Dodaj do ulubionych

włamanie do samochodu

06.12.05, 14:52
zdarzylo wam sie przezyc wlamanie do Waszego auta ?

mi kiedys otworzyli fiata 126p (bezinwazyjnie na szczescie mozna malucha
otwierac) i wyniesli kilka kaset i kolo zapasowe

rok pozniej łomem WYGIELI cale drzwi od fiesty, weszli do srodka i WYRWALI z
konsoli radio bez panela, w tym wypadku drzwi nie nadawaly sie juz do
prostowania (na przyszlosc polecam wybijac szybe drodzy zlodzieje !)

od tego czasu na szczescie juz nic - ciekawe jak dlugo ...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 15:13
      Tez w Fiescie. Wyjatkowo niefachowo wylamali wszystkie 3 zamki w celu kradziezy poteznie zniszczonych rekawic narciarskich, ktorych uzywalem do odsniezania auta. Drzwi zamkneli wiec rano wlamywalem sie przez bagaznik, ktorego zamek, mimo wylamania, zadzialal. Najsmieszniejsze jest to, ze zamki drzwiowe w tej Fiescie byly tak wyrobione, ze mozna je bylo bez wysilku otworzyc czymkolwiek, co wchodzilo w szczeline :-)
      • cube81 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 15:51
        to ciekawe, w moim przypadku polamali drzwi poniewaz ... nie udalo im sie
        otworzyc zamka (ktory rowniez byl zdewastowany)
        • emes-nju Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 16:03
          Moja Fiesta byla ze swietnego rocznika 1978 :-) Wtedy Ford nie stosowal jeszcze szesciokatnych kluczykow i prawie okraglej dziurki od klucza. Kluczyki do mojej Fiesty bylu sliczne i wielkie :-) Dziurka od klucza pozwalala operowac np. pilnikiem do paznokci. Klucze typu Yale wchodzily bez oporow :-) Zamki krecily sie niemal dookola, a jednak wlamywacze MUSIELI je kompletnie polamac - wlacznie ze zlamaniem obudowy zamka. Na szczescie drzwi oszczedzili.
          • marianna_777 Ja mojej bryki nie zamykam i nie ma wlaman 07.12.05, 03:52
            Ktoby sie tam polaszczyl na Jaga, wszyscy zaraz zobacza ze kradziony

            emes-nju napisał:

            > Moja Fiesta byla ze swietnego rocznika 1978 :-) Wtedy Ford nie stosowal
            jeszcze
            > szesciokatnych kluczykow i prawie okraglej dziurki od klucza. Kluczyki do
            moje
            > j Fiesty bylu sliczne i wielkie :-) Dziurka od klucza pozwalala operowac np.
            pi
            > lnikiem do paznokci. Klucze typu Yale wchodzily bez oporow :-) Zamki krecily
            si
            > e niemal dookola, a jednak wlamywacze MUSIELI je kompletnie polamac -
            wlacznie
            > ze zlamaniem obudowy zamka. Na szczescie drzwi oszczedzili.
            >
        • zmuzbi Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 22:20
          Miałem dwa razy i oba przez wybicie szyby.Raz poszło radio,drugim razem panel
          był tak schowany że go nie znaleziono.Oba wypadki zgłosiłem na Policji i jeżeli
          będzie trzeci to napewno go n i e zgłoszę.Za dużo straconego czasu i
          podejrzliwości .Oba włamania w Golfie.
    • cube81 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 16:55
      przypomnialem sobie jeszcze, jak mojemu tacie w Szczecinie wyłamano zamek drzwi
      kierowcy Audi B3 tylko po to zeby ukrasc... pilota od radia. oczywiscie radio
      pozostalo nieruszone - eh fantazja zloczyncow nie ma granic
      • adriand8144 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 17:25
        Mnie sie wlamali 3 razy. Pierwsze do Golfa 92 po radio Pionieer. Wrocilem o 1:30
        w nocy z pracy i zapominialem po raz pierwszy o wyjeciu panela. No i o 7 rano
        juz nie bylo. Technika - calkiem elegancka zreszta - podwazenie zamka przez
        wlozenie malego lomu pod klamke. uszkoodzenie jest w pierwszej chwili
        niewidoczne, bo to drobne odgiecie blachy pod klamka.
        Drugi raz - z podziemnego garazu w bloku, 5 po poludniu. Wszedlem do domu na
        obiad po pracy, jak wrocilem po pol godziny to auto bylo gotowe do drogi - drzwi
        z obu stron zalatwione powyzej opisana metoda (tym razem Civic 98). Stacyjka
        rozbita, blokada zlamana. Chyba ich sploszylem. Cale szczescie, bo mialem w
        bagazniku pare tysiecy $ sprzetu....
        Trzeci raz - znowu Civic 98 - przez odciagniecie szyby przyssawka. Technika
        dziala tylko w Civic i Chrysler Neon. Tym raze mialem juz alarm, wiec odpuscili.
        Po tym doswiadczeniu wynioslem sie na nadziemny parking gdzie widze auto i mam
        jak na razie - odpukac - spokoj. A cala rzecz dzieje sie Toronto.


    • taurus10 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 17:15
      Pierwszym razem wybito mi tylnia szybe i skradziono uszkodzona nagrywarke z
      tylnego siedzenia (moja wina niepotrzebnie tam zostawilem). Ale drugim razem
      wylamano zamkek i skradziono reklamowke ze sniadaniem, pusty kardrodz do
      drukarki oraz linke holownicza z bagaznika. Kompletnie NIC nie zostawiam w
      samochodzie.
    • nisaja Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 17:43
      Do mojego samochodu włamano mi się już parę razy. Za pierwszym razem zepsuto mi
      zamek i ukradziono radio ale bez panela. Miałam go ze sobą więc ocalał. Miły
      pan policjant poradził mi abym jechała za dwa dni na giełde do Lubina to może
      odszukam:) Zabawne. Od tej pory włamano się jeszcze dwa razy jednak nic nie
      zginęło. Radio zabieram codziennie ze sobą. Jest to uciążliwe ale przynajmniej
      nie muszę sama śpiewać podczas jazdy:)))Najgorsze było to, że dziura w moich
      drzwiach była wielkości piłki tenisowej więc poniosłam koszty blacharza.Teraz
      złodzieje chyba się już przyzwyczaili, że w moim samochodzie nic nie ma bo
      jakiś czas mam spokój. AAAAA zapomniałabym, próbowano mi jeszcze ukraść benzynę
      ( zepsuty zamek ) ale w baku było pusto więc nic nie wskórali. Jaki wniosek:
      Pamiętajcie nie wolno nic zostawiać w samochodzie, ani na widoku, ani
      schowanego no i jeszcze mieć prawie pusto w baku. Jest z tego jednak jakiś
      pozytyw przynajmniej samochód jeszcze stoi:))))ODPUKAĆ W NIEMALOWANE
      • polak_z_usa Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 19:29
        jak jeszcze mieszkalem w warszawie, to mialem (jesli dobrze pamietam) 4
        wlamania. 2 w Mitsubishi Carisma - pierwsze na tylach kina luna, wybili szybe i
        ukradli radio bez panela), drugi raz na koszykowej - tym razem jakos otworzyli
        szybe i rowniez ukradli radio bez panela.

        Potem nastepne dwa razy w WV Passat - oba wlamania mialy miejsce na ulicy
        stepinskiej, tuz kolo szpitala - za kazdym razem wybijali szybe, tylko ze nigdy
        nic nie ukradli - w tym czasie mialem juz radio, ktore mozna bylo calkowicie
        wyciagnac i zabrac ze soba, za drugim razem cos tam majstrowali przy zmieniarce
        CD, ale ukrasc nie ukradli.

        W stanach tez to mi sie zdarzylo - w Filadelfii, wybili szybe, ale ze w
        samochodzie nic nie bylo poza firmowym radiem, nic nie zginelo
    • pocieszne Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 17:52
      raz w 126P - elegancko bez zniszczen, otwarli szybke trojkatna i to moja
      wlasna wycieraczka !!
      drugi raz w Punto przekrecili zamki w drzwiach - nie moge tylko zrozumiec
      dlaczego w obu jednoczesnie ???
      moze jakies zawody byly ,kto szybciej sie wlamie :-))
    • kanna_maszka Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 18:11
      W zasadzie nie wiem czy to bylo wlamanie, bo ze srodka nic nie zginelo (lacznie
      z radiem). Ale "fachowcy" probujac otworzyc autko rozwalili oba zamki w
      drzwiach, porysowali boczna szybe i stlukli lusterko boczne od strony kierowcy.
      Dla sportu jeszcze wyrwali oba ramiona wycieraczek.
      Samochod otwieral "slusarz alarmowy". W pol minuty. Drutem i srubokretem.
      • jackussi Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 19:09
        MNie ukradli odświeżacz powietrza.Miał przykrywke przypominjąca głośnik radia,
        więc pewnie mysleli,że i radio tam gdzieś jest.Wybili w tym celu szybę.
    • fasolala Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 20:08
      mojej mamie sie włamali do Fordzika- wybili szybę.
      Ukradi radio samochodowe (panel był niestety w schowku), dyskietki Mini Disc,
      Nokię sprzed chyba 8 lat- jeden ze starszych modeli, 3000 czy jakoś tak, w
      każdym razie cegła ze złamaną anteną, nie wiem, chyba chcieli nią rzucać (żeby
      zabić;) jak by ich kto gonił... a co najlepszego zwineli- 2hg żarcia dla
      koszatniczek :D
    • vlad.palovnik Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 22:13
      Aleś temat wymyślił... Zaraz podniosło mi się ciśnienie. Dla wyjaśnienia:
      jestem szczęśliwym posiadaczem szóstego radia...
      • cube81 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 22:38
        ja dopiero drugie kupilem ;)

        a zbaczajac nieco - uzywacie alarmow - wyjcow ? z jakim skutkiem ?
    • kurka_wodna2 Re: włamanie do samochodu 06.12.05, 22:44
      A my często wyprawiamy się łowić na zbiorniki,raz po powrocie zastaliśmy
      autko bez kół, eeeh.Przecierałam oczęta nie wierząc im...
    • shootcaller Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 03:09
      2 razy.2 razy w kanadzie/tak tutaj tez bydlo zyje/.na szczescie zero
      wydatkow/oprocz drogiego systemu alarmowego ale odpisalem jako koszt
      prowadzenia business takze praktycznie zero wydatkow/.uzbroilem sie kilkanascie
      lat temu na wypadek gdybym natknal sie na bydlo probujace to zrobic jeszcze
      raz/mnie czy komus innemu/.nie zabic bron boze!!! tylko okaleczyc zeby mysleli
      i patrzeli na swoje inwalidztwo przez nastepne kilkadziesiat lat zanim
      zdechna.przestrzelenie kolan lub dloni polecam/albo kombinacje np.lewe kolano i
      prawa dlon/.oko za oko...tak w biblii podobno jest napisane.
    • radonek Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 08:32
      Mi włamali się do Dużego Fiata (125p) i ukradli dwa fotele przednie, stary
      niedziałający akumulator, nie wiem po co im był, fabryczny komplet narzędzi i
      trójkąt ostrzegawczy. Natomiast tylna kanapa była odkręcona i chyba
      przygotowana do zabrania. Na szczęście nie zdążyli. Później przeniosłem
      samochód na parking strzeżony i od tego czasu nic się nie działo.
      • bbastek13 Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 10:27
        mojemu tacie z 15 lat temu jak miał Fiata 125p wrzucił ktos dla zabawy przez
        przednią szybę płytę chodnikową do środka
        • swoboda_t Re: włamanie do samochodu 14.04.06, 22:55
          Kiedyś na moim osiedlu chora na głowę kobitka wywaliła przez balkon gar bigosu.
          Przez przednią szybę trafił wprost do Fiata Punto. W tym dniu przestał pachnieć
          nowościa...
    • piotrvs Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 10:26
      .
      mam staaary socjalistyczny jeszcze wrak i często zapominam go zamknąć, ojciec
      rano do mnie przychodzi i mówi, żebym chociaż drzwi zatrzasnal, bo do środka mi
      napada, i niestety niedawno kiedy raz niechcący zamknalem - wybili szybę żeby
      wziąć radio tak stare, że szyba byla kilkanaście razy droższa
      .
      • squonk Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 10:51
        mi wprawdzie sie nie wlamali ale za to ukradli mi trzy samochody; a z rzeczy
        zewnetrznych zniknely mi [po jednym razie]: tablice, wycieraczki i nowe dekle;
        po kradziezy dekli byly pomysly, zeby nabyc alufele - na szczescie sie
        ociagalismy, bo rowniez poszly by do zlodzieja razem z samochodem; oto polska
        wlasnie:-)
    • jurwal Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 10:56
      Każdy powinien mieć prawo do obrony swojej własności. Facet wlamujący sie do
      samochodu powinen być zabity przez właściciela. Okrutne ? TAK
      Ale jak inaczej bronić swego ?
      Mało ludzi ma szczęście zarabiania ogromnych pieniędzy prócz polityków. Ci dla
      których samochód nie stanowi zbytniej wartości bez względu na producenta nie
      powinni mieć prawa do robienia czegokolwiek włamywaczowi. Fiat 126p często ma
      większą wartość dla zwykłego śmiertelnika, który uciułał 1000zł i kupił ten
      samochód bo jest mu niezbędny do pracy. Mercedes np. 600 stanowi niezbyt dużą
      wartość dla człowieka zarabiającego dziennie tyle ile właściciel F126p zarabia
      brutto przez miesiąc. Jak już nie ma równości to niech jej dalej nie będzie i
      człowiek zarabiający dużo pieniędzy nie miałby prawa do ataku na złodzieja.
      Natomiast ten biedny powinien mieć takie prawo.
    • jasmina_tdi Opowiem wam moją historię 07.12.05, 11:04
      Pomijając samo włamanie, to do tej pory zastanawiam się, co to byli za idioci.
      WYŁAMALI bowiem szufladę zamykaną na MAGNES. Nie wiem, jak można wyłamać taki
      schowek - trzeba być debilem do kwadratu. Z racji tego, że zniszczenia były
      większe (wyłamany zamek w drzwiach i stacyjka) postanowiłam zgłosić się na
      policję (a kolega ostrzegał, zeby tego nie robić). Druga w nocy więc słyszę w
      telefonie "prosze se przyjechać, komenda x km dalej, no a że samochodu nie
      mozna odpalić, to taksówke prosze se wziąc albo nocny". Se nie wziełam, ale za
      to na drugi dzień poszłam na swoją osiedlowa komendę. I to był błąd (vide
      proroctwo kumpla). Przyjęła mnie inkarnacja porucznika Colombo - rozwalony na
      krzesle, nieogolony oblech w podkoszulku, z taka ilością wyjaranych petów, ze
      zasłaniały mu połowę biurka. No i zaczeło się. Spisywanie. Marne dwie i pół
      godzinki ("Kalka? jaka kalka? Przepisywać trzeba", "Okulary kosztowały 1000
      zł??!!! Kto kupuje takie okulary?", "Radia to niech se pani na Wolumenie
      poszuka, pewnie juz tam jest hie hie hie". I w ten deseń przez ponad dwie
      godziny). Pożałowałam 100 razy, ze wogóle tam poszłam. Oczywiście po kilku
      miesiącach przyszło zawiadomienie, o umorzonym śledztwie. Reszta znajomych,
      którą wtedy też obrobili (parkowaliśmy obok siebie) nigdzie nie poszła, i na to
      samo wyszło.
      • ddoommii Re: Opowiem wam moją historię 07.12.05, 11:53
        ja jestem wciąz strasznie zła, bo moja sprawa jest świeża - sobotnia (03/12/05)
        centrum miasta, 14.30, wsiadam do samochodu, zamykam drzwi, wjkładam klucz do
        stacyjki, a tu łups, wielki huk słyszę, odwracam się i widze jak moja torba,
        którą połozyłam na podłodze przed siedzeniem pasazera wędruje przez wybitą
        szybę!! zdazyłam ją złapać (to były ułamki sekund), ale po krótkiej
        szamotaninie wyrwał mi ten bandzior i ucieka
        wysiadłam z samochodu i biegiem za nim, szczeniak to byłm, może szesnastoletni
        uciekł w bramę, która zamknęła mi się przed nosem, bo była na domofon (on
        pewnie sobie wczesniej czyms przyblokował) dostanie sie do srodka zajeło mi
        nastepnych kilka sekund, więc bydło uciekło...
        wciąz jestem wsciekła...!!!!!
      • jamtoja Re: Opowiem wam moją historię 07.12.05, 14:15
        podoba mi się twój podpis :-)

        Ja drę się, ty drzesz się, my się drzemy bo jeść chcemy. :-)
        • typson Re: Opowiem wam moją historię 07.12.05, 15:10
          Dżim Dżermusz - polecam
        • ddoommii Re: Opowiem wam moją historię 07.12.05, 15:11
          ?????
          o co przepraszam chodzi??
          chyba jakaś nierozgarnięta jestem, bo nie zrozumiałam....
    • bobdywro Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 12:01
      Dziwicie się że włamania do samochodów były zrobione idiotycznie i skradziono bezwartościowe bzdety . Nie powinniście , przecież ci pożal się boże gangsterzy to palanty do potęgi . Żaden przeciętnie inteligentny człowiek nie będzie marnował pół nocy na to żeby "skroić" stare radio czy łyse opony . Inteligentni ludzie nie zostają złodziejami samochodów tylko mają ciekawą , dobrze płatną prace . Złapanych złodziei nie powinno się zamykać w kryminale tylko kastrować żeby nie płodzili więcej takich kretynów jak oni .
    • xystos Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 12:37
      cube81 napisał:

      > zdarzylo wam sie przezyc wlamanie do Waszego auta ?
      >
      > mi kiedys otworzyli fiata 126p (bezinwazyjnie na szczescie mozna malucha
      > otwierac) i wyniesli kilka kaset i kolo zapasowe
      >
      > rok pozniej łomem WYGIELI cale drzwi od fiesty, weszli do srodka i WYRWALI z
      > konsoli radio bez panela, w tym wypadku drzwi nie nadawaly sie juz do
      > prostowania (na przyszlosc polecam wybijac szybe drodzy zlodzieje !)
      >
      > od tego czasu na szczescie juz nic - ciekawe jak dlugo ...



      .. zeby bylo bez zbednych szkod,-kup kabrioleta ,Panowie Zlodzieje to docenia-
      nic nie zniszcza.
    • 1europejczyk wszystkie samochody typu Fiesta, Polo,Twingo, 07.12.05, 14:04
      Cosrsa itd ...mozna otworzyc srubokretem: tak mi powiedzial i zademonstrowal
      na moich drzwiach "fachowiec". Szczegoly pomine by nie prowokowac innych.
      Mam system "wlasny". Dwukrotna nieudana proba zamka spryskuje otwierajacego
      czerwona farba w "spray" az do wyczerpania "sprayu". Juz dwa razy musialem
      zmieniac butle ze sprayem w drzwiach i "naprawiac" silowany zamek.

      • cube81 Re: wszystkie samochody typu Fiesta, Polo,Twingo, 07.12.05, 14:56
        niezle, a gdzie masz ten spray ukryty? czy po prostu przykleiles puszke do klamki?
        ja zastanawialem sie nad zdemontowaniem zamkow, i tak otwieram tylko pilotem,
        gorzej jak pilot sie popsuje albo bateria wykonczy...
        • denay Re: wszystkie samochody typu Fiesta, Polo,Twingo, 07.12.05, 15:26
          2tygodnie temu
          samochod praktycznie pod oknami (mieszkamy na parterze)
          lampka prawie cala noc sie palila, bo wstawalam do dziecka
          maz plul sobie w brode, ze zamki dzien wczesniej odmrozil.

          Zamek zalatwiony byl lamakiem; poszlo radio, tuba i jeden wzmacniacz. Drugiego
          nie wyrwali. Sprzet byl konkretny.

          Az sie poryczalam ze zlosci, a maz wygladal jak kupka niesczescia (takie
          sprzety to jego hobby i wlozyl w to sporo kasy).

          Panowie policjanci byli mili.:)
    • karola.v Re: włamanie do samochodu 07.12.05, 19:37
      Kilka lat temu włamali mi sie do CC cztery razy.
      Śrubokrętem podważali zamek(pod ta plastykową obudową),kulturalnie,bo nigdy mi
      tego zamka nie zepsuli :)
      Za kazdym razem chcieli ukraść radio,ale nie mogli znależć panela,więc brali co
      było pod reką-compakty,maskotka,butelka z wodą(?).
      Dopiero za czwartym razem wynieśli to nieszczęsne radio,panel sobie odpuścili,do
      dzisiaj leży w szufladzie :-)
      Latem tego roku,w nocy pod blokiem złodziej wybił szybe w moim Peugeocie.
      Ukradł karton z krawatami(około 50 sztuk do sklepu).Mam nadzieję,ze sie powiesi
      na tych moich krawatach :-)
      • cube81 Re: włamanie do samochodu 14.04.06, 20:45
        dzisiaj po raz trzeci w zyciu przytrafilo mi sie wlamanie do auta, wytlukli
        tylna szybe trojkacik w bmw e36 318 i gwizdneli radio bez panela, swiata nie
        zbawie wiec panel wystawiam na sprzedaz - nie mam juz sily na zlodzieji ....
        • wiktoria11 Re: włamanie do samochodu 14.04.06, 21:01
          Mi kiedyś włamywał się łepek do vectry w biały dzień godz ok 13 zajmuje sie
          usługami i byłem u klijenta jem drugie śniadanie i słyszę jakieś hałasy
          wyglądam przez okno a tam na kucaka jakiś podrostek cos grzebie przy zamku ja
          na trzecim piętrze i co tu zrobić zanim zejdę to może być za po wszystkim więc
          przez okno jak nie ryknę posyłając odpowiednią podwórkową wiązkę ten
          wystraszony nawet nie wiedział z kąd dostał opier... drobnym truchtem oddalił
          się od auta zszedłem do samochodu a tam bębenek rozwalony w pył prawie się mu
          udało ale w oplu są całkiem dobre zamki i wybicie szyby na niewiele się zda bo
          drzwi nie da sie otworzyć to najlepszy patent jaki znam
          • arkusz.plano Re: włamanie do samochodu 14.04.06, 21:59
            Jakiś czas temu do mojego opla też ktoś się usiłował włamać w biały dzień.
            Po załatwieniu sprawy schodzę na parking, a tam odgięta klapa silnika przy szybie
            od strony kierowcy. Najzabawniejsze było to, że fakt miał miejsce na parkingu
            wewnętrznym ministerstwa, którego zadaniem jest strzec mienia obywateli.
    • remo29 Re: włamanie do samochodu 15.04.06, 01:55
      > zdarzylo wam sie przezyc wlamanie do Waszego auta ?

      Tak... Nie sądziłem, że tego dożyję... Dwa dni temu ktoś wyciął bębenek zamka w
      drzwiach, wszedł do środka, otworzył maskę, gmyrał przy aku... Nic nie zginęło
      (było radio, oryginalne CD-ki, fotelik dziecięcy itp.)... Albo ktoś ich
      spłoszył, albo nie posobał im się silnik... Auto - xsara II (a mówili, że tych
      na "F" to nikt nie chce) :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka