Dodaj do ulubionych

tylko pech czy .......

21.12.05, 22:31
Miałem w swojej karierze kierowcy 2 stłuczki ale obie w tym samym
miejscu.Pierwsza to wyjazd tyłem z parkowania pod kątem do osi jezdni
(klasyczne włączenie się do ruchu).Wysunąwszy się 1 m obserwowałem ruch i
chciałem przepuścić nadjeżdżający samochód ,który mając jezdnie szer.10 m
wyrżnąl mi w wysunięty tył (BYŁ NAWALONY I NIE ZAUWAŻYŁ).Druga to dokładnie w
tym samym miejscu najechanie w tył przez zamotanego ,który nie zauważył moich
stopów bo ten przede mną udał "dżentelmena" i kogoś przepuścił.Smaczkiem tych
zdarzeń jest jeszcze to ,że oba zdarzyły się pod komendą powiatową policji.
Obserwuj wątek
    • wrzask.pawiana Re: tylko pech czy ....... 22.12.05, 00:28
      To jest przeznaczenie !
      Moje stluczki
      1. Jadę. Czerwone. Spojrzenie w lusterko. Następny samochod z 200 metrów za mną.
      Zatrzymuję się. Po kilkunastu sekundach :pisk opon, strzał w tylny zderzak
      • wrzask.pawiana Re: tylko pech czy ....... 22.12.05, 00:47
        A ton ciekawe : do dzis nie wiedzialem ze tabulator powoduje wyslanie posta.
        Wiec jeszcze raz :

        To przeznaczenie ! Moje stluczki:

        1. Jadę. Czerwone. Spojrzenie w lusterko. Następny samochod ok 200 metrów za
        mną.Zatrzymuję się. Po kilkunastu sekundach :pisk opon, strzał w tylny zderzak
        aż kolega prawie język sobie odgryzł. Pani nie zauważyla (!!), ze jest czerwone
        i że ktos stoi. Moje auto : przebieg 7000 km. Na 4 dni przed dlugo planowanym i
        oszczędzanym urlopie w sanatorium w Szwajcarii. Ku...!!!!

        2. Stoję na pustym (ja i Ford Transit na drugim koncu) parkingu.
        Wsidam do samochodu, zapinam pasy. "Strzal w pklecy". Ford Transit. Ku...!!!
        "Pośliznął" się !!! Pieprzony ! Mial cały parking ! Trafił mnie !
        Dzien przed wyjazdem na Boze Narodzenie do tesciowej !!!

        3. Jade spokonie w korku po horyzont (3 dni po odebraniu samochodu z naprawy po
        strzale z pkt. 2) Wszyscy jadą ok 20 km/h. Ruszamy. Gosc przede mną w Tico
        tez rusza, ja razem z nim. Po ok 5 sek gośc w Tico decyduje, że da
        pierwszeństwo autobusowi z zatoczki (będąc na wysokości kierowcy autobusu)
        hamuje w miejcu. Robię to samo. W tym czasie miedzy mna a autem za mna tworzy
        sie luka (nie zdążyl ruszyc). W tę lukę szybkim skokiem stara sie wjechac Alfa
        z za auta za mną. Kończy na moim tylnim zderzaku.
        Mlody chlopak z dwoma dziewczynami. Jadą autem z wypożyczlni (ojciec wypożyczył)
        w Bieszczady. Ku...!!!
        Pech ?
        • kumana1 Re: tylko pech czy ....... 22.12.05, 01:15
          ups pech jak ch..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka