Dodaj do ulubionych

myślę sobie o V12.....

22.10.05, 14:36
pomijajac koszty ktore przy uzytkowaniu takiego auta sa spore mam wielka
ochote na sprobowanie jazdy takim monstrum. sprzedalem wlasnie swoja ml i mam
taki plan ze do codziennej jazdy kupie sobie jakiegos kompakta a na weekendy
czy na trasy wlasnie V12. oczywiscie mowie tu o uzywanych autach bo nowych
nigdy nie kupuje ze wzgledow oszczednosciowych (szybka utrata wartosci).
w gre wchodzi BMW 7(tansze niz MB)
lub S klassa W140
jest tylko taka sprawa. czy gra jest warta swieczki czy roznica pomiedzy V8 a
V12 jest na tyle jednak odczuwalna by sie na to rzucac?
a jesli warta to czy jednak BMW czy S klasa?
wiem ze tu za wiele osob takimi nie jezdzilo (sam tez nie) ale moze macie
jakas wiedze w tym temacie
Obserwuj wątek
    • ml_500 Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 14:50
      a teraz do czasu zakupu jezdze renault 5 z chyba litrowym silnikiem od
      znajomej:) to auto uczy pokory:)
      • perisotero Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 15:07
        www.einszweidrei.de/mercedes/s600a1995-1.htm
        www.einszweidrei.de/bmw/750ia1994-1.htm
        Nie warto .
    • habudzik Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 16:30
      Gdybym wiedział że kupie od kogoś pewnego , że sie ktoś z nim obchodził jak z
      samochodem powinno to sam kupiłbym i to wszystko jedno MB czy BMW. Miałem okazje
      troche pojezdzić poprzednim MB i wrażenia są szokujące , nawet sobie nie
      wyobrażałem że taki potwór moze pokonywać zakręty z taka łatwością.
      Ciekawe jak z kosztami serwisowania takiego motoru bo u pana Henia to chyba nie
      da rady.
    • swoboda_t Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 17:34
      Nie wiem jak MB, ale o silnikach BMW swego czasu słyszałem i czytałem sporo
      nieprzychylnych opinii. Chodziło o trwałość i awaryjnosć tego motoru (rzecz
      była głównie o modelach e-32). Często po stosunkowo niewielkich przebiegach
      występowały w nich poważne awarie - leciały głowice, wały itp. Swego czasu, gdy
      często i intensywnie przeglądałem oferty w Polsce i w Niemczech sporo widziałem
      BMW V12 z uszkodzonymi silnikami, proporcjonalnie znacznie częściej niż np. V8
      czy R6, także chyba faktycznie coś jest na rzeczy. Generalnie ja bym się nie
      pakował w taki cyrk, tym bardziej, że mniejsze silniki też zapewniają wspaniałe
      wrażenia (jeździłem trochę e-34 V8, bomba!!).
    • 01boryna Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 18:16
      ml_500 napisał:

      oczywiscie mowie tu o uzywanych autach bo nowych
      > nigdy nie kupuje ze wzgledow oszczednosciowych (szybka utrata wartosci).


      Kwestia priorytetow. V12 nie bedziesz jezdzil na codzien. Nawet V8 to troche
      zbyt duzo. Zeby zobaczyc jak to jest z taka moca mozna sobie takie auto wynajac
      na pare dni i pojechac na tor. O wiele przyjemniejsze jest natomiast
      kupowanie/leasingowanie nowych aut a po trzech latach zamiana na nastepne. Gdy
      sie go pozbywasz pachnie jeszcze nowa skora....
      • ml_500 Re: myślę sobie o V12..... 22.10.05, 21:28
        O wiele przyjemniejsze jest natomiast
        > kupowanie/leasingowanie nowych aut a po trzech latach zamiana na nastepne. Gdy
        > sie go pozbywasz pachnie jeszcze nowa skora....

        wiem co masz na mysli i fakt ze jest to mile uczucie ale ja mam inne
        priorytety. auto musi byc wygodne silne i duze. wymienianie S-ki co trzy lata
        byloby dla mnie niemozliwe ze wzgledow finansowych. takich ludzi nie ma zbyt
        wielu w Polsce. mnie stac na utrzymanie takiego auta ale nie na zakup nowego:)
        po tym co napisano o silnikach BMW pozostane jednak przy W140
        • pepe31 Re: myślę sobie o V12..... 23.10.05, 21:32
          Poszukaj sobie używanego Jaguara XJ40 lub X300 z silnikiem V12 o mocy 311 koni,
          są dużo tańsze niż inne auta tej klasy natomiast silnik jest naprawdę
          dopracowany, jak się raz przejedziesz, będziesz wiedział o czym mowa.
        • apollo440 polecam s600 w140 16.11.05, 20:46
          Od pewnego czzasu jezdze wlasnie takim modelem - s600 w140. Zadne BMW 7 mu nie
          dorowna!! Moc ponad 400 koni mechanicznych, przy tej masie i gabarytach
          przyspieszenie 6,3 sek do 100 km/h mozna uznac za znakomity wynik.
          Auto prowadzi sie bardzo pewnie, jest to bardzo dynamiczny silnik- malo kto Ci
          podskoczy w wyscigach od swiatel:)
          Koszty utrzymania naprawde nie sa takie straszne, auto jest praktycznie
          bezawaryjne. Odradzam natomiast Jaguara, poprzednio jezdzilem Xj6 z 1997 roku,
          bardzo drogie czesci, trudno dostepne... A mercedes pod kazdym wzgledem jest
          lepszy... Krotko mowiac- odradzam!
          Wez rowniez pod uwage wazna rzecz- kupca na Jaguara tak latwo nie znajdziesz,
          jak na Mercedesa!
          Jezeli zamierzasz pojezdzic takim autem na duzych trasach - spalanie nie jest
          duze- okolo 10-12 litrow, zatem nie ma tragedii
    • habudzik Re: myślę sobie o V12..... 24.10.05, 18:18
      A może taki :
      www.iks.czach.mercedes-benz.pl/_kof/_os_sc_osob/3394.html?ref=dcap
      • waskes29 Re: myślę sobie o V12..... 24.10.05, 18:28
        Jak potrzebujesz sobie takie auto do zabawy to poszukaj jakas E-500 124 albo
        Brabusa chyba nie problem znalezc cos takiego a i koszta logiczne.
        • ml_500 Re: myślę sobie o V12..... 24.10.05, 18:42
          tylko ze W124 juz mialem a nie lubie miec znowu tego samego modelu:) Okular
          E420 tez super i niedrogi jest. moze jednak cos takiego...
        • habudzik Re: myślę sobie o V12..... 24.10.05, 18:45
          waskes29 napisał:

          > Jak potrzebujesz sobie takie auto do zabawy to poszukaj jakas E-500 124 albo
          > Brabusa chyba nie problem znalezc cos takiego a i koszta logiczne.

          Ale ten jest wyjątkowy . Rzędowa 8-ka nieczęsto spotykany model.Hehehehe
          • waskes29 Re: myślę sobie o V12..... 24.10.05, 19:04
            habudzik napisał:


            >
            > Ale ten jest wyjątkowy . Rzędowa 8-ka nieczęsto spotykany model.Hehehehe
            Popatrz sobie po ogloszeniach nie jest tak trudno znalezc cos takiego i w
            Polsce i na zachodzie.
          • robert888 hehehe 24.10.05, 19:14
            rzeczywiście, spotkac rzędową 8mkę w E500 to biały kruk. Jak ty tego dokonałeś?
            • szymcior1 Re: hehehe 16.11.05, 21:14
              Jeśli masz kasę na części zamienne (są znacznie droższe niż w wersjach V8) oraz
              na duuużo litrów benzynki to jak najbardziej V12. Praca silnika jest cudna,
              brzmi pięknie. Czy mercedes czy bmw to sam musisz wybrać, to 2 różne auta pod
              względem prowadzenia, jeśli chodzi o komfort to merc bije na głowę ale według
              mnie mercedesy są dla dziadków, panów w podeszłym wieku
    • crz4u Re: myślę sobie o V12..... 16.11.05, 21:18
      Tu w stanach jest w czym wybierać, sam tylko Dodge oferuje
      np. z V8
      - Dodge Charger, www.dodge.com/charger/ , wielkie wypasione monstrum
      silniki: 6.1l(425KM), 5.7l(340KM/350KM w wersji Daytona R/T) już od $32000,
      ciekawostką jest to że silnik 6.1 jest oszczędniejszy niż 5.7,
      np. z V10
      A dla zamożniejszych:
      - ze sportowym zacięciem: Dodge Viper z silnikiem 8.3l(510KM)
      www.dodge.com/viper/
      albo klasyczny ale wypasiony pickup z paką "na szpadle"
      - Dodge RAM SRT10 z silnikiem od Viper'a (8.3l/510KM)
      www.dodge.com/srt-10/index.html?context=vehiclePage&type=vehicleLink
      świetny na wypady za miasto z ekipą na pace :-))).

      Oczywiście nie nalezy zapominac o sportowych klasykach np. Chevroleta np.
      Corvette z aluminiowym 7-litrowym monstrum (V8/505KM) już od $42000, ale z tego
      co piszesz to chyba interesuja cie raczej duze autka, wiec takie Dodge Charger
      albo RAM SRT10 byłby w sam raz.
      • daytona70 Re: myślę sobie o V12..... 17.11.05, 00:10
        Charger.... tak zniszczyć legendę starego Dodge'a Chargera.... w życiu nie
        chciałbym takiego auta jak nowy Charger
    • kuszacy_witas Re: myślę sobie o V12..... 17.11.05, 12:00
      A BMW 850 ?

      Pamietaj ze wszelkie V12 w Polsce to auta nie do sprzedazy... Wiec albo sie z nim ozenisz i bedziesz nim jezdzic do konca (jego albo Twojego;-)) albo sprzedasz go za gowniane pieniadze. Szczerze mowiac nie trzeba kupowac browaru zeby sie napic piwa - pozycz od kogos kto ma V12 i sobie wyprobuj, ale zeby zaraz kupowac... ? ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka