Dodaj do ulubionych

Denaturat do zamarzniętej benzyny?

24.01.06, 15:36
Sprzedawca w motoryzacyjnym powiedział mi,że najlepiej jest wlać trochę
denaturatu do zamarzniętej benzyny.Trochę obawiam się to zrobić,bo silnik
mozna zepsuć.W baku mam z 8-10 litrów benzyny i nawet jakbym chciała wlać to
nie wiem ile.Jeśli ktoś słyszał o tym to dajcie znać.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • safilo Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 24.01.06, 17:35
      To przecież sposób znany do lat. jasne, że można. pzdr
      • anies75 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 24.01.06, 17:36
        a np ile?
        • hotrod404 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 13:15
          w poldku działało 1/2 litra na bak!
    • anies75 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 24.01.06, 17:37
      mozna
      ale tez sama nie wiem w jakich proporcjach
      i czy aby na pewno do benzyny czy tylko do ON
      • fullman Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 24.01.06, 17:49
        To juz lepiej do gardla,raz to przezyjesz.Do silnika wtryskowego nie
        radzilbym,stanie i umrzesz i to szybko z zimna.
        • hotrod404 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 13:16
          do wtryskowego też można, to zwykły alkohol tylko barwiony! dawno już metylaku
          nie opłaca się produkować!!!
    • anies75 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 17:15
      emilka
      no i jak??
      moje autko dzis dało radę
      na początku zaterkotało jak traktorek i tak przez jakąs minute
      (luz, obroty na 2,5)
      musiałam z 10 min trzymać obroty bo chciało gaść
      ale udało się :)
    • edek40 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 17:39
      Mozna. Tylko co z tego, jesli juz zamarzlo? Musisz ogrzac auto i dopiero polewac. Spirytus, w odroznieniu od benzyny, miesza sie z woda, wiec usuwa ja. A woda w zbiorniku to normalka. Chocby tylko z kondensacji pary zawartej w powietrzu, nie mowiac juz o np. kroplach deszczu splywajacych w czasie tankowania do zbiornika.
    • mc_coy Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 19:34
      Mozna,ale to nie jedyna metoda.Ci mniej przekoniani do metod nieco barbażyńskich pobiegną do sklepu motoryzacyjnego,czy na stacje beznynowa i kupią preparat do odciagania wody z benzyny, czy ON. W zasadzie działa to tak samo,tyle ze "dentka" jest nieco tańsza :-) Działa to tak,ze woda w baku, albo w reszcie ukladu paliwowego , emulguje z paliwem,co oznacza,ze tworzy rodzaj mieszaniny nietrwałej, a w kazdym razie takiej, ktorej proces zajscia jest odwracalny.Czyli jak odstawi sie auto na noc( byle nie mroźna)to woda ,ktora ma wiekszy ciezar wlasciwy niz ropa czy benzyna opadnie na dno baku.Jesli jednoczesnie zmieszamy paliwo z wysokoprocentowym alkoholem, który miesza sie z wodą, otrzymamy dwa rodzaje substancji, ktore dadza sie spalić w silnikach samochodowych - paliwo i subtelnie rozcieńczony alkohol,który tez da sie spalic. Prosze jednak zworcić uwage na faktyczna zawartość alkoholu w czymś co zwyczajowo nazwya sie denaturatem.Jest sporo mutacji tego preparatu i mozna sie zdrowo naciąć.Czasem ich zawartość procentowa jest taka mała,ze w baku zrobimy sobie "zupe",ktorej spalić sie juz nie da.
    • dialog Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 19:36
      Jak najbardziej. Podobnie działa na zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Tylko
      można paśc po pierwszym spryskaniu szyby...
      • moped Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 20:01
        Ludzie, ile to juz lat jest po PRL?
        Dalej zyjecie na etapie denaturatu...tym razem do benzyny?

        W kazdym normalnym i cywilizowanym kraju benzyna (olej napedowy) sa
        przygotowane do niskich temperatur.
        Jesli zamarza - to znaczy, ze wszystko wam w czterech literach tez zamarza..

        Ale burdel!
        • anies75 Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 20:27
          benzyna jest przygotowana do niskich ;)))
          ale woda juz nie, heheh
          • moped Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 20:52
            co to znaczy woda w benzynie?

            co to za technologia?
            a moze to kradziez oraz oszustwo klienta!

            dziwny to kraj :))))
            • dskowronski Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 21:11
              > co to znaczy woda w benzynie?

              Normalnie - z pary wodnej zebranej w baku. W zimie to normalka, dlatego najlepiej jest wtedy jeździć z możliwie pełnym bakiem. Niektórzy w tym okresie robią tak, że codziennie dolewają tyle, ile wyjeździli, żeby zawsze było do pełna.
            • m_kwiet Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 21:20
              Nie woda w benzynie, tylko wilgoć w powietrzu. Wystarczy, że przez
              odpowietrzenie baku dostaje się latem wilgotne powietrze, z którego w nocy
              zwyczajnie wykrapla się woda. Woda, jak słusznie ktoś zauważył, jako gęstsza
              opada na dno zbiornika. Współczesne samochody mają części ssawne pompy paliwa
              umieszczone w specjalnych "studzienkach" w dnie zbiornika. W skali dni, czy
              tygodni efekt jest znikomy, ale po roku, czy dwóch wody może być już na tyle
              dużo, że skutecznie uprzykrzy bądź uniemożliwi jazdę.
              Dlaczego zimą i dlaczego akurat denaturat? Wbrew pozorom, woda w benzynie i
              benzyna w wodzie w bardzo znikomym stopniu, ale jednak się rozpuszcza. Są to
              setne części procenta, ale (jak wiemy) to właśnie umożliwia kantowanie na
              stacjach paliw. Benzyna może też zawierać wodę z powodu wykraplania się jej w
              zbiornikach stacji benzynowych, Rozpuszczalność wody w benzynie i vice versa
              spada wraz z temperaturą. W pewnym momencie przekraczamy granicę maksymalnej
              rozpuszczalności dla danego składu i mieszanina się rozwarstwia, a warstwa
              wodna opada na dno. Benzyna wysycona wodą może latem być normalnie spalana i
              stanowi jednorodny, jednofazowy roztwór, podczas gdy w niskiej temperaturze
              układ sstaje się dwufazowy, przy czym benzyna jest wciąż w danej temperaturze
              nasycona wodą, zaś jej nadmiar mamy na dnie.
              Denaturat (dawniej metanol, dziś etanol z dodatkiem pirydyny (stąd ten smród),
              miesza się świetnie zarówno z wodą jak i z benzyną. I po prostu tworzy układ
              trójskładnikowy, jednofazowy. Najlepiej, gdy jest w baku dużo paliwa i dopiero
              do tego dodać denaturat. Spalamy nie mieszaninę woda/denaturat, ale mieszaninę
              woda/denaturat/benzyna.
              Z powodu wykraplania się pary wodnej, lepiej utrzymywać stale w miarę wysoki
              poziom paliwa w zbiorniku. Albo po prostu raz na jakiś czas chlapnąć nieco
              spirytusu. Ja wlewam izopropanol, bo akutrat to mam pod ręką.

              Pozdrawiam,
              Marcin
              • wj_2000 Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 21:56
                m_kwiet napisał:
                > Denaturat (dawniej metanol, dziś etanol z dodatkiem pirydyny (stąd ten smród),

                Interesuję sie chemią od ponad półwiecza. Już w 51 jako dziesięciolatek miałem
                palnik spirytusowy (na denaturat). Juz wtedy (a sądze, że od zawsze) denaturat
                zwał sie alternatywnie "spirytusem skażonym". Oznaczało to (i oznacza)
                substancję będącą zasadniczo SPIRYTUSEM, czyli azeotropowym roztworem wody w
                etanolu, o stęzeniu alkoholu 95%-96%, z mikroskopijnym dodatkiem takiego, czy
                innego świństwa, nie zmieniającego właściwości tego spirytusu z punktu widzenia
                wielu zastosowań, z wyjątkiem picia. Ze względu na smród. (kiedyś dodawano cos
                co prowadziło też do wymiotów - obecnie tylko smród)
                Nie był denaturat metanolem!
                Nie jest też, jak ktoś napisał, że "metanolu nie opłaca sie produkować".
                Metanol jest tańszy od etanolu, ale jest silnie trujący i jego wprowadzenie do
                powszechnego obrotu handlowego nie wchodzi wogóle w grę.
                • m_kwiet Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 26.01.06, 10:24
                  Jeśli wierzyć tej stronce: hyperreal.info/drugs/go.to/art/106 to o dziwo
                  jest w tym wszytko tylko nie metanol, przepraszam więc za wprowadzanie w błąd...
                  Co do azeotropu... 4.5% wody / 95.5% EtOH. W denaturacie etanolu jest od 92% w
                  górę, reszta to różne syfki, jak niżej :)

                  Najczęściej jest to mieszanina:
                  1. składnika głównego:
                  - spirytusu odpadowego, zwanego tez porektyfikacyjnym, lub spirytusem III gatunku
                  Fuzle, o których mówi się, że zanieczyszczają denaturat, są tylko jednym
                  ze składników i są to alkohole wyższego rzędu.
                  Dodatkowo:
                  - etanol przechwycony przez urzędy celne
                  - spirytus posiarczynowy
                  - spirytusu surowego (skład spirytusu surowego w załączniku 2).
                  - zlewki i wypary
                  2. środka barwiącego (nie ma obowiązku dodawania środka barwiącego do denaturatu).
                  Najczęściej jest to fiolet krystaliczny.
                  3. substancji skażającej – bezwzględny obowiązek ( zgodnie z rozporządzeniem w
                  prawie
                  środków dopuszczonych do skażania alkoholu etylowego Dz.U.03.163.158, podane
                  wielkości określają minimalną ilość środka skażającego na 100 l etanolu 100%, wykaz
                  substancji wraz z ich krótka charakterystyką w załączniku nr 1)
                  Substancje skażające – jest to 38 substancji poniżej. Najczęściej używany jest
                  benzoesan denatonium zwany bitrexem substancja o odrażającym smaku i zapachu, lub
                  ogólny środek skażający zgodny z PN-C-97911, którego receptura jest nie podawana do
                  wiadomości publicznej. Ogólny środek skażający zawiera zwykle – benzen, pirydynę,
                  naftę, olej pometanowy, terpentynę. Jego celem jest zmiana smaku oraz zapachu
                  etanolu.

                  Ale, powiem szczerze, byłem święcie przekonany, że to głównie metanol...
                  I 5 lat studiów tudzież 15 lat chemicznej pasji jakoś tego nie zdołały
                  zmienić... Może dla tego, że w chemii leków denaturatu nigdy się nie używa.
                  Wszystko zawsze cz.d.a :)

                  Pozdrowionka.
            • w_r_e_d_n_y Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 23:42
              skyddad ten nick masz ...fajniejszy :-)))
            • rezoon Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 26.01.06, 03:02
              zapytaj się orlenu jak oni to robią, bo mi 45l ON poprostu zamarzło ... no i co
              im zrobisz?
      • dzikuj1 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 22:37
        ja dolewałem do baku w zimie alkoholu o wysokiej czystości,zabrudzonego tylko
        3proc zawartością octanu etylu.nie dawałem go wiele,ale nigdy nie miałem
        problemów z paliwem w baku nawet przy bardzo niskich temperaturach.
    • jan_szarwark Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 20:54
      Bez problemu możesz nalać 1/2 litra na 20 litrów nawet lepiej jest dla silnika
      przy niskich temperaturach stosować przez całą zimę wtedy spirytus absorbuje
      wodę z benzyny i się spala. Jak masz 8-10l to wlej 1/4 litra i nic się nie
      stanie, ale benzyna niezamarzła tylko zamarzła woda znajdująca się w benzynie,
      w małym otworze np w pompie lub w gaźniku.
    • sakii Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 21:16
      jak ci zamarzna benzyna, to zmień stację. beznyna nie ma prawa zamarznąć. A
      denaturat, to niech ten sprzedawca wypije.
    • dskowronski Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 25.01.06, 21:16
      Jeśli masz samochód z gaźnikiem, to lej śmiało.
      Ale jeśli masz diesla, albo benzyniaka z wtryskiem, to lepiej odżałuj i kup stosowny płyn na stacji benzynowej - sprzedawca na pewno Ci doradzi.
      P.S. To raczej nie jest kwestia tego, że benzyna "zamarzła" - poprostu masz wodę na dnie baku, a denaturat (jak każdy alkohol) wiąże wodę.
    • framberg Re: Benzyna nie zamarza 25.01.06, 21:32
      Po pierwsze benzyna nie zamarza, to znaczy nie w takiej temperaturze.
      Rzecz w tym, że w niskiej temperaturze wykrapla się lub osadza w postaci szronu
      woda z powietrza w baku, na jego wewnętrznych ścianach. Woda jest cięższa od
      benzyny więc spływa na dno. Jak ssak zaczerpnie z benzyną nieco wody to jej
      kropelka (malutka) zatyka dysze w gaźniku lub wtryskiwacze. Denaturat (może być
      również metylowy) rozpuszcza w sobie wodę a sam jest rozpylany w gaźniku czy
      wtryskiwaczach razem z rozpuszczoną w nim wodą i w towarzystwie beznzyny.
      Wystarczy wlać szklankę na bak. Jeśli są duże mrozy to można wcześniej,
      zapobiegawczo raz na miesiąc kieliszek 50 g.

      Olej napędowy też nie zamarza, przynajmniej nie cały. Krzepną i wytrącają się w
      nim parafiny. I zatykają filtry paliwa. W wyjątkowych wypadkach mogą zatkać
      sito ssaka w baku ale to się prawie nie zdaża bo są tam duże dziurki a w dieslu
      nadmiar paliwa wraca przelewem z silnika do baku i go nieco ogrzewa. Kiedyś w
      sklepach były elektryczne (12V) podgrzewacze przepływowe do paliwa. Poprawiały
      spalanie nawet w lecie. Umieszczało się je przed filtrami paliwa. Wystarczało.
      W czasach niedoborów, kiedy prawie wszyscy majsterkowali przy swych samochodach
      wiele osób miało takie cuda zamontowane (plus np. w dieslach świece płomieniowe
      w kolektorze dolotowym - produkowała je kielecka Iskra, jak jest teraz nie
      wiem).
      • moped Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 22:28
        Czyli stan techniczny pojazdow posiadanych przez Polakow na polskich drogach
        jest skandalicznie niebezpieczny.

        Co to znaczy woda w benzynie osadza sie na dnie?
        W normalnym cywilizowanym kraju jak dokonuje sie co kilka miesiecy przegladu
        samochodu u dealera lub w normalnie pracujacym zakladzie smaochodowym -
        to jedna z pierwszych czynnosci jest wlasnie zmiana
        filtra paliwowego oraz usuniecie wody z przewodow paliwowych,
        jesli wogole woda sie tam znajdzie!

        Strach jaki jest stan techniczny pojazdow na krajowych dorgach!
        Mrozy pokazuja jaka to wszystko jest lipne, kruche oraz "na wariata"
        funkcjonujace!

        Dziekuje za wyklady, to byla moja ironia.....
        • milino Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 25.01.06, 23:04
          Ale jak wiadomo w Polsce najlepiej sprawdza sie prowizorka
        • mobile5 Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 26.01.06, 00:37
          moped napisał:

          > Czyli stan techniczny pojazdow posiadanych przez Polakow na polskich drogach
          > jest skandalicznie niebezpieczny.
          >
          > Co to znaczy woda w benzynie osadza sie na dnie?
          Przeczytałeś kilka poprzednich postów, w których dobrzy ludzie tłumaczą skąd
          może się brać woda w baku i nic z tego nie zrozumiałeś. Jest to zjawisko
          fizyczne i na obszarach o dużej względnej wilgotności powietrza naturalne. Nie
          ma do tego nic wiek i stan techniczny pojazdu. Wyjazd, nawet do "Canada", nie
          czyni ("z automatu") nikogo mądrzejszym. Zaryzykują twierdzenie, że często bywa
          odwrotnie.
          • hens Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 26.01.06, 01:27
            Woda znajduje sie teoretycznie na dnie zbiornika zawsze.Denaturat miesza sie z
            wodą....... wyłącznie z wodą,- tworzy bardziej przyswajalna dla silnika
            mieszanke i nie pozwala oklejać siatki smoka, drobnymi drobinami lodu. Benzyna
            nie zamarza.W latach radosnego komunizmu nie było paliw (disel)odpornych na
            mrozy i jakos sie jezdziło."Dykta" pomaga.
        • m_kwiet Re: Mrozy Pokazaly jak Tygrysy buduja 4 RP! 26.01.06, 10:00
          Czyszczenie przewodów paliwowych i filtra nic nie da... Jeśli na dnie zbiornika
          jest woda, to będzie tam tak długo, puki coś jej nie zwiąże i zostanie
          odparowana i wydmuchana wraz ze spalinami jako para wodna, bądź puki ktoś jej
          zwyczajnie nie wyleje... Jest jeszcze trzecia możliwość - paliwo latem sie
          ogrzeje i zakładając, że jest całkowicie bezwodne, zwiąże część wody. Ale biorąc
          pod uwagę, że rozpuszczalność wody w benzynie to ok. 0.015%, to małe szanse. BTW
          - w paliwie z dodatkiem 5% etanolu rozpuszcza się ok. 0.05% wody. Kiedyś w
          zbiornikach paliwa w najniższym punkcie był wkręcany korek, mozna więc było
          spuścić zawartość do wiaderka, ew. popłukać. Teraz chyba tego się nie stosuje, a
          szkoda. A wyjęcie zbiornika upchanego często w sposób nieprawdopodobny to koszty
          i na żadnym przeglądzie nikt tego nie zrobi :((.
          Na upartego można wyjeździć paliwo do sucha i dobrać się się do baku od strony
          popmy paliwa (całkiem spory otwór przykryty pokrywką, np. pod tylnym siedzieniem
          (Xsara). Można wyjąć pompę, wyssać czymś zawartość "studzienki" w której pompa
          siedzi i mieć nadzieję, że to było to. Operacja mocno śmierdząca.

          Pozdrowionka.
      • mlodydaniel Re: Benzyna nie zamarza 26.01.06, 21:47
        framberg napisał:

        > Po pierwsze benzyna nie zamarza, to znaczy nie w takiej temperaturze.
        > Rzecz w tym, że w niskiej temperaturze wykrapla się lub osadza w postaci
        szronu
        >
        > woda z powietrza w baku, na jego wewnętrznych ścianach. Woda jest cięższa od
        > benzyny więc spływa na dno. Jak ssak zaczerpnie z benzyną nieco wody to jej
        > kropelka (malutka) zatyka dysze w gaźniku lub wtryskiwacze. Denaturat (może
        być
        >
        > również metylowy) rozpuszcza w sobie wodę a sam jest rozpylany w gaźniku czy
        > wtryskiwaczach razem z rozpuszczoną w nim wodą i w towarzystwie beznzyny.
        > Wystarczy wlać szklankę na bak. Jeśli są duże mrozy to można wcześniej,
        > zapobiegawczo raz na miesiąc kieliszek 50 g.
        >
        > Olej napędowy też nie zamarza, przynajmniej nie cały. Krzepną i wytrącają się
        w
        >
        > nim parafiny. I zatykają filtry paliwa. W wyjątkowych wypadkach mogą zatkać
        > sito ssaka w baku ale to się prawie nie zdaża bo są tam duże dziurki a w
        dieslu
        >
        > nadmiar paliwa wraca przelewem z silnika do baku i go nieco ogrzewa. Kiedyś w
        > sklepach były elektryczne (12V) podgrzewacze przepływowe do paliwa.
        Poprawiały
        > spalanie nawet w lecie. Umieszczało się je przed filtrami paliwa.
        Wystarczało.
        > W czasach niedoborów, kiedy prawie wszyscy majsterkowali przy swych
        samochodach
        >
        > wiele osób miało takie cuda zamontowane (plus np. w dieslach świece
        płomieniowe
        >
        > w kolektorze dolotowym - produkowała je kielecka Iskra, jak jest teraz nie
        > wiem).
        Zamarza chyba w temp -35.
    • anders76 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 26.01.06, 10:22
      Posty tłumaczące zjawisko zasadniczo wyjaśniają sprawę. Z terenu Skandynawi
      chciałbym dodać 2 sprawy.
      1.Zapobiegać wykraplaniu sie wilgoci z powietrza z zbiorniku można tankując
      zawsze do pełna.
      Domieszka alkoholu, jakikolwiek by nie był , do 25% objętościowych paliwa nie
      wpływa negatywnie na jego pracę. Potem trzeba by przeregulować skład mieszanki
      paliwowo powietrznej (alkohol jest silniejszym paliwem !), w Szwecji są tysiące
      samochodów idących na mieszance 85% gorzałki i żadnych problemów silnikowych nie
      ma, za to 20 % więcej mocy.
      2. Norwedzy badali zjawisko dokładnie i zalecaja 1/2 l alkoholu na pełen
      zbiornik co 4, 5 tankowań. Więcej nie trzeba w warunkach norweskich.

      No i nigdy, przenigdy nie słyszałem, żeby z ramach serwisu ktoś usuwał wodę ze
      zbiornika, do tego jest właśnie alkohol stosowany przez kierowcę.
      Życzę przyjemnych zimowych jazd.
    • leszek.st37 Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 26.01.06, 10:25
      To stary sposób na wiązanie wody w baku . Nie ma zamarzniętej
      benzyny , jest zamarznięta woda w najniższej części baku.
      • attache1974 W 100 % pomaga - przetestowane na nowej foce 26.01.06, 11:55
        U mnie było tak mrozki po 10,15,20 stopni autko pali lepiej niż w lato. Na
        wieczór zajechałem zatankować benzynę (było -24 stopnie) zalałem na 3/4 baku.
        Rano po nocce przy mrozie rzędu -31 rozrusznik kręcił (prądu było aż nadto) ale
        foka nie odpaliła (musiała wykroplić się para wodna od różnicy temperatur
        pomiędzy wachą w zbiorniku podziemnym a tą w baku samochodu) - w południe na
        słońcu dawaj linkę - 50 metrów kręcenia i odpaliła - chodziła na 3 garach ale
        po rozgrzaniu nie było problemu. Dolałem środka na wiązanie wody (Liquy molly -
        czy jakoś tak - 0,5 litra za 50 pln stężenie 10 ml na 10 litrów paliwa) -
        wypaliłem paliwo do 1/4 pojemności zbiornika - dolałem z innej stacji do pełna
        95 - i śmigałem przy -28 stopniach.
    • ja-kub Czy pomoże też na już zamarźniętą wodę? 26.01.06, 12:08
      Ok, przeczytałem wszystko ale nie było bezpośredniej odpowiedzi na jedną żecz -
      czy dodanie tego płynu alkocholowego (wlałem przedwczoraj, dzisiaj zobaczymy..)
      do baku auta w którym już dawno woda zamarzła, też pomoże?
      Alkohol rozpuści nawet wodę w niepłynnym stanie skupienia?
      • attache1974 Zależy jakie stężenie wody 26.01.06, 14:42
        Logika mówi że jeśli masz filterek zaszpejowany :) lodem na amen to pompa
        pompuje sobie coś co i tak nie dojdzie do filtra paliwa.
        Jeśli natomiast na przykład filterek paliwa jest po prostu lekko przydławiony
        zamarźniętą wodą to benzynka pompowana przez pompę po dolaniu specyfiku dojdzie
        do filtra i go przeczyści (odmrozi).
        Nie wiem jak czułe są samochodzy na spadek ciśnienia paliwa - u mnie pomogło
        choć z rana nie chciał zapalić ale nie wiem jak bardzo filterek był zapchany
        paliwem z zamarźniętą wodą.

        Wyobraźnia podpowiada że jak filtr paliwa jest jedną bryłą lodu to jest już za
        późno, a w innych przypadkach zapewne pomoże.
      • accelix Re: Czy pomoże też na już zamarźniętą wodę? 27.01.06, 09:44
        Wczoraj sprawdzaliśmy - 0,5 litra denaturatu do ok. 15 litrów paliwa. Nie
        pomogło (po 2 h. czekania). Może potrzeba dłużej poczekać? (np. do roztopów? :)))

        Pozdrawiam,
        Accelix.
      • mobile5 Re: Czy pomoże też na już zamarźniętą wodę? 27.01.06, 10:00
        Lód ma wysokie ciepło topnienia, w temperaturze 273K ma ono wartość 334,8kJ/kg.
        Tak więc samo polanie lodu spirytusem, niewiele pomoże.
    • callafior Re: Denaturat do zamarzniętej benzyny? 26.01.06, 16:00
      Tak się robi jak w benzynie jest woda - denaturat to alkohol czyli
      rozpuszczalnik amfifilowy, czyli taki który rozpuszcza i substancje polarne (np.
      wodę) i "oleiste" (hydrofobowe). Można tak robić jenak w przypadku starszych,
      mniej precyzyjnych silników, ale też ostrożnie. Myślę, że nie więcej jak
      100ml/10 l benzyny. Ale to raczej tylko w szczególnych przypadkach, takie
      eksperymenty mimo wszystko niszczą silnik, no chyba, że do poloneza czy malucha
      (tam już bardziej od fabryki zepsuć nie można;)).
      • moped Hej tygrysy, w waszych glowach nie jest pokoleji:) 26.01.06, 22:42
        Ludzie, wy jestescie tak napieprzeni swoja glupota,
        do was nie dochodza slowa ironi oraz zgryzliwej satyry...
        wy swoje dalej uparcie, wyklady, alkohol, denaturat,
        i dalej wspominacie swoje lata prymitywnego zycia z okresu PRL.

        Czy wy nie widzicie dalej jak sami sie oglupiacie swoim zadufaniem
        w wyzszosc otrzymywanych serwisow od zakladow, ktore powinny wam udzielac
        uslugi na cywilizowanym poziomie XXI wieku...
        Jak jestescie glupolami tak dalej bedziecie glupolami..
        Nawet ironia zgryzliwa nie pomoze wam kapuscianym glowom...

        Nota bene moped to nie jakis tam skyddad...tylko moped..
        A jesli moped jest stad czy z stamtad to nie jest wazne skad on jest...
        wazne, ze dalej glupoty trzepiecie...wiec jak sie nic nie zmienilo
        w waszych glowach z PRL-u tak dalej zyjecie na tym samym prymitywnym poziomie,
        na poziomie sznurka ...i denaturatu!!!!

        Czy wy nie widzicie jak sami sie w butelke durnoty napedzacie....

        I przestancie pisac do mnie jakies swoje wyklady...
        wiem, wy wszystko najlepiej wiecie.
        Kazdy inny z obcego krsaju, ba nawet mieszkajacy wszyscy po za Polska to idioci

        ...ale Polak "madry" jak zawsze byl przed i jest po szkodzie :))))

        NIc sie nie zmienilo od wiekow...

        z mopedowym pozdrowieniem :)))))
        • mobile5 Re: Hej tygrysy, w waszych glowach nie jest pokol 26.01.06, 23:19
          moped napisał:
          > Nota bene moped to nie jakis tam skyddad...tylko moped..

          Nieładnie, zwłaszcza w kontekście tego:

          "moped napisał:
          Skyddad...
          Pisza dalej ...czytam z fascynacja...wiesz dlaczego?
          Poniewaz te nasze wedrowki z Geofizyka pozwolily poznac kraj od podszewki.
          Malo kto znal Polske w tamtych czasach jak my z sejsmiki.

          Sciskam,
          Mopedzinski..."
          • moped Skyddad jest wporzadku czlowiek :))) 27.01.06, 00:04
            no wlasnie, zeby do twojej glowy doszlo,
            ze moped to nie jakis tam skyddad,
            ktoremu chcecie dac do zrozumienia ze uzywa podwojnego nicka...

            A wracajac do tego wpisu...widzisz czlowieku....
            w glowach oraz mysleniu rodakow nic sie nie zmienilo...
            a to juz ponad 40 lat!

            Ze tez chce sie tobie siedzie ci dochodzic...kto to jest ten moped?
            Zapytaj - to ci powiem kim jestem!

            • mobile5 Re: Skyddad jest wporzadku czlowiek :))) 27.01.06, 00:10
              > Ze tez chce sie tobie siedzie ci dochodzic...kto to jest ten moped?
              > Zapytaj - to ci powiem kim jestem!

              Skąd taki pomysł? Nie jestem ciekawski.
              • moped Re: Skyddad jest wporzadku czlowiek :))) 27.01.06, 00:19
                no ale jednak znalazles kiedys wypowiedzane moje slowa
                do skyddad....
                o ile sie nie myle pod militaria:))))

                "daj se spokoj, kup se siana"
                get a life :))))

                • mobile5 Re: Skyddad jest wporzadku czlowiek :))) 27.01.06, 00:26
                  moped napisał:

                  > no ale jednak znalazles kiedys wypowiedzane moje slowa
                  > do skyddad....
                  > o ile sie nie myle pod militaria:))))
                  >
                  > "daj se spokoj, kup se siana"
                  > get a life :))))
                  >
                  Nie.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=23655286&a=24153927
                  Chociaż militaria też przeglądam. W końcu teraz technika zaczyna się w armii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka