emes-nju
07.02.06, 14:36
W TV trabili, ze policja wezmie sie za czolgistow odsniezajacych w autach tylko kawalek przedniej szyby. Oczywiscie tylko trabili... Idea sluszna, a wychodzi ja zwykle.
Dzis, w czasie mozolnego dojazdu do pracy, naogladalem sie samochodow w 10 cm warstwa sniegu na wszystkich poziomych i skosnych powierzchniach. Naogladalem sie tez wstydliwych, ktory sa tak niesmiali, ze, po odsniezeniu szyb, nie odsniezali swiatel. Jak oni sobie radza z problemem swiatel jak nie ma sniegu!? Raz zaskoczyla mnie zaspa, ktora postanowila wlaczyc sie do ruchu :-) Gosc byl klinicznym przypadkiem czolgisty. Wsiadl (wtedy odsniezyla sie lewa przednia szyba), machnal przednimi wycieraczkami (przy tej ilosci sniegu malo skuteczne) i ruszyl.
W czasie dwugodzinnej jazdy nie widzialem ani jednego radiowozu. A chlopcy mieliby uzywanie. Nawet radaru nie musieliby wyciagac ;-)