Dodaj do ulubionych

praktyki pzu

10.11.05, 21:52
moj znajomy mial kolizje wlechal mu bus w tyl byla policja na miejscu
zdarzenia po ponad miesiacu dostal pismo ze nie moga wyplacic gdyz
sprawca sie nie zglasza , kolega zdobyl numer do kierowcy busa zadzwonil do
niego gosc powiedzial ze on nie potwierdzi bo nie ma czasu a poza tym dostal
pimo w ktorym bylo napisane ze jak sie nie zglosi to wersje podana przez
poszkodowanego przyjma za prawdziwa wiec sie nie zglasza . a pzu dalej sie
miga minelo praweie 3 msc choc z tego wynika ze powini sprawcy pisza co
innego a poszkodowanemu ktoremu kase trzeba wyplacic co innego
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: praktyki pzu 10.11.05, 21:57
      badają goscia czy miękki,jak miękki to mu wypłacą z łachy połowe wartości za
      dwa miesiące a ten się ucieszy że w ogóle dostał
      • tomi_22 Re: praktyki pzu 10.11.05, 22:16
        Nie daj sie - WALCZ!!!
        • supermirafiori Re: praktyki pzu 10.11.05, 23:00
          coś nie dokońca gra...
          bo jak policja sporządziła protokół zdarzenia- kolizji, to sprawca już nic nie
          musi.

          miałem sytuację taką ale bez policji i rzeczywiście sprawca musi potem pisemnie
          potwierdzić zdarzenie i z tym jest problem jezeli będzie sie wykręcał.
          • marcinc3 to na ch.. ta policja 11.11.05, 12:04
            niestety w wewnetrznych przepisach maj ze czy byla policja czy nie musi
            potwierdzic to na ch.. ta policja?
            • supermirafiori Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 14:00
              niemozliwe. jeżeli policja ukarała sprawcę mandatem i sporządziła protokół
              zdarzenia to powyższy dokument jest w pełni prawomocny i określa winnego
              kolizji więc towarzystwo ubezpieczeniowe nie musi mieć potwierdzenia od sprawcy.

              chyba że zaszło prawdopodobieństwo współzajścia i obaj kierującu pojazdy są
              winni.takie zdarzenia się zdarzają ale dosyć żadko.
            • supermirafiori Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 14:02
              ps nie pisz "że na ch.. ta POLICJA" bo niewiesz z kim rozmawiasz czy kto jest
              po drugiej stronie ekranu twojego monitora i jaki ma zawód czy jaką służbę
              pełni.

              licz się ze słowami bo możesz się nie doliczyć/przeliczyć.
              • marcinc3 Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 16:48
                pisze na ch... ta policja nie czepiam sie zadnego psa tylko po co wzywac jak
                ich przyjazd nic nie zmienia i nie ma zadnego wspoludzialu wjechal w tyl na
                lewoskrecie
                • supermirafiori Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 17:19
                  jesteś w błędzie.
                  ostatni raz powtrzam ,że protokół zajścia jest wiążący między poszkodowanym a
                  ubezpieczycielem sprawcy.
                  jeżeli ubezpieczyciel nie odnosi się do tego dokumentu to masz prawo sie
                  odwołać do naczelnika bądż kierownika tejże firmy.

                  ps.policjant to nie pies i nie obrażaj kogoś z powodu pracy/służby
                  • entry Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 17:43
                    czyżby supermiriafiori to policjant? jeśli tak, to już nie taki super. Bo
                    protokół z miejsca kolizji jest potwierdzeniem jedynie obecności Policji na
                    miejscu kolizji, a nie dokumentem potwierdzającym zdarzenie, z prostego powodu -
                    Policja przyjeżdża po wszystkim, nie jest z reguły świadkiem zdarzenia, zatem
                    Ubezpieczyciel ma prawo podważać zarówno samo zdarzenie (jego przebieg) jak i
                    decyzje co do winy, czy przyczynienia. Jest to jak najbardziej zgodne z prawem,
                    ponieważ Ubezpieczalnia działa w ramach Kodeksu Cywilnego, a Policja
                    Drogowego. Ale w tym konkretnym przypadku (założyciela wątku), potwierdzenie
                    sprawcy nie jest konieczne o ile szkoda, bądż jej przebieg oraz wina Sprawcy
                    nie budzi wątpliwości.
                    • bartekabram podobna sprawa 11.11.05, 18:00
                      Miałem kiedys takie zdarzenie, że jakiś menel (dosłownie) nawalony rozwalił mi
                      auto (wjechał sobie na nie ten pas ruchu). Wezwałem policje, która sporządziła
                      protokół, przebadała alkomatem kierowców i stwierdziła oczywiście że wina leży
                      po stronie menela. Jemu za to że jechał po pijaku skierowali sprawe do kolegium.
                      Po paru dniach ide do PZU (tam był ubezpieczony sprawca) a oni mi mówią, że
                      owszem oni pokryją koszty naprawy itp. ale dopiero po kolegium sprawcy
                      (paranoja), no wiec dzwonie do sądu i pytam ile na taką sprawe można czekać, a
                      babka mi mówi że z pół roku, a jak sie potem winny nie stawi to nawet i z rok.
                      Myślałem że mnie trafi, bo auto było rozwalone bardzo mocno i nie maiłem kasy
                      na naprawe. Spowrotem do PZU i szukam jakichś rozwiązań sprawy i wkońcu Pani
                      powiedział, że jak sprawca się u nich stawi osobiści i przyna się że to on
                      kierował i spowodował wypadek, to będzie już można wypłacić odszkodowanie.
                      Troche się naszukałem tego pijaczyny, ale naszczęście się zgodził przyjechać,
                      oczywiście musiałem go zawieść z pod domu do PZU, bo on miał ze 30km to dla
                      niego za daleko. Ale udałol się i za to jeszcze zronbiłem PZU, bo nie chcieli
                      auta sobie zostawić a kase jaką mi dawali była śmieszna, wiec dałem auto do ASO
                      i za naprawe auta wartego 30tyś zapłacili 32tyś. heheh

                      pozdro
                      Barto
                      • supermirafiori Re: podobna sprawa 11.11.05, 18:10
                        bardzo dobrze opisane.
                      • pizza987 Re: podobna sprawa 11.11.05, 20:51
                        Ja w Warcie czekałem dwa lata, aż mosiek podpisał i płaciłem podwyższone AC bo dałem się namówić na zaliczkową likwidację szkody.. Teraz tak głupi nie jestem. Jak mi pijaczek poobijał auto to musiałęm zdrowo pokrzyczeć na infolinii PZU żeby mi obejrzeli samochód nie mówiąc o odszkodowaniu... to ostatnie dostałem jak auto już było sprzedane...
                    • supermirafiori Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 18:07
                      oczywiście, że ubezpieczyciel może niezgodzić się wersją zdarzenień opisaną
                      przez policję i rónież tym samym sprawcą ale tylko na drodze sądowej.
                      przemyśl fakt , nietak dawno była afera ,żeby nie wzywać policji na miejsce
                      zdarzenia gdzie niema ofiar i zaraz firmy/towarzystwa ubezpieczeniowe podniosły
                      głos ,że w takich przypadkach nie będą uznawały pism z miejsc wypadków
                      sporządzonych przez strony.
                      w takim razie firmy powinny mieć swoje patrole mobilne i je należałoby ścigąć
                      na miejsca kolizji by same oceniały szkody powstałe w wyniku kolizji i
                      wskazywały winnego. z tego co piszesz tak można wywnioskować.



                      > Drogowego. Ale w tym konkretnym przypadku (założyciela wątku), potwierdzenie
                      > sprawcy nie jest konieczne o ile szkoda, bądż jej przebieg oraz wina Sprawcy
                      > nie budzi wątpliwości.

                      i tu jesteś wbłędzie.w/w tekscie.

                      Jeżeli jesteś pracownikiem T.U. lub zawodowo zajmujesz się takimi sprawami to
                      byś takich rzeczy nie pisał.

                      łatwo mozna by było sfingować stłuczkę i wyłudzić odszkodowanie - bo
                      sprawca ,szkoda , przebieg nie budzi wątpliwości.


                      -oczywiście że policja jest PO zdażeniu,bez komentarza.
                  • marcinc3 Re: to na ch.. ta policja 11.11.05, 19:36
                    niestety czekaja na pojawienie sie sprawcy obyscie sie nie przekonali
                    osobiscie ja nikogo nie obrazam to potoczna nazwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka