kszyrztow
14.10.05, 15:22
Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasa Łazienkowską. Przede mną,
lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości 130
km/h .... Siedziała z twarzą tuz przy lusterku i... malowała sobie rzęsy - a
jakże!! Ledwo na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem, blondynka
(wciąż zajęta makijażem!!!) już jest połową auta na moim pasie!!
I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, ze i
golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować
kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu, komórka wyleciała mi akurat
prosto do kubka z gorąca kawa, który trzymałem miedzy nogami. Kawa naturalnie
się wylała, poparzyła moja męskość, zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo
ważną rozmowę!!! Jak ja ku*wa nienawidzę bab za kierownica... ;-)