                          I po to jest ogranicznik predkosci. Ktory ma kazda ciezarowka powyzej 12 ton.
                          Bez ograniczania mocy i bez satelity.

                          Juz widze spedytora, ktory wydaje ciezkie pieniadze na Actrosa 1846, zeby go
                          pozniej wykastrowac na 1825 :-)))

                          Dla szwedzkiej frakcji na tym forum:
                          OGRANICZENIE MOCY NIE OGRANICZA PREDKOSCI MAKSYMALNEJ

                          > Silniki dfzisiejsze w Scaniach i innycg grzmotach sa calkowicie sterowne
                          > komputerem i podanie sygnalu do niego to zaden problem i to co piszemy
                          > wzbogacenie wtrysku.

                          Wzbogacenie wtrysku w ciezarowce...
                          Nie pisz o rzeczach, o ktorych nie masz pojecia.

                          > do silnika i rowniez co druga iskierka i czad maleje.

                          Iskierka w busie...
                          Trzeba najpier zaczac od iskierki w glowie.

                          Pozdr.

                          K.
                        • fazi_ze_sztazi Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 16:25
                          skyddad napisał:
                          > Natomiast sygnal przeslanmy prez mobil telefonie do modemu i kompa
                          odblokowuje
                          > moc ktora silnik juz dostal w fabryce,ale jest zablokowana po to aby kierowcy
                          > nieszaleli i trzymali sie przepisow i tabor dluzej zyl.

                          OK skyddad, załóżmy przez chwile że masz racje(!?!). Co sie stanie z taką
                          ciężarówka, która w krytycznym momencie jazdy w górach utraci sygnał telefoni
                          komórkowej? sytuacja wielce prawdopodobna. czy oznacza to że zestaw bedzie się
                          toczył pod górke 30 km/h, bo nie odblokowano mu mocy ? wyjaśnnij ten problem
                          prosze.

                          a co do stref w miastach w których pojazdy komunikacji miejskiej maja
                          ograniczoną prędkość, to całkiem inna bajka, w tym przypadku jest mowa o
                          reglamentacji vmax, a nie Pmax., o czy już wcześniej z kierowiec1 rozmawialiśmy.

                          pzdr.
                          • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 20:01
                            Witaj Stazi,
                            W Austri bo o niej mowa a zreszta iinne kraje gorskie przepiuszcvzaja w
                            tranzycie olbrzymyszosowe tylko po autostradach na ktorych jest swietne pole w
                            kazdym miejscu. Kierowca zglasza prosbe do dyspozytora za nim wjedzie w
                            gory.Odbieranie tzw mocy odbywa sie po czasie w ktorymn dyspozytor powiedzial
                            ze sie musi zmiescic.
                            To nie bajeczki ale faktum funkcjonujace swietnie.
                            To sa systemy staromodne,dzisiaj rozmawialem z kierowca dalekobieznym o tych
                            sprawach i powiedzial ze tego systemu juz sie nie uzywa od roku 2000 i sa
                            obecnie nowsze bardziej uproszczone w obsludze, ale skomplikowane technicznie.
                            Bardziej niezawodne i zawsze funkcjonujace.Jako ciekawostka nosnikiem sygnalu
                            jest tak Panowie internet.
                            Nie mowcie ze to niemozliwe,tutaj taxowki maja internet narazie luxusowe.
                            Pzdr.Sky.
                            • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 20:16
                              Witaj Kierowiec;
                              piszesz tak ze Mihau;


                              skyddad napisał:

                              > Ograniczenie predkosci w samochodach osobowych nie odbywa sie odcieciem paliwa
                              > lecz ograniczeniem, powyzej predkosci maksymalnej silnik dostaje co druga
                              > iskre
                              > na swiece i traci ciag.Tak jest zaprogramowany komp.On nie gasnie lecz nie
                              > ciagnie.Proste urzadzenie i tanie.Dla latwiejszego zrozumienia tego prez
                              > normalnych ludzi pisze sie ze sie odcina paliwo.
                              Wyraznie napisalem ze dotyczy tylko samochodow benzynowych a mialem na mysli
                              to duzych luksusowych limuzyn.
                              Zaden problem dla silnika z katalizatorem ktory przy tej predkosci kreci na
                              ogol 5 lub 6000obr/minute.Te zabranie iskry jest w fazie a nie ot tak sobie i
                              nie musi byc co druga a moze co czwarta.Efekt jest jeden traci tylko ciag,
                              zadnych nagromadzonych ilosci paliwa niema i nic w kata nie strzela.
                              Genialnie proste,moze za duzo napisalem gdyz teraz wiadomo jak sie to je to i
                              wiadomo jak podrasowac oczywiscie dla elektronika.
                              Nie wiem czy te wersje Scani sa exportowane do Polski to mozesz nie wiedziec
                              jak sie odbywa elektronicznie zmiana mocy w dieslu.Zapedziles sie w kozi rog.
                              Na drogi raz czytaj uwaznie a nie badz zacietrzewiony i odpowiadaj na temat a
                              nie smal dubow spalonych.
                              Zejdz troche z teori do praktyki na ziemie.
                              Pzdr.Sky.
                              P.S samochody mnaja tak proste systemy tak aby niewiele kosztowalo a sie za
                              ciezkie pieniadze ludziom wpychalo.Mowa o zwyklych osobowych ,natomiast wersje
                              profesjonalne czyli ciezarowki sa wykonane z najwiekszymn mozliwym w kladem
                              aby zapewnic dluga i bez awaryjna eksploatacje.
                              • miloszpm pozwolicie, ze się wtrące... 18.08.05, 21:34
                                W większości samochodów można zamówić (lub jest montowany seryjnie)
                                regulator-ogranicznik prędkości. Można prędkość samemu ograniczyć np. do 50km/h
                                na terenie zabudowanym i wówczas nawet przy maksymalnym wciśnięciu pedału gazu
                                samochód sunie 50km/h. Do prędkości 50km/h płynnie się rozpędza i kończy
                                rozpędzanie przy 50km/h. Nic nie szarpie, nie przerywa-przynajmniej sądząc po
                                wskazaniach obrotomierza. Wygląda to tak, jakby było sprzężone z elektronicznym
                                pedałem gazu a nie odejmowaniem paliwa etc. Sądzę, ze blokady zamontowane na
                                stałe działają podobnie...
                              • kierowiec1 Ze wzgledu na niereformowalnosc... 18.08.05, 22:40
                                ... rozmowcy, polaczona ze stanami halucyjnymi i zupelna impregnacja tegoz na
                                wiedze pozwole sobie w tym miejscu wycofac sie z tej nieco jalowej dyskusji.

                                Zycze wszystkim milego wieczoru

                                K.
                                • fazi_ze_sztazi Re: Ze wzgledu na niereformowalnosc... 18.08.05, 23:48
                                  Szanowny Panie kierowiec1, rozmówców miał Pan dwóch. Rzoumiem że powyższa
                                  pańska uwaga odnosi sie do forumowicza skyddad.
                                  pzdr.

                                  a tak na poważnie, porposiłem pana Michała aby podesłał lakiś link. Ale
                                  stwierdził że to wileka tajemnica, i cisza ma być. Więc i ja zakończe w tym
                                  miejscu. Good night.
                                  • kierowiec1 Re: Ze wzgledu na niereformowalnosc... 19.08.05, 21:17
                                    fazi_ze_sztazi napisała:

                                    > Szanowny Panie kierowiec1, rozmówców miał Pan dwóch. Rzoumiem że powyższa
                                    > pańska uwaga odnosi sie do forumowicza skyddad.

                                    Duze sorry. Oczywiscie ze masz racje, a uwaga odnosila sie do skyddada.
                                    Z Toba rozmawia sie zupelnie przyjemnie :-)

                                    > a tak na poważnie, porposiłem pana Michała aby podesłał lakiś link. Ale
                                    > stwierdził że to wileka tajemnica, i cisza ma być. Więc i ja zakończe w tym
                                    > miejscu. Good night.

                                    Zapewne padl ofiara "morskich opowiesci" jakiegos truckera. Albo nie zrozumial
                                    dokladnie, co tamten opowiada.
                                    Albo ta modyfikacja byla nielegalna i odnosila sie raczej do (karalnej)
                                    manipulacji ogranicznika predkosci. Stad i tajemniczosc.

                                    A tlumaczenia o "gubieniu iskry" to juz zupelna fikcja.

                                    Pozdr.

                                    K.
                                    • fazi_ze_sztazi Re: Ze wzgledu na niereformowalnosc... 19.08.05, 22:20
                                      do "uslyszenia" nastepnym razem

                                      p.s. czeka mnie jutro wycieczka do polski, mam nadzieje ze nie zapomnialem
                                      polskiego stylu jazdy.
                                      pzdr.
                            • fazi_ze_sztazi Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 20:29
                              www.trackyourtruck.com/features.html
                              www.scania.com/services/fleet_management/
                              www.volvo.com/trucks/global/en-gb/services/tis/transport_information_systems.htm


                              przejzalem te strony i nic niznalazlem o mozliwosiach zmiany mocy silnika.
                              pisza ze mozesz szybcije dotrzec do celu, ominac korki, wezwac pomoc, sprawdzic
                              parametr pracy silnika, zuzycie paliwa itp. itd. ale anislowa o regulacjimocy w
                              celu ograniczenia predkosci.
                              pzdr.
                              • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 20:38
                                I nie napisza,moze ja za duzo napisalem.
                                Tutaj jest walka i to jest najwieksza tajemnica firmy.Dlatego jak cos nawali
                                natychmiast producent zabiera.Tego zadna firma nie naprawi tylko producent
                                wymieni.Pzdr.Sky.
                                • tt10 Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 20:57
                                  dawno na to forum nie zagladalem ale widze ze nie wiele sie zmienilo Michalek
                                  pie.. jak dawniej , chyba byl w systembolaget
                                • fazi_ze_sztazi Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 18.08.05, 21:18
                                  jak spiskowa teorie dziejow nam kolego tutaj prezentujesz.
                                  wiec jak to jest, firma ma produkt i go nie reklamuje? przeciez to nie US Army,
                                  ani nie Red Army. skoro maja metody na obnizanie kosztow transportu, powinni o
                                  tym pisac na ich oficjalnych www.
                                  pzdr.
                                  • skyddad Re: Slyszysz dzwony, ale nie wiesz, z ktorego kos 19.08.05, 11:39
                                    My caly czas rozmawiamy o firmie przewozowej ,jak ona kontroluje swoich
                                    pracownikow jak wykorzystuje tabor i jak im pomaga.To sa tajemnice firmy a nie
                                    reklama.Jest wielu przewoznikow na swiecie.U jednego kierowca spi pod wozem aby
                                    zaoszczedzic diety u drugiego w samochodzie ,aby bylo tanmiej a trzeci dba ma
                                    siec wlasnych hoteli dla transportowcow.Klient za wszystko placi.Tertaz trzeba
                                    t6o tak skjalkulowac zeby mialo rece i nogi.Kierowca tez czlowiek i potrzebuje
                                    ludzkie warunki pracy.ma ograniczony czas pracy w dodatku jest kontrolowany
                                    przez tahometer i policje.Firmie zalezy aby jeden czlowiek pracowal jak
                                    najdluzej to w rezulktacie wychodzi najtaniej.Jezeli jest zadbany kierowca to
                                    niema wypadkow ,tabor ma dlugie przebiegi,kierowca jest zdrowym czlowiekiem na
                                    starosc a nie schorowanym rozpitym znerwicowanym dziadem lub kaleka.
                                    Dlatego rozni przewoznicy inwestuja w rozny tabor. Ci najoszczedniesci kuopuja
                                    drogi sprzet z automatyzoiwany wchodza do sieci hotelowej transportowcow i
                                    dobrze oplacaja kierowcow.Wychodza na tym najlepiej i najtaniej.
                                    Inni robvia interesy na krotrka mete na raz a toi sie msaci,rozbioty
                                    tabor,wysokie stawki ubespieczeniowe,jazda na czarna,niedozwolone ponad godziny
                                    itp w sumie wszyscy na tym cierpia jak i odbiorca czyli klient.
                                    Dlatego producenci aut profesjonalnych laduja miliony w rozwoju i uproszczona
                                    eksploatacje dloa tego ostaniego czlowieka ktorym jest kierowca.Ciagnik po tak
                                    mozna go nazwac jest uzbrojony w najnowszy sprzet ktory caly czas jest
                                    testowany i ulepszany.Rozwoj w tej dziedzinie jest niesamowity.Producenci sie
                                    nie chwala z tymi nowostkami gdzy nie mogaq nadazyc z produkcja tych dobnrych
                                    aut.te gorsze marki sa kopy.Gdyby bylo takl latwo dostepne to zaraz
                                    konkurencjcyjne firmny natychnmiast wykonywalyby kopie obchodzac patenty.tak te
                                    wozy chodza tylkko w firmach szwedzkich i sa pod nadzorem fabrycznym .
                                    Pzdr.Sky.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka