Dodaj do ulubionych

i piszczy jak diabli

IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 03.09.02, 08:23
no wlasnie, mam dwuletnie 206, przejechane nieco ponad 15 tys (malo jezdze) a
piszczy jak diabli. Kiedy wrzucam dwojke i wciskam gaz to pojawia sie pisk z
prawej strony samochodu, prawdopodonbnie w okolicach przedniego kola, ale nie
dam sobie nic uciac. piszczy na trojce, na czworce i piatce tez. PRzestaje
kiedy wciskam hamulec, kiedy znowu wciskam gaz, zaczyna piszczec. Od czasu do
czasu mam "ciche dni", ale ostatnio zauwazylam ze piszczenie sie nasila.
co to moze byc?
Obserwuj wątek
    • Gość: Szon Re: i piszczy jak diabli IP: 213.17.165.* 03.09.02, 08:52
      Gość portalu: 206 napisał(a):

      > no wlasnie, mam dwuletnie 206, przejechane nieco ponad 15 tys (malo jezdze) a
      > piszczy jak diabli. Kiedy wrzucam dwojke i wciskam gaz to pojawia sie pisk z
      > prawej strony samochodu, prawdopodonbnie w okolicach przedniego kola, ale nie
      > dam sobie nic uciac. piszczy na trojce, na czworce i piatce tez. PRzestaje
      > kiedy wciskam hamulec, kiedy znowu wciskam gaz, zaczyna piszczec. Od czasu do
      > czasu mam "ciche dni", ale ostatnio zauwazylam ze piszczenie sie nasila.
      > co to moze byc?

      zapisz się na listę mailingową klubu Peugeota. Tam ludzie pytają o podobne
      problemy i odpowiadają jeśli znają.
      www.peugeot.triger.com.pl/
    • Gość: Pitz Re: i piszczy jak diabli IP: *.u.mcnet.pl 03.09.02, 09:06
      Gość portalu: 206 napisał(a):

      > no wlasnie, mam dwuletnie 206, przejechane nieco ponad 15 tys (malo jezdze) a
      > piszczy jak diabli. Kiedy wrzucam dwojke i wciskam gaz to pojawia sie pisk z
      > prawej strony samochodu, prawdopodonbnie w okolicach przedniego kola, ale nie
      > dam sobie nic uciac. piszczy na trojce, na czworce i piatce tez. PRzestaje
      > kiedy wciskam hamulec, kiedy znowu wciskam gaz, zaczyna piszczec. Od czasu do
      > czasu mam "ciche dni", ale ostatnio zauwazylam ze piszczenie sie nasila.
      > co to moze byc?

      Na 99% klocek ociera o tarcze - zaciski troche sie zastaly i trzeba je
      rozruszac.
      • Gość: 206 Re: i piszczy jak diabli IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 03.09.02, 09:20
        Szon, dzieki

        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > Na 99% klocek ociera o tarcze - zaciski troche sie zastaly i trzeba je
        > rozruszac.

        aha, paniali, tylko co z tym fantem dalej? moge sama cos z tym zrobic czy musi
        ciemna kobita po pomoc sie zglosic?;)
        • Gość: Pitz Re: i piszczy jak diabli IP: *.u.mcnet.pl 03.09.02, 11:02
          Gość portalu: 206 napisał(a):

          > Szon, dzieki
          >
          > Gość portalu: Pitz napisał(a):
          >
          > > Na 99% klocek ociera o tarcze - zaciski troche sie zastaly i trzeba je
          > > rozruszac.
          >
          > aha, paniali, tylko co z tym fantem dalej? moge sama cos z tym zrobic czy
          musi
          > ciemna kobita po pomoc sie zglosic?;)

          Jak sie nie znasz, to lepiej podjedz do warsztatu. W koncu hamulce to dosc
          wazny element a mozesz np. niechcacy zapowietrzyc uklad.
          • Gość: Olek Re: i piszczy jak diabli IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 11:09
            "zapowietrzyć układ" ? - chyba od patrzenia ! Przecież ona nie wie co jej
            piszczy od dwóch lat !
            • Gość: 206 Re: i piszczy jak diabli IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 03.09.02, 11:17
              od patrzenia to sie robia bable na stopach!

              a od dwoch lat to ja mam ale samochod, piszczenie pojawilo sie dosc niedawno,
              teraz sie nasililo a ze jezdze z otwarta szyba to bardziej slychac!


              dziekuje wszystkim za rady, ale widze ze sama sobie dobrze nie zrobie, wiec sie
              udam do jakiegos warsztatu.
              Czy moglby ktos polecic cos dobrego w wawce? blacharke juz mam opanowana;)) ale
              serwisu mechanicznego jeszcze nie testowalam
              • dypsoman Re: i piszczy jak diabli 03.09.02, 11:21
                Polecam "Auto naprawa - Tadeusz Walczak" Łodygowa 25 lub 15 nie pamiętam. Tel
                679 61 21. Serwisowałem 9 firmowych samochodów przez trzy lata. Bardzo dobre
                wspomnienia.
                • Gość: 206 wielkie dzieki Dypsoman IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 03.09.02, 11:57
                  zadzwonilam i umowilam sie, nie jest dla mnie najblizej, ale wole pojechac w
                  sprawdzone miejsce niz potem reperowac to co mi zdolaja zepsuc;))

                  anyway, pan by fon stawia na pasek klinowy. we'll see!
    • Gość: pysiak1 Re: i piszczy jak diabli IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:11
      sprawdź naciąg paska alternatora! Na 99% gwarantuję, że pomoże
      • Gość: Olek Re: i piszczy jak diabli IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:52
        Jeżeli to nie pomoże (a myślę, że powinno) to sprawdź czy nie wozisz na prawym
        fotelu kota.
        Jak nie masz pojęcia o klockach (montaż, demontaż) to raczej się za to nie
        bierz - pracy na 20 min., a kłopotów przy braku umiejętności może być więcej.
      • Gość: Pitz Re: i piszczy jak diabli IP: *.u.mcnet.pl 03.09.02, 11:03
        Gość portalu: pysiak1 napisał(a):

        > sprawdź naciąg paska alternatora! Na 99% gwarantuję, że pomoże
        Jak by to byl pasek alternatora, to by nie przestawalo przy hamowaniu i byloby
        takze jak autko nie jedzie.
    • Gość: Malizna Re: i piszczy jak diabli IP: 217.11.142.* 03.09.02, 10:39
      Pitz i Pysiak1 mają słuszne diagnozy. Jedną z nich (pasek alternatora) możesz
      wyeliminować sprawdzając, czy pisk się pojawi podczas postoju. Po prostu
      naciśnij kilka razy pedał gazu, osiagając również wysokie obroty. Co do
      klocków, to jeżeli nie wiesz o co w nich chodzi, to powierz to komuś. Jest też
      małoprawdopodobna usterka na 15% - łożysko. Sprawdzając klocki nie przeszkadza
      też sprawdzić.
      Pzdr.
      • Gość: Michal Re: i piszczy jak diabli IP: *.telia.com 03.09.02, 11:09
        Gosciu czas oddac auto do servisu.W tych modelach zamontowana jest
        piszczalka,jezeli piszczy tzn juz czas.Pzdr,Michal
        • Gość: 206 hehehe, kota nie woze IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 03.09.02, 11:27
          a piszczalka to mi sie powinna odzywac ale w samochodzie i jak gupiemu w oczy
          blyskac napisem STOP, a jeszcze nie blyska!

          Dzieki za re!
    • Gość: Kosiarz Re: i piszczy jak diabli IP: 195.94.205.* 03.09.02, 14:16
      Cześć!
      Sprawa wbrew pozorom jest bardzo prosta. Za piski pojawiające się czasami w
      twoim samochodzie odpowiedzialna jest poduszka zawieszenia silnika (jak stoisz
      przed otwartą maską to lewa). Pisk pojawia się kiedy jest sucho, a zanika kiedy
      jest mokro. Aby się upewnić zrób test. Postaw samochód na równej powierzchni,
      zaciągnij ręczny, drążek zmiany biegów ustaw na luz. Teraz pod maską silnika
      zacznij bujać silnikiem. Najprawdopodobniej pojawi się dźwięk "lepienia" się,
      dźwięk ten podczas jazdy zmienia się na piszczenie. Jeżeli potwiedzą się moje
      przypuszczenia to napisz, napisze Ci jak sie tego pozbyć.
      Pozdro,
      Kosiarz
      • darr.darek jaja sobie robią ? 03.09.02, 16:47
        Albo naciągacie dziewczynę , albo sami się tak znacie .

        Przecież z opisu panienki wyraźnie wynika , że piszczy jej pasek klinowy
        (cholera wie czy w 206 jest jeden pasek czy dwa - stawiam na jeden) .

        Jedź do mechanika i nie przepłącaj . Jeśli ten pasek może jeszcze ciągnąć , nie
        wymieniaj go , niech Ci tylko naciągnie .
        Nawet przy wymianie nie powinnaś płacić więcej za robociznę niż kilkadziesiąt
        złotych .

        Pozdrówka Darr
        • Gość: Kosiarz Re: jaja sobie robią ? IP: 195.94.205.* 03.09.02, 16:55
          Może i tak być:)
    • Gość: 206 jesli to kogos zainteresuje IP: 5.3R2D* / 19.176.21.* 04.09.02, 08:05
      okazalo sie ze to jednak klocki hamulcowe, malo jezdze, klocki nie mialy nawet
      mozliwosci, zeby sie zetrzec i dopasowac do tarcz hamulcowych. Rdza,
      zabrudzenia i tyle. Poniewaz klocki mam prawie nowe nie bylo sensu ich
      wymieniac, pomoglo wyczyszczenie za 40 zl. W niedalekiej przyszlosci czeka mnie
      jednak wymiana klockow, bo piszczenie po jakims czasie znowu sie pojawi.

      ps. warsztat zrobil szybko i tanio, no i najwazniejsze, na razie nie piszczy,
      wiec polecam choc nie jest to dla Pan, ktore spodziewaja sie nadskakujacych
      panow mechanikow witajacych kazdego klienta z kwiatkami na czerwonym
      chodniku;)))bez certolenia sie, szybko, fachowo i juz!

      Pozdrawiam i dziekuje wszystkim za rady.
      • Gość: Olek Re: jesli to kogos zainteresuje IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 10:00
        Cieszę się, że to jednak nie kot. A tak na poważnie co do hamulców - to musisz
        ich używać jeżeli nie chcesz zaliczyć "dzwona". Hamulce w takim stanie (w
        zasadzie klocki) prowadzą w prostej linii do znacznego obniżenia ich
        skuteczności. W skrajnym przypadku do ich niezadziałania (i tu dopiero się
        zdziwisz !). Prosta rada - raz na jakiś czas, powiedzmy co 200-300 km
        musisz "zdrowo" przyhamować, tylko uważaj na kufer i nie rób tego na mokrej i
        wąskiej drodze, a na pewno będzie dobrze. No a mechanicy - czy tobie zależy na
        czołobitności, czy też na naprawie samochodu ? - nic z tego nie zrozumiałem,
        ale ja kobiet czasami nie rozumię !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka